apodemus
08.02.10, 11:01
Zdarzyło mi się parę razy napotkać sytuację następującą: droga poza miastem, przede mną jedzie samochód. W pewnym momencie w tamtym samochodzie otwiera się okno i na drogę wylatuje torba z McDonalda, a po okolicy rozpryskują się w malowniczej chmurze kubki, serwetki, papierki po hamburgerach i tym podobne rupiecie. Jak reagować? Dzwonić na policję? Czy to przyniesie jakiś skutek? Jaki? Przecież nie zacznę takiego gonić, żeby mu dać po pysku (jeśli tak się zachowuje, to innego "argumentu" pewnie i tak nie zrozumie). Nie mam mentalności ubecko-ormowskiej, żeby donosić na wszystko i wszystkich, ale przyznam, że takie coś irytuje mnie nie mniej, niż przejawy "wariactwa drogowego" i jak nie zareaguję, to będę miał pretensje również do siebie. Będę wdzięczny za porady. Odpuszczać czy zawiadamiać coś/kogoś? Help, help...