Dodaj do ulubionych

Jak reagować w takich sytuacjach

08.02.10, 11:01
Zdarzyło mi się parę razy napotkać sytuację następującą: droga poza miastem, przede mną jedzie samochód. W pewnym momencie w tamtym samochodzie otwiera się okno i na drogę wylatuje torba z McDonalda, a po okolicy rozpryskują się w malowniczej chmurze kubki, serwetki, papierki po hamburgerach i tym podobne rupiecie. Jak reagować? Dzwonić na policję? Czy to przyniesie jakiś skutek? Jaki? Przecież nie zacznę takiego gonić, żeby mu dać po pysku (jeśli tak się zachowuje, to innego "argumentu" pewnie i tak nie zrozumie). Nie mam mentalności ubecko-ormowskiej, żeby donosić na wszystko i wszystkich, ale przyznam, że takie coś irytuje mnie nie mniej, niż przejawy "wariactwa drogowego" i jak nie zareaguję, to będę miał pretensje również do siebie. Będę wdzięczny za porady. Odpuszczać czy zawiadamiać coś/kogoś? Help, help...
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Jak reagować w takich sytuacjach 08.02.10, 11:20
      Nie tak dawno dowiedzialem sie, jakie kary za smiecenie wlepia Straz Miejska/Wiejska. I wyszlo mi, ze taniej mi wyjdzie dac sie zlapac raz w czas niz placic za wywoz smieci z mojego domu (wywoz legalny 1056 zl rocznie, pojmanie na wywalaniu smieci do lasu - 50-200 zl, jesli zlapia, a nie zlapia w dokladnie takim samym mechanizmie, jak policja na drogach nie lapie za zmiane pasa bez kierunku - czyli calkowity brak sluzb na sluzbie innej niz z radarem). W tym momencie przestalo mnie dziwic to, ze kolo szosy tak czesto widuje worki na smieci, ze w samym lesie sa cale wielkie i stale zasilane wysypiska smieci.

      Oczywiscie mozesz zadzwonic i zlozyc donos. Potem stawic sie osobiscie i podpisac zeznanie, byc moze stawic sie ponownie do konfrontacji oraz na ewentualna rozprawe sadowa. I na koniec dowiedziec sie, ze torby z McDonaldsa sa ekologiczne, wiec sad za znikoma szkodliwosc czynu odstapi od wymierzenia kary, a kosztami sadowymi obciazy podatnikow, czyli rowniez ciebie.

      Swiadomosc ekologiczna musi istniec przede wszystkim w glowach ustawodawcow.
      • norbert.n Re: Jak reagować w takich sytuacjach 08.02.10, 14:50
        Sprawa jest poważniejsza, bo tutaj nie chodzi tylko o zwykłe śmiecenie. Może
        podmuch powietrza taką torebke, z resztą keczupu i sałatki, rzucić na przednią
        szybę auta jadącego za śmieciuchem.
        • edek40 Re: Jak reagować w takich sytuacjach 08.02.10, 16:43
          > Sprawa jest poważniejsza, bo tutaj nie chodzi tylko o zwykłe śmiecenie. Może
          > podmuch powietrza taką torebke, z resztą keczupu i sałatki, rzucić na przednią
          > szybę auta jadącego za śmieciuchem.

          Gdyby bezpieczenstwo ruchu drogowego komukolwiek lezalo na sercu, to zarzuty
          slyszeliby wszyscy odpowiedzialni za fatalne oznakowanie drog. Nie mowie zle,
          czy niewygodne. Mowie o takim, ktore moze zabic.
    • szymizalogowany Re: Jak reagować w takich sytuacjach 08.02.10, 11:36
      też kiedys chciałem dzwonić na policję że rzuca jakis ch... śmiecie
      przez okno ale się zorientowałem że to przecież radiowóz jedzie i
      się rozłączyłem - może zadzwoń do ministerstwa ochorny środowiska
      czy innego i się poskarż? poproś o rozmowę z ministrem - jak skończy
      szluga i wyrzuci go przez okno to cię połączą z nim hehe
    • jestklawo Re: Jak reagować w takich sytuacjach 08.02.10, 11:40
      > na drogę wylatuje torba z McDonalda

      toreb z McD się nie wyrzuca, tylko trzyma na widocznym miejscu że
      się było

      >Jak reagować? Dzwonić na policję? Czy to przyniesie jakiś skutek?
      >Jaki?

      będziesz świadkiem w sądzie

      > Przecież nie zacznę takiego gonić, żeby mu dać po pysku

      a niby dlaczego nie?

      > takie coś irytuje mnie nie mniej, niż przejawy "wariactwa
      >drogowego"

      ale ze wzlędów, że tak brzydko powiem "ekologicznych"? Człowieku nie
      irytuj się. W niemczech napędzają swoje wiatraki tanim prądem z
      gniazdka, żeby wytworzyć drogi prąd z wiatraka. Bo się opłaca i
      jest "ekologicznie"

      > Będę wdzięczny za porady

      jedź za nim i zobacz gdzie mieszka. Wyślij mu anonimowao zdjecie
      jego dziecka. Możesz zastosować mały ładunek TNT. Napalm jest
      trudniej dostępny i powoduje za dużo szkód ubocznych. Jeżeli okup to
      brylanty. Są małe, drogie, łątwo je przemycić i sprzedać. Banknoty
      mogą być znaczone








      • crannmer Co za brednie 08.02.10, 12:03
        jestklawo napisała:
        > W niemczech napędzają swoje wiatraki tanim prądem z
        > gniazdka, żeby wytworzyć drogi prąd z wiatraka. Bo się opłaca i
        > jest "ekologicznie"

        A na Marsie Hitler od Elvisa w pokera Graceland w Memphis wygral.
        • jestklawo Re: Co za brednie 08.02.10, 16:12
          ... powiedział crannmmer i musi to być prawda objawiona.
          Nie żebym się czepiał, ale czy brednią jest fakt że prąd z wiatraka
          jest 3 x droższy od tego z węgla?
          Rozumiem, że Niemcom narodowa uczciwość nie pozwala tego wykorzystać.
          Tylko że parę wyroków było juz w takich sprawach. Wujek gugel o tym
          wie, trzeba go tylko umiejętnie zapytać
          • crannmer Re: Co za brednie 08.02.10, 16:56
            jestklawo napisała:

            > ... powiedział crannmmer i musi to być prawda objawiona.
            To _jest_ prawda objawiona.

            > Nie żebym się czepiał, ale czy brednią jest fakt że prąd z wiatraka
            > jest 3 x droższy od tego z węgla?

            Brednia jest wypowiedz cytuje:
            > W niemczech napędzają swoje wiatraki tanim prądem z
            > gniazdka, żeby wytworzyć drogi prąd z wiatraka

            > Rozumiem, że Niemcom narodowa uczciwość nie pozwala tego wykorzystać.

            Nie uczciwosc, lecz prawa fizyki. Nie da sie jednoczesnie napedzac wiatraka
            pradem i pobierac z niego prad. Zdecydowanej wiekszosci wiatrakow wogole nie da
            sie napedzac pradem z sieci, bo uzyte przetwornice nie sa do tego zbudowane.

            > Tylko że parę wyroków było juz w takich sprawach. Wujek gugel o tym
            > wie, trzeba go tylko umiejętnie zapytać

            Wujek gugiel wie tez, gdzie obecnie Elvis zyje i dlaczego Amerykanie nie
            wyladowali na Ksiezycu.
            • jestklawo Re: Co za brednie 08.02.10, 17:29
              > Nie uczciwosc, lecz prawa fizyki. Nie da sie jednoczesnie napedzac
              >wiatraka pradem i pobierac z niego prad

              powiedz to tym szpeniom co siedzą w niemieckim kiciu. Zawsze to
              jakaś pociecha, że siedzą za niewinność
            • spark1.8 Re: Co za brednie 09.02.10, 09:57
              crannmer napisał:
              >Nie da sie jednoczesnie napedzac wiatraka
              > pradem i pobierac z niego prad.
              A kto oprócz ciebie w tym wątku tak napisał? Śmigło nie jest
              przyspawane do wirnika, tam jest sprzęgło. Sam wirnik można kręcić
              dodatkowym silnikiem.

              >Zdecydowanej wiekszosci wiatrakow wogole nie da
              > sie napedzac pradem z sieci, bo uzyte przetwornice nie sa do tego
              zbudowane

              Taki znafffca? KAŻDĄ maszynę elektryczną można odwrócić. Jeżeli do
              prądnicy podłączysz prąd o odpowiedniej częstotliwości, otrzymasz
              silnik. Każdy silnik krokowy działa na tej zasadzie.
              BTW, też czytałem o tych oszustwach w Rajchu
              • crannmer Bredni ciag dalszy 09.02.10, 10:57
                spark1.8 napisała:

                > A kto oprócz ciebie w tym wątku tak napisał? Śmigło nie jest
                > przyspawane do wirnika, tam jest sprzęgło. Sam wirnik można kręcić
                > dodatkowym silnikiem.

                Odwiedzilem kilka gondoli wiatrakow. W zadnej nie bylo ani dodatkowego silnika
                do obracania wirnikiem (mowimy o silniku o mocy przynajmniej kilkudziesieciu
                procent mocy znamionowej, a nie o obrotnicy), ani nie ma miejsca, ani nie ma
                technicznej mozliwosci montazu takiego silnika.

                > Taki znafffca? KAŻDĄ maszynę elektryczną można odwrócić.

                Jasne. A szczegolnie statyczne, polprzewodnikowe przetwornice napiecia i
                czestotliwosci.

                Wez sobie specjalisto zasilacz z przetwornica impulsowa i podlacz do niego
                silniejszy zasilacz. I sprawdz, czy po pierwotnej stronie ten maly zasilacz
                oddaje prad do sieci. Czy tez raczej daje sygnaly dymne.

                > BTW, też czytałem o tych oszustwach w Rajchu

                Tylko nie doczytales do konca.
                • spark1.8 Re: Bredni ciag dalszy 09.02.10, 17:11
                  a toś sobie pobredził:)

                  > Odwiedzilem kilka gondoli wiatrakow. W zadnej nie bylo ani
                  dodatkowego silnika
                  > do obracania wirnikiem

                  Powinni powiedzieć: bardzo proszę panie cranmer, to jest nasza
                  nielegalna instalacja, tylko nikomu nic nie mów

                  >(mowimy o silniku o mocy przynajmniej kilkudziesieciu
                  > procent mocy znamionowej\

                  Z taką mocą to ten wiatrak chodzi 4 dni w roku.

                  > Jasne. A szczegolnie statyczne, polprzewodnikowe przetwornice
                  >napiecia i czestotliwosci

                  Przy tych rzędach mocy przetwornice nie są maszynami elektrycznymi
                  niestety. Mylisz coś ze spawarkami sprzed 30 lat. Poza tym nie
                  wszystkie typy wiatraków posiadają przetwornice (tylko te
                  z "pękatymi" gondolami)

                  >z przetwornica impulsowa i podlacz do niego
                  > silniejszy zasilacz. I sprawdz, czy po pierwotnej stronie ten maly
                  >zasilacz oddaje prad do sieci.

                  To jest dopiero brednia. Nie wiem jak można było wpaść na coś
                  takiego.
                  • nazimno spark1.8, nie pij tyle. 09.02.10, 17:15
                    Zrob sobie pause na papieroska.
                    • spark1.8 Re: spark1.8, nie pij tyle. 09.02.10, 19:54
                      Rzuciłem :(
                      Inne propozycje? :)
                  • crannmer Re: Bredni ciag dalszy 09.02.10, 21:13
                    spark1.8 napisała:

                    > Powinni powiedzieć: bardzo proszę panie cranmer, to jest nasza
                    > nielegalna instalacja, tylko nikomu nic nie mów

                    Dzieci w wieku przedszkolnym wierza, ze Q mogl Bondowi zbudowac nurkujacego i
                    strzelajacego rakietami Jaguara bez pogorszenia wlasnosci jezdnych.

                    I na tym poziomie trzebaby pozostac, zeby wierzyc w mozliwosc wbudowania w
                    gondole wiatraka dodatkowego silnika i osprzetu o mocy wystarczajacej do
                    krecenia calym wiatrakiem i znaczacej produkcji pradu.

                    > >(mowimy o silniku o mocy przynajmniej kilkudziesieciu
                    > > procent mocy znamionowej\
                    >
                    > Z taką mocą to ten wiatrak chodzi 4 dni w roku.

                    Brednie.
                    Moc znamionowa porzadne wiatraki osiagaja od predkosci wiatru ok. 10..12 m/s.
                    Niektore juz od 9 m/s. Tu jest przyklad rozkladu czasowego predkosci wiatru dla
                    miejscowosci Zossen. Laczny czas, kiedy predkosc wiatru przekracza 10 m/s,
                    wynosi ponad 54 dni w roku.
                    www.naturpower.de/myenergy/myenergy%20NP%20Wirtschaftlichkeit%20Windkraft%20Beispiel%203,0.pdfStr.2


                    > > Jasne. A szczegolnie statyczne, polprzewodnikowe przetwornice
                    > >napiecia i czestotliwosci
                    >
                    > Przy tych rzędach mocy przetwornice nie są maszynami elektrycznymi
                    > niestety. Mylisz coś ze spawarkami sprzed 30 lat.

                    Sam cos mylisz i prawisz od rzeczy o spawarkach. Typowy tor duzego wiatraka
                    miedzy generatorem, a transformatorem przylacza sieci to
                    - prostownik (100% polprzewodnik)
                    - bateria kondensatorow
                    - bateria polaczonych rownolegle falownikow (100% polprzewodnik) robiacych z
                    pradu stalego z kondensatora prad zmienny trojfazowy 50 Hz, ktory idzie do
                    transformatora

                    Caly tor ma mozliwosc przenoszenia energii tylko od generatora do sieci. Praca
                    wstecz nie jest przewidziana i nie jest mozliwa.

                    > To jest dopiero brednia. Nie wiem jak można było wpaść na coś
                    > takiego.

                    Ja tez nie wiem, jak mozna bylo walnac taka brednie:
                    > Taki znafffca? KAŻDĄ maszynę elektryczną można odwrócić.
                    (c) by Spark1.8

                    No to odwroc zasilacz impulsowy, znaffco. Ale nie na stole, ale elektrycznie.
                    • spark1.8 Re: Bredni ciag dalszy 10.02.10, 08:07
                      crannmer napisał:
                      >Q mogl Bondowi zbudowac nurkujacego i strzelajacego rakietami
                      >Jaguara

                      A to nie jest prawda? :(

                      >wbudowania w gondole wiatraka dodatkowego silnika i osprzetu o mocy
                      >wystarczajacej do krecenia calym wiatrakiem

                      Powtarzam, śmigło nie jest przyspawane do wirnika. Nie trzeba kręcić
                      całym wiatrakiem

                      > Caly tor ma mozliwosc przenoszenia energii tylko od generatora do
                      >sieci. Praca wstecz nie jest przewidziana

                      Powinieneś zwrócić się do Duńczyków po Nobla

                      > No to odwroc zasilacz impulsowy, znaffco. Ale nie na stole, ale
                      elektrycznie

                      Pisałem o odwracaniu MASZYN elektrycznych. To,że na wyświetlaczu
                      jakiegoś urządzenia elektrycznego migają cyferki, nie oznacza ruchu
                      w znaczeniu maszyny. Mimo że zachodzą w nim zjawiska identyczne
                      (poza ruchem) jak w maszynach.

                      BTW, z tymi Duńczykami, to taka ironia, ale chyba sam skumałeś





      • nazimno Mylisz sie, nie tylko w BRD: 08.02.10, 17:46
        Unia zalecila:

        www.reegle.info//file_upload/1401_tmpphp3Cju7G.pdf
        I mozesz sie miotac dalej.
    • iza9919 Re: Jak reagować w takich sytuacjach 08.02.10, 14:31
      hm... nie wiem co Ci doradzić, najmądrzej byłoby podjechać na komende i zapytać
      jak następnym razem się zachować
      Wiem na pewno że takie zaśmiecanie jest karalne i robić tego nie wolno!
      • galtom Re: Jak reagować w takich sytuacjach 08.02.10, 14:52
        Jak pisza przedmowcy, niestety niewiele.
        Jedyna szansa, ze te jednostki same wymra... zawsze mozna miec nadzieję
        :-)
    • zibin4 Re: Jak reagować w takich sytuacjach 08.02.10, 19:07
      Temat rzeczywiście z gatunku ważnych.
      Poza kabaretowymi wypowiedziami w tym poście naprawdę warty omówienia.
      Działać trzeba by długoplanowo;
      np zaapelować do swojego posła/senatora itd... aby wprowadzić prawo karzące
      restrykcyjnie zaśmiecanie wszelkiego rodzaju. Powoli a i policja i straże
      miejskie/gminne nauczą się je egzekwować (kasa) i wtedy może się okazać że
      mandat za zaśmiecanie (np 5000 PLN) będzie działał na wyobrażnię delikwenta. Mam
      pełną świadomość że nie naprostuje się wszystkich, ale jak dotrze to do 50 % to
      już sukces.
      • edek40 Re: Jak reagować w takich sytuacjach 08.02.10, 19:19
        > mandat za zaśmiecanie (np 5000 PLN)

        Po pierwsze mandat nie musi byc az tak wysoki. Wystarczy, ze tzw. wykrywalnosc
        sie poprawi. W tej chwili bezkarnosc jest niemal 100%.

        Dalej, wysokosc mandatu to tylko poczatek. Delikwenta nalezy obciazyc kosztami
        usuniecia jego smieci, a w skrajnych wypadkach policzyc za utylizacje oraz
        rekultywacje terenu. Mozna rowniez zaproponowac wlasnoreczne posprzatanie, a
        jego jakosc oceni specjalista.
    • czepialski_anonimek Re: Jak reagować w takich sytuacjach 09.02.10, 09:02
      Ja miałem kiedyś podobną (w sensie śmiecienia) sytuacje. Stojąc na
      parkingu zobaczyłem że koleś wyrzucił przez okno peta, więc
      podszedłem z uśmiechem i powiedziałem że coś mu wypadło, po czym
      podniosłem peta i wrzuciłem przez okno do jego samochodu. No ale
      sytuacja była trochę inna, bo obaj staliśmy w miejscu.
      • swan_ganz Re: Jak reagować w takich sytuacjach 09.02.10, 11:13
        > podniosłem peta i wrzuciłem przez okno do jego samochodu.

        odemnie w tym momencie dostałbyś w japę bo jeśli odłozyłem sobie
        peta na chodnik to oznacza to, ze ma tam lezec i czekac az wrócę...
        Nie dopuszczalna jest zmiana mojej decyzji... :-)
        • nazimno Jak to ujal jeden prezydent na wyjezdzie: 09.02.10, 17:22
          "Powiem cos po francusku: savoir vivre"
          • ulubiony19 Re: Jak to ujal jeden prezydent na wyjezdzie: 09.02.10, 19:48
            Nie bądźmy dziećmi...
            Ciul,który robi "porządki" jadąc samochodem to dupa a nie kierowca=O
            Ok.,niech se nawet coś przekąsi(a temu,bo i ja-gdy ruch drogowy
            płynny,w stylu "na luzaka",bądź na zadupiu-coś wciągne),ale dlaczego
            od razu robić syf!? Mnie to irytuje strasznie,strasznie,nie wiem,jak
            napisać,że normalnie na maksa mnie to wkurza(szkoda,ze mój wujek nie
            nazywa się Miodek),no ale generalnie odpadam wtedy(tak w ogóle to
            samo dot. "szlugów",których smrodu i odczuwanego przeze mnie
            wrażenia zasyfienia,brudu nie zdzierżam! nie cierpię "mieszać" petów
            z samochodem,jak taki ląduje na drogę,to od razu czuję taką okrutną
            niechęć do tego,żeby samochód miał jakiś kontakt z fajką-wiem,to
            wszystko dziwne i boję się,że mogę mieć jakieś cechy faceta
            cierpiącego na nerwicę natręctw=O).
            Myślę,że w przypadku spotkania się z takim ciulem na drodze nie
            warto angażować do tego organów prawa(przynajmniej na razie).Kilka
            razy zrobiłem tak,że postanowiłem postraszyć takiego brzydala-
            jedziemy,jedziemy,nagle ten kierownik wyrzuca coś ze samochodu,więc
            ja zaraz reaguję;przeważnie gwałtownie przyspieszę,siądę ofiarze na
            zderzaku,ten zaczyna przyspieszać,wiec ja też,można rzec,że po
            jakimś czasie ja już go ścigam(musi się bać!:):):)) Przeważnie
            maltretuję takiego barana do momentu,aż ten zacznie popełniać jakieś
            błędy,aż zauważę,że ofiara się faktycznie przestraszyła:)(np."łapie
            pobocze",sprawia wrażenie,że za kierownicą siedzi totalne dno...
            hmm,przecież najczęściej tacy oni są-widac po ich obskurnych
            samochodach).Po takiej "emocjach"(w pewnym momencie taka sytuacja
            zaczyna nawet sprawiać mi frajdę:)) ofiara na pewno w przyszłości
            będzie kojarzyć fakt swojego złego zachowania(przecież nawet oni
            wiedzą,że to nieładnie!) z "makabrycznymi" następstwami,więc chwila
            refleksji będzie(?).
            Zdarzyło mi się też parę razy wymusić zatrzymanie w celach
            edukacyjnych(nawet jak się nie udało,to syfiarz i tak musiał poczuć
            się przez chwilę dość (c)hu...;) A jak jestem poirytowany,to
            potrafię kogoś takiego wprawić w zażenowanie jego osobą,a przecież o
            to chodzi,zeby komuś uzmysłowić,że jest debilem/burakiem.
            Na razie czuję się z tym dobrze:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka