Dodaj do ulubionych

Czekanie na samochód z salonu...

30.06.05, 12:22
Witajcie,

Mamy do Was pytanie: ile najdłużej czekaliście, bądź czekali
wasi znajomi, na otrzymanie samochodu z salonu sprzedaży?
I dlaczego tyle to trwało?

Podzielcie się z nami Waszymi doświadczeniami :)

pozdrawiamy,
Redakcja
Obserwuj wątek
    • koni70 Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 12:26
      Ja w 1999 czekałem dwa miesiące na Skode w wersji GLX...
      • ant777 Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 12:37
        a ja Fiatolota Albee w sumie dostałem od ręki. Diler dobrze wiedział które
        modele schodzą i z wyprzedzeniem je zamawiał. W zasadzie to salon czekał na
        moją kasę. Jak odbierałem auto, to nawet na ten przelew nie spojrzeli, w zamian
        ja nawet nie spojrzałem na numery silnika i nadwozia.
    • gruman Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 12:34
      W 2000 na Opla Astrę czekałem ok 20 dni, w 2002 na Yarisa dwa tygodnie .
      Pozdrawiam
    • frequentflyer Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 12:35
      redakcja napisała:

      > Witajcie,
      >
      > Mamy do Was pytanie: ile najdłużej czekaliście, bądź czekali
      > wasi znajomi, na otrzymanie samochodu z salonu sprzedaży?
      > I dlaczego tyle to trwało?

      A doprecyzujcież to pytanie: co to jest "otrzymanie z salonu"?
      Jeżeli samochód jest w RP w składzie centralnym ("na stocku"), salonom Toyoty
      starcza tydzień, Citroen nie wiedzieć czemu potrzebuje na to 3 tygodni.
      auto do produkcji to na ogół do trzech miesięcy, ale Renault wyrobił się w pięć
      tygodni. na co te trzy miesiące w przypadku seryjnej maszyny z jedną czy dwoma
      dodanymi opcjami Bóg raczy wiedzieć - przekazanie zamówienia trwa sekundę,
      produkcja kilka godzin, transport i odprawa celna kilka dni, czyli przez dobre
      dwa miesiące nic się nie dzieje.
      >
      • marlowe1 Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 12:56
        no nie wiem, ja na citroena czekałem jakieś dwa tygodnie, przy czym trwało to
        dłużej bo jeszcze alarm montowali w salonie
        • frequentflyer Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 14:24
          tyle chcieli wpisać do zamówienia, więc nie zamówiłem
    • habudzik Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 12:49
      Na Opla czekałem 12 tygodni. Robili go dla mnie bo nie znalezli w kraju takiej
      wersji kolorystycznej ( żółty lakier z niebiesko-czarnymi fotelami ) i bez
      radyjka. Wsalonie powiedzieli że gdyby był taki model w kraju to odebrać można
      po 2 tygodniach najdalej.
      Mercedesa odebrałem też po około 2 miesącach z małym hakiem bo też był zamówiony.
      Reszty to juz nie pamiętam bo mój dysk może pomieścić dane max. z przed 4 lat
    • monikaa13 Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 12:52
      seicento od ręki, teraz kupowaliśmy albeę i też od ręki, od razu w ten sam dzień
      • ant777 Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 14:10
        monikaa13 napisała:

        > seicento od ręki, teraz kupowaliśmy albeę i też od ręki, od razu w ten sam
        dzie
        > ń

        jednak albea?
    • misha75 Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 12:57
      VI 1995 r Opel Astra - 2 tygodnie

      VIII 1999 r a Renault Megane Coupe - 3 miesiace (wersja po face liftingu, byl
      zamawiany w fabryce a i mi sie nie spieszyło, myślę, że wyrobiliby się
      szybciej, tak po prostu się umówiliśmy)

      VI 2002 Toyota Yaris - 3 miesiace - tu akurat zalezalo mi na czasie, pomimo, że
      mial byc to drugi samochód - zamawiany w fabryce po nie bylo takiej wersji
      (srebna terra to nic wyjatkowego ale nie było) - termin umowny 2 miesiace ale
      sie spoznili bo ktos tam zaspał w salonie. Dopiero po mojej awanturze samochod
      sie odnalazl w skladzie celnym.

      I 2005 Honda Accord - praktycznie od ręki - stał na placu model z 2004 roku
    • typson Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 12:59
      proba zakupu 307 CC skonczyla sie fiaskiem, bo

      - okres oczekiwania - 3 - 4 miesiace
      - przy zamowieniu trzeba bylo podpisac zabojcza umowe na cene auta wyliczona po
      kursie euro. Dzialalo to tak, ze gdyby kurs euro wzrosl to musielibysmy doplacic
      a gdyby spadl to otrzymalibysmy jakas smieszna gratyfikacje w formie dywanikow i
      radia.

      po tym wszystkim dziwie sie, ze dylerzy sa zaskoczeni spadkiem sprzedazy nowych
      aut. jesli chodzi o uzywane, nawet uzywane miesiac to idziec placisz i wyjezdzasz.
    • bocian4 Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 13:27
      zamówiliśmy kilkanaście opli - czekaliśmy od 2 do 3 miesięcy.
      fokusy - koło 2,5 miesiąca

      Trwalo to tyle gdyz za każdym razem zamawialiśmy specjalne samochody (specjalne
      wyposażenie, kolor).

      Pozdrawiam,
    • myfirstalfa Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 14:08
      w sumie 10 tygodni, opel vectra caravan
      dwutygodniowe opoznienie ze wzgledu na pompe commonrail boscha
      oraz ze wzgledu na wyposazenie (ogrzewanie postojowe)

      u innych firm byly te same terminy oczekiwania z wyjatkiem
      toyoty, avensis combi z silnikiem diesla -> 6 miesiecy

      pzdr

    • totalbalalaykashow Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 14:31
      mój ojciec czekał 12 lat na małego fiata. Nie wiem czemu tak długo. Diler chyba
      jakiś beznadziejny był...
      • typson Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 21:22
        ;-))
    • lelu Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 14:35
      Chyba będę rekordzistą. 5 miesięcy na Hondę Civic 3D, 1600 w której tylko
      wybrałem lakier metaliczny.
      Trzy razy pisałem też do Hondy Poland żeby mi wyjaśniła dlaczego przy spadku
      sprzedaży samochodów nowych, na samochod popularny, produkowany w Europie czeka
      się tak długo. Nigdy mi nie opowiedzieli.
      • chaladia Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 21:15
        Polecam lekturę mojego wątku o samochodzie Małżonki...
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=13085641
        Myślałem, że Suzuki jest rekordzistą, a tu widzę, że Lelu miał jeszcze dłuższy
        okres oczekiwania u Hondy.
    • phrozen Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 14:40
      Fabrycznie, bez specjalnych zyczen (poza dywanikami gumowymi) normalna w
      normalnym kolorze Honda Civik - 3 miesiace + przelew, ktory szedl 3 tygodnie -
      bynajmniej nie z banku spoldzielczego, ale w nazwie mial shitty, co jest
      usprawiedliwieniem.
      Dealer poszukiwany telefonicznie po wojewodztwie mazowieckim. W Warszawie
      chcieli dac gwarancje, ze jak sie zamowi w marcu, to we wrzesniu na 100% bedzie
      do odbioru.
    • jarek-44 Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 15:53
      Od 3 dni do 5-ciu. Ze względu na leasing, który w nazwie ma 24 h, ale należy
      dołożyć co najmniej 48 h. ;-))) Dotyczy czterech Citroenów w okresie od 1997r.
      Fakt, że moje wymagania ograniczały się tylko i wyłącznie do napędu, no i może
      zawieszenia.
    • ian_curtis Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 16:17
      Honda Jazz w 2004 roku w Kielcach trzeba było czekać 3 miesiące, u Strzałkowskiego pod Radomiem w salonie stało 5 sztuk w różnych wersjach, w tym dokładnie taka jaką chciałem (kolor,wyposażenie, itp...). Całość zakup+przelew kasy+rejestracja=3 dni i auto miałem w garażu.
      • kolage Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 16:56
        polecam bawarski cud techniki. BMW daje radę w 8 tygodni. tyle czekałem na
        serię 5. Co prawda to diler znajomy a mnie spieszyło się....
        Ale chyba warto
        • kotek5050 Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 17:28
          W 2002 roku, trzy miesiace renault - thalia.W Przemyślu, "Forta" Bez bajerów, z
          klimatyzacją.Z Turcji do Polski.Formalności, jeden dzień.
        • emeryt21 Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 17:33
          W 2003 roku czekalem 3-4 dni na forda focusa.Jak widze z postow to bylo
          krotko,ale najbardziej mnie zdziwilo,ze kazano mi samemu zarejestrowac sobie
          ten samochod.Przyjechalem do Polski po 20 latach nieobecnosci i to byl dla mnie
          szok;od czego jest dealer?Podobno nadal tak jest i tu pytanie:dlaczego dziwicie
          sie,ze spada sprzedaz nowych samochodow.Latwiej jest mi kupic samochod u
          niemieckiego dealera.U niego usiade do komputera,dokonam przelewu i wyjezdzam
          na ulice,razem godzina czasu.Pozostaje tylko klopot zarejestrowania w
          Polsce.Nastepny tak kupie.
          • amerykanin09 W USA 30.06.05, 22:14
            Nie zapominaj ze w Stanach za ta usluge placisz dodatkowo. Jak byl dolozyl $100
            to mysle ze pofatygowaliby sie i ci go zarejestrowali
    • ptrptrptr Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 21:37
      Chyba biję lokalny rekord.
      Na początku maja zamówilem auto niszowej marki (Toyota) w dodatku bardzo
      nietypowy model (Corolla, promowany przez koncern motor 1.4D4D), bez
      specjalnych wymagań co do wyposażenia (standardowa terra), ani koloru
      (czerwony).
      Aktualny termin odbiory - sierpień! (4 MIESIĄCE za standardowe auto najbardziej
      popularnej klasy).
      Pozdrawiam wszystkich oczekujących.


      • typson Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 21:47
        a masz w umowie obiecany termin dostawy?

        Ja bym tam polazl i zazadal zwrotu kasy z odsetkami oraz odszkodowania
    • wj_2000 Re: Czekanie na samochód z salonu... 30.06.05, 23:54
      W 1997 na Corsę z silnikiem 90KM - 3 miesiące. Ale się opłaciło! Do dzisiaj
      leję tylko benzynę i raz na rok robię przegląd. Nawet kół nie dopompowuję.
      Wystarczy że zrobia to na przeglądzie.A to już 8 lat!
      Po doświadczeniach wcześniejszych z samochodami typu łada, czy FSO 125, jest
      to doświadczenie "porażające".
    • urszula43 Re: Czekanie na samochód z salonu... 01.07.05, 00:40
      Witam na samochód czekałam tydzień tyle trwało sprowadzenie dokumentów.
      Moje zdanie na ten temat to wchodzę płacę i powinam wyjechać nowym z rejestracją
      a nie jeżdzić jeszcze i załatwiać rejestrację.
      • typson Re: Czekanie na samochód z salonu... 01.07.05, 00:49
        popieram!
      • jotwu71 Re: Czekanie na samochód z salonu... 01.07.05, 01:00
        Na audi a4 w 2004 czekałem ok. 3 tygodni od złożenia zamówienia.Ale to
        dlatego,że akurat taki samochód jaki chciałem, miał trafić do produkcji w
        następnym tygodniu.Gdybym miał jeszcze jakieś extra wymagania okres oczekiwania
        12 tygodni.W 2003 na motor m-ki Yamaha 1 dzień.Trzeba było wyjąc z kartonu i złożyć.
    • liberia29 Re: Czekanie na samochód z salonu... 01.07.05, 01:09
      Ja wplacilam zaliczke importerowi z Gliwic na Astre a po 4 miesiacach przywiozl
      na lawecie mi Escorta i co mialam zrobic,wzielam.
    • sakura7 Re: Czekanie na samochód z salonu... 01.07.05, 07:46
      W połowie zeszłego roku, ok 5 dni na Subaru Forrester - na szczescie wybrany
      przeze mnie model był już w kraju więc nie musiałam dluzej czekac.
    • anka1003 Re: Czekanie na samochód z salonu... 01.07.05, 08:03
      toyota corolla w 2003 1 miesiąc.Dlaczego tak długo?Nie wiem.Właściciel salonu
      twierdził ,że to nie jest najdłuższy termin.Na avensis czekało się wtedy 6 m-
      cy.
    • beria29 po lekturze wątku, co się dzieje z toyotą? 01.07.05, 08:16
      jestem trochę zdziwiony że na toyoty trzeba czekać tak długo. mają duży popyt?
      mało fabryk? czy też Polska jest traktowana jak trzeci świat? ciekawe ile na
      Zachodzie czeka się na toyotę?
      • szymiburaczany Re: po lekturze wątku, co się dzieje z toyotą? 01.07.05, 08:48
        beria29 napisał:

        > jestem trochę zdziwiony że na toyoty trzeba czekać tak długo. mają duży
        popyt?
        > mało fabryk? czy też Polska jest traktowana jak trzeci świat? ciekawe ile na
        > Zachodzie czeka się na toyotę?

        A co myslisz,Toyota to reczna manufaktura,kosztuje duzo,czeka sie dlugo ale za
        to nigdy siem nie psuje hyhyhy
      • myfirstalfa Re: po lekturze wątku, co się dzieje z toyotą? 01.07.05, 12:17
        dla wyjasnienia:

        toyota sprzedaje rocznie w niemczech (najwiekszy rynek w europie)
        okolo 120 tysiecy jednostek.
        A teraz dla przypomnienia, ile samochodow produkuje toyota
        ogolnie na rynek swiatowy??

        wiec jak jeden niemiecki sprzedawca toyoty (od ponad 20-u lat!)
        stwierdzil: toyota ma europe serdecznie gdzies...

        pzdr
        myfirstalfa
    • klulewna Re: Czekanie na samochód z salonu... 01.07.05, 10:06
      Renault Megane w 1999r dokładnie 2 tygodnie, a w 2004 Renault Scenic 1 tydzień.
    • pzbo Re: Czekanie na samochód z salonu... 01.07.05, 10:09
      nie rozumiem po co to pytanie
      pracuje u dealera i sprzedaję samochody od 8 lat i nigdy nie mieliśmy wpływu na
      przyśpieszenie terminu realizacji zamówienia. klient może wyjechać samochodem
      od razu wybierając z tego co mamy ( stok ok 400 aut ) a jak chce dodatkowe
      opcje to czeka 2 - 4 miesięcy . i generalnie nikt nie narzeka. w końcu to zakup
      na kawałek życia a nie pieczywo
      • mar_elx a ja rozumiem 01.07.05, 13:10
        400 aut na placu - ale czy ten zapas jest mądrze skompletowany??? Czy
        rzeczywiście są w nim modele i wersje najczęściej wybierane i najchetniej
        kupowane przez klientów? Czy może takie, które dealerowi udało się kupić ze
        zniżką bo mają niechodliwy kolor, dziwacznie skompletowane wyposażenie (np. 6
        poduszek powietrznych, alufelgi, lakier metalik, ale za to bez radia i
        klimatyzacji).... A moze dealer zamawia wersje, na któych najwięcej zarobi i
        wciska klientowi na siłę droższy lakier, automatyczną klimatyzację i alufelgi?
        Spotkałem się z takim przypadkiem. Chcieli wyciągnąć ode mnie 5000 więcej, to
        nie dostali nic. A czekać, to ja se mogę, ale na jaguara XJ na przykład, a nie
        na punto czy focusa
    • chris62 Re: Czekanie na samochód z salonu... 01.07.05, 10:53
      W 1997 czekałem 2 miesiące zamiast 3 tygodni ale była powódź i Renault przerwało
      dostawy bo jeden TIR z autami się trochę przytopił.
      Wybaczyłem im więc ale następne auto kupowałem z placu i więcej na umówiony
      termin nabrać się nie dam. (Bo może być Tsunami np.)
      Dobrą stroną tego czekania był tylko spadek Euro co pozwoliło kompakta kupić za
      36 tys. PLN dziś to nie za bardzo można kupić autko segmentu B za taką kasę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka