panprezes1
11.08.02, 14:41
Oto podsumowanie 100 tys. km tym pięknym autem:
Zalety:
*tani w zakupie i dobrze wyposażony
*bezpłatna wymiana oleju i filtrów
*nie leje się woda na łeb jak pada deszcz
*dynamiczny silnik
Wady:
*toporne wnętrze
*fatalna pozycja za kierownicą dla wysokich osób
*mało przewiewne fotele
*autem z tak dziwacznymi nastawami zawieszenia jeszcze nie jeździłem (prawo
jazdy mam od 10 lat, jeździłem ponad 30 samochodzmi)
*zawieszenie straszliwie twarde i nie amortyzując
*po 70 tys. km zaczął palić olej
*ciągłe kłopoty z elektroniką silnika
*rdzewiejące podwozie i wydech
*wszystko trzeszczy
*autem strach jechać pow. 110 km/h z powodu bujania i podskakiwania
*na gwarancji po 55 tys. km zerwał się pasek rozrządu
*pięć razy (słownie:pięć) razy wymieniano zwichrowane tarcze hamulcowe
*cieknące po 30 tys. km. amortyzatory (naprawa bezpłatna)
*cuchnące powietrze z klimatyzacji (od nowego)
*po 68 tys. km wymiana końcówek drążków kierowniczych
*kilka razy nie działający fabryczny centralny zamek
*samochód mimo że nie lakierowany, ma wyraźnie różne odcienie lakieru (ASO
zaproponowała mi lakierowanie całego auta, ale na głowę jeszcze nie upadłem)
*gaśnięcie nagrzanego silnika ot tak bez powodu
*ciągłe kłutnie z pracownikami ASO o zasadność napraw płatnych (okazuje się
że w Daewoo mało co jej w ogóle podlega)
*ostatnio wymiana również przednich amortyzatorów (45% skuteczności)
*wymiana łożysk tynych kół po 85 tys km
*zerwana linka prędkościomierza
*palące się żarówki i innne duperele
Kur..a, a teraz po 2 latach jest wart 16 tys. zł