Dodaj do ulubionych

Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od mocy.

IP: *.mad.east.verizon.net 16.10.04, 18:31
Dla tych ktorzy wciaz maja problemy z fizyka i zrozumieniem ze sprzedawcy oraz
popularne gazetki samochodowe karmia was bzdurami o mocy przesylam link (bo
poprzedni artykul domyslam sie ze byl za dlugi dla niecierpliwych):
www.bmwdatabase.com/
Jesli chcecie pojezdzic dosc realistycznym symulatorem samochodow (nawet
najdrozszych ale takze Skoda Fabia, Zastawa 1100 czy Daewoo) to polecam:
www.racer.nl
Jest to darmowy program na Windows, Mac i Linux gdzie mozna zdobyc modele
prawdziwych samochodow oraz slawne tory wyscigowe.

To nie jest zwykla gra jak kazda z polek w sklepach. To jest symulator
uzywajacy pelnej fizyki samochodu. Modeluje sie w nim krzywe momentu
obrotowego silnika (a nie mocy), oraz skrzynie biegow tylny, przedni i 4x4
naped. Sa gotowe modele. Tym symulatorem "bawia sie" studenci uniwersytetow
ktorzy w przyszlosci beda projektowac samochody m.in. wyscigowe.

Mozna zamodelowac zarowno silnik jak i przyczepnosc opon... nie wspominajac
takich duperele jak dzwiek brzmienia silnika oraz kokpit czy sam wyglad
samochodu. Sporo narzedzi do "budowy" samochodu przychodzi z symulatorem.
Polecam kupic sobie jak najbardziej realistyczna kierownice i pedaly. Sa juz
takie. Niestety te zestawy podobne do prawdziwego Ferrari kosztuja nawet 1000
USD. Mozna jednak kupic cos za 40-100USD co wystarczy i zachowuje sie podobnie
do tego co sie dzieje w samochodzie (wlacznie z czuciem w kierownicy kiedy sie
traci przyczepnosc, skreca ostrzej w przednionapedowcu, przejezdza przez
wyboje czy pojedynczy kraweznik.

Modele mozna zdobyc tu:
www.racer-xtreme.com/

A dla tych co sadza ze to jest tylko gra dla dzieci i nic nie daje, bo nie ma
nic wspolnego z rzeczywistoscia polecam lektury ktore opisuja w jaki sposob
sie przygotowywal Jacques Villeneuve do toru Spa w Belgii kiedy jeszcze nigdy
na nim nie jezdzil. Wtedy to zakwalifikowal sie na Pole Position. Niestety nie
mial on tak realistycznego symulatora jak ten ktory tu wskazalem.

Oczywiscie nic nie zastapi prawdziwego samochodu ale technika ktora dotyczy
prowadzenia symulatora (i dzis ponoc robia to wszyscy najlepsi rajdowcy)
nazywa sie z angielska: "mental programming". Polecam. Sam sie wybieram na tor ;-)

Pozdrawiam,
M.

Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 16.10.04, 18:52
      Macku,

      ja chyba nadal mam problem ze zrozumieniem. Poniewaz moc i moment sa ze soba
      powiazane (tzn nie sa niezaleznie od siebie), wiec jak chcesz je od siebie
      rozdzielic ("moment, a nie mac")?
      Juz Ci tu rozni tlumaczyli, ze to nie tak, jak piszesz, nie chce mi sie tego
      powtarzac. Moc i moment to dwa sposoby patrzenia na to samo- na zdolnosc silnika
      do wykonania uzytecznej pracy- tak samo jak wlasnoscia nadajnika radiowego jest
      i czestotliwosc pracy, i dlugosc fali nosnej.
      • Gość: TO JA Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.lax1-4.28.143.27.lax1.dsl-verizon.net 16.10.04, 19:34
        Doki, MaciekS widzi czlowieka pijacego wino a potem widzi tego czlowieka
        pijanego. Oczywiste jest dla niego wiec ze gosciu upil sie winem. Jak powiesz
        Maciejowi ze gosciu upil sie ALKOHOLEM to Maciej powie Ci ze jestes nieuk.
        Pytanie do Macieja S. Co zrobisz z pieniedzmi z Nagrody Nobla? Ostatecznie
        jestes genialnym wynalazca ktory modeluje krzywa momentu bez zmiany krzywej
        mocy.
        • Gość: MaciekS Krzywa mocy IP: *.mad.east.verizon.net 16.10.04, 21:43
          Wiesz krzywa mocy zupelnie sie nie przydaje do modelowania zachowania
          samochodu... w szczegolnosci zas projektowania skrzyni biegow. Mozesz sobie ja
          dla zabawy wyrysowac na podstawie krzywej momentu obrotowego. Poetm mozesz
          zrobic z niej plakat i to by bylo na tyle co do jej przydatnosci.

          Nagrody Nobla za tak elementarna wiedze sie nie przyznaje. Zajrzyj na strone 84
          slawnej ksiazki (dla tych co sie scigaja i buduja samochody wyscigowe):
          "Race Car Engineering & Mechanics" napisana przez Paul'a Van Valkenburggh'a -
          autorytet wsrod inzynierow wyscigowych.

          A ksiazka jest np. tutaj:
          search.barnesandnoble.com/booksearch/isbnInquiry.asp?userid=bq6KaYq9Ds&isbn=1557883661&itm=2
          lub tutaj:
          www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/1557883661/qid=1097955757/sr=1-3/ref=sr_1_3/104-1363276-3940715?v=glance&s=books
          • Gość: TO JA Re: Krzywa mocy IP: *.lax1-4.28.143.27.lax1.dsl-verizon.net 16.10.04, 23:04
            Maciek, you are a disgrace to our occupation.
            Powinni Ci odebrac dyplom inzyniera.
      • Gość: MaciekS Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.mad.east.verizon.net 16.10.04, 21:10
        Dobrze. Moze sprobuje wyjasnic inaczej... choc z pewnoscia nie jestem mistrzem w
        tlumaczeniu.

        Otoz najwieksze przyspieszenie uzyskuje sie w okolicy maksymalengo momentu
        obrotowego (i tak nalezy trzymac wszystkie zmiany biegow by obejmowac ten
        kawalek). Niestety jak chcesz sie dowiedziec gdzie jest ten kawalek
        charakterystyki po mocy maksymalnej ktora przypada na zupelnie nie interesujacy
        kawalek charkterystyki momentu? (no dobra tam juz sie nie da przyspieszyc i o
        tyle moze byc interesujacy)

        Tak owszem jest zaleznosc matematyczna, ale jest ona nieproporcjonalna ze
        wzgledu na to ze predkosc obrotowa sie zmienia... i jest ona wywolana przez
        przylozenie momentu obrotowego. Jesli mialbys charkterystyke mocy to moglbys
        teroetycznie wyznaczyc charkterystyke momentu. Jednak - smieszna rzecz - w
        praktyce robi sie odwrotnie na dynamometrze.

        Poza tym moc maksymalna nigdy ci nie da odpowiedzi jak samochod bedzie
        przyspieszal. Dlaczego? Ano co ci daje wiadomosc, ze sila w danym punkcie czyli
        przy danych obrotach (a przeciez mowimy o przyspieszaniu czyli wielu punktach na
        osi obrotow) wynosi tyle i tyle? Przyspieszenie byloby stale (stala sila)...
        gdyby charkterystyka byla stala (plaska linia o nachyleniu zero. A tak nigdy nie
        jest. Wtedy moc maksymalna (bylaba tez stala) naprawde by wystraczyla. Dlatego
        nalezy niestety rozpatrywac silnie nieliniowa charakterystyke momentu obrotowego
        i w ramach optymalizacji naliczyc sie calek pod wykresem miedzy punktami
        wyznaczonymi przez zmiany biegow. Wtedy mozna oszacowac jak szybko moze
        przyspieszyc samochod. Natomiast jesli masz charakterystyke mocy to owszem
        mozesz wyliczyc charakterystyke momentu. Jednak to podejscie jest jak logika:
        "Ciezka zima idzie, bo gorale znasza duzo chrustu...".

        Zasada jest ogolnie taka. Sila jaka przykldamy by przyspieszyc samochod bierze
        sie z momentu obrotowego silnika. Moc jest pochodnym parametrem momentu. Moc
        maksymalna nie mowi nam nic poza tym kiedy samochod przestanie przyspieszac...
        czyli jaki moment obrotowy zostanie zrownowazony.

        Byc moze namotalem... ale mam nadzieje ze cos tam dodalem do poprzednich
        wyjasnien. Daj znac, Doki. Mam nadzieje ze na forum Linuksa idzie dobrze ;-)

        Powodzenia,
        MaciekS
        • Gość: TO JA Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.lax1-4.28.143.27.lax1.dsl-verizon.net 17.10.04, 01:02

          > Otoz najwieksze przyspieszenie uzyskuje sie w okolicy maksymalengo momentu
          > obrotowego (i tak nalezy trzymac wszystkie zmiany biegow by obejmowac ten
          > kawalek).

          W Twoim samochodzie maksymalny moment znajduje sie przy 3500 RPM gdzie moc w
          tym punkcie jest 116 KM. Zaplaciles za samochod ktory ma maksymalna moc 184 KM
          przy 6000 RPM. Na wyscigu wolisz jednak jechac na tych 116 KM. No coz, w kazdym
          wyscigu ktos konczy ostatni.
          Chyba ze sie scigasz z moim jamnikiem.


          Chlopie, nie kompromituj sie.
        • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 17.10.04, 01:20
          Otoz najwieksze przyspieszenie uzyskuje sie w okolicy maksymalengo momentu
          > obrotowego (i tak nalezy trzymac wszystkie zmiany biegow by obejmowac ten
          > kawalek.

          To przyspieszając do setki będziesz kończył w granicach IV biegu.Już gratuluję
          wyniku.
          • Gość: TO JA Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.lax1-4.28.143.27.lax1.dsl-verizon.net 17.10.04, 01:48
            Zakresu tak niskich obrotow nie odwiedza sie w czasie calego wyscigu. Juz na
            starcie przed puszczeniem sprzegla ma sie obroty wyzsze. W sposob opisany przez
            MaciejaS (3500 RPM, dwojka, 3500 RPM trojka, 3500 RPM czworka) to kiedys jechal
            moj znajomy taksowkarz na zabieg podwiazania jajek.
            • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 17.10.04, 02:05
              W sposob opisany przez
              >
              > MaciejaS (3500 RPM, dwojka, 3500 RPM trojka, 3500 RPM czworka) to kiedys
              jechal
              >
              > moj znajomy taksowkarz

              Chłop myślał ekonomicznie.
              • Gość: Kuba-Rapid Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.10.04, 11:45
                zgadzam się że "przyśpiesza się momentem", bo w uproszczeniu:

                najlepsze przyśpieszanie nie jest wtedy gdy zmieniasz bieg przy obrotach
                momentu maksymalnego...
                ale wtedy gdy te obroty przekroczysz (moment juz wtedy spada) i zmienisz w
                momencie gdy wiesz, że na następnym biegu moment NA KOŁACH bedzie taki sam.
                (matematyków przepraszam, powinienem tu zastosować całki ale przyjmuję że
                krzywa momentu ma ładny paraboliczny kształt w użytecznym odcinku)

                a ponieważ na wyższych biegach różnica przełożeń jest coraz mniejsza, to te
                zmiany biegów są bliżej obrotów momentu maksymalnego

                na I biegu warto dokręcić do obrotów maksymalnych bo przykładowo lepej
                przyśpiesza przy 6000obr (wtedy moment np: 150Nm) i przełożeniu 1:3,50 niż przy
                3000obr (moment 200Nm) ale przełożenie 1:2,00

                podobnie na II,III biegu, ale juz na wyższych może (ale nie musi) sie okazać
                dla NIEKTÓRYCH silników skuteczniejsza bedzie zmiana na obrotach niższych,
                przykład (zmiana z 4 na 5 bieg): nie warto dokręcać silnika do 6000 na
                przełożeniu 1:1,00 gdy ma wtedy moment 100Nm, jesli zmieniając bieg wczesniej
                (na piąty, przełożenie 1:0,80) mamy 4000 obr i moment 180Nm
                mimo wiekszego przełożenia moment na kołach i tak bedzie wiekszy =
                przyśpieszenie wieksze.

                zauważcie, że dzisiejsze silniki i skrzynie biegów w 99% są jednak konstruowane
                tak, że na wszystkich biegach najskuteczniej jest dochodzić do obrotów max.

                silniki których nie warto kręcić do obrotów mocy maksymalnej to przeważnie
                niewysilone jednostki 8 zaworowe, na przykład VW 1.6 75KM, albo 1.8 75KM...
                • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 17.10.04, 13:24
                  > na I biegu warto dokręcić do obrotów maksymalnych bo przykładowo lepej
                  > przyśpiesza przy 6000obr (wtedy moment np: 150Nm) i przełożeniu 1:3,50 niż
                  przy
                  >
                  > 3000obr (moment 200Nm) ale przełożenie 1:2,00
                  >
                  > podobnie na II,III biegu, ale juz na wyższych może (ale nie musi) sie okazać
                  > dla NIEKTÓRYCH silników skuteczniejsza bedzie zmiana na obrotach niższych,
                  > przykład (zmiana z 4 na 5 bieg): nie warto dokręcać silnika do 6000 na
                  > przełożeniu 1:1,00 gdy ma wtedy moment 100Nm, jesli zmieniając bieg wczesniej
                  > (na piąty, przełożenie 1:0,80) mamy 4000 obr i moment 180Nm
                  > mimo wiekszego przełożenia moment na kołach i tak bedzie wiekszy =
                  > przyśpieszenie wieksze.

                  Proponuję posługiwać się danymi rzeczywistymi,bo posługując się przykładami
                  jw., można próbować udowodnić każdą,wygodną dla piszącego teorię.
                  • Gość: Doki Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.11-200-80.adsl.skynet.be 17.10.04, 13:30
                    Gość portalu: mobile napisał(a):

                    > Proponuję posługiwać się danymi rzeczywistymi,bo posługując się przykładami
                    > jw., można próbować udowodnić każdą,wygodną dla piszącego teorię.


                    Do uslug:



                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=16760327&a=16774966
                    • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 17.10.04, 13:41
                      Dziękuję,czytałem wcześniej.Życzę następnych spokojnych dyżurów.
        • Gość: K Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.foke.pl / *.foke.pl 24.10.04, 00:21
          NIE CZYTAJ KIEPSKICH GAZET TYLKO UMOW SIE NA KOREPETYCJE Z FIZYKI MATOLKU!!!
          POZDRAWIAM!!!
    • Gość: TO JA Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.lax1-4.28.143.27.lax1.dsl-verizon.net 16.10.04, 19:43
      Otworzylem pierwszy link. Chcialem sie dowiedziec czegos o tym momencie. Wsrod
      naglowkow bylo tylko Engine Power a nie bylo Engine Torque. Podejrzewam ze masz
      klopot z angielskim. Powtorz za mna: Power to moc Torque to moment. Jeden moj
      znajomy rozmawial kiedys z tirowka, ktora mowila Money After i wyciagala reke
      po pieniadze. On odgadl ze miala na mysli Money First. Pozdrawiam anyway.
      • Gość: MaciekS Nie nie mam - natomiast ty masz z czytaniem IP: *.mad.east.verizon.net 16.10.04, 21:54
        Wejdz moze do tego miejsca gdzie znalazles Engine Power. Badz cierpliwy i czytaj
        teksty a nie tylko tytuly. Ja nie mam problemow z angielskim... naprawde. Znam
        go na dosc zaawansowanym poziomie.

        Naprawde osmieszasz sie wnioskujac o tresci na temat tytulow. Tytul nie swiadczy
        o szczegolach.

        Nie boj sie otworzyc linka i wejsce tam gdzie cos znalazles. Sam tytul Engine
        Power nie nie swiadczy ze to moc decyduje o przyspieszeniu.

        Widze tez ze masz ciekawych znajomych. Czy korzystasz z ich fachowych porad w
        kazdej dziedzinie? No bo to by tlumaczylo twoja wiedze na temat fizyki.

        Zamiast popisywac sie znajomoscia tych dwoch elementarnych wyrazow przeczytaj
        caly artykul jesli nie mozesz go znalezc (zakladam ze to nie wynika z Twojej z
        kolei nieznajomosci jezyka angielskiego) to jest jeszcze tutaj:

        www.vettenet.org/torquehp.html
        ... no ale trzeba chciec poszperac, wejsc a potem najtrudniesze - przeczytac.

        Milej lektury.

        Pozdrawiam leniwych uczniakow,
        M.

        P.S> Jakbys byl pilmiejszy w czytaniu angielsko-jezycznych stron internetowych
        to bys dotarl tu:
        member.rivernet.com.au/btaylor/BMWText/technical/EnginePower.html
        Wlasnie pod "Engine Power"
        • Gość: TO JA Re: Nie nie mam - natomiast ty masz z czytaniem IP: *.lax1-4.28.143.27.lax1.dsl-verizon.net 18.10.04, 05:43
          www.elephantracing.com/techtopic/hpvstorque.htm
          Ze slownikiem w reku i ruszajac ustami przeczytalem ten kawalek. Tobie tez
          polecam.
          Pytanko: Czy slyszales kiedys o regulaminie zawodow dzielacym samochody na
          klasy wedlug momentu a nie mocy albo ograniczajacum maksymalny moment?
          • Gość: mobile Re: Nie nie mam - natomiast ty masz z czytaniem IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 18.10.04, 16:16
            Oszczędny taksówkarz,perfekcyjnie wykorzystujący moment obrotowy,powinien być
            najlepszy na torze.
    • klemens1 Masz rację 16.10.04, 21:07
      Tylko że nie od momentu silnika, tylko od momentu na kołach pojazdu.
      Moment na kołach pojazdu zależy od 2 rzeczy:
      1. Moment na silniku.
      2. Przełożenie momentu z silnika na koła.

      Czyli podsumowując: od mocy (obroty można odpowiednim przełożeniem zamienić na moment na kołach).

      Mam wrażenie, że pomijasz całkowicie punkt 2.
      Dla treningu porównaj sobie osiągi tych samych modeli samochodów z podobną mocą benzyniaka i TD. Osiągi są prawie identyczne, podobnie jak moc. A moment się różni znacznie.
      • Gość: MaciekS Re: Masz rację IP: *.mad.east.verizon.net 16.10.04, 21:34
        > Czyli podsumowując: od mocy (obroty można odpowiednim przełożeniem zamienić na
        > moment na kołach).


        Podsumowajuc to moc nie jest wektorem. Skrzynia to zbior tzw. maszyn prostych
        (fizyka klasa 1 szkola srednia) Maszyna prosta sluzy do zmiany wartosci i
        kierunku sily (wektora). Moc nie ma wektora i mierzy tylko wydzielana energie
        ale nie ma nic wspolnego z przyspieszeniem. Sila ma.

        > Tylko że nie od momentu silnika, tylko od momentu na kołach pojazdu.
        > Moment na kołach pojazdu zależy od 2 rzeczy:
        > 1. Moment na silniku.
        > 2. Przełożenie momentu z silnika na koła.

        Tak to prawda, ale nie ja zapomnialem o skrzyni (patrz na moje posty - zawsze
        piosze o przelozeniu). Moglbym dodac ze punkt 2:

        2a. Przelozenie na skrzyni
        2b. Rozmiaru kol napedzajacych.


        > Mam wrażenie, że pomijasz całkowicie punkt 2.

        Masz zle wrazenie.

        > Dla treningu porównaj sobie osiągi tych samych modeli samochodów z podobną mocą
        > benzyniaka i TD. Osiągi są prawie identyczne, podobnie jak moc. A moment się r
        > óżni znacznie.

        Znam z grubsza te osiagi. Moc znow nie ma nic tu do czynienia. To ze moc jest
        podobna i osiagi podobne (nie za bardzo rozumiem czy chodzi ci o predkosc
        maksymalna czy przyspieszenie bo to zupelnie rozne rzeczy zalezace albo od mocy
        albo od momentu) to nie oznacza ze jedno zalezy od drugiego. Tym razem Ty
        zapomniales o punkcie 2 ;-) Otoz mozna miec te same osiagi (mam na mysli
        przyspieszenie) z roznymi charaterystykami momentu obrotowego pasujac
        odpowiednio przelozenia na skrzyni do momentu obrotowego i jej charakterystyki.
        I to sie robi. Kazdy kierowca rajdowy na torze ma swoj zestaw zebatek do skrzyni
        ktore mozna wymienic dopasowujac przelozenia nawet do toru (krety tro wymaga
        innych przelozen niz prosty). Taka jest prawda. Kazdy ma inny silnik i kazdy
        jezdzi inaczej. My dostajemy na drogi tylko samochod z "usrednionymi" elementami.

        Jak widzisz jestem na troche innym etapie zdobywania wiedzy :-))

        Pozdrawiam,
        M.
        • klemens1 Re: Masz rację 16.10.04, 22:08
          > Podsumowajuc to moc nie jest wektorem.

          Moc nie jest wekstorem, ale jej wartość ma wpływ na wartość jednej z wartości wektorowych.
          Przełożenie skrzyni biegów też nie jest wektorem, a sam przyznałeś dalej, że ma znaczenie przy przyspieszaniu.

          > Skrzynia to zbior tzw. maszyn prostych
          > (fizyka klasa 1 szkola srednia) Maszyna prosta sluzy do zmiany wartosci i
          > kierunku sily (wektora). Moc nie ma wektora i mierzy tylko wydzielana energie
          > ale nie ma nic wspolnego z przyspieszeniem. Sila ma.

          Ta maszyna prosta pozwala zamienić moc (obroty_1 * moment_silnika_1) na taką samą moc na kołach (obroty_2 * moment_silnika_2). Mimo że iloczyn jest taki sam (bo to przecież maszyna prosta), to poszczególne składniki mogą być inne. Tak więc silnik o dużym momencie i niskich obrotach (TD) poprzez odpowiednie przełożenia uzyskuje taki sam efekt na kołach jak silnik o mniejszym momencie i wyższych obrotach. Warunek jest jeden - moc musi być taka sama (precyzyjniej - jej przebieg w funkcji użytecznych obrotów).

          Wracając do 1 klasy : moc jest to praca wykonana w czasie. Przyspieszenie pojazdu jest to nadanie mu jak największej energii kinetycznej w jak najkrótszym czasie. To chyba było nawet w podstawówce.

          > > Dla treningu porównaj sobie osiągi tych samych modeli samochodów z podobn
          > ą mocą
          > > benzyniaka i TD. Osiągi są prawie identyczne, podobnie jak moc. A moment
          > się r
          > > óżni znacznie.
          >
          > Znam z grubsza te osiagi. Moc znow nie ma nic tu do czynienia.

          Ależ absolutnie:

          www.autocentrum.pl/index.php?FF=367&id_oferty=1256&pagenr=1&sortuj=2&ofert=20&marka=VW&makeid=&model=Passat&klasa=-1&cenafrom=0&cenato=101&wyszukaj=1

          www.autocentrum.pl/index.php?FF=367&id_oferty=1270&pagenr=1&sortuj=2&ofert=20&marka=VW&makeid=&model=Passat&klasa=-1&cenafrom=0&cenato=101&wyszukaj=1

          Pomijając zmienną charakterystykę, odpowiedz sobie na pytanie, jakie obroty wybrałaby skrzynia CVT żeby nadać najlepsze przyspieszenie : maksymalnego momentu czy maksymalnej mocy?

          > Jak widzisz jestem na troche innym etapie zdobywania wiedzy :-))

          Przyznam Ci, że lubię od czasu do czasu udowodnić mądralom ile są warci. Z Twojego tonu wypowiedzi wnioskuję, że jesteś przekonany, że masz rację i tłumaczysz nieukom oczywiste rzeczy. Niesie to ze sobą pewne niebezpieczeństwo:
          jeżeli się okaże, że jednak nie masz racji, kompromitujesz się podwójnie. Tak czy owak, jesteś na przegranej pozycji, więc nie ma sensu żebyś się pogrążał. Temat był wałkowany. Przeczytaj sobie mój przykładzik, który być może naprowadzi Cię na właściwy tor myślenia:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=11948479&a=11997196
          pozdrawiam
          • Gość: MaciekS Re: Masz rację IP: *.mad.east.verizon.net 16.10.04, 22:43
            > Pomijając zmienną charakterystykę, odpowiedz sobie na pytanie, jakie obroty wyb
            > rałaby skrzynia CVT żeby nadać najlepsze przyspieszenie : maksymalnego momentu
            > czy maksymalnej mocy?


            Nie musze sobie zadawac tego pytania (odpowiem na nie przez sen). Oczywiscie ze
            maksymalnego momentu. Naparawde to jest podstawowa wiedza inzynierska w
            projektowaniu samochodow. Polecam Ci te sama ksiazke co czlowiekowi
            przedstawiajacemu sie "TO JA" w jednym z moich poprzednich postow.

            Powtarzam skrzynie sie projektuje do mometu obrotowego a nie mocy. Maksymalna
            moc wyznacza punkt gdy sie osiagnelo maksymalna predkosc. To wszystko.


            Naprawde ta dyskusja jest meczaca, bo jest to udowadnianie elementarnej fizyki.
            Moc jest pochodnym wspolczynnikiem wynikajacym z momentu obrotowego a nie odwrotnie.

            Przelozenia skrzyni pasuje sie tak by sile (a raczej jej moment) odpowiednio
            zwiekszyc lub zmniejszyc.

            Owszem przelozenie nie jest wektorem, ale jesli znasz troche matematyke
            zaawansowana to iloczyn wielkosci niewektorowych nigdy nie jest wektorem (moc i
            przelozenie? iloczyn???) Natomaist iloczyn wektora i wielkosci niewektorowej
            pozostaje wektorem (po prostu przeskalowanym). I stad wektor sily wynikajacy z
            momentu silnika przylozony przez kola (po transformacji na skrzyni ) jest dalej
            wektorem ktory porusza samochod.

            Czy naprawde musze powtarzac ze dla jednostajnie przyspieszonego ruchu:

            Przyspieszenie = Sila/Masa_przyspieszana
            a:
            Moment_Obrotowy = Ramie * sila
            ?

            I to "ramie" to jest skzryniua z przelozeniami oraz wielkosc kol.
            A jakbys chcial to policzyc z mocy? Ja wiem jak policzyc przelozenia z sil,
            momentow i charakterystyk momentu... ot tak dla zabawy mimo ze nie jestem
            projektantem samochodow. Natomiast z mocy nie mialbym pojecia jak to zrobic.


            Skrzynia CVT pracuje wokol maksymalnego momentu obrotowego silnika a nie mocy.
            Gdyby pracowala w oparciu o maksymalna moc to samochod by stal w miejscu bez
            przyspieszania. Takie sa realia a jesli nie wierzysz to zapytaj inzynierow
            projektujacych skrzynie. Niestety na tym forum nie ma takiego. Co gorsze to
            wielu ludzi po prostu nie zna fizyki. Nie wiem jakie szkoly konczyli i jak sie
            im udalo zrobic mature (jesli wogole ja zrobili). Ja sie musialem kiedys
            napracowac...


            Pozdrawiam,
            M.
            • klemens1 Re: Masz rację 17.10.04, 18:50
              > Nie musze sobie zadawac tego pytania (odpowiem na nie przez sen). Oczywiscie ze
              > maksymalnego momentu. Naparawde to jest podstawowa wiedza inzynierska w
              > projektowaniu samochodow.

              Albo sobie jaja robisz, albo jesteś rzeczywiście wyjątkowo odporny na wiedzę. Dowód, że najlepsze przyspieszenie jest przy obrotach maksymalnej mocy przedstawiłem w linku w poprzednim poście.

              > Moc jest pochodnym wspolczynnikiem wynikajacym z momentu obrotowego a nie odwro
              > tnie.

              Oczywiście że tak jest, ale to właśnie ten współczynnik jest najbardziej miarodajny jeżeli chodzi o osiągi. Takie pochodne współczynniki określają wiele rzeczy, np. współczynnik Cx - to tylko pochodna wielu elementów.

              > A jakbys chcial to policzyc z mocy? Ja wiem jak policzyc przelozenia z sil,
              > momentow i charakterystyk momentu... ot tak dla zabawy mimo ze nie jestem
              > projektantem samochodow. Natomiast z mocy nie mialbym pojecia jak to zrobic.

              Naprawdę nie wiesz? Bierzesz moc w danym momencie, dzielisz przez obroty i mnożysz przez przełożenie.

              > Skrzynia CVT pracuje wokol maksymalnego momentu obrotowego silnika a nie mocy.
              > Gdyby pracowala w oparciu o maksymalna moc to samochod by stal w miejscu bez
              > przyspieszania.

              Sorry, ale g.... prawda. W punkcie maksymalnej mocy silnik ma moment obrotowy, co prawda mniejszy niż maksymalny, ale dzięki krótszemu przełożeniu moment na kołach jest maksymalny.
              Wbij to sobie kompromitujący się pseudonaukowcu:
              STRATA MOMENTU WYNIKAJĄCA Z JEGO MNIEJSZEJ WARTOŚCI PRZY OBROTACH MOCY MAKSYMALNEJ W STOSUNKU DO MAKSYMALNEGO MOMENTU OBROTOWEGO JEST Z NAWIĄZKĄ REKOMPENSOWANA PRZEZ KRÓTSZE PRZEŁOŻENIE SKRZYNI BIEGÓW.

              > Takie sa realia a jesli nie wierzysz to zapytaj inzynierow
              > projektujacych skrzynie. Niestety na tym forum nie ma takiego. Co gorsze to
              > wielu ludzi po prostu nie zna fizyki. Nie wiem jakie szkoly konczyli i jak sie
              > im udalo zrobic mature (jesli wogole ja zrobili). Ja sie musialem kiedys
              > napracowac...

              Widzę, że nie przejąłeś się moim apelem o niepogrążanie się. Wszystkie te teksty o maturze, szkole pdstawowej itp. możesz niestety odnieść tylko do siebie.
              Przeczytaj chociaż link, który zawarłem w poprzednim poście. Jest tam na przykładzie wytłumaczone w miarę łopatologicznie dlaczego to moc ma znaczenie, a nie moment obrotowy.
              Czy zadałeś sobie trud, żeby odwiedzić linki do parametrów Passata 1.9 TDi i 2.0? Ale jeżeli fakty nie odpowiadają teorii, to tym gorzej dla faktów ...
              • Gość: Kuba-Rapid Re: Masz rację IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.10.04, 00:00
                > STRATA MOMENTU WYNIKAJĄCA Z JEGO MNIEJSZEJ WARTOŚCI PRZY OBROTACH MOCY
                > MAKSYMALNEJ W STOSUNKU DO MAKSYMALNEGO MOMENTU
                > OBROTOWEGO JEST Z NAWIĄZKĄ REKOMPENSOWANA PRZEZ KRÓTSZE PRZEŁOŻENIE
                > SKRZYNI BIEGÓW.

                to niestety dla MaćkaS JEST PRAWDA
                • Gość: Kuba-Rapid Re: Masz rację IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.10.04, 00:07
                  rozwijając: pod warunkiem że wciskamy gaz do dechy, silnik bedzie się starał
                  pracować na max obrotach aby skrzynia CVT mogła ustawić jednocześnie małe
                  przełożenie i uzyskać jak najwiekszy moment... ale __NA KOŁACH__

                  cały czas rozchodzi się o te 2 wyrazy...

            • Gość: Kuba-Rapid Re: Masz rację IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.10.04, 00:12
              > Takie sa realia a jesli nie wierzysz to zapytaj inzynierow
              > projektujacych skrzynie. Niestety na tym forum nie ma takiego. Co gorsze to
              > wielu ludzi po prostu nie zna fizyki. Nie wiem jakie szkoly konczyli i jak sie
              > im udalo zrobic mature (jesli wogole ja zrobili). Ja sie musialem kiedys
              > napracowac...

              powinieneś przestać obrażać niektórych i zastanowić się jeszcze raz nad tą
              kwestią. Nawet inżynier może sie mylić. Ale już nie każdy inżynier przyzna się
              do tego. punktem wyjścia niech bedzie czyjeś tu stwierdzenie: czy lepiej
              przyśpiesza samochód a) na III biegu wokół momentu maksymalnego b) czy na II
              biegu wokół maksymalnej mocy (podpowiedź: nie a)
        • Gość: mobile Re: Masz rację IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 16.10.04, 22:29
          > Jak widzisz jestem na troche innym etapie zdobywania wiedzy :-))

          Życzę sukcesów w pokonywaniu kolejnych etapów.Jak już wymyślisz proch,powiadom
          nas.
      • Gość: aquire Re: Masz rację IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 20:24
        > Moment na kołach pojazdu zależy od 2 rzeczy:
        > 1. Moment na silniku.
        > 2. Przełożenie momentu z silnika na koła.

        "Przełożenie momentu" - co to takiego?
        To zapewne skrót myślowy, dalej piszesz sensownie, ale pkt 2) to nieprawda.
        Moment na kołach NIE zależy od momentu na silniku. Moment na kołach jest
        dokładnie TAKI SAM jak na silniku (skrzynia to przecież maszyna prosta - układ
        dźwigni dwustronnych - i jeżeli np. zwiększy się ramię siły, to proporcjonalnie
        zmniejszy się siła, a ich iloczyn - czyli moment jest oczywiście stały -
        prawda?).

        Zapewne myślałeś o sile - np. na ramieniu koła napędowego - która zależy od
        przełożenia... i która to siła - zgodnie z elementarną zasadą dynamiki N. -
        powoduje przyśpieszenie masy...
        pzdr
        • klemens1 Re: Masz rację 17.10.04, 20:50
          > Moment na kołach NIE zależy od momentu na silniku. Moment na kołach jest
          > dokładnie TAKI SAM jak na silniku (skrzynia to przecież maszyna prosta - układ
          > dźwigni dwustronnych - i jeżeli np. zwiększy się ramię siły, to proporcjonalnie
          >
          > zmniejszy się siła, a ich iloczyn - czyli moment jest oczywiście stały -
          > prawda?).

          Chyba nie jest, bo na różnych biegach koła mają różne przyspieszenia kątowe, mimo takiego samego momentu bezwładności, a więc zmienia się moment obrotowy na kołach.
          Jeżeli do powierzchni koła_1 przytkniesz koło_2 i będziesz je napędzał paskiem przymocowanym do osi koła_2 ze stałym momentem obrotowym m2, to na kole_1 będzie pewien moment obrotowy m1. Jeżeli teraz zmniejszych średnicę koła_2 dwukrotnie, to siła na powierzchni styku będzie 2 razy większa. Dla koła_2 moment obrotowy pozostanie ten sam (większa siła ale mniejszy promień), ale dla koła_1 zwiększy się wtedy moment obrotowy (ramię pozostaje bez zmian, siła się zwiększa).
          Skoro moment na kole_2 jest bez zmian, a na kole_1 się zmienił, to co spowodowało taką zmianę? To obroty.
          Żeby przy zmianie przełożenia koło_1 nie zahamowało, napędzający koło_2 silnik musi dwukrotnie zwiększyć obroty. Jeżeli moment obrotowy silnika się nie zmienia, to zmienia się moc (przez obroty) i w wyniku tego mamy większy moment na kole_1 - mimo takiej samej jego prędkości kątowej.

          Miałeś zapewne na myśli proces zachodzący na kole_2, na kole_1 moment się zmienia, to moc pozostaje bez zmian.
          • Gość: aquire Re: Masz rację IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 21:02
            Nie zaciemniaj.
            Moment obrotowy nie ma NIC do obrotów (rpm) - o zmianach których piszesz.
            Moment obrotowy to wyłącznie ramię razy siła - np. 120 Nm - i będzie taki sam
            na wale silnika jak i na osi koła, niezależnie od przełożenia skrzyni.
            • klemens1 Re: Masz rację 17.10.04, 21:32
              Gość portalu: aquire napisał(a):

              > Nie zaciemniaj.
              > Moment obrotowy nie ma NIC do obrotów (rpm) - o zmianach których piszesz.

              Za szybko chyba czytałeś. Napisałem, że na kole_2 moment obrotowy się nie zmienia (a przecież kręciło się 2x szybciej żeby koło_1 zachowało swoją prędkość obrotową).
              Wytłumaczyłem, skąd ten moment bierze się na kole_1.

              > Moment obrotowy to wyłącznie ramię razy siła - np. 120 Nm - i będzie taki sam
              > na wale silnika jak i na osi koła, niezależnie od przełożenia skrzyni.

              Jeżeli jest jak piszesz, to można wjeżdżać pod stromą górkę na III biegu zamiast na I. Wystarczy tylko utrzymywać obroty w pobliżu maksymalnego momentu.
              • Gość: aquire Re: Masz rację IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 22:12
                > Jeżeli jest jak piszesz, to można wjeżdżać pod stromą górkę na III biegu
                >zamiast na I. Wystarczy tylko utrzymywać obroty w pobliżu maksymalnego momentu.

                Mylisz siłę (na promieniu koła napędowego) - w Twoim przykładzie równoważącą
                składową siły ciężkości przy jeździe "pod stromą górkę" - z momentem obrotowym.
                Ten jest stały i żaden gearbox Ci go nie zwiększy. Patrz też niżej moja
                odpowiedź dla kol. Wotura.
                • klemens1 Re: Masz rację 18.10.04, 19:26
                  > Mylisz siłę (na promieniu koła napędowego) - w Twoim przykładzie równoważącą
                  > składową siły ciężkości przy jeździe "pod stromą górkę" - z momentem obrotowym.
                  > Ten jest stały i żaden gearbox Ci go nie zwiększy. Patrz też niżej moja
                  > odpowiedź dla kol. Wotura.

                  Moment = ramie*sila

                  na kole_2

                  m2 = r2*s2

                  na kole_1
                  m1 = r1*s1

                  gdy zmniejszamy promien kola_2, sila sie zwieksza (moment ten sam)

                  m2 = mm2 = rr2*ss2, rr2 = 0.5*r2, ss2 = 2*s2

                  sily na styku kol sa takie same (bo to ta sama sila)

                  ss1 = ss2 = 2*s2 = 2*s1

                  promien kola_1 bez zmian

                  rr1 = r1

                  moment kola_1:

                  mm1 = rr1*ss1 = r1 * s1 * 2 = 2*m1
            • Gość: zgryzliwy Re: Masz rację IP: 213.199.243.* 17.10.04, 22:57
              Odpowiadasz na :
              Gość portalu: aquire napisał(a):

              > Moment obrotowy to wyłącznie ramię razy siła - np. 120 Nm - i będzie taki sam
              > na wale silnika jak i na osi koła, niezależnie od przełożenia skrzyni.

              Mozna sie podlamac.
              To po ch.j mi skrzynia biegow ,wystarczy jeden bieg,skoro mom. na kolach jest
              stale taki jak na silniku.
              No chyba ,ze w samochodach wraz ze zmiana biegow proporcjonalnie zmienia sie
              srednica kola - masz taki ?


          • Gość: Wotur Re: Masz rację IP: *.aster.pl 17.10.04, 21:07
            Klemensie, zlituj się, dlaczego piszesz "zdaje się" a potem tłumaczysz swą
            oczywistą rację w spisób tak skomplikowany? Tu nie ma potrzeby odwoływnia się
            do obrotów, czysta fizyka maszyn prostych wystarcza a Aquire coś zupełnie się
            pokręciło.
            Aquire, posłuchaj: jeżli na wałku z kołem np 20 żbów masz przyłożny moment 10
            to na wałku z zazębionym z tym kołem drugim kołem o 40 zębach ten moment trzeba
            zrównoważyć (nie uwzględniejąc tarcia) momentem 20, czy to nire oczywiste dkla
            Ciebie? No przyznaj i daj spokój, wstydu oszczędź!
            W.
            • Gość: aquire Re: Masz rację IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 22:04
              >Aquire, posłuchaj: jeżli na wałku z kołem np 20 żbów masz przyłożny moment 10
              >to na wałku z zazębionym z tym kołem drugim kołem o 40 zębach ten moment
              >trzeba zrównoważyć (nie uwzględniejąc tarcia) momentem 20, czy to nire
              >oczywiste dkla Ciebie?

              ??? moment (obrotowy)10 [Nm] na osi koła o 20 zębach jest równoważony momentem
              na osi zazębionego z nim koła o 40 zębach o wartości RÓWNIEŻ 10 [Nm] - a nie
              20. Nie czytasz tego co napisałem, mylisz siłę z momentem obrotowym.
              Jezuuu - przecie to jest w szkole PODSTAWOWEJ...

              >No przyznaj i daj spokój, wstydu oszczędź!
              właśnie, ale to do Ciebie...
              • Gość: mobile Re: Masz rację IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 17.10.04, 22:32
                przełożenie=Ms1/Ms2=n2/n1=D1/D2
                n-obroty
                D-średnica koła

                Narysuj sobie i nie pisz głupstw.
                Gość portalu: aquire napisał(a):

                > >Aquire, posłuchaj: jeżli na wałku z kołem np 20 żbów masz przyłożny moment
                > 10
                > >to na wałku z zazębionym z tym kołem drugim kołem o 40 zębach ten moment
                > >trzeba zrównoważyć (nie uwzględniejąc tarcia) momentem 20, czy to nire
                > >oczywiste dkla Ciebie?
                >
                > ??? moment (obrotowy)10 [Nm] na osi koła o 20 zębach jest równoważony
                momentem
                > na osi zazębionego z nim koła o 40 zębach o wartości RÓWNIEŻ 10 [Nm] - a nie
                > 20. Nie czytasz tego co napisałem, mylisz siłę z momentem obrotowym.
                > Jezuuu - przecie to jest w szkole PODSTAWOWEJ...
                >
                > >No przyznaj i daj spokój, wstydu oszczędź!
                > właśnie, ale to do Ciebie...



                • Gość: aquire Re: Masz rację IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 22:38
                  gdzie napisałem głupstwo i co mam sobie narysować? możesz dokładniej ?
                  • Gość: Doki Re: Masz rację IP: *.2-200-80.adsl.skynet.be 17.10.04, 22:40
                    Gość portalu: aquire napisał(a):

                    > gdzie napisałem głupstwo i co mam sobie narysować? możesz dokładniej ?

                    Upierasz sie, ze za przekladnia moment jest taki sam jak przed przekladnia.
                    Mylisz sie. Przekladnie sluza wlasnie do zmiany momentu (miedzy innymi).
                    • Gość: aquire Re: Masz rację IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 22:44
                      nie momentu
                      siły
                      moment (obrotowy) jest ten sam
                      szkoła podstawowa
                      • Gość: mobile Re: Masz rację IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 17.10.04, 22:45
                        Podaj namiary tej szkoły.
                      • Gość: mobile Re: Masz rację IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 17.10.04, 22:49
                        Na styku dwóch kół działają te same siły.Jeżeli koła mają różne średnice, to
                        momenty obrotowe będą różne.Proporcjonalne do średnic.
                      • mess220 Re: Masz rację 17.10.04, 22:52
                        Ja powiem tak:
                        Fizyka nigdy do mnie nie przemawiala, ale mialem kiedys przed oczami wykres z
                        hamowni, przedstawial on moment obrotowy wyrazony w Nm na kolach dla kolejnych
                        biegow. Wygladalo to tak jakby ten moment byl inny na kazdym biegu, a zmienialo
                        sie tylko przelozenie skrzyni.
                        Dlaczego tak sie dzialo??
                        ............................ (tutaj twoja odpowiedz)
                      • Gość: zgryzliwy Re: Masz rację IP: 213.199.243.* 17.10.04, 23:17
                        Gość portalu: aquire napisał(a):

                        > nie momentu
                        > siły
                        > moment (obrotowy) jest ten sam
                        > szkoła podstawowa

                        Qrna, pomysl troche.
                        Twierdzisz ,ze przekladnie sluzy do zmiany sily na osi kola,
                        no to przeciez przy niezmieniajacym sie promieniu tego kola moment obrotowy na
                        nim tez sie musi zmieniac.
                        Sam piszesz ,ze mom. obr. to sila x ramie.
                        Jezeli jeden czynnik -sila- zmienia sie ( przez zmiane przelozenia )a drugi -
                        ramie - nie ,to jak moze wynik ( mom. obr. ) pozostac staly ????
                        Kazdy sie moze pomylic ,ale po tylu wyjasnieniach powinien to juz zrozumiec i
                        conajmniej przeprosic tych ,ktorych odsylasz do szkoly podstawowej.
                        • Gość: aquire Re: Masz rację IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 23:26
                          > Twierdzisz ,ze przekladnie sluzy do zmiany sily na osi kola,

                          ... to jest nieprecyzyjne sformułowanie... wydawało mi się że siły na jego
                          obwodzie... (ta jest oczywiście taka sama, a jeżeli średnice zazębionych kół są
                          różne to różny jest moment obrotowy na ich osiach)

                          > Kazdy sie moze pomylic ,ale po tylu wyjasnieniach powinien to juz zrozumiec i
                          > conajmniej przeprosic tych ,ktorych odsylasz do szkoly podstawowej.

                          już przeprosiłem kol. Wotura
                          • Gość: zgryzliwy :-)) IP: 213.199.243.* 17.10.04, 23:28
                    • mess220 Re: Masz rację 17.10.04, 22:46
                      Temat bumerang, zawsze wraca w mniej wiecej tym samym odstepie czasu.
                      A co do zmiany momentu, to gdyby ta zmiana nie miala miejsca to skrzynia biegow
                      w zasadzie nie mialaby sensu.
                      A w zasadzie toprawie wszyscy pisza to samo tylko troche inaczej to ubieraja w
                      slowa i potem wychodza dziwne rzeczy.
                      Podziwiam cie Doki, ze ci sie jeszcze chce.
              • Gość: Wotur Re: Moment nie jest stały!!!! IP: *.aster.pl 17.10.04, 22:45
                Nie chcę być niegrzeczny, to forum nibytechniczne a nie "polityczne", gdzie
                można mieć różnice poglądów i wykazyważ się temperamentem.
                Ale, szanowny kolego Aquire, masz chyba zły dzień. Zastanów się spokojnie. To
                nie grzech się mylić, głupota zaczyna się od uporu.
                Pomyśl spokojnie, narysuj to sobie. na wałku koła (przykłąd) z1=20 przykładamy
                10Nm (niech to będzie w postaci czystego momentu (wiesz, co to?) albo siły 10N
                na ramieniu 1 m. Na wałku koła z2=40 musimy to zrównoważyć momentem 2 razy
                większym (40/20) czyli z2/z1 czyli 20 Nm w postaci czystego momentu albo siły
                20 na ramieniu 1m czy tam 10N na ramieniu 2m.
                narysuj to sobie, napisz równanie równowagi momentów, nie dostaniesz za to
                doktoratu, ale spokojnie póldziesz spać i przestaniesz wypisywać nonsensy o
                stałym momencie.
                To "płynąca" w systemoe napędowym moc jest stała (nie licząc strat na tarcie),
                nie moment, człowieku!!!
                Przecie uczono nas już tak dawno w szkole (przypomnij sobie, dźwignia, klin,
                kołowrót) że maszyny proste zmieniają siły i momenty, nie mogą jedynie
                dostarczać mocy, niestety - bo perpetuum...

                W.
                • Gość: aquire Re: ręce opadają - wracaj do SP IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 23:03
                  >Pomyśl spokojnie, narysuj to sobie. na wałku koła (przykłąd) z1=20 przykładamy
                  > 10Nm (niech to będzie w postaci czystego momentu (wiesz, co to?

                  wiem (Ty zdaje się nie) : moment obrotowy to iloczyn siły i jej ramienia. w
                  ukł. Si w Nm [Newtonometrach]. Nie wiem co to "czysty moment" (jakaś nowomowa,
                  Ty pewnie wiesz...)

                  >albo siły >10N na ramieniu 1 m. Na wałku koła z2=40 musimy to zrównoważyć
                  >momentem 2 razy większym (40/20)

                  ... nieprawda, moment na wałku tego większego koła jest taki sam (10 Nm)

                  >czyli z2/z1 czyli 20 Nm w postaci czystego momentu albo siły 20 na ramieniu
                  >1m czy tam 10N na ramieniu 2m.

                  ... BUHAHAHAHA. jeżeli koło z1=20 ma promień 1m to zazębione z nim koło z2=40
                  ma promień 2m. Na tym promieniu 2m trzeba przyłożyć siłę 5N aby zrównoważyć
                  siłę 10N na promieniu (1m) mniejszego koła. Moment obrotowy jest ten sam 10 Nm.

                  > narysuj to sobie, napisz równanie równowagi momentów, nie dostaniesz za to
                  > doktorau, ale spokojnie póldziesz spać i przestaniesz wypisywać nonsensy o
                  > stałym momencie

                  no właśnie, narysuj sobie...
                  • Gość: Wotur Madrość inaczej IP: *.aster.pl 17.10.04, 23:12
                    Aquire, mylić się każdy może, ale Ty się nie mylisz - wygląda zwyczajnie na
                    to,że jesteś mądry inaczej...
                    W
                    • Gość: aquire Re: Madrość inaczej IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 23:18
                      ok, masz rację
                      narysowałem sobie
                      oczywiście (i rzeczywiście) moment na 2x razy większym kole jest 2x większy
                      przepraszam za zamieszanie
                      • Gość: Wotur Re: Madrość inaczej IP: *.aster.pl 17.10.04, 23:39
                        No widzisz. Grunt to opanoważ zacietrzewienie. Też przepraszam. A z SP ja nie
                        wszystko pamiętam - nigdy nie byłem dobry w dopływach Wisły, ale z fizyki jako
                        tako.
                        Dobranoc
                        W
                        • Gość: Kuba-Rapid Re: Madrość inaczej IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.10.04, 00:21
                          nawet nie trzeba rysować, wystarczy uzmysłowić sobie że w miejscu zazębienia
                          się kół działają dwie przeciwstawne siły o tej samej wartosci, a skoro jedna
                          pochodzi od momentu koła o wiekszej srednicy to na nim moment musi być wiekszy
      • awalec Re: Masz rację 20.10.04, 04:13
        Oczywiscie, ze przelozenia odgrywaja glowna role. TIR ma moment obrotowy o ile
        wiekszy od sportowego samochodu, a o ile wolniejszy ale za to mocniejszy
    • Gość: Doki Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.10.04, 02:21
      Macku,

      No niestety, dalej motasz.

      > Wiesz krzywa mocy zupelnie sie nie przydaje do modelowania zachowania
      > samochodu... w szczegolnosci zas projektowania skrzyni biegow. Mozesz sobie ja
      > dla zabawy wyrysowac na podstawie krzywej momentu obrotowego. Poetm mozesz
      > zrobic z niej plakat i to by bylo na tyle co do jej przydatnosci.

      Az tak zle nie jest. Poniewaz moc jest iloczynem momentu obrotowego i predkosci
      katowej (lub, jak wolisz, obrotowej), majac wykres moc vs rpm moge wyliczyc
      wykres moment vs rpm (i odwrotnie). Jest nawet lepiej. Majac wykres moc vs rpm
      mozesz wykreslic cala rodzine krzywych pokazujacych moment na kolach vs rpm dla
      poszczegolnych biegow i wiedzac jak jest zestopniowana skrzynia biegow
      (prosciej: o ile zmienia sie rpm przy przechodzeniu z jednego biegu na drugi)
      mozesz wyznaczyc optymalna "trase" po tych krzywych, ktora utrzymujac Cie jak
      najblizej lokalnego maximum momentu tym samym zapewni maksymalna sile napedowa
      na kolach, a wiec maksymalne przyspieszenie. Tylko w tym sensie masz racje co do
      przydatnosci krzywych momentu vs rpm, ze wowczas dostajesz to na obrazku. Jesli
      jednak umiesz myslec abstrakcyjnie, to dasz sobie rade z przeksztalceniem
      krzywej mocy vs rpm bez rysowania jej na karteczce.

      > Zasada jest ogolnie taka. Sila jaka przykldamy by przyspieszyc samochod bierze
      > sie z momentu obrotowego silnika. Moc jest pochodnym parametrem momentu.

      To bylby ladny spor typu "jajko czy kura" gdyby nie fakt, ze ani moc, ani moment
      nie sa pierwotne ani pochodne, tylko sa parametrami opisujacymi pewne urzadzenie
      mechaniczne i tyle.

      >> Pomijając zmienną charakterystykę, odpowiedz sobie na pytanie, jakie obroty wyb
      >> rałaby skrzynia CVT żeby nadać najlepsze przyspieszenie : maksymalnego momentu
      >> czy maksymalnej mocy?
      >
      >
      > Nie musze sobie zadawac tego pytania (odpowiem na nie przez sen). Oczywiscie ze
      > maksymalnego momentu. Naparawde to jest podstawowa wiedza inzynierska w
      > projektowaniu samochodow.

      Widac nie dla wszystkich inzynierow jest to oczywiste. Dla inzynierow, ktorzy
      skonstruowali skrzynie CVT, ktora jest w Nissanie mojej zony, na pewno nie.
      Jezdze systematycznie i wiem, ze delikatne obchodzenie sie z gazem istotnie
      utrzymuje silnik w okolicy 3500-4000 rpm, ale jesli wdepniesz do dechy, skrzynia
      nie przejmuje sie Twoja podstawowa wiedza, tylko idzie do obrotow mocy max (6000
      rpm). I, co zabawne, wtedy samochodzik rzeczywiscie przyspiesza szybciej. A
      dlaczego? A dlatego, ze przy jeszcze nie tak bardzo zmienionej predkosci musialo
      dojsc do redukcji przelozenia po to, zeby moment na kolach byl wiekszy. Co z
      tego, ze moment na wejsciu do skrzyni sie troche zmniejszyl? Nie spadl przeciez
      do polowy, a dzieki podwojeniu rpm i redukcji przelozenia moment na kolach sie
      zwiekszyl i samochod przyspiesza lepiej. Tak wiec jeszcze to przemysl i nie
      pouczaj inzynierow.

      > Skrzynia CVT pracuje wokol maksymalnego momentu obrotowego silnika a nie mocy.
      > Gdyby pracowala w oparciu o maksymalna moc to samochod by stal w miejscu bez
      > przyspieszania. Takie sa realia a jesli nie wierzysz to zapytaj inzynierow
      > projektujacych skrzynie.

      Macku, u mnie to nie kwestia wiary tylko codziennego doswiadczenia. Sorry, nie
      masz racji, bo Twoje wywody nie zgadzaja sie z doswiadczeniem.
      • Gość: TO JA Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.lax1-4.28.143.27.lax1.dsl-verizon.net 17.10.04, 02:44
        Na kazdym forum motoryzacyjnym zawsze rozgrywaja sie wojny mocy i momentu. Ta
        wojna (miedzy mna a MaciejemS glownie) jest ciekawa z dwoch powodow:
        - tym razem kit wciskal magister inzynier zalosny az do lez
        - chyba po raz pierwszy rozstrzygnal wojne doktor medycyny

        Gratuluje wiedzy technicznej i witam w gronie inzynierow.
        • Gość: Doki Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.10.04, 08:17
          Ja przepraszam za wtracanie sie na nie swoja dzialke. Na swoja obrone mam to, ze
          tym razem zagadnienie nie przerastalo nawet prostego doktora oraz to, ze i tak
          akurat nie mialem nic lepszego do roboty, bo czekalem na pacjenta, wiec zamiast
          spac moglem poklepac w komputer.
      • Gość: MaciekS Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.mad.east.verizon.net 17.10.04, 22:53
        Doki,

        Abstrakcyjnie mozez myslec. Ale wez ten program Racer i sam zobacz wykres mocy rysowany gdy
        projektujesz moment obrotowy. Na krzywj mocy (ktora notabene jest rysowana jako wynik
        projektowania momentu bo tak sie projektuje silniki) ja nic nie widze poza drobnymi garbami na
        narastajacej krzywej. Te garby sa bardzo wazne, bo decyduja o przyspieszeniu. Na krzywej momentu sa
        to wierzcholki.

        Poza tym zwykle nie projektujesz skrzyni na moc tylko do momentu. Sam wiesz jak to sie przelicza.
        zapewne miales fizyke na studiach i w szkole sredniej. Pamietasz te kolka i sily oraz ile trzeba zrobic
        obrotow by lina sie przesunela o iles tam metrow? No i gdzie byla moc? Tak samo jest ze skrzynia. Moc
        wynika z momentu obrotowego, ale to moment beszposrednio wywoluje ruch - nie moc. Energia liczy
        sie tam gdzie mowa o spalaniu i sprawnosci silnika.

        Moze namotalem, ale wydaje mi sie ze wiekszosc ludzi stosuje logike odwrotna i potem nie moga sobie
        uswiadomic co jest rzecz pierwotna.

        Moc w silniku pracujacym z obrotami prawie zerowymi wynosi.... zero. Moment natomiast nie musi
        byc zero i to on poruszy pojazd. Inaczej. W teorii silnik majacy predkosc obrotowa zero mialby moc
        rowna zeru. Moment nigdy nie wynosi zero, bo to sila musi wprawic obiekt w ruch. Jak wiec chcialbys
        zeby moc bedaca "pochodna" (niematematyczna oczywiscie, ale abstrakcyjnie wlasnie myslac) momentu
        decydowala o przyspieszeniu? By miec moc trzeba byc w ruchu. By poruszyc sie i
        przyspieszyc potrzebna jest sila. To od czego zalezy przyspieszenie? dalej twierdzisz ze od mocy?
        Gdzie sie logika podziala. Abstrakcyjne myslenie jest potrzebne do zbudowania modelu. Model buduje
        sie w oparciu o fakty.

        A powiedz mi jeszcze tylko jedno po co masz myslec abstrakcyjnie o prostych zasadach fizyki i
        utrudniac sobie zycie? czemu nie chcesz po prostu zastosowac elementarnych zasad wektorow sil,
        przyspieszen, predkosci tylko starasz sie zabierac do sprawy od konca (tzn. od mocy wynikajace juz z
        ruchu)?

        Doki,

        Naprawde wszyscy zaawansowani kierowcy i wyscigowcy mowia: " Horesepower sells cars - torque
        wins the races" Czemu wiec spierasz sie o fakty? Nie ma sensu. Moze lepiej wziac ksiazke do fizyki
        silnikow oraz mechaniki samochodu i nie polegac na probach mojej pomocy jesli uwazasz ze motam.

        Pozdrawiam,
        M.

        P.S> W Racerze zmodyfikowalem BMW M3 wprowadzajac dane mojej nowej beemki 325 - tj.
        charakterystyke momentu oraz przelozenia skrzyni sekwencyjnej (bo taka mam). Tor w Carlswood robie
        1min 1sek. Oczywiscie ze Ferrari 333 pierwsze okrazenie zrobilem w ok. 51 sek. Jednak polecam
        sprobowac dzialac na krzywej momentu... tak jak ja to robie z niezlymi rezultatami:-)
        • dewulot1 Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc 18.10.04, 01:16
          Na symulatorze kobiety (pompowana lalka) mialem niezle wyniki. Najlepsze jednak
          na prawdziwej.
        • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 18.10.04, 01:45
          . Jak wiec chcialbys
          > zeby moc bedaca "pochodna" (niematematyczna oczywiscie, ale abstrakcyjnie
          wlasn
          > ie myslac) momentu
          > decydowala o przyspieszeniu

          Aby samochód przyspieszał,silnik musi wykonać pracę.Im więcej pracy wykona w
          określonym czasie,tym szybciej przyspiesza.Praca wykonana w jednostce czasu,to
          jest ta moc,kórej wpływ negujesz.
          Co do mechaników,to chyba nie zrozumiałeś ich żargonu.Im chodzi raczej o to,aby
          mom. obrot. miał wysoką wartość w jak największym przedziale obrotów.
          • Gość: TakMaByc? Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.pppcal.vsnl.net.in 18.10.04, 04:28
            Gość portalu: mobile napisał(a):

            > Aby samochód przyspieszał,silnik musi wykonać pracę.Im więcej pracy wykona w
            > określonym czasie,tym szybciej przyspiesza.

            Nieprawda.
            Moze wykonac wieksza prace jadac po prostu szybciej,ale ze stala
            szybkoscia.Przyspieszanie do tego jest niepotrzebne.
            • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 18.10.04, 15:59
              Odnosiłem się do jednego wątku,czyli co decyduje o przyspieszeniu.Chyba nie
              czytałeś całości.
        • Gość: Doki cwiczonka mentalne od poniedzialku IP: *.2-200-80.adsl.skynet.be 18.10.04, 08:41
          Macku,

          wyobrazmy sobie dwa samochody o identycznej masie. Wyposazamy jeden z nich w
          silnik o momencie maksymalnym 300 Nm przy 2000 rpm, drugi zas o momencie 200 Nm
          przy 6000 rpm. Oba samochody maja przekladnie bezstopniowe, ktore utrzymuja
          silniki na obrotach momentu maksymalnego podczas przyspieszania. Pytanie: ktory
          samochod bedzie przyspieszal lepiej (tzn rozwijal wieksze przyspieszenie)?
          • Gość: andrzejmat Re: cwiczonka mentalne od poniedzialku IP: *.aster.pl 18.10.04, 10:33
            Doktorze - nie Maciek żem, ale odpowiem, że zadanie tak postawione niema
            jednoznacznego rozwiązania, bo silniki są zdefiniowane tylko częsciowo; wszak
            ten o mmax 300 przy 2000 może mieć 250 przy 6000, tego nie powiedziano.
            Szanująca się przekładnia bezstopniowa utrzymuje w sytuacji pedał dno obroty
            max. mocy, nie momentu. Dlatego zawsze z taką przekładnią przyspieszał lepiej
            będzie pojazd mający większą moc max, bez względu na charakterystykę moc vs
            obroty. Prze stopniowej przekłądni takie stwierdzenie jest słuszne w większości
            przypadków jeżeli rozpatrujemy cały proces przyśpieszania od zera do Vmax, ale
            w poszczególnych punktach (dla konkretnych prędkości) może mieć przewagę nawet
            silnik o trochę mniejszej mocy max, ale większej mocy dla DANEGO BIEGU I DANEJ
            PREDKOSCI.
            Pzdr
            A.
          • Gość: Andrzejmat Re: cwiczonka mentalne od poniedzialku IP: *.aster.pl 18.10.04, 10:45
            Doktorze, dodam, że w chwili, gdy jeden silnik ma 300 Nm przy 2000 rev/min a
            drugi 200 przy 6000, to dla bezstopniowej przekładni i wszystkich innych
            wielkościach (masy, opory, prędkość chwilowa w rozpatrywanym momencie czasu)
            takich samych - ten silnik 200/6000 będzie pojazdowi nadawał przyśpieszenie dwa
            razy większe niż ten 300/2000. Bo akurat rozwija dwa razy większą moc. A
            przyśpieszenie jest wprost proporcjonalne do NADWYŻKi mocy i odwrotnie
            proporcjonalne do prędkościw danej chwili.

            PZDR.
            A.
      • Gość: Bruum Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.hu / *.optosat.hu 28.10.04, 03:37
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > Majac wykres moc vs rpm
        > mozesz wykreslic cala rodzine krzywych pokazujacych moment na kolach vs rpm
        > dla poszczegolnych biegow

        Czyli tak : ustalamy wykres mocy na podstawie zmierzonego momentu ( bo mom.
        mozna zmierzyc,moc tylko wyliczyc ) po to zeby z powrotem wyliczyc przebieg
        momentu ????
        PARANOJA
    • zubr_zalogowany Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc 17.10.04, 10:19
      nie chcialo mi sie czytac wszystkiego do konca

      moze ktos juz to wczesniej napisal

      faktem jest ze miedzy momentem a przyspieszeniem jest zaleznosc liniowa
      nie ma jej miedzy moca a przyspieszeniem, ale nie znaczy to nie ma w ogole
      zaleznosci
      oszacowanie przyspieszen z mocy jest obliczeniowo nieco bardziej klopotliwe,
      ale zupelnie proste i mozliwe

      faktem jest ze samochod jadac na jednym biegu, bez mozliwosci redukcji bedzie
      najlepiej przyspieszal przy obr max momentu
      z dwoch samochodow ten z wyzszym momentem bedzie przy takim porownaniu lepiej
      przyspieszal pod warunkiem ze oba beda mialy identyczne przelozenie - co sie w
      praktyce nie zdarza
      jesli przelozenia beda sie roznic, porownywanie w ten sposob nie ma sensu, poza
      tym samochody musialyby miec identyczne masy itd..

      moc jest wielkoscia, ktora uwzglednia rowniez obroty i dlatego jej wartosc w
      sposob pelniejszy charakteryzuje silnik
      informuje m. in. jak niedostatek momentu moze byc kompensowany obrotami silnika
      mozna powiedziec, ze zawsze w samochodzie o wiekszej mocy mozna tak dobrac
      przelozenia, ze bedzie lepiej przyspieszal (bez strat v max) niz samochod o
      mniejszej mocy

      w rzeczywistosci przelozenia sa dobierane na zasadzie kompromisu miedzy
      przyspieszeniami a spalaniem
      moze byc tak ze samochod o wiekszej mocy bedzie wolniej przyspieszal, bo
      projektujacy skrzynie biegow chcieli zrobic samochod oszczedniejszy

      pozdrawiam Dokiego
      lekarze sa chyba najlepiej wyksztalcona grupa zawodowa
      w koncu musza sie uczyc przez cale zycie
      • Gość: andrzejmat Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.aster.pl 17.10.04, 20:47
        Witam,
        ciągle odżywająca dyskusja "moment czy moc" jest tylko nudna albo i zabawna w
        wykonaniu takich sobie zwykłych fanów samochodowych, żywiących się w tej mierze
        często przesądami, opiniami zasłyszanymi albo wyczytanymi w pseudofachowych
        gazetkach. Ale smutne jest to, że kol. Maciek, który coś mi wygląda na osobę z
        wykształceniem technicznym (a może - o zgrozo _ jest nawet inżynierem?! Chyba
        jednak aż tak źle nie jest...) wypisuje takie banialuki, które zaprzeczją nie
        tylko wiedzy technicznej ale głownie umiejętności posługiwania się narzędziami
        elementarnej fizyki. I robi to posługując się językiem fizyki, to już jest
        wręcz groźne. Tak powstają potworki - różne radiestezje i homeopatie...czyli
        lepperyzm w naukach przyrodniczych.
        Pzdr.
        A.
        • Gość: aquire Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 21:05
          Co do joty. Jak to się mówi - jak uświadomić sobie jakich mamy inżynierów, to
          aż strach iśc do lekarza...
      • Gość: andrzejmat Re: Przyspieszenie zalezy od nadwyżki mocy/momentu IP: *.aster.pl 17.10.04, 23:05
        Podzielając Twoją opinię na temat wszechstronnej wiedzy - (i umiejętności jej
        zastosowania) medyków i Dokiego i oczywiście zgadzając się z zależnością
        przyśpieszeń NA DANYM BIEGU od przebiegu momentu vs prędkość - chcę tu dodać
        jednak uwagę, że o przyśpieszeniu PRZY DANEJ PREDKOSCI decyduje nie sama
        wielkośc rozwijanej w danej chwili na kołach mocy czy (to na jedno wychodzi)
        momentu ale nadwyżka tej mocy czy momentu w stosunku do wartości potrzebnej do
        zachowania TEJ pręgkości stałej (tzw mocy/mometu niezbędnego). Ponieważ ta moc
        niezbęna przy trochę większej szybkości rośnie z trzecią potęgą prędkości a
        moment z deugą potęgą, to nadwyżka nie musi być wcale największa dla momentu
        maksymalnego. W praktyce, zobacz: na 5 biegu w takim przeciętnym samochodzinie
        moment max. odpowiada prędkości w okolicach 150 km/h; przyśpieszenie mierzone w
        m/sekkwadrat będzie na pewno większe dla prędkośc mniejszej od tych 150!!.
        Pzdr.
        A
    • Gość: Doki lamiglowki przy niedzieli IP: *.11-200-80.adsl.skynet.be 17.10.04, 12:43
      Nawiazujac do wypowiedzi Kuby-rapida powyzej, zadalem sobie trud i na podstawie:

      1. charakterystyki mojego silnika, ktora znalazlem tutaj:

      www.honda.co.jp/factbook/auto/stream/200010/10;html
      2. Przelozen skrzyni biegow i glownej

      3. rozmiaru kol

      policzylem moment obrotowy na kolach w zaleznosci od predkosci samochodu.

      Dla uproszczenia przyjalem, ze moment silnika rosnie liniowo od 138 Nm przy 1000
      rpm do maksimum 192 Nm przy 4000 rpm, a nastepnie liniowo spada do 180 Nm przy
      6000 rpm. Wyzszych obrotow nie bralem pod uwagen bo od 6800 rpm zaczyna sie
      czerwone pole na obrotomierzu. Predkosci wyliczone zgadzaja sie z faktycznie
      zmierzonymi przy 4000 rpm z dokladnoscia do 4 km/h, czyli w granicach bledu pomiaru.

      I co sie okazuje? Moment na kolach na nizszym biegu jest ZAWSZE wiekszy niz na
      wyzszym. To znaczy, inaczej niz mowi Kuba-rapid, nie ma takich obrotow, przy
      ktorych trzeba zmienic bieg, bo po zmianie, kiedy by sie jej nie dokonalo,
      moment na kolach zawsze bedzie mniejszy.

      Konkretne wartosci to: przy 100; 4000; 6000 rpm (w Nm):

      Na I: 2147; 2988; 2800
      Na II: 1163; 1618; 1517
      Na III: 796; 1108; 1039
      Na IV: 606; 843; 790
      Na V: 486; 676; 634

      Nie wiem, czy w silnikach o bardziej plaskim przebiegu krzywej momentu
      (turbodiesle?) jest tak samo. Byc moze tam sa obroty krytyczne, w ktorych zmiana
      jest optymalna. Jak widac, moj motor bedzie lepiej ciagnal na jak najnizszym
      biegu i jak najwyzszych obrotach, a nie tylko do 4000 rpm

      c.b.d.u.
      • Gość: Doki Re: lamiglowki przy niedzieli- mala korekta IP: *.11-200-80.adsl.skynet.be 17.10.04, 12:45
        Podany w poprzednim poscie link nie zadziala, bo wdarl sie do niego srednik
        zamiast kropki. Powinno byc:

        > www.honda.co.jp/factbook/auto/stream/200010/10.html
      • Gość: Kuba-Rapid Re: lamiglowki przy niedzieli IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.10.04, 14:02
        miło mi że dałem do myślenia :)

        rzeczywiscie w żadnym Hondowskim silniku nie bedzie tak żeby opłacało sie
        zmieniać biegi na niższych obrotach, trzeba "dociągać" do końca żeby jechać.

        ładnie to widać na charakterystyce przedstawiającej moment na kołach w funkcji
        prędkości, gdzie naniesione są wykresy dla wszystkich biegów:

        tu adres do wykresu Hondy Civic 1.6 79kW : www.woofer.pl/pics/civic.jpg

        a tutaj do Skoda Fabia 1.9 TDI 74kW : www.woofer.pl/pics/tdi.jpg

        widać że na wykresie Civic linia biegu 1 nie przecina linii biegu 2
        wniosek: auto miało by lepsze przyśpieszenie gdyby miało krótsze biegi,
        czuć "zmulenie" silnika po zmianie na dwójkę, zbyt mocno spadają obroty, zbyt
        duża różnica miedzy przełożeniami biegow 1 i 2 oraz troche też 2 i 3
        kolejne zmiany z 3 na 4 i z 4 na 5 są już OK
        zapewne konstruktorzy nie zrobili tak po to aby Civic przyśpieszał gorzej, ale
        żeby był ekonomiczniejszy, cichszy, osiągał wysoką prędkość maksymalną przy
        tylko 5 biegach, itp...

        a drugim wykresie (silnik VW 1.9 TDI) widać że linie przecinają się, napewno
        więc istnieją obroty NIŻSZE od obrotów maksymalnych przy których warto zmienić
        bieg. Zwykle w TDI (bez chipa) moment powyżej tych 2000-2500 zaczyna spadać,
        szybko więc dochodzi się do punktu gdzie warto wrzucić już wyższy bieg. Sprawe
        częściowo załatwia odpowiedni chip, płaski moment utrzymuje się do wysokich
        obrotów, zaczyna się opłacać kręcenie do np: 4500 obr
        • Gość: mobile Re: lamiglowki przy niedzieli IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 17.10.04, 14:08
          Gość portalu: Kuba-Rapid napisał(a):

          > miło mi że dałem do myślenia :)

          Polecam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=14364456
      • Gość: Bruum Re: lamiglowki przy niedzieli IP: *.hu / *.optosat.hu 28.10.04, 03:52
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > Na I: 2147; 2988; 2800
        > Na II: 1163; 1618; 1517
        > Na III: 796; 1108; 1039
        > Na IV: 606; 843; 790
        > Na V: 486; 676; 634

        > Jak widac, moj motor bedzie lepiej ciagnal na jak najnizszym
        > biegu i jak najwyzszych obrotach

        Jak widac Twoj motor " bedzie lepiej ciagnal na jak najnizszym biegu" i obr.
        max momentu
    • Gość: aquire Re: a masz jakiś przepis na perpetum mobile ? IP: *.acn.waw.pl 17.10.04, 19:42
      jak w temacie
    • Gość: Janek Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.zurich.pl 18.10.04, 11:21
      Z wlasnego doswiadczenia - mam focusa 1.6 16V 100KM benzyna. Jakas rewelacja to
      nie jest, ale to kompromis osiagi <-> paliwko.
      Max moment przy 4000, max moc przy 6000, odciecie 6800.
      Jade sobie pod gorke i chce ostro przyspieszyc.
      Myslisz, ze przy 4000 ma kopa (pod gorke)? Nie ma! Naprawde zdecydowanie lepiej
      przyspiesza przy 5000-6000. Natomiast powyzej 6500 juz tylko piłuje mi ucho
      wiec zmieniam bieg na wyzszy :-)

      Benzyny, ktore czuja sie lepiej przy nizszych obrotach, to 8V, np. octavia 1.6.

      Janek
      • niknejm Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc 18.10.04, 11:24
        Gość portalu: Janek napisał(a):


        > Benzyny, ktore czuja sie lepiej przy nizszych obrotach, to 8V, np. octavia
        > 1.6.

        Poprawia też:
        - turbo
        - zmienny skok zaworów
        - zmienne fazy rozrządu
        - zmienna geometria dolotu
        - kolektor wydechowy np. 4-2-1, a nie 4-1.

        Pzdr
        Niknejm
    • Gość: ok! Tylko moment IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.10.04, 16:35
      Oczywiscie, że najwazniejszy jest mioment, a nie moc.Ludzie idą do kina,
      wychodzą i mowią, ale to byl "mocny" film, ale byly tam "mocne"sceny , ale
      statystyki mowią coś innego.Najwieksza ilosc widzow chodzi na filmy, w ktorych
      najważniejszą role gra nie "moc", ale "moment".To samo mowia statystyki wideo
      wypożyczalni oraz zatrudniony tam personel, najczesciej zadawane pytanie
      klientow do brzmi : "czy tam sa fajne momenty"?Ale wracajac na łono
      motoryzacji do watku "moc czy moment"?...jednoznacznie trzeba powiedzieć, że
      tylko moment.Posluże sie tu najprostszym przykladem dwoch pojazdow, 1-szy ma
      duża moc, powiedzmy jakies 265KM, i marny moment rzędu 340Nm (Subaru Impreza
      STI), drugi pojazd zaś ma marną moc, poniżej 100KM ale za to sporo wiekszy
      moment obrotowy. I zgadnicie, ktory wygra w wyscigu na 1/4 mili bądż nawet na
      całą milę?Założe sie, że wiekszosc zwolennikow mocy powie, ze wygra pojazd 1-
      szy, czyli Subaru.A nieprawda, w wyscigu na 1,4 mili czy nawet całą milę wygra
      pojazd drugi zwany traktorem.Jeśli doczepimy do obydwu pojazdow przyczepę
      wypełnioną 20 tonami burakow czy ziemniakow i kazemy im sie scigać, wynik
      bedzie jeden...pojazd drugi czyli traktor swobodnie ruszy i dojedzie z pełną
      przyczepą do mety, zanim pojazd 1-szy Subaru wogole ruszy.Czyli "moment" wygra
      z "mocą"Wiecej przykladow nie warto przytaczac, bo ten na pewno
      wystarczy.Pozdrawiam wszystkich niedowiarkow "momentu".Niech moc bedzie z wami,
      ( przepraszam niech "moment będzie z wami"}.Pamiętajcie, w życiu ważne sa tylko
      chwile (a raczej momenty")))))
      • Gość: krzystekov Re: Tylko moment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 19:12
        witam

        lubię 8v - komentarz zbędny
      • Gość: mobile Re: Tylko moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 18.10.04, 19:27
        .Posluże sie tu najprostszym przykladem dwoch pojazdow, 1-szy ma
        > duża moc, powiedzmy jakies 265KM, i marny moment rzędu 340Nm (Subaru Impreza
        > STI), drugi pojazd zaś ma marną moc, poniżej 100KM ale za to sporo wiekszy
        > moment obrotowy.

        Momenty będą podobne.
      • Gość: greg Re: Tylko moment IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.04, 23:39
        Z przykladu mozna wywnioskowac ze przyspieszenie (np. do 100km/h) jak to
        nazwales "traktora" bedzie lepsze niz w Subaru co jest nieprawda.
        Albo czegos nie rozumiem albo przyklad calkowicie pokrecony.
    • Gość: chemik Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.238.94.137.adsl.inetia.pl 27.10.04, 21:34
      niezle ci sie udala prowokacja. jako kolejny temat proponuje: swiatlosc zarowki
      zalezy od przylozonego do niej napiecia a nie od jej mocy. historia ta sama
      tylko z elektrycznosci a nie mechaniki. nie doszukuj sie prosze zadnych
      podtekstow, jestem jedynie zdumiony tym jak prosty problem fizyczny moze
      wywolac tak zajadla dyskusje.
      • Gość: TO JA Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.honeywell.com 27.10.04, 22:03
        W elektrycznosci jest inaczej. Tam moc zalezy od napiecia i natezenia.
        Elektrony to takie male ludziki co sie trzymaja za raczki. Maja wiecej mocy jak
        sie bardziej napinaja i natezaja.
        • Gość: chemik Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.238.87.236.adsl.inetia.pl 27.10.04, 23:22
          podobnie jak w mechanice moc zalezy od momentu i predkosci obrotowej.
        • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 27.10.04, 23:25
          Podobno to dropy przenoszą napięcie,a nie elektrony.
          • Gość: chemik Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.238.87.236.adsl.inetia.pl 27.10.04, 23:45
            czym sa te dropy?
            • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 28.10.04, 00:02
              Dziury, miejsca po przemieszczających się elektronach.
            • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 28.10.04, 00:13
              Trochę żartowałem
              pl.wikipedia.org/wiki/Przewodnictwo_elektryczne
              • Gość: chemik Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.238.87.236.adsl.inetia.pl 28.10.04, 01:41
                w pierwszej chwili myslalem , ze chodzi o dropie (to gatunek ptakow, chyba
                najwiekszych jakie mozna spotkac w polsce, takie "wschodnioeuropejskie
                strusie"), prawie dalem sie nabrac
        • Gość: zgryzliwy Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: 213.199.243.* 28.10.04, 02:50
          Gość portalu: TO JA napisał(a):

          >... moc zalezy od napiecia i natezenia.

          dokladniej to moc mozna WYLICZYC znajac napiecie i natezenie ,ale wlasciwie
          zalezy od oporu i spadku napiecia na nim
          • Gość: TO JA Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.lax1-4.28.143.27.lax1.dsl-verizon.net 28.10.04, 07:16
            Zakladam wiec ze z reszta mojej wypowiedzi zgadzasz sie calkowicie :)
            • Gość: badyl Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.swic.dialup.inetia.pl 28.10.04, 16:49
              Do Pana "inżyniera" MaciejS.
              Proponuje zakup maszyny parowej - to dopiero będa przyśpieszenia.
              Jam tylko skromny technik ale czytajac Pana posty odnosze wrazenie ze tylko na
              maszyne parowa (ogromny moment) Pan zasługuje.
              Pozdrawiam wszystkich którzy po raz enty starali sie wytłumaczyc że 2+2=4
              • Gość: TO JA Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.honeywell.com 28.10.04, 17:41
                Co do MaciejaS, on nie tylko nie potrzebuje mocy w silniku, on teraz praktykuje
                zakrecanie bez uzycia kierownicy. Ostatecznie na rowerze tez mozna skrecac bez
                trzymanki. Szczerze zycze mu powodzenia. Obawiam sie ze kiedys bedzie zakrecal
                bez uzycia samochodu, ku uciesze wspolpacjentow. Pozdrowienia.
                • Gość: chemik Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.238.92.69.adsl.inetia.pl 28.10.04, 23:22
                  ludzie, wy chyba nie umiecie czytac! z postawiona przez MS teza nie zaklada,ze
                  lepiej przyspisza ten samochod ktory na wiekszy MAKSYMALNY moment niz ten ktory
                  ma wieksa moc MAKSYMALNA. moim zdaniem rowniez dla MS jest oczywiste, z dwu
                  silnikow dajacych rozna (chwilowa) moc przy stalym (chwilowo) momencie, lepsze
                  przyspieszenie (chwilowe) bedzie dawal autu ten ktory dla tego momentu bedzie
                  dawal wyzsza moc (chwilowa). podobnie jak z dwu silnikow dajacych identyczna
                  moc (chwilowa) lepiej bedzie przyspieszal (chwilowo) ten ktory bedzie mial
                  (chwilowo) wyzszy moment. MS nie staral sie udowodnic, ze TD dajacy max. 300Nm
                  i max 130KM bedzie lepiej przyspieszal niz np benzyniak dajacy max 200Nm i max
                  180KM. gdyby bylo inaczej to powinien swoja teze przelozyc na rozwiazanie
                  techniczne , opatentowac i zarabiac grube miliony od stajni F1. wydaje mi sie
                  ze byla to jedynie zgrabna prowokacja.

                  jesli ktos ma watpliwosci to noze niech sprobuje sie ustosunkowac do
                  postawionego przeze mnie wczesniej pytania - od czego bedzie zalezala jasnosc
                  swiecenia zarowki - od jej mocy czy od przylozonego napiecia. i darujcie sobie
                  komentarze ze moc jest iloczynem napiecia i natezenia, bo wie kazdy i nie jest
                  odpowiedzia na pytanie. gdybyscie mieli problemy z teoria to proponuje
                  cwiczenia praktyczne. ten ktory zrozumie postawione pytanie nie bedzie mial
                  problemow ze zrozumieniem prowokacyjnej tezy MS.
                  • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc 28.10.04, 23:36
                    > podobnie jak z dwu silnikow dajacych identyczna
                    > moc (chwilowa) lepiej bedzie przyspieszal (chwilowo) ten ktory bedzie mial
                    > (chwilowo) wyzszy moment.

                    Jeżeli mają taką samą moc, to ten z mniejszym momentem nadrabia obrotami przy krótszym przełożeniu i moment na kołach jest taki sam, więc przyspieszenie też.

                    > jesli ktos ma watpliwosci to noze niech sprobuje sie ustosunkowac do
                    > postawionego przeze mnie wczesniej pytania - od czego bedzie zalezala jasnosc
                    > swiecenia zarowki - od jej mocy czy od przylozonego napiecia.

                    Od mocy.
                    • Gość: chemik Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.238.92.69.adsl.inetia.pl 29.10.04, 00:42
                      a co jezeli maja to samo przelozenie? zakladamy ze, wszystkie inne parametry
                      konstukcyjbne auta skrzyni itd sa dokladnie takie same. aby auto przyspieszylo
                      MOC (chwilowa) MUSI WZROSNAC. z tym kazdy , nawet pseudofizyk chyba sie
                      zgodzi. zapomniales, ze aby zwiekszyc obroty potrzebny jest czas.
                      przyspieszenie auta nie zalezy wprost ani od mocy ani od momentu tylko od
                      szybkosci przyrastania mocy. a ta zalezy od dynamiki zmian momentu i obrotow.
                      na razie benzynowce sa w tym zdecydowanie lepsze od diesli. i dlatego np golf
                      100km benzyna bedzie przyspieszal lepiej niz golf 100km diesel do 100km. z
                      podobnych powodach w roznorakich wyscigach samochodowych praktycznie nie ma
                      diesli. oczywiscie zmieniajac ptrzelozebia skrzyni zw obu autach mozna dostac
                      diesla lepiej przyspieszjacego niz benzyna ale w seryjnym aucie bierze sie pod
                      uwage nie tylko przyspieszanie ale rowniez ekonomike eksploatacji auta.
                      przyspieszenie jest zdecydowanie wazniejszym parameterm okreslajacuym dynamike
                      auta niz elastycznosc silnika na poszczegolnych biegach. jesli ktos ma co do
                      tego watpliwosci to proponuje porownac parametry np golfa tdi z np bmw 2.5
                      benzyna 190KM. parametry elastycznosci beda mialy zblizone, ale chyba nikt nie
                      ma watpliwosci jaki bylby wynik wyscigu na torze.

                      p.s. zarowka - z teoria chyba cos na bakier - proponuje cwiczenia praktycze -
                      podlacz zarowke 100W do 220V i 60W do 380V. jak sprawdzisz to odpisz.
                      rzeczywiscie zalezy od mocy, tyle ze nie tej wydrukowanej na zarowce (czyli
                      nominalnej, a taka zawarlem w pytaniu) ale od rzeczywistej a ta wynika z
                      napiecia w kwadracie i oporu zarowki (ktory jest staly).
                      • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.10.04, 01:18
                        Gość portalu: chemik napisał(a):
                        przyspieszenie auta nie zalezy wprost ani od mocy ani od momentu tylko od
                        > szybkosci przyrastania mocy. a ta zalezy od dynamiki zmian momentu i
                        obrotow

                        Przyspieszenie zależy tylko od momentu na kołach(czyli mocy silnika,
                        przełożeń,oporów wewnętrznych) i masy,oraz oporów zewnętrznych.
                        • Gość: chemik Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.238.82.2.adsl.inetia.pl 29.10.04, 19:11
                          predkosc auta ulegnie zmianie tylko wtedy, jezeli zmieni sie wektor wypadkowy
                          sil. aby auto moglo jechac szybciej musi zostac wykonana wieksza praca w
                          jednostce czasu czyli musi wzrosnac moc. moc moze wzrosnac na dwa sposoby (w
                          uproszczonym modelu) albo przy stalym momncie wzrosna obroty albo przy stalych
                          obrotach wzrosnie moment. w praktyce, w trakcie przyspieszania, obydwie
                          wartosci ulegaja zmianie. tweirdzenie , ze przyspieszenie zalezy (tylko) od
                          momentu albo (tylko) od mocy sa bzdura. szczegolnym idiotyzmem jest to drugie.
                          moc silnika moze ( w danej chwili) wynosic i 400KM a nie oznacza to ze auto
                          bedzie przyspieszac. bedzie po prostu jechalo bardzo szybko ale ze stala
                          predkoscia. przyspieszy tylko w szczegolnych okolicznosciach np. zaczniemy
                          zjezdzac z gorki lub zwolnimy zaciagniety hamulec reczny.
                          • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.10.04, 20:00
                            Spróbuj jednak czytać czyjeś wypowiedzi ze zrozumieniem.
                          • Gość: zgryzliwy Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: 213.199.243.* 29.10.04, 21:25
                            Gość portalu: chemik napisał(a):

                            > predkosc auta ulegnie zmianie tylko wtedy, jezeli zmieni sie wektor wypadkowy
                            > sil.

                            i to wystarczy

                            > aby auto moglo jechac szybciej musi zostac wykonana wieksza praca w
                            > jednostce czasu czyli musi wzrosnac moc.

                            Nie "musi" zostac wykonana ,ale zostanie wykonana wieksza praca w jednostce
                            czasu (wzrosnie moc),bo jest skutkiem a nie przyczyna nadwyzkowego momentu.
                      • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.10.04, 01:23
                        Gość portalu: chemik napisał(a):

                        rzeczywiscie zalezy od mocy, tyle ze nie tej wydrukowanej na zarowce (czyli
                        > nominalnej, a taka zawarlem w pytaniu) ale od rzeczywistej a ta wynika z
                        > napiecia w kwadracie i oporu zarowki (ktory jest staly).


                        Opór rośnie ze wzrostem temperatury.Największy będzie jak włókno żarówki
                        ulegnie przerwaniu.
                        • Gość: chemik Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.238.82.2.adsl.inetia.pl 29.10.04, 18:43
                          niekoniecznie, niktore stopy maja wspolczynniki ujemne.
                          • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.10.04, 19:53
                            Gość portalu: chemik napisał(a): niekoniecznie, niktore stopy maja
                            wspolczynniki ujemne

                            Znam tylko węgiel retortowy o wsp. ujemnym.Konstantan i manganin mają wsp. 0.
                            Na szczęście nie wiem wszystkiego:)
                      • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.10.04, 01:30
                        Gość portalu: chemik napisał(a):

                        mocy, tyle ze nie tej wydrukowanej na zarowce (czyli
                        > nominalnej, a taka zawarlem w pytaniu) ale od rzeczywistej a ta wynika z
                        > napiecia w kwadracie i oporu zarowki (ktory jest staly

                        Wynika z natężenia w kwadracie i oporu.
                        • Gość: zgryzliwy Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: 213.199.243.* 29.10.04, 02:18
                          Gość portalu: mobile napisał(a):

                          > Wynika z natężenia w kwadracie i oporu.

                          raczej mozna tak WYLICZYC moc
                          • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.10.04, 08:24
                            Papież?
                            • Gość: zgryzliwy Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: 213.199.243.* 29.10.04, 13:16
                              Gość portalu: mobile napisał(a):

                              > Papież?

                              Nie,ale uwazam,ze troche precyzji by sie na tym furum przydalo.
                              Inaczej wychodza takie kwiatki jak spor tych od "mocy" i "momentu" albo
                              twierdzenie,ze predkosc to droga podzielona przez czs !!
                              • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.10.04, 14:05
                                "Wydaji mi si" że skróty myślowe i kolokwializmy są na takim forum właściwe.W
                                przeciwnym wypadku należałoby je nazwać Auto-Moto-Naukowe i wtedy liczba
                                forumowiczów zbliżyłaby się do zera.Lapsusy też mogą być zabawne.:)
                        • Gość: chemik Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.238.82.2.adsl.inetia.pl 29.10.04, 18:28
                          zapomniales dopisac "rowniez", podobnie jak iloczynu napiecia i natezenia itd.
                          • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.10.04, 18:41
                            Gość portalu: chemik napisał(a): zapomniales dopisac "rowniez", podobnie jak
                            iloczynu napiecia i
                            natezenia

                            P=I2R,a nieU2R.Więc nie zapomniałem.
                            • Gość: chemik Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.238.82.2.adsl.inetia.pl 29.10.04, 19:18
                              P=IU, P=I2R, P=U2/R

                              pozdro
                      • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc 29.10.04, 18:49
                        Gość portalu: chemik napisał(a):

                        > a co jezeli maja to samo przelozenie?

                        Wtedy będzie się liczył moment obrotowy. Ale przełożenia są zazwyczaj różne.

                        > zapomniales, ze aby zwiekszyc obroty potrzebny jest czas.

                        Jeżeli mamy do czynienia ze skrzynią CVT, to nie trzeba zwiększać obrotów
                        silnika. Wtedy liczy się tylko moment na kołach.

                        > przyspieszenie auta nie zalezy wprost ani od mocy ani od momentu tylko od
                        > szybkosci przyrastania mocy.

                        Patrz przykład wyżej - skrzynia CVT. Moc silnika pozostaje stała, to energia
                        przyrasta, czyli zmienia się w czasie, a jak szybko się zmienia zależy właśnie
                        od mocy. Proponuję mniej tekstów o pseudofizykach.

                        > na razie benzynowce sa w tym zdecydowanie lepsze od diesli. i dlatego np golf
                        > 100km benzyna bedzie przyspieszal lepiej niz golf 100km diesel do 100km.

                        Dlaczego Passat 2.0 benzyna przyspiesza tak samo jak Passat 1.9 TDi? Moc ta
                        sama, a podejrzewam że ten drugi jest cięższy.

                        > z podobnych powodach w roznorakich wyscigach samochodowych praktycznie nie ma
                        > diesli.

                        Bo tam liczy się moc z pojemności.

                        > przyspieszenie jest zdecydowanie wazniejszym parameterm okreslajacuym
                        dynamike
                        > auta niz elastycznosc silnika na poszczegolnych biegach. jesli ktos ma co do
                        > tego watpliwosci to proponuje porownac parametry np golfa tdi z np bmw 2.5
                        > benzyna 190KM. parametry elastycznosci beda mialy zblizone, ale chyba nikt
                        nie
                        > ma watpliwosci jaki bylby wynik wyscigu na torze.

                        Tylko że do normalnej jazdy przydaje się właśnie elastyczność, a nie
                        przyspieszenie do 100. Na torze oczywiście jest tak jak piszesz.

                        > p.s. zarowka - z teoria chyba cos na bakier - proponuje cwiczenia praktycze -
                        > podlacz zarowke 100W do 220V i 60W do 380V. jak sprawdzisz to odpisz.
                        > rzeczywiscie zalezy od mocy, tyle ze nie tej wydrukowanej na zarowce (czyli
                        > nominalnej, a taka zawarlem w pytaniu) ale od rzeczywistej a ta wynika z
                        > napiecia w kwadracie i oporu zarowki (ktory jest staly).

                        Dokładnie to miałem na myśli - moc wyjściową. Większe napięcie to tak jak chip.
                      • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc 29.10.04, 19:12
                        Gość portalu: chemik napisał(a):

                        > a co jezeli maja to samo przelozenie?

                        Wtedy liczy się moment. W rzeczywistości rzadko spotykana sytuacja.

                        > aby auto przyspieszylo
                        > MOC (chwilowa) MUSI WZROSNAC. z tym kazdy , nawet pseudofizyk chyba sie
                        > zgodzi.

                        Pseudofizyk może tak, bo normalny fizyk na pewno nie. Wzrasta energia
                        kinetyczna. Wzrost energii w czasie to jest moc.
                        Weź np. skrzynię CVT. Silnik pracuje na stałych obrotach (moc stała, moment
                        stały), a pojazd przyspiesza.

                        > zapomniales, ze aby zwiekszyc obroty potrzebny jest czas.
                        > przyspieszenie auta nie zalezy wprost ani od mocy ani od momentu tylko od
                        > szybkosci przyrastania mocy.

                        j.w.

                        > na razie benzynowce sa w tym zdecydowanie lepsze od diesli. i dlatego np golf
                        > 100km benzyna bedzie przyspieszal lepiej niz golf 100km diesel do 100km.

                        Nie wiem jak Golf, ale Passat 2.0 benzyna przyspiesza tak jak Passat 1.9 TDi.
                        Moc ta sama, TDi prawdopodobnie cięższy.

                        > podobnych powodach w roznorakich wyscigach samochodowych praktycznie nie ma
                        > diesli.

                        Tam liczy się moc z pojemności.

                        > przyspieszenie jest zdecydowanie wazniejszym parameterm okreslajacuym
                        dynamike
                        > auta niz elastycznosc silnika na poszczegolnych biegach. jesli ktos ma co do
                        > tego watpliwosci to proponuje porownac parametry np golfa tdi z np bmw 2.5
                        > benzyna 190KM. parametry elastycznosci beda mialy zblizone, ale chyba nikt
                        nie
                        > ma watpliwosci jaki bylby wynik wyscigu na torze.

                        Na torze liczy się przyspieszenie, do normalnej jazdy elastyczność.

                        > p.s. zarowka - z teoria chyba cos na bakier - proponuje cwiczenia praktycze -
                        > podlacz zarowke 100W do 220V i 60W do 380V. jak sprawdzisz to odpisz.

                        Przecież sam napisałeś:

                        > rzeczywiscie zalezy od mocy, tyle ze nie tej wydrukowanej na zarowce (czyli
                        > nominalnej, a taka zawarlem w pytaniu) ale od rzeczywistej a ta wynika z
                        > napiecia w kwadracie i oporu zarowki (ktory jest staly).

                        miałem na myśli własnie moc w sensie fizycznym, a nie jakieś naklejki.
                        • Gość: chemik narodzila sie nowa teoria kinematyki!!! IP: *.238.82.2.adsl.inetia.pl 29.10.04, 19:40

                          jezeli auto pracuje na stalych obrotach to nie oznacza ze moment i moc jest
                          stala. wg ciebie w aucie jadacym 10km/h i 150km/h silnik pracuje z ta sama moca
                          i momentem. oczywiscie jest to mozliwe: tuz przed przepascia i na dnie
                          przepasci.

                          reszty nie komentuje, narodzila sie nowa teoria kinematyki!!!

                          i przy okazji wynalazles perpetum mobile
                          • klemens1 Może trochę wolniej czytaj 29.10.04, 20:04
                            Gość portalu: chemik napisał(a):

                            >
                            > jezeli auto pracuje na stalych obrotach to nie oznacza ze moment i moc jest
                            > stala. wg ciebie w aucie jadacym 10km/h i 150km/h silnik pracuje z ta sama
                            moca
                            >
                            > i momentem.

                            Nie musisz szybko odpowiadać. Pisałem o skrzyni CVT. Jest ona w stanie utrzymać
                            stałe obroty silnika przy przyspieszaniu pojazdu. Jeżeli wdepniesz maksymalnie
                            gaz w podłogę przy 10 km/h, to silnik będzie rozwijał cały czas stałą moc
                            (maksymalną w dodatku), ze stałymi obrotami i momentem obrotowym (na silniku,
                            bo na kołach będzie malał).
                            Postaraj się nad tym zastanowić zanim cokolwiek odpiszesz, bo nudzi mnie już
                            dyskusja z ludźmi którzy rozumieją połowę problemu a wydaje im się że to inni
                            czegoś nie jarzą.
                            • Gość: MaciekS Nudzisz to Ty az ciezko czytac. IP: *.gs.com 29.10.04, 20:36
                              Pisałem o skrzyni CVT. Jest ona w stanie utrzymaćstałe obroty silnika przy
                              przyspieszaniu pojazdu. Jeżeli wdepniesz maksymalnie
                              > gaz w podłogę przy 10 km/h, to silnik będzie rozwijał cały czas stałą moc
                              > (maksymalną w dodatku), ze stałymi obrotami i momentem obrotowym (na silniku,
                              > bo na kołach będzie malał).


                              Pieprzysz nieprzebrane bzdury.

                              1) Stale obroty silnika ponizej maksymalnego puntu obrotow oznaczaja ze masz
                              ograniczona predkosc maksymalna albo zdolnosc dalszego przyspieszania. Natomiast
                              praca na maksymalnych obrotach daje wieksza predkosc ale oznacza bezsensowny
                              przerob paliwa. Z pewnoscia CVT tego nie robi bo byloby to bez sensu.
                              Optymalizuje sie do predkosci maksymalnej lub zdolnosci przyspieszania.

                              2) Moc maksymalna "rozwijasz" jak osiagniesz odpowiednia predkosc obrotowa
                              silnika wczwesniej jest ona marna. Na Twoich liczbowych przykladach: moc jest
                              rowna iloczynowi momentu silnika oraz predkosci obrotowej wyrazonej w radianach
                              na sek. Tak roznie.... ale tylko dzieki temu ze predkosc obrotowa rosnie... bo
                              moment zacznie malec i w pewnym punkcie spowoduje ze wystapi maksymalna moc. To
                              bedzie koniec zdolnosci przyspieszenia. Niestetety sily wytworzona przez silnik
                              w tym punkcie (moment obrotowy silnika) wcale nie jest najwieksza o czym jak
                              widac nie wiesz... albo nie wiesz ze to ta wlasnie sila przyspiesza samochod
                              zgodnie z prawami fizyki ruchu przyspieszonego.


                              3) Przy maksymalnej mocy (stad jest ona maksymalna jesli tego nie rozumeiesz)
                              predkosc obrotowa juz nie rosnie. Bedzie stala.. ale moment silnika w tym
                              punkcie jest na tyle kiepski ze samochod nie bedzie przyspiszal najszybciej.
                              Myslisz ze CVT te starte nadrabia jakos? Jak? Jeszcze mniejsze przelozenie.
                              Mniejsze niz co? Najmniejsze? Mniejsze niz gdyby nie musialaby nadrabiac?
                              Nieskonczenie male? Bez sensu. jak w To prosty dowod na to ze nie moze pracowac
                              na maksymalnej mocy silnika tylko na maksymalnym punkcie momentu.



                              To CVT faktycznie robi to plynnie optymalizuje przelozenia do potrzebnego
                              momentu obrotowego jak to robi kazda inna skrzynia tyle ze CVT robi to pplynnie
                              a nie skokowo. Oznacza to ze wcale nie musi pracowac w jednym punkcie obrotowym.
                              Gdy potzrzebne jest przyspieszenie wtedy wykorzystuje najwieksza sile
                              wystepujaca na silniku czyli punkt maksymalny moemmentu obrotowego silnika.
                              Przeklada go za posrednictwem kol na jezdnie i utrzymuje tak dlugo jak sie da
                              (zapas utrzymywania tego przez CVT jest ograniczony bo kolka majka nachylenie i
                              zakres pracy skonczony oraz szerokosc pasa w skrzyni CVT jest skonczona) lub jak
                              dlugo kierowca trzyma pedal na podlodze.
                              • klemens1 Re: Nudzisz to Ty az ciezko czytac. 29.10.04, 22:47
                                > Natomias
                                > t
                                > praca na maksymalnych obrotach daje wieksza predkosc ale oznacza bezsensowny
                                > przerob paliwa. Z pewnoscia CVT tego nie robi bo byloby to bez sensu.
                                > Optymalizuje sie do predkosci maksymalnej lub zdolnosci przyspieszania.

                                Co robi więc żeby przyspieszyć a co żeby uzyskać prędkość maksymalną?
                                W obu przypadkach potrzebny jest pewnie maksymalny moment na kołach.

                                > bo
                                > moment zacznie malec i w pewnym punkcie spowoduje ze wystapi maksymalna moc. To
                                > bedzie koniec zdolnosci przyspieszenia.

                                Pod warunkiem że siły oporu ruchu będą większe niż moment obrotowy na kołach. Może to nastąpić poza punktem maksymalnej mocy.

                                > Niestetety sily wytworzona przez silnik
                                > w tym punkcie (moment obrotowy silnika) wcale nie jest najwieksza o czym jak
                                > widac nie wiesz...

                                Oj, głupiś ty ... Wiem, że w punkcie mocy maksymalnej moment obrotowy jest niższy niż w punkcie mocy maksymalnej. Pewnie myślałeś, że nikt nie jest w stanie tego zrozumieć? Świadczy to nie tylko o twej głupocie, ale też niespotykanym zadufaniu w sobie.
                                Wiesz o pewnej rzeczy, o której każdy wie, ale żeby zrozumieć cały problem, trzeba wiedzieć też o innych rzeczach. Ty o nich nie wiesz i masz wrażenie, że inni dlatego mają odmienne zdanie, bo nie wiedzą o tej najprostszej rzeczy, z której opanowania jesteś dumny.
                                Podawałem już link do tłumaczenia na liczbach, dlaczego pojazd przyspiesza najlepiej przy obrotach mocy maks. W tym przykładzie moment maks był prawie 50% większy niż przy obrotach mocy maks. - a mimo to pojazd najlepiej przyspieszał właśnie przy obrotach mocy maks.

                                > albo nie wiesz ze to ta wlasnie sila przyspiesza samochod
                                > zgodnie z prawami fizyki ruchu przyspieszonego.

                                Tyle to każdy wie, tylko że to też nie wystarcza. Pojazd jest przyspieszany przez moment obrotowy na kołach pojazdu, a ten jest największy przy obrotach mocy maks. silnika (dla danej prędkości).

                                > 3) Przy maksymalnej mocy (stad jest ona maksymalna jesli tego nie rozumeiesz)
                                > predkosc obrotowa juz nie rosnie. Bedzie stala..

                                Spróbuj na I biegu osiągnąć obroty mocy maks. i sprawdź czy nie uda się jeszcze przyspieszyć.

                                > Myslisz ze CVT te starte nadrabia jakos? Jak? Jeszcze mniejsze przelozenie.
                                > Mniejsze niz co? Najmniejsze? Mniejsze niz gdyby nie musialaby nadrabiac?
                                > Nieskonczenie male? Bez sensu.

                                Przełożenie musi być takie, żeby utrzymywać obroty silnika w punkcie mocy maksymalnej.

                                > jak w To prosty dowod na to ze nie moze pracowac
                                > na maksymalnej mocy silnika tylko na maksymalnym punkcie momentu.

                                A z czego ten dowód wynika? Z bełkotu, że żeby pracować na obrotach mocy maks. przełożenie musi być nieskończenie małe?

                                > Gdy potzrzebne jest przyspieszenie wtedy wykorzystuje najwieksza sile
                                > wystepujaca na silniku czyli punkt maksymalny moemmentu obrotowego silnika.

                                Gó.. prawda. Jeżeli chce uzyskać najlepsze przyspieszenie, wykorzystuje moc silnika. Pisałem to już wielokrotnie, ale jakoś nie dociera:
                                ZYSK NA KRÓTSZYM PRZEŁOŻENIU JEST WIĘKSZY NIŻ STRATA MOMENTU NA SILNIKU.
                                Mam na myśli porównanie obrotów obrotów momentu maks. i mocy maks.
                        • Gość: MaciekS Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.gs.com 29.10.04, 20:55
                          > Weź np. skrzynię CVT. Silnik pracuje na stałych obrotach (moc stała, moment
                          > stały), a pojazd przyspiesza.


                          Nie prawda ze w calym zakresie silnik pracuje na stalych obrotach. To bylo by
                          bzdura gdybys tak twierdzil.

                          > Nie wiem jak Golf, ale Passat 2.0 benzyna przyspiesza tak jak Passat 1.9 TDi.
                          > Moc ta sama, TDi prawdopodobnie cięższy.

                          To nie dowod na to ze moc ma role do odegrania. Niestety pseudologik wyciaga
                          takie wnioski. Zbnyt wiele zaleznosci. Najlepszy dowod to fakt ze skrzynie
                          biegow w tych samochodach sa bardzo rozne. A to wlasnie po to by spasowac do
                          charaktrerystyk momentu obrotowego silnika.


                          > Tam liczy się moc z pojemności.

                          Niekoniecznie. To tylko czesc prawdy i chodzi tu o osiagane predkosci maksymalne.

                          > Na torze liczy się przyspieszenie, do normalnej jazdy elastyczność.

                          I znowu nie jest to calkiem prawda. Straszliwie upraszczasz.... az do bolu. To
                          zalezy od toru. Na kretych torach liczy sie przyspieszenie. Tu wlasnie silniki o
                          duzym momencie obrotowym a slabszej mocy maja szanse wygrywac z silnikami o
                          maleym momencie i duzej mocy. Na kazdy tor tez mozna pasuowac inaczej
                          przelozenia. Wyscigowcy maja swoje zestawy zebatek... w walizkach. To tez zalezy
                          od ich techniki jazdy.

                          Na prostych torach uzywa sie samochhodow o duzych mocach i przyspieszenie
                          odgrywa mniejsza role. Samochod o duzej mocy czyli osiagajacy duze predkosci nie
                          musi przyspieszac tak mocno. Dla ciekawostki podam ze pare diesli przyspiesza
                          szybciej niz np. takie samochody jak Corvette czy BMW 850.... ale tylko w
                          poczatkowym momencie. Ntaomiast te drugie maja wlasnie wieksza elastycznosc i
                          wymagaja mniej zmian na ktroych traci sie czas (i starty mechaniczne).


                          > > p.s. zarowka - z teoria chyba cos na bakier - proponuje cwiczenia praktyc
                          > ze -
                          > > podlacz zarowke 100W do 220V i 60W do 380V. jak sprawdzisz to odpisz.

                          A tu przedmowca sie zachlystuje faktem ze zearowka sie przepali bo nie zapene
                          nie rozumie co to jest moc nominalna a co moc maksymalna. Proponuje obnizyc
                          loty i te same zarowki przetestowac przy napieciu 50 i 100 Volt. Pewnie sie nie
                          spala a zauwazymy roznice.


                          Sens tej naklejki to moc swiecenia przy napieciu nominalnym, ale tego obaj nie
                          uchwyciliscie. Nie jest to moc maksymalna.
                          • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.10.04, 21:37
                            Taż to chyba guru.
                            Może byłoby lepiej, gdybyś przestał czytać kolorowe pisemka motoryzacyjne(ten
                            cytat znanego teoretyka napędów ,byłego kierowcy),a odkurzył stary podręcznik
                            pt."Fizyka dla szkół średnich".
                          • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc 29.10.04, 22:55
                            > Nie prawda ze w calym zakresie silnik pracuje na stalych obrotach. To bylo by
                            > bzdura gdybys tak twierdzil.

                            Jeżeli chce maksymalnie przyspieszać, to tak właśnie robi. Oczywiście nie dzieje się tak cały czas. Co innego chciałem wykazać, więc najpierw zorientuj się o co chodzi.

                            > To nie dowod na to ze moc ma role do odegrania. Niestety pseudologik wyciaga
                            > takie wnioski. Zbnyt wiele zaleznosci. Najlepszy dowod to fakt ze skrzynie
                            > biegow w tych samochodach sa bardzo rozne. A to wlasnie po to by spasowac do
                            > charaktrerystyk momentu obrotowego silnika.

                            Nie są bardzo różne. To przekładnia główna jest różna. Moment TDi to coś ok. 310 Nm a 2.0 niecałe 200Nm. Ale to pewnie bez znaczenia.

                            > Niekoniecznie. To tylko czesc prawdy i chodzi tu o osiagane predkosci maksymaln
                            > e.

                            Na jedno wychodzi.

                            > > Na torze liczy się przyspieszenie, do normalnej jazdy elastyczność.
                            >
                            > I znowu nie jest to calkiem prawda. Straszliwie upraszczasz.... az do bolu. To
                            > zalezy od toru. Na kretych torach liczy sie przyspieszenie. Tu wlasnie silniki
                            > o
                            > duzym momencie obrotowym a slabszej mocy maja szanse wygrywac z silnikami o
                            > maleym momencie i duzej mocy.

                            Przyspieszenie zależy od mocy, co zostało matematycznie udowodnione. Do żadnych z tych dowodów się nie odniosłeś, więc nie uprawiaj herezji.

                            > Sens tej naklejki to moc swiecenia przy napieciu nominalnym, ale tego obaj nie
                            > uchwyciliscie. Nie jest to moc maksymalna.

                            Masz poważny kompleks wyższości. Otóż sens ten uchwyciliśmy i to obaj i to zanim zaczęliśmy pisać.
                        • Gość: zgryzliwy Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: 213.199.243.* 29.10.04, 22:48
                          klemens1 napisał:

                          > Weź np. skrzynię CVT. Silnik pracuje na stałych obrotach (moc stała, moment
                          > stały), a pojazd przyspiesza.

                          Podczas takiego przyspieszania ( stale obroty silnika ) moc i moment silnika
                          jednak wzrosnie.
                          Dla tych samych obr.silnika moc i moment nie jest staly ,zalezy jeszcze od
                          ilosci dostarczonej mieszanki czyli otwarcia przepustnicy.
                          Depniesz wiecej to mimo utrzymania przez CVT tych samych obr. silnika moc i
                          moment wzrosnie ( przeskoczysz na charakterystyke mocy i mom. odpowiednia dla
                          tych obrotow i kata uchylenia przepustnicy).
                          • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc 29.10.04, 22:57
                            > Podczas takiego przyspieszania ( stale obroty silnika ) moc i moment silnika
                            > jednak wzrosnie.
                            > Dla tych samych obr.silnika moc i moment nie jest staly ,zalezy jeszcze od
                            > ilosci dostarczonej mieszanki czyli otwarcia przepustnicy.
                            > Depniesz wiecej to mimo utrzymania przez CVT tych samych obr. silnika moc i
                            > moment wzrosnie ( przeskoczysz na charakterystyke mocy i mom. odpowiednia dla
                            > tych obrotow i kata uchylenia przepustnicy).

                            Mam na myśli depnięcie gazu w podłogę.
                          • Gość: Radek Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.2015.com 29.10.04, 23:57
                            No zaraz mam gaz w polowie wdepniety CVT trzyma obroty na powiedzmy 3000 ale
                            plynnie zmienia przelozenie wiec samochod przyspiesza, ale pedal wcisniety w
                            polowie to w polowie otwarta przepustnica (tak mi sie wydaje bo cholera wie jak
                            to w tych cudach techniki z drive by wire itp jest), wiec tyle samo mieszanki
                            jest zasysane co cykl pracy, obroty stale wiec moc i moment staly a auto
                            przyspiesza bo sila na kolach jest wieksza od wypadkowej roznych sil
                            przeciwstawnych. Tak mi sie wydaje.
                            Z MackiemS to bym na waszym miejscu wogole nie dyskutowal bo po co tracic czas?

                            Wogole wydaje mi sie ze CVT dziala w ten sposob ze obroty zaleza od glebokosci
                            wdepniecia pedalu, wiec silnik oddaje staly moment i moc przy stalym wychyleniu
                            pedalu gazu. Kolega ma auto z CVT musze go kiedys popytac.
                  • Gość: TO JA Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.honeywell.com 29.10.04, 00:04
                    Poslugujesz sie zdaniami za dlugimi jak na moja cierpliwosc. Maciejowi wszystko
                    sie popie..lo, to nie jest zadna jego prowokacja. On nigdy nie pojal
                    konceptu mocy, naczytal sie ksiazeczek i gazetek gdzie ktos cos marudzil o
                    momencie, i myslal ze zablysnie na forum Auto-moto. Niestety natknal sie tu na
                    paru co wiedza lepiej i tyle. Najgorsze ze z uporem maniaka tkwi w niewiedzy.
                    Najlepiej swiadczy o tym jego uwaga ze dla najlepszego przyspieszenia nalezy
                    zmieniac biegi przy maksymalnym momencie silnika i pare innych uwag. Trudno
                    uwierzyc ze pozornie inteligentny gosciu wypisuje takie bzdury wiec pomyslales
                    ze to prowokacja.
                  • Gość: zgryzliwy Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: 213.199.243.* 29.10.04, 00:37
                    Gość portalu: chemik napisał(a):

                    > jesli ktos ma watpliwosci to noze niech sprobuje sie ustosunkowac do
                    > postawionego przeze mnie wczesniej pytania - od czego bedzie zalezala jasnosc
                    > swiecenia zarowki - od jej mocy czy od przylozonego napiecia

                    Przy konkretnej zarowce (czyli oporze ),jej moc bedzie zalezec od przylozonego
                    napiecia.
                    Co do jasnosci swiecenia ,to nie znam terminu "jasnosc swiecenia" - moze chodzi
                    o temperature barwowa ??

                    PS
                    qrcze a mialem nie odpisywac bo znowu sie zacznie :-))
                    • Gość: chemik Re: Przyspieszenie zalezy od momentu a nie od moc IP: *.238.92.69.adsl.inetia.pl 29.10.04, 01:07
                      z ta jasnoscia swiecenia to byla sciema. dla takich specow co umieja czytac ,
                      ale nie rozumieja tekstu. i np nie rozumieja ze tzw"moc zarowki" to tak
                      naprawde jej opor, a rezczywista moc wynika z napiecia. z fizyka ostatni raz
                      mialem kontakt jakies 15 lat temu i wielu okreslen po prostu nie pamietam.
    • Gość: MaciekS O rany jeszcze to walkujecie??? IP: *.mad.east.verizon.net 02.11.04, 05:50
      Po co. Jak sie nie zgadzacie z "moja teoria" to dalej probujcie filozofowac w opaciu o moc (a moze lepiej
      moc maksymalna).

      Najwazniesze co komu dzila na drodze :-)))

      ja tam lubie sie posmiac z niedoswiadczonych chlopcow w mocnych samochodach. Szczegolnie gdy
      gowno wiedza co trzeba zrobic przed zakretem i po zakrecie by szybko z niego wyjsc :-)))


      Ostatnio korzystalem z swej wiedzy na temat roznych technik jazdy roznymi pojazdami.. przeciw
      sforze napalonych mlodych motocyklistow. Nie mialem szans na prostej... ale na zakrecie siedzialem im
      na dupie i nie mogli pewnie tego zrozumiec. Ot cztery kola to nie dwa... Moment tez sie liczyl... i nie
      tylko obrotowy ;-)

      Pozdrawiam zapalencow mocy... A moze zaczniecie sprzedawac samochody? To lepiej odplaca na bazie
      mocy maksymalnej. ja bym tam was od razu zatrudnil. W koncu wiekszosc wierzy w to co nazywam
      "marketing bulshit". Mam tez swoich dealerow i sprzedawcow z ktorymi jest o czym pogadac i wiedza
      ze ze mna gada sie inaczej i mowa o czyms zupelnie innym.

      M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka