Dodaj do ulubionych

Opony caloroczne

28.04.24, 18:21
A wy już używacie opon całorocznych?
Jak one się sprawują na śniegu i lodzie a jak latem jak są upały.


Bo szczerze mówiąc to właśnie wymieniłem w kilku pojazdach i mam tego dość umawiania się, jeżdżenia, wymieniania, pilnowania potem wymian jak się zużyją. Wygodniej byłoby mieć jedną parę i raz na 1.5 roku pojechać do wulkanizatora żeby wyważył koła i wymienił zaworki.
A zimą jest rzadko śnieg. ❄️

PS. Dodatkowego kompletu felg stalowych żeby samemu przekładać nie zamierzam kupować :)
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: Opony caloroczne 28.04.24, 18:32
      Ja uzywam sluzbowo i prywatnie, Michelin Cross Climate i sa bardzo OK latem i zima

      Zero problemow

      Lojalnie trzeba zauwazyc, ze opono zmienia nie trzeba na zime i lato, ale tez czesciej sie zmienia opony niezaleznie od temperatury....

      Jak sie jezdzi non stop na jednym komplecie, to sie szybciej zuzyje, niz jezdzac na 2 kompletach opon

      • only_the_godfather Re: Opony caloroczne 28.04.24, 19:15
        To zależy ile kto robi kilometrów. Rocznie robie ok tych 10 tys, opony wedle mojego wulkanizatora tak po 5-6 latach należy wymienić i mając dwa komplety nie zdarzyło mi się zjechać ich do końca. Więc podejrzewam, że jeden komplet wielosezonów starczyłby podobnie czasowo tylko że byłby zjechany do końca. Chyba, że ktoś jeździ na 10 letnich oponach bo bieżnik jeszcze jest.
        • wislok1 Re: Opony caloroczne 28.04.24, 19:35
          To jest prawda

          Opony sa sprawdzane przy przegladzie, wiec teoretycznie na lysych nikt nie jezdzi
        • bywalec.hoteli Re: Opony caloroczne 28.04.24, 21:51
          only_the_godfather napisał:

          > To zależy ile kto robi kilometrów. Rocznie robie ok tych 10 tys, opony wedle mo
          > jego wulkanizatora tak po 5-6 latach należy wymienić i mając dwa komplety nie z
          > darzyło mi się zjechać ich do końca.

          Wulkanizator sprzedaje Ci opony czy tylko montuje? Zakład oponiarski lubi to :)
          Nie wymieniam opon częściej niż 6-7 lat.
          • only_the_godfather Re: Opony caloroczne 28.04.24, 22:08
            Zakład tylko montuje, a opony wymieniam co 5 max 6 lat. W teorii można jeździć dłużej tylko trzeba kontrolować ich stan.
            • waga173 Re: Opony caloroczne 28.04.24, 23:43
              only_the_godfather napisał:

              > Zakład tylko montuje, a opony wymieniam co 5 max 6 lat. W teorii można jeździć
              > dłużej tylko trzeba kontrolować ich stan.

              Niesmialo zapytam czy na przyklad jak sobie kupisz flaszke to wypijasz ja tylko w 75 procentach i kupujesz nowa, czy ta pierwsza "eksploatujesz" do konca zanim kupisz nowa?
              Chyba ze jestes drugi Marcelek i na oponach popylasz szosty rok z rzedu 380 km/h, to wtedy bym sie nie dziwil.
              • engine8t Re: Opony caloroczne 28.04.24, 23:49
                waga173 napisał:

                > only_the_godfather napisał:
                >
                > > Zakład tylko montuje, a opony wymieniam co 5 max 6 lat. W teorii można je
                > ździć
                > > dłużej tylko trzeba kontrolować ich stan.
                >
                > Niesmialo zapytam czy na przyklad jak sobie kupisz flaszke to wypijasz ja tylko
                > w 75 procentach i kupujesz nowa, czy ta pierwsza "eksploatujesz" do konca zani
                > m kupisz nowa?
                > Chyba ze jestes drugi Marcelek i na oponach popylasz szosty rok z rzedu 380 km/
                > h, to wtedy bym sie nie dziwil.

                Czy wasz zycie jest naprawde takie skoplikowane czy tez sami je sobie komlpkujecie?
                • waga173 Re: Opony caloroczne 29.04.24, 00:29
                  engine8t napisał:

                  > Czy wasz zycie jest naprawde takie skoplikowane czy tez sami je sobie komlpkuje
                  > cie?

                  Nie wiem czy chodzi Ci o moje skomplikowane zycie czy tego co cos przedwczesnie wyrzuca. Alez czy to nie od Was pochodzi If it ain't broken don't fix it, czy don't replace what still works czy jakostam?
                  Umknelo wiekszosci uczestnikow dyskusji o oponach, nie ile ktos jezdzi tylko gdzie i przede wszystkim JAK jezdzi.
                  • engine8t Re: Opony caloroczne 29.04.24, 17:46
                    waga173 napisał:

                    > engine8t napisał:
                    >
                    > > Czy wasz zycie jest naprawde takie skoplikowane czy tez sami je sobie kom
                    > lpkuje
                    > > cie?
                    >
                    > Nie wiem czy chodzi Ci o moje skomplikowane zycie czy tego co cos przedwczesnie
                    > wyrzuca. Alez czy to nie od Was pochodzi If it ain't broken don't fix it, czy
                    > don't replace what still works czy jakostam?
                    > Umknelo wiekszosci uczestnikow dyskusji o oponach, nie ile ktos jezdzi tylko gd
                    > zie i przede wszystkim JAK jezdzi.
                    >

                    Srac opony, ja tu komentuje co do flaszki. A w wieleu wypadkach to scotch smakuje lepiej od polowy butelki w dol.
              • only_the_godfather Re: Opony caloroczne 29.04.24, 06:13
                Odstaw wódę poczytaj trochę to zrozumiesz.
                • waga173 Re: Opony caloroczne 29.04.24, 08:10
                  only_the_godfather napisał:

                  > Odstaw wódę poczytaj trochę to zrozumiesz.

                  Odstawiam dopiero jak nie wiem ktora jest godzina i nie wiem gdzie jestem, a proby czytania czegos po odstawieniu a zwlaszcza zrozumienia i zapamietania zawsze konczyly sie fiaskiem.
                  • only_the_godfather Re: Opony caloroczne 29.04.24, 08:17
                    waga173 napisał:


                    > Odstawiam dopiero jak nie wiem ktora jest godzina i nie wiem gdzie jestem,
                    To już masz problem.
                    • waga173 Re: Opony caloroczne 29.04.24, 08:26
                      No ale o co chodzi? Opony zmienia sie miedzy 24 godziny a 10 lat uzytkowania. Chetnie poczytam dlaczego zmieniasz akurat co 6-7 lat. Jak Dyzio co stwierdzil ze w tym roku konczy 25 lat wiec musi sie w tym roku ozenic?
                      • hrasier_2 Re: Opony caloroczne 29.04.24, 08:43
                        To sobie pogadali głuchy z niemym. Ciśnienie w oponach to podstawa. Nie każdy tego pilnuje.
                      • engine8t Re: Opony caloroczne 29.04.24, 17:47
                        waga173 napisał:

                        > No ale o co chodzi? Opony zmienia sie miedzy 24 godziny a 10 lat uzytkowania. C
                        > hetnie poczytam dlaczego zmieniasz akurat co 6-7 lat. Jak Dyzio co stwierdzil z
                        > e w tym roku konczy 25 lat wiec musi sie w tym roku ozenic?

                        Opony sie zmienia jak sa lyse albo popekane. No chyba ze sie kupilo takie do D i z rozsadku sie wymienia.
                        • waga173 Re: Opony caloroczne 29.04.24, 19:06
                          No wlasnie, reprezentujemy ta sama szkole. Napisales "opony takie do D".
                          Dla Ciebie i jednego o angielsko brzmiacym nicku, artykul z amerykanskiej Virginii czyli klimatycznie blisko Polski. Szesc czynnikow decydujacych o trwalosci opony. Przede wszystkim producent, potem rodzaj samochodu, styl jazdy, miejsce zamieszkania, dbanie o opone i na koncu wiek, do dziesieciu lat. A nie 5-6 jak poleca sprzedawca opon.

                          vatire.com/car-maintenance-tips/how-long-should-tires-last-6-factors-to-consider/
    • hrasier_2 Re: Opony caloroczne 28.04.24, 18:37
      Nie jestem zwolennikiem opon całorocznych. Teraz ostatnio wyrzuciłem letnie do muldy. Mam jednego sprawdzonego oponiarza. Zimowe to zimowe na przymrozki, a letnie na ciepłe dni. Letnie mam na alu, zimowe na stalowych. Jestem tradycjonalistą. Było już tu trochę wątków o tym.
      • wislok1 Re: Opony caloroczne 28.04.24, 19:36
        Pogoda jest teraz tak popier.olona, ze na poczatku kwietnia bylo lato, a niedawno w gorach padal snieg i bylo strasznie zimno...

        W takich sytuacjach opona caloroczna to zero stresu
        • hrasier_2 Re: Opony caloroczne 28.04.24, 21:15
          Zmieniłem bardzo późno. Czteroletnie i złom . Piszę o letnich. Zamówił mi nowe i czekałem trzy dni.
    • engine8t Re: Opony caloroczne 28.04.24, 19:01
      U nas sie sprawuja super. Moj syn wlasnie sobie na takie w swoim SUV-ie wymienil. LOL Ale tylko dlatego ze mialy ladny bieznik
    • only_the_godfather Re: Opony caloroczne 28.04.24, 19:09
      Mam w Modusie Continetal AllSeasonContact i zimą przy normalnej jeździe sprawowały się całkiem ok, bez problemu pidjeżdzałem na parking pod pracą który był na wzniesieniu. Zdarzylo się raz czy dwa że wchodzą w ostry zakręt z większą prędkością dupa trochę dostała poślizgu ale niewiem czy to wina opon czy samochodu. Latem może są ciut głośniejsze od typowo letnich.
      Aktualnie rozglądam się za innym autem i widzę, że nawet w Szwecji caloroczne stają się popularne. 2 znajomych też jeździ na takich i sobie chwalą.
    • kreinto Re: Opony caloroczne 28.04.24, 19:46
      bywalec.hoteli napisał:

      > pojechać do wulkanizatora żeby w
      > yważył koła i wymienił zaworki.
      To nie wystarczy. Jeśli nie przełoży ich na feldze będą robić się wżery na styku i w końcu zacznie schodzić powietrze a felga wymagać naprawy.
      BTW, w jedzie miejskiej i spokojnej na trasach spisują się znakomicie. Z tym, że jeśli jeździ się dużo to nie są opłacalne. Mają sens tylko wtedy, gdy jeździ się na tyle mało, że zestarzeją się szybciej niż zużyją do około 4mm. bieżnika. W przeciwnym wypadku i tak szybko musisz albo je wymienić albo dokupić zimne co zaprzepaszcza sens używania jednej pary opon.
      • bywalec.hoteli Re: Opony caloroczne 28.04.24, 21:54
        Kreinto, ciekawe co piszesz. Podejrzewam jednak że większość posiadaczy dodatkowych felg „na zimę”, opon wielosezonowych i ludzi którzy dla oszczędności jeżdżą na zimowkach przez cały rok nie robi nigdy nawet wyważania nie wspominając o ściąganiu z felgi. Chyba że coś się popsuje.
        • only_the_godfather Re: Opony caloroczne 28.04.24, 22:09
          Ja mam dwa komplety felg, trzymam je u wulkanizatora i przed każdym sezonem są wywawarzane.
          • bywalec.hoteli Re: Opony caloroczne 28.04.24, 22:15
            Ile płacisz za przechowanie i wymianę?
            • only_the_godfather Re: Opony caloroczne 29.04.24, 05:51
              W tym roku płaciłem 180 z wywarzeniem już.
              • bywalec.hoteli Re: Opony caloroczne 29.04.24, 11:29
                Wyważeniem a nie wywarzeniem 🙂
                Wyważać pochodzi od słowa waga.
                180 to dość dużo jeśli opona nie jest zdejmowana z felgi.
        • kreinto Re: Opony caloroczne 29.04.24, 11:24
          bywalec.hoteli napisał:

          > Podejrzewam jednak że większość posiadaczy dodatko
          > wych felg „na zimę”, opon wielosezonowych i ludzi którzy dla oszczędności jeżdż
          > ą na zimowkach przez cały rok nie robi nigdy nawet wyważania nie wspominając o
          > ściąganiu z felgi. Chyba że coś się popsuje.
          I stąd wiem co się dzieje. Ojciec prowadził serwis opon. Przyjeżdżali do ojca bo nic nie ruszali a zaczęło samo schodzić powietrze. Dotyczy to tylko aluminiowych.
      • waga173 Re: Opony caloroczne 28.04.24, 23:59
        kreinto napisał:

        > To nie wystarczy. Jeśli nie przełoży ich na feldze będą robić się wżery na styk
        > u i w końcu zacznie schodzić powietrze a felga wymagać naprawy.

        A jak w zmywarce nie ulozysz talerzy tak zeby wszystkie patrzyly w ta sama strone to na tych niewlasciwie wlozonych zrobia sie wzery a zmywarka bedzie wymagala naprawy.
        Lepszego zartu dawno nie slyszalem, widocznie na napelnianie azotem juz juz sie publika nie daje nabierac, to trzeba wymyslec cos innego, na przyklad "wzery" na feldze spowodowane dotykiem gumy. To ta felga drewniana?.
    • trypel Re: Opony caloroczne 28.04.24, 20:40
      W zeszłym roku zdradziłem wielololetni związek z kleberami i do cytryny kupiłem coś co musi sobie dać radę na śniegu ale spisuje się dobrze w czasie długich autostardowych tras.
      Padło na yokohame blue earth
      Na razie potwierdzam ze dojazd zaśnieżona droga pod wyciąg (przecierałem rankiem szlak bo nad ranem sypnelo) nie byl problemem a wczorajsze 850 km w ponad 20 stopniach też było ok, cisza i pewne prowadzenie. A auto wiozlo sporo.
      Teraz tutaj mam w nocy 3-7 stopni pod domem ale potem powyżej 25 jutro nad morzem wiec całoroczne są jedynym dobrym rozwiązaniem
    • oixio Re: Opony caloroczne 28.04.24, 21:05
      Kupiłem 2szt. uniwersalnych na tylną oś wleczoną - oprócz zwiększenia głośności jest OK.
      Zmieniam tylko przód lato-zima. Moja przednia oś jest napędowa, przenosi większe siły podczas skręcania i hamowania. Jest w porządku.
      • waga173 Re: Opony caloroczne 29.04.24, 00:02
        oixio napisał:

        > Kupiłem 2szt. uniwersalnych na tylną oś wleczoną - oprócz zwiększenia głośności
        > jest OK.
        > Zmieniam tylko przód lato-zima. Moja przednia oś jest napędowa, przenosi większ
        > e siły podczas skręcania i hamowania. Jest w porządku.

        Robisz dokladnie odwrotnie niz powinienes, ale nie bede tlumaczyl dlaczego bo nie skapujesz.
      • bolo2002 Re: Opony caloroczne 15.05.24, 07:46
        Człowieku -obudż się. Nowe opony zakłada sie zawsze na tylna oś - jezeli 2 szt. wymieniasz. Powinieneś przełozyć.
    • qqbek Re: Opony caloroczne 28.04.24, 22:47
      Trzeci rok na GY 4 Seasons i nie narzekam (tym bardziej, że Zafira bardziej stała, niż jeździła sporo z tego czasu).
      W Micrze są do przekładki i dziś mi trochę żal było zimówek, jak +24 było na zewnątrz i trochę wyły... ale "na tygodniu" było i poniżej zera jak ruszałem.

      W góry w zimie ostatnio nie jeżdżę, więc nie odczuwam potrzeby posiadania zimówek.
      A co do drogi hamowania - niecały rok temu zafundowałem Zafirze takie bardziej wypasione klocki i tarcze Brembo i to zrobiło większą różnicę, niż zamiana letnich na wielosezonówki 3 lata temu - inna sprawa, że kosztowało podobnie, jak komplet opon :)
    • galtomone Nie ma tak dobrze 29.04.24, 08:52
      bywalec.hoteli napisał:

      > Wygo
      > dniej byłoby mieć jedną parę i raz na 1.5 roku pojechać do wulkanizatora żeby w
      > yważył koła i wymienił zaworki.

      Podjeżdżać to jednak trzeba częściej bo warto wyważyć od czasu do czasu + co kilka tyś km jednak zmienić strony i przód z tyłem.
      • waga173 Re: Nie ma tak dobrze 29.04.24, 09:24
        Zmieniac strony i przod z tylem, to nie bede kolysal lodki i rozpoczynal dyskusji kto to wymyslil i po co, ale to chyba ten sam co zaleca wymiane zaworkow. Miales kiedys flaka nie z przebitej opony tylko od za starego "zaworka"? Bo ja i nikt inny nie. Chyba jeszcze wulkanizatory wymysla ze zaworek nalezy obracac w feldze bo sie zrobia wzery i trzeba bedzie reperowac felge.
        • bywalec.hoteli Re: Nie ma tak dobrze 29.04.24, 11:33
          waga173 napisał:

          > chyba ten sam co zaleca wymiane zaworkow. Mi
          > ales kiedys flaka nie z przebitej opony tylko od za starego "zaworka"? Bo ja i
          > nikt inny nie.

          Miałem kiedyś flaka kiedy auto postało kilka godzin na parkingu. Pojechałem do wulkanizatora, on sprawdził oponę i była szczelna, stwierdził że przyczyną był zaworek i go wymienił.

          Tylko nie wiem czy przyczyną było to że zaworek przepuszczał powietrze bo był nie do końca wyciśnięty czy spękana guma zaworka.
          • kreinto Re: Nie ma tak dobrze 29.04.24, 11:52
            bywalec.hoteli napisał:

            > stwierdził że przyczyną był
            > zaworek i go wymienił.
            Zaworki, wentylnice i ranty aluminiowych felg to główne przyczyny niespodziewanych ubytków powietrza bez ingerencji mechanicznej.
            W zaworkach parcieją uszczelki, czasem luzują się niedokręcone. Przy wentylnicach felgi korodują. Parcieją same wentylnice. Ranty felg aluminiowych korodują jeśli są jeżdżone zimą i nie przekładane na nich opony. Najpierw pasta uszczelniająca wymywa się stopniowo a dalej sól robi swoje.
            Dlatego przy całorocznych, warto raz w roku zrobić serwis.
          • waga173 Re: Nie ma tak dobrze 29.04.24, 14:54
            Moze flaka na parkingu miales bo przeszedl tamtedy niespodziewany wizytor:

            www.youtube.com/watch?v=XVIyZoziPrI
      • trypel Re: Nie ma tak dobrze 29.04.24, 09:28
        W sensie się że mając dwa komplety to też powinienem co miesiąc podjechać i zamienić przód z tyłem? :)
        • waga173 Re: Nie ma tak dobrze 29.04.24, 09:42
          Skad ta fascynacja czasem (czasokresem):) wymian a nie stopniem zuzycia, czy chociazby przebiegiem. Dobra, na lewej tylnej nie mam bieznika, zostawiam na drodze czarnawy slad i nie moge odpuscic recznego, a na lewej przedniej z boku wystaja jakies druty, z prawej nie ogladalem, ale wedlug zaufanego wulkanizatora jeszcze zostalo mi cztery lata do wymiany bo wymienia sie co 5-6 lat.
      • bywalec.hoteli Re: Nie ma tak dobrze 29.04.24, 11:35
        galtomone napisał:

        > Podjeżdżać to jednak trzeba częściej bo warto wyważyć od czasu do czasu + co ki
        > lka tyś km jednak zmienić strony i przód z tyłem.

        Podjeżdżasz co 5 tysięcy km na wyważenie i zamianę przód z tyłem i stron?
        Ile razy w roku to robisz?
        • trypel Re: Nie ma tak dobrze 29.04.24, 13:28
          Dlatego pytałem czy powinienem co msc zmieniać opony miejscami :)
          • qqbek Re: Nie ma tak dobrze 29.04.24, 13:37
            trypel napisał:

            > Dlatego pytałem czy powinienem co msc zmieniać opony miejscami :)
            >

            Właśnie się kawałek autostradą przejechałem i wyważane w listopadzie kółka już lekko biją (tyle, że w Zafirze to ze względu na średnicę biją powyżej 130 - takie prędkości to można w Polsce na ekspresowych rozwijać, na autostradzie się dłużej nie dało). Więc to niegłupie, żeby jednak raz na rok, może na dwa lata, wyważyć.
            • waga173 Re: Nie ma tak dobrze 29.04.24, 14:45
              Nastepny Dyzio od czasokresu. Nie raz na rok moze dwa wywazyc, tylko wywazyc jak sie zaczyna czuc niewywazenie. Po pieciu dniach od poprzedniego wywazenia jak sie ciezarek oderwie albo po pieciu latach jak sie nierowno zuzyje.
              • trypel Re: Nie ma tak dobrze 29.04.24, 16:30
                Właśnie
                Jak zacznie bić to pojadę
                Ale nieraz i 30 tys km nie ma potrzeby to po penisa mam wyważać i zamieniać
              • qqbek Re: Nie ma tak dobrze 29.04.24, 16:35
                Problem jest z tym, że ja 140 to jadę kilka razy do roku i nie ma jak sprawdzić.
                • waga173 Re: Nie ma tak dobrze 29.04.24, 17:29
                  Napisales "Więc to niegłupie, żeby jednak raz na rok, może na dwa lata, wyważyć"

                  Jazda kilka razy do roku 140 to jest kilka razy do roku sprawdzenie a nie kilka razy do roku wywazenie i o to mi chodzilo. Wywazac jak zaczyna bic a nie jak uplywaja dwa lata. Przy tylnych kolach wleczonych czasem nastepuje "zabkowanie", cos w rodzaju lysienia plackowatego i to daje odglos ciach ciach ciach czesto mylony z niewywazeniem.
                  • trypel Re: Nie ma tak dobrze 29.04.24, 19:33
                    Vectra B kombi. Miszcz ząbkowania tylnych opon. Praktycznie 10 tys km I już. Trzeba było się przyzwyczaić
    • bolo2002 Re: Opony caloroczne 29.04.24, 09:19
      Co 1,5 roku sprawdzanie wyważenia? Co pół roku kolego należy sprawdzac wyważenie-zwłaszcza jak ktos duzo jezdzi i ja tak robię. Na całorocznych jeżdzę juz ca 10 lat. Kiedys to one były kiepskie-ale dzisiaj to prawie dorównują sezonowym. Jak sie dobrze zbierzesz- to kupisz za małe pieniadze nie markowe i na 4-5 lat-przy przebiegach do 15 tys km/rok. Niektóre chińskie sa o połowę tansze niz Michelin, czy Dunlop i maja parametry tej samej klasy. Teraz uzywam chinskich o parametrach C,C 67 Db. Nie słychać opon i zupełnie sa o.k. Niewątpliwie- szybciej sie zużywaja od markowych klasy premium, ale to dobrze-bo wczesniej wymieniam na nowe.
      • tbernard Re: Opony caloroczne 29.04.24, 11:29
        W Niemczech kiedyś wszystko było markowe ale potem wprowadzili euro i wycofali marki.
        • bolo2002 Re: Opony caloroczne 07.05.24, 08:47
          I tu masz rację- bo spędziłem tam 15 świetnych lat- kiedy marka była marką-to była waluta jak trza.
          Wspominam z sentymentem , bo to były chyba najlepsze lata Niemiec . Wystarczy wspomnieć, że na mieszkanie 3-pokojowe w centrum berlina i zycie wydawałem 1/4 mojego wynagrodzenia netto, 1/4 na utrzymanie rodziny w Polsce. Zostawała 1/2 pensji co m-c ! dzisiaj to nie realne- w euro.
          • bywalec.hoteli Re: Opony caloroczne 07.05.24, 08:59
            ale przecież ty tam Bolo jeździłeś za komuny ponoć? czyli mieszkałeś w Berlinie wschodnim, w NRD...
            • bolo2002 Re: Opony caloroczne 15.05.24, 07:54
              Człowieku-ja w Niemczech to juz byłem w 1971 r.-czyli za Honeckera. Ale od 1990 r. w Berlinie Wschodnim był Zachód-czyli marki-po unii walutowej. No i mieszkając we wschodnim-wydawałeś ca 25 % mniej niż w zachodnim. A główny interes polegał na zarabianiu w DM i wydawaniu w PLZ. To był złoty interes. A pracowałem na granicy obu Berlinów-przy przejsciu granicznym amerykańskim- Check Point Charlie. Na Krausenstrasse przy Leipzigerstrasse. A do zachodniego od 1989 r. wjeżdzałem na dyplomatycznych blachach bez kontroli. To były czasy!
    • kanna13 Re: Opony caloroczne 29.04.24, 11:42
      Tak na moje oko to opony wielosezonowe muszą być kompromisem z przesuniętym naciskiem na spełnienie warunków zimowych stąd też wynika ich wzór bieżnika i skład mieszanki.
      Bieżnik luźniejszy, często z widocznymi lamelami a guma miękka.
      To bardziej taka wykastrowana technicznie o parametrycznie zimówka by się zbyt szybko nie starła w lecie.
      Nie mam nic przeciwko wielosezonowym ale ciekawi mnie zawsze ocena takiej opony zimą gdy już nie jest pierwszej nowości. Zimowe zmieniamy przy nim. 4 mm a czy wielosezonowe jeszcze przy 4 mm spełnia swoją rolę?
      Sam nie używam i póki będzie mnie stać to jednak wybieram dwa komplety kół z raczej bardzo dobrymi oponami sezonowymi.
      Pośrednio to także przez fakt, że kupując nowy samochód to nie bardzo jest możliwość wymiany opon w salonie na wielosezonowe i wtedy kończy się na drugim komplecie felga plus zimowka.

      Ale taka ciekawostka do najnowego samochodu kupiłem jesienią zimowe Michelin Alpin 6 z bieżnikiem trochę zbliżonym do modelu crossclimate i chwilę jeździłem na nich przy 20 stopniach i trakcja była calkiem dobra.

      Oczywiście dwa rodzaje kół to koszty, bo najpierw zakup felg i opon a potem 400 złotych ekstra rocznie za przechowywanie i wymianę. Ale ma ogół wtedy juz nie kupuje ponownie opon do tego samochodu bo po 5, 6 latach opony jeszcze nie są zajezdzone by tej wymiany wymagały.

      Mając od zawsze dwa komplety kół nie kazałem nigdy przekładać opon na
      feldze czy ponownie wyważać bo nie było ani jakiegoś zużycia czy drgań itp.
      Jedynie to co sezon zamiana stronami przód tył by wyrównać zużycie.
    • engine8t Re: Opony caloroczne 29.04.24, 18:52
      A buty caloroczne tez macie? Bo my tak - tzw japonki czy klapki :)
      • bolo2002 Re: Opony caloroczne 02.05.24, 08:35
        Mam buty 15-letnie. Dokładnie-piekne , meskie firmy włoskiej Borelli i całe ze skóry. Używam na imprezy. A kiedyś - dawno dawno temu przywiozłem z Germanii/ za czasów , co to Polacy stare buty w koszach na smieci na Alexanderplatz zostawiali - chyba 1972 rok/- buty znanej firmy zachodnioniemieckiej. Dałem duże pieniadze- słuzyły 15 lat także.
        • waga173 Re: Opony caloroczne 02.05.24, 19:50
          bolo2002 napisał:

          > Mam buty 15-letnie.

          A ja mam pamiatke po dziadku, buty "oficerki" daleko przedwojenne. Sama skora, reczna robota, do dzis jak nowe no bo dawno nikt w nich nie chodzil. W kazdym jest drewniane prawidlo zwane kopyto a na jednym jest nabity dodatkowy kawalek grubej skory tam gdzie dziadek mial odcisk. Onuce sie jednak nie ostaly, a pamietam ze takowych uzywal.
          Wiec mysle ze takie buty z cholewami kwalifikowaly sie wtedy jako buty wielosezonowe, caloroczne.
      • bywalec.hoteli Re: Opony caloroczne 02.05.24, 08:59
        engine8t napisał:

        > A buty caloroczne tez macie? Bo my tak - tzw japonki czy klapki :)

        Mamy. W zasadzie cały rok można przechodzić w new balancach.
        Choć ja wolę jednak sandały na lato.
        A jak u Was w Kalifornii z sandałami - nosi się?
        • engine8t Re: Opony caloroczne 02.05.24, 19:20
          bywalec.hoteli napisał:

          > engine8t napisał:
          >


          > A jak u Was w Kalifornii z sandałami - nosi się?

          Kobiety chyba nosza ale mezczyzni raczej Nie.
    • bolo2002 Re: Opony caloroczne 15.05.24, 08:01
      No to mamy w Polsce teraz -spadek sprzedaży letnich i zimowych a wzrost i to 30-to o %

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka