darwar 30.08.08, 23:58 Witam wszystkich smakoszy dobrego am am. Gdzie można kupić dobre wędliny i oczywiście niedrogie . Może ktoś poleci jaki sklepik należy odwiedzić. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bamerykanka Re: Wędliny w Józefowie 01.09.08, 06:54 darwar napisał: > Gdzie można kupić dobre wędliny i oczywiście niedrogie . nie istnieje! Ale kilka ludzie polecili sklep blisko Kodak na Pilsudskiego. "drogie"--jak jest swoja definicja? Dla mnie, prawie wszystkie jest "drogie", albo "bardzo drogie!" Odpowiedz Link
doomi Re: Wędliny w Józefowie 01.09.08, 11:09 Osobiście uważam, że w józku dobrej wędliny nie da się kupić. Sama kupuję w Otwocku koło Benettona ale częściej w almie w promenadzie, w tej samej od 10 lat budce na placu Szembeka, ewentualnie w Międzylesiu przy aptece. Po mięso jeżdżę do Świdra, do Wierzejki. Odpowiedz Link
marius68 Re: Wędliny w Józefowie 01.09.08, 13:07 Na bazarku w fFalenicy z samochodu. Tanie i dobre. Niestety nie kroją w plasterki. Trzeba kupować całe opakowanie, ewentualnie pół. Po trzech latach trochę mi się już przejadły. Z tej samej firmy sprzedają w piątek w Otwocku i w sobotę w Falenicy. Mariusz Odpowiedz Link
darwar Re: Wędliny w Józefowie 01.09.08, 14:27 Widzę, że wszyscy mamy ten sam problem. Dla wyjaśnienia drogo to jak kupi się wędlinę i najchętniej by się ją dało psu. Niestety z kupnem dobrej kiełbasy na grilla jest problem, nie mówiąc jak ktoś lubi na zimno. Pozostaje mi spróbować w sklepiku obok kodaka i u „babci tylko gdzie to jest”. Swoją drogo to w tym naszym Józefowie wszystko drogo. Oby było świeże. Odpowiedz Link
juki4 Re: Wędliny w Józefowie 01.09.08, 15:25 Proponuję samemu robić wędliny. Na początek coś prostego - kupić sztukę mięsa, np. 1kg schabu czy szynki, doprawić majerankiem, pieprzem, zielem, i innymi przyprawami wg gustu - nie żałować, obłożyć plasterkami cebuli i czosnku, zwilżyć olejem, zawinąć w folię aluminiową, zostawic w lodówce na noc, potem piec w piekarniku ok. 1 godz z hakiem w temp. 200 stopni C. Nie przeje się szybko. Niestety jakość "wędlin" sprzedawanych w sklepach jest zazwyczaj niska i co ważniejsze nieobojętna dla zdrowia. Dla przykładu: www.sfd.pl/Dla_wszystkich_ktorzy_lubia_poledwice_drobiowa_i_inne_tradycyjne_wedliny_-t256709.html Odpowiedz Link
jsb1685 Re: Wędliny w Józefowie 01.09.08, 21:20 Masz 100% racji, sklepowe wedliny to szambo zawinięte w fajne opakowanie. Ostatnio w TVN był o tym program. Sam raz słyszałem, że w składzie pewnych kabanosów odnaleziono śladowe ilości papieru toaletowego. Cała ta afera z Constarem powinna dać ludziom wiele do myślenia. Prztoczyć można znany w środowisku masarzy dowcip, że to nie jest do jedzenia tylko do sprzedania... Odpowiedz Link
darwar Re: Wędliny w Józefowie 01.09.08, 23:27 Dzięki za przepis. Powoli przymierzam się do zrobienia małej wedzareczki z beczki . Takie tam moje małe hobby. Okazuje się żeby zrobić cos dobrego potrzebny jest prosiak z chowu letniego. Jadłem cos takiego niedawno i jestem w szoku, że tak prostym domowym sposobem można zrobić os wyjątkowego palce lizać. Słuchajcie a może ktoś zna jakiegoś hobbystę masarza juki4 napisał: > Proponuję samemu robić wędliny. > Na początek coś prostego - kupić sztukę mięsa, np. 1kg schabu czy > szynki, doprawić majerankiem, pieprzem, zielem, i innymi przyprawami > wg gustu - nie żałować, obłożyć plasterkami cebuli i czosnku, > zwilżyć olejem, zawinąć w folię aluminiową, zostawic w lodówce na > noc, potem piec w piekarniku ok. 1 godz z hakiem w temp. 200 stopni > C. > Nie przeje się szybko. > > Niestety jakość "wędlin" sprzedawanych w sklepach jest zazwyczaj > niska i co ważniejsze nieobojętna dla zdrowia. Dla przykładu: > www.sfd.pl/Dla_wszystkich_ktorzy_lubia_poledwice_drobiowa_i_inne_tradycyjne_wedliny_-t256709.html Odpowiedz Link
doomi Re: Wędliny w Józefowie 01.09.08, 23:44 A jakie pasztety można piec samemu mniam Ja robię czasami taki z piersi kurczaka, z dużą ilością przypraw, warzyw, cebulki. W sumie nie wiem czy to na pewno jeszcze można nazwać pasztetem, ale wygląda podobnie Odpowiedz Link
juki4 Re: Wędliny w Józefowie 02.09.08, 09:23 Można też postarać sie znaleźć czlowieka na wsi, kóry od x lat wyrabia wedliny dla miejscowych. Prawo dopuszcza taki prawie domowy sposób wyrobu przy zachowaniu podstawowych wymagań czystosciowych, z badaniem mięsa przez weterynarza. Człowiek taki nie może pozwolic sobie na fuszerkę, bo straci klientow. Poza tym jego klenci, nie są mu nieznani, to czesto jego rodzina, znajomi, sasiedzi bliżsi i dalsi - dlatego jest inna mentalość niż firm wedliniarskich, dla których klient to jedynie obiekt do czerpania zysków. Sam znam takiego pana, hektary kilometrów stad, który conajmniej od lat 70tych robi wedlinki bez konserwantów, wedzone w piecu na dymie z odpowiedniego rodzaju drewna. Wszystko w cenie zblizonej do sklepowych. Sklepy, powoli, w ramach "dorównywania" do Unii, wciskają nam chłam który nie da sie inaczej opisac jak karma, substancja do zapchania żoładka. Tak jest z wedlinami, chlebem, sokami, itd. Przy odrobinie checi, samemu mozna nie nauczyć z internetu, jak zrobic cos zdrowego, bez chemii. PS. Najlepsze pasztety piecze moja teściowa. No i jeszcze makowce. W Wielkanoc zjadam całego na raz - po kilku miesiącach oczekiwania, nie jestem sie w stanie powstrzymać Odpowiedz Link
stryjku Re: Wędliny w Józefowie 03.09.08, 21:44 Podaj namiary na swoją TEŚCIOWĄ - ja też chętnie spróbuję Odpowiedz Link
jerry-15 Re: Wędliny w Józefowie 04.09.08, 20:10 Poczytałem trochę i sam mam ochotę spróbować. Ludzie sami budują, wędzą i się zajadają www.wedlinydomowe.pl/index.php Odpowiedz Link
juki4 Re: Wędliny w Józefowie 08.09.08, 17:56 A oto mój dzisiejszy (jutrzejszy) wyrób - leży w lodówce i czeka na upieczenie: img222.imageshack.us/my.php?image=hpim7475apz4.jpg Po upieczeniu zmniejszy objetość - odparuje część wody, a aromat z czosnku przejdzie do mieska na tyle, że przy jedzeniu go samego ledwie wyczuwa sie jego smak. W zakładzie produkcyjnym objetość jeszcze by zwiekszyli - szprycując mięcho wodą i środkami chem. PS. Pozdrowienia od Teściowej dla Stryjku! Praca domowa Zadanie nr 2 Zakład wedliniarski szprycuje wodą 2kg miesa do uzyskania masy 3kg. Jasio kupuje gotowy wyrób w sklepie po 20zł/kg. Woda z wodociagów kosztuje 7zl/l. Przyjmij, że 1l wody waży 1kg. Obliczyć, ile razy Jasio przepłaca za wodę płacąc za nią jak za wędlinę? Odpowiedz Link
juki4 Re: Wędliny w Józefowie 08.09.08, 18:02 ups, mały błąd. Woda z wodociągów kosztuje 7zł za 1000l, a nie za 1l jak podałem Odpowiedz Link
surmia Re: Wędliny w Józefowie 09.09.08, 13:33 Odkryłam coś. Może to nie jakaś niesamowita rzecz, ale dla mnie to fajna sprawa. Otóż ktoś mi polecił, abym spróbowała wędlin z wytwórni w Wierzejkach. I faktycznie - kiełbaska jałowcowa - pycha. Taka zwykła kiełbaska, najzwyklejsza też smakuje jak robiona domowym sposobem. Właśnie jem kanapkę z pasztetem z tamtej wytwórni - no, bardzo dobry! Tylko za słony - ale dla mnie wszystko jest za słone. Mają też taką fajną wędzonkę, na sznurku, beż żadnych folii. Różne wędlinki mają. I wcale nie są najdroższe! Ja w każdym razie będę próbowała wszystkich. Ciekawe, czy ktoś zna te wędliny i mógłby się podzielić odczuciami... Odpowiedz Link
grzeg_sz_1 Wierzejki... 09.09.08, 13:52 są całkiem dobre. Mojej rodzinie smakuje www.wierzejki.pl Odpowiedz Link
juki4 Re: dziś w TVN 11.09.08, 09:59 o 19.50 kontynuacja wątku o żarciu. Tym razem nabiał - jogurty owocowe z barwnikami zamiast owoców, ser zółty ale nie z mleka, masło robione z tłuszczu. Tu zapowiedź: wiadomosci.onet.pl/1823221,11,item.html dżizas! co sie dzieje! niedługo zaczną nam wciskać trociny zamiast chleba i słomę zamiast makaronu Odpowiedz Link
toska05 Re: Wędliny w Józefowie 19.09.08, 07:37 dla osób wracających z Warszawy drogą przy torach, w Radości przed rondem firmowy sklep "Wierzejki" świerze, smaczne, cena przeciętna, mięso też mają Odpowiedz Link
surmia Re: Wędliny w Józefowie 19.09.08, 08:44 Różne "wierzejki" mają też w sklepie ABC na Cichej, u nas... Odpowiedz Link