Dodaj do ulubionych

TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM...

16.06.05, 15:53
Rozumiem,że niektórym mogą nie podobać się gołe stalowe felgi (choć skoro
równocześnie podoba im sie plastikowa chała to chyba coś nie tak z ich
gustem).Rozumiem,że niektórzy faktycznie mogą sądzić,że kołpaki chronią przed
czymkolwiek albo zmiejszają opory toczenia (sic!). Rozumiem też,że niektórzy
najzwyczajniej w świecie nie potrafią ich zdemontować. ALE NIE MOGĘ ZROZUMIEĆ
dlaczego niektóre osobniki używają tej tandety do...TUNIGU?!?!?!?!?!?!?!?!?!?
Zauważyłem,że kołpaczki z imitacjami śrub,tarcz hamulcowych i w ogóle
starające się w jak najdurniejszy,absurdalny i nieudolny sposób naśladować
alufelgi stały się ostatnio hitem wśród polskich "tuningowców"!!! Taki
tjunink ma najczęściej zastosowanie w Golfach II,Tico,Maluchach i innych
podobnych klasą wehikułach,a projektantów tych cudeniek opłacają
najwidoczniej hipermarkety,gdzie na półkach zalegają setki różnych wzorów.
Na litość boską,mogę wszystko zrozumieć,ale zaakceptować kołpak wystający
parę centymentrów poza obrys auta tylko po to,by udawać alufelgę (kurna,ale
czy ktokolwiek to łyknie?!?!?) to już szczyt upodlenia samego siebie.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 16.06.05, 15:55
      piotrek_zalogowany napisał:

      > Rozumiem,że niektórzy faktycznie mogą sądzić,że kołpaki chronią przed
      > czymkolwiek albo zmiejszają opory toczenia (sic!).


      Toczenia?!

      Niektore moze redukuja opory powietrza, ale tocznia nigdy.
    • sven_b Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 16.06.05, 16:03
      Jadacym na obchody dozynkowe polecam oferte kapsli by Carman.
    • edek40 Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 16.06.05, 16:29
      Tez takiej manii nie rozumiem. Ja mam w swoim aucie dekle fabryczne i sa OK. Nie rozumiem ludzi, ktorym wydaje sie, ze fikusnie powyginana i czarna blacha kol wraz ze srubami wyglada lepiej niz dopasowany przez stylistow dekiel. Pomijam fakt poprawy aerodynamicznej auta, bo ktoz by sie tym przejmowal na tym forum ludzi bogatych. Ale np. kwestie bezpieczenstwa sa juz chyba wazne. A takie gole sruby powieksza tylko obrazenia pieszego w wypadku kolizji. M.in. dlatego nie montuje sie juz od pewnego czasu zawiasow maski i drzwi na zewnatrz. A zauwazyles takie jakby dekielki na ciezarowkach. Te na sruby. Przeciez to nie tuning tylko wlasnie wzgledy bezpieczenstwa.

      Ale z tymi wydziczonymi konstrukcjami niezaleznych producentow to w wiekszosci wypadkow masz racje. Nalezy kupowac dekle oryginalne.
      • james_bond_007 Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 16.06.05, 16:39
        Dopasowane przez stylistów?!Wolne żarty...;)))
        Ciekawe,ile stylista(a w tym przypadku chyba raczej STAŻYSTA)poświęca zachodu
        na kawałek plastiku za kilkadzisiąt złotych...
        O stylistach owszem mozna mówić,ale w przypadku fabrycznych felg
        aluminiowych,nie bądź człowieku naiwny że do tej plastikowej chały ktokolwiek
        robi sobie jakikolwiek zachód.Jak dla mnie TYLKO czarne stalówy,przynajmniej do
        czasu aż zarobię na alu.

        PS.A z tymi obrażeniami u pieszego to kurde przegiąleś,dawno nie słyszałem
        większych bzdur
        • ubersztumperumper Ja ten szajs wywaliłem w dzień odbioru 16.06.05, 16:44
          Podzielam opinię kolegi,ja jak odbierałem Octavkę to powiedziałem mechanikomi
          przykręcającemu tablice że jak chce to może sobie wziąść kołpaki,bo ja z taką
          siarą jeździł nie będę.Wziął i nawet załatwił mi gratis dywaniki
          Alusów nie mam zamiaru kupować,czarne stalówki są OK.
          • mechanior Re: Ja ten szajs wywaliłem w dzień odbioru 16.06.05, 16:47
            ubersztumperumper napisał:
            >Wziął i nawet załatwił mi gratis dywaniki
            Pewnie wymienił z kimś za kołpaki.
            Pozdro.
          • callafior Re: Ja ten szajs wywaliłem w dzień odbioru 17.06.05, 13:09
            chyba nic paskudniej nie wygląda niż fabia bez lakierowanych zderzaków i z
            czarnymi felgami. Horror. Ogólnie to ładne auto, ale nie tak potraktowane.
            ---------
            Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
        • edek40 Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 16.06.05, 16:54
          No to, kurde, zrob eksperyment, jak nie potrafisz sobie wyobrazic. Uderz reka w dekiel i w swoje sruby. Porownaj wynik pomiaru. Mozesz uderzac glowa...

          Ja w ogole nie jestem naiwny. Uwazam, ze stylisci nie przykladaja sie do niczego. Taki np. czajnik elektryczny to sam wylata z fabryki. Projektuje sie tylko wnetrze, a zewnetrze wychodzi tak jakos samo. Tak samo jest z deklami. Jak konstruktorzy zrobia juz swoje przy aucie, bryla nadwozia sama dopasuje sie w komputerze do bebechow i juz nie wiadomo co dalej, bo za latwo poszlo. I jest! Badziewne dekle! To zrobi sprzataczka po godzinach, bo styliscie korona z glowy by spadla. On robi tylko koncepty. Reszta do nie interesuje, a koncepty oczywiscie sa na alusach.
          • james_bond_007 Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 16.06.05, 17:04
            Człowieku,czy ty widziałeś kiedyś,żeby pieszy przywalił głową w...felgę?!
            Jakiej rotacji musiałby dostać,żeby tak się stało? Przecież to KOMPLETNY
            ABSURD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Nawet jakby ktoś na lyżworolkach przywalił w bok auta w błotnik to przecież nie
            ma głowy na wysokości 10 cm żeby uderzyć nią w śruby. IDIOTYZM!!!!!!!!!!!!!!!
            • edek40 Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 16.06.05, 17:16
              A czy ty znasz sie na kinematyce na tyle, aby z cala pewnoscia odpowiedziec, ze nie ma sytuacji, w ktorej czlowiek moze zahaczyc o kolo? Nie koniecznie sprawcy potracenia na przyklad? I nie koniecznie glowa oczywiscie. Nie zycze ci zadnej kolizji, zebys mial porownanie o jakie kolo lepiej zahaczyc. Oczywiscie, jezeli nigdy nie jestes pieszym, a do tego jezdzisz na tyle bezpiecznie, ze nikogo nie potracisz i nigdy nie bedziesz mial zadnej kolizji to nie zapinaj tez pasow. Albo zawsze mocno trzymaj sie kierownicy. Naprawde mocno, bo pewnie nie uwierzysz, ale w razie powazniejszej kolizji mozesz sobie wybic, albo nawet zlamac palec/palce. Sprawdzalem. A kolanem przyladowalem w kluczyk. Do dzis nie wiem jak leciala moja noga, bo przeciez z prostego rozrysowania sil wynika, ze powinienem kopnac silnik. A tu ten kluczyk. Niewiarygodne jak czlowiek nie poddaje sie prostemu opisowi zdarzen.
              • james_bond_007 Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 16.06.05, 17:40
                edek40 napisał:

                > A czy ty znasz sie na kinematyce na tyle, aby z cala pewnoscia odpowiedziec,
                ze
                > nie ma sytuacji, w ktorej czlowiek moze zahaczyc o kolo? Nie koniecznie sprawc
                > y potracenia na przyklad? I nie koniecznie glowa oczywiscie. Nie zycze ci
                zadne
                > j kolizji, zebys mial porownanie o jakie kolo lepiej zahaczyc. Oczywiscie,
                jeze
                > li nigdy nie jestes pieszym, a do tego jezdzisz na tyle bezpiecznie, ze
                nikogo
                > nie potracisz i nigdy nie bedziesz mial zadnej kolizji to nie zapinaj tez
                pasow
                > . Albo zawsze mocno trzymaj sie kierownicy. Naprawde mocno, bo pewnie nie
                uwier
                > zysz, ale w razie powazniejszej kolizji mozesz sobie wybic, albo nawet zlamac
                p
                > alec/palce. Sprawdzalem. A kolanem przyladowalem w kluczyk. Do dzis nie wiem
                ja
                > k leciala moja noga, bo przeciez z prostego rozrysowania sil wynika, ze
                powinie
                > nem kopnac silnik. A tu ten kluczyk. Niewiarygodne jak czlowiek nie poddaje
                sie
                > prostemu opisowi zdarzen.

                Gdyby brać pod uwagę tak nieprawdopodobe wydarzenia jak jakieś matriksowe
                przemieszczenie ciała przy potrąceniu tak,by głowa uderzyła w śrubę koła to
                motoryzacji powinno się w ogóle zakazać,wszyscy powinni pozamykać sie w
                bunkrach i zacząć ostatni pacież bo przecież akurat w ten bunkier walnąłby
                zepsuty samolot.Jeśli tak bzdurne rzeczy są dla ciebie możliwe,to z kosmitami
                napewno jadasz obiady,Czarna Wołga porwała twoje dzieci a Yeti to twój dobry
                kumpel.
                • edek40 Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 17.06.05, 09:03
                  A czy wiesz dlaczego przepisy nakazuja usuwanie wszystkich wystajacych i potencjalnie niebezpiecznych elementow z samochodu? Czy chodzi o jakies matrixowe zdarzenia? O jakies czarne wolgi?

                  Moze sie zdziwisz, ale producenci samochodow i ustawodawcy biora pod uwage rozne matrixowe, jak to nazywasz, zdarzenia. Teraz wprowadzaja zakaz orurowywania samochodow.

                  Zapinasz pasy? Czy matrixowe przemieszczanie sie po wnetrzu samochodu porwala ci czarna wolga?
        • emes-nju Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 17.06.05, 10:45
          james_bond_007 napisał:

          > Dopasowane przez stylistów?!Wolne żarty...;)))


          Nie zawsze. W moim Escorcie kolpaki sa naprawde ladne (w tym roczniku w wersji Ghia - inne sa umiarkowane). Niczego nie udaja - sa po prostu ladnymi kolpakami. Sa ladne - zdecydowanie przy ich projektowaniu bral udzial ktos, kto sie na tym zna, a nie wlasciciel wtryskarki - jak w wyrobach supermarketowych. Zakrywaja sruby i przecudnej urody przednie piasty z zawleczkami :-P Latwiej je tez utrzymywac w czystosci niz obrzydliwa (i troche juz podrdzewiala, ale nie widze powodu do jej piaskowania i lakierowania) felge. Przed epoka kolpakowa, felga byla projektowana tak, zeby jakos wygladala bez oslony (moja Fiesta z 1078 r miala np. bardzo ladne felgi i fatalnie wygladala z kolpakami) - teraz jest to smetny kawalek powyginanej blachy.

          Sa trzy szkoly - kolpakowa, bezkolpakowa i alufelgi. Pozostane przy tej pierwszej bez zadnego, nagminnego na tym forum, dorabiania ideologii. Auto na czarnych i zwykle brudnych felgach wyglada na o 10 lat starsze niz jest, a alusy (niektore sa do tego brzydsze od najbrzydszych kolpakow) sa drogie i malo praktyczne na naszych solonych i dziurawych "drogach" - prostuje srednio 1 felge rocznie bo jezdze po stolicy europejskiego kraju... Pomijam juz to, ze niektore alusy sa duzo ciezsze od stalowych, odpada wiec argument o lepszym prowadzeniu z powodu mniejszej masy nieresorowanej.
      • greenblack Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 16.06.05, 17:20
        Przeciez to nie tuning tyl
        > ko wlasnie wzgledy bezpieczenstwa.


        Bo oczywiście, gdy na człowieka najedzie 40-tonowy zestaw, to niezmiernie
        ważnym z punktu widzenia jego bezpieczeństwa jest kołpak osłaniający felgę.
        hehe, bełkot wszczechczasów na tym forum.
        • edek40 Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 16.06.05, 17:27
          Kolejny, ktory kolizje samochodu z pieszym analizuje jak przedszkolak: samochod uderzyl, pieszy sie zgial i zostal przejechany. A kolega znawca nigdy nie slyszal o tym, ze pieszy moze zostac tylko zawadzony przez samochod. Po co ma miec porozrywana przez sruby lydke (bo ktos wyzej wykluczyl fakt umieszczenia glowy potraconego na wysokosci 10 cm)? Moze skonczyloby sie tylko na siniaku?
          • greenblack Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 16.06.05, 17:32
            Nie pie.. Jak pacjent znajduje się na wysokości zabójczych nieosłenietych
            kół samochodu tzn. że już nie żyje. Jedyną szansą dla pieszego jest wpad na
            maskę i lot lotem wznosząco-koszącym przez całą długość samochodu i opad na
            jezdnię za samochodem. A w przypadku ciężarówek sprawa jest oczywista: albo
            wpada pod spód albo rozmazuje się na pionowym przodzie, tak czy owak denat.
          • james_bond_007 Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 16.06.05, 17:46
            A w ogóle własnie powiedziałym o tym na gg mojemu kumplowi policjantowi z
            drogówki i usmiał sie co niemiara,powiedział że spotkał sie tylko tylko z 3
            możliwościami:Albo pieszy przeleciał przez auto i wylądował gdzieś z tyłu,albo
            upadł na szybę/względnie maskę,albo został -dosłownie- przejechany.Ale poradził
            Ci,żebyś wysłał propozycję crash testu z twoim scenariuszem do euroNCAP
            (problem tylko w tym,czy fizyka pozwoli na jego przeprowadzenie) bo przecież
            wkońcu w jakimś roku 2157 gdzieś w Australii może faktycznie przydarzy się taki
            zbieg okoliczności,że twój scenariusz stanie się prawdą ;))))
            • piotrek_zalogowany Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 16.06.05, 18:26
              Edek,czyżbym Cię uraził?? Chyba należysz do tych "tjuninkowców" a że wyszło na
              jaw że to siara,próbujesz na wszelkie inne (niestety nieudolne) sposoby
              tłumaczyć swoją wiejskość
              • edek40 Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 17.06.05, 09:12
                Alez calkiem nie. Moj samochod ma fabryczne dekle, z ktorych nie mam zamiaru rezygnowac. Czarne, wiecznie niedomyte kola z niezupelnie pieknymi srubami kloca sie z moim pojeciem estetyki. Na szczescie, jak patrze na nasze drogi wychodzi mi, ze wiekszosc podobnie podchodzi do estetyki auta.

                Z ta wiejskoscia to trafiles. Dwa lata temu z duza ulga opuscilem strasznie miejskie miasto i przenioslem sie na wies. Do miasta udaje sie tylko do pracy i wieksze zakupy. I parkuje wtedy wsrod ogromnej ilosci samochodow z deklami. I drze, ze mi je ktos zakosi.
            • mac.card Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 16.06.05, 19:18
              Jak opinię wyraził policjant z drogówki to juz nie ma odwołania. Policjanci z
              drogówki słyną przecież w całym świecie z inteligencji i posiadania mądrości
              wszelakiej. Zwłaszcza polscy policjanci z drogówki. Każdy polski policjant z
              drogówki to "trzy i pół Einsteina".
            • edek40 Re: TUNING KOŁPAKAMI?! CHYBA CZEGOŚ NIE KUMAM... 17.06.05, 09:24
              To twoj kolega z drogowki slyszal o NCAP? To pewnie jakis z KG?

              Twoj kolega z drogowki zapewne malo w zyciu widzial, albo, podobnie jak ty, nie dysponuje zadna wyobraznia. Podal ci trzy sposoby potracenia pieszego. Ja dodam czwarty. Tak od siebie. Kiedys na szosie mialem watpliwa przyjemnosc potracic pijanego. Wyobraz sobie, ze ten ciemniak tak magicznie uderzyl w samochod, ze nie uszkodzil zderzaka (moze probowal przeskoczyc - kto wie co w pijanej glowie sie roi), mocno pokieraszowal maske, z calym impetem usiadl na szybie porzadnie kaleczac mi rece spoczywajace na kierownicy i dopiero potem przelecial nad samochodem uszkadzajac jeszcze tyl dachu. To byl rok 1994, jesienia w Polsce. Pogadaj z kolega z drogowki na gg czy to mozliwe. W razie watpliwosci wypadek obslugiwala policja w Ciechanowie, a kraksa miala miejsce we wsi Glinojeck kolo cukrowni. Te dane zapewne mu wystarcza. Do wypadku przyjechali bardzo mili panowie z drogowki. Ale za nic nie chcieli mi uwierzyc, ze citroen bx nie ma klasycznego serwa hamulcow. Bo oni musieli cos napisac w protokole. To znaczy ma czy nie ma serwa. Ja na to, ze ma pompe hydrauliczna sluzaca do zasilania zawieszenia, hamulcow i wspomagania kierownicy. To znaczy ma serwo czy nie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka