metaphysics
01.06.06, 17:56
zastanawiam sie czy szczepienie przeciwko odrze ma jakis sens, skoro
przypadki odry sa sporadyczne (w 2005 - 13 osob (z tej 13 ponoc polowa
szczepiona), w 2006 do tej pory 45 wg pzh, niestety nie podaja przedzialu
wiekowego)
oczywiscie zwolennicy szczepien powiedza, ze tak mala skala zachorowan to
zasluga wlasnie szczepionki, w co oczywiscie watpie (zreszta pytanie to
wlasciwie dotyczy rowniez blonicy i polio, szczepionka przeciwko tezcowi -
ok, ale oczywiscie nie w okresie niemowlecym..)
zbliza sie termin szczepienia i jestem w dolku, napewno nie zaszczepie
dziecka przeciwko rozyczce i swince, ale nie wiem, co zrobic z ta odra...