gddkia 03.02.05, 14:18 Witam, co mili Państwo sądzicie o testach na alergię pt.BIOREZONANS??? Czy odczulanie nie przeszkadza w działaniu terapii homeopatycznej? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gddkia Re: Biorezonans i odczulanie 07.02.05, 13:54 Czy nikt nie ma zdania na ten temat? Odpowiedz Link
very_martini Re: Biorezonans i odczulanie 07.02.05, 13:58 Gdybym miała, to bym wpisała:) 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link
mqo Re: Biorezonans i odczulanie 07.02.05, 15:06 Moje dziecko jest w trakcie odczulania,więc za duzo w tej chwili nie moge powiedzieć;)Ale słyszałam na ten temat bardzo duzo pozytywnych opinii. Kilku moich znajomych ,którzy poddali sie odczulaniu przez biorezonans stwierdziło ,że ten własnie sposób im pomógł.Oczywiscie wiele osób uważa,że jest to nieskuteczna metoda. Ważne jest ,żeby po każdym odczulaniu wypić do 2l wody i unikac alergenu przez 3 tygodnie.Czekam na efekty i mam ndzieję,że wszystko sie uda:) Dzis na odczulaniu spotkałam mamę z 5letnim dzieckiem,które było uczulone m.in. na wodę! Do kapania i spożywania tylko woda mineralna, w tej chwili po odczuleniu używaja wody z kranu,a wcześniej dziecko miało swedzace ,czerwone zmiany na skórze.Hmm..., chyba coś w tym jest.Czas pokaże:) Odpowiedz Link
julamimi Re: Biorezonans i odczulanie 07.02.05, 15:29 ja tylko gwoli scislosci - uczulenie na wode czy na chlor tudziez inne 'ulepszacze'? kranowka, a juz warszawska na pewno, jest niestety nafaszerowana chemia :( pozdr Odpowiedz Link
mqo Re: Biorezonans i odczulanie 07.02.05, 15:42 no tak oczywiście na "dodatki" które się w niej znajdują;) Odpowiedz Link
flaska Re: Biorezonans i odczulanie 08.02.05, 03:04 Ja zdanie mniej więcej mam , ale to zależy czy chcesz odczulać dziecko czy doroslego... Odpowiedz Link
basia-pieguska Re: Biorezonans i odczulanie 18.02.05, 10:08 ja bylam wczoraj z corka pierwszy raz na odczulaniu, nie jestem przekonana do tej metody, ale tez znam pare osob ktorym pomogla. Tylko jestem zdziwona tymi 2 litrami wody, mi nic o tym nie mowiono, dostalam tylko kropleki z woda, ktore mam dawac 3 razy dziennie przez cale odczulanie i oczywiscie unikanie alergenu prze 5 tyg, bo my odczualmy na dwa skladniki mleka Odpowiedz Link
mqo Re: Biorezonans i odczulanie 18.02.05, 13:38 hmm... to dziwne,że nie wspomnieli Ci o wodzie? Nawet,gdzy szukałam informacji w internecie na temat biorezonansu,to zawsze było podkreślane aby wypić ok.1,5- 2l? Odpowiedz Link
iwonagl Re: Biorezonans i odczulanie 08.02.05, 10:12 jeśli chcesz leczyć u homeopaty i dczulać to bez sensu bo homeopatę nie interesuje na co dziecko jest uczulone on leczy cały organizm to po co to odczulanie Odpowiedz Link
gddkia Re: Biorezonans i odczulanie 08.02.05, 10:31 I o tego typu odpowiedź mi "chodziło". Czyli albo jedno, albo drugie. Też mi się wydaje, tylko, że zaczynam wątpić w homeopatię - niestety na poważnie. Odpowiedz Link
asia_z Re: Biorezonans i odczulanie 15.02.05, 23:33 moze warto zmienic lekarza :) ja zwatpilam w biorezonans po dwoch probach,a homeo pomogla :) a. Odpowiedz Link
pepa702 Re: Biorezonans i odczulanie 16.02.05, 00:14 To jest klasyczne robienie w bambuko naiwnych, paranaukowy bełkot i to jeszcze za dużą kasę. Polega to na wmówieniu "pacjentowi" że jest uczulony np. na marchewkę, szczypiorek lub coca-colę i wyciągnięciu pieniędzy za rzekome odczulenie. Podobnie skuteczne są inne magnetroniki, magawatotroniki, bioświgle- migle, zawsze mozna powiedzieć że pacjent był sceptycznie nastawiony i nie podziałało... Sama znam przypadek, gdy wmawiano mi że pena osoba została skutecznie wyleczona, a ja po rozmowie z nią dowiedzałam się że tak naprawdę to ona zrezygnowała, bo nie było efektów (oprócz finansowych). Odpowiedz Link
basia-pieguska Re: Biorezonans i odczulanie 18.02.05, 10:04 pepa702 napisała: > To jest klasyczne robienie w bambuko naiwnych, paranaukowy bełkot i to jeszcze > za dużą kasę. zawsze mozna powiedzieć że pacjent był sceptycznie nastawiony i nie > podziałało... Nie wiem jak daleko jest od biorezonansu do bioenergoterapii, ale chce ci cos opowiedzic. Kilka lat temu leczylam sie dosc powaznie na sprawy kobiece, bralam duzo hormonow, po ktorych czulam sie beznadziejnie i na dodatek leczenie nic nie dawalo. Jak juz mialam skierowanie do szpitala na operacje w reke wpadlo mi szmatlawe pismo, w ktorym opisywano przypadki cudownego uzdrowiania przez bioenergoterapeute. Oczywiscie w to nie wierzylam, ale pomyslalam ze nie mam nic do stracenia i sprobuje, bo akurat byl z mojegpo miasta. Umowilam sie przez telefon, uprzedzilam ze bede pierwszy raz i nie wiem o co w tym wszystkim chodzi. Na samej wizycie utwierdzialam sie tylko w przekonaniu ze to wielka lipa. Mialam czuc jakies cieplo, ktorego nie czulam, bioenergoterapeuta byl niezadowolony z mojego sceptycznego nastwienia, w koncu zarzucil mi ze przyszlam w czarnych spodnaich, a ten kolor odbija jego energie. Zasmialam mu sie w twarz, prawie sie poklocililismy, ale na nastepna wizyte zalozylam jasne dzinsy, wtedy mi powiedzial ze sa zbyt obcisle! Juz wiedzialam ze nic z tego nie bedzie, na nastepna wizyte juz nie poszlam. Ale za to poszlam do swojego gina zrobic USG i wiesz co? nie mialam juz po co isc do szpitala. Odpowiedz Link
papryca Re: Biorezonans i odczulanie 17.02.05, 11:03 Dzień dobry. Nowa tu jestem. I chętnie podzielę się swoimi pozytywnymi doświadczeniami zarówno z homeopatii jak i biorezonansu. Zarówno ja, jak i cała rodzina - z kotami włącznie leczymy się wyłącznie w ten sposób. Pierwszym pacjentem biorezonansu była moja kota. W ubiegłym roku okazało się, że ma uczulenie na białko jaja. Odczulenie trzyma po dziś dzień. W styczniu tego roku przebadana okazała się być uczulona na: płyn ajax, krem do rąk avon, żel do kąpieli, chusteczki domestos, a także pszenicę, choinkę. Na dokładkę candida w jelitach. Kończymy właśnie homeopatyczną kurację anty- candidową i będziemy sukcesywnie odczulać. Widac niesamowitą poprawę. Zagoiły się charakterystyczne rany na szyi, kota jest żywa, wszędzie jej pełno i co najdziwniejsze - pachnie jak toaletowe mydełko hihi. Co do homeopatii: po 8 latech męczenia się z medycyną konwencjonalną w temacie braku progesteronu w organizmie i wypryskami na twarzy niewiadomego pochodzenia (żaden tam trądzik!) w 3 roku leczenia homeopatycznego zaczęłam wyglądać jak człowiek. Zmiana była niesamowita! Cykle mam w miarę normalne i nikt patrząc na mnie nie wierzy, że miałam takie problemy ze skórą. Poza tym: jak mi się napatoczy katar to w 3 dni go nie ma. A tak na marginesie - jeżeli ktoś uważa, że wszystko poza dużą pigułą na dużą chorobę i małą pigułą na małą chorobę to bujda na resorach - coż w jego rzeczywistości to absolutna prawda. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
beba2 Re: Biorezonans i odczulanie 18.02.05, 10:26 Hej, Papryca, a w jaki sposób byłas leczona? Czym i gdzie? Opowiadaj. Odpowiedz Link
papryca Re: Biorezonans i odczulanie 19.02.05, 20:59 Miejsce: Warszawa, gabinet dr Radwanowskiej - Amejgag Czym - z tym juz gorzej, bo lekarstwa otrzymywałam na miejscu, od pani doktor, po wyłuszczeniu objawów i odpowiadaniu na dłuugi szereg pytań, również nietypowych typu czy wolę pić zimne czy ciepłe, w jakiej pozycji spię, o której się najlepiej czuję, czy wolę konfrontację czy unikanie etc, etc, etc - po pierwszej wizycie czułam się jak po bardzo poważnym interview hehe i nauczyłam się notować wszelakie objawy i nieprawidłowości, żeby być przygotowaną na wszystko ;) Za każdym razem dostawałam gotowe porcje leku, jeżeli była potrzeba brania go przez dłuższy czas i tylko potencjał był napisany, a jeśli były to krople to rozrobione. Więc nawet nie wiem niestety :( Prosiłam tylko, żeby zanotowała w karcie, żeby mi nigdy nie dawać tego paskudztwa ze świeżo zamordowanej kaczki tudzież pozyskanego w podobny sposób (ja wegetarianka). Pomagało powoli ale skutecznie, czasem jak mi się system rozreguluje (co niestety sie zdarza przy np. jakimś mega-stresie) to dzwonię, idę, dostaję leki i jest ok. Dwa lata z rzędu w tym samym czasie - przełom pażdziernika i listopada zapadałam na dosyć mało przyjemną anginę i byłam z niej wyciągana w 2 - 3 dni. Też niestety nie wiem czym. Ostatni katar miałam w ubiegłym tygodniu przez 3 dni. Wzięłam dawkę leku z zapasu ostatniej wizyty - pół do ust, pół z wody przez cały dzień. A na łzawieniu oczy euphasia 30H. Wystarczyło. Co zaś do kota - na candidę dostała albicansan 3 krople raz dziennie przez jedzeniem przez półtora miesiąca. Odpowiedz Link