Dodaj do ulubionych

Silicea na przeziebienie?

29.11.06, 16:48

Obserwuj wątek
    • astria1 Re: Silicea na przeziebienie? 29.11.06, 18:10
      Mozesz podac dziecku lycopodium ch30 i bryonia ch30, trzy razy dziennie. Odstep
      miedzy lekami 1/2 godziny. Jak minie przeziebienie, wtedy mozna podac calcarea
      carbonica ch30 raz dziennie przez 1-2 miesiace na uodpornienie.

      pozdr
      Andrzej
      • lola165 Re: Silicea na przeziebienie? 29.11.06, 19:00

        • beba2 Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 14:17
          Lola nie rób dziecku tej terapii w żadnym razie.
          Po pierwsze nikt za konsekwencje potem nie odpowie.
          Po drugie chamskie fałszerstwo. Nienawidzę takich rzeczy i nie będę tego
          tolerowała na tym forum.
          Astria jeśli nie chcesz, zeby ktoś podszywał się pod Ciebie i zwalał na Ciebie
          odpowiedzialność za zalecane terapie to zmień sobie nicka lub hasło.
          Jesli robicie to z Awinnem z premedytacją, to jesteście bezczelni i w dodatku
          bezmyślni.
          • awnnck Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 14:50
            beba2 kazdy na tym forum moze udzielac porad! Poprostu brak Ci kultury w
            tym jak postepujesz, "wydajac rozkazy" ludziom kogo powinni sluchac a kogo nie
            powinni! Zadne to falszerstwo! Mam z Astria1 jedno konto na gazecie i
            podpisalem sie pod watkiem jako Andrzej! Czy wciaz uwazasz to za falszerstwo?
            Czy tylko Ciebie moga ludzie sluchac na tym forum? Ciekawe kto wyzadza ludziom
            wiecej szkody na tym forum! Kim Ty jestes!? Za kogo sie uwazasz!?
            • beba2 Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 15:35
              UWAŻAM SIĘ JEDNYNIE ZA ADMINISTRATORA TEGO FORUM I WYBACZ, ALE SPADAJ NA BAMBUS
              ZE SWOJĄ PSEUDO INTELIGENCJĄ, BO JA TAKICH ZAGRYWEK TOLEROWAC TU NIE MUSZĘ.
              OCZYWISCIE ZE TO FAŁSZERSTWO, OCZYWISCIE ŻE TAK.
              • lola165 Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 15:51

                • marciszonka Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 16:34
                  - co do Twojego ustosunkowania się do sytuacji się nie wypowiem, bo nie jest
                  pytaniem
                  - co do drugiej sprawy - jak uważasz że sprawdziłaś to na jakiej podstawie? jak
                  możesz zweryfikować to, co czytasz? A skoro czytałaś - to nie widziałaś ile osób
                  zostawił na lodzie z pórbami lekowymi, których nie uznaje?
                  Andrzej załozył własne forum to niech tam praktykuje jesli uważa to za
                  odpowiedzialne. Tu już przesadził nie raz.
                  - po trzecie - środki ok, ale czy czytałaś coś o potencjach?? bo o nie tu
                  chodzi, jako i o dawkowanie
                  - czwarta sprawa - po to, zeby bezpiecznie porozmawiać o homeopatii, od leczenia
                  są lekarze homeopaci NA ŻYWO a nie przez net, a ostatnio robi się tego zgoła
                  niewłaściwa intytucja. Gdyby Andrzejowi się chciało uchylić rąbka zasad swojej
                  metody to moze byśmy mu ufali. Ale wkracza tu i przekracza swoje kompetencje
                  bezpieczny do bólu, bo gdyby nawet ktoś się uparł i chciał go za jakiekolwiek
                  szkody ścigać to nie może bo jak obywatel Australii jest nieosiągalny.
                  - Po piąte - jeszcze się nic nie stało Twojemu dziecku bo leki są dobrane dobrze
                  a idzie o częstotliwość ich podawania w tak wysokiej potencji, więc dlatego
                  skończ i nie ciągnij tego
                  - po szóste - życzę zdrówka Twojemu dziecięciu.
                  I tyle.
                  • lola165 Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 17:12

                    --Juz dobrze Marciszonka,bo zaraz na serce zejde, nie podalam oczywiscie trzy
                    razy, a tylko dwa i na razie widac dziala, bo dziecie ma sie dobrze,powiem
                    wiecej, za dobrze.
                    -Nie podam juz wiecej i dzieki za zyczenia zdrowia .

                    P.S. przynajmniej pocieszylas mnie w kwestii doboru
                    ...iii tam
                    • marciszonka Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 17:28
                      No to luzik. Powiem Ci, ze jak na opisany przez Ciebie stan te trzy razy powinny
                      juz w zupełności wystarczyć do wyzdrowienia, więc spokojnie. Resztą dobijesz
                      właściwą dietą i normlanymi w przypadku infekcji sprawami typu herbatka z lipy
                      czy czarnego bzu. Powodzonka.
                      I nie schodź na zawał, w porę dziewczyny zareagowały i chwała im za to, nic
                      zlego się nie stało.
                      • lola165 Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 17:36

                • beba2 Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 17:32
                  Lola błagam, ja nie napadam na ciebie.
                  Jak na litośc boską mogłaś sprawdzic jego porady ? Wbiłaś w wyszukiwarkę nick
                  astria1 ? No to właśnie w tym rzecz, ze astria udzielała się na forum dawno
                  temu i akurat faktem jest, że ten człowiek astrią nie jest, bo ją znam.
                  Występuje pod różnymi nickami i w tym problem. Tak postępuje uczciwy
                  homeopata ? Wątpię. Zakłada kolejne forum, bo poprzednie nie odnosiły sukcesu.
                  A jak juz udzieli porady, to potem w razie czego zaprosi cie na prywatną
                  wizytę, albo każe sobie płacić na własnej stronie, tak jak juz miał to w
                  zwyczaju.
                  Zrobisz jak zechcesz. Naduzyciem z mojej strony było narzucanie Ci, zebys nie
                  korzystała z czyichkolwiek porad. To nie moja sprawa i nie powinnam tego robić,
                  ale to, co ten czlowiek zrobił już nie raz...potraktuj to jako ostrzeżenie,
                  zeby potem nie było płaczu.
                  • lola165 Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 17:58

                    • astria1 Moje własne wyjasnienie.. 01.12.06, 14:35
                      Faktem jest ze zezwoliłam Andrzejowi korzystać z mojego nicka, ponieważ używamy wspólnie tę pocztę. Prawdopodobnie nie przemyślał że lecąc z odpowiedzią dla "lola165" odpowiedz wyświetli się pod moim nickiem. Ok - tu się zgodzę że wpadka niezła, za co oczywiscie przepraszam lole :) Ale Bebcia...szumu to Ty robisz co nie miara. To że Andrzej nie przyłożył się do tego by pomóc twemu synowi nie oznacza żeby jego wiedza powinna być przez Ciebie i inne osoby oceniana tak nisko. Nie winikam oczywiscie dlaczego nie zajął się TWoim dzieckiem.
                      Wezmę Andrzeja Winnickiego (awinna) w obronę i wyjaśnię dlaczego tak otwiera i zamyka te fora, a odpowiedz wbrew pozorom jest bardzo prosta ! Niech Ci którzy prosili o poradę,gdy już otrzymali kwestionariusz do wypełnienia odpowiedzą kto wiedząć że dalsze leczenie jest płatne zapłacił Andrzejowi za prowadzenie leczenia ? Najprościej okazuje się, jest wymagać ale jesli przychodzi do zapłaty następuje cisza tak piękna że aż "miło" :( Nie ma innej przyczyny poza tą własnie. Obrażanie go jest nie na miejscu, ponieważ tak naprawdę człowiek ten sporo osób leczy w polsce, poświęca im dużo czasu i nie zawsze podyktowane jest to finansowymi korzysciami. Andrzej pomaga ludziom naprawdę biednym i robi to z naprawdę dobrego serca. WIem że mógłby tak długo pracować, ale czy to jest uczciwe ? Nie będę już zabierać zdania na temat obrony Adv.Hom. bo dla mnie jest to metoda naprawdę trafiona :) Miłe dziewczyny, zadna z was nie ma doświadczenia w stosowaniu tego sposobu leczenia, a pisanie o tym że to jest niebezpieczne, a do tego jeszcze odradzająć kobiecie nie mając pojęcia o terapii to już dla mnie jest głupie.

                      Wiecej nie mam nic do powiedzienia.

                      Pzdr serdecznie
                      Anna GH
                      Ps.
                      Postaram się aby wiecej Andrzejowi taka "wpadka" się nie przydazyła ale ze swojej strony zawsze będę bronić tych, którzy niesłusznie są oskarżani.
                      Jeszcze jedna mała uwaga odnośnie tych "znikających awinowych forum": To na moją osobistą prośbę Andrzej wraca na forum. Ponieważ pacjenci nadal piszą na moją pocztę i stąd moja namowa by jednak forum powstało. Jednak kazdy z nas pracuje i jesli tylko mamy czas to odpowiadamy. Poza tym, myślę że MArek Zwierz ma duzo racji w tym, nie można pracować darmo na forum, można do jakiegoś momentu udzielać porad ale jesli jest się osobą wykształconą w danej dziedzinie to należy się samemu sobie szacunek dla poświeconego czasu.

                      pzdr :)
                      • granna Re: Moje własne wyjasnienie.. 01.12.06, 15:15

                        nie można pracować darmo na forum, można do jakiegoś momentu
                        > udzielać porad ale jesli jest się osobą wykształconą w danej dziedzinie to nal
                        > eży się samemu sobie szacunek dla poświeconego czasu.

                        Tzn ze kazdy moze zażądac opłąty za porady?
                        Jeśli się chce czerpac z tego korzyści to sie zakłada stronę, własne forum,
                        porad udziela Andrzej X, dane osobowe, nr lekarski, nr pozwolenia na prowadzenie
                        praktyki, wszytskie kwalifikacje do sprawdzenia i wtedy można brac za to
                        pieniądze!!! Tak jest sie zwykłym naciągaczem.
                        I jeszcze jedna uwaga, dobry lekarz ma gabinet pełen pacjentów i nie ma czasu
                        zajmowac sie internetem, uważam.
                      • beba2 Re: Moje własne wyjasnienie.. 01.12.06, 16:00
                        Astria, jeszcze rok temu sama napieprzałaś na niego, i prezentowałaś zgoła
                        odmienną postawę homeopatyczną. To również pozostawiam bez komentarza.
                        A mojemu dziecku to on jak najbardziej chciał pomóc, tylko że po 10
                        nietrafionych lekach odpuściłam. Mam ci jeszcze wymienić osoby którym nie
                        pomógł chociaż zalecał leki ? Zapytam o zgodę i wpiszę nicki. Jakim więc prawem
                        on uważa sie za doświadczonego homeopatę. To już naprawdę o wiele bardziej
                        pomógł mi Marek.
                        Nikt tu nie kaze nikomu pracowac za darmo - po to jest forum żeby sobie
                        pomagać, a nie brać za występy gościnne kasę. Ale to moja wizja forum.
                        Bez odzewu.
                        • astria1 Re: Moje własne wyjasnienie.. 01.12.06, 16:39
                          Beba ... nie zanizaj swego poziomu :) kulturalne słownictwo jednak i tu powinno obowiązywać. Myślę że powinnaś sobie przypomnieć również i moje własne wyjaśnienie gdy oficjalnie odważyłam się przyznać do własnie takiego zachowania. Dla przypomnienia Tobie i innym "uparcie" uważałam ze homeopatia klasyczna jest najlepszym rozwiązaniem jakie mogło się ludziom w tym kraju trafić :-))) jednak na całe szczeście udało mi się te klapeczki z oczu ściagnąć i zobaczyć że moje uparte stwierdzenia że hom. klasyczna jest "naj..naj" jest po prostu błedne i wyrządza tak na prawdę sporo ludziom krzywdę.

                          NAdal wyznaję zasadę "złotego środka" czyli niech każdy ma odrobinę zdrowego rozsądu, niech czyta i szuka i sam wyciaga wnioski, ale nie zgodzę się napewno z tym że ktoś (m.in. Ty Bebo) kto nie ma wykształcenia w tej dziedzinie jednoznacznie będzie wypowiadał się kto co powinien zażywać a czego nie powinien, czym własnie będzie podważał fachową poradę.Bynajmniej bardzo szanuję Ciebie i to co robisz na forum, jednak powinnaś trochę przystopować swój temperament, bo jak by nie było posiadasz jednak "autorytet forumowy" i wiele osób liczy się z tym co piszesz. Powtórzę jeszcze raz, nie masz wykształcenia żadnego które mogłoby konkurować z wykształceniem Andrzej Winnickiego, więc twoje porady wynikają z Twojego własnego doświadczenia. Myślę ze czas konczyć tę dyskusję bo i tak nie wnosi dla homeopatii nic rozwijającego, ale proponuję aby sam "atakowany" czyli Andrzej W. był moze uprzejmy i podesłał Bebie skan posiadanych dyplomów :-) Tylko pytanie czy to ma sens :-)) W końcu tylko winni się tłumaczą :))

                          Zyczę wszystkim ciekawie spędzonego weekendu :)

                          pzdr
                          Anna

                          Ps. Dziękuję bardzo za odebranie mi narzędzia administratorskiego :-))a temu który będzie miał ochotę kiedyś znów mi je wręczyć życze więcej rozwagi :-))))))))
                          • astria1 osobiscie do Beby... 01.12.06, 16:48
                            Bardziej prywatnie do Beby :)

                            Ja i tak Ciebie lubię :-)))) jednak nie będę cicho gdy tego człowieka próbuje się zdeptać. Gdybym nie była świadkiem sposobu jego leczenia, gdybym nie widziała tych pacjentów to naprawdę bym milczała. Nie wiem dlaczego nie udało się pomóc Twojemu dziecku, - nie zawsze mozna wymagać od samej homeopatii cudów gdy problemy leżą gdzieś indziej. Poza tym pamiętaj że Andrzej pomagał CI drogą internetową, zawsze uwazam ze najlepsza porada jest wtedy gdy pacjenta widzimy. Moje zdanie jest takie.. że widząc pacjentów homepatów klasycznych którzy swoje schorzenia leczyli iles lat bez zadnych efektów a widząć ich po zastosowanym leczeniu Andrzeja pozwala mi powiedzieć ze bez zadnego zalu oddałam wszystkie materie medica i inne ksiazki z hom.klasycznej osobomktore nadal mają wiarę że to dobra metoda.

                            Dobra... jeszcze raz Beba,nie gniewaj się za ten ton do Ciebie ,3maj sięciepłoi pozdrawiam

                            A.
                            • beba2 Re: osobiscie do Beby... 01.12.06, 19:35
                              Astria, ale my nie jesteśmy świadkami jego leczena poza nieudolnymi próbami na
                              forum. Nie mów że jest inaczej, bo jeszcze nikogo tu nie wyleczył.

                              Otóż mojemu dziecku udało się pomóc, jego problemy nie lezały "gdzie indziej" -
                              nie rozumiem co to w ogóle znaczy, ale zrobił to kto inny.

                              <Poza tym pamiętaj że Andrzej pomagał CI drogą in
                              > ternetową, zawsze uwazam ze najlepsza porada jest wtedy gdy pacjenta widzimy>

                              Skoro juz o tym mowa: to dlaczego u licha leczy przez internet ???
                              • lola165 Re: Przepraszam, ze sie wtrace 02.12.06, 15:36

                                --chcialam tylko powiedziec, ze jestem pod duzym wrazeniem.W 12 godzin moje
                                dziecko zgubilo przeziebienie, jeszcze czegos podobnego nie widzialam.
                                --Cokolwiek byscie panie powiedzialyscie tu do siebie, ja musze podziekowac
                                Andrzejowi za pomoc.
                                ...iii tam
                                • beba2 Re: Przepraszam, ze sie wtrace 02.12.06, 16:58
                                  No, to się jeszcze uciesz, ze przy okazji nie podawałas tego tak długo jak
                                  zalecał.
                                  • 5_monika Re: Przepraszam, ze sie wtrace 03.12.06, 15:52
                                    dokładnie beba wyrwała mi to z ust
                                  • astria1 Re: Przepraszam, ze sie wtrace 03.12.06, 23:59

                                    beba2 napisała:

                                    > No, to się jeszcze uciesz, ze przy okazji nie podawałas tego tak długo jak
                                    > zalecał.


                                    ZAŁOSNE ! nic więcej Beba nie dopiszę... nie masz pojęcia o temacie a raczysz takim słowem...

                                    • lola165 Re: Przepraszam, ze sie wtrace 04.12.06, 01:41

                                    • beba2 Re: Przepraszam, ze sie wtrace 04.12.06, 09:24
                                      Astrio nie zawyżaj swojego poziomu, bo jaka prawda jest każdy widzi. Mania
                                      wyzszości bez pokrycia.
                          • beba2 Re: Moje własne wyjasnienie.. 01.12.06, 19:30
                            Astria:
                            1. Zostałaś pozbawiona administratorstwa na tym forum, bo Pan Andrzej go nie
                            dostał, a mógł z tego prawa korzystać, mając z Tobą wspólne konto.
                            Koniec kropka, adminem juz tutaj nie będziesz.
                            2. Kiedyś byłaś ortodoksem w sprawie homeopatii klasycznej, teraz przerzuciłaś
                            sie na advanced. Co będzie jutro, za miesiąc, za dwa lata? Kim będziesz i
                            jaki "autorytet" na to wpłynie?
                            3. Zawsze to powtarzałam: nie jestem i nie będę homeopatą ( mam inne
                            wykształcenie )i wszyscy na tym forum o tym wiedzą. Jeśli chcą żebym pomogła -
                            ich wybór. Jeśli mogę to pomagam, jeśli nie, to odsyłam do lekarza.
                            4. Nie podważam sensownosci porad Andrzeja, a jedynie sposób jego działania.
                            Mnie nie interesują kompletnie jego dyplomy ( na bazarze mozna wszystko
                            kupić ), i nie dyplomy decydują o czyjejś wiedzy. Jesli chce byc lekarzem i
                            brac za to kasę to niech spróbuje w Polsce skończyc medycynę. Mało ma
                            pacjentów ? Nie moze z tego wyżyć ? A co mnie to obchodzi?
                            Pomogłam kilku osobom, fajnie, ale nie roszczę sobie praw do wyłączności.
                            Dlaczego tak to rozumiesz? Przecież jeśli cos komuś radzę, a to nie pomaga, to
                            reaguję w jakikolwiek sposób , po prostu tu jestem. I właśnie o to sie zawsze
                            rzucam - tak rzucam się owszem - ze on sie tu pojawi, strzeli potencjami i
                            znika. I wcale go nie interesuje czy jego zalecenia pomogły, czy tez nie. Nie
                            interesuje go człowiek, tylko jego własne dyplomy.

                            5. Nie konkuruję tu z nikim, nie bądź śmieszna. Forum tak naprawdę jest
                            miejscem gdzie ludzie są anonimowi i nie potrzeba się legitymowac dyplomami,
                            zeby coś komuś poradzić, choćby z własnego doswiadczenia.
                            6. Nie Tobie oceniać mój temperament, a juz tym bardziej próbować go okiełznać.
                      • marciszonka Re: Moje własne wyjasnienie.. 01.12.06, 16:44
                        No to tu Ci Astria odświeżę moze pamięć i przypomnę, ze jedną z osób, które
                        Awinn zignorował wcale nie ze względu na pieniądze byłam ja. Podjął się pomocy
                        nie wspominając o kasie, zalecił bardzo wysokie potencje do częstego stosowania,
                        forumalrzy nawet mi nie wysłał mimo, że obiecał i kompletnie olał mnie i moje
                        dziecko mimo zobowiązania, które podjął. Więc nie wal do Beby jakby była jedyną
                        osobą, której jego postępowanie się nie podoba. Nie masz tu racji.
                        Na ile bliskie macie układy, skoro dajesz mu dostep do swojego konta - Wasza
                        sprawa. Ale więcej krytycyzmu życzę w tym patrzeniu na niego jak na ideał bez skazy.
                        • marciszonka Re:Do Astrii 01.12.06, 17:02
                          Jeszcze jedno - skoro nam tu wypominasz brak studiów, które to cechuja Andrzeja.
                          Załozyłaś czy tez pod Twoim nickiem jest założone Forum Homeo-Pediatria, tak? A
                          które z Was jest pediatrą, co? Bo chyba nie zaczniesz nam tu wmawiać, ze Andrzej
                          na tych studiach równiez pediatrię opanował w małym palcu. I to jest ok?
                          U innych szukasz igły, u siebie wideł nie zobaczysz.
          • lola165 Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 14:55

            • 5_monika Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 15:02
              co już podałaś, ile razy ?
            • awnnck Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 15:03
              lola165, nie przejmuj sie tym co beba2 wypisuje. Poprostu jest
              nieodpowiedzialna ze tak ludzi odstrasza i robi zamieszanie! Mysle ze po 5ciu
              lat studiow i 6cio miesiecznego stazu w szpitalu homeopatycznym, jestem
              odpowiednio wykwalifikowany zeby udzielic porad.

              pozdrawiam
              • lola165 Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 15:13

                --Monika, podalam wczoraj wieczorem i dzisiaj rano polecone mi przez Andrzeja
                lycopodium i bryonie w 30 C potencji.
                --Dziecko nie mialo rano temperatury i katar zrobil sie mokry, latwiej
                wydmuchac wiec nos.
                • marciszonka Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 15:23
                  Lola, chodzi o fakt, ze podawanie potencji 30Ch tak często bez osobistego
                  nadzoru nad dzieckiem moze u niego wywołac próbę lekową, a Awinn ze swoją
                  metodą, której nikt z Polsce dobrze nie zna a sam "ojciec" tej metody nie
                  pokusił się o więcej niż trzy mało mówiące publikacje ją nie do końca
                  wyjaśniające, zaleca leki na postawie swojej wyłącznie praktyki, która jest w
                  wielu punktach sprzeczna z tym, co w homeopati nieosrtodoksyjnie klasycznej
                  uważa się za bezpieczne dla pacjentów. Więc miej świadomosć, ze jak coś wyjdzie
                  po tej terapii z Twoim dzieckiem nie tak, to nawet nie będziesz wiedziała gdzie
                  go znaleźć bo napisał pod nie swoim nickiem.
                  I Beba ma rację, Awinn.
                  To że się podpisałeś, Cię nie tłumaczy. Andrzejów na świecie jest wielu.
                • 5_monika Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 15:43
                  to już nic nie podawaj, napisz wieczorem jak się czuje dziecko
              • beba2 Re: Silicea na przeziebienie? 30.11.06, 15:29
                Występujesz pod kilkoma nickami. Co mi tu chrzanisz o jednym koncie z kimśtam?
                Po co? Żeby ludzi wprowadzac w błąd? Żenada. Ja juz nie mam zamiaru udzielac tu
                porad. A kim ja jestem? No przynajmniej jestem beba2 którą wszyscy znają i nie
                muszę się pod nikogo podszywać.
                A ty już niejednej osobie wyrządziłes krzywdę, bo niejedna o tym pisała.
                Zaczynasz terapię, a potem nie odpowiadasz na maile. Jedną z tych osób byłam ja
                wyobraź sobie i wcale te 5 lat studiów o których piszesz nie upoważnia cię do
                obrażania innych, bo jakoś niewiele ci one dały skoro wielu osobom nie udało ci
                się pomóc.
                Żenujące jest to, ze ukrywasz się pod wieloma nickami, a jeśli faktycznie
                jestes homeopatą to powinieneś wiedziec że zalecanie takich potencji jak masz w
                zwyczaju nie powinno sie odbywac zaocznie, na forum. Na studiach etyki nie
                uczyli ? Moze byłeś na wagarach.

                A Ty lola powinnaś wiedzieć, że zanim zaczniesz leczyć dziecko, to powinno się
                chyba pomysleć. Jesli sie nie ma pojęcia o homeopatii, to trzeba iść z
                dzieckiem do lekarza. Jak mozna zaufać komuś kogo się kompletnie nie zna.
                Przeciez jak ci teraz napiszę: podaj dziecku to i tamto, to podasz? Nie pytając
                o nic? ak mozna tak ślepo ufać internetowi w sprawie leczenia własnego dziecka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka