Dodaj do ulubionych

OT - prawo pracy do głebokiej reformy?

17.07.26, 08:42
www.tokfm.pl/polska/pysznepl-rezygnuje-z-wlasnych-kurierow-5-tys-osob-pozegna-sie-z-firma-ogromna-katastrofa?utm_source=gazeta.pl&utm_medium=artyku%C5%82&utm_campaign=Pyszne1607#s=BoxOpImg2

Rozumiem, że firma chce zarobić i że "w Polsce" potrafi się wymyślić takie konstrukcje prawno-biznesowe, na które nikt na Zachodzie by nie wpadł… ale to zaczyna być chore.

Już fakt, że zaczęci % zwykłych pracowników "umysłowych" w tysiącach firm (i nie mówię tylko o branży IT) świadczy usługi jako podmioty biznesowe na rzecz firm, w których nie są zatrudnieni, jest kretyński.

Dziś pyszne.pl a jutro... no skoro nie mozna przychodzić do biura w ramach obecnego B2b to mozez wszystkch pracownikow we wszystkich firmach powinny zatrudniac podmioty zewnetrze?

Obawiam sie, ze zmiany w te strone nie zmienia wiele w zakresie konkurencji Europejskich firm z tymi z Chin... zas patologi już stoja w blokach startowych, zeby kwitnąć.


Wszystko to, co przez lata udalo się jakoś ułożyć między pracodawcami i pracobiorcami idzie w kosz i wracamy do czasów dzikiego kapitalizmu i braku zasad.
Obserwuj wątek
    • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 08:53
      Kurier to specyficzna praca.
      Czy taksówkarzy tez trzeba zmusić do etatu? Bo nie powinni sobie tak zażywać wolnosci jak ptaki?
      Nie wiem jak wygląda kurierka w Pyszne ale wiem ze maja metę u mnie nad rzeka i jarają zioło w lecie. Nie wiem czy wtedy sa na etacie czy juz po ale pewnie wolałbym sie rozliczać za zlecenie niz za ich czas :)
      • galtomone Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 15:21
        trypel napisał:

        > Kurier to specyficzna praca.

        Owszem, zwracam uwage na słowo "praca" a nie specyficzna działaność gospodarcza....

        > Czy taksówkarzy tez trzeba zmusić do etatu? Bo nie powinni sobie tak zażywać wo
        > lnosci jak ptaki?

        Dlaczego od razu ze skrajnosci w skrajnosc?

        Jesli taksowkarz (jak przedsieborca) sam sobie ogarnia klientow, itd to niech sobie ma swoja firme...

        Ale jak wozi ludzi DLA KOGOS, TEN KTOS DYKTUJE WARUNKI PRZEWOZU I DOSTARCZA zlecenia to chyba taksowakar staje sie najemnym kierowca i pracuej takze dla kogos?


        > Nie wiem jak wygląda kurierka w Pyszne ale wiem ze maja metę u mnie nad rzeka i
        > jarają zioło w lecie. Nie wiem czy wtedy sa na etacie czy juz po ale pewnie wo
        > lałbym sie rozliczać za zlecenie niz za ich czas :)


        Spoko ale to beside the point tej dyskusji i tzw argument anegdotyczny.
        • sclass Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 15:52
          Dlaczego te firmy uciekają w różne konstrukcje typu B2B?
          Koszty pracy są zbyt duże. Ok. 50% z pensji pracownika idzie na różne podatki w postaci ZUS, PIT, składka zdrowotna i inne. Do ręki dostaje 50% tego co wypracuje. Gdy pracownik tankuje paliwo to mu z 50% pensji zabierają 60% podatku w cenie paliwa. Gdy pracownik chce iść do specjalisty to kolejka rok albo dwa bo nie ma prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego. O emeryturze może sobie pomarzyć, bo za 20 lat będą głodowe emerytury o ile w ogóle będą bo już mówi się o podniesieniu wieku emerytalnego i tworzeniu warunków zachęt do pracy na emeryturze.
          • wislok1 Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 20:54
            Ten caly system gospodarczy w PL oparty na nieograniczonym wyzysku pracownikow w koncu pier.olnie, bo zabraknie bialych murzynow....
            Ukraincy wroca do siebie allbo uciekna do Niemiec
            Jak kacza partia wroci do wladzy, do spolki z konfa i Braunem, to uciekna wszyscyv inni cudzoziiemcy
          • galtomone Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 10:26
            sclass napisał(a):

            > Dlaczego te firmy uciekają w różne konstrukcje typu B2B?
            > Koszty pracy są zbyt duże.


            Mit nr 1
            Po pierwsze, w krajach o podbnym systemie jest wlasciwie tak samo, a tam gdzie sa niskie (jak na b2b) to i prawa i mozliwosci praocnika sa takie same - lecz sie za swoje, bak urlopu, itd..

            > Ok. 50% z pensji pracownika idzie na różne podatki w
            > postaci ZUS, PIT, składka zdrowotna i inne.

            A jak jestes na B2B ro niby ile...? Jak nie masz zadnych zniżek to co miesiac te 3k w zebach i tak musisz oddac, tylko masz o wiele mniej w zamian.


            >. Gdy pracownik tankuje paliwo to mu z 50% pensji zabierają 60% podatku w ce
            > nie paliwa.

            Jak masz swoja dzialanosc to i tak paliwo to drobiazg i zerowa oszczednosc do rozliczenia/odliczenia.


            > Gdy pracownik chce iść do specjalisty to kolejka rok albo dwa bo ni
            > e ma prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego.


            Acha, a jak te sam kowlaski jest praconikiem na b2b to koeljka do lekarza sie skraca?

            Co ty pier_olisz???

            > O emeryturze może sobie pomarzyć, bo
            > za 20 lat będą głodowe emerytury o ile w ogóle będą bo już mówi się o podniesi
            > eniu wieku emerytalnego i tworzeniu warunków zachęt do pracy na emeryturze.

            A Kowaslki na B2b bedzie mial wieksza czy mniejsza?

            Czy ty masz blede pojecie o czym piszesz? Bo jak czytam te argumentey to widze, ze absolutnie nie.
        • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 16:24
          galtomone napisała:

          > trypel napisał:
          >
          > > Kurier to specyficzna praca.
          >
          > Owszem, zwracam uwage na słowo "praca" a nie specyficzna działaność gospodarcza
          > ....
          >
          Aha. Bo np stolarz nie pracuje? Albo elektryk majacy swoją firme tez nie pracuje tylko prowadzi działalność?
          A ja głupi myslalem ze to tez praca jest.



          > Ale jak wozi ludzi DLA KOGOS, TEN KTOS DYKTUJE WARUNKI PRZEWOZU I DOSTARCZA zle
          > cenia to chyba taksowakar staje sie najemnym kierowca i pracuej takze dla kogos

          Chyba jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Bo wracając do taksówkarza, jak sie zapisze do jakiejs korporacji to tez musi działać na ich warunkach i obsługiwać ich zlecenia. Ale dalej jest wolny i moze wybrać czas kiedy to robi a kiedy jedzie na ryby albo na zioło nad rzeką. Zupełnie jak kurier.
          Jesli natomiast miałby ustalony grafik i bylby wynagradzany za czas a nie za zlecenie to wtedy masz racje - powinien przejść na etat
          • tbernard Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 18:29
            Stolarz pracuje tworząc stoły. Ale jak potrzeba zrobić szafę, to już jest robota dla szafarza.
          • kokosowy15 Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 18.07.26, 09:43
            Caly personel pobliskiego, franczyzowego sklepu to przedsiebiorcy, pracujacy wedlug grafiku u wlasciciela sklepu. Stolarz i elektryk prowadzacy swoja firme oczywiscie pracuja, ale juz zatrudnieni przez nich pracownicy to takze przedsiebiorcy?
          • galtomone Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 10:37
            trypel napisał:

            > galtomone napisała:
            >
            > > trypel napisał:
            > >
            > > > Kurier to specyficzna praca.
            > >
            > > Owszem, zwracam uwage na słowo "praca" a nie specyficzna działaność gospo
            > darcza
            > > ....
            > >
            > Aha. Bo np stolarz nie pracuje? Albo elektryk majacy swoją firme tez nie pracuj
            > e tylko prowadzi działalność?
            > A ja głupi myslalem ze to tez praca jest.

            A ja gdzies napisalem ze nie jest???

            Nie rob z siebie idioty.

            Chyba widzisz roznice miedzy sytuacja gdy stolarz przychodzi na 7 do rooty i ogarnia tylko realna prace z drewnem a sytuacji gdzue musi jeszcze to wszystko sobie zorganizowac?


            Wytlumacz mi, jaka to firma byla moja kolezanka siedzaca po drugiej stonie biurka w mojej poprzedniej firmie, ktora przychodzila na 8:00 do pracy, ograniala sprawy foirmy (nie swojej tylko tej co jej placila) i o 16:00 wychodzila do domu.

            Bo imho to byla fikcja a nie realne dzialanosc gospodarcza.

            A moze powinnismy zliwkodowac etaty, ubezpiecznie, emerytury, panstwowa slubze zdorwia, edukacje, itd i kazdy bedzie swoja forma i pracowac dla sibie na rozne sposoby w tym "biurkowy" w korpo.

            Nie da sie miec ciaskta i zjesc ciastka a u nas usiluje sie wlasnie tego dokonac.

            > > Ale jak wozi ludzi DLA KOGOS, TEN KTOS DYKTUJE WARUNKI PRZEWOZU I DOSTARC
            > ZA zle
            > > cenia to chyba taksowakar staje sie najemnym kierowca i pracuej takze dla
            > kogos
            >
            > Chyba jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

            No imho ma wszystko wspolne.

            Ale skoro nie, to moze niech:
            - kazdy nauczyciel bedzie swoja firma
            - kazda pielegniarka swoja firma
            - kazdy lekarz (ci w duzej mierze sa) swoja firma,
            - itd..

            I jak Ci cos konsumencie/uczniu/pacjencie nie pasuje to se skarzysz te pojedyncze firmy z ktorych uslug korzystasz.

            > Bo wracając do taksówkarza, jak sie
            > zapisze do jakiejs korporacji to tez musi działać na ich warunkach i obsługiwać
            > ich zlecenia.

            O ile wiem kroporacje dzialaly ciut inaczej niz Bolty czy DHLe... + w troche innej sttuacji (takze molziwosci technicznych) rynkowo- biznesowej. wielu tkasowkarzy razem bylo np. stac na reklame w radio... kazdego z nich z osobna juz nie.

            > Ale dalej jest wolny i moze wybrać czas kiedy to robi a kiedy je
            > dzie na ryby albo na zioło nad rzeką. Zupełnie jak kurier.
            > Jesli natomiast miałby ustalony grafik i bylby wynagradzany za czas a nie za zl
            > ecenie to wtedy masz racje - powinien przejść na etat

            No to teraz zobacz jak wielu ludzi na B2b jest wlasnie wynagradzanych za czas (choc zapewne da sie argumentowac druga strone).

            IMHO - mamy bardzo chory rynek pracy.

            I gdyby tylko koszty na B2B dla Kowlaskiego byly takie (a dlaczego maja nie byc) jak dla Kowalskiego na etacie, to zaraz by sie okazalo, ze z PL znikaja "dziesiątki tysiecy FIRM".
            • tbernard Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 11:32
              galtomone napisała:

              > Ale skoro nie, to moze niech:
              > - kazdy nauczyciel bedzie swoja firma
              > - kazda pielegniarka swoja firma
              > - kazdy lekarz (ci w duzej mierze sa) swoja firma,
              > - itd..

              Albo sędziowie i prokuratorzy. Też niech swoją firmę założą i pracują w sprywatyzowanych sądach i więzieniach. Wtedy byliby znacznie mniej skorumpowani. Jeszcze sprywatyzować policję i wojsko i prywata będzie jak przed rozbiorami, co już wiemy do czego prowadzi.
              • galtomone Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 20:58
                A stać cię na ich abonament? Bo tych co nie płacą, to mnie chronią.. m
      • wislok1 Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 20:45
        Jakos dzowny trafem kurierzy w DE pracuja na etacie i prawo stanowczo ZABRANIA takich numerow jak w PL

        Mozna, mozna...

        ALe to gluüi NIemcy, maja recesja, nie to co fajna PL, ktora pozwala na nieograniczony wyzyks pracownikow i traktowanie ich jak szmaty
        • wislok1 Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 20:48
          Zdaniem trypla pracownik to MUSI byc niewolnik i trzeba go kopac non stop w d... , traktowac jak smiecia, dla niego to ideal
          • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 20:52
            Gdzie cos takiego napisalem? Znow klamczuszek pierdzieli glupoty? Marzyłem o przejściu na działalność bo to jest lepsze. To samo uważają moi ludzie
            • wislok1 Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 20:55
              Taa jasne..
              • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 22:37
                Moze niemcy wola płacić wiecej podatkow. Ja wole mniej.
                • galtomone Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 10:41
                  trypel napisał:

                  > Moze niemcy wola płacić wiecej podatkow. Ja wole mniej.
                  >

                  Podatki (wysokośc) powinny zależeć od dochodu/zysku - generalnie od pieniedzy, a nie od formy zatrudnienia.
                  • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 11:32
                    To twoja opinia a nie prawda objawioną.
                    • galtomone Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 09:13
                      Oczywiscie, ze opinia.

                      Wydaje sie dosc uczciwa i sensowna. by wysokosc podatku zalezala (na tyle iloe to praktycznie mozliwe) od pieniedzy a nie od interprtacji zapisów...

                      Cyferki zwykle sa najbardziej jednoznaczne.
            • kokosowy15 Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 18.07.26, 09:46
              Poniewaz na "dzialalnosci" mozna, zgodnie z prawem, rznac panstwo? Czy twoi ludzie rekompensuja sobie wysokimi zarobkami przyszle emerytury, urlopy, chorobowe itp?
              • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 18.07.26, 09:50
                Dokladnie tak. Myslacy czlowiek wie ze powinien sam myslec o emeryturze. Bo zrobi to lepiej. I skuteczniej niż zus. Jakbym dostal swoje składki teraz do ręki to jiz do konca zycia nie musiałbym pracować. A tak mam obietnice od zus chyba 14 tys emerytury JESLI przez kolejne 12 lat bede zarabiał tyle co teraz
                • galtomone Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 10:51
                  trypel napisał:

                  > Dokladnie tak.



                  Interesujace.

                  Srednia PL na B2b (takich :"jednofakturowcow" to 9 - 12k
                  Mediana 9 - 10k

                  Czyli przy 9k, po zalaceniu wszystkiego zostaje na reke niecale 6k, przy 1ok zdaje sie troch wiecej.

                  I do tego zero praw pracownicznych... chcesz powiedziec, ze wiekszosci z nich to sie realnie oplaca czy robi sie tak z koniecznosci, bo przy dochodzi 6k na reke kazde 100 zl ma znaczenie zeby bylo od pierwszego do pierwszego?

                  Prawo pracy i zasady sa chore.


                  > Myslacy czlowiek wie ze powinien sam myslec o emeryturze.

                  I jak Ty i twoja Zona + dwojka dzieci razem macie np. 9k na reke w sredniej wielkosci miesiecie i z tego macie zadbac o swoje emerytury to w co bedziesz inwestowac co miesiac pare tys zlotych - akcje? Obligacje? Zloto? Wszystko po trochu...


                  Nie rozsmieszaj mnie. Jak moje pokolenie zacnzie za chwile przechodzi na emeryture to system sie zalamie i bedziemy mieli bezdomych na ulicach.

                  Wiekszosc z nas zarabia zbyt malo, zeby cos odlozyc... o inwestowaniu w emeryture nie wspomne.


                  . Bo zro
                  > bi to lepiej. I skuteczniej niż zus.

                  Mówisz, że kowalski na "etacie b2b" lepiej zainwestuje swoje 0 zl?

                  Smiem watpic


                  Jakbym dostal swoje składki teraz do ręki
                  > to jiz do konca zycia nie musiałbym pracować. A tak mam obietnice od zus chyba
                  > 14 tys emerytury JESLI przez kolejne 12 lat bede zarabiał tyle co teraz
                  >

                  Nie watpie, ze na Twoim poziomie dochodw B2b ma sens. Ale znów… dlatego że system jest idiopatyczny.
                  • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 11:41
                    galtomone napisała:


                    > I jak Ty i twoja Zona + dwojka dzieci razem macie np. 9k na reke w sredniej wie
                    > lkosci miesiecie i z tego macie zadbac o swoje emerytury to w co bedziesz inwes
                    > towac co miesiac pare tys zlotych - akcje? Obligacje? Zloto? Wszystko po trochu

                    Bez roznicy ile masz do odłożenia to zawsze zrobisz to lepiej niz państwo. Czyli w efekcie na emeryturze bedziesz mial wiecej.
                    Chyba ze (juz kiedys vogonowi pisałem ze tutaj mozemy znaleźć kompromis) ustalamy stała emeryture za stała składkę typu 50% średniego wynagrodzenia i kazdy ma to zagwarantane ze skladek ogólnych. Ale jesli ktos chce wiecej to odkłada. Nie chcę wiecej to jego wybor i moze sobie mieszkać na ulicy.

                    > ...
                    >
                    >
                    > Nie rozsmieszaj mnie. Jak moje pokolenie zacnzie za chwile przechodzi na emeryt
                    > ure to system sie zalamie i bedziemy mieli bezdomych na ulicach.
                    >
                    > Wiekszosc z nas zarabia zbyt malo, zeby cos odlozyc... o inwestowaniu w emerytu
                    > re nie wspomne.
                    >
                    >
                    > . Bo zro
                    > > bi to lepiej. I skuteczniej niż zus.
                    >
                    > Mówisz, że kowalski na "etacie b2b" lepiej zainwestuje swoje 0 zl?
                    >
                    > Smiem watpic
                    >
                    >
                    > Jakbym dostal swoje składki teraz do ręki
                    > > to jiz do konca zycia nie musiałbym pracować. A tak mam obietnice od zus
                    > chyba
                    > > 14 tys emerytury JESLI przez kolejne 12 lat bede zarabiał tyle co teraz
                    > >
                    >
                    > Nie watpie, ze na Twoim poziomie dochodw B2b ma sens. Ale znów… dlatego że syst
                    > em jest idiopatyczny.
                    • galtomone Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 09:19
                      trypel napisał:

                      > Bez roznicy ile masz do odłożenia to zawsze zrobisz to lepiej niz państwo.

                      Chyba jednak nie... w przypadku sum oscylujących w pblizy zera albo nie ma to żadnego znaczenia albo jednak pańśtwo zrobi to lepiej (bezpieczniej) niz większośc szaraków.

                      Badania pokazuja, ze ponad polowa z pracujacych nas nie ma zadnych wolnych srodkow na takie inwestycje w przyszlosc.


                      Czyl
                      > i w efekcie na emeryturze bedziesz mial wiecej.


                      Z zera??????

                      Mam dziwne wrazenie, ze jednak nie do konca kumasz jak od pierwszego do pierwszego zyje ponad polowa polakow.

                      > Chyba ze (juz kiedys vogonowi pisałem ze tutaj mozemy znaleźć kompromis) ustala
                      > my stała emeryture za stała składkę typu 50% średniego wynagrodzenia i kazdy ma
                      > to zagwarantane ze skladek ogólnych. Ale jesli ktos chce wiecej to odkłada. Ni
                      > e chcę wiecej to jego wybor i moze sobie mieszkać na ulicy.

                      Oczywiscie, ze jak ktos chce wiecej to ze swoich. Problem polega na tym, ze przy takim placeniu skladek to nawet to minimim nie jest gwarantowane.

                      A ucieczka wielkosci pracownikow (nie przediesbiorcow) pomaga tylko na toche lepsze biezace funkcninowanie a nie na inwestowanie wolnych srodkow w przyszlosc
                      • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 10:41
                        Skad to zero cały czas bierzesz?
                        Pracownik na pensji minimalnej wciaz przynosi do ZUS ok 950 pln miesiecznie. Po połowie od niego i pracodawcy.
                        Jak myślisz jaka emeryture dostanie od zus? Strzelam ze moze 2500.
                        Jakby dokladnie tyle samo odkładał sam na 3% (specjalnie zakladam tak niskie oprocentowanie żebyś nie napisał ze za wysokie) to przejdzie na emeruture majac ponad milion na koncie. I przez kolejne 15 lat bedzie brał ponad 7000 pln na msc

                        Jeszcze raz jakbys nie przeczytał- pracownik na pensji minimalnej.
                        • galtomone Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 11:26
                          trypel napisał:

                          > Skad to zero cały czas bierzesz?

                          Ze statystyk. Umówmy sie, że na wet jak ozstaje Ci 50 czy 100 zł to szalu do inwestowania nie ma...

                          > Pracownik na pensji minimalnej wciaz przynosi do ZUS ok 950 pln miesiecznie. Po
                          > połowie od niego i pracodawcy.


                          I twierdze, ze taki pracownik nie bedzie wstanie sam bezpiecznie i sensownie zainwestowac takich srdodkow.

                          Co wiecej - GWARANTUJE - jesli na pesni minimalnej zostawisz to pracownikowi w rece to zostanie skonsumowane przez rzeczy. na ktre obecnie u brakuje i ktore lata kredytami i chwilowkami.

                          Przeciez gdyby nam wszystkim spokojnie starczalo na zycie od 01. do 01. to (kredyty inna sprawa) zadne firma z chwilowkami nie mialaby rynku by zaistniec.

                          Tymczasem ocenia sie ze ok 20% pracujacych korzysta z takiej formy ratowania budzetu a niektorychgrupach to pobad 50%

                          Z czego maja inwestowac w emeyture?
                          A poza tym z czego pozostaje jeszcze kwestia umiejetnosci i kometencji.


                          > Jak myślisz jaka emeryture dostanie od zus?


                          Nie wiem i ni to jest przedmiotem dyskusji. usiluje Ci wytlumaczyc ze jest w niewielkiej mniejszosci ktora niezle zarabia. Im wiecej zarabiasz tym bardziej b2b ma sens, prawda?

                          Jak sadzisz, jak duzo kasjerek w biedronce czy pracnikow (przeprazam, przedsiebiorcow) umyslowych pracujacych na etacie *tylko takim co sobie musza smi skladki odprowadzic jednoczessnie urzadza dom we wloszech czy hiszpanii.

                          Patrzysz na to z absolutnie innej prespektywy.

                          I ja Ci niczego nie odmawiam, nie odbieram... ale kwestie finansowe to nie zawsze jest tylko ciezka praca , wiedza i umiejetnosci ale w duzej mierze tez czasem gdzies troche szczescia. Gdyby to bylo takie proste to wszyscy bylibysmy miliarderami... a jednak nie jestesmy...

                          Tymczasem nie sadze by wielu z nas (chocby ty ) wazalo sie o tyle mld dolarow glupszych od takiego Trumpa?

                          Jesli kasa mierzy poziom umyslowy to na jego tle jestesmy skonczonymi debilami...a nie sadze bys za debila sie faktycznie uwazal...

                          Ergo.. to, ze ktos ma gorzej niz ty nie oznacza, ze "biedny bo gupi".

                          > Jakby dokladnie tyle samo odkładał sam na 3%

                          A gdybys nie odkladal chcac sie upewnic, ze twoje dzieci jada jednak choc na tydzien wakacji raz w roku, czasem maja nowe buty, it... czyli "przezeral" te dodakowe drobne?

                          > Jeszcze raz jakbys nie przeczytał- pracownik na pensji minimalnej.

                          Nie odlozy sam tych 900 zł z uwagi na koszty zycia.
                          • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 11:35
                            Z jednej strony piszesz ze biedny nie zawsze oznacza glupi, z drugiej jak ja usiłuje traktować wszystkich jak mądrych to ty udowadniasz ze jednak sa glupi i nie odłożą tych pieniedzy tylko wydadzą. Czyli jednak sa glupi?
                            Zobacz jak teraz konkurują ze soba różne fundusze inwestujące nasze pieniadze na IKE i IKZE. Nagle sie okazuje ze koszty obslugi moga byc niskie, rentowność wysoka. Zamienić zus na to i niech nawet będzie z automatu te 900 pln zabierane ale w miejsce jakie sami sobie wybierzemy. Jeden oszczędzi więcej a drugi mniej ale jakies minimum może byc narzucone odgórnie i z automatu trafiać z każdego stosunku pracy czy jdg. I gwarantuje ze 500 msc ds więcej po 45 latach pracy niz obecne 900 w zus.
                • tbernard Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 11:52
                  trypel napisał:

                  > Bo zrobi to lepiej. I skuteczniej niż zus.

                  Całe to "lepiej" i "skuteczniej" to w większości przypadków sprowadza się do orżnięcia tych najniżej w hierarchii. Sprytni i skuteczny nie zapłaci poddanemu i i co mu poddany zrobi? Prawnicy skorumpowani będą po stronie kapitalisty.
                  A ty panie trypel kiedyś mimowolnie coś wspomniałeś o polowaniach rodzica gdy młody byłeś. Czyli jakoś przypada to raczej na PRL, a do polowań zawsze od wieków tylko szlachta miała pozwolenie. W komunie wiadomo kto był szlachtą. Oraz wiadomo o masowych przekształceniach komunistycznej szlachty w kapitalistów, gdy czasy się zmieniły. Pamiętam, że galtomone to oburzony był samym faktem polowania a mi się zaświeciła lampka.
                  Tak więc sam chyba nieświadomie wygadałeś się, że należysz do beneficjentów z czerwonej szlachty, chociaż oficjalnie usiłujesz tu tworzyć o sobie obraz człowieka sukcesu co sam sobie wszystko zawdzięcza.
                  • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 12:03
                    Ojciec polował. Dziadek tez. Ciekawe co to ta czerwona szlachta bo jak pamietam jego kolegów to nie bardzo wyglądali na żadna szlachtę.

                    Teraz proszę wytlumacz w jaki sposob człowiek sam odkładający przez siebie zarobione pieniądze "orzyna tych nizej w hierwrchii" i kim sa ci orzynani?
                    • tbernard Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 12:16
                      Nie udawaj, że nie wiesz kogo określano czerwoną szlachtą w czasach PRL.
                      Dziadek powiadasz też polował. Brawo panie człowieku sukcesu, co rzekomo sam sobie wszystko zawdzięcza.
                      • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 12:21
                        Jak sie nie ma co powiedziec to sie uzywa wycieczek osobistych? Wyżej cie oceniałem. A zaczynasz isc wislokiem.

                        No sam sobie wszystko zawdzieczam. Jakos nikt mi nic nie dał i nie załatwił. Moze poza pierwsza robota u bauera załatwiona przez wujka.
                      • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 12:22
                        To napiszesz kogo sie orzyna jak sie samemu odkłada?
                        Wystarczy przez 45 lat pracy odkładać po 600 pln miesiecznie na 3% zeby na emeryture miec 5000 netto. Teraz zestaw to z zus
                  • galtomone Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 09:22
                    tbernard napisał:

                    > Prawnicy skorumpowani będą po stronie kapitalisty.

                    Dlaczego skorumpowani od razu???
                    I kto ma korumpować tych prawników kapitalisty - ten biedny Kowalski??? Kasa nie, to co... du_y im bedzie dawać?

                    Prawnicy nie muszą być skorumpowani (i nie są), by Kowalski miał kłopot. Wystarczy, ze beda drodzy - i dobrzy sa.
                    • tbernard Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 12:03
                      Prawnik który nie jest skorumpowany nie zostanie dopuszczony do zawodu prawniczego z powodu braku wymaganych kompetencji.
                      • dodekanezowiec Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 12:11
                        tbernard napisał:

                        > Prawnik który nie jest skorumpowany nie zostanie dopuszczony do zawodu prawnicz
                        > ego z powodu braku wymaganych kompetencji.

                        tbernard pier.olisz juz bez ładu i składu.
                        Jesteś nudniejszy niż polo misia i cerata bola.
                        Zatrzymałeś sie na latach 90.
                        Po 2005 roku (reforma) wpuszczono do zawodow typu adwokat czy radca nawet za duzo.
                        Na pewno tez układy maja rolę.
                        Ten kto ma "lepsza rodzinę" moze wiecej i nawet nie tylko układy ale kwestia ze nauczy sie od tej rodziny.
                        Tez sie wqrzam ze głupsi ode mnie maja nierzadko duzo lepiej.
                        Natomiast powtarzasz w kółko jakies teorie.
                        Na każdy Twój post ponieważ cos tam masz wspólnego z matematyka - będę odpowiadał rownie absurdalnie - "system matematyczny jest skorumpowany".
                        • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 12:14
                          Kto narzeka na sędziów i prokuratorów? Głównie przestepcy. Moze tu cos jest na rzeczy.
                        • tbernard Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 13:21
                          dodekanezowiec napisał:

                          > Tez sie wqrzam ze głupsi ode mnie maja nierzadko duzo lepiej.

                          Może właśnie dlatego, że są bardziej skorumpowani.

                          > ... będę odpowiadał rownie absurdalnie - "system matematyczny jest skorumpowany".

                          No popatrz, nigdy o tym nie pomyślałem.
                          • dodekanezowiec Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 14:00
                            tbernard napisał:

                            > dodekanezowiec napisał:
                            >
                            > > Tez sie wqrzam ze głupsi ode mnie maja nierzadko duzo lepiej.
                            >
                            > Może właśnie dlatego, że są bardziej skorumpowani.
                            >
                            A w jaki sposób i w czym niby ja jestem skorumpowany?
                            • tbernard Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 14:46
                              dodekanezowiec napisał:

                              > A w jaki sposób i w czym niby ja jestem skorumpowany?

                              Być może wcale nie jesteś skorumpowany i w gronie prawników wyróżniasz się pod tym względem. Nie mam przecież jakichś konkretnych przesłanek aby o Tobie takie czy inne opinie wyrażać.
                              • dodekanezowiec Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 15:20
                                Bo widzisz, bywasz nie tylko irytujący co nawet nudny.
                                Wiec zadam takie pytania:
                                - W jaki sposob stomatolog ma brać (bo przecież lekarze skorumpowani) łapówki
                                - Czy każdy matematyk uczy w szkole
                                - Czy każdy prawnik prowadzi sprawy przed sądem skoro moze np.prowadzic szkolenia plus doradzać w jakiejś wąskiej działce prawa, ktora zresztą za wiele nie ma wspólnego z jakimiś sporami, postepowaniami itp.itd.
                                • tbernard Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 19:06
                                  To akurat prawda, że czasem mam nudności i to bywa irytujące. Stomatolog musi ukończyć studia i nie powinien brać łapówek, bo mogłoby to być źle widziane. Większość pracuje w prywatnych gabinetach. Nie każdy matematyk uczy w szkole. Jest co najmniej jeden który pracuje jako informatyk poza szkołą. Odnośnie prawników to pewnie nie każdy prowadzi sprawy przed sądem, skoro może prowadzić np. szkolenia plus doradzać w jakiejś wąskiej działce prawa, która może nie mieć za wiele wspólnego z jakimiś sporami, postępowaniami itp.
                                  Sorry, że Ciebie zirytowałem a nawet znudziłem.
                                  • dodekanezowiec Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 19:44
                                    @tbernard
                                    Ty masz jakies specyficzne poczucie humoru
            • galtomone Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 10:40
              trypel napisał:

              > Gdzie cos takiego napisalem? Znow klamczuszek pierdzieli glupoty? Marzyłem o pr
              > zejściu na działalność bo to jest lepsze. To samo uważają moi ludzie
              >

              Ale rozumiem, ze nie wystawiasz 1 faktury na 7 - 8k?

              Przy takich dochodach tez bys marzyl o b2b?
              • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 11:36
                Jesli bym wystawiał 3 takie faktury - bo jako wolny człowiek na dzialanosci mialbym do tego prawo to pewnie tez bym wolał.
                Kurierka to przede wszystkim wolność. Pracujesz wtedy kiedy chcesz. Jak taksówkarz. Jak elektryk czy inny dostawca pizzy.
                I poki (jakos tego nie skomentowales) taki gosc ma płacone za zlecenie a nie za czas pracy to zdecydowanie jest to bardziej b2b a nie uop
                • galtomone Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 09:27
                  trypel napisał:

                  > Jesli bym wystawiał 3 takie faktury - bo jako wolny człowiek na dzialanosci mia
                  > lbym do tego prawo to pewnie tez bym wolał.


                  Ale nja nie pytalem o "jesli" tylko o sytuacjie wiekszosci ludzi na b2b - czyli jedna faktura miesiecznie na te 7 - 9k. Bo tak wychodzi z etatu.

                  Tez bys wtedy marzyl o b2b?

                  > Kurierka to przede wszystkim wolność. Pracujesz wtedy kiedy chcesz.

                  Taaa.... znaczy ciebie czesto kurier odwiedza o 3 w nocy???

                  Bo - nie liczac paczkomatow - to kueire pracuje glownie popoludniami jak ludzie sa wodmach zeby odebrac prakle, lodowke, tv... i weekendy.

                  Kuerier nie dziala w oderwaniu od koncowego klienta, taksowkarz tez nie... wiec raczej weekendy ma nie z rodzina.... czyli jak zona w pracy, dzieci w szkole to tatus taksowkarz ma wiecej czasu na rodzinne aktywnosci... a jak przychodzi weekend i ludzie jada w gory, ida do parku, itd to zapie... worzac innych np. na pociag w te gory.

                  No zajebista wolnosc.


                  Jak taksówk
                  > arz. Jak elektryk czy inny dostawca pizzy.
                  > I poki (jakos tego nie skomentowales) taki gosc ma płacone za zlecenie a nie za
                  > czas pracy to zdecydowanie jest to bardziej b2b a nie uop
                  >
                  • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 10:32
                    Wydawało mi sie ze temat dotyczył pyszne.pl ale moze faktycznie zaczęli wozić pralki. Nie wiem. Bo kurier wożący żarcie pracuje w bardzo roznych godzinach. W tym srodku nocy ważąc kebaby.
                    • galtomone Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 11:29
                      trypel napisał:

                      > Wydawało mi sie ze temat dotyczył pyszne.pl

                      Wydaje mi sie ze temat dotyczy tego CO JEST NAPISANE W TEMACIE (widzisz tam gdzies cos o pyszne???), zas przyklad pyszne by tylko przykladem do dyskusji.

                      Czytanie ze zrozumieniem kontekstu chyba nie jest twoja mocna strona?

                      ale moze faktycznie zaczęli wozić p
                      > ralki. Nie wiem. Bo kurier wożący żarcie pracuje w bardzo roznych godzinach. W
                      > tym srodku nocy ważąc kebaby.

                      Co nadal ma sie nijak do prawa pracy - W TEMACIE
                      • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 11:40
                        Bazując na tresci tytułowego posta z przykładem pyszne.pl kurierzy tej firmy, podobnie jal uber eats i innych miejskich rowerowo skuterowych dostawców żarcia i alkoholu to wolne zawody, pracujące na zleceniach i zamówieniach, ludzie pracujący o roznych porach, nieraz 2 albo 4 h na dobę. I traktujący to jak możliwość dorobienia ucząc się albo majac inne prace wiec z etatem to nie ma nic wspólnego. Jest to zwykła działalność jak taksówkarz
                        Tyle na temat.
                        • tbernard Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 20.07.26, 12:07
                          Unikam jak mogę pyszne.pl i inne tego typu usługi. Wolę zamówić na wynos z odbiorem własnym i zrobić mały spacer po odbiór lub autem w drodze powrotnej z pracy.
        • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 22:58
          wislok1 napisał:

          > Jakos dzowny trafem kurierzy w DE pracuja na etacie i prawo stanowczo ZABRANIA
          > takich numerow jak w PL
          >
          > Mozna, mozna...
          >
          > ALe to gluüi NIemcy, maja recesja, nie to co fajna PL, ktora pozwala na nieogra
          > niczony wyzyks pracownikow i traktowanie ich jak szmaty


          Użyłeś bardzo dobrych argumentow. Moze warto sie zastanowić dlaczego w niemczech jest coraz gorzej z gospodarka i ze fakt ze robia cos niemcy jest raczej argumentem za tym zeby tak nie robic jesli chce sie robic dobrze.
        • galtomone Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 10:39
          wislok1 napisał:

          > Jakos dzowny trafem kurierzy w DE pracuja na etacie i prawo stanowczo ZABRANIA
          > takich numerow jak w PL
          >
          > Mozna, mozna...
          >
          > ALe to gluüi NIemcy, maja recesja, nie to co fajna PL, ktora pozwala na nieogra
          > niczony wyzyks pracownikow i traktowanie ich jak szmaty


          Wiesz.... kazdy medal ma dwie strony.

          Fakte jest, ze my (Europa) konkurujac z Chinami mamy troche klopot biorac pod uwage nasz socjal (a jego cena jest zawara w produkcie naszej pracy) i ich.

          Nie ma sie co oczukiwac ze tak nie jest....

          Ale chyba moze byc cos pomiedzy sytuacjami - zero socjalu a "nic nie musze bo panstwo o mnie zadba i mi sie nalezy"
    • engine8t Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 20:03
      Wyglada ze to prawo pracy strasznie wam zycie komplikuje?
      U nas nas takiego nie ma i zobacz o ile mniej mamy takich dyskusji.
      Opps Ty to nazywasz dzikim kapitalizmem a tu jest prsty uklad..

      A uklad jest bardzo prosty.
      Ja szukam pracownika a ty pracy
      Ja okreslam zakres i wymagnia oraz proponuje wrunki a ty uwazsz ze jestes w stanie podolac pracy i sie zgadzasz na moje warunki albo nie...
      Jak sie zgadzasz to mamy umowe - ty robisz do czego sie zobowiazales i jaak wykonasz to ja ci za to place.
      A jak ci sie moje warunki nie podobaja to nikt do nikogo nie ma pretensji i wracamy do punktu wyjscia?
      Jak sie nie udaje dogadac to ktoras ze stron obniza oczekiwania i probujemy jeszcze raz - az do skutku.
      Jak dzis pracowales ale jutro uwazasz ze ci sie nie chce akbo warnunki chcesz renegocjowac to probujesz a jakja nie chce to odchodzisz albo jak ja uwazam ze ciebie nie chce to tez odchodzisz i dalej mamy ten sam problem - ja szukam pracownika na moich warunkach a Ty pracy na twoich.
      I taki eprwo pracy powinno wystarczyc?
      Nie brzmi to fair?
      Do czego tu potrzebne sa jakies skomlimkowane przepisy?
      • qqbek Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 20:21
        Chociażby po to misiu ci te skomplikowane przepisy, żeby ludzie nie pracowali po 12+ godzin dziennie, nie mogąc i tak związać końca z końcem.
        Już ci klarowałem, że płaca minimalna w Polsce jest wyższa niż minimalna federalna w Stanach.
        31,40 w Polsce (USD 8.27 dla ciebie po dzisiejszym kursie), USD 7.25 w Stanach (ale na przykład pracownikom restauracji wolno płacić tylko USD 2.13, oczekując że brakujące 5.12 dorobią sobie w napiwkach - serio!)

        Rzecz jasna mowa o minimalnej federalnej, stanowe (na przykład u ciebie w Kalifornii) bywają wyższe.
        Ale na 50 Stanów w 20 płacić można zaledwie federalną minimalną (włączając w to bogate: Teksas, Pensylwanię i New Hampshire). Fakt - tylko 80 tysięcy pracowników wg. danych IRS zarabia minimalną federalną... 800 tysięcy zarabia poniżej minimalnej.
        58,3 miliona pracowników w USA zarabia poniżej $15 za godzinę (43,7%) w Polsce osoba z 44 centyla ma zarobki na poziomie 7200 miesięcznie (45 złotych, czyli 12 dolarów na godzinę). Będziesz dalej twierdził, że zarabiający 15 dolarów i mniej w Stanach, ma lepiej niż zarabiający 12 dolarów w Polsce?
        • engine8t Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 20:54
          qqbek napisał:

          > Chociażby po to misiu ci te skomplikowane przepisy, żeby ludzie nie pracowali p
          > o 12+ godzin dziennie, nie mogąc i tak związać końca z końcem.

          Alez przeciez oni to robia z wlasnej woli?


          > Już ci klarowałem, że płaca minimalna w Polsce jest wyższa niż minimalna federa
          > lna w Stanach.
          > 31,40 w Polsce (USD 8.27 dla ciebie po dzisiejszym kursie), USD 7.25 w Stanach
          > (ale na przykład pracownikom restauracji wolno płacić tylko USD 2.13, oczekując
          > że brakujące 5.12 dorobią sobie w napiwkach - serio!)
          >

          I co z tego?
          Kiedy maly biznes musi pracownuikowi placic wiecej to wtedy klient to placi w ceni eproduktu a wiec wszytko drozeje i tego co pracuje za minimalna -podrasowana sztucznie, najbardzij dotyczy.

          Zauwaz ze kilkanasci ela temu kiedy nie bylo minimalnej to w naszej okolicy ludzie srednije klasy bylo stac na mieszkanie i jedzenie a od kiedy wprowadzono wysoka minimalna ( na ktora to duren biedactow glosowalo bo im luksusy obiecywano) to nie ja a oni sie musza wyprowadzic.?

          Wszystko sie krecilo dobrze az do momentu kiedy lewactwo socjalistyczne nie zaczelo wymyslac tych "minimalnych" co sie im "naleza"


          > Rzecz jasna mowa o minimalnej federalnej, stanowe (na przykład u ciebie w Kalif
          > ornii) bywają wyższe.
          > Ale na 50 Stanów w 20 płacić można zaledwie federalną minimalną (włączając w to
          > bogate: Teksas, Pensylwanię i New Hampshire). Fakt - tylko 80 tysięcy pracowni
          > ków wg. danych IRS zarabia minimalną federalną... 800 tysięcy zarabia poniżej m
          > inimalnej.
          > 58,3 miliona pracowników w USA zarabia poniżej $15 za godzinę (43,7%) w Polsce
          > osoba z 44 centyla ma zarobki na poziomie 7200 miesięcznie (45 złotych, czyli 1
          > 2 dolarów na godzinę). Będziesz dalej twierdził, że zarabiający 15 dolarów i mn
          > iej w Stanach, ma lepiej niż zarabiający 12 dolarów w Polsce?
          >

          No i co z tego ze wasi zarabiaja wiecej jak nikt biedny z stad sie tam do was nie wyprwadza?
          Ba, wolna czarno pracowac niz u was w kraju z prawem pracy?
          Wola widac nasz biede niz wasze bogactwo?
          • qqbek Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 21:28
            Myślę, że robisz panienkę lekkich obyczajów z logiki.
            Ziemia i nieruchomości są zasobem skończonym, ceny winduje nie podnoszenie płacy minimalnej, a skupowanie tych skończonych zasobów przez najbogatszych, którym podatki się u was obniża.

            A co do "nikt biedny się tam do was nie wyprowadza" - od 2016 roku, czyli od dekady Polska ma dodatnie saldo migracyjne z USA (oznacza to, wytłumaczę to ci bardzo prosto, że więcej osób z USA przyjeżdża żyć do Polski, niż osób z Polski wyjeżdża do USA).
            • engine8t Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 22:01
              qqbek napisał:

              > Myślę, że robisz panienkę lekkich obyczajów z logiki.
              > Ziemia i nieruchomości są zasobem skończonym, ceny winduje nie podnoszenie płac
              > y minimalnej, a skupowanie tych skończonych zasobów przez najbogatszych, którym
              > podatki się u was obniża.
              >
              > A co do "nikt biedny się tam do was nie wyprowadza" - od 2016 roku, czyli od de
              > kady Polska ma dodatnie saldo migracyjne z USA (oznacza to, wytłumaczę to ci ba
              > rdzo prosto, że więcej osób z USA przyjeżdża żyć do Polski, niż osób z Polski w
              > yjeżdża do USA).
              >

              Teraz jeszcze dodaj ze podajesz to pewnie w liczbach bezwzgednych a nie procentaach populacji - USA ma 10x wieksza populacje.
              Do tego dodaj specyficzne waarunki - tzn fakt ze populacja poloni w USA jest w wiele wieksza niz odwrotnie i masa emerytow wraca do Polski na stare lata - wwiuleu bo jest taniej aale wielu nie dlatego ..

              • qqbek Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 22:28
                Ale po co mam cokolwiek podawać?
                Właśnie udowodniłem tezę, że więcej osób z USA migruje do Polski, niż osób z Polski migruje do USA, co było przecież do udowodnienia.
                Jeżeli chodzi o migrację, to bardziej zastanawiające jest to, że 1,6 miliona obywateli USA żyje dziś w Meksyku.
                Bo akurat od Meksyku nie oddziela was "kałuża", a poziom bezpieczeństwa w tym kraju znacząco odbiega od polskich standardów.
                • engine8t Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 23:59
                  qqbek napisał:

                  > Ale po co mam cokolwiek podawać?
                  > Właśnie udowodniłem tezę, że więcej osób z USA migruje do Polski, niż osób z Po
                  > lski migruje do USA, co było przecież do udowodnienia.
                  > Jeżeli chodzi o migrację, to bardziej zastanawiające jest to, że 1,6 miliona ob
                  > ywateli USA żyje dziś w Meksyku.
                  > Bo akurat od Meksyku nie oddziela was "kałuża", a poziom bezpieczeństwa w tym k
                  > raju znacząco odbiega od polskich standardów.
                  >

                  I co dziwne ze to nie biedni tam "mieszkaja" ale bogaci w bogatych enklawach. Sam znam wiele co mieszkaja w Meksyku ale i w San Diego. Glownie dlatego zeby sobie poprawic "jakosc zycia za pieniadze wydane" .

                  Wiekszsc klamie w statystykacch - co oficjalnie podaja, aby unikac probemow zwiazanych ze stalym mieiscem i placniem podatkow wiec tak dokladni eich status ni ejest wiadomy ale zdecydowan wiekszsc tam nie mieszka na stale ale maja "tymczasowe alvo wakacyjne domy.
                  Bo no jedni znajomi mieszkja w SD ale ni enad samym oceanem i gdyby chcile nad samym to by ich kosztowalo co najmnije dodatjowy milion czy 2 a w Meksyku - godzina czy 2 jazdy maj Hacjende nad samy morzem a koszty tam sa niewspolmiernie nizsze. Na bezpieczenstwo czy jego brak nie narzekaja

                  Reasons for Americans Moving to Mexico
                  Lower Living Costs

                  Many affluent Americans are attracted to Mexico due to its significantly lower cost of living compared to the United States. This includes:

                  Housing Costs: Rent for a one-bedroom apartment in Mexico City averages around $822, while the average home price is approximately $202,000 USD.
                  Monthly Expenses: A family of four can expect to spend about $2,672 per month on living expenses, excluding rent.

                  Affordable Real Estate

                  The real estate market in Mexico offers appealing options for well-off Americans. The affordability of properties allows for a more comfortable lifestyle without the financial strain often experienced in the U.S. housing market.
                  High Quality of Life

                  Mexico provides a high quality of life with access to fresh food, vibrant culture, and a slower pace of living. Many Americans find that their income stretches further, allowing them to enjoy a better lifestyle.
                  Proximity and Convenience

                  Mexico's close proximity to the United States makes it convenient for Americans who need to travel back and forth. This is particularly beneficial for remote workers and professionals who can maintain their careers while enjoying life in Mexico.
                  Cultural Appeal

                  The rich cultural heritage, diverse landscapes, and warm climate of Mexico are also significant draws for those seeking a change in lifestyle. The combination of affordability and quality of life makes Mexico an attractive destination for well-off Americans looking to relocate or invest in property.


                  "There isn’t good, widely published data that cleanly counts “permanent vs vacation-only” American homeowners in Mexico.

                  What’s generally true in practice:

                  Most own a home for part-time use (snowbird/seasonal stays). They may live there 3–12+ months a year, but many still keep a home in the U.S.
                  A smaller share buy a place and relocate fully (often after retirement or when they can work remotely).
                  Some start as “vacation owners” and later shift to longer stays once they get visas/residency figured out and decide the lifestyle fits them.
                  Others buy as an investment (renting long-term, or sometimes short-term), and may not spend much time there themselves.
                  • sclass Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 18.07.26, 01:09
                    W Polsce warunki życia się poprawiły , ale dopiero przez ostatnie kilka lat, a wcześniej za komuny i w latach 90 tych przez 50 lat Ameryka była dla nas tzw. American dream a u nas była bieda i bezrobocie. Kumulacja kapitału w USA sprawia , że oni bogactwo gromadzili przez ponad 50 lat i mają go skumulowanego więcej , są bogatsi od nas, a my krócej, bo bogacimy się najbardziej tylko przez ostatnie około 20 lat od chwili wejścia do Unii a zarobki nam wzrosły najbardziej w ostatnich 5 latach. Wcześniej nasza gospodarka była oparta na taniej sile roboczej.
    • wislok1 Dokladnie wlasnie tak 17.07.26, 20:42
      W DE nie do pomyslenia, ale tam prawo chroni praciwnikow....

      Zdaniem trypla jest koszmar, ze nie umozliwia takiego wyzyku jak w PL

      Kwestia gustu
      • engine8t Re: Dokladnie wlasnie tak 17.07.26, 22:15
        wislok1 napisał:

        > W DE nie do pomyslenia, ale tam prawo chroni praciwnikow....
        >
        > Zdaniem trypla jest koszmar, ze nie umozliwia takiego wyzyku jak w PL
        >
        > Kwestia gustu

        Co nazywasz wyzyskiem?
        To ze pracownik sie zgodzil na warunki i je wypelnil?
        No bo zgodzil sie jako ze nie mial lepszej opcji ale teraz nie mozna go zmuszac aby sie ze swoich zobawowizan rozliczyl uczciwie poniewaz uwaza ze pracodawca z definicji jest oszustem i oszukiwanie go to nie grzech ale przywilej a wrecz prawo?
        • trypel Re: Dokladnie wlasnie tak 17.07.26, 22:37
          Chodzi o to wislok uwaza ze pracownik niemiecki to debil co sam nie umie myslec. Trzeba go wziąć pod ochronę bo sam sobie z niczym nie poradzi.
          • engine8t Re: Dokladnie wlasnie tak 18.07.26, 00:01
            trypel napisał:

            > Chodzi o to wislok uwaza ze pracownik niemiecki to debil co sam nie umie myslec
            > . Trzeba go wziąć pod ochronę bo sam sobie z niczym nie poradzi.
            >

            Co moze miec w sobie duzo prawdy. Wystarczy tak wychowac generacje ludzi i stana sie zalezni od systemu.
    • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 17.07.26, 23:03
      A ejaj na to
      Według danych UE:
      28,3 mln osób w UE pracuje za pośrednictwem platform cyfrowych (Uber, Bolt, Uber Eats, Glovo, Wolt, Deliveroo, Upwork, platformy opieki, sprzątania, freelancingu itd.). �
      Consilium + 1
      Z tego:
      26,3 mln (93%) jest formalnie samozatrudnionych,
      2 mln (7%) to pracownicy etatowi. �

      Ups. Czyli jednak nie wszędzie jak u niemca
      • wislok1 Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 16:24
        W PL z tego pracuje spora czesc, reszta w Rumunii, Bulgarii i tak dalej

        TO sie nazywa wyzysk za zgoda panstwa

        No i nieuczciwa konkurencja wobec innych panstw
        • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 16:52
          Chcesz powiedziec ze w Europie wschodniej pracuje w kurierce 26 m ludzi a w calej europie zachodniej tylko 2 m??
          Czyli u was wcale kurierow nie ma.
          • wislok1 Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 19:07
            Na pewno nie ma 28 milionow kurierow w UE, to sa jakies chore brednie...

            Probolem z twoimi linkami polega na tym, ze sa calkowiecie niewiarygodne, tak samo jak twoja osoba

            • wislok1 Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 19:09
              Pardon, nawet linku nie ma--

              W kazdym razie wszystko zmyslone, jak prawie zawsze u ciebie
            • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 19:11
              To
              • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 19:14
                Sobie spytaj ejaja
                Na 99% dostaniesz taka odpowedz. 28 mln to ilosc osób wykonujących prace dla platform typu uber czy inne głovo
                Z tego 93% jest na działalności. No nie gadaj ze nie umiesz zapytać ejaja

                Ja podaje linki knajp w jakich nie ma coperto. Ty do tej pory nie pokazałeś hotelu w mestre za 15 euro
                • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 19:17
                  Masz linka. Masz racje. Pomyliłem sie. Ludzi wykonujących takie prace jest duzo wiecej - 28 mln to liczba sprzed paru lat
                  www.consilium.europa.eu/en/policies/digital-platform-workers-in-the-eu/
                • wislok1 Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 19:57
                  Nie ma 28 milionow kurierow w UE na samozatrudnieniu, to sa chore brednie

                  Uber, zwykli taksowkarze to nie kurierzy
                  • wislok1 Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 20:00
                    Ze zacytuje

                    trypel
                    Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy?
                    19.07.26, 16:52
                    Chcesz powiedziec ze w Europie wschodniej pracuje w kurierce 26 m ludzi a w calej europie zachodniej tylko 2 m??
                    Czyli u was wcale kurierow nie ma.
                  • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 20:16
                    Czym sie rozni kurier na wlasnym rowerze, skuterze od uberowca?
                    Jesli tak uważnie czytasz to na pewno nie pominąłeś kawalka w ktorym pisałem ze jesli kurier pracuje na czas a nie na zlecenie (czyli musi zacząć o godzinie x i pracowac do y) to powinien byc na etacie. Ale jesli jest to praca taka jak taksówkarza czyli budze sie jutro i stwierdzam ze mam kaca wiec sie nie rejestruje w aplikacji i robie sobie wolne, ale za to we wtorek pojeżdżę 12 h, to jest to wolny zawod a nie etat.
                    Czystych kurierow jest pewnie max 10 mln wychodząc z proporcji z czasow zalinkowanego artykułu. I dalej ponad 90 % na dzialnosci. Niemcy nie sa typowym krajem w UE tylko raczej wyjątkowym. Podobnie jak w kwestii zwolnien lekarskich o które kiedyś darles szaty ze niemieckie rozwiązanie jest jedynym słusznym a potem sie okazalo ze jest wyjątkowe w UE i reszta ma tak jal PL albo gorzej
                    • wislok1 Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 20:25
                      Pisales o 28 milionach kurierow i to sa fakty, ze tak pisales
                      • trypel Re: OT - prawo pracy do głebokiej reformy? 19.07.26, 20:36
                        Tak masz racje. Moj blad. Nie ma choroby nauczycielskiej i potrafię to przyznać.
                        A co z reszta?
                        Dalej ponad 90 % osob wykonujących usługi dla platform cyfrowych robi to na działalności. Nie tylko w polsce Bułgarii czy Rumunii. Bo wg artykułu jest ich obecnie ponad 40 mln
                        • wislok1 Taa jasne 19.07.26, 21:38
                          Kierowca ubera to jest kurier, tak samo jak kazdy taksowkarz

                          I tego typu bzdury--

                          W DE mozna sobie dorobic do pensji na Uberze czy w knajpie, jako Mini Job i zarobic do 603 euro miesiecznie...

                          Ale powyzje zej kwoty juz wszystko objete niemieckim ZUS

                          • trypel Re: Taa jasne 19.07.26, 21:54
                            I znow niemcy niemcy niemcy niemcy
                            Zacznij myslec samodzielnie.

                            Jestes studentem co chce dorobić. Uczysz sie. Jednego dnia masz zajęcia do 15 i mozesz obskoczyć parę zleceń po poludniu.
                            Kolejnego dnia zaczynasz zajęcie o 12 i rano mozesz popracować.
                            Jak zapijesz to dzien nie zrobisz nic.
                            Takiej pracy nie pogodzisz z etatem. To jest wolny zawod. Klikasz i zgłaszasz swoją gotowość do pracy. A potem klikasz i informujesz ze juz ci sie nie chce.
                            Pracujesz ile chcesz albo ile potrzebujesz a nie ile ci kaza. To daja platformy o jakich cały czas pisze o w których pracuje te 93 % ludzi na dzialnosci. Daja wolność i wybor.
                            W momencie kiedy taki zleceniodawca zaczyna kazać pracowac, zaczynać p danej godzinie i byc dostępnym przez x czasu to juz nie jest wolnosc i zaczyna sie etat
                            • wislok1 Re: Taa jasne 19.07.26, 21:58
                              Taa, jasne

                              Co za nowe basnie polskie, püropaganda jak za Stalina

                              Ludzie daj sie wykorzystywac, bo nie maja lepszej alternatywy
                              • trypel Re: Taa jasne 19.07.26, 22:03
                                Patrząc na rozwój gospodarczy to te kraje które na takie "wykorzystywanie" pozwalają rozwiaja sie lepiej niz te ktore chronią pracownika traktując go jak bezmyślnego debila.
                                I oby sie to nie zmieniło przynajmniej poki nie przejdę na emeryture.
                                • wislok1 Re: Taa jasne 19.07.26, 22:21
                                  Jako debile sa traktowani pracownicy na roznych smieciowych umowach w PL

                                  Sa traktowani przez tych, ktorzy ich zatrudniaja i wyzyskuja traktujac jak ostatnie szmaty...

                                  Takie sa realia PL
                                  • trypel Re: Taa jasne 20.07.26, 06:47
                                    wislok1 napisał:

                                    > Jako debile sa traktowani pracownicy na roznych smieciowych umowach w PL
                                    >
                                    > Sa traktowani przez tych, ktorzy ich zatrudniaja i wyzyskuja traktujac jak ost
                                    > atnie szmaty...
                                    >
                                    > Takie sa realia PL

                                    No i ktory kraj sie rozwija a ktory toczy w dol?
                                    Branie niemiec jako benchmark ma sens tylko wtedy jak myslimy- o niemcy tak robią wiec zróbmy odwrotnie bo im wszystko wujowo wychodzi w ostatnich latach.
                                    Nawet Merz zmienia przepisy dotyczące zwolnieniu lekarskich na takie bardziej normalne zeby zwiększyć konkurencyjność gospodarki niemieckiej i zmniejszyć nieobecności w pracy. Czyli tak blizej polskich rozwiazan :D
                                  • dodekanezowiec Re: Taa jasne 20.07.26, 09:16
                                    wislok1 napisał:

                                    > Jako debile sa traktowani pracownicy na roznych smieciowych umowach w PL
                                    >
                                    > Sa traktowani przez tych, ktorzy ich zatrudniaja i wyzyskuja traktujac jak ost
                                    > atnie szmaty...
                                    >
                                    > Takie sa realia PL

                                    Wislok Ty sie czasem zatrzymałeś na 2000 roku..
                              • qqbek Re: Taa jasne 19.07.26, 22:08
                                wislok1 napisał:

                                > Taa, jasne
                                >
                                > Co za nowe basnie polskie, püropaganda jak za Stalina
                                >
                                > Ludzie daj sie wykorzystywac, bo nie maja lepszej alternatywy

                                Ale właśnie podałeś przykład Niemiec, gdzie wolno dorobić 603 Euro miesięcznie.
                                W Polsce wolno bez ZUS zarobić 10800 cebulionów kwartalnie (PIT nadal trzeba odprowadzać, ale ZUS już nie).

                                Jakoś mi tak wychodzi, że 10,8k cebulionów > 1.8k Euro.
                                • wislok1 Re: Taa jasne 19.07.26, 22:24
                                  W DE masz bardzo duza kwote wolna bez podatku i w praktyce netto to brutto, jesli malo zarabiasz na etacie rocznie

                                  • qqbek Re: Taa jasne 19.07.26, 22:28
                                    wislok1 napisał:

                                    > W DE masz bardzo duza kwote wolna bez podatku i w praktyce netto to brutto, je
                                    > sli malo zarabiasz na etacie rocznie
                                    >

                                    Serio? 12k Euro to bardzo dużo?
                                    No więcej niż nasze 30k PLN, ale nie miział bym się po nabiale z dumą z tego powodu.
                                    • dodekanezowiec Re: Taa jasne 20.07.26, 09:15
                                      @qqbek
                                      Z -bym czasownik łącznie :)
                                      Ale co do meritum podzielam - wyżyć za 50k rocznie w Niemczech?
                                      • tbernard Re: Taa jasne 20.07.26, 09:38
                                        dodekanezowiec napisał:

                                        > @qqbek
                                        > Z -bym czasownik łącznie :)

                                        Chętnie zobaczył bym dowód tego.
                                  • tbernard Re: Taa jasne 20.07.26, 09:25
                                    wislok1 napisał:

                                    > W DE masz bardzo duza kwote wolna bez podatku i w praktyce netto to brutto, je
                                    > sli malo zarabiasz na etacie rocznie

                                    Jak ktoś mało zarabia w DE to może pójść na bezrobocie i dostać zapomogę wyższą niż polskie średnie wynagrodzenie. Bezrobotnych w DE stać aby sobie za zapomogę kupili w sklepie FordaDzwagena a ci co mają pracę mogą spokojnie kupić Merca i to z Sedesem, chyba że wolą BMW.
                                    • wislok1 Re: Taa jasne 20.07.26, 19:24
                                      To nie jest tak, zasilek dla bezrobotnych czy inne swiadczenia socjalne pozwalaja na wegetacje...

                                      Jak pisalem wczesniej, jak ktos nie ma ambicji i nie chce mu sie robic, to moze to wyybrac

                                      Ale roznica z tymi pracujacymi na etacie jest ogromna

                                      Poza tym mieszkania sa bardzo drogie w Monachium i stale ich brakuje
                                      • wislok1 Re: Taa jasne 20.07.26, 19:44
                                        Ci co pracuja za minimalna place w DE tez nie maja lekko...

                                        Ci na zasilkach uwazaja ich za frajerow, bo sie mecza, a oni bez pracy maja kase....

                                        Generalnie ludzie sa rozni i czesc po prostu zazdrosci tym z zasilkami, ze dostaja kase za friko----

                                        ALe sami w zyciu by sie z nimi nie zamienili--

                                        Bieda w DE jest ukryta, nie ze sa dzielnice slamsow jak w USA

                                        Ale w srodku miasta sa domy gdzie mieszkaja bardzo czesto zasilkowcy i od razu widac roznice na minus
                                        NA zewnatrz taki dom wyglada OK, ale to sa tylko pozory...
                                        Poza tam, jak taki dom jest jeden,a obok niega jest 5 z normalnymi mieszkaniami, to sie nie rzuca w oczy
                                        • qqbek Re: Taa jasne 20.07.26, 20:23
                                          Znów popadasz w samoodpowiadanie sobie.
                                          W Niemczech zasiłek dla bezrobotnych pozwala godnie żyć przez chwilę, bo jest uzależniony od ostatniego pobieranego wynagrodzenia (60%), więc jak tracisz dobrą pracę to i ponad 2k Euro dostaniesz (na maksimum dwa lata, ale zawsze).
                                          To trochę słabsza motywacja do poszukania sobie jakiejś pracy, niż polski zasiłek (do trochę ponad 2k PLN, i to pod warunkiem, że przepracowałeś w wuj i ciut ciut już, przez pierwsze 3 miesiące, a potem kolejne 9 miesięcy jakieś ochłapy).

                                          Polski bezrobotny pójdzie z chęcią do pracy nawet za minimalną (3,6k netto), bo za 1600 zasiłku będzie biedował.
                                          Niemiecki bezrobotny, jak wcześniej zarabiał sporo, to ni wuja nie pójdzie do pracy za minimalną (~1600 netto), jak z zasiłku wyciągnie kilka stówek, albo nawet tysiąc więcej.

                                          A po dwóch latach będzie mu trudno wrócić na rynek pracy.
                                      • tbernard Re: Taa jasne 20.07.26, 20:17
                                        Wspomniałeś o Monachium więc mam pytanie. Jak Tobie się tam autem jeździ? Bardzo jest tam jazda stresująca i drogi zakorkowane?
                                        • dodekanezowiec Re: Taa jasne 20.07.26, 21:32
                                          tbernard napisał:

                                          > Wspomniałeś o Monachium więc mam pytanie. Jak Tobie się tam autem jeździ? Bardz
                                          > o jest tam jazda stresująca i drogi zakorkowane?

                                          Pewnie sa korki bo urzędnicy architekci drogowcy i cała reszta jest skorumpowana :) :)
                                          • qqbek Re: Taa jasne 20.07.26, 21:34
                                            dodekanezowiec napisał:

                                            > Pewnie sa korki bo urzędnicy architekci drogowcy i cała reszta jest skorumpowan
                                            > a :) :)

                                            A najbardziej skorumpowani są prawnicy nadzorujący działanie tych powyższych 😂
                                            • tbernard Re: Taa jasne 20.07.26, 23:46
                                              Też macie specyficzne poczucie humoru.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka