calypso_25
09.03.09, 12:01
Witam,
Do wszystkich znających się na homeopatii (bo ja jestem zupełnym
laikiem) mam prośbę o zerknięcie na kurację rozpisaną przez dr
czeleja. Stosuję od ok miesiąca i niestety nic nie pomaga, więc
zastanawiam się czy jest sens kontynuowac dalej, tym bardziej, że
dziecko znów mam chore.
Moja córka odkąd zaczęłą przygodę przedszkolną ciągle choruje. Od
wrzesnia 3 antybiotyki, w nosie pneumokoki (teoretycznie przeleczone
Augmentinem), infekcje objawiały sie głównie ogromnym ropnym
katarem, mokrym kaszlem, bez gorączki tylko stany
podgorączkowe,trwało to tygodniami, dopiero antybiotyk pomagał. Pod
koniec stycznia przeszła zapalenie płuc: zinnat, sterydy wziewne i
wtedy powiedziałam dość. Ktoś polecił mi dr Czeleja. Mała dostała
taką kuracę (
tuberculin 15 ch niedziela;
chamomille 15 ch czwartek;
nux vomica 9ch na noc 5 kulek
Echinacea nr 40 3x dziennie 6 kropli
Po 3 tygodniach 2 wizyta, mała akurat miała lekki katar i
pokasływała sucho ale tylko rano i zazwyczaj 1 krótki atak suchego
kaszlu w nocy
dr czelej zalecił L52 i coryzalia co godzinę lub 2 i wzesniejsza
kuracja zmodyfikowana o silicea 9ch 1 xdziennie 5 kulek na noc
nux vomica i echinacea zamiennie co 2 dzien, poprzednie lek bez zmian
no i niestety nic nie pomaga, gorzej tez nie jest, ale katar jest i
kaszel jest nadal (w dzien nie kaszle tylko rano sucho-mokry,
czasami cos odkaszlnie, w nocy suchy krótki napad jak poprzednio)
Boję się, że znowu się to zakonczy zapaleniem płuc.
Czy ktos mógłby zerknąc i ocenic, czy kontynuowanie tej kuracji ma
sens? dodam tylko ze mała dostaje singular od ok miesiąca od
alergologa. Z góry dziękuję za pomoc