Dodaj do ulubionych

Co grozi..............

IP: *.um.katowice.pl 07.05.04, 08:16
gdy jeżdże z uszkodzodzoną uszczelką pod głowicą, dolewając tylko plynu
chlodzącego, dlugo tak moge jezdic, beda jakies konsekwencje?
Obserwuj wątek
    • Gość: CC 700 Re: Co grozi.............. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.04, 08:18
      tylko plynu chlodzacego? Mysle ze jeszcze oleju takze.
      Konsekwencje? Otoz plyn chlodzacy dostaje sie do silnika i tlokow, olej traci
      wlasciwosci i przegrzewa sie silnik.
      Zarzniesz silnik i to szybciej niz ci sie wydaje.
      POzdrawiam
      • Gość: GOSC Re: Co grozi.............. IP: *.um.katowice.pl 07.05.04, 08:50
        no wlasnie oleju nie dolewam- nie trzeba, pozatym ma normalna barwe na
        bagnecie i pod korkiem, jednak wiem, ze to uszczelka bo dymi z rury i leca
        kropelki( wody?)
        • kierowiec1 Re: Co grozi.............. 07.05.04, 08:56
          Gość portalu: GOSC napisał(a):

          > no wlasnie oleju nie dolewam- nie trzeba, pozatym ma normalna barwe na
          > bagnecie i pod korkiem, jednak wiem, ze to uszczelka bo dymi z rury i leca
          > kropelki( wody?)

          Jak i kiedy dymi? Po rozruchu przez kilka minut, czy podczas dluzszej jazdy i
          mocno?
          Dym bialy, czy niebieski i smierdzacy?

          Jesli tylko lekko i krotko dymi, to tylko kondensat w ukladzie wydechowym.

          Pozdr.

          K.
          • Gość: GOSC Re: Co grozi.............. IP: *.um.katowice.pl 07.05.04, 09:19
            dymi dosyc mocno, dym bialy, raczej nie smierdzi, w trakcie jazdy nie dymi,
            tylko na postoju na biegu jalowym i to jak dodam gazu tak od 3 tys. obrotow i
            do tego kropelki leca, dzieki za rady, wiec jade do warsztatu, nie bede
            ryzykowal.
            • Gość: Michal Re: Co grozi.............. IP: *.fornfyndet.se 07.05.04, 11:17
              Gosciu,
              oddaj do firmy uczciwej,niech dobrze sprawdza glowice czy nie jest
              zwichrowana,pamietaj zeby ja splanowali (frezowanie).Niech sie postaraja
              znalesc przyczyne tej awari,stara chlodnica, dziurawy system chlodzenia
              itp.Zawsze jest powod ktory dokonuje takich spustoszen.pzdr.Michal
    • kierowiec1 Re: Co grozi.............. 07.05.04, 08:52
      Gość portalu: GOSC napisał(a):

      > gdy jeżdże z uszkodzodzoną uszczelką pod głowicą, dolewając tylko plynu
      > chlodzącego, dlugo tak moge jezdic, beda jakies konsekwencje?

      Dawno dawno temu jezdzilem pol roku Fordem Fiasko 1,0. Codziennie wieczorem
      dolewalem 1..3 litry wody. Silnik smarowany byl emulsja wodno-olejowa.

      Aby ograniczyc straty wody poprzez gotownanie sie (gotowal sie np. przy
      zatrzymaniu na swiatlach po dluzszej jezdzie) zalaczylem na stale wentylator
      chlodnicy.

      POza koniecznoscia dolewania wody (niekiedy kilka razy dziennie) innych
      negatywnych zjawisk nie zanotowalem, ale po pol roku pozbylem sie tego
      samochodu :-)

      Na ile taka eksploatacja elementom tracym tego silnika zaszkodzila, nie jestem
      w stanie powiedziec, bo go zarznac mi sie nie udalo, ale nie robilbym takich
      akcji z samochodem, na ktorym jeszcze chcialbym kilka lat pojezdzic.

      Praca na emulsji wodno-olejowej jest czyms, czego silniki raczej mocno nie
      lubia. Poza tym w trakcie dalszej eksploatacji nieszczelnosc sie powieksza, a
      erozja utrudnia pozniejsze trwale uszczelnienie takiego silnika.

      Tak wiec nie jezdzic, oddac do fachowego warsztatu zajmojacego sie naprawa
      silnikow, kazac zplanowac glowice i blok, bo inaczej po pl roku znowu wrocisz z
      ta sama usterka.

      Pozdr.

      K.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka