jozef34
31.03.06, 22:31
W zeszłym roku,gdy zmarł Nasz Papież, w kościele MB Częstochowskiej ksiądz
nie otworzył kościoła dla parafian,którzy chcieli sie pomodlić za duszę
Papieza. Na pytanie dlaczego? proboszcz stwierdził,że kładzie się spać i nie
bedzie miał kto zamknąć kościoła.Zdziwiło mnie to a zarazem zabolało!
Przecież proboszcz nie był sam, miał wówczas 4 księzy do pomocy.Więc
dlaczego? Dlaczego wierni musieli jechać do innych paraii?
Stałem wtedy przed kościołem i nie dowierzałem,że cos takiego się wydarzyło !
Jak będzie w tym roku to się okarze.