Dodaj do ulubionych

efekty uboczne

30.09.05, 22:07
Odkad zaczelam podawać trzylatkowi poumon histamine stał się tak nerwowy, że
trudno było z nim wytrzymać.........dostał także ogromnego apetytu i średnio
co godzine był głodny.po odstawieniu leku objawy ustapiły 9po kilku
dniach)...........pediatra zalecila, aby podawać poumon przez dwa tygodnie )
po 5 granulek), a potem raz w tygodniu.......ja jednak, za namową innego
homeopaty konynuowałam podawanie raz dziennie.......co o tym sądzicie ? Czy
lek mu po prostu nie "podszedł" czy tez dawki były nieodpowiednie ? Czy
któraś z Was miała do czynienia z takimi skutkami ubocznymi ?
Obserwuj wątek
    • granna Re: efekty uboczne 01.10.05, 10:54
      Jeśli w kwestii alergii była poprawa to najprawdopodobniej doszło do próby
      lekowej. operowanie pojęciem skutki uboczne nie jest wlasciwe :) Za częste
      podawanie wywołało objawy, które powinnno leczyc. Tak w skrócie myślę, po takim
      krótkim opisie.
      I jeszcze jedna uwaga mi sie nasunęła. Podając lek należy obserwowac reakcję,
      zmniejszać częstotliwość w miarę ustępowania dolegliwości. Zakładanie, że sie
      będzie przez jakis czas podawać "tak" a potem "tak" niezależnie od reakcji
      organizmu może właśnie prowadzic do takich efektów. Czy ten drugi lekarz
      oglądał dziecko?
    • very_martini Re: efekty uboczne 01.10.05, 11:07
      Dla mnie to ewidentne tłumienie i koniec. Już piszę - zasadą homeopatii jest, że
      choróbsko - każde - dąży do wylezienia na zewnątrz, bo jeśli zostanie w środku,
      to najprawdopodobniej rzuci się na emocje - w jakikolwiek sposób. A z kolei z
      problemów z emocjami może się wykluć kolejne choróbsko. Dlatego homeopaci są
      przeciwni lekom konwencjonalnym, szczególnie tym na alergię, bo one właśnie
      tłumią, czyli spychają objawy do środka. Niestety, leki homeopatyczne też
      potrafią działać w ten sposób.
      Nie wiem, czy do końca dobrze zrozumiałam: jak podajesz lek, to nie ma alergii,
      ale jest problem z nerwami, a jak odstawiasz lek, to wszystko wraca do stanu
      wyjściowego? Można się zastanawiać, czy to nie jest próba lekowa, czyli zły lek,
      ale skoro nie ma kataru, to moim zdaniem to nie to. Według mnie to tłumienie i
      koniec.
      Czy przed zaordynowaniem leku był przeprowadzony wywiad?

      16%VOL
      22%VAT
      • granna Re: efekty uboczne 01.10.05, 14:35
        MArtini ja zrozumiałam,ze jak podaje lek to jest problem z nerwami i apetytem a
        jak odstawia poumon to jest ok. Dziewczyna nic nie pisze o alergii, ja wyraziłam
        tylko przypuszczenie :)
        • very_martini Re: efekty uboczne 01.10.05, 14:43
          O cholera, masz rację:) Może to dlatego, ze jak słyszę "pumon", to otwiera mi
          się klapka "alergia". Dzisiaj 1:0 dla Ciebie, mundralo!


          16%VOL
          22%VAT
        • nowajulka Re: efekty uboczne 01.10.05, 22:00
          Alergia jest oczywiście.prawdopodobnie, na grzyby i pleśnie.............zanim
          syn zaczął zażywać lek było koszmarnie.........kaszlał non stop, ciągle 9od
          maja) chory...............no i ten zatkany nos............po zażywaniu poumon
          wszystkie objawy zniknęły, poza katarem, który doslownie ściekał z nosa
          (oczywiscie jest tez mozliwe, że przechodził jakąś infekcję przywleczoną z
          przedszkola)..................poumon dawałam przez dwa tygodnie 5
          granulek..........potem zrobilam 10 dni przerwy........wtedy się
          pogorszylo...........po 7 dni od zakończenia leczenia poumon-em podalam
          pierwszą dwakę thymuline...........i po 3 dniach poumon.............dziecko
          stało sie tak nerwowe, że nie dało się z nim wytrzymać............zazywanie
          thymuline kontynuuję, poumon przerwałam po kilku dniach............synek
          zespokojniał i nie rzuca sie juz tak na jedzenie...............nie wiem czy
          dalje kontynuować poumon, ale szczerze mówiac troche sie boje..........z bjawów
          laergi ma tylko odrobinę zapchany (zwłaszcza nocą) nosek..........pediatra,
          który zapisał mu lek nie przerowadzał żadnego wywiadu..oczywiście zna dziecko
          prawie od urodzenia, ale mam wrażenie, że homeopatią zajmuje się z doskoku
          (mało czyta fachowej prasy, nie sledzi internetu itp)..........druga lekarka
          przeprowadziła z nami wywiad............powiedziała, że umówimy sie w nastepnym
          tygodniu , pomusi sobie to wszystko przeanalizować...........
    • nowajulka A thymulina ? 01.10.05, 22:09
      Mialam podawać przez pierwszy miesiąc 4 dawki, potem co dwa tygodnie........czy
      jeżeli nastapiła ewidentna poprawa odporności to czy zmniejszyć dawkę ? Daję
      całą fiolkę............
      • beba2 Re: A thymulina ? 01.10.05, 22:26
        Ilość nie ma znaczenia. Przeciez piszemy o tym prawie w każdym wątku.
        Czy jest poprawa czy nie ma, mozesz zmmniejszyc ilość kulek ze względów
        ekonomicznych. Dawaj po prostu po pół fiolki. Ale w takich samych odstępach
        czasu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka