kowalsia
03.03.06, 22:17
Mam synka, ma prawie 10 mies. Jest fajnym, pogodnym bobasem. Wszystko z nim
OK, tylko slabo śpi w nocy. Leczenie homeo zaczeło się od sulfuru 30, potem
100. Strasznie się po nim czuł, nie to dziecko! (posmutniał, płakał dużo,
budził się w nocy co kilkanaście minut). Potem była pulsatilla - poprawiło się
trochę. Teraz dostał już calcium carbonicum - to jego konstytucja. No i dalej
się budzi. Budzi się częściej niż przed rozpoczęciem leczenia... Wczesniej
umiał przespać 4 godziny, a teraz już tylko 2. Ja wzięłam raz fosfor 100 i
jest super. Daję sobie radę z przemęczeniem przez te pobudki i nocne
karmienia. Martwi mnie jednak synek, który budzi się i męczy się w nocy...
Czy ktoś miał podobny problem?