nowakax 02.01.13, 09:20 W noc sylwestrową uciekł z posesji na Osiedlu Dębinka biały kundel średniej wielkości, pysk podobny do Reksia z dobranocki w łaty brązowe i czarne. Czekamy na wiadomość po numerem: 695 885 098. Nagroda! Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
surmia Re: Zaginął nasz Reksio 02.01.13, 10:17 Oto efekt uboczny zabawy w fajerwerki. Wrrrr.... Ciekawe ile w tym roku będzie zgłoszeń o zaginięciu przerażonych psów w przepiękną noc sylwestrową. O przerażonych kotach nawet nie wspomnę. Mam nadzieję, ze piesek wróci do was cały i zdrowy. Odpowiedz Link
feelek Re: Zaginął nasz Reksio 05.01.13, 02:37 surmia napisała: Oto efekt uboczny zabawy w fajerwerki. Wrrrr.... nie jesteśmy temu winni. fajerwerki to immanentna (b. lubię takie okrągłe słowa) część naszej tradycji podpisane: Ludzkość PS.:pieski zabezpieczyć, dać im waleriany, schować w Sylwestra pomiędzy 23.30 a 0.30 do łazienki. Odpowiedz Link
surmia Re: Zaginął nasz Reksio 05.01.13, 20:16 Piszę, bo może ktoś przeczyta wpis feelka i zacznie dawać psom jakieś specyfiki na uspokojenie. Nie wolno podawać zwierzętom żadnych leków samodzielnie. Większość leków dla ludzi jest szkodliwa dla zwierząt. Niektóre nawet śmiertelnie. Feelku, ludzkość czyniła w przeszłości różne dziwne rzeczy. Całkowicie immanentnie. Niektórych zaprzestano za względu na rozwój społeczny, intelektualny czy jakikolwiek inny. Jeszcze nie tak dawno niektóre zwierzęta zabijano, łowiono, dręczono i co tam jeszcze. Cecha immanentna to była, gdyż polowania mamy we krwi - można rzec jest to część naszej tradycji. A tu proszę - w Hiszpanii rozważa się nawet zakaz corridy. Szok! Zgadzam się z jednym - w sylwestra psa trzymać w domu. Wyprowadzić na siusiu wcześniej i na mocnej smyczy, a potem zamknąć w domu. Nie w łazience, samotnie, w strachu i po ciemku, tylko wśród ludzi, którzy pogłaszczą i nieco uspokoją. Psy się boją. Koty także. Oraz inne zamieszkujące nasze lasy zwierzęta. Odpowiedz Link
feelek Re: Zaginął nasz Reksio 06.01.13, 21:25 Surmia wyluzuj! To z walerianą skonsultowane i skuteczne, trzeba tylko proporcje dostosować do wagi pieska. Tradycja fajerwerków jest od kilkunastu lat, wcześniej były niedostępne. Fajna tradycja i chyba nie do zlikwidowania. Jak chcesz to sobie z nią walcz. Tylko po co walczyćze wszystkim co komukolwiek przeszkadza( a jak się zastanowić to zawsze coś komóś będzie przeszkadzać), ryzykujesz zgorzknienie. Szybko staniesz się nieprzyjaciółką wszystkiego, co ludzie lubią. Odpowiedz Link
surmia Re: Zaginął nasz Reksio 07.01.13, 09:48 A czy ja napisałam gdzieś, że walczę z noworocznym strzelaniem? Nigdy w życiu. Napisałam jedynie, że to, co wydaje się nam fajne w danej chwili, za jakiś czas może być np. zakazane, czy niemodne. A strzelaj sobie do woli jak chcesz ! Osobiście fajerwerków nie lubię z pewnych powodów i nie polubię ich raczej nigdy. Może, gdyby ich używanie nie wiązało się z ogniem i hukiem, łatwiej byłoby mi je zaakceptować. ryzykujesz zgorzknienie. Szybko staniesz się nieprzyjaciółką wszystkiego, co ludzie lubią O matko, skąd taki przerażający wniosek? Że mi żal tego Reksia, który uciekł przerażony w siną dal? No szkoda mi go. Bardzo szkoda, bo wiem jak psy mogą się panicznie bać tej nocy. Może się znalazł? Odpowiedz Link
wrotek0 Re: Zaginął nasz Reksio 07.01.13, 11:36 Żeby to była tylko sylwestrowa noc i kilka godzin. Strzelania zaczynają się przed Wigilią i trwają do połowy stycznia, choć teoretycznie jest to zabronione.Nawet trudno skarżyć się na strzelających, bo nie zawsze wiadomo, z której to posesji no i pewnie skończą nim służby właściwe przyjadą. Fajerwerków nie lubię, po pierwszym zachlyśnięciu się nowością w latach 90 - tych - nie używam, nie jestem za calkowitym zakazem tylko za ograniczeniem do Sylwestra i Nowego Roku. I tego bezwzlędnie należałoby przestrzegać. Inaczej zniszczone drzwi do domu, przez psa pozostawionego na dzień na podwórku- bezcenne... Odpowiedz Link