Dodaj do ulubionych

₪₪₪ Nowe dowcipy avekamila ₪₪₪

    • morkub w biurze 13.04.06, 09:33
      Dyrektor do sekretarki:

      -Pani Kasiu, jaki mamy dzisiaj dzień?

      -Płodny, panie dyrektorze.
    • morkub zony szukanie 13.04.06, 09:48
      - Synu, czy ty nie możesz sobie poszukać dziewczyny jakoś tak normalnie? Przecież przez internet nie można żony szukać...

      - No to powiedz mi, tato, jak ty poznałeś mamę?

      - Normalnie!!! W karty ją wygrałem.
    • do73 W pracy 13.04.06, 12:30
      Może już było, ale dostałam wczoraj mailem i bardzo mi się podobało:

      - Co robisz?
      - NIC, w pracy jestem.
    • morkub uwaga! polityczny 13.04.06, 14:57
      - Lechu a ty byś mnie w razie czego ułaskawił?
      - Jarek , no co ty?

      Puenta : Bóg wybacza , Kaczyński nigdy
    • morkub w supermarkecie 13.04.06, 18:49
      Do kierownika wielkiego domu handlowego zwrócił się młody chłopak, w sprawie pracy sprzedawcy. Kierownik, widząc jego młody wiek i usłuszawszy, że delikwent w handlu nie ma żadnego doświadczenia, próbował go odprawić z kwitkiem, ten jednak nie dał za wygraną. Zaproponował tydzień pracy za darmo, na próbę, obiecując, że wykaże maksimum dobrych chęci. Widząc upór młodego człowieka, kierownik zgodził się i kazał mu być do dyspozycji sprzedawców, którzy będą potrzebowali jakiejkolwiek pomocy. W czasie przerwy śniadaniowej, w godzinie najmniejszego ruchu, kierownik wybrał się na obchód stoisk i ujrzał obrazek, który zaparł mu dech w piersiach - przy stoisku ze sprzętem sportowym nie było sprzedawcy, tylko praktykant. Sam. I do tego sam na sam z klientem! Jako dobry przełożony, postanowił byc w razie czego w pogotowiu, stanął więc w dyskretnej odległości, przysłuchując się rozmowie "sprzedawcy" z klientem:

      - No dobrze, skoro pan mówi, że ten kołowrotek za 3 tysiące jest najlepszy, to go wezmę.

      -Bardzo dobra decyzja, proszę pana, ja również uważam, że jak jechać na ryby, to z fasonem, tym bardziej, że ta cena jest promocyjna... a tak, nawiasem mówiąc, pan z brzegu będzie łowił?

      -Nooo... z brzegu... a co?

      -Proszę pana! Za duże ryzyko, że pan nic nie złowi. Zapewniam pana, że większość wędkarzy, mających jako takie pojęcie o wędkowaniu, łowi z łódki.

      -Panie! Przecież ja nie mam łódki!

      -Pan pozwoli, przejdziemy do sąsiedniej hali - widzi pan? Jest łódka, odpowiednia dla pana... i cena promocyjna! Tylko do końca tygodnia, ostatnie 2 sztuki! Okazja! Aaaaa! I jeszcze chciałem zapytać, pan z silnikiem woli, czy bez?

      -Ale...

      -Tak myślałem, z silnikiem, prawda?

      -No, niech będzie z silnikiem...

      Klient zapłacił, dostał jeszcze od sprzedawcy pokrowiec na wędkę gratis i wyszedł ze sklepu zadowolony.

      Kierownik podbiegł do "młodego", wyściskał go i natychmiast zaproponował wysoką pensję i umowę na czas nieokreślony. Kiedy podpisywali już w biurze dokumenty, pochwalił sprzedawcę.

      - No, proszę pana, jestem pod wrażeniem! Klient przychodzi do sklepu po kołowrotek, a pan mu łódź motorową sprzedaje! No, no!

      - Nie, panie kierowniku, on przyszedł do nas po podpaski dla żony, a ja mu wytłumaczyłem, że najlepiej zrobi, jak pojedzie na ryby...
      • doomi Re: w supermarkecie 13.04.06, 21:38
        Fajne smile))
    • jerry-15 Mąż i żona 24.04.06, 23:40
      Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
      - Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
      - Żona mi nie pozwala.
      - Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i
      chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i
      patrzę na cielsko mojej żony, i mówię:
      - I to ma być moja żona? Taki hipopotam?
      Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z
      piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolna
      i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej metody!
      Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano
      w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka i mówi:
      - A do diabła z tymi rybami!
      ***********************************************************
      Żona pyta męża:
      - Czy widziałeś kiedyś pogięty banknot 100 zł?
      Mąż na to znudzonym głosem:
      - Nie.
      - To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 100 zł.
      Po chwili znowu pyta męża:
      - Czy widziałeś pogięty banknot 200 zł?
      - Nie - ponownie odpowiada znudzonym głosem mąż.
      - To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 200 zł.
      Następnie pyta:
      - A widziałeś kiedyś pogięte 100 tys. zł?
      Mąż na to zaciekawionym głosem odpowiada:
      - No nie.
      - To sobie zobacz, stoi w garażu...
      ***************************************************************
      Para zgłosiła się do seksuologa. Mąż poskarżył się lekarzowi z dziwnej
      dolegliwości.
      - Wie pan, panie doktorze, kiedy kocham się z żoną po raz pierwszy, jestem
      rozpalony i pocę się. Natomiast kiedy kocham się z żoną po raz drugi, jest mi
      bardzo zimno.
      Lekarz zaskoczony zbadał pacjenta, ale nie znalazł przyczyn tego niecodziennego
      schorzenia. Postanowił więc porozmawiać z żoną.
      - Proszę pani, pani mąż skarży się, że kiedy kocha się z panią po raz pierwszy
      jest mu bardzo gorąco, a kiedy robi to po raz drugi, marznie. Czy może pani to
      wytłumaczyć?
      - Oczywiście, panie doktorze. Pierwszy raz robimy to przeważnie w czerwcu,
      drugi w grudniu.
      ******************************************************
      Podchodzi kulturysta na plaży nudystów do kobiety, napina mięśnie i mówi do
      niej z nieukrywaną satysfakcją:
      -I co ? Bomba? No nie?
      Ona na to: - Tak, tylko ten lont coś taki króciutki ...
      ********************************************************
      Na babskiej imprezie rozmawiają trzy mężatki.
      Pierwsza mówi: - Wiecie jak kocham się z moim Zenkiem, to on zawsze ma zimne
      jajka.
      Druga mówi: - Faktycznie, jak ja się kocham z moim Frankiem, to on także ma
      zimne jajka.
      Na to trzecia: - Wiecie, ja nie wiem? Nigdy nie sprawdzałam jakie ma jajka mój
      Jacuś w trakcie stosunku.
      Po dwóch dniach ponownie się spotkały w tym samym gronie. Trzecia mężatka (ta
      od Jacka) przychodzi cała poobijana, z potarganymi włosami i ubraniem.
      Pozostałe dwie pytają się - co ci się stało?
      Ona odpowiada:
      - Kochałam się z mężem, sprawdzam te jego jajka i tak mu mówię:
      - Jacek !!! Ty masz w trakcie kochania tak samo zimne jajka - jak Zenek i
      Franek ....
      ********************************************************
      Osiemnastoletnia dziewczyna przyszła do swojej matki i mówi jej, że okres jej
      się spóźnia o dwa miesiące. Przerażona matka pobiegła do apteki po test ciążowy
      i po chwili wiadome jest, że dziewczyna jest w ciąży. Zdenerwowana
      matka krzyczy:
      - Co za świnia Ci to zrobiła. Musisz mi powiedzieć, chcę go poznać.
      Więc dziewczyna pobiegła do pokoju i zadzwoniła do znajomego.
      Po pół godziny pod dom zajeżdża nowiutkie Ferrari, z którego wysiada
      przystojny, elegancko ubrany gość w średnim wieku.
      Wszyscy siadają przy stole i gość mówi:
      - Wasza córka powiedziała mi, o co chodzi, ja jednak niestety, ze względu na
      moją rodzinę, nie mogę się z nią ożenić. Jednak zapewniam Was, że nie chcę się
      migać od odpowiedzialności, więc jeżeli urodzi się córka, to zapiszę jej 3
      sklepy i milion dolarów. Jeżeli to będzie syn, to dostanie 2 fabryki i milion
      dolarów. A gdy urodzą się bliźniaki, to dostaną po 5 milionów dolarów. Jednak
      jeżeli wasza córka poroni...
      W tym momencie wtrąca się ojciec, który od samego początku nie odezwał się
      słowem:
      - To przelecisz ją jeszcze raz.
      *********************************************
    • morkub Re: ₪₪₪ Nowe dowcipy avekamila 17.05.06, 15:43
      Pewnego razu szedł sobie chłopak przez las. Idzie, idzie, idzie, idzie (nie wiem, jak daleko ma jeszcze...) No dobra... W końcu słyszy jakiś głos dobiegający z ziemi:
      - Hej! Człowieku!
      Schylił się, myśląc, że to jakiś krasnoludek, tudzież inny elf, szuka, szuka a tu ŻABA. Pyta się jej:
      - A coś Ty za jedna?
      Żaba mu odpowiedziała:
      - Jestem zaklętą księżniczką. Jeżeli chcesz, to możesz mnie odczarować. Wystarczy, że mnie pocałujesz.
      A on nic nie odrzekł, tylko uśmiechnął się, podniósł żabkę i schował do kieszeni w koszuli. Żabce języka w gębie zabrakło (umrze biedactwo z głodu, bo nie będzie miała czym much łapaćSmile Po chwili ochłonęła i kusi z kieszeni biednego chłopca:
      - Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz to... to... to będziesz mógł przez tydzień robić ze mną co zechcesz! - szybko dokończyła obietnicę żabka.
      Chłopak ponownie nic nie odrzekł. Wyjął tylko żabkę z kieszeni, uśmiechnął się, schował do kieszeni i poszedł dalej. Żabka już nieco przyzwyczajona, po pierwszym szoku, ochłonęła trochę szybciej. Po chwili znów odzywa się do niego w te słowa:
      - Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz to będziesz mógł przez miesiąc robić ze mną co zechcesz! - widać zdesperowana była biedaczka...
      A biedne, kuszone chłopię nic... Wyjął tylko żabkę z kieszeni, uśmiechnął się, schował do kieszeni i poszedł dalej. Żabka na to wzięła się na odwagę (była wszak bardzo przyzwoitą i dobrze wychowaną księżniczką) i powiedziała:
      - Odczaruj mnie, proszę. Jeżeli to uczynisz, to będziesz mógł przez rok robić ze mną, co zechcesz!

      A chłopiec tylko wyjął żabkę z kieszeni, uśmiechnął się, schował do kieszeni i poszedł dalej. Żabka już całkiem zrozpaczona, straciła nadzieję na zdjęcie klątwy rozpłakała się i pyta się go:
      - Powiedz mi, czemu ty taki dziwny jesteś? Mógłbyś przez rok robić ze mną co zechcesz, a ty nic...
      Na co wreszcie zareagował. Wyjął żabkę i odpowiedział jej:
      - Widzisz żabko... ja jestem informatykiem. Na co mi dziewczyna? A taka gadająca żabka, to bardzo fajna rzecz...
    • morkub Re: ₪₪₪ Nowe dowcipy avekamila 27.05.06, 18:19
      Pewna kobieta czekała na przystanku na autobus. Byłą ubrana w
      skórzaną, obcisłą mini spódniczkę, skórzane buty aż za kolana i
      również skórzaną, dopasowaną kurteczkę. Gdy podjechał autobus i była
      jej kolej do wsiadania, zdała sobie sprawę, ze jej spódniczka może być
      za ciasna by pozwolić jej podnieść nogę na tyle wysoko by postawić ją
      na pierwszym stopniu autobusu.
      Nieco zakłopotana, uśmiechnęła się do kierowcy, sięgnęła do tyłu by
      nieco rozpiąć suwak w swojej mini, myśląc że to da jej wystarczająco
      luzu by podnieść nogę wystarczająco wysoko. Znowu podjęła próbę
      podniesienia nogi ale nadal spódniczka była za ciasna.
      Więc nieco bardziej zakłopotana, znowu uśmiechnęła się do kierowcy i
      znowu sięgnęła do suwaka by odpiąć go jeszcze bardziej. Ale niestety
      wszystko to było mało i nadal nie mogła wsiąść. Zatem z jeszcze
      większym zakłopotaniem znowu uśmiechnęła się do kierowcy i zaczęła
      rozpinać suwak jeszcze bardziej ale nadal nie mogła dać kroku. W tym
      samym czasie stojący na za nią słusznej postury mężczyzna chwycił ją
      delikatnie za biodra, podniósł i delikatnie postawił na stopniu
      autobusu. Zachowanie to strasznie rozzłościło ową panienkę, odwróciła
      się do niego i krzyczy:
      - "Jak pan śmie dotykać mojego ciała? Nawet nie wiem kim pan jest !!!"
      Na to niedoszły bohater odparł ze spokojem:
      - "Hmm, Proszę Pani, nawet bym się z Panią zgodził, ale po tym jak
      Pani trzy razy rozpięła mi rozporek, doszedłem do wniosku że jesteśmy
      przyjaciółmi..."
      • 111majka Re: ??? Nowe dowcipy avekamila 28.05.06, 12:11
        big_grinDDDDD
        Doooobree smile)))))
        • morkub Re: ??? Nowe dowcipy avekamila 28.05.06, 12:13
          Tak się zdobywa przyjaciół wink
    • avekamil1 Koniec Świata ..... 28.05.06, 12:15
      Jakie będą ostatnie wypowiedziane słowa przed końcem świata ... ?

      Habemus papam . . . Cardinale Rydzyk :]
      • morkub Re: Koniec Świata ..... 28.05.06, 12:17
        hehehe...
    • morkub Re: ₪₪₪ Nowe dowcipy avekamila 28.05.06, 12:26
      Pani w szkole prosi dzieci by ułożyły zdanie ze słowem ANANAS. Dzieci łapki w górę,chętne do odpowiedzi. Pani pyta Zosię:
      -ANANAS to moj ulubiony owoc.
      - Pięknie Zosiu, piatka. Może ty Stasiu:
      -ANANAS to tropikalny owoc.
      -Pięknie Stasiu- mówi pani
      Jasio wyrywa się cały czas:
      -ja,ja,ja chcę powiedzieć!
      Pani z duszą na ramieniu pyta Jasia:
      - Mój tata wczoraj jadł kiełbasę aNAnas nawet nie spojrzał...
    • morkub Re: ₪₪₪ Nowe dowcipy avekamila 28.05.06, 12:27
      Dwaj mali chłopcy stoją przed kościołem, z którego wychodzą właśnie nowożeńcy. Jeden z chłopców mówi:
      - Patrz, jaki teraz będzie czad!
      Po czym biegnie do pana młodego i wola:
      - Tato, tato!
    • morkub Re: ₪₪₪ Nowe dowcipy avekamila 28.05.06, 12:28
      Jak p. Kaczyński wyglądałby w spodniach p. Giertycha??

      - przez rozporek....
    • morkub Re: ₪₪₪ Nowe dowcipy avekamila 30.05.06, 23:08
      Idzie czerwony kapturek przez las i z krzaków wyskakuje wilk zboczeniec i mówi:
      - HA! Teraz Cię mam, zaraz Cię pocałuję tam gdzie Cię nikt jeszcze nie całował!!!
      A Kapturek stanął i mówi...
      - No kurka, to chyba w koszyk!
      • mefistto Re: ₪₪₪ Nowe dowcipy avekamila 31.05.06, 00:14
        Facet w sklepie kupuje ślimaki, ale widzi, że patrzy się na niego super
        kobieta... Zagadnął do niej, od słowa do słowa i wylądowali u niej w
        łóżku.
        Rano gość się budzi, bierze te nieszczęsne ślimaki i idzie zestresowany do
        domu. Staje pod drzwiami i ciągle nie wie co powiedzieć żonie, gdzie spędził
        całą noc. Dzwoni, słyszy że żona już podchodzi do drzwi i w ostatniej chwili
        wpada na pomysł.
        Wysypuje ślimaki na wycieraczkę, drzwi się otwierają...
        "No chłopaki, jesteśmy na miejscu. Wchodzimy, wchodzimy!!!"
        • 111majka Re: ??? Nowe dowcipy avekamila 31.05.06, 00:15
          big_grinDDDDDDD
    • jerry-15 *** Jasio *** 31.05.06, 22:16
      Jasiu chce popływać i pyta ratownika o zgodę:
      - Czy mogę popływać w tym basenie?
      - Musisz mi najpierw pokazać jak pływasz.
      Jasiu zaczyna. Robi fikołki, pływa, nurkuje. Wreszcie ratownik pyta:
      - Gdzie ty nauczyłeś się tak pływać?
      - Tata wyrzucał mnie na środek jeziora.
      - To pewnie trudno było dopłynąć do brzegu?
      - Nie - mówi Jasiu. Najtrudniej było wydostać się z worka.

      *****************************************************************************
      Pani w szkole pyta dzieci o ich zwierzątka, przychodzi do Jasia:
      - Jasiu masz może pieska?
      - Mieliśmy kiedyś psa, proszę pani ale go zabiliśmy, bo ja mięsa nie jadłem,
      ojciec nie jadł i matka tez nie, a dla jednego psa nie będziemy kupować.
      - Jasiu to straszne, a kotka nie masz?
      - Mieliśmy też i kotka, ale go zabiliśmy bo ja mleka nie piłem, ojciec i matka
      tez nie, a dla jednego kota nie będziemy mleka kupować.
      - Jasiu co ty mówisz, przyjdź jutro z mamą!
      - Miałem kiedyś mamę, ale się jej z tatą pozbyliśmy, no bo ja jeszcze nie
      bzykam, tata już nie może a dla sąsiada to nie będziemy trzymać.

      ******************************************************************************
      Zdenerwowana matka pisze do nauczycielki:
      - "Bardzo prosimy już nigdy więcej nie bić Jasia! Bo to słabe, dobre, biedne
      dziecko. My sami nigdy go nie bijemy. Chyba, że w obronie własnej..."

      ******************************************************************************
      W liście z kolonii Jasiu pisze do rodziców:
      - Tutaj jest pięknie, jestem bardzo zadowolony, dużo leżę i odpoczywam. Bądźcie
      spokojni i nie martwcie się o mnie.
      PS. Co to jest epidemia?
      • doomi Re: *** Jasio *** 31.05.06, 22:47
        naprawdę świetne smile)))
        jasio rulez
      • lamelka007 Re: *** Jasio *** 01.06.06, 08:21
        -Córeczko, proszę, nie chodź codziennie do tej dyskoteki.
        Jeszcze tam ogłuchniesz!
        - Nie, dziękuję, już jadłam..

        - Widzisz?! To fifka, która była pod twoją szafą! Kiedy ty
        skonczysz z narkotykami?
        - Jakie narkotyki! Uwierz mi od kiedy ciebie poznałem zmieniłem
        się,zerwałem ze swoją przeszłością, jesteś jedyną którą kocham.
        - Synu! To ja - twój ojciec!

        Do domu przyszedł ksiadz z kolędą. Po modlitwie i poswięceniu
        domu zwrócił się do małej dziewczynki:
        - Umiesz sie żegnać, dziecko?
        - Umiem. Do widzenia.

        Amerykańscy astronauci imprezują na księżycu.
        - Zobacz Armstrong... niby wszystko się zgadza... mamy steki, mamy
        browara, ale jakoś atmosfery nie ma...

        W pewnej firmie nastał nowy dyrektor. Zwołał zebranie wszystkic
        pracowników:
        - Od teraz nastają nowe porządki:
        Sobota i niedziela są wolne bo to weekend.W poniedziałek
        odpoczywamy po weekendzie.We wtorek przygotowujemy się psychicznie do pracy. W
        srodę pracujemy. W czwartek odpoczywamy po pracy. W piątek przygotowujemy
        się do weekendu.
        - Czy są jakieś pytania?
        - Długo będziemy tak zap.....lać?

        Siedzą dwie sowy wieczorem na gałęzi.
        Nagle jedna sowa:
        - Huuu huuuu
        Na to druga :
        - Weź ty k..... mnie nie strasz! bo spadnę!

    • jerry-15 *** Teściowa *** 03.06.06, 23:33
      Noc poślubna, na piętrze mąż dobiera się do młodej żony, a na parterze teściowa
      czuwa
      Żona krzyczy:
      - Oj Antek zaraz zemdleję!
      Z dołu teściowa:
      - Nie bój się Antek od tego się nie mdleje!
      Żona:
      - Oj Antek zaraz umrę!
      Teściowa:
      - Nie bój się Antek od tego się nie umiera!
      Żona:
      - Oj Antek bo zaraz się zesram!
      Teściowa:
      - Oj pofolguj Antek bo to się może zdarzyć...
      **********************************************************************
      Zmarła teściowa... Na ceremonii pogrzebowej zięć klęczy i tuli się do policzka
      teściowej... Żałobnicy znając napięte relacje zięcia z teściową podchodzą i
      pytają...
      - Widzę, że pogodziłeś się z teściową przed jej odejściem...
      - Nie, nie oto chodzi... jak sie dowiedziałem wczoraj, że umarła to piłem ze
      szczęścia z kumplami całą noc, a teraz mnie tak głowa napierdala a ONA taka
      zimniutka...
    • avekamil1 Dobre bo krótkie :) 07.07.06, 21:13
      * * *

      - Dostałem dziś emeryturę i chyba zaszaleję!
      - Jak?!
      - Włączę światło na pół godziny!


      ***

      Na świecie są dwa rodzaje ludzi. Ci co zarabiaja pieniądze i ci co
      wydają.
      Powszechnie znani są pod nazwą mąż i żona.


      ***

      Spotyka się dwóch kumpli:
      - Wiesz, jak piję, to mi potem leci krew z nosa.
      - Rozumiem, ja też mam nerwową żonę.


      * * *

      - Panie sierżancie! Czy kolba karabinu może być z drzewa genealogicznego?
      - Regulamin nie zaprzecza. Najlepsza z dębiny.


      * * *

      Stoi pijak na deszczu przed barem i myśli:
      - Stać na deszczu i moknąć, czy wejść do środka i się zalać??

      * * *

      Problem z niektórymi kobietami polega na tym, że ekscytują się byle czym, a potem za niego wychodzą...

      * * *

      Spragniony podróżnik widzi na pustyni eskimosa zajadajacego loda
      - Fatamorgana...
      - Nie, Bambino - odpowiada Eskimos

      * * *

      Ksiądz poucza gosposię:
      - Dziś wieczorem, jak przyjdą goście, podaj tylko drinki, bez niczego.
      - Ależ proszę księdza ! - tak podaję tylko księdzu - może włożę chociaż fartuszek????
      * * *

      Franek mówi do kolegi:
      - W niedzielę wybieram się z teściową na giełdę staroci.
      - A ile chcesz za nią dostać?

      * * *
      Synek do mamy:
      - Mamusiu, co robią ludzie kiedy samochód jest już stary i nie można nim jeździć?
      - Sprzedają twojemu tacie.


      * * *
      - Dlaczego blondynki nie lubią tartej bułki?
      - Bo się kiepsko masłem smaruje.

      * * *

      - Tatusiu, tatusiu, Marsjanie to nasi przyjaciele czy wrogowie?
      - Czemu pytasz synku?
      - Bo przyleciał wielki statek kosmiczny i zabrał babcie.
      - Aa, w takim razie to przyjaciele.

      * * *

      Archimedes siedzi w wannie. Zmarznięty jak diabli, skulony, dygoce, woda zimna. Wreszcie wstaje i mówi:
      - A, pierdolę, nic już więcej nie wymyślę, z tym jednym polecę na
      miasto...
      • 111majka Re: Dobre bo krótkie :) 07.07.06, 21:52
        Lubię krótkie smile
        • avekamil1 Re: Dobre bo krótkie :) 07.07.06, 22:41
          Majka (ciii) .. nie tak głośno ... bo jeszcze Twój facet usłyszy i w kompleksy popadnie tongue_out







          taka krótka riposta ... joke tongue_out ...
          • 111majka Re: Dobre bo krótkie :) 07.07.06, 22:45
            Lubię krótkie, ale figlarnesmile
            Dowcipy!
      • lamelka007 Re: Dobre bo krótkie :) 10.07.06, 11:14
        to tak w odpowiedzi na ostatnie żary o nas:

        Niemieccy piłkarze są jak niemieckie jedzenie, żeby byli dobrzy
        muszą być przywiezieni z Polski

        - Ostatnio tynkowałem dom pewnego satyryka z Niemiec. Jego żona
        mówiła na do widzenia, że ma dzięki mnie najpiękniejszy
        tynk w całym
        mieście , oraz pierwsze orgazmy od 5-ciu lat.

        - Dlaczego prostytutki na Mundial w Niemczech są importowane? Żeby
        Niemki nie musiały dopłacać..

        - Dlaczego Niemcy nie radzą sobie z powodziami? Bo nie da się ich
        rozstrzelać.

        - Niemcy wymyślili nowa mikrofalówkę, ma 10 miejsc siedzących.

        - Jedźcie do Niemiec, majątek waszych dziadków już tam jest.

        - Jak to jest, że w Niemczech produkują tyle dobrych
        samochodów? Jak
        się ma takie żony, czymś trzeba się zająć.

        - Dlaczego Niemcy lubią Mercedesy? Bo mają celownik i
        czują się jak w Tygrysie.

        - Co to znaczy, gdy krowa jest ładniejsza od kobiety? Po prostu
        przekroczyłeś granicę na Odrze.

        - Jak odróżnić niemiecką kobietę od niemieckiej krowy?
        Po kolczykach.

        - Dlaczego narodowy test inteligencji Niemców wypadł tak słabo? Bo
        pisali ludzie, a nie krasnale ogrodowe.

        - Dlaczego Niemiec nie złapie AIDS? Bo nie ma przyjaciół.

        - Po czym poznać postępowego Niemca? Nie odwozi dziadków do domu
        starców tylko na zabieg eutanazji.

        - Dlaczego japoński sędzia nie uznał bramki Krzynówka? Bo z
        przyzwyczajenia na widok Niemców podniósł rękę do góry.

        - Gdzie leżą Niemcy? Pod Stalingradem.

        - Dlaczego Krzyżacy przegrali pod Grunwaldem? Bo mieli
        wtedy paradę równości.

        - Wiecie, że na 10 kobiet niemieckich 12 jest brzydkich?

        • lamelka007 Re: Dobre bo krótkie :) 13.07.06, 08:29
          Mundialu, najwspanialszej imprezy na świecie, i nie przyjść na mecz!
          * Cóż, to miejsce należy do mnie. Miała przyjść moja żona, ale zmarła.To
          pierwszy finał na którym nie jesteśmy razem.
          * Bardzo mi przykro, ale... przecież mógł pan znaleźć kogoś na jej miejsce,
          krewnego, znajomego czy nawet sąsiada...
          * Niestety nie dało rady, wszyscy są na pogrzebie...*
    • avekamil1 Przyjaciela poznasz w potrzebie :] 13.07.06, 13:47
      Idzie Gepard przez dżunglę i słyszy wołanie:
      - Na pomoc, help!
      Patrzy, a tu Słoń wpadł do rozpadliny i nie może wyjść .....
      Słoń: - Pomóż mi wyjść!.. .
      Gepard: - No dobra. - podaje mu łapę i ciągnie. Ale Słoń jest za ciężki.
      Gepard: - Słuchaj, skoczę po mojego kumpla Jaguara to razem Cię
      wyciągniemy.
      No i polazł. Przyszedł Gepard z Jaguarem i wyciągnęli Słonia.
      Minął tydzień.
      Idzie Słoń przez dżunglę i słyszy wołanie o pomoc.Patrzy, a tu
      Gepard wpadł do rozpadliny.
      Gepard: - Pomóż mi, Słoniu!..
      Słoń: - No jasne, mój przyjacielu! Podam Ci mojego członka,
      złapiesz się go i Cię wyciągnę. OK?
      Słoń podał członka Gepardowi. Ten złapał się i wyszedł z dziury.

      MORAŁ: Jak masz dużego członka to niepotrzebny Ci Jaguar
      • chiste Re: Przyjaciela poznasz w potrzebie :] 13.07.06, 14:03
        Wszystko spoko, tylko że ta trójka nie mogła się nigdy spotkać.

        No chyba że w zoo wink
        _______
        Ospo czorna!
        Idź do Dorna!
        • avekamil1 Re: Przyjaciela poznasz w potrzebie :] 13.07.06, 15:14
          Jezeli mozna wierzyc w boga to dlaczego nie mozna wierzyc w to ze sie spotkali ... mi bardziej jest uwierzyc w to 2gie
          • lamelka007 takie tam różne: krótkie i troche dłuższe 13.07.06, 23:10
            Na co trzeba uważać w seksie grupowym?
            - Na to, żeby nie zostać pominiętym!!!

            Co to jest długie, śpiewa i sra po lasach?
            Pielgrzymka do Częstochowy

            Jaka jest różnica między krową a traktorem?
            - Jak traktor nawali to stoi, a jak krowa nawali, to
            idzie dalej.

            - Dlaczego krasnoludki idąc lasem śmieją się?
            - Bo je mech w jaja łaskocze.

            - Co to jest: leży pod brzózką i stęka?
            - Sekretarka dyrektora Brzózki.

            - Kto to jest kawaler?
            - To ktoś, kto codziennie do pracy przychodzi z innej strony...

            - Po co produkuje się białą czekoladę?
            - Żeby murzynek też mógł się upieprzyć...

            - Jaka jest różnica między weselem a pogrzebem?
            - Na pogrzebie jest o jednego pijanego mniej.

            - Jak i kiedy pojawiają się pierwsze objawy ciąży?
            - Pierwsze objawy ciąży to wytrzeszcz gałek ocznych. Pojawia się zaraz po
            pęknięciu kondoma.

            - Jakie kroki należy podjąć, gdy spotka się wściekłego psa?
            - Jak najdłuższe.

            - Kto to jest harcerz?
            - Harcerz jest to dziecko przebrane za idiotę pod > opieką idioty przebranego
            za dziecko.

            - Co robi kobieta po stosunku?
            - Przeszkadza.

            Polska to takie dziecko z downem, trzeba je kochać ale cudów to
            nie należy się spodziewać wink

          • chiste Ty mi tu nie o wierze w Boga gadaj... 14.07.06, 15:23
            .. tylko lepiej mi przypomnij, ile u Was kosztuje kilo sernika krakowskiego
            (takiego z kratka na wierzchu), bo jest pysznosciowy.
            Serio się pytam.
            _______
            Ospo czorna!
            Idź do Dorna!
            • mefistto Re: Ludek paskudek 11.08.06, 13:36
              Co prawda animacyjki o ludku paskudku są strasznie paskudne...
              ... ale dla wielu osób całkiem śmieszne.
              www.paskudek.pl/
              • mefistto Re: i jeszcze troszkę animacji.... 11.08.06, 13:43
                www.cartoons.pl/animacje/
                • doomi Re: i jeszcze troszkę animacji.... 11.08.06, 14:20
                  super staszek najlepszy smile
    • avekamil1 Szowinistyczny dowcip 15.08.06, 14:09
      Dlaczego kobieta nie miałą orgazmu?
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      A kogo to obchodzi?
      • doomi szef 25.08.06, 12:32
        Dyrektor firmy do przebywającego na wczasach pracownika napisał pismo:
        - PPPPPPP
        W odpowiedzi otrzymał list od tego pracownika:
        - DUPA
        Po powrocie dyrektor zaprasza go na dywanik...
        - To ja pisze elegancko Po Przyznaną Premię Proszę Przyjechać Pociągiem
        Pospiesznym, a Pan
        mi tu wulgaryzmy?
        - Ja? Ależ jak? Ja odpisałem Dziękuję Uprzejmie Przyjadę Autobusem.
    • jozefow_sadowa weekend 25.08.06, 13:11
      Pewnego razu w piątek pod wieczór, do jubilera przyszedł starszy, obleśny
      dziadek z towarzyszącą mu, przecudnej urody, ok. dwudziestoletnią, zgrabną
      panienką. Zaczęli oglądać pierścionki. Po dłuższej chwili ona wybrała sobie
      jakiś piękny egzemplarz. Dziadek upewnił się, czy ten pierścionek na pewno jej
      się spodobał i mówi jubilerowi, że go kupuje. A jubiler na to:
      - Ale ten pierścionek kosztuje 100 tys. złotych!
      Na co dziadek bez wahania:
      - Nie szkodzi; biorę!
      A jubiler się pyta:
      - Zapłaci pan gotówką, czy kartą?
      - No, wie pan - mówi dziadek - taką kwotę trudno mieć w portfelu, więc zapłacę
      kartą.
      Sprzedawca się lekko zafrasował i mówi:
      - Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale przy takiej kwocie do zapłaty muszę
      sprawdzić, czy pańska karta ma pokrycie na koncie, a w piątek o tej godz banki
      są pozamykane. Do poniedziałku nie będę mógł zweryfikować pańskiej karty, więc
      co pan proponuje?
      Na co dziadek ze zrozumieniem:
      - Proszę pana! Nam naprawdę zależy na tym pierścionku, więc aby nikt go nie
      kupił proszę go zdjąć z wystawy i schować do sejfu wraz z moją kartą kredytową.
      W poniedziałek rano sprawdzi pan w banku jej pokrycie i zadzwoni do mnie pod
      numer, który panu zostawię, a ja wtedy się ponownie u pana zjawię.
      No to jubiler się ucieszył i zrobił tak, jak zaproponował klient.
      W poniedziałek rano po przyjściu do pracy zadzwonił do banku, podał numer
      karty, a tam mu mówią:
      - Panie! Ta karta nie ma pokrycia od 3 lat!!!
      Sprzedawca zbladł i dzwoni do dziadka:
      - Proszę pana! Co to ma znaczyć! W banku powiedzieli, że pańska karta nie ma
      pokrycia od 3 lat! Jak pan to wyjaśni?
      A dziadek na to z uśmiechem:
      - Proszę pana, ja doskonale wiem, że moja karta od 3 lat nie ma pokrycia na
      koncie.
      Ale czy pan wie, JAKI MIAŁEM WEEKEND?
    • morkub Śnieżka, Herkules i Quasimodo 28.08.06, 17:12
      Królewna Śnieżka, Herkules i Quasimodo postanowili sprawdzić, czy to prawda, co o nich mówią ludzie - czyli, czy Śnieżka rzeczywiście jest najpiękniejsza, Herkules najsilniejszy, a Quasimodo najbrzydszy. W tym celu wybrali się do zaczarowanego Zwierciadła. Pierwsza weszła Śnieżka. Wychodzi i krzyczy:

      - Hurra, hurra! Jestem najpiękniejsza!

      Po niej Herkules.

      - Rzeczywiście, jestem najsilniejszy - pręży się dumnie.

      Na końcu wszedł Quasimodo. Długo, długo nie wychodził, aż wreszcie Śnieżka i Herkules dostrzegli, jak powoli wychodzi, zamyślony i mamrocze gniewnie pod nosem:

      - Kto to k... jest ta Kaczyńska z Warszawy???!!!
    • blackhorse-bh Re: ₪₪₪ Nowe dowcipy avekamila 29.08.06, 14:45
      W Morskim Oku, w przerębli kąpie się baca.
      - Baco, nie zimno wam?! - pytają się turyści.
      - Ni.
      - Ciepło?
      - Ni.
      - A jak wam jest?
      - Jędrzej.


      • doomi Re: ₪₪₪ Nowe dowcipy avekamila 29.08.06, 15:06
        Zajęcia z savoir-vivre'u. Prowadzi kobieta, wśród uczestników sami
        panowie. Pani zadaje pytanie:
        - Jesteście na przyjęciu lub w restauracji. Musicie udać się
        w pewne miejsce. Jak usprawiedliwicie przed swoją towarzyszką
        swą chwilową nieobecność.
        - Idę się wysikać - padła propozyzja z sali.
        - No niestety - odparła prowadząca - słowo "wysikać" może zostać
        uznane za prostackie i grubiańskie.
        - Przepraszam, ale muszę udać się do ubikacji - zgłosił się inny
        uczestnik.
        - No cóż - prowadząca na to - mówienie o ubikacji przy jedzeniu
        trudno zaliczyć do kanonów kultury. Może jakieś inne pomysły?
        - Pani wybaczy - na to kolejny uczestnik - ale muszę udać się
        uścisnąć kogoś, kogo mam nadzieję przedstawić pani po kolacji.
    • avekamil1 Kawał polityczny :P 10.09.06, 23:44
      Czasami Lech Kaczyński budzi się ze strachem, .... a czasami wcale jej nie budzi
      • lamelka007 Re: Kawał polityczny :P 02.10.06, 14:30
        Mówi kumpel do kumpla:
        - słyszałeś !?!?
        - co?
        - Kaczyński nie chce juz być prezydentem
        - pierdolisz?
        - nie, słowo honoru, pojutrze koronacja.
      • lamelka007 Re: Kawał polityczny :P 20.11.06, 15:16
        Syn pyta ojca:
        - Tato, co to jest POLITYKA?
        Ojciec odpowiada:
        - Zobacz, ja przynoszę pieniądze do domu, więc jestem KAPITALISTĄ, Twoja mama
        rządzi tymi pieniędzmi, więc jest RZĄDEM, dziadek uważa, żeby wszystko było na
        swoim miejscu, więc jest ZWIĄZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokojówka jest KLASĄ
        ROBOTNICZĄ, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie lepiej wiodło! Ty jesteś
        LUDEM, a Twój młodszy brat, który leży jeszcze w pieluchach jest
        PRZYSZŁOŚCIĄ!!! Zrozumiałeś synku???
        Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim jeszcze przespać. W
        nocy budzi chłopca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się
        wniebogłosy. A, że chłopiec nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju
        rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej
        dobudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią
        ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak sobą zajęci, że
        nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju. Malec postanowił więc, że pójdzie
        spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go:
        - Synku, możesz mi powiedzieć własnymi słowami co to jest POLITYKA??
        - TAK!!! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ ROBOTNICZĄ, ZWIĄZKI
        ZAWODOWE się temu przyglądają, podczas gdy RZĄD śpi, LUD jest całkowicie
        ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w gównie!!! TO JEST POLITYKA!!!
        • lamelka007 na czasie 22.11.06, 14:52
          Pani w szkole poprosiła dzieci, żeby przebrały się za coś, co jest jednym
          a udaje drugie.
          Jadzia przebrała się za kameleona, Wacuś przebrał się za wilka w owczej
          skórze, a Jasiu przebrał się za Corhydron.
          • doomi Re: na czasie 22.11.06, 16:13
            zaraz zaraz, gdzieś to już czytałam wink
    • jerry-15 Coś na wesoło .... 30.09.06, 00:31
      Impreza informatyków. Wódka leje się szerokopasmowym strumieniem. Dwóch adminów
      pije bruderszafta:
      - To co? Mówmy sobie po IP!

      *************************************************************
      Stoi dwóch pijaczków w ZOO przed klatka z lwami. Nagle jeden z lwów
      przeraźliwie zaryczał w stronę pijaczków.- Ja idę do domu - powiedział
      pierwszy.Drugi na to:- Ja zostaję na film...

      *************************************************************
      Spotkały się dwie pchły:
      - Gdzie byłaś na ostatnich wakacjach? - pyta jedna.
      Druga na to ze snobizmem w głosie:
      - Na krecie.

      *****************************************************************
      Babcie rozmawiają o swoich wnukach:
      - Mój będzie lekarzem, ciągle bawi się w robienie zastrzyków...
      - Mój będzie ogrodnikiem, stale przesiaduje w ogrodzie...
      - A mój to chyba zostanie pilotem - często macza szmatkę w benzynie, wącha i
      mówi: "Babciu, ale odlot...".
    • avekamil1 :) :) :) 25.10.06, 16:59

      Małżeństwo siedzi przy obiedzie. Żona do męża:
      - Wiesz Stasiu, kiedy pomyślę, że nasze małżeństwo trwa już 25 lat, to ciepło mi się robi przy sercu.
      Mąż odpowiada:
      - Daj spokój Helena, po prostu cycek wpadł Ci do zupy
      • 111majka Re: :) :) :) 25.10.06, 17:01
        No śmieszne bardzo.... smile
    • jerry-15 Coś z historii ... 12.11.06, 16:05
      Na konferencji w Jałcie Roosevelt, Churchill i Stalin częstują się papierosami.
      Roosevelt wyciąga drogocenną papierośnicę, wysadzaną brylantami, i pokazuje im
      dedykację: "Prezydentowi- Naród".
      Churchill wyciąga równie piękną i chwali się dedykacją:
      "Drogiemu Premierowi- Król".
      Tylko Stalin nie kwapi się z pokazaniem swojej papierośnicy.
      Churchill wyciąga mu delikatnie z ręki piękną złotą papierośnicę i czyta
      dedykację: "Lubomirskiemu- Radziwiłł".

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka