molla7
03.06.08, 14:22
co wchodze np. na zdrowie dziecka i pokrewne to wciąz spotykam
kolejny wacik o groźbie wycinania migdałków, bo zainfekowane, bo już
niepotrzebne, bo przerośnięte i nie bedzie z nich pozyttku, za to
może duzo szkody. Najbardziej mi się podoba, kiedy 2 lekarzy wydaje
opinię na temat tego samego dziecka np. laryngolog wycinać,
pediatra, boże chroń, zostawiać. Co biedna matka zrobić??? mam wtedy
ochotę napisać, by zwróciła się do lekarza homeopaty. W mojej
rodzinie nie ma kłopotów z migdałkami, więc jestem gołosłona, homeo
leczymy się na czeste infekcje płuc, nigdy właściwie problemów z
gardłem nie było. Ale kiedy czytam niemal dramatyczne waki mam,
które juz nie wiedzą co zrobić, bo tu kolejny antybiotyk, bo
mnóstwo sensacji i powikłań, a zdrugiej strony głosy, ze pow
wycięciu bywa gorzej.
Moje pytanie brzmi: jesli lekarz np. laryngolog zakwalifikował owe
migdałki dziecka jako do wycięcia, to dobra kuracja czy to konsty,
czy objawowa, może wyciągnąc dzieciaka spod skalpela chirurga?