Dodaj do ulubionych

Koniec ruin

IP: 213.17.161.* 05.03.02, 15:31
Nareszcie koniec sprowadzania złomu.Huurra! Daewoo ruszy pełną parą!
Obserwuj wątek
    • Gość: Dom Re: Koniec ruin IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 05.03.02, 16:26
      Jasne snoby, a ja kupie sobie teraz zamiast golfa 2 diesla poloneza caro i
      bede tak szczęśliwy, ze ze szczescia uszami zaklaskam, a fso-daewo oczywiscie
      ruszy pelna para , bedzie produkowac czesci do mojego poloneza , ktorego bede
      musial ciagle naprawiac. Panowie jezeli was stac na auto za 20000 , to nie
      krytykujcie tych co mają 5 tys.
      • Gość: Jarek Dom, sluchaj... IP: 80.72.33.* 05.03.02, 16:47
        ... jak nie lubisz Daewoo, to mozesz jeszcze postawic na Fiata (Bielsko), Opla
        (Gliwice), Skode (Poznan), czy Citroena (co prawda tylko Berlingo). A poza tym
        za 5 tys. PLN kupisz tak, czy inaczej uzywane, a z tego co wiem nie wprowadzono
        jeszcze zakazu obrotu wtornego autami? No chyba, ze cos przeoczylem...
    • Gość: szymi Re: Koniec ruin IP: *.pjwstk.edu.pl / 10.213.0.* 05.03.02, 16:57
      to po prostu super! wlasnie chcialem sobie sprowadzic z niemiec uzywanego ale
      bezwypadkowego mercedesa klasy e z 1997. ale co tam to przeciez "zlom"
      i "wrak". za ta cene moge w naszej socjalistycznej ojczyznie z centralnie
      sterowana gospodarka kupic sobie tak luksusowa limuzyne jak fiat stilo albo
      ford focus (ble! co za shit!). a swoja droga to w normalnym kraju jak sprzedaz
      nie idzie to sie obniza ceny a nie sprzedaje lanosa za 39 000 albo corolle nowa
      za 68 000 !!!!! samochod klasy kompaktowej za prawie 700 baniek! niezle nie?
      jak kiedys clinton zagrozil japoncom wprowadzeniem "karnych zaporowych cel" na
      ich samochody sprzedawane w usa to jak pamietam i tak byly one 2 razy nizsze
      niz obciazenia ktore naklada nasz rzad! wspanialy kraj! na szczescie jestem
      informatykiem i juz wkrotce mam nadzieje stad wyemigrowac podobnie jak wielu
      moich kolegow ktorzy beda budowac dobrobyt gdzie indziej natomiast w polsce
      zostan absolwenci zawodowek bo nie maja wyboru! pozdrawiam! zycze szczescia w
      socjalizmie
      • Gość: Marek Re: Koniec ruin IP: 172.18.118.* 05.03.02, 17:07
        Gość portalu: szymi napisał(a):
        > niz obciazenia ktore naklada nasz rzad! wspanialy kraj! na szczescie jestem
        > informatykiem i juz wkrotce mam nadzieje stad wyemigrowac podobnie jak wielu
        > moich kolegow ktorzy beda budowac dobrobyt gdzie indziej natomiast w polsce
        > zostan absolwenci zawodowek bo nie maja wyboru! pozdrawiam! zycze szczescia w
        > socjalizmie
        Ja takie rozwiazanie wybralem kilka lat temu i jestem calkiem zadowolony :)

        • Gość: Marcel Re: Koniec ruin IP: *.subnet-52.med.umich.edu 05.03.02, 18:07
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Gość portalu: szymi napisał(a):
          > > niz obciazenia ktore naklada nasz rzad! wspanialy kraj! na szczescie jeste
          > m
          > > informatykiem i juz wkrotce mam nadzieje stad wyemigrowac podobnie jak wie
          > lu
          > > moich kolegow ktorzy beda budowac dobrobyt gdzie indziej natomiast w polsc
          > > .....
          > Ja takie rozwiazanie wybralem kilka lat temu i jestem calkiem zadowolony :)

          Zalozymymy klub?
          • Gość: Marek Re: Koniec ruin IP: 172.18.118.* 06.03.02, 13:21
            Za duzy by byl :)
      • Gość: malko Re: Koniec ruin IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 11:18
        Jeżeli się nie mylę to daewoo daje od ręki 9000pln upustu na lanosa. 30000pln
        za lanosa nie jest wygórowaną ceną, a samochód jest przyzwoity. Oczywiście Ci
        którzy chcą limuzynę omijają lanosy z daleka, ale to inny temat.
      • Gość: Piotr Re: Koniec ruin IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 13:06
        Gość portalu: szymi napisał(a):
        > niz obciazenia ktore naklada nasz rzad! wspanialy kraj! na szczescie jestem
        > informatykiem i juz wkrotce mam nadzieje stad wyemigrowac podobnie jak wielu
        > moich kolegow ktorzy beda budowac dobrobyt gdzie indziej natomiast w polsce
        > zostan absolwenci zawodowek bo nie maja wyboru! pozdrawiam! zycze szczescia w
        > socjalizmie

        nie wiem czy wiesz ale w Polsce słowo informatyk bardzo zdewalułowało się...
        obecnie wstydem jest przyznanie się, że jest się informatykiem, powszechnie
        informatykiem nazywa się kogoś kto potrafi włączyć i wyłączyć komuter oraz
        napisać dwa zdania w wordzie... a jak widzę Ty potrafisz więcej, więc nie nazywaj
        się informatykiem...
        Jeśli chcesz emigrować to proszę bardzo, na pewno masz na myśli któryś z krajów
        UE, pewno Niemcy którym jak wiadomo uczyć się nie chce, wykonywać trudnieszych i
        bardziej uciążliwych prac też nie, bo mają do tego Turków, Polaków i
        inne "niższe" nacje, zawsze będziesz tam obywatelem drugiej, a może trzeciej
        kategorii... już w zasadzie jest utrwalony obraz Polaka, jako tego który dojeżdża
        samochody po Panach Niemcach i aby bardziej przerysować ten obraz to napiszę tak:

        "Czy wiecie dlaczego kupiona w Polsce kawa jest tak niedobra ?
        Ponieważ jest po pierwszym parzeniu ! Tak, Niemcy naród posłuszny, obok
        pojemników na szkło. aluminium, zużyte baterie, stoją sobie pojemniki na fusy po
        kawie ! Fusy te suszy się, miesza w proporcji 75% fusów-25%kawy najgorszego
        gatunku, pakuje w ładne opakowanie i wysyła jako produkt markowy do Polski..."

        Oczywiście historia ta jest wymyślona, ale jak ktoś ma chęć niech kupi sobie kawę
        np. jakobs kronung w Polsce i identyczną w Niemczech, następnie zaparzy i porówna
        smak. Wyniki porównania sam z siebie nasuwa podejrzenia czy aby ta historyjka nie
        jest prawdziwa ?

        Myślę, że tego typu praktyki dotyczą również innych wyrobów, samochodów też. po
        prostu inna jest produkcja na rynki wschodnie, a inna dla swoich.
        Pod tym względem wcale nie jesteśmy lepsi od Unitów, szwagier opowiadał mi jak w
        zakładach mięsnych (w których pracuje) była wydzielona linia produkcyjna parówek
        z przeznaczenim na wywóz do tzw. ruskich... i inna linia na produkcję na kraj...
        Te parówki do ruskich robione były z odpadów skupowanych z prywatnych zakładów
        mięsnych (głównie łój i inne takie tam...) i mieszane z dużą ilościa kaszy czy
        jakoś tak... normalny syf. Ale "ruskie skapowały się" i przestali kupować...

        A tak w ogóle Rosjanie to mądry naród, dzisiaj słyszałem w mediach, że nie będą
        sprowadzać zasyfionych antybiotykami i syntetycznymi hormonami amerykańskich
        kurczaków bo nie spełniają rosyjskich norm ! A u nas krajowi producenci drobiu
        padają, ostatnio protestowali nawet, a ceny w sklepach kurczaków są żenująco
        niskie... dlaczego ? bo to są te zasyfione kurczaki z USA. A te kawałki kurczków
        w KFC i innych MC-podobnych "barach mlecznych" to ciekawe skąd są ?

        I tak na koniec szymi, piszesz że w Polsce mamy socjalizm, otóż mylisz się, w
        Polsce mamy XIX-wieczny kapitalizm, a tam dokąd pragniesz wyjechać jest dopiero
        prawdziwy socjalizm, spytaj się Joasi, czasami odzywa się na tym forum, jak jest
        z tzw. socjalem w Niemczech i ile wynosi najniższy zasiłek...

        No to tyle, nudy dzisiaj w pracy więc sobie popisałem....

        • Gość: szatan Re: Koniec ruin IP: *.astercity.net / 10.133.131.* 06.03.02, 13:14
          Cześć Piotrze!
          mam pytanie odnośnie kawy...co mi poradzisz jeśli pijam rozpuszczalną???

          pzdr
          • Gość: Piotr Re: Koniec ruin IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 13:28
            :-) na rozpuszczalną nic nie wymyśliłem, nawet nie wiem jak taką kawę robią,
            ale na pewno jest to bardziej zaawansowany proces technologiczny i pewno z
            większym udziałem chemii...
        • Gość: Marek Re: Koniec ruin IP: 172.18.118.* 06.03.02, 13:19
          Ale masz pokrecone w glowie Piotrze :) Papier toaletowy sprzedawany w Polsce
          tez jest po wykorzystaniu w Niemczech? A do niemieckiej pasztetowej dodaje sie
          kupki niemcow ktorzy zjedli golonke? Z ta kawa to naprawde wystrzeliles...
          • Gość: Piotr Re: Koniec ruin IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 13:31
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Ale masz pokrecone w glowie Piotrze :) Papier toaletowy sprzedawany w Polsce
            > tez jest po wykorzystaniu w Niemczech? A do niemieckiej pasztetowej dodaje sie
            > kupki niemcow ktorzy zjedli golonke? Z ta kawa to naprawde wystrzeliles...

            ...przecież napisałem, że wymyśliłem to aby "przerysować" (uwypuklić,
            wyolbrzymić) pewne zjawiska w których biorą udział równi i równiejsi...
            • Gość: Marek Re: Koniec ruin IP: 172.18.118.* 06.03.02, 20:53
              W takim wypadku podwojnie przepraszam - za to ze napadlem na Ciebie i za to ze
              nie czytam uwaznie co piszesz zanim napadne :)

              A prawda jest taka ze sa kraje bogatsze i biedniejsze. Uwazam ze nie ma sie
              czego wstydzic i nalezy pozwolic Niemcom na marnowanie pieniedzy na nowe auta,
              a samemu kupowac od nich 2-3 letnie z nieduzym przebiegiem.
    • Gość: Doki Re: Koniec ruin IP: *.turboline.skynet.be 06.03.02, 08:44
      Czy ruszy, to sie zobaczy, to raz.
      Przedsiebiorczy rodacy zgromadzili juz w kraju zapas
      ruin na lata, to dwa.Jesli ktos ma 5000 zl, to po
      prostu nie powinien kupowac samochodu, bo nie da sie za
      takie pieniadze kupic nic, co spelnia chociaz minimalne
      wymogi bezpieczenstwa i niezatruwania. To trzy. Nie ma
      przymusu posiadania samochodu, a w Polsce i tak juz ich
      za duzo, wiec kazdy czynnik hamujacy naplyw nowych jest
      dobry, poki to jeszcze mozliwe, to cztery.

      Wniosek: niech zyja wyzsze akcyzy dla ruin.
      • Gość: Leon A co z ruinam produkowanymi w kraju? IP: 194.181.153.* 06.03.02, 11:27
        Gość portalu: Doki napisał(a):


        > Wniosek: niech zyja wyzsze akcyzy dla ruin.


        Np.Polonez,Lanos, Fiat, Astra Classic?
        • Gość: Doki Re: A co z ruinam produkowanymi w kraju? IP: *.turboline.skynet.be 06.03.02, 12:00
          Maja te zalete, ze sa nowe i bezwypadkowe. Ja nadal nie
          rozumiem jak sciagniety z Niemiec niewiadomego
          pochodzenia grat, chocby i BMW, mogl byc lepszy od
          nowego, chocby i Lanosa. Przeciez w tej branzy jest
          tylu oszustow, ze przecietny nabywca (np ja) prawie na
          pewno wpadnie na mine. Nie ma sposobu, by sie upewnic
          jak auto konserwowano i eksploatowano, czy mialo
          wypadki i jak zostalo naprawione.
          • Gość: marzena Re: A co z ruinam produkowanymi w kraju? IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 06.03.02, 12:46
            Jasne , ze od handlarzy kupują ćwoki. Jeśli masz ikrę i czas to sprowadź sobie
            sam, a wtedy na pewno nie władujesz sie na minę . Pozdrawiam
          • Gość: Paweł Re: A co z ruinam produkowanymi w kraju? IP: *.exbud.com.pl 07.03.02, 13:58
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > Maja te zalete, ze sa nowe i bezwypadkowe. Ja nadal nie
            > rozumiem jak sciagniety z Niemiec niewiadomego
            > pochodzenia grat, chocby i BMW, mogl byc lepszy od
            > nowego, chocby i Lanosa. Przeciez w tej branzy jest
            > tylu oszustow, ze przecietny nabywca (np ja) prawie na
            > pewno wpadnie na mine. Nie ma sposobu, by sie upewnic
            > jak auto konserwowano i eksploatowano, czy mialo
            > wypadki i jak zostalo naprawione.

            To juz Twój PROBLEM!
            A ja jak chciałem sobie byt polepszyć i samemu pojechac znakleźć i przywieźć auto
            NIE bite, zadbane i na moja keiszeń to zamknieto tę szansę.
            A twierdzenie, że taki zakaz ożywi rynek NOWYCH aut to jak gadanie PIJANEGO.
            A skad Ci ludzie maja wziąć poieniądze na nowe auta - średniej/gorszej kalsy typu
            matiz/lanos/punto/fabi ?? Zreszta kupic NOWE to nie taki znowu styraszny problem,
            tylko póżniej je utrzymać (obowiazkowe przeglądy gwarancyjne płatne słono)
            • Gość: Doki Do Pawla IP: *.turboline.skynet.be 07.03.02, 14:02
              Posluchaj: podatki sa zlem. Wszystkie. Podatek to
              okradanie obywatela. Ale jeszcze wiekszym zlem jest
              zasmiecanie kraju wrakami. Na kazdego jednego takiego
              jak Ty, ktory zada sobie trud, by znalezc za granica
              bezwypadkowe auto( ciekawe skad pewnosc, ze
              bezwypadkowe? Wcale nie zawsze mozna to ustalic)
              przypada sto ton zlomu.
              • Gość: Paweł Re: Do Pawla IP: *.exbud.com.pl 07.03.02, 14:06
                Gość portalu: Doki napisał(a):

                Na kazdego jednego takiego
                > jak Ty, ktory zada sobie trud, by znalezc za granica
                > bezwypadkowe auto( ciekawe skad pewnosc, ze
                > bezwypadkowe? Wcale nie zawsze mozna to ustalic)
                > przypada sto ton zlomu.

                Kwesti a WIEDZY na ten temat

        • Gość: Simon Re: A co z ruinam produkowanymi w kraju? IP: 194.181.153.* 06.03.02, 14:31
          Gwarancje, że nowy Polonez jest lepszy niż 8 letni Mercedes masz taką samą jak
          to że nowa taczka jest lepsza od używanego spychacza. W roku 1991 kupiłem w
          Niemczech 9 letniego mercedesa tzw. beczkę i do sprzedaży w 1996 nic w przy nim
          nie musiałem robić. Szwagier w tym czasie wymienił 3 Polonezy!
          Radzę Ci usiądź sobie w Mercedesie np. W124, zrób sobie rundę, a potem pogadamy.
          A to ze każdy samochód przywieziony do kraju jest (był) bity to mit, a nawet to
          wiele z nich miało takie uszkodzenia, że nie warto się nimi przejmować.
          Jeszcze jeden przykład zasłyszany od znajomego mechanika pracująceg w serwisie
          Daewoo. Wszystkie materiały użyte do produkcji tych samochodów - blachy, części
          (klocki tarcze) są o kilka lub naście mm. cieńsze niż u konkurencji. Stąd
          częste wymiany i związane z tym koszty. No ale jak twierdzisz masz nowy!
          samochód. Powodzenia zatem.
          Simon
          • Gość: Doki Re: A co z ruinam produkowanymi w kraju? IP: 62.235.206.* 06.03.02, 20:49
            Jakos wszyscy dyskretnym milczeniem pomineli argument o
            ochronie srodowiska.
            Silnik zbudowany 8 lat temu nie spelnia norm emisji,
            jakie obowiazuja dzis, zwlaszcza jesli przez te 8 lat
            byl uzywany.
            No i powtorze, nie wszyscy musza miec samochod. Nie
            kocham administracyjnych ograniczen, ale tzw
            motoryzacja indywidualna to slepa uliczka, w ktora
            Europa Zachodnia juz sie zapedzila, a Polska stara sie
            gonic, jak moze- bez sensu.
            • Gość: makol Re: A co z ruinam produkowanymi w kraju? IP: 213.25.164.* 07.03.02, 09:07
              Doki , a co ty mi tu ( i tobie podobni ) pier... o
              ochronie srodowiska. W jakim kraju ty mieszkasz ,
              wyjedz na ulice i zobacz co tam jezdzi. Czy nie
              zauwazasz tych 20-letnich kaszlakow , tapczanow ,
              poldkow , skod , dacii i innego demoludowego badziewia.
              Przeciez ich wlasciciele NIGDY nie kupia nowego auta ,
              chocby dodawali do niego 5 kompletow opon zimowych,
              radio z CD , ubezpieczenia ,ABS , cuda na kiju i
              wakacje w Turcji gratis bo ich po prostu na to nie
              stac. W jaki sposob ten zlom przechodzi badania
              techniczne wszyscy wiedza i nie ma na to dotad
              lekarstwa. Tylko masowy i tani doplyw "zlomu" z Niemiec
              moglby przekonac takich kolesi do zmiany auta na nowsze
              . Chyba ze uwazasz silnik tapczana ( PF1500 gdyby ktos
              nie wiedzial ) tkwiacy konstrukcyjnie chyba w latach
              60-tych jest bardziej ekologiczny z racji tego ze
              wyprodukowany w Polsce ( zamiast spalin wydala won pol
              i lasow ) a 10-letni VW czy inny pancerwagen z racji
              tego ze Niemiecki jest be. ( bo oczywiscie Niemcy 10
              lat temu lubowali sie w produkcji samochodow do trucia
              ludzi - w charakterze spalin produkuja Cyklon-B ).
              Nawet bylbym za tym aby mimo wprowadzenia wysokiej
              akcyzy dla takich ludzi wprowadzic ulge : zlomujesz
              starego grata - dostajesz kwit i mozesz sprowadzic auto
              bez akcyzy.
              PS. Nie jestem posiadaczem zadnego modelu w/w , ale tez
              nie zgadzam sie z opinia , ze kogo nie stac na nowe
              auto to niech jezdzi autobusem .
              • Gość: Doki Re: A co z ruinam produkowanymi w kraju? IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 07.03.02, 10:55
                Gość portalu: makol napisał(a):

                > Doki , a co ty mi tu ( i tobie podobni ) pier... o
                > ochronie srodowiska. W jakim kraju ty mieszkasz ,
                > wyjedz na ulice i zobacz co tam jezdzi. Czy nie
                > zauwazasz tych 20-letnich kaszlakow , tapczanow ,
                > poldkow , skod , dacii i innego demoludowego badziewia.
                > Przeciez ich wlasciciele NIGDY nie kupia nowego auta ,
                > chocby dodawali do niego 5 kompletow opon zimowych,
                > radio z CD , ubezpieczenia ,ABS , cuda na kiju i
                > wakacje w Turcji gratis bo ich po prostu na to nie
                > stac.

                No to jest nadzieja, ze w ogole nic nie kupia, a te
                kaszlaki, dacie itp sprzet rolniczy rozsypie sie.

                W jaki sposob ten zlom przechodzi badania
                > techniczne wszyscy wiedza i nie ma na to dotad
                > lekarstwa.

                Nooo, na tego typu problemy nigdzie w Polsce nie ma
                lekarstwa. A gdyby tak ubezpieczyciel robil po wypadku
                kontrekspertyze i odmawial wyplaty odszkodowania w razie
                wykrycia "niedopatrzen" przy kontroli technicznej?

                > PS. Nie jestem posiadaczem zadnego modelu w/w , ale tez
                > nie zgadzam sie z opinia , ze kogo nie stac na nowe
                > auto to niech jezdzi autobusem .

                Niestety, to jedyna droga na przyszlosc. Motoryzacja
                indywidualna jest bez przyszlosci. To jest pilowanie
                galezi, na ktorej wszyscy siedzimy.

                Jeszcze jeden argument makroekonomiczny: kto kupuje nowy
                samochod, odprowadza podatki i daje zatrudnienie.
                • Gość: KajTan Klasyki___ IP: 192.168.170.* 07.03.02, 22:50

                  > No to jest nadzieja, ze w ogole nic nie kupia, a te
                  > kaszlaki, dacie itp sprzet rolniczy rozsypie sie.

                  Oby te samochody odkupili ludzie, ktorzy je odrestauruje i dadza im druga
                  mlodosc. Oby takich ludzi bylo coraz wiecej, bo jakos nikt z Was nie bierze pod
                  uwage, ze istnieja pojazdy klasyczne - za taki "kredens" z pierwszej serii jest
                  takim samym unikatem, jak najnowsze Ferrari - nikt juz prawie takiego nie ma.
                  Cale szczescie, ze z zachodu wedruje do nas moda na takie stare auta - bo pojsc
                  do salonu i kupic nowe, to kazdy moze. Ale kupic stara gablote, wyremontowac,
                  szukac czesci, montowac i co jeszcze, aby pojazd ruszyl - to juz trezba troche
                  poswiecenia. I oprocz nas niewielu bedzie takich, ktorzy powiedza, ze ja tez
                  takie mam...


                  > W jaki sposob ten zlom przechodzi badania
                  > > techniczne wszyscy wiedza i nie ma na to dotad
                  > > lekarstwa.
                  >
                  > Nooo, na tego typu problemy nigdzie w Polsce nie ma
                  > lekarstwa. A gdyby tak ubezpieczyciel robil po wypadku
                  > kontrekspertyze i odmawial wyplaty odszkodowania w razie
                  > wykrycia "niedopatrzen" przy kontroli technicznej?

                  a odszkodowanie dostane po kilku latach - i kto mialby placic tym, co by to
                  sprawdzali? Korupcji u nas i tak juz dosyc - po co tworzyc nowe stanowiska pracy,
                  ktore swietnie temu procederowi sprzyjaja? I jak Ty sobie wyobrazasz sparwdzenie
                  stanu echniczego pojazdu, ktory spotkal sie z dajmy na to pociagiem? Wirtualnie
                  go odtworzysz, czy jak?


                  > > PS. Nie jestem posiadaczem zadnego modelu w/w , ale tez
                  > > nie zgadzam sie z opinia , ze kogo nie stac na nowe
                  > > auto to niech jezdzi autobusem .
                  >
                  > Niestety, to jedyna droga na przyszlosc. Motoryzacja
                  > indywidualna jest bez przyszlosci. To jest pilowanie
                  > galezi, na ktorej wszyscy siedzimy.

                  Towarzysz Stalin tez tak twierdzil i do czego go to doprowadzilo? Wszelkie
                  rzeczy, ktore daja nam najwiecej frajdy sa tuczace, zakazane lub niemoralne ;)


                  > Jeszcze jeden argument makroekonomiczny: kto kupuje nowy
                  > samochod, odprowadza podatki i daje zatrudnienie.


                  A Ci, ktorzy remontuja wozy - to nie daja zatrudnienia? Masz pojecie, ile trwa
                  przywrocenie klasyka do stanu swietnosci - kilka lat - jak dlugo powstaje Lanos?
                  Myslenie nie boli, a nawet ma przyszlosc ;)

                  pozdroowka
            • Gość: Paweł Re: A co z ruinam produkowanymi w kraju? IP: *.exbud.com.pl 07.03.02, 14:04
              Gość portalu: Doki napisał(a):

              > Jakos wszyscy dyskretnym milczeniem pomineli argument o
              > ochronie srodowiska.
              > Silnik zbudowany 8 lat temu nie spelnia norm emisji,
              > jakie obowiazuja dzis, zwlaszcza jesli przez te 8 lat
              > byl uzywany.

              Za przeproszeniem PIEPSZYSZ trzy po trzy!
              Idę o zakład - rękę dam sobie odciąć, że 3 letni polonez bardziej nie spełnia
              norm NIŻ jakikolwiek Sprawny samochód z ZACHODU!!
              Tam badanie techniczne się robi a NIE kupuje za flaszke !!

              > No i powtorze, nie wszyscy musza miec samochod.

              Przecież nikt Ci nie broni chodzić piechotą (nie MYLIC z TYM IDIOTĄ Piechotą)
              Więc dlaczego Ktoś ma mi zabraniac jeździć tym na co mam cheć ??
              • Gość: Doki Re: A co z ruinam produkowanymi w kraju? IP: *.turboline.skynet.be 07.03.02, 14:09
                Gość portalu: Paweł napisał(a):


                > Idę o zakład - rękę dam sobie odciąć, że 3 letni
                polonez bardziej nie spełnia
                > norm NIŻ jakikolwiek Sprawny samochód z ZACHODU!!

                Uwazaj na rece. Kazdy diesel kopci, ale 8-letni kopci
                straszliwie.

                > Przecież nikt Ci nie broni chodzić piechotą (nie MYLIC
                z TYM IDIOTĄ Piechotą)
                > Więc dlaczego Ktoś ma mi zabraniac jeździć tym na co
                mam cheć ??

                A, to jest problem szerszy niz akcyza na wraki. Odkad
                zaczynamy sobie powoli zdawac sprawe z kosztow posrednich
                ruchu samochodowego (zatrucie srodowiska, halas, ryzyko
                wypadku itp, choc zwlaszcza ciezarowki powoduja te
                koszty), warto zastanowic sie, czy kierowcy nie powinni
                tych kosztow ponosic. Kazdy chcialby sobie jezdzic,
                wszystko wyasfaltowac, ale moze zastanowic sie, czy to
                jest jeszcze do utrzymania? Powtarzam, do takiego
                rozumowania nowa akcyza pasuje przypadkowo, to jest
                szerszy problem, ale wazniejszy od kieszeni kazdego
                Kowalskiego.
                • Gość: Paweł Re: A co z ruinam produkowanymi w kraju? IP: *.exbud.com.pl 07.03.02, 14:23
                  Gość portalu: Doki napisał(a):
                  > Uwazaj na rece. Kazdy diesel kopci, ale 8-letni kopci
                  > straszliwie.

                  Mógłbym wymienić kilka przyczyn takiego stanu i nie będzi eon wynikiem zuzycia
                  silnika nawet po 300-400 kkm!
                  Poczynając na regulacji i kończąc na jakości paliwa.

                  Ale to daje sie rozwiązać w inny sposób NIŻ taka akcyza.
                  W belgiina ten przykad jak auto jedzie na badanie to najpierw wjeżdża na analize
                  spalin, jak nei przejdzie to WYNOCHA i ni ema to tamto. A jak przejdzie to
                  dopiero inne badania CZYSTO techniczne.

                  No tylko że tam się NIE da "KUPIĆ" takiego badania ;-)
                  • Gość: Doki Re: A co z ruinam produkowanymi w kraju? IP: *.turboline.skynet.be 07.03.02, 14:29
                    Gość portalu: Paweł napisał(a):


                    > Mógłbym wymienić kilka przyczyn takiego stanu i nie
                    będzi eon wynikiem zuzycia
                    > silnika nawet po 300-400 kkm!
                    > Poczynając na regulacji i kończąc na jakości paliwa.

                    Zgoda, ale kto to robi???


                    > W belgiina ten przykad jak auto jedzie na badanie to
                    najpierw wjeżdża na analize spalin, jak nei przejdzie to
                    WYNOCHA i ni ema to tamto.

                    Akurat! Zlecasz mechanikowi, zeby pojechal na przeglad
                    (bo czesto trzeba odstac ze 2 godziny w kolejce), a on
                    przygotowuje auto: regulacja pod katem analizy spalin,
                    tzn minimum paliwa, aby tylko sie doturlac. Auto
                    przechodzi badanie spiewajaco, potem mechanik z powrotem
                    ustawia tak, zeby sie dobrze jezdzilo, furda dymienie i
                    wszyscy sa zadowoleni. Ja mam inny sposob: pierwsze
                    badanie techniczne wazne jest 4 lata. Po tym czasie
                    trzeba zmienic auto.

                    Co do wiedzy, o ktorej pisales: ona jest przywilejem
                    nielicznych. No i powtarzam: na jednego z wiedza przypada
                    100 ton zlomu.
                    • Gość: Paweł Re: A co z ruinam produkowanymi w kraju? IP: *.exbud.com.pl 07.03.02, 14:45
                      Gość portalu: Doki napisał(a):
                      > Zgoda, ale kto to robi???

                      No np. JA

                      > Akurat! Zlecasz mechanikowi, zeby pojechal na przeglad
                      > (bo czesto trzeba odstac ze 2 godziny w kolejce), a on
                      > przygotowuje auto: regulacja pod katem analizy spalin,
                      > tzn minimum paliwa, aby tylko sie doturlac. Auto
                      > przechodzi badanie spiewajaco, potem mechanik z powrotem
                      > ustawia tak, zeby sie dobrze jezdzilo, furda dymienie i
                      > wszyscy sa zadowoleni.

                      No więc jestes w błędzie!!
                      Dobre osiągi auto uzyskuje TYLKO na nominalnych fabrycznych ustawieniach
                      spełniających NORMY. Bo tak został cały ukłąd wyliczony (silnik, zasilanie,
                      wydech)

                      > Ja mam inny sposob: pierwsze
                      > badanie techniczne wazne jest 4 lata. Po tym czasie
                      > trzeba zmienic auto.

                      No jak CIĘ stać na to :-)) to pozazdrościć!
                      Mnie nie stać na strate ~20-25% już w momencie wyprowadzenia ayta z Salonu.

                      Co nie oznacza, że przez ten okres auto SPEŁNIA jakiekolwiek NORMY a o tym była
                      mowa!
                      Chyba nie myślisz, że fabryczne ustawienie jest WIECZNE ??

                      > Co do wiedzy, o ktorej pisales: ona jest przywilejem
                      > nielicznych. No i powtarzam: na jednego z wiedza przypada
                      > 100 ton zlomu.

                      Więc należy prawnie wyregulować sytuacje/sposób REJESTRACJI aut a nie
                      obligatoryjnie stawiać ZAKAZY i zapory finansowe.
                • Gość: Paweł Re: A co z ruinam produkowanymi w kraju? IP: *.exbud.com.pl 07.03.02, 14:34
                  Gość portalu: Doki napisał(a):
                  > Uwazaj na rece. Kazdy diesel kopci, ale 8-letni kopci
                  > straszliwie.

                  Mógłbym wymienić kilka przyczyn takiego stanu i nie będzi eon wynikiem zuzycia
                  silnika nawet po 300-400 kkm!
                  Poczynając na regulacji i kończąc na jakości paliwa.

                  Ale to daje sie rozwiązać w inny sposób NIŻ taka akcyza.
                  W belgiina ten przykad jak auto jedzie na badanie to najpierw wjeżdża na analize
                  spalin, jak nei przejdzie to WYNOCHA i ni ema to tamto. A jak przejdzie to
                  dopiero inne badania CZYSTO techniczne.

                  No tylko że tam się NIE da "KUPIĆ" takiego badania ;-)
    • Gość: KKK Re: Koniec ruin? Chyba jednak nie! IP: 172.30.19.* 07.03.02, 14:40
      akcyza jest równa na auta 8lat i starsze ;)))))
      teraz zamiast kupić np 7 letnie mondeo zastanawiam się nad 15letnim marcepanem
      najlepiej SL może być nawet ciut starszy! i tak będzie szpanerski
      i części do tego jest u nas dużo i tanich... poszukamy przywieziemy!

      5tys PLN to nie tak mało za 2500DEM (bez cła, VATu i akcyzy) można mieć
      np.9letnie BMW3 jak się poszuka ;) (i wcale nie rozbite!) tam można dostać
      naprawdę tanie auta!
      • Gość: _jan Re: Koniec ruin? Chyba jednak nie! IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.02, 15:09
        Gość portalu: KKK napisał(a):

        > akcyza jest równa na auta 8lat i starsze ;)))))
        > teraz zamiast kupić np 7 letnie mondeo zastanawiam się nad 15letnim marcepanem
        > najlepiej SL może być nawet ciut starszy! i tak będzie szpanerski
        > i części do tego jest u nas dużo i tanich... poszukamy przywieziemy!
        >
        > 5tys PLN to nie tak mało za 2500DEM (bez cła, VATu i akcyzy) można mieć
        > np.9letnie BMW3 jak się poszuka ;) (i wcale nie rozbite!) tam można dostać
        > naprawdę tanie auta!

        ja mieszkam w nadrenii w brd, z tymi tanimi autami to nie zawsze jest jak piszesz
        duzo ich idzie do afryki, na bliski wschod no i oczywiscie do rosji, ale jesli
        masz dwa tygodnie czasu i miejsce do noclegu......no to wtedy, co "merola", sl
        i 15 lat stary taki dwudrzwiowy, dobrze odpicowany, to jest to....!!!!!
    • Gość: KajTan Zabytkowe? IP: 192.168.170.* 07.03.02, 22:30
      a pomyslales o fakcie, ze przepisy te utrudniaja sprowadzenie auta zabytkowego -
      pisanie o zlomie z lat 70-tych bardzo mnie denerwuje, bo sliczne auta z
      tamtego okresu mozna kupic u naszych zachodnich sasiadoow, tam ludzie dbaja o
      takie rarytasy....

      A w Panstwie, w ktorym nie stac szarego obywatela na nowy woz, zabranianie
      przywozu uzywanych spowoduje, ze bedziemy jezdzic autami 20-30 letnimi
      robionymi byle jak, byle tylko jedzily...

      Na swiecie jest takie panstwo i taki miasto znane z takich wozoow - mowa o
      Hawanie ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka