Dodaj do ulubionych

terapia SANUM - moze byś pogorszenie ?

24.05.06, 19:06
Witam serdecznie,
Leczę dziecko na candidę u dr.Kowalskiej ( w Krakowie)
Mimo że wynik był 10^4 czyli podobno watpliwy pani dr zdecydowała sie na
schemat SANUM.Zapewnie uległa moim błaganiom zeby jakoś wreszcie zakończyć
paromiesieczne pokasływanie i sapanie synka (4 lata)
Pani dr zaleciła nam 4 leki SANUM: CITROKEHL, FORTAKEHL ( TE DAJĘ DOTYCHCZAS -
5 DOBA).A za pare dni mamy dołaczyć SANKOMBI D5 i LATENSIN D6.
w sumie terapia ma trwać 8-12 tyg.
Wszystko grzecznie bierzemy ale jest ZNACZNIE gorzej.Az mam ochotę to rzucić.

Pani dr powiedział ze to nie homeopatia i pogorszenia być nie powinno. A jest.
No i już niewiem co robić bo Pani dr obecnie na urlopie.

Czy ktoś ma podobne doświadczenia???

pozdrawiam:-)
magda
Obserwuj wątek
    • patchwork30 Re: terapia SANUM - moze byś pogorszenie ? 24.05.06, 20:11
      Napisz, co sie pogorszylo. I jakie jest ogolne samopoczucie dziecka.
      W stanach chronicznych raczej nic sie nie da doradzic na forum. Trzeba bedzie
      odczekac, az lekarka wroci.
      • wordless Re: terapia SANUM - moze byś pogorszenie ? 24.05.06, 20:26
        dziekuję za ekspresową odpowiedź.:-)
        Mały kaszlał ( zwłaszcza przy zasypianiu, czasami w nocy i bardzo intensywnie
        rano) i sapał - tj. cięzko oddychał.
        NA tym puncie jestrem przeczulona -sama mam astmę.POza tym sie drapał, jest od
        zawsze alergiczny ( na diecie bezmlecznej).
        Dlatego zaczeliśmy sie leczyć. U pani dr. leczymy sie już od 2 lat. Z róznym
        skutkiem. Poprzednio ( na to samo) przez ponad mc brał Mag. Carbonicum 200 i
        chwilam było nieźle choc kaszel cały czas sie utrzymywał.I to kaszel mokry.
        Teraz w 5 dobie SANUM kaszle BARDZO. Az mi w przedszkolu zwrócili uwagę ze
        przeszkadza podczas leżakowania ( pozycja leżąca coś mu nie służy).Jest to taki
        płytki gardłowy kaszel. I raczej suchy. Natomiast tak głośno oddycha że aż mam
        wrażenie że sie dusi.Słyszę ten oddech w nocy przez ścianę.
        Samopoczucie niezłe. Świetnie je. Bardzo płaczliwy, płacze właściwie bez powodu,
        zwłaszcza wieczorem.
        Generalnie chodzi mi o to, ze objawy jakie miał sie niasiliły.Nowe nie doszły.
        A szkoda mi przerywać tę terapię.

        pozdrawiam:-)
        magda

        • patchwork30 Re: terapia SANUM - moze byś pogorszenie ? 24.05.06, 21:00
          jesli to pogorszenie nie oslabnie w ciagu 2 dni, to znaczy, ze rzeczywiscie
          wzmozyly sie chroniczne objawy dziecka, na ktore potrzebny bedzie lek
          calosciowy, a nie pomoze Sanum.
          Jesli to pogorszenie uwazasz za zbyt ryzykowne, a nie chcesz przerywac terapii,
          to mozna by bylo podac leki z trzeciej szklanki. To oslabi reakcje, ale nie
          przerwie dzialania leku.
          Naprawde szkoda, ze lekarki nie ma...
    • babsee Re: terapia SANUM - moze byś pogorszenie ? 25.05.06, 08:38
      A ja mam dla Ciebie dobrą wiadomość-to nie pogorszenie od leków Sanum tylko
      szeroko opisywany na forum "Candida" okres die-off.Jest to pogorszenie ktore
      następuje wskutek obumierania grzybów.
      W okresie tym wystepuje nasilenie objawów ktore dawala grzybica-jeśli wiec
      skutkeim grzybicy byly biegunki, to w okresie die-off bedzie mega
      beigunka.Ponadto pojawia sie stan grypopodobny-osłabienie, lekki stan
      podgorączkowy, duża ilość sluzu(czyli katar), dzieci sa marudliwe i
      płaczliwe.Trwa różnie-parę dni zazwyczaj.Czasem okres die-off jest tak
      intensywny ze trzeba zwolnic troszkę z procesem leczenia.
      U nas die-off pojawilo sie na 6 dobe leczenia i trwało 5 dni.Ponieważ naszym
      problemem byl przewlekły kaszel to w die-off moja córka kaszlala tak,ze
      myslałam ze ma zapalenie oskrzeli.Musisz łagodzić te objawy ale one miną
      smae.Podawja coś dorażnego-syropy, homeokulki na kaszel.
      Wiem ze byc może trudno Ci uwierzyć, ale to bardzo dobrze ze to pogorszenie sie
      pojawilo-to znaczy ze zdycha grzyb! i ze leczenie jest prawidlowe.
      Wzmacniaj dziecko-podaj jakies witaminki, wyciąg z jeżówki purpurowej i inne
      naturalne srodki-dziecko jest teraz bardzo narażona na infekcje bo cale siły
      organizmu zostały przesuniete na walkę z grzybicą.
      Zycze sily.
      jak masz jeszcze pytania-pytaj.My jesteśmy już po leczeniu grzybicy.
      • wordless wielkie dzieki!! 25.05.06, 09:24
        własnie coś takiego chciałam usłyszeć:-)))

        zeby tu nie szerzyć prywaty pozwolę sobie napisać na priv.
        pozdrawiam:-)
        magda
      • very_martini Re: terapia SANUM - moze byś pogorszenie ? 25.05.06, 18:06
        Hej, a możecie dyskusję kontynuować tutaj? Z chęcią poczytam. Albo może link na
        candidowe forum?

        16%VOL
        22%VAT
        • babsee Re: terapia SANUM - moze byś pogorszenie ? 25.05.06, 20:58
          Tak też myślałam żeby tu napisać.A czy moge Szanowna Martini napisać wielkimi
          literami?
          WYLECZYLAM JAGÓDKĘ Z CANDIDY!!!ZA POMOCĄ HOMEOPATII
    • wordless terapia SANUM - moze byś pogorszenie ? 25.05.06, 21:47
      WItam,
      Szczerze mówiąc pisanie na forum okrutnie obnaży moją ignorancję w temacie
      candidy:-).Wątków na ten temat jest tyle, że nawet nie mam kiedy przejrzeć ich
      tytułów- jedyne co mnie, mam nadzieję, tłumaczy to nieco absorbujacy niemowlak
      przy piersi.

      Przede wszystkim gratuluję wygrania z chorobą:-)
      A teraz pozwolę sobie na serię pytań bo objawy ( u dzieci )mialsmy podobne.
      1) czy Zyrtec przy tym zaostrzeniu podałaś samowolnie czy homoepata pozwolił? i
      czy to jakoś wpłynęło na stan córy? złagodniał kaszel?
      2) czy ona kaszlała mokro?
      3) czy podczas zaostrzenia podałaś kulki konstytucyjne czy cos specjalnie
      dobranego do np.kaszlu bądż innych objawów? Czy też moze jakiś kompleks (Syrop
      homeo)?
      4) czy podawałaś te same preperaty SANUM co my?
      5) czy poprawa nastąpiła nagle czy wyciszyło się powoli?
      6) czy pojawiły sie w trakcie leczenia jakieś nowe objawy ( mój synek wciąż
      sobie dłubie w okolicach przyrodzenia- niewiem czy to wina grzyba czy dojrzewania:-)
      7) czy córka miał tylko dietę beznabiałową i bezcukrową czy jeszcze np. gluten?
      Czy eliminacja nabiału oznacza tylko białko mleka krowiego czy wszystko ?
      (mam tu na myśli np.mleko sojowe, ryżowe, owsiane itp.) czy cukier to
      również dzemy. miody, słodkie owoce?
      Mój syn pije prawie wyłacznie soki i kompoty jabłkowe i niewiem czy one się nadają.
      8)ile trwało leczenie?
      9)czy po zakończeniu leczenia nadal trzymacie dietę względnie bierzecie coś
      profilaktycznie?
      10)czy walka z candidą wymaga jakichś specjalnych zabiegów higienicznych? ( np.
      jakieś wielkie pranie jak przy pasożytach?)
      11)czy i jak to paskudztwo się przenosi? Czy starszy synek może mi zakazić
      młodszego? Czy cała rodzina powinna się przebadać????

      Z góry przepraszam za moją niewiedzę.Ale ostatecznie same chciałyście zebym sie
      błaźniła publicznie:-))))).

      Bedę bardzo wdzięczna za każde słowo wyjaśnienia.

      Pani dr w rozmowie tel. stanowczo zapewniła mnie że pogorszenie małego nie ma
      żadnego związku z terapią SANUM.

      Serdecznie pozdrawiam:-)
      magda

      • babsee Re: terapia SANUM - moze byś pogorszenie ? 25.05.06, 22:49
        Na początku:
        leczylam Jagodę samodzielnie.Możecie mnie za to zlinczować..Ale lekarze zawiedli
        po całości.Konsultowalam jedynie diete i leki z pediatrą,homeopatię z forum
        ukochanym, objawy candidy z forum Z"candida".Wspomaganie leczenia miała od pani
        doktor zielarki.Nie bede Ci nic radzić.Moge napisać jak przebiegalo u nas leczenie.
        1.Zyrtec zalecila pediatra-Jagusia wskutek przewlekłego kaszlu ma nadreaktywnośc
        oskrzeli.
        2.Kiedy?w trakcie pogorszenia kaszel sie zmienial-zaczął sie od bardzo mokrego z
        odkrztusaniem sluzu a poźniej przeszedl w bardzo suchy,jakby z głebi
        studni,mocny,dudniący.Nie pozwalał jej spać w nocy.Ale nie doprowadzal do wymiotów.
        3.Powiem ci tak-nie pamietam jakie kulki dawałam-na pewno Bryonie,Sponge Tosta,
        Drosere...objawowo.Ten kaszel w ciągu 6 dni zmieniał sie co pare godzin.Bardzo
        trudno bylo cos dobrać.Leku konstytucyjnego nie dawalam.
        4.Podawalam Candida Albicans 15 CH Boirona a z leków Sanum jedynie Fortakhel.
        5.Wyciszyło sie..można powiedzieć nagle.Z niewiarygodnie mocnego kaszlu,nagle
        został kaszelek z ktorym walczyłam jeszcze pare dni (Bryonia 30 CH)
        6.Jagodzie po 3 tygodnach pojawila sie dziwna plama na pośladku.Byla
        b.wypukła,czerwona-jak po ukąszeniu komara.Póżniej zaczęła z tej plamy schodzić
        skora-raczej ochydnie to wyglądało.Czym nie posmarowałam-znikało i wyłazilo na
        nowo.Znknęło samo po 3 tygodniach.To tyle,Acha!I katar-mocny śluzowy,pojawil sie
        kilakrotnie.
        7.Dieta bardzo restrykcyjna-bezmleczna,bezglutenowa,bezcukrowa,bezdrożdzowa(!!!-
        w każdym(każdym)chlebie są drożdze!!!Jaga jadła ryżowe krążki Sonko)Zero
        cukru.Kompeltnie.Zadnych soków.Herbatki ziolowe Herbapolu i woda.Kompoty-gotuj
        bez cukru.Owoce dawalam ale b.oszczednie.Bez ograniczeń kwaśne
        jabłka,grapefruity, kiwi.Banany-polowa dziennie.Dieta jest bardzo ważna.Zeby nie
        powiedzieć najważniejsza.Mleko kupowałam owsiane i ryżowe.Największym
        zagrożeniem jest jednak cukier i drozdze( a te sa nawet w paluszkach...)
        8.Ostra dieta+homeopatia-8 tygodni.Dziś mija 10 tydzień-nadal dieta ale nie tak
        rygorystyczna(bezmleczna i bezglutenowa,uniakam cukrów ale nie
        obsesyjnie),witaminki,zioła,olej z łososia.Muszą jelitka biedne podziurawione
        dojść do siebie-zregenerować sie.To trwa niestety.
        9.j.w
        10.nie
        11,Nie mam pojecia-ja i mąż nie mamy.Wiem tylko ze matka może zarazić dzieko
        podczas porodu naturalnego i chyba podczas karmienia-ale nie jestem pewna.

        Candida to nie choroba-to nasz organizm-tyle ze błędnie
        funkcjonujący.Najważniejsze-wzmacniaj dziecko-witaminy,sok z
        Noni,wiesiołek,Propolis,aloes-co tam sobie znajdziesz-ale wzmacniaj!Czosnek
        działa cudnie na grzyba!!!
        Musicie też sie go "pozbyć"tzn obumralych resztek-w tym celu-glinka zielona albo
        popiół wulkaniczny -Bentonite.JKa zaczęlam podawca po 2 tygodnaich od
        rozpoczęcia leczenia.
        Zycze powodzenia.
        • wordless bardzo dziekuję:-) 25.05.06, 23:10
          naprawdę jestem Ci baaardzo wdzięczna:-)Aczkolwiek eliminacją glutenu nieco
          przerażona.
          pozdrawiam:-)
          magda



    • babsee Re: terapia SANUM - moze byś pogorszenie ? 27.05.06, 20:49
      :)
      Nie wiem skąd jesteś,ale w każdym wiekszym mieście są sklepy ze zdrową
      żywnością- aż sie zdziwisz ile jest żarcia bezglutenowego!!Są makarony, mąki,
      paluszki, ciasteczka, chrupki, bułki słodkie( co ciekwae-niczym nie słodzone),
      wafelki..
      Uwierz mi-nie jest żle.Tylko na początku człowiek jest przerażony a potem
      odkrywa jak smaczne jest jedzenie dietetyczne.I jakie zdrowe!!!
      • wordless Re: terapia SANUM - moze byś pogorszenie ? 28.05.06, 13:09
        witam:-)
        wiem, mieszkam w Krakowie i znam te sklepy nieźle, bo karmię młodszego syna
        (bezmlecznego) i gotuję mu eko obiadki.tyle za taki 4 latek to ma już pewne
        nawyki żywieniowe i jest trudno.
        Pogorszenie w naszej terapii jest tak duże ze wezwałam własnie lekarza do domu.
        Kaszle non stop. JEst tym już sam wykończony.Poza tym rozłożył mi sie młodszy.
        Po prostu miód:-)
        I boje sie ze zalecenia pani dr ( pulmonologa) zniweczą moje leczenie homeo.

        pozdrawiam
        magda


        • babsee Re: Wordless. 01.06.06, 12:43
          Jak sie czujecie?lepiej?Czy to jednak byla infekcja?czy możesz mi powiedziec
          jakie macie dwakowanie leku Pefrakehl?
          • wordless do babsee 01.06.06, 22:26
            Jest nieźle!
            meliśmy przełom w niedzielę- kaszlał prawie na każdym oddechu.I tak przez dobę.
            Mąż już chciał mi odebrać prawa rodzicielskie za znęcanie sie nad dzieckiem.
            Zreszta wezwałam lekarza ( obaj synkowie mi się rozłozyli) i dostał
            antybiotyk.NIe podałam. A w poniedziałek cud! czekam a kaszlu nie ma. Pojedyńcze
            mokre kaszlnięcia, trochę kataru. wilczy apetyt. I tak jest do dzisiaj.Dziekuję
            Ci za informacje o Waszym przypadku, że tak mogło być - trzymałam sie tego jak
            tonący brzytwy.I póki co skutecznie:-)
            Co do Fortakehlu to idziemy wg schematu. pierwsze 10 dni po 1/2 tabl.a potem w
            cyklach tygodniowych - 5 dni Sankombi a 2 dni Fortakehl -też po 1/2. Poza tym
            cały czas CItrokhel.TO ma trwać 8 -12 tygodni.
            dokladny schemat mogę ci przemailować na priv.Niewiem na ile on jest ogólny a na
            ile dopasowany do nas- nie chce zeby sie ktoś samowolnie wg niego leczył.

            Jeszcze raz bardzo CI dziękuje:-)
            a teraz idę podawać młodszemu Pulsatille.Czytałam ze Wam pomogła na katar,może i
            mojego trochę przyblokuje
            pozdrawiam
            magda
            • babsee Re: do babsee 02.06.06, 12:26
              Dzięki.ja pytalam o inny lek Sanum-Fortakehl juz podawalam inaczej niz
              ty.Nieważne już.
              Bardzo sie ciesze ze lepiej!!!!Wiem przez co przeszlas bo ja nawet Zyrtec
              podawalam zeby ten kaszle hamowac i nic nie pomagalo.Horror to byl.
              Pulsatilla jest boska-ja podaje jednak 9 ch bo 15 jest za mocna.Tylko ze to 9Ch
              to nawet co godzine.Katar sie nie blokuje tylko.jakby zasycha.Sluz tez znika.
              Jest b.dobry.
              Jesli jeszcze kiedyś zaśluzuje ci sie mocno dzieciatko to polecam także zioła-
              szałwię lub oman(taka dziwna nazwa)-wpływają na blony sluzowe i powoduję, za
              sie obkurczają i nie ma tej niewiarygodnje ilości sluzu.Polecam Ci te zioła- u
              mnie na stałe w apteczce.
              No i macierzanka!!!Genialnie hamuje bezproduktywny kaszel!
              ps.wiem ze to nie homeo ale dobrych rad nigdy za dużo
              • mamumilu Re: do babsee 02.06.06, 23:06
                zgadzam się z ziolami - ale z szałwią trzeba ostroznie przy małych dzieciach -
                no i niestety pulsatilla nie zawsze pomaga bo nie zapominajmy homeopatia nie
                działa na zasadzie etopiryny ;)
              • wordless kolejny sukces 06.06.06, 13:51
                co do dobrych rad to ja po raz kolejny jestem zachwycona lekami firmy WALA.
                kiedyś wyleczyły mi zapalenie płuc u 7 tygodniowego malucha a przed chwilą mój
                niemowlak zakończył z sukcesem zapalenie oskrzeli po 3 dobach:-)))
                to są ampułki do injekcji ale można je też pić. pieknie działają:-)
                www.wala.com.pl/
                do ew. poczytania

                a porpos ziół: pytałam w aptece o macierzenkę i oman i pani spojrzała na mnie
                jak na blondynkę ( którą nota bene jestem:-)). Czy to sie kupuje gdzieś w
                zdrowej żywnosci?

                pozdrawiam
                magda
    • babsee Re: terapia SANUM - moze byś pogorszenie ? 08.06.06, 11:43
      Z macierzanką nie miałam żadnych problemów-pani w aptece mi to sprowadzila z
      hurtowni ziół natomiast za omanem troche pochodziłam.Natomiast jedno i drugie
      jest Herbapolu wiec wystarczy zeby apteka to ściągneła to od producenta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka