jeepwdyzlu
17.01.18, 16:36
Ostatnie 4 dni spędziłem za kierownicą benzynowego hrv, motor wolnossący 1,5 w dodatku z nielubianą przeze mnie skrzynią cvt.
Przejechałem trasę Gdańsk Warszawa Wrocław Berlin plus trochę jeżdżenia po miastach. To samochód mojego niemieckiego partnera w interesach (a właściwie jego żony), które nieco naokoło odprowadziłem do domu.
Spodziewałem się masakry. Wycia słabego silniczka, stylu jazdy jak w motorówce, takiej sobie wygody...
No i niespodzianka.
To kompetentne i zaskakująco dobre auto.
Po pierwsze jest ciche, prawie zawsze, motor hałasuje rzadko i tylko pod obciążeniem. 150 to spokojna szybkosc autostradowa. Po drugie - cvt działa bajecznie płynnie, bezstresowo i ku mojemu zaskoczeniu - linearnie. Owszem, czasami mamy wrażenie uślizgu, ake mija dosłownie w kilka sekund. Po trzecie - kabina, dosć skromna - jest wygodna. Fotele wygladają fatalnie ale są idealnie skrojone, pozycja eygodna, zegary czytelne. Styl prościutki, ale jest wszystko. Świetne zawieszenie, twarde, ciche - ok, tył na garbach czasem łupnie, ale ciszej niz np w astrze... Bardzo dobry układ kierowniczy, klasę lepszy niz np w hyundayu ix35 a dwie klasy lepsze niż w kii sportage. Świetna widoczność, dobre hamulce, audio, spory bagażnik...
Sam jestem zdziwiony. Na papierze ten samochód wyglada kiepsko. Słaby silniczek, do dupy skrzynia, mały bo klasa B. A w praktyce hrv jest znacznie lepszy niż taki kaszkaj...
Wniosek?
Nie zawsze liczby mówią prawdę.
Pozdro
Jeep