Dodaj do ulubionych

Brudne łapy józefowskich kotów

06.02.06, 21:34
Wiem, że tu zaglądają znawcy kociej natury, kocich nawyków i potrzeb. Liczę na ich rady w sprawie
brudnych łap.

Mój kocurek kursuje bez przerwy między domem a dworem. Gdy pół roku temu zmienił miejsce
zamieszkania z bloku w Wawie na nasz dom - miał śliczne czyściutkie białe skarpetki. Teraz z
wiadomych powodów skarpetki zrobiły się szare.
Czy w takich sytuacjach trzeba pomagać kotkowi (przecież z natury bardzo czyściutkiemu)
utrzymywać te skarpetki w bieli? Przecież i tak będzie chodził na bosaka.
Z dzieciakami już nie walczę, skarpety mają szare. Ale co z kotem?
Obserwuj wątek
    • doomi Re: Brudne łapy józefowskich kotów 06.02.06, 22:21
      Skontaktuj się z Chajzerem ;P
      • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 07.02.06, 00:05
        big_grinDDDDDDDD
        • cat_s Re: Brudne łapy józefowskich kotów 07.02.06, 01:04
          111majka napisała:
          > Ale co z kotem?

          Cóż, powiem szczerze, żem nigdy nie słyszał o kocie, który by sobie dawał czyścić łapy po spacerze...wink Ale takiego przypadku nie wykluczam, bo koty to mądre stwory.
          Możesz się też zdecydować na posunięcie sprytniejsze, które zjawisko 'brudnych łapek' społecznie usankcjonuje:
          - nadaj mu drugie imię (bo zakładam, że pierwsze już ma?), na przykład: "Szare Skarpety"...
          I wtedy wszystko będzie już w porządku - kot Szare Skarpety będzie miał szare skarpety, i nikt się nawet specjalnie nie będzie dziwił...wink

          Pozdrawiamsmile
          cat_s
          • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 07.02.06, 08:47
            Kocina Szara Skarpeta. Hm.....Brzmi nieźle.
            Ja wtedy będę majka Ciepłe Bambosze. Dla męża i dzieci też coś się znajdzie.

            Ale łapy jak brudne, tak brudne....
            • doomi Re: Brudne łapy józefowskich kotów 07.02.06, 13:47
              Mnie się pomysł cat_s'a (??) bardzo podoba big_grin
              Moja mama pierze swojego kota, ale to jest pers i mimo że na dwór nie wychodzi,
              to się bardzo brudzi wink
              • cat_s OT 07.02.06, 16:34
                Doomi napisała:
                > ...pomysł cat_s'a (??)

                smile
                O, wreszcie ktoś napisał mojego nicka poprawnie... Bóg zapłać wink
                Ale i tak się przyzwyczaiłem, że bywam już >catsem<, >cat'sem<, >cat_esem< i tak dalej...

                BTW: a w czym Mama pierze tego persa i jak często?
                Z ciekawości pytam, bo persa nigdym się nie dochował - to i instrukcji obsługi nie znam.
                O praniu kotów (ale takich normalnych, 'europejskich') wiem tylko tyle, że należy za wszelką cenę takiego procederu unikać, bo na sierści wydziela się u kotów jakaś ważna witamina (nie pamiętam... może E?) i jak koty się wylizują, to uzupełniają sobie braki tejże witaminy...
                Ale może u persów jest jakoś inaczej?

                Pozdrawiam
                cat_s
                • doomi Re: OT 07.02.06, 17:07
                  O rany, zapytam mamę przy okazji smile co i jak. Ale jako że siostra jest hodowcą
                  kotów od paru lat, to chyba mama też wie co robi?? Zresztą wszelkie kosmetyki
                  do prania kota dostarcza siostra. Pranie to pranie, gorzej z suszeniem...
                  takiego kociaka suszy się suszarką baaaardzooooo długooooo big_grin
                  • 111majka pers 07.02.06, 17:49
                    Ale jesteście pewni, że rozmawiacie o perskim kocie, a nie o perskim... dywanie?
                    • doomi Re: pers 07.02.06, 18:11
                      hm, no on miauczy kimkolwiek on jest wink
                      • cat_s Re: pers 07.02.06, 18:33
                        doomi napisała:
                        > ... siostra jest hodowcą kotów od paru lat

                        Oj, Doomisad
                        To Ty masz siostrę-hodowcę i ukrywasz taki skarb?
                        W imieniu wszystkich kotów (a szczególnie pruszkowskich - uwaga to był spam reklamowy) zapraszam do Kocich Zaułków na FPruszków. Specjalista i profesjonalista jeszcze w KZ nie gościł...sad

                        Swoją drogą, muszę pogrzebać w necie, jak to z tymi kąpielami i witaminami jest. Bym dał głowę, że coś jest na rzeczy ale na szybko nie skojarzę, poza takim szczegółem, że krótkowłose koty z czyszczeniem futerka w zasadzie same sobie radzą a rzeczywiście tym długowłosym trzeba pomagać...

                        Pozdrawiam
                        cat_s
                        • 111majka Re: pers 07.02.06, 18:41
                          Też bym chętnie zostawiła go samego z tą toaletą.
                          Zwłaszcza, że kiedyś z synem umyliśmy brudne łapki miniaturowego króliczka córki..... Chlip chlip...
                          • doomi Re: pers 07.02.06, 19:00
                            Ależ ja się z niczym nie kryję, a o siostrze (jej kotach) już gadaliśmy, Ty
                            cat_s też big_grin
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19980&w=35694336
                            Majko, aż boję się spytać co z tym króliczkiem...
                            • 111majka Re: pers 07.02.06, 19:01
                              Lepiej nie pytajsad
                              Chyba nie lubił być czysty.....
      • jackie_brown NO TO BYŁ GOL!! 17.05.06, 22:32
        Tekst z Chajzerem mnie powalił przyznam szczerze.
    • stary_pawian Re: Brudne łapy józefowskich kotów 07.02.06, 20:27
      111majka napisała:

      > Mój kocurek kursuje bez przerwy między domem a dworem. Gdy pół roku temu
      zmienił miejsce zamieszkania z bloku w Wawie na nasz dom - miał śliczne
      czyściutkie białe skarpetki. Teraz z wiadomych powodów skarpetki zrobiły się
      szare.
      > Czy w takich sytuacjach trzeba pomagać kotkowi (przecież z natury bardzo
      czyściutkiemu)
      > utrzymywać te skarpetki w bieli? Przecież i tak będzie chodził na bosaka.
      > Z dzieciakami już nie walczę, skarpety mają szare. Ale co z kotem?
      Faktycznie pewnie tylko pranie w "niewiodącym" proszku wink))
      Tak naprawdę jeżeli nie łazi po "posolonym" to sobie sam poradzi. Jeżeli łazi
      po soli to - mimo jego sprzeciwów - opłukaj mu te łapki.
      Przez 12 lat miałem psiaka i jeżeli po spacerze po soli nie umyło mu się łapek
      (a wkurzał się mocno na to mycie) to robiły mu się ranki, które po kolejnej
      dawce soli itd. .
      • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 07.02.06, 20:45
        A to białe za oknem co spada z nieba to sól? Tyle lat żyłam myśląc, że to śnieg.....
        smile))
        Na poważnie - kot nie łazi po posolonym, bo wkoło są duże działki i nikt ich nie soli.
        Z psiakiem pewnie chodziliście po chodniku, stąd te problemy. Kocur może przejdzie gdzieś przez jakiś
        chodnik, ale raczej w poprzek. Poza tym u nas chyba nie solą...
        • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 07.02.06, 20:53
          Ciekawe czy Biszkopt i Rudka miały w Józefowie czyste łapki......
        • stary_pawian Re: Brudne łapy józefowskich kotów 07.02.06, 21:44
          111majka napisała:

          > A to białe za oknem co spada z nieba to sól? Tyle lat żyłam myśląc, że to
          śnieg
          > .....
          > smile))
          > Na poważnie - kot nie łazi po posolonym, bo wkoło są duże działki i nikt ich
          ni
          > e soli.
          > Z psiakiem pewnie chodziliście po chodniku, stąd te problemy. Kocur może
          przejd
          > zie gdzieś przez jakiś
          > chodnik, ale raczej w poprzek. Poza tym u nas chyba nie solą...

          To za oknem to śnieg. Wy młodzi pewnie nie znacie tego słowa. Dopiero w tym
          roku zobaczyliście co to śnieg smile)
          Jak nie łazi po soli to daj mu spokój. Oglądnij mu łapki (jak potrzeba to
          niestety kąpiel) i już. Skarpetki zostaw. Dopierze skarpetki na wiosnę. wink
          Jak przejdzie "posolone w poprzek" o raczej też sobie z tym poradzi tak jak
          sobie radzą te "piwniczne".
          • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 07.02.06, 22:08
            stary_pawian napisał:

            > Wy młodzi pewnie nie znacie tego słowa. Dopiero w tym
            > roku zobaczyliście co to śnieg smile)

            O tej porze nie liczyłam, że ktoś jeszcze wywoła u mnie taaaaaaki szeroooooooki uśmiechsmile)))))
            Dzięki, stary_pawianiesmile)))

            Pewnie zostawię mu te skarpetki. Zwłaszcza, że zimno tak na śniegu. A wiosną to dopiero będzie miał
            brudne, teraz mu się w śniegu same piorą.
            • kubek Baca radzi: 08.02.06, 01:44
              "Idą turyści przez Tatry, patrzą, a przed bacówką siedzi baca i pierze kota w
              balii.
              - Baco, co robicie?
              - Jak to co? Kota piore.
              - Ależ baco, kotów się nie pierze
              - Pierze się, pierze...
              Stwierdzili, że bacy nie przekonają i poszli dalej.
              Wieczorem wracali tą samą drogą,
              a przed bacówką siedzi baca i płacze,
              obok leży martwy kot sad
              - A mówiliśmy, baco, że kotów się nie pierze!!!
              - Pierze się, pierze... Ino się nie wyżymo..."
            • stary_pawian Re: Brudne łapy józefowskich kotów 10.02.06, 17:23
              111majka napisała:

              > O tej porze nie liczyłam, że ktoś jeszcze wywoła u mnie taaaaaaki
              szeroooooooki
              > uśmiechsmile)))))
              > Dzięki, stary_pawianiesmile)))
              >
              > Pewnie zostawię mu te skarpetki. Zwłaszcza, że zimno tak na śniegu. A wiosną
              to
              > dopiero będzie miał
              > brudne, teraz mu się w śniegu same piorą.

              Może jeszcze kiedyś uda mi się wywołać uśmiech smile
              Jak nie macie "chemikali" na to "białe" to już w połowie wiosny nie będzie
              problemu z szarymi skarpetkami (bez "niewiodącego" proszku). Koty to dranie,
              ale o swoją czystość potrafią dbać.
              Oglądaj mu te łapki!
              Szczególnie "między paluchami", żeby chemia nie "zeżarła" mu sierści razem z
              pazurami.
              • czempis Re: Brudne łapy józefowskich kotów 10.02.06, 17:46
                tez mam kota i go piore, mysle ze mozna myc kotu lapy. Przecie sa w sklepach
                weterynaryjnych szampony do prania kotow, wiec chyba jednak czasami nalezy je
                wyprac
                • stary_pawian Re: Brudne łapy józefowskich kotów 10.02.06, 19:04
                  czempis napisała:

                  > tez mam kota i go piore, mysle ze mozna myc kotu lapy. Przecie sa w sklepach
                  > weterynaryjnych szampony do prania kotow, wiec chyba jednak czasami nalezy je
                  > wyprac

                  Ale nie wyżymać smile))))))))))
                  • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 10.02.06, 19:33
                    Taki wyprany niewyżęty musi strasznie wyglądać.

                    Miałam kiedyś kotka, który cały czas trzymał łepek w... psim pysku. Jak już nie mógł oddychać, to się z
                    niego wydobywał. Potem chodził z takim obślinionym mokrym łebkiem, z którego ściekała psia ślina.
                    Brrrrr.... Wyglądał gorzej niż zmokła kura. Albo kot.
                    • stary_pawian Re: Brudne łapy józefowskich kotów 10.02.06, 21:25
                      111majka napisała:

                      > Taki wyprany niewyżęty musi strasznie wyglądać.
                      >
                      > Miałam kiedyś kotka, który cały czas trzymał łepek w... psim pysku. Jak już
                      nie
                      > mógł oddychać, to się z
                      > niego wydobywał. Potem chodził z takim obślinionym mokrym łebkiem, z którego
                      śc
                      > iekała psia ślina.
                      > Brrrrr.... Wyglądał gorzej niż zmokła kura. Albo kot.

                      Mimo wszysko "nie wyżęty" kot wygląda chyba lepiej, a napewno żwawiej
                      od "wyżętego" smile
                      • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 11.02.06, 10:10
                        stary_pawian napisał:

                        > Mimo wszysko "nie wyżęty" kot wygląda chyba lepiej, a napewno żwawiej
                        > od "wyżętego" smile

                        big_grinDDDDDD
                        Przekonałeś mnie, nie będę wyżymać, wolę kota z tych "żwawszych" smile
                        • cat_s Re: Brudne łapy józefowskich kotów 02.03.06, 18:37
                          Witam,
                          Tak tylko watek podnoszę... bo mi brakowało ostatnio tych łap wink
                          wink
                          • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 02.03.06, 18:49
                            Mi też brakuje. Kot Szara Skarpeta przychodzi do mnie tylko jak chce wyjść, albo wejść do domu.
                            Tak świnia niewdzięczna trochę sad
                            • doomi Re: Brudne łapy józefowskich kotów 02.03.06, 19:01
                              A ja też mam pewnego kota na oku, ale na razie cichosza...
                              • cat_s Re: Brudne łapy józefowskich kotów 02.03.06, 19:14
                                Doomi,
                                No nie bądź taka...!
                                Opowiadaj o tym kocie, co go masz 'na oku'...

                                /znaczy się: 'prismatriwujesz sia', by zacytować pewien film z Lindą w środku? wink /
                                • doomi Re: Brudne łapy józefowskich kotów 02.03.06, 19:17
                                  no to uchylę rąbka: kot brytyjski - takie małe cudo smile, dziewczynka, kilka
                                  tygodni, jeszcze jej nie można zabrać do domu. Na razie jest zarezerwowana, ale
                                  jest szansa, że będzie nasza big_grin
                                  • morkub Re: Brudne łapy józefowskich kotów 02.03.06, 19:49
                                    ooo, Doomi, ja ostatnio choruję na takiego kotka, ale wiem, że drogie są... a możesz podszepnąć, choćby na priva, gdzie i za ile?
                                    • doomi Re: Brudne łapy józefowskich kotów 03.03.06, 10:52
                                      No fakt że drogie, aż się boję przyznać ile taki kociak kosztuje. A
                                      znalazłam "naszego" na allegro. Na razie kotek jest zarezerwowany, ale jest
                                      szansa, że tamta osoba zrezygnuje... jeśli nie, to będę szukać dalej smile
                                      • morkub Re: Brudne łapy józefowskich kotów 03.03.06, 12:34
                                        aha, dzieki - na Allegro sama mam oko, wiec ceny orientacyjnie znam...
                                        a orientujesz się, ile mogą kosztowac w Józefince?
                                        • doomi Re: Brudne łapy józefowskich kotów 03.03.06, 13:19
                                          Nie wiem, ale tam w tej chwili nie mają kociąt.
                                          Mam jeszcze jeden namiar niedaleko, jak sprawdzę, to dam Ci znać smile
                                          • doomi Re: Brudne łapy józefowskich kotów 03.03.06, 19:16
                                            Morkub, przepraszam wprowadziłam Cię nieświadomie w błąd. W józefince mają
                                            teraz kocięta siedmiotygodniowe. W cenie 1000-1200 złotych - z rodowodem
                                            oczywiście (po jakiś super hiper championach)...
                                            • morkub Re: Brudne łapy józefowskich kotów 03.03.06, 22:31
                                              Dzieki za info.
                                              No cena powalająca... ehh...
                                              A wiesz coś o tym, że można kupić taniej takiego kota, jeśli nie nadaje się na wystawy, bo ma jakąś plamkę na sierści czy coś takiego? Wspominałaś, że Twoja siostra zajmuje się burmami, to może coś wiesz? smile
                                              • doomi Re: Brudne łapy józefowskich kotów 03.03.06, 22:42
                                                Siotra obraca się w towarzystie kociej arystokracji wink Jej aż nie wypada pytać
                                                o nierodowodowca. A tak poważnie, to jej kociaki chodzą nawet po tysiąc euro!!!
                                                Ale ja też będę szukała tańszego kotka, zupełnie nie zależy mi na "papierach".
                                  • stary_pawian Re: Brudne łapy józefowskich kotów 02.03.06, 19:49
                                    doomi napisała:

                                    > no to uchylę rąbka: kot brytyjski - takie małe cudo smile, dziewczynka, kilka
                                    > tygodni, jeszcze jej nie można zabrać do domu. Na razie jest zarezerwowana,
                                    ale
                                    >
                                    > jest szansa, że będzie nasza big_grin

                                    Jak brytyjski to pewnie jakaś arystokratka wink
                                    Gdyby to był "on" to zaproponował bym Ci zakup pudełka cygar i butelki
                                    szkockiej, ale jak to "ona" to nie wiem. wink
                                    • 111majka Kocięta brytyjskie 02.03.06, 19:55
                                      Matko, jakie słodkie smile))
                                      euforia.net.pl/kocieta-bri.html
                            • stary_pawian Re: Brudne łapy józefowskich kotów 02.03.06, 19:45
                              111majka napisała:

                              > Mi też brakuje. Kot Szara Skarpeta przychodzi do mnie tylko jak chce wyjść,
                              alb
                              > o wejść do domu.
                              > Tak świnia niewdzięczna trochę sad

                              Oj zaraz świnia. Koty to dranie smile
                              • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 02.03.06, 19:58
                                No, taki świński drań smile
                                • morkub Re: Brudne łapy józefowskich kotów 19.03.06, 23:19
                                  Nasza Bruxa to dopiero świnia - trafiła do nas młodziutka, gdy tylko zamieszkaliśmy na poprzednim mieszkaniu. Przeżyliśmy z nią niezłe przygody, zasponsorowaliśmy sterylkę - a ona miesiąc po przeprowadzce do pięknego Józefowa olała nas i pobiegła za koleżanką, która zwiedza codzień nasze śmietniki. Bruxy do dziś nie widzieliśmy sad
                                  Doomi, a jak tam sprawa Twojego kotka?
                                  • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 19.03.06, 23:40
                                    Podobno koty przywiązują się do miejsc, a nie do ludzi.
                                    Ale Wasza Bruxy wróciła do Wawy, czy tylko wybrała józefowską wolność z koleżanką?
                                  • doomi Re: Brudne łapy józefowskich kotów 19.03.06, 23:41
                                    e nic z tego, po ostatniej wizycie u mamy - właścicielki pięknego persa syn
                                    miał przez trzy dni czerwone oczy... a już myślałam, że im przeszło sad A
                                    koteczka mogła być jednak nasza. Tylko nie miałam sumienia wziąć i potem w
                                    razie czego oddać. Poczekamy jeszcze... na razie muszą nam wystarczyć rybki i
                                    żółwiczka.
                                    • morkub Re: Brudne łapy józefowskich kotów 19.03.06, 23:44
                                      sad Szkoda, ale co robić? A jest szansa, że syn wyrośnie?
                                      Majko, nic nie wiem na temat tego, czy Bruxa wróciła do Wawy sad To już kilka miesięcy temu było. Zakładam, że albo ją ktoś przygarnął, albo coś jej się stało sad Bo chyba by wróciła...
                                      • doomi Re: Brudne łapy józefowskich kotów 19.03.06, 23:45
                                        No ja wyrosłam, już mi ani pyłki ani pleśnie nie straszne smile Więc szansa jest.
                                        • morkub Re: Brudne łapy józefowskich kotów 19.03.06, 23:46
                                          To dobrze. Mam nadzieję, że będziesz miała kiedyś puchatego stwora na monitorze smile
                                          • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 19.03.06, 23:49
                                            Doomi, to może takiego egipskiego koteczka?
                                            • doomi Re: Brudne łapy józefowskich kotów 19.03.06, 23:50
                                              Takiego łysola??
                                            • morkub Re: Brudne łapy józefowskich kotów 19.03.06, 23:51
                                              bez futereczka? A to pomoże? Bo chyba uczula nie sierść, a wydzielina skóry zwierząt - jeśli się nie mylę???
                                              • doomi Re: Brudne łapy józefowskich kotów 19.03.06, 23:52
                                                Dokładnie, wydzieliny są najgorsze sad
                                                • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 19.03.06, 23:56
                                                  Byłam pewna, że to o sierść chodzi. Ktoś mi mówił, że może ze względu na uczulenie mieć tylko psa z
                                                  króciutką sierścią. Ale ja zupełnie jestem nie w temacie (i całe szczęscie)
                                                  • morkub Re: Brudne łapy józefowskich kotów 19.03.06, 23:57
                                                    No ja tak średnio - ostatnio w DZIECKU pisali smile
                                                  • morkub Re: Brudne łapy józefowskich kotów 20.03.06, 00:02
                                                    Coś dla kocich maniaczek wink
                                                    allegro.pl/item91664792__czarodziejska_kolekcja_koty_malowane.html
                                                  • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 20.03.06, 00:04
                                                    To jeszcze takie:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=38686022
                                                  • doomi Re: Brudne łapy józefowskich kotów 20.03.06, 00:06
                                                    Wy już nic nie pokazujcie please smile
                                                    A swoją drogą majka pleciesz koszyczki?? A jak tak, to kiedy forumowy kursik w
                                                    temacie??
                                                  • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 20.03.06, 00:10
                                                    Doomi, nie mogę jedną ręką pleść, drugą dekupażować a trzecią projektować. W tej chwili mi na
                                                    powieszenie prania brakuje rąk bo pracują na klawiaturze.
                                                    Na plecenie mam wielką ochotę. Możemy się umawiać smile
                                                  • cat_s Re: Brudne łapy józefowskich kotów 20.03.06, 00:18
                                                    Witam,
                                                    Super są te kotki... smile Z obu linków.
                                                    Wyznam, że już od dłuższego czasu korci mnie, żeby na swoim kominie jakiegoś kota wymalować, a co... wink
                                                    Ale - sam nie wiem, nie jestem 'duszą artystyczną'... Który z powyższych kotów na biały komin bardziej by pasował? Doradźcie...!

                                                    Pozdrawiam
                                                    cat_s

                                                    P.S.
                                                    Mogę je do Kocich Zaułków na FPruszków przekopiować?
                                                  • doomi Re: Brudne łapy józefowskich kotów 20.03.06, 00:27
                                                    Witaj Nocny Przybyszu z Pruszkowa big_grin
                                                  • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 20.03.06, 00:27
                                                    Witaj cat_s smile
                                                    Śmiało kopiuj koty. A jak mi znajdziesz jakiś pruszkowski komin, to Ci na nim wymaluję koteczka.
                                                    Tak w temacie kotów i naszych forumowych zabaw w dekupażowanie (czyli artystyczne naklejanie
                                                    motywów z ... serwetek papierowych), to moja córa ma w tej chwili monitor w kotki i myszki smile
                                                  • doomi Re: Brudne łapy józefowskich kotów 20.03.06, 00:28
                                                    Oj jak córcia się zgodzi, to pokaż please smile
                                                  • morkub Re: Brudne łapy józefowskich kotów 20.03.06, 00:30
                                                    Też chętnie zobaczę smile
                                                  • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 20.03.06, 00:36
                                                    Jest taki trochę nieskończony. Bo zabrakło czasu a monitor musiał wrócić na miejsce do pokoju, poza
                                                    tym potem wylazlo na części spod jasnego to czarne, czym poprzednio go zamalowywała. Zobaczę
                                                    jutro w jakim jest stanie, może coś podretuszuję...
      • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 17.05.06, 22:01
        Właśnie się dowiedzialam, że nasz kot zwany kociną jest także kotem naszych sąsiadow, ma swoje imię
        i jest ulubieńcem dzieci.
        Do nas przychodzi tylko podjeść, czasem sie zdrzemnie. Ale my nie mamy kotki...
        • morkub Re: Brudne łapy józefowskich kotów 17.05.06, 22:01
          Ale nowina!
          • 111majka Re: Brudne łapy józefowskich kotów 17.05.06, 22:40
            Oj morkub, jakbyś się dowiedziała, że Twoj synek jest też synkiem sąsiadów i ma na imię Stasio to też
            byś się zdziwiła.
            • morkub Re: Brudne łapy józefowskich kotów 17.05.06, 23:29
              wierzę, wierzę smile
              moja kotka nie była wychodząca, wiec mnie takie atrakcje ominęly wink
              • cat_s Re: Brudne łapy józefowskich kotów 18.05.06, 11:36
                Witam,
                Koty, jak wiadomo, dzielą się na: "wychodzące", "przyłażące" oraz "rezydentne"...
                Czasami trudno się połapać, który kot do której kategorii przynależy.
                Ale - jak mawia starożytne przysłowie: "Wszystkie koty są nasze"!

                wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka