Dodaj do ulubionych

Silicea-trafiona??

08.09.06, 21:57
Dwa mc. córa łyka kropelki. W tym czasie przeszedł kaszel i katar, który
trwał kilka miesięcy i doprowadził m.in do usunięcia trzeciego migdałka. Nie
mam pewności czy wszystko ustało dzięki silicei czy poprostu było lato i zero
kintaktu z chorobami. Mała tydzień w przedszkolu i katar rozpoczął sezon,
który pewnie znów będzie koszmarny. Według homeopaty dziecko ma dobrą
odporność, bo nie rozwija się dalej choroba, tylko katar i kaszel,przez który
już kilka razy byłyśmy na pogotowiu(ataki krtaniowe). Zastanawiam się czy ta
silicea działa. Kontrola w październiku ale co z tym katarem? leczyć samemu.
Nie znam się na homeopatii a z tego co widzę to nie prosta sprawa dobrać
kulki. Podpowiedzcie czy konstytucja może się w ten sposób przejawiać? Ja nie
widzę żeby coś wyregulowała. Może jest źle dobrana?
Obserwuj wątek
    • marciszonka Re: Silicea-trafiona?? 08.09.06, 22:45
      Nie zrozumiałam, czy w trakcie podawania tej silicei córka miala te ataki krtaniowe?
      Katar o którym mówisz kojarzy się z alergią wziewną (z uwagi na sezonowość), ale
      może być i tak, ze się tym katarem czyści. faktem jest, że organizm dobrze
      funkcjonujący na kulkach w zasadzie nie "rozchorowuje się" jakoś szczególnie a
      infekcje mijają bardzo łagodnie.
      Tak czy inaczej najistotniejsze tutaj jest to, jak ma się sprawa z psychiką
      córki, a o tym nie piszesz nic.
      • zorka4 Re: Silicea-trafiona?? 08.09.06, 23:09
        Nic nie dzieje się z jej psychiką. To wesoła, ufna i bardzo towarzyska
        dziewczynka. Do opisu sylicei pasuje jedynie niewielka nieśmiałość(i to tylko
        względem dorosłych, ale w wieku 5 lat to naturalny proces).Mała miała wycinany
        migdał w czerwcu i kaszel nie ustał od razu. Potem zaczęłyśmy leczenie i w
        połowie wakacji wszystko minęło. Nie ma kaszlu ale katar złapała od razu, już w
        pierwszym tygodniu przedszkola. Katar to jeszcze nie choroba ale u małej trwa
        miesiąc i dochodził do tego kaszel.
        Nie wiem za bardzo jakie ma zadanie spełniać silicea. Lekarz powiedział że coś
        w organiźmie dziecka nie gra i silicea ma to wyrównać. Czy katar po tak krótkim
        czasie pobytu z dziećmi nie świadczy o tym że to jednak zły lek?
        Co do alergii to temat rzeka. Syn alergik więc małą przebadałam kilka razy pod
        tym kątem. Nic nigdy nie wyszło więc nie wiążę je katarów z alergią. Ona łapie
        wszystko w przedszkolu. Kiedy są wakacje, jest zdrowa.
        • marciszonka Re: Silicea-trafiona?? 08.09.06, 23:24
          Zorka, przeciez nie można przebadać w kierunku alergii ogólnie, tylko w kierunku
          alergii IgE-zależnej, a to dopiero jeden z czterech jej typów, zresztą u dzieci
          występujący zdecydowanie najrzadziej. Sami lekarze często popełniają ten bardzo
          oczywisty błąd w rozumowaniu. Na pozostałe typy testów w Polsce nie uświadczysz,
          niestety.
          To, co opisujesz wygląda na alergię na grzyby i pleśnie, bo tych własnie tylko
          latem brak, a pod koniec sierpnia do końca wiosny właśnie w ten sposób reaguje
          masa ludzi z tym problemem.
          Co więcej - jeśli jest ten katar czy kaszel to znaczy że śluzówka tychże jest
          podrażniona. Czymś. A logiczne, ze nie może być podrażniona przez 3/4 roku
          jakimś ustawicznym wirusem oddechowym, bo te wirusy nie zyją tak długo.
          Gdyby lek był źle dobrany to szwankowałaby psychika. To ją uważa się za piewszy
          wskaźnik działania leku w homeopatii. Mnie chodziło o to, czy zauważyłaś
          jakąkolwiek zmianę w zachowaniu córki po podaniu silicei. I nie pytam jaką, ale
          sama wiem, że wesoła, ufna i towarzyska to nie jest pełny obraz zachowań, bo
          żadne dziecko nie jest wolne mimo tych cech od różnych zachowań negatywnych
          choćby występujących sporadycznie. I to sobie przeanalizuj. Czy było coś, co po
          silicei zniknęło bądź przybrało lepszą formę. Lęki, złośliwość, łatwe wpadanie w
          złość, cokolwiek. Nie wiem, co i jak mówiłam, nie pytam, tylko podpowiadam, jak
          oceniać sytuację.
          • mamumilu Re: Silicea-trafiona?? 09.09.06, 17:16
            to wcale nie musi być alergia - przeciez w okresach jesiennych dużo ludzi łapie
            zwykły katar - szczególnie przy takiej huśtawce pogodowej jak teraz a jak mała
            chodzi do przedszkola to juz prawie katar murowany - wystarczy, że jak wychodzą
            na dwór to pobiega a potem sie rozeepnie bo jej gorąco. A jak leczysz sie
            homeopatycznie to nie znaczy, ze katar Cię ominie - będzie poprostu inny przebieg.
            A faktycznie pomyśl czy cos sie zmieniło - silicea ma to do siebie, że trzeba ja
            długo i systematycznie podawać - co najmniej 3 miesiące
            • marciszonka Re: Silicea-trafiona?? 09.09.06, 20:56
              Mamumilu, mówimy o katarze trwającym od jesieni do wiosny ciągle, zanikającym w
              wakacje i powracającycm znowu jesienią. Jaka infekcja tak długo trwa?
              • mamumilu Re: Silicea-trafiona?? 09.09.06, 21:56
                katar tyle trwa jak masz problem z zatokami - ona nie napisala, że katar trwa
                przez cały czas tylko, że sie ciagnie miesiąc. Nie mowię, że to nie jest
                alergia, ale dla mnie robienie testów na alergeny jest calkowicie bezsensowne
                zanim nie jestes pewna, że organizm nie jest zagrzybiony. Dla mnie to jest
                podstawa leczenia - alergie nie biora się znikąd - albo masz truciciela wewnątrz
                albo organizm jest zatruty czynnikami zewnętrznymi typu szczepionki, szkodliwa
                zywność czy leki. Silicea tutaj powinna pokazać czy organizm sobie poradzi po
                doprowadzeniu do równowagi. Teoretycznie organizm powinien być na tyle silny, że
                grzyby tez powinien zwalczyć ale lepiej wg mnie to przyspieszyć i wytłuc
                dziadostwo.
                To, ze w kale nie wychodzą grzyby, nie oznacza, że ich nie ma - grzyby moga
                siedzieć w drogach oddechowych a zatoki to jest niestety ich ulubione miejsce -
                i tu masz przyczynę alergii - śluzówka jest tak zniszczona, że wystarczy
                drobiazg, żeby wywołać zapalenie.
                • marciszonka Re: Silicea-trafiona?? 09.09.06, 22:05
                  Mamumilu, ok, ale ja przecież własnie piszę, ze testy nie mają tu sensu, bo nie
                  są miarodajne. Alergie nie biorą się znikąd - rację masz, ale nie biorą się od
                  leków czy szczepionek, a raczej mogą być tylko nimi uruchomione, bo alergię w
                  99% przypadków się dziedziczy po rodzicach lub dziadkach.
                  A katar, o którym w pierwszym poście pisze Zorka nie trwał miesiąc a wiele
                  dłużej, przeczytaj uważnie.
                  • mamumilu Re: Silicea-trafiona?? 09.09.06, 22:23
                    ok - masz racje - kilka miesięcy - ale nie zgadzam się z powszechna opinią, że
                    alergię się dziedziczy po przodkach. Jak jest porządek w organiźmie, to nie ma
                    alergii.
    • 5_monika Re: Silicea-trafiona?? 09.09.06, 11:46
      jaka potencja leku, jak często bierze dziecko ?
      • zorka4 Re: Silicea-trafiona?? 09.09.06, 19:27
        Nie wiem jaka jest potencja. To kropelki. Bierze wieczorem na łyżce wody dwie
        kropelki. Nie wykluczam zupełnie alergii. Jest kilka rzeczy kt ore mogą na nią
        wskazywać np to że córka nigdy nie chciała pić mleka i do tej pory wzdryga ja
        na widok serów lub twarożku. Wyskakują jej też czerwone duże bomble(nie
        pokrzywka) na ciele np. po syropach. A grzyby nie wychodzą, choć robiłam ze
        trzy razy badanie kału.Myślałam że to właśnie grzyby bo córa ma pupę często
        czerwoną i pękają jej usta w kącikach.Ale na to wszystko dostałyśmy siliceę.
        Katar dzisiaj się leje. Daję małej alium cepa ale co potem? Czy ja wogóle mogę
        łączyć siliceę i inne kuleczki.
        • marciszonka Re: Silicea-trafiona?? 09.09.06, 21:00
          Przy przyjmowaniu leku głównego w potencji powyżej 200 CH nie mieszasz podajac
          według zapotrzebowania leki mniejsze w potencjach góra do 30CH. Chyba, ze to
          camphora, bo ona neutralizuje wszystko.
          Poczekaj, co sie będzie działo po tym alium. Teraz ten katar powinien zgęstnieć.
          I jutro napisz, jaki będzie. Kolor, konsystencja... wiesz.
        • mamumilu Re: Silicea-trafiona?? 09.09.06, 22:24
          Gzryby nie muszą wyjść w badaniu kału, bo one nie muszą być w jelitach - lubią
          sobie bytować w drogach oddechowych, co jest przyczyna tych przeciągających się
          katarów i zapalenia zatok.
    • zorka4 Re: Drosera 11.09.06, 09:49
      Niestety katar gdzieś siedzi ale nic nie schodzi. A pojawił się kaszel czyli
      scenariusz z ubiegłego sezonu. Na wizycie w lipcu dostałam Drosera C30 w razie
      ataku kaszlu ale miałam dzwonić żeby się dowiedzieć jak ją podawać. Homeopata
      nie odbiera. Jak można podać te kulki. Z wody? Czy może po 1 co pół godz.
      Kaszel jest suchy i napadowy. Do tego mała ciągle "chrząka"(drapie ją gardło).
      • 5_monika Re: Drosera 11.09.06, 10:06
        opisz dokłądnie ten kaszel-suchy ok
        napadowy tzn. jak często , czy cały czas męczy ta suchośc w gardle, kiedy
        kaszle noc, dzień(w jakich okolicznościach), czy jest po czymś poprawa.
        • zorka4 Re: Drosera 11.09.06, 11:18
          Kaszel jest prawie ciągły i to właśnie przez niego już dwa razy byłyśmy na
          pogotowiu, choć to nie astma. Suchy, krtaniowy a drapie w gardle ciągle, bo
          stale chrząka. Poprawia się od ciepłego picia. Katar nie spływa do nosa tylko
          podrażnia tył gardła. Tam nawet widać jak leci wydzielina. Kiedyś pomogła
          spongia ale wtedy mała nie miała kataru. Mam kompleks Dagomedu Katar i
          wspominaną Droserę ale nie wiem jak podać.
          • 5_monika Re: Drosera 11.09.06, 11:26
            a spongię masz ?
            • zorka4 Re: Drosera 11.09.06, 12:21
              Mam Spongię CH 30 i pamiętam że dawałam ją z wody.
              Ale co z tym katarem, ten kaszel będzie się utrzymywał póki katar się
              nie "ruszy".
              • 5_monika Re: Drosera 11.09.06, 12:28
                Spongia ma poprawę po ciepłych napojach.Doraźnie spróbuj z wody ,ale nie za
                często bo ta potencja dłużej działa.
                Nie masz innego wyjścia jak spróbować.
                No właśnie najlepiej uchwycić całość objawów :(
                • zorka4 Re: Drosera 11.09.06, 12:46
                  Dziękuję Moniko, homeopatia chyba nie dla mnie. Tak jak jestem biegła w
                  wiekszości lekarstw zwykłych tutaj sobie nie poradzę. Do obecnego homeopaty
                  próbowałąm sie dostać prawie dwa mc a kiedy się udało to niestety problem
                  został bo graniczy z cudem dodzwonienie się do niego. Ciężko w nagłych
                  przypadkach coś samemu paradzić. Dam zaraz Spongię.
                  pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka