Dodaj do ulubionych

I co teraz? Pomozcie

24.09.04, 19:09
Witam po dosc długiej nieobecnosci na forum. mam do Was moi drodzy pytanie
dotyczace oczywiscie zdrowia a mianowicie moja corcia własnie walczy z jakims
przeziebieniem , które to zaczeło sie wczoraj lekkim pokasływaniem (suchy
kaszel). Dzisiaj popołudniu pojawił sie katarek ale jeszcze taki dziwny bo z
nosa sie nie leje ani nie jest nos zatkany ale co jakis czas corka wysmarkuje
takie glutowate (przepr. za to okreslenie) kozuchy. Wyglada na to ze to sie
dopiero rozwija zaczyna kichac. Ponadto goraczki nie ma , gardło lekko
zaczerwienione i jak mowi dziecko troszke go czuje ale nie jest to
bol.Telefonicznie kontaktuje sie z homeopata który zalecił na pierwszy rzut
Osciloccocinum po poł fiolki 4 razy dziennie .(trzy dawki juz za nami).
Ponadto polecono mi zakupic tkie oto leki Rumex 15 CH, Belladonne 30CH oraz
Nux Vomica 15CH. I teraz nie wiem co z tych leków mozna jeszcze podac przy
objawach opisanych powyzej i czy wogole na chwile obecna powinnam cos
dodatkowo podawac.aha i prosze powiedzcie kiedy powinno sie (przy jakich
objawach)stosowac te leki?
Czy poprzestac na razie oa Oscillococinum i jak długo?

Musze zaznaczyc ze te leki były zasugerowane poniewaz objawy były trudne do
okreslenia( jak mowie przeziebienie jest w fazie rozwijania sie) ciagle
ajkies nowe rzeczy dochodza jak chocby katar, poki co jescze nie tak bardzo
uciązliwy.
I jescze jedna bardzo wazna rzecz i zwiazane z tym pytanie:
Dziecko dostało w lipcu swoj LEK KONSTYTUCYJNY Pulsatilla 200 CH od tego
czasu dostała go 4 razy po dawce, teraz podaje go corce raz na 3,4
tygodnie.Widze zmiany w sposobie przechodzenia katarów chociazby (bo to była
jej bolaczka) i do tego były okropne kaszle suche , męczace. teraz jest to
pierwszy raz od podania leku kiedy zaczeła troche kaszlec.Wydaje mi sie ze
kaszel jest spowodowany wydzielina spływająca po ściankach gardła.
I teraz pytanie:
Czy powinnam podac dziecku lek konstytucyjny rozpuszczony w wodzie w tej
sytuacji > Jezeli tak to jak długo i jak często?
Z gory dziekuje za porade
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • beba2 Re: I co teraz? Pomozcie 24.09.04, 19:35
      Matko Boska !!!!!!
      Czy te dzisiejsze leki zalecił ten sam homeopata, ktory dobrał konstytucję ???
      Nie podawaj nic z tych lekow ( pal sześć oscillo, nie zawadzi). Ale sibciutko
      rozpuść 5 kulek Pulsatilli w szklance wody i podawaj po łyżeczce ( łyczku) co
      godzinę.
      Bez metalowych przedmiotów to rozpuszczanie, czyli plastikowa łyżeczka i
      zamelduj się za jakiś czas.
      • cortina2 Re: I co teraz? Pomozcie 24.09.04, 20:06
        Dzieki beba za szybka odpowiedz . Powiem ci ze te leki polecił mi ten sam
        homeopata co konstytucje ale jak wspomniałam to sa porady tylko telefoniczne
        niestety. Nie znam sie na homeopatii i niestety nie wiem co robic w nagłych
        przypadkach.
        Chciałam jeszcze napisac o tym jak moje dziecko (7 lat) zareagowała na lek
        konstytucyjny , jak wspomniałam miała okropne cignace sie w nieskonczonosc
        kaszle suche meczace zwłaszcza podczas snu (noca) i katary przewaznie geste
        ropne trwajace nawet 3 tygodnie. Do tego gronkoweic w nosie i do pary
        paciorkowiec . W ostatnim roku jeszcze przedszkolnym corka chorowała non stop,
        po drodze przezylismy wyciecei migdałków bo mało sie nie udusila tak chrapała.
        Dlatego zainteresowałm sie homeopatią podając jej w lipcu pierwsz dawke (3
        kuleczki). Reakcja na lek w pierwszych dwoch tygodniach nie dziło sie nic, po
        dwoch tygodnich kolejan dawka i pojawiła sie jakas taka dziwna wysypka (
        dosłownie 5 krostek na twarzy i rączce) długo schodziły i troszke
        swedziałay.Pojawił sie katar ale trwał 2. 3 dzni , zadnego kaszlu tylko duzo
        kichania i po strachy troche wody sie wylało z noska.potem kolejan dawka
        Pulsatilli i po jakims czsi kolejny katar taki sam dwa dni lała sie woda , duzo
        kichania i potem pojawiła sie taki dziwny katar w postaci przysychajacych
        kozuch do nosa , wystarczyło sie wysmarkac dwa razy dziennie i po sprawie .Ale
        mineły kolejne dzni i kozuchy wstretne nie chciałyn sie wyniesc z nochala
        ciagle przeszkadzały takie suche troszke blokowały nos. I co sie zaczeło?
        Krwotoki z nosa nawet dwa razy dziennie samoistnie.trwało to moze dwa
        tygodnie , oczywiscie zadzwoniłam do homeopaty i polecono mi podawac Ferum
        Metalicum przez tydzien , krwotoki troszke sie uspokoiły, potem f. metalicum
        podawałm jescze raz w tygodniu. Ale sprawa zaschychajacych "kozuchów" ze tak no
        nazwe pozostała , nie było to moze uciazliwe ale była to rzecz dla mnie nowa.A
        co do tych ktwotoków to córak wczesniej przed zazywaniem leków homeopatycznych
        czasami podczas tych swoich katarów miała lekkie krwawienia ale sporadycznie i
        nie zawsze . A teraz to az mnie zatkało jak mozna tak czesto krwawic.No a
        obecnie to juz pisałam jak to wyglada pojawiło sie przeziębienie. i te
        pozasychane kozy w nosie zaczęły sie same wysmarkiwac bo w nosie zrobiło sie
        wilgotno. I tak po krotce to wygladało.
        No dobra to znaczy ze Pulsatilla do wody i po łyzeczce co godzine . tylko
        prosze powiedzcie mi dobrzy ludkowie jak długo , czy jak bedzie lepiej to
        zwiekszyc odstepy czasowe?
        I jeszcze jedno a jak pojawi sie silny kaszel np. w nocy to tez nic nie podawac
        wiecej?
        Pozdrawiam
        • beba2 Re: I co teraz? Pomozcie 24.09.04, 20:20
          Na mój kubusiowopuchatkowy rozumek to tak:
          Pulsatilla dobrze zadziałała.
          Krwotoki mogły byc spowodowane zbyt częstym powtarzaniem dawek. Ja bym już
          więcej nie podawała powtórnych.
          W czasie krwotokow wystarczyło podać pulsatillę z wody, a nie mieszać z ferrum.
          A teraz dobrze godosz - pulsatilla z wody, obserwujesz dziecko, zdajesz relację
          i zwiekszasz odstępy pomiedzy dawkami w miarę poprawy.
          Mnie się zdaje, ze nie powinno być silnego kaszlu, ale jakby, to też tylko
          pulsatilla.
          Trzym się.

          Ale ja nie lekarz, to se ino tak gdybam. Moze wcale nie mam racji. Ale nie
          macie wyjścia...bo jestem tu dziś sama i musicie mnie słuchać, hehehehe
          • cortina2 Re: I co teraz? Pomozcie 25.09.04, 10:04
            Dzieki Ci beba za dobre rady noc mineła spokojnie ,bez kaszlu . Katar sie
            nasilił i troche leci z nosa i duzo kichania przy tym . Ogólnie dziecko w
            dobrej formie , bez gorączki troche pokaszluje ale sporadycznie. Pulsatilla z
            wody podawana poki co w odstepach godzinnych.
            A tak na marginesie to co sie stało ze Ty sama wczoraj byłas>?Wszyscy tacy
            zajeci? Co sie dzieje?
            Pozdrawiam
            • very_martini Re: I co teraz? Pomozcie 25.09.04, 11:22
              Oj, zajęci, wszystko spada na porośnięte czarnymi kędzierzawymi kłakami ramiona
              Beby, ale ja obiecuję poprawę od przyszłego tygodnia, choć w porównaniu z
              częstotliwością mojej bytności tutaj w ciągu ostatnich kilku miesięcy będzie to
              raczej pogorszenie. Październik idzie, a ja cholernie lubię moją szkołę i
              nawtykałam sobie do planu setki godzin dodatkowych zajęć:P
              Ale Was nie opuszczę.

              16%VOL
              22%VAT

              Takie tam... Forum homeopatia
              • beba2 Re: I co teraz? Pomozcie 25.09.04, 11:30
                very_martini napisała:

                > Oj, zajęci, wszystko spada na porośnięte czarnymi kędzierzawymi kłakami
                ramiona
                >
                > Beby,
                Tak Martini, bo ja w ogóle jestem Murzynką, z owłosionymi plecami
    • cortina2 Re: I co teraz? Pomozcie 26.09.04, 13:04
      Moi drodzy a ja dalej w temacie mojego dziecka podaje jej co godzinke
      Pulsatille z wody ale dzisiejsza noc była kiepsak bo dziecko zaraz po połozeniu
      do łózka zaczeło kaszlec no wiec pobiegłam po nawilzacz taki na proad
      załaczyłam jej w pokoju i dopierp wtedy przestała . Po wyłaczeniu go znowu
      zaczynała pokasływac . rano odkaszlneła sobie takim wilgotnym "czyms" co
      zebrało sie w gardle. Do tej pory pary razy kaszlneła i kichnęła smarka chyba
      troche mniej niz wczoraj , tzn moze juz tak jej nie leci z nos.
      Co mnie martwi to ten kaszel, boje sie ze moze przejsc w ten znany mi
      przewlekły okropny , napadowy. Upierdliwy szczególnie w nocy.

      Powiedzcie mi proszę jak długo moge podawac Pulsatille i czy rzeczywiscie mam
      tylko sie do niej ograniczyc jak nie bedzie poprawy np do jutra czy pojutrza.??

      Aha i jeszcze jedno mam zrobiony taki syropek z mleczu : robi sie go z zółtych
      kwiatków i cukru . Podaje go córce pare razy dzinnie podobno jest swietny na
      kaszel i ogólnie na przeziebiebie.mam nadzieje ze taki naturalny specyfik "nie
      przeszkadza" w leczeniu homeopatycznym ?:)
      Pozdrawiam wszystkich zapracowanych i tych co trwaja na posterunku:))
      • beba2 Re: I co teraz? Pomozcie 26.09.04, 13:58
        Nie wiem co kulki powiedzą na mleczyk, ale ja bym powiedziała - nie.
        Nie wygląda na to, zebyscie mieli stan ostry , więc pulsatilkę z wody -
        rzadziej! Ze trzy razy dziennie może.
        Jesli po dwóch dniach się nie pogorszy, to już znaczy, że jest lepiej.
        A to, ze pojawi się wilgotny kaszel, to nic nie szkodzi - niech się dziecko
        pozbywa tej zalegajacej wydzielinki - kaszląc wlaśnie.
        Upierdliwy to jest suchy kaszel, zwłaszcza jak nie chce się zmienić w wilgotny
        i męczy nieproduktywnie.
        Bądź dobrej myśli.
        • cortina2 Re: I co teraz? Pomozcie 26.09.04, 17:28
          tak masz racje beba znam te suche kaszle bardzo dobrze , bo jak juz pisałam
          corka potrafiła tak kaszlec i dwa miesiace ciagiem a szczegolnie noca.teraz
          tez kaszel nie do konca jest produktywny w nocy raczej suchy, tylko rano daje
          sie te okropienstwo w gardle odkaszlnac.
          Jestem dobrej mysli i dzieki za porady .
          Zobaczymy jaka bedzie ta nocka , moze sie obedzie juz bez nawilzacza , swoja
          droga strasznie ta maszyna hałasuje....
          Pozdrowioenia
          • beba2 Re: I co teraz? Pomozcie 26.09.04, 20:43
            Nie rezygnuj z nawilżacza! I oklepuj dziecko. Wiesz jak sie to robi???
            • cortina2 Re: I co teraz? Pomozcie 27.09.04, 08:15
              Witam beba
              Noc minęła dzieki Bogu bez kaszlu a nawilzacz burczał pre godzin - to jednak
              jest swietna rzecz, bo widze jak pomaga w oddychaniu mojemu dziecku.
              W dalszym ciagu podaje Pulsatille z wody ale rzadziej .
              Co do oklepywania to chyba wiem jak to sie robi poniewaz tyle juz chorob
              przeszlismy ze nie raz ja klepałam i naobracałam na wszystkie strony . Kłade ja
              na kolanch , głowa musi byc nizej niz tułów i wtedy klepie jej plecki i boczki
              od dołu pleców do góry. Chyba dobrze co? Po takim zabiegu wszystko jej spływa
              do noska i duzo wysmarkuje.

              Aha jeszcze jedno bardzo ciesze sie ze zdecydowałam sie na leki homeopatyczne a
              dlatego ze wczoraj u corki katarek prawie juz nie leciał a był to dopiero 3
              dzień . Mam nadzieje ze opanujemy to do konca , a poki co to dzisiaj juz
              podszła do szkoły.:)
              Pozdrawiam i dziekuje beba.
              Oczywiscie nie omieszkam poradzic sie jak bede potrzebowała ok?:))
              Aga
              • beba2 Re: I co teraz? Pomozcie 27.09.04, 09:16
                Hej Cortina - fachowa jesteś w oklepywaniu :) Chodzi po prostu, zeby bylo
                skuteczne, a jak widać że wszystko spływa, to jest skuteczne :)
                mam nadzieję, ze będzie dobrze, trzymajcie się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka