Dodaj do ulubionych

OT/ Gdzie się byczycie?

30.07.22, 08:44
w te wakacje?
w domu?
nad Bałtykiem?
czy na bogato w Egipcie lub Turcji?

Wpadłem w konfuzję, po przeczytaniu dwóch artykułów.
Wg jednego ten rok będzie rekordowy dla Polaków pod względem wyjazdów wakacyjnych, wg drugiego Polacy ze względu na drożyznę, w wakacje masowo zostają w domach.
Obserwuj wątek
    • kreinto Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 08:48
      hukers napisał:
      > w te wakacje?
      > w domu?
      > nad Bałtykiem?
      > czy na bogato w Egipcie lub Turcji?
      Nie lubię odpoczynku. Jeśli już to aktywny. Także w Internecie. 🤣
    • marekggg Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 08:54
      w domu. nie znosze upalow i tlumow. w brukseli jest w ciagu dnia okolo 25-27 stopni. w biurze pusto, nikt dupy nie zawraca. za 2 tygodnie przyjedzie szwagrowej 18-letni gowniak, wiec bedzie trzeba z nim polazic. to sie znowu najezdze.
    • trypel Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 09:05
      Byliśmy we Frulii. Tam we Włoszech nie było tak gorąco jak wtedy we Wrocławiu :)
      Na początku września Rumunia na moto. Ambitne plany a czy siły pozwolą to się okaże.
      Ale najważniejsze urlopy to dwa inne: dzisiaj babcia zabiera młodego na tydzień wiec mamy tydzień dla siebie, a potem zona zabiera młodego na tydzień nad morze więc mam tydzień spokoju. :)
      Wakacje marzeń normalnie
      • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 09:37
        żona zabiera młodego? czyli juz nie jeździcie na wakacje wspólnie?
        • trypel Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 09:47
          Przeczytaj pierwsze zdanie. Jak nie pomoże i nie znajdziesz odpowiedzi to jeszcze raz i jeszcze raz.
          • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 22:58
            We Friulli to fajnie, ale co to za zwyczaj ze się stara wysyła z dzieckiem nad morze?
            😀
            • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 23:01
              bywalec.hoteli napisał:

              > We Friulli to fajnie, ale co to za zwyczaj ze się stara wysyła z dzieckiem nad
              > morze?
              > 😀

              Całe życie z amatorami.
            • marekggg Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 00:20
              znam takich pare. spoko. czasami to dziwne, ale OK.
              mam kumpla, ktory jakos nie bardzo lubi klimaty poludniowe, wiec jego stara jezdzila z mlodym na poludnie a on z mlodym w gory.
              no ale w tym roku pojechali razem do chorwacji, moze dlatego ze mlody juz ma 18 i czuja ze to moze jeden z ostatnich wspolnych wyjazdow.
              • trypel Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 10:24
                Ja faktycznie nie znoszę baltyku w sezonie i po dniu mam już dosyć. Dodatkowo nie lubie dużych miast.
                Więc tydzień w Gdyni byłby dla mnie kara.
                • marekggg Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 11:00
                  w gdyni - nie wiem, to juz Calais jest ciekawiej, ale Le Havre to by juz byla masakra.

                  bylismy z zona w 3-miescie - OK, Gdansk, Sopot juz tak nie wiele i - nie dziekuje. t nie jest morze (przynajmniej w polsce) nad ktorym chcialbym wypoczywac.

                  jezeli baltyk, to bym sie wybral do Heringsdorf na uznaniu, albo kolega mi polecil wyspy w danii, gdzie jest spokoj, cisza i mieszka pareset osob na wyspie. zadupie totalne, ale nawet nie mozna tam domku kupic, bo nie.
                  • trypel Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 11:06
                    Właśnie zona z synem do Gdyni się wybierają
                    • marekggg Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 12:46
                      nie wiem, nie znam, ale jakos mnie od miast portowych odpycha.
                      • trypel Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 12:59
                        Ja lubię trójmiasto
                        Poza sezonem
                        Na 1 dzien
                        Ogólnie miasta mnie męczą
                        • only_the_godfather Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 08:07
                          Zależy kto co lubi. Byliśmy w tym roku w Gdyni i było dużo lepiej niż w małych miejscowościach jak np Jarosławiec. Owszem jak ktoś chce tylko leżeć na plaży to w mieście będzie się męczył, ale jak chcesz też połazić, coś zobaczyć to w takiej Gdyni jest co robić.
      • nousecomplaining Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 15:49
        > tydzień spokoju Wakacje marzeń normalnie
        Bezcenne.
        • trypel Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 19:52
          Ten tydzień spokoju został okupiony całodzienna wyprawa do karpaczowego kołchozu.
          305 km wliczając objazdy korków zdobione w 6 h 15 min.
          Dzien w plecy.
          • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 22:36

            trypel napisał:

            > Ten tydzień spokoju został okupiony całodzienna wyprawa do karpaczowego kołchoz
            > u.

            Ale coś wypił i podupczył, przez ten tydzień, to Twoje.
            Tego nikt Ci nie zabierze.
            • trypel Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 22:41
              Ten tydzień sie dopiero zaczyna
              Młodego z babcia zawieźliśmy do Karpacza.
              Ale plany mamy owszem ambitne
              • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 23:01
                trypel napisał:

                > Ale plany mamy owszem ambitne

                💤🛌😴💩🍷🍹🍺🍸🍵🌭🌮🌯🥂
              • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 01:49
                trypel napisał:

                > Ten tydzień sie dopiero zaczyna
                > Młodego z babcia zawieźliśmy do Karpacza.
                > Ale plany mamy owszem ambitne
                >

                Pamiętaj o ogumieniu.
    • gzesiolek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 09:37
      Ja byłem 10dni pod Bodrum w Turcji, a kolejne już 5 w domu czyli Krakowie i okolicach... Ot walesalem się bez celu robiąc spacerkiem po 10-15km dziennie plus szukałem fajnych a ukrytych knajpek, pizzerii itp.
      Do tego książka/audiobook i nawet wypoczalem po urlopie z rodziną... Od poniedziałku wracam do pracy...
      • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 22:37
        gzesiolek napisał:

        > Ja byłem 10dni pod Bodrum w Turcji,

        Kolega Grzesiolek w Turcji, czyli na bogato...
      • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 22:38
        gzesiolek napisał:

        > Ja byłem 10dni pod Bodrum w Turcji,

        Kolega Grzesiolek wczasy w Turcjil
        Czyli na bogato.
        • gzesiolek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 00:56
          Obydwa Twoje ja mi to oznajmiły więc musiało być na bogato... ;)
    • kanna13 Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 10:45
      Raczej zwyczajnie bo była typowa dla nas objazdówka tym razem pogranicze włosko-szwajcarskie od strony St.Moritz, Davos i wschodnia Szwajcaria (Bernina Express , lodowce), trochę nad Como w Bellagio.
      Przejechaliśmy sobie też przez Stelvio w ramach trasy widokowej w drodze powrotnej przez Innsbruck a potem Cesky Krumlow (rewelacja byliśmy pierwszy raz), Kudowa Zdrój jako kolejny przystanek. Wyszło nienerwowe 3 tys. km w 15 dni. Trochę na walizkach w hotelach ale to lubimy.
      Teraz zaraz to żona z córką i innymi żonami na kilka dni do Rzymu, potem też lecą tą samą grupą na weekend do Paryża i to mnie osobiście bardzo cieszy :-)
      A na wrzesień wymyśliliśmy sobie kierunek Dubrownik czyli pewnie jakiś tydzień objazdówki z tego wyjdzie.
      No i obowiązkowo jak co roku Krynica Morska musi jeszcze się zmieścić jakoś.
      • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 22:41
        kanna13 napisał:

        > Raczej zwyczajnie bo była typowa dla nas objazdówka tym razem pogranicze włosko
        > -szwajcarskie od strony St.Moritz, Davos i wschodnia Szwajcaria (Bernina Expres
        > s , lodowce), trochę nad Como w Bellagio.
        > Przejechaliśmy sobie też przez Stelvio w ramach trasy widokowej w drodze powrot
        > nej przez Innsbruck a potem Cesky Krumlow (rewelacja byliśmy pierwszy raz), Kud
        > owa Zdrój jako kolejny przystanek. Wyszło nienerwowe 3 tys. km w 15 dni. Trochę
        > na walizkach w hotelach ale to lubimy.
        > Teraz zaraz to żona z córką i innymi żonami na kilka dni do Rzymu, potem też le
        > cą tą samą grupą na weekend do Paryża i to mnie osobiście bardzo cieszy :-)
        > A na wrzesień wymyśliliśmy sobie kierunek Dubrownik czyli pewnie jakiś tydzień
        > objazdówki z tego wyjdzie.
        > No i obowiązkowo jak co roku Krynica Morska musi jeszcze się zmieścić jakoś.

        Wysłuchali państwo pierwszy odcinek z serii "Życie rentiera".
        Kolejne, niebawem.

        Czytała Krystyna Czubówna.
        • kanna13 Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 17:22
          hukers napisał:

          >
          > Wysłuchali państwo pierwszy odcinek z serii "Życie rentiera".
          > Kolejne, niebawem.
          >

          Nie wiem skąd takie przypuszczenia ale czytając o wielkich zarobkach podawanych tutaj przez niektóre osoby idące w kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie to mnie zdecydowanie do nich daleko.
    • stavros2002 Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 11:10
      Na bogato to może być willa z mariną i jachtem do samodzielnej dyspozycji na Korsyce, albo wypasiony bungalow w St. Barth's, a nie hotel dla ruskiej biedaturystyki masowej w Hurghadzie albo Bodrum
      • trypel Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 11:18
        A jakby tak ironia podeszła z tyłu i kopnela cie w dupe to też byś jej nie zauważył?
      • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 11:19
        stavros2002 napisał:

        > Na bogato to może być willa z mariną i jachtem do samodzielnej dyspozycji na K
        > orsyce, albo wypasiony bungalow w St. Barth's, a nie hotel dla ruskiej biedatur
        > ystyki masowej w Hurghadzie albo Bodrum
        >

        Sorry, przeoczyłem podwyżki w urzędach.
        • stavros2002 Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 11:30
          Ja też, a ile płacą w branży kurierskiej?
          • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 11:44
            stavros2002 napisał:

            > Ja też, a ile płacą w branży kurierskiej?
            >
            Chujowo, z trzy koła wyciągnę na rękę i z 5 stówek dorobię na paliwie. No i jeszcze Uber w weekendy w nocy. Ale ostatnio jakieś pijaczki mi ryja obili i na razie się na taksę nie wyrywam. Muszę sobie wcześniej wstawić zęby z przodu.
            Także ty w tym urzędzie to masz niebo, chlopie.
            • agusia.gerek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 17:46
              Odczep się od mojego misiaczka!
              • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 22:44
                agusia.gerek napisała:

                > Odczep się od mojego misiaczka!

                Ale ten twój misiaczek to jest urzędnik.
                Czy jest ktoś niżej na tym bożym świecie?
                • agusia.gerek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 06:16
                  Tak. Ty jesteś odpadzie.
                  • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 10:14
                    agusia.gerek napisała:

                    > Tak. Ty jesteś odpadzie.

                    E tam.
                    Nie ma nic niżej w hierarchi zawodowej niż urzędnik.
                    Zostanie urzędnikiem jest dla faceta nieudacznictwem sensu stricto.
                    Plus dla Marka, że on zdaje się ma jakieś kierownicze stanowisko, czyli powiedzmy, taki ambitniejszy zawodnik, bo zawiaduje nieudacznikami.
                    Ale koniec końców, urzędnik jest dla mnie, jak cieć dla Balcerka, "taki malutki".
                    • nousecomplaining Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 20:52
                      > Nie ma nic niżej w hierarchi zawodowej niż urzędnik. Zostanie urzędnikiem jest dla faceta nieudacznictwem sensu stricto.
                      To nie było fajne. To było bardzo niefajne. Znam facetów, którzy pewnie według ciebie są udacznikami - sukcesy zawodowe w korporacjach albo własne dochodowe firmy, kasa się kręci i jest jej baaardzo dużo, a rodzinie porażka. Małe chujki często to są. Taka kategoryzacja to dla mnie chujnia.
                      • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 22:25
                        nousecomplaining napisał(a):

                        > > Nie ma nic niżej w hierarchi zawodowej niż urzędnik. Zostanie urzędnikiem
                        > jest dla faceta nieudacznictwem sensu stricto.
                        > To nie było fajne. To było bardzo niefajne. Znam facetów, którzy pewnie według
                        > ciebie są udacznikami - sukcesy zawodowe w korporacjach albo własne dochodowe f
                        > irmy, kasa się kręci i jest jej baaardzo dużo, a rodzinie porażka. Małe chujki
                        > często to są. Taka kategoryzacja to dla mnie chujnia.

                        Żebyśmy się dobrze zrozumieli.
                        Ja generalnie do urzędników nic nie mam i ci których spotykam sporadycznie w US czy Zus są ok, natomiast pomysł aby zostać urzędnikiem rodzi się moim zdaniem w głowie mało ambitnej osoby. A ja lubię krew, pot i łzy i zapierdalanie od rana do nocy. Jakieś cele, wyzwania, rozwój, a praca urzędnika jest ostatnią pracą, która mi się z czymś takim kojarzy. Ot (jakby to napisał kolega Grzesiolek) przerzucanie papierów od 8.00 do 16.00, kawki i pogaduszki z innym urzędnikami. Kompletny brak ambicji.
                        A te chujki bogate biznesmeny, którym się nie układa życie rodzinne to też oczywiście występują, ale, uwaga, uwaga, występują również tacy, któryz mają firmy, dużo zarabiają i na życie rodzinne też nie narzekają.


                        • nousecomplaining Re: OT/ Gdzie się byczycie? 02.08.22, 12:15
                          > ale, uwaga, uwaga, występują również tacy, któryz mają firmy, dużo zarabiają i na życie rodzinne też nie narzekają
                          No jasne, mnie się po prostu takie arbitralne kategoryzacje nie podobają. I nieistotne jest, czy więcej jest chujków tu czy tam.
                      • only_the_godfather Re: OT/ Gdzie się byczycie? 02.08.22, 09:58
                        Widać, że kolega hukers posługuje się tylko stereotypami. Ja mam doświadczenia zarówno w pracy w korpo, urzędzie i na swoim. Najwięcej wbrew pozorom nauczyłem się w urzędzie, to urząd mnie wysyłał na szkolenia czy różne konferencje branżowe. To w urzędzie miałem jasną ścieżkę awansu. Jasne są tacy co całe życie przepracują na najniższym stanowisku, a są tacy jak np gzie po 5 latach pracy zostałem zastępcą kierownika działu, a zaczynałem w urzędzie od najniższego stanowiska czyli inspektora.
                        • trypel Re: OT/ Gdzie się byczycie? 02.08.22, 10:06
                          Moja mama przez ostatnie 15 lat swojego życia zawodowego była urzędnikiem. I to niestety takim którego spora część forumowiczów utopiła by w łyżce wody. Na szczęście zajmowała się dużymi firmami a nie small biznesem bo wstyd by mi było podawać nazwisko potem :)
                          I z całym szacunkiem do niej- jako pracoholiczka zorientowana na cel osiągnęła na swoim stanowisku maksimum co mogła biorąc pod uwagę że zaczęła w wieku 45 lat, jak słyszałem o tym co w urzedzie się działo, jak zachowywali się przełożeni, mobbing, wyznaczanie chorych celów, to żaden Januszex nie mógł się wtedy z tym równać.
                          Niestety szacunku do urzędów mi to nie zbudowało
                          • only_the_godfather Re: OT/ Gdzie się byczycie? 02.08.22, 10:08
                            Urząd urzędowi nie równy. Równie dobrze to co piszesz można powiedzieć o korporacjach. Ale zawsze można generalizować...
                            • trypel Re: OT/ Gdzie się byczycie? 02.08.22, 10:23
                              Przepracowałem 22 lata w korporacjach (4) I takich patologii jak tam nie było.
                              Ale była kasa. Taka kasa ze mama ma w tej chwili ponad 5 tys emerytury a za ostatnie lata brała ponad 100 tys rocznie
                              Z drugiej strony mam koleżankę w urzedzie wojewódzkim która tam pracuje od studiów (25 lat kurwa w jednym miejscu) I jest szczęśliwa, zarabia akceptwoalnie ale za to atmosfera, luz, spokój, czas na zakupy i fryzjera, wycieczki służbowe po świecie
                              • only_the_godfather Re: OT/ Gdzie się byczycie? 02.08.22, 11:57
                                No widzisz a ja pracowałem w korporacji i nie wspominam tego najlepiej. Kasa nie była dużo lepsza niż w urzędzie za to było ciągłe kablowanie jeden na drugie. Chciałem dzień urlopu (jeden dzień), żeby jechać z żoną do lekarza to usłyszałem, czy nie mogę wizyty przełożyć. Jak byłeś za dobry i zrobiłeś swoją robotę szybciej to dostałeś opierdol że się w pracy nudzisz i nic nie robisz i nikogo nie interesowało, że swoje już zrobiłem i nie mam co robić bo inny dział ma opóźnienie.
                                • engine8t Re: OT/ Gdzie się byczycie? 04.08.22, 20:10
                                  Ciekawa wersje korporacji macie..... Ja sie przez 40 lat zycia i pracy w 10 z tak nie spotkalem.
                                  Jak chcialem dzien to czsami nawet nie mowilem albo wspomnialem ze "jutro pracuje z domu" , dwa czy 3 dni urlopy to mowilem - nie prosilem ani nie wypelnialem papierkow, szefowi ze mnie nie bedzie bo biore sobie pare dni wolnego... Zdarzali sie tacy co jak chcialem tydzien chcieli wypelnienia papierka.
                                  Jak mowilem mu ze chce poleciec do Polski na 3 tygodnie ale oficjalnie urlopy nie mam to mowil, "Wiesz urlop mozesz pozyczyc z przyszelgo roku ale kto by to robil..powiedz mi co musi byc zrobione jak cie nie bedzie, co mozesz zrobic a co moze poczekac,.Zabierz laptopa i sprawdz raz dziennie emaile - to sie bedzi liczylo ze pracujesz zdalnie. Daj mi numer telefonu i godziny w ktorych moge zadzwonic jak cos naglego wypadnie. Wypisz dokument na urlop i daj mi go - schowam do biurka i jak wrocisz to podrzemy bo roznie bywa... " To byla norma w branzy...podobbie jak zalatwianie spich osobistych spraw w godzinach pracy bo kazdy rozumila ze to koniecznosc. A jak juz nie bylo wyjscia to mowiles ze mm katar i zostaje w domu... Oczywscie zawse mowiono zeby sie tak do pracy nie pokzywc i czsami innych nie zarazac... Wszytko proktycznie na gebe bo u nas nie ma czegos takiego jak L4.
                                  • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 04.08.22, 22:29
                                    a potem twoi koledzy wymyślili systemy liczące czas pracy, czytniki, odbijanie start stop, klikanie, księgowi dorobili do tego raportowanie i skończyła się półoficjalna laba
                              • qqbek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 02.08.22, 12:08
                                trypel napisał:

                                > Z drugiej strony mam koleżankę w urzedzie wojewódzkim która tam pracuje od stud
                                > iów (25 lat kurwa w jednym miejscu) I jest szczęśliwa, zarabia akceptwoalnie al
                                > e za to atmosfera, luz, spokój, czas na zakupy i fryzjera, wycieczki służbowe p
                                > o świecie

                                Mam kolegę w UW.
                                Pracuje tam z 15 lat już.

                                Wcześniej był (rzecz jasna dzięki rodzinnym koneksjom, które jednak nie przetrwały do kolejnych wojewodów) dyrektorem w jednej z podległych Wojewodzie jednostek.
                                Kasa była 3x taka, jak ma teraz, na podstawowym stanowisku - ale w trakcie urlopu zaangażowany politycznie (tak, zgadłeś - PiS) kolega z pracy (wicedyrektor) podłożył mu taką świnię, że mało się o prokuraturę nie oparła sprawa. Rzecz jasna załatwił sprawę tak, żeby po sobie żadnego dokumentu nie zostawić (wydał pracownikom polecenia służbowe "na gębę", a potem ich zaszantażował tak, żeby pod groźbą pójścia na zieloną trawkę na dwa lata przed emeryturą obciążyli urlopowanego kolegę odpowiedzialnością).

                                Znajomy z urlopu trafił wprost na kardiologię, ze stanem przedzawałowym (co jest niezłym "wyczynem", jak się jest ledwie po 30-tce).

                                Stwierdził, że pierdoli to, chce trochę pożyć jeszcze i poszedł za biurko.

                                To go spotkam w cukierni.
                                To w kawiarni.
                                To do mnie na ploty zajrzy (mam biuro nieopodal Urzędu Wojewódzkiego).
                                Wszystko w godzinach pracy ma się rozumieć.

                                Ma 2,5 czy 3 na rękę, ale ma też wyjebane na wszystko od A do Z.
                                Nawet się chwilę bał, jak te skurwysyny znów do władzy doszły (z dyrektorskiej posady wyleciał za Czarnka), że się to jego "Dolce Vita" skończy, ale nic z tych rzeczy - choć nawet sprzątaczka musi tam teraz mieć legitymację partyjną w kieszeni, to znajomego zostawili w spokoju (może i z tego powodu, że jego były zastępca i następca skończył dyrektorowanie z prawdziwymi i bardzo poważnymi zarzutami po kilku latach).
                                • qqbek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 02.08.22, 12:11
                                  Tfu - za Żukowskiego poleciał ze stołka, nie za garnka.
                                • engine8t Re: OT/ Gdzie się byczycie? 04.08.22, 20:11
                                  Sercowiec i cukierni czy kawiarni? LOL
                                  • qqbek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 04.08.22, 22:38
                                    engine8t napisał:

                                    > Sercowiec i cukierni czy kawiarni? LOL

                                    W tej cukierni sprzedają też zwykłe pieczywo i sałatki, nawet te bezmięsne.
                                    Co do kawiarni - cóż, taki lajf.

                                    A co do pracy na podrzędnym stanowisku, nie pociągającym za sobą jakiejkolwiek odpowiedzialności - kolega miał szczęście na giełdzie (grał odkąd skończył 20 lat, a jest kilka lat starszy ode mnie) i ma dom koło naszego forumowego kolegi Brunera (dzielnica Szerokie), mieszkanie na wynajem i masę kasy w innych przedsięwzięciach - pracuje po to, żeby nie gnuśnieć w domu właściwie.
                        • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 03.08.22, 13:00
                          only_the_godfather napisał:

                          > Widać, że kolega hukers posługuje się tylko stereotypami. Ja mam doświadczenia
                          > zarówno w pracy w korpo, urzędzie i na swoim.

                          Jak masz takie doświadczenie to zapewne zgodzisz się ze mną, że bardziej klasyczna droga w wypadku tych trzech aktywności zawodowych, to urząd, korporacja, działalność, a nie odwrotnie. W tym zawiera się kwintesencja mojego wywodu.
                    • qqbek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 21:03
                      hukers napisał:

                      > Ale koniec końców, urzędnik jest dla mnie, jak cieć dla Balcerka, "taki malutki
                      > ".

                      Ale większość ma siebie za "inkarnację cnót wszelakich".
                      Choć są chlubne wyjątki - byłem ostatnio w Urzędzie Wojewódzkim, pomóc jednemu Libańczykowi w tym i owym związanym z rejestracją firmy i zatrudnieniem ludzi... i spotkałem ludzkiego urzędnika. Do tego "pci żeńskiej" i całkiem niebrzydkiego. Kobita była gdzieś w moim wieku, więc zakładam, że nie ma szansy na to, że "świeżynka i jeszcze się nie wdrożyła", a naprawdę na tle tych wszystkich ku_ew płci obojga, co tylko poczuły odrobinę władzy i już chcą pokazać "jakie łone ważne" potraktowała gościa naprawdę po ludzku.

                      Bardzo, bardzo pozytywne zaskoczenie.
                      • only_the_godfather Re: OT/ Gdzie się byczycie? 02.08.22, 10:01
                        Z własnego doświadczenia w tej pracy powiem Ci tak, to sami ludzie którzy przychodzą do urzędu często powodują taką a nie inną postawę u urzędników. Jak przychodzisz i rozmawiasz jak człowiek to i urzędnik ci pomoże, ale jak przychodzisz o odrazu traktujesz z góry bo przecież ten urzędas siedzi za twoje podatki i pije tylko kawe to nic nie załatwiasz. Jak próbujesz wymusić jakaś decyzje to skutek zazwyczaj jest odwrotny. Oczywiście są też urzędnicy którzy poczuli trochę władzy i traktują każdego z góry. Generalnie według mnie ludzie idący do tej pracy powinni przechodzić badania psychologiczne.
                        • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 02.08.22, 10:32
                          oczywiście że tak - i to nie tylko w urzędzie - wszędzie trzeba traktować ludzi z szacunkiem
              • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 23:11
                agusia, ale nie korci cie żeby zagonić starego do prawdziwej pracy za prawdziwe pieniądze zamiast tego zbijania baków za grosze za pieniądze podatnika?
                • agusia.gerek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 06:18
                  Miś w ogóle nie musi pracować bo ja zarabiam wystarczająco.
                  Ale on się w tej pracy realizuje a ty tego nie rozumiesz bo jesteś ze wsi pod lublynem.
                • only_the_godfather Re: OT/ Gdzie się byczycie? 02.08.22, 10:06
                  bywalec.hoteli napisał:

                  > agusia, ale nie korci cie żeby zagonić starego do prawdziwej pracy za prawdziwe
                  > pieniądze zamiast tego zbijania baków za grosze za pieniądze podatnika?

                  Wytłumacz co to jest prawdziwa praca za prawdziwe pieniądze. Może pochwal się sam ile zarabiasz, bo zdaje się sam ledwo wyrabiasz na spłatę kredytu...
                  • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 02.08.22, 10:31
                    masz rację, zdaje Ci się
                    do urzędników nic nie mam - po prostu leję z stawrosa
        • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 15:48
          widocznie tak dobrze płaca śmierdzącym leniom w urzędzie marszałkowskim na zadupiu Polski…. czekaj nie - żona na ząbkach trutnia utrzymuje
      • gzesiolek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 15:58
        W tym roku Bodrum jest bardziej dla polskiej bieda turystyki niż ruskiej... Sam byłem zdziwiony...
        A i tak za 5* i tak z uwzględnieniem zniżek dla dzieci wyszło po 3500PLN na głowę za 10dni... Dla mnie to dużo, choć mi bywalec ciągle wypomina jak dużo zarabiam...
        • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 16:06
          dla mnie zarabiasz dużo - ale to nie wypominanie tylko zaleta - dziwie się jeno zes domu nie kupił - ale w krakowie i oko pewno drożej jak w pozku
          • gzesiolek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 17:35
            No przecież pisałem, że sensowny dom to min. duża bańka, a w okolicach którymi byłem zainteresowany to nawet 1,5...
            Ok. 10-11k za metr... Spóźniłem się z lepiej płatną pracą i rozwiązaniem problemu kredytu w frankach... I mnie po prostu nie stać...
            Może jakimś cudem ceny wrócą do poziomu sprzed jakichś 3-4lat wtedy pomyślę... Ale tylko jakoś ze sprzedażą aktualnego mieszkania, bo znowu o kredyt będzie trudniej...
            No i zgryz mam jak temat rozwiązać z rodziną, bo jak żyjemy z żoną w praktycznej separacji, ot spełniamy obowiązki rodzicielskie i dbamy o córki i ich byt... ja mam mieszkanie (kupione przed slubem) i samochody (na działalność), a ona ponad 300k PLN oszczędności. Z punktu widzenia stricte związku powinniśmy się dawno rozstać, z punktu widzenia finansów obojga nas nie stać na nowe lokum tak by były dwa równorzędne mieszkania dla córek... Ot takie doczesne problemy... Jestem za tępy i zarabiam 2x za mało by je od tak rozwiązać...
            • nousecomplaining Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 18:36
              > No przecież pisałem, że sensowny dom to min. duża bańka
              Niestety teraz to fakt. Gadałem ostatnio z deweloperem, który w mojej okolicy pół roku temu zaczął budowę kilku małych domków, został na etapie fundamentów. Powiedział, że pierdoli i zostawia to na nie wiadomo jak długo, bo musiałby je sprzedawać po bańce żeby wyjść na swoje, a nikt mu tyle nie zapłaci.
              • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 22:47
                nousecomplaining napisał(a):


                > Niestety teraz to fakt. Gadałem ostatnio z deweloperem, który w mojej okolicy p
                > ół roku temu zaczął budowę kilku małych domków, został na etapie fundamentów. P
                > owiedział, że pierdoli i zostawia to na nie wiadomo jak długo, bo musiałby je s
                > przedawać po bańce żeby wyjść na swoje, a nikt mu tyle nie zapłaci.

                Tak samo było po 2008r.
                Domy na rynku pierwotnym, stały puste po parę lat.

                • qqbek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 23:29
                  hukers napisał:

                  > Tak samo było po 2008r.
                  > Domy na rynku pierwotnym, stały puste po parę lat.
                  >

                  Gadałem ze znajomym.
                  Pobudowali się pod Lublinem 4 lata temu, ale jakoś nie mieli serca wykańczać.
                  Dobudowali domek gościnny, podpiwniczenie, kurwa za same okna frontowe do salonu dali (i to po znajomości) 250 tysięcy (4 metry wysokości, ponad 15 rozpiętości).
                  A teraz stwierdzili, że bawi ich co innego, że obok (rzecz jasna prawem kaduka) pobudowano bloki i mają to w dupie.

                  Wystawili za 1,8 ale boją się, ze chwilę poczekają.
                  Dobrze, że budowa ich z 800 wyniosła, bo inaczej by umoczyli jak spora część branży.

                  Inna sprawa, że mają w Lublinie dom, na widok którego sam Mies van der Rohe by wyjął i zwalił konia... mają gust, materiały i pieniądze znaczy się.
            • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 23:08
              no rozumiem sytuacje twa
              problemy z żona na pewno nie pomogły

              duża bańka plus 300-400 na wykonczenie
    • loyezoo Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 15:41
      Chyba powinno być odwrotnie
      - na bogato nad Bałtykiem
      - czy "po taniości" w Egipcie lub Turcji :) (czyli za 2200-2500 all.in. na tydzień:))
      • jureek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 19:30
        loyezoo napisał:

        > - czy "po taniości" w Egipcie lub Turcji :) (czyli za 2200-2500 all.in. na tydzień:))

        Na osobę, czy na parę?
        • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 22:48
          jureek napisał:

          > loyezoo napisał:
          >
          > > - czy "po taniości" w Egipcie lub Turcji :) (czyli za 2200-2500 all.in. n
          > a tydzień:))
          >
          > Na osobę, czy na parę?

          Za łebka.
    • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 15:51
      w tym roku to skromne wakacje bo tylko w górach i we własnym ogrodzie 😀
    • wislok1 Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 17:44
      Ja mieszkam w Gornej Bawarii, o rzut beretem jest do Tyrolu, 2 godziny autem do Szwajcarii i 2 godziny autem do Wloch, do tego jest bilet za 9 euro i trzeba to wykorzystac i wykorzystuje.....

      Tydzien urlopu w PL, kilka krotkich wypadkow, np. Krakow....

      Co bedzie dalej, zobaczymy....
      • wislok1 Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 18:11
        W wolne dni wyjazdy turystyczne na 1 dzien, w PL z rodzina,
        dzieci pelnoletnie,
        syn jest teraz w Italii, wyjzad z rodzina zony kamperem,
        corka byla w czerwcu w Paryzu

        Nie ukrywam, ze trzeba miec na uwage KOSMICZNA inflacje i osczedzac....
    • only_the_godfather Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 18:22
      Z różnych wzgledów w tym roku urlop krótki, kilka dnia nad bałtykiem. Żona jeszcze była tydzień z młodym u dziadków a ja zostałem sam w mieście.
      • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 22:50
        only_the_godfather napisał:

        > Z różnych wzgledów w tym roku urlop krótki, kilka dnia nad bałtykiem. Żona jesz
        > cze była tydzień z młodym u dziadków a ja zostałem sam w mieście.

        Popiłeś, pobzykałeś? Czy tylko Pan Tadeusz do poduszki.
        • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 22:56
          potarmosil poduszkę 😀
        • only_the_godfather Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 12:45
          Popiłem a bzykanie będzie dzisiaj jak żona wróci...
    • jureek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 19:35
      Na początek jeszcze w maju po taniości tydzień w Kemer, w Turcji, a teraz siedzę w mojej wsi pod Opolem, na skraju Borów Stobrawskich. Wcześnie rano wsiadam na rower i jadę po pieczywo. Tak różnie - czasem tylko 20 km po tych borach, czasem 40. A jak się już w tej wsi dość wynudzę, to wsiadam do pociągu i wyskakuje na 2-3 dni do Pragi.
      • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 23:17
        jureek napisał:

        > Na początek jeszcze w maju po taniości tydzień w Kemer, w Turcji,

        Maj, nie maj, Turcja, czyli na bogato.
        • jureek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 06:16
          hukers napisał:

          > jureek napisał:
          >
          > > Na początek jeszcze w maju po taniości tydzień w Kemer, w Turcji,
          >
          > Maj, nie maj, Turcja, czyli na bogato.

          360 euro za nas dwoje (żona i ja) - lot z Frankfurtu, transfer do i z hotelu i 7 dni all inclusive, to rzeczywiście było na bogato. Spotkaliśmy w hotelu parę z Wrocławia, też kupili ten wyjazd w niemieckim biurze, bo polskie chciały za ten sam hotel dwa razy tyle. A jak tu czytam, to jest to nawet więcej niż dwa razy.
          • gzesiolek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 09:40
            Szukałem też czegoś z biur niemieckich na lipiec, było raptem max 400 EUR taniej za całą naszą czwórkę wg naszych oczekiwań (ok. 700EUR miast 800EUR/os) ... Za dokładanie lotów dojazdów i straconego i ew. ekstra kosztów i czasu uznałem, za taki sobie deal...
            Możliwe, że w maju było znacznie lepiej (Twoja cena z innej planety).
            Aha poznałem na miejscu w hotelu rodzinkę Polaków pracujących w Niemczech i korzystających z ichniejszego biura... To wg ich słów nawet 400EUR nie było mniej w tym konkretnie hotelu...
            Generalnie w lipcu praktycznie nie było last minute...
            Ostatni raz jak byłem w Turcji to rzeczywiście poznałem rodzinkę spod Legnicy co lecieli z niemieckiego biura last minute i wtedy mieli łącznie o prawie 40% taniej, dlatego pomny tych doświadczeń i uwag próbowałem coś znaleźć na mniej niż 2tyg przed i chyba miałem pecha,.albo dużo Turków z Niemiec wybrało się wtedy na wakacje...
            • jureek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 13:32
              gzesiolek napisał:

              > Generalnie w lipcu praktycznie nie było last minute...

              U mnie to było first minute, wykupione w styczniu. Po zmianie ubezpieczyciela samochodowego na koniec roku portal z porównywarką przysłał mi bon do wykorzystania, jeśli przez ich portal wykupię także urlop. No to poszukałem, cena 180 euro na osobę była dobra, i jeszcze po urlopie 30 euro z tego bonu mi wypłacili.
              A ta porównywarka jest tutaj:
              urlaub.check24.de/
              • gzesiolek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 16:51
                No to na sierpień od naszej czwórki za ten standard w ok. Bodrum wyszukuje mi teraz ponad 900EUR /os
                • gzesiolek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 16:51
                  Minimum
    • qqbek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 21:34
      Polandia.
      Bo młody nie ma dowodu/paszportu, a młodej się skończył.

      Ślubna ma urlop za trochę ponad tydzień, więc się zrobi jakieś "last minute". Chcemy morze/góry, ale to oznacza jazdę w nocy z młodym, który źle znosi jeszcze podróże autem.

      Byliśmy trochę ponad tydzień na Roztoczu od rozdania świadectw u młodej po pierwszy tydzień lipca - byczo było, pustki, ceny znośne... gdyby nie to, że miałem antybiotyk i trochę roboty do podgonienia to wyjazd byłby zupełnie super.

      Co do artykułów - czytałem, że podobno średni czas rezerwacji wakacyjnej spadł z niespełna 6 noclegów, do trochę ponad 4, więc jest coś na rzeczy - jeździmy, jak już, to na krótkie, weekendowe wyjazdy.
    • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 23:01
      a ty hukerski hukersik dzie byłeś na wakacjach?
      • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 23:08
        bywalec.hoteli napisał:

        > a ty hukerski hukersik dzie byłeś na wakacjach?

        Lecę dopiero za tydzień z familią na Kretę, po raz n-ty, gdzie n jest większe lub równe 5.
        Nie pamiętam.
        Tak sobie myślę, że na tej Krecie to mógłbym zamieszkać, tylko muszę jeszcze parę lat pozapierdalać
        • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 23:09
          fajnie jest na Krecie?
          znajomi tam jeżdżą m razy gdzie m jest większe niż twoje n

          ja lubie grecję ale ta wyspa wydaje mi się ogromna 😃
          • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 23:19
            Fajnie, a najfajniej w rejonach Agios Nicolaus, tam gdzie "grubasy" mają swoje kwatery.
            Tam chciałbym zamieszkać.
            • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 30.07.22, 23:39
              co tam fajnego?
              • marekggg Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 00:23
                fat cats
            • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 19:50
              Hukers, a jak Ci wypadły te wakacje, jak się udały, była niezła ruchanina? (cytuje kolegę ze studiów: „wziac kilka ładnych dziewczyn do busa i nad morze, ale byłaby ruchanina”
    • engine8t Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 01:26
      Jak zwykle .
      • hukers Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 01:44
        engine8t napisał:

        > Jak zwykle .

        Czyli gdzie?
        Santa Monica?
        Bo Ty zdaje się na zachodnim wybrzeżu juesej rezydujesz.
        • engine8t Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 23:34
          Z drugiej strony LA.
          • engine8t Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 20:09
            Wczoraj po poludniu jak zwykle wybralismy sie "poza miasto" i pytam zony gdzi chce jechac a ona zebym ja decidowal.. Jak zrobilem kilka skretow to ona "o juz wiem gdzie jedziemy - niech zgadne - do Laguna Beach - ogladac plazowa siatkowke - dziewczyn oczywiscie... Ok niech ci bedzie. Ty pokobicujesz , napatrzysz sie na te zgrabne spocone ciala a ja sobie pochodze po plazy " LOL .ruch na ulicach i ludzi jak mrowek. Wygada ze kto przyjezdza do Kaliforni to musi ta plaze w srodku miasta odwiedzic?..... A potem do osrodka all-inclusive na piwo drinka hamburgera z grila, whiskey, tequile etc..., I pare godzin wakacji odfajkowane.... Jakby te godziny podliczyc to by sie zebralo kilka tygodni w tym roku.
            Zycie a zwlaszcza byczenie sie jest ciezkie ale ktos to przeciez musi robic? :)
    • bolo2002 Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 08:17
      Spędzam generalnie u siebie na działce. Ale w ramach poprawiania tężyzny fizycznej- powaliłem duże drzewo- bo kupić nie można a ogrzewam kominkiem. Teraz robota na 3 dni- trzeba pociąć, porąbać i posuszyć, bo zima idzie.
      Więc takie - przyjemne z pożytecznym. Zaoszczędziłem jakies 4000 zł ! Ale co bedzie za rok- to nie wiem, bo juz wszystkie brzozy i inne u siebie wyciąłem? W ramach relaksu-zbieram pomidory-czarne i zółte i są malownicze, kolorowe sałatki- coby nie opaść z sił i witaminy były!
      • qqbek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 07:50
        Sezonowany grab, porąbany na drobne, kosztuje u nas niecałe 600 za metr, z dowozem... żeby zaoszczędzić 4 tysiące musiałbyś mieć to drzewo wyschnięte, porąbane, dowiezione pod dom i musiałoby go być 7 metrów przynajmniej.
        Mokre kosztuje góra 250 za metr... a więc musiałbyś mieć 16 metrów. Zapytam więc z ciekawości... ściąłeś gruszę, czy baobab?
        • nousecomplaining Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 16:47
          > ściąłeś gruszę, czy baobab?
          Znając jego umiłowanie do „ubarwiania osiągnięć” to raczej sekwoję 🤣
          • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 17:31
            Bolo ściął dąb bartek w piszczy kampinoskiej ;)
            drzewo ścięte przewiózł swą kia cerata
            • marekggg Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 18:05
              widziales kiedys tego bartka? bo ja tak. ale po tym jak go ktos zapalil to nie wiem czy jeszcze istnieje
              • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 18:26
                o to chodziło w moim żarcie z przechwałek bola 😀
          • qqbek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 18:00
            nousecomplaining napisał(a):

            > > ściąłeś gruszę, czy baobab?
            > Znając jego umiłowanie do „ubarwiania osiągnięć” to raczej sekwoję 🤣

            Ja raczej z tym baobabem dlatego, że to chyba jedno z najbardziej "gównianych" drzew, jeśli chodzi o to, jaki opał się da z tego uzyskać :)
    • marekggg Ale mam jeszcze plan B 31.07.22, 10:38
      hukers napisał:

      > w te wakacje?
      > w domu?
      > nad Bałtykiem?
      > czy na bogato w Egipcie lub Turcji?

      mam fiola na punkcie techniki oraz historii - niestety wszystkiego oprocz samochodow, wiec mnie interesuja rzeczy typu architektura, budowle, samoloty, pociagi, infrastruktura itp.
      i to wszystko niezaleznie od tego z jakiej epoki.

      a wiec pod koniec wrzesnia, poczatkiem pazdziernika sie umowilem z kumplem, ze przyjedzie i bedziemy zwiedzac:
      - wszystkie objekty wojskowe z WWi i WWII w okregu 1500 km (plan optymistyczny)
      - objekty wojskowe z czasow napoleona
      - kolej i infrastrukutre (mam znajomych co zarzadzaja infrastruktura)
      - sluzy wodne

      pozatym winiarnie we francji, zarcie typu ostrygi, i to inne owoce morza...

      mojim zdaniem - niezly plan.
      - co do pierwszego punktu, to atlantik-wall, west-wall, linia maginota
      - drugi punkt - miasta jak rockroi, lille, sedan (to akurat ma nieiwielwspolnego z napoleonem

      itp itd.

      • trypel Re: Ale mam jeszcze plan B 31.07.22, 10:47
        To jakbyś kiedyś jechal na południe to wpadaj w te okolice
        Gwarantuje ze tam turystów nie ma a jest co zobaczyc. A ponieważ ja tam nie zajdę do końca życia to opowiesz. :)
        Poza tym muzeum są jeszcze 2 twierdze obok
        • marekggg Re: Ale mam jeszcze plan B 31.07.22, 11:47
          w normandii juz bylem na "plazach" niektore nawet nie plaze, tylko troche piasku/kamieni i potem ze 30-40m w gore.
          w muzeum D-Day nie bylem, chociaz bylem na plazy tuz obok. To muzeum to bardziej dla kogos kto nie ma zielonego pojecia.
          gdzie juz bylem:
          - Dunkerque - nie ma co, jest jedno muzeum w ktorym akurat sa naprzyklad maszyny karabinowe Skoda ze sudetow czeskich
          - Omaha Beach
          - na kilku innych plazach
          - la coupolle
          - linia maginota - bunkier Hackenberg
          - Yepper/Ypres w belgii - miasteczko wokol ktorego pierwszy raz uzyto gazu musztardowego, jest brama, pod ktora o 20:00 koncert zalobny (nie wiem jak to nazwac po polsku)
          - itp itd...

          ale jest tego wiecej.
          na linii Zygfrida - jest tylko pare bunkrow dostepnych dla zwiedzajacych, reszta zamknieta.
          sa na granicy BE/DE te "zeby" przeciwpancerne, ale to tez trzeba sie troche nalazic.

          moze ten post jest troche niezakonczony, bo nie mam pojecia co dalej i co bedzie.


      • gzesiolek Re: Ale mam jeszcze plan B 31.07.22, 10:55
        Ambitny plan... Jak dla mnie to min. tydzień na sam Wał Atlantycki plus miejsca walk i muzea dot. D-Day... Linia Zygfryda, Maginota + forty i umocnienia Belgijskie, do tego muzea i miejsca upamiętniające walki 1939-1940 i 1944-1945 to jak chcesz zrobić to z sercem to kolejne min. 2 tygodnie... Ale ciekawa forma, niestety u mnie w rodzinie brak zainteresowania, a mi ciężko więcej niż kilka dni samemu w roku wygospodarować...
        • gzesiolek Re: Ale mam jeszcze plan B 31.07.22, 10:58
          I to na samo odniesienie.do WW2, jak dodasz wielką wojnę i czasy napoleońskie... Dwa miesiące jak nic... Więc rozumiem że to będzie cykl spotkań i wypraw;)
    • tiges_wiz Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 14:27
      Jak mogę, to gdzieś pod namiotem w górach. W tym roku udało się tanio wynająć domek wczasowy pod Nowym Targiem.
    • toreon Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 20:17
      Byłem na festiwalu wibracji na Mazurach a teraz nad Bałtykiem - co tydzień inna miejscowość. Właśnie wróciłem z kajaków na Piaśnicy. Rybki, gofry i leniwe snucie się leśnymi ścieżkami, czyli to co typowy Polak lubi najbardziej.
      Powoli, bardzo powoli, po trzech latach przerwy zaczyna mi brakować zagranicznych pejzaży. Po cichu liczę, że już się uspokoją z tym burdelem, którego nazwy nie można głośno wymawiać i będzie można się gdzieś dalej ruszyć.
      • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 21:05
        toreon napisał:

        > Byłem na festiwalu wibracji na Mazurach

        To tam gdzie fani miłości tantrycznej uprawiają zbiorowo seks? 😀
        • toreon Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 21:16
          Prawdopodobnie tak.
          Plus palenie skrętów i żarcie wegańskie.
          Jeszcze od czasu do czasu jakaś woodstoczanka przemknęła z gołą klatą.
    • simon921 Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 20:45
      A ja sobie jadę szlakiem Polski wschodniej, czyli Green Velo na rowerze. Dość nieśpiesznie, bo z 4 latkiem. Jest tu mega pusto, generalnie śpimy po agroturystykach. Niestety tylko tydzień, bo miesiąc przerwy w przedszkolu robi pewne problemy logistyczne.
      • trypel Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 20:52
        Z góry na dół czy odwrotnie? Całości w tydzień nie zrobisz z małym raczej?
        • simon921 Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 21:08
          W zeszłym roku Elblag - Bartoszyce, w tym Bartoszyce - Augustów. Tak średnio dziennie 50km. Młody sam 10-15, reszta w przyczepie
          • trypel Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 21:10
            Czyli Podlasie dopiero przed Wami.
            • simon921 Re: OT/ Gdzie się byczycie? 31.07.22, 21:53
              Ja już kilkanaście lat temu przejechałem całą wschodnią granicę, jak jeszcze nikt o greenvelo nie myślał. Ale wtedy nie było niczego, namiot rozbijalismy na dziko, a teraz pełno naprawdę fajnych agroturystyk na zadupiach (ja generalnie nie lubię hoteli).
          • gzesiolek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 09:08
            4latek 50km dziennie?
            Moja 7latka po 5km narzeka ;)
            • gzesiolek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 09:09
              A 10-15km i tak podziw...
    • pies_w_studni Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 11:58
      Żona chce na Mauritius, albo do Zanzibaru, ja wolę Cape Verde bo taniej.
      • marekggg Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 12:12
        cap mielno moze bedzie najtaniej :-)
        • trypel Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 12:15
          Ale tam jest głównie cap cap cap
          Kapie i wieje
          A może kolega chce żeby było ciepło
          • bywalec.hoteli Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 12:34
            bez przesady w Polsce tez jest ciepło
            czasami nawet te 30 nad morzem się zdarzy 😀
            częściej jednak 20-22
            • trypel Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 12:44
              Czyli nie jest
              Przez 10 dni we wloszech kąpałem się w górskiej rzece
              Znajdź w Polsce górska rzekę która nie ma amputacyjnej temperatury wody
              No i 20 stopni nad morzem to jednak sporo mniej niż 30
              • gzesiolek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 13:49
                Wbrew pozorom z rzekami nie jest tak źle... Kamienie się szybko nagrzewają i te podgórskie rzeki są całkiem fajne do pluskania, byle nie z samego rana i nie w pełnym cieniu... To już Bałtyk jest zimniejszy jak się zimny prąd trafi, to i w lecie potrafi być woda o temp. 16-18 stopni...
                • marekggg Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 14:06
                  przez kilka lat jezdzilem regularnie na splywy na slowacje na rzeke Bela, najlepiej w maju, jak sie topil snieg w tatrach.
                  na sloncu 30 stopni, woda okolo 8. mielismy pianki, po pierwsze po to zeby sie skaleczyc jak ktos wyleci z raftu i po drugie po to zeby nie doznac szoku termicznego.
                  zajebiscie bylo, niestety gosciu juz zamknal chyba interes.
                  • trypel Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 14:52
                    No właśnie ja chyba nie lubię tej zimnej wody
                    Pamiętam egzamin owd w Hanczy i dziurkę w piance. I pamiętam uczucie jakby mi ktoś wbijał rozżarzony gwozdz a to była malutka dziurka. Tylko woda 4 stopnie.
                    Min 20-22
                    • gzesiolek Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 16:33
                      Ale mówimy o morsowaniu i nurkowaniu, czy chłodzeniu w pełni lata...
                      • trypel Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 16:38
                        Ja mowie o chłodzeniu
                        Dlatego nie lubie w Polsce
                        Ale rzeka mnie zaskoczyła.
                        Spodziewałem się amputacji nóg a okazało się że można siedzieć z pół godziny i nawet popływać
            • pies_w_studni Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 14:28
              Nie polubiliśmy się z Bałtykiem, lubię jak jest ciepło (temp. wody min. 28 stopni Celsjusza), i pod wodą coś więcej do oglądania niż zardzewiałe beczki z iperytem.
      • marekggg Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 12:15
        przepraszam za glupia wypowiedz, ale tak mnie wzielo.

        moze bym sie kiedys tez wybral w te rejony, ale dla mnie za wilgotno i za goraco.
        natomiast chetnie bym powrocil do algerii, do miejsc w ktorych bylem 35 lat temu.
    • who_cares Re: OT/ Gdzie się byczycie? 01.08.22, 15:20
      Wróciłem z Włoch , dwa tygodnie zrobione 4000 kilometrów za kołkiem w tym przy 40 stopniach w cieniu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka