Dodaj do ulubionych

Kradzież samochodu , kłopoty z PZU

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.03, 13:52
Czy spotkało Cie coś takiego??? Mnie tak w nocy z 21 na 22 sierpnia we
Władysławowie został mi skradziony samochód Skoda Octavia Laurin & Klement.
Kto już przeżył kradzież własnego samochodu wie co to znaczy. Na forum
chciałbym abyśmy mogli wymienić się tymi przykrymi doświadczeniami. W moim
przypadku czekam aż ktoś zadzwoni do mnie po "wykupke". Dałem ogłoszenie w
radiu i w prasie. Jak dotąd nikt się nie odzywa a mineło juz prawie 48
godzin. Powoli tracę mieć nadzieje ze odnajdę swój wymarzony wóz. Teraz czeka
mnie zapewne ostra walka z PZU. Minie trochę czasu zanim dostanę
odszkodowanie. Pięniądze jakie mi wypłacą zapewne też nie będą mnie
zadawalać. Proszę innych o opinie i rady. Przy okazji jak ktoś z was by
widział mój wóz Skoda Octavia Laurin & Klement. O kolorze granatowy metalik z
silnikiem 1.8 T na lubelskich blachach niech da znać na forum. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Olo Re: Kradzież samochodu , kłopoty z PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.03, 14:50
      po pierwsze nie daj się zrobić na wstępie że pani ubezpieczająca samochód
      pomyliła się i ubezpieczyła go za wysoko i oni Ci teraz zwrócą różnice w
      składce, a Ty dostaniesz mniejsze odszkodowanie. Mojemu ojcu tak chcieli zrobić.
      Ukradli mu Voyagera i w PZU oznajmili mu to co wyżej. Oczywiście się nie dał.
      Najpierw była gadka, że obciążą tym panią która ubezpieczała (niby na litość) a
      potem stopniowo po interwencji prawnika spuszczali z tonu. Przypuszczam, że oni
      mogą tak robić bardzo często. Po prostu jeśli ktoś to łyknie to ich zysk, a
      jeśli nie to nic się nie stało. Auto ojca było firmowe dlatego zajął się tym
      prawnik firmy, ale pewnie wielu ludzi poprostu odpudszcza takie rzeczy nie
      chcąc się babrać!!
      Pozdrowienia!!! Nie daj się!!!
      • Gość: macra Re: Kradzież samochodu , kłopoty z PZU IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.08.03, 15:21
        a tak na marginesie nie licz na "wykup" samochodu bo to jest chyba najmniej
        rozsadna opcja w danej chwili! masz ubezpieczenie wiec zajmij sie walka z PZU a
        nie "interesami" ze zlodziejami!

        zgadzam sie z przedmowca - zadnych skrupulow ani brania na litosc! od tego sa
        zaby placili jak czlowiek znajdzie sie w takiej sytuacji!

        pozdrawiam
    • Gość: emem Re: Kradzież samochodu , kłopoty z PZU IP: *.tvsat364.lodz.pl 24.08.03, 20:02
      Wiem , niestety co to znaczy ; też moja Octavia odjechała bez mojej zgody.
      Stało się to w końcu czerwca w Warszawie i do dziś nie mam postanowienia o
      umorzeniu sprawy. Policja tłumaczy tak długi okres procedurą śledczą ale od
      początku nie dawali mi żadnych nadzieji.Nikt mie dzwonił z "wykupką" ale i tak
      bym nie skorzystał. Lepiej się dowiedz ile dla ubezpieczyciela jest warte twoje
      auto - w moim przypadku bardzo chętnie wezmę od PZU niespełna roczną Octawię
      TDI za 44400,- bo tyle jest warta wg. Eurotaxu.
    • puls Jakie zabezpieczenia mieliscie ?? Tez mam Skode 24.08.03, 23:21
      Mam Octavie 4x4 , super woz i juz mnie ostrzegali przed kradzieza.
      • Gość: marek Re: Jakie zabezpieczenia mieliscie ?? Tez mam Sko IP: *.poznan.mtl.pl 25.08.03, 01:19
        Co za czasy ! A jeszcze nie tak dawno złodzieje brzydzili
        się kraść Skody... czyli wizerunek marki poszedł w górę....
        • Gość: polokokt Re: Jakie zabezpieczenia mieliscie ?? Tez mam Sko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 01:31
          nie wizerunek marki poszedl w gore, a poprostu tych samochodów jest sporo na
          rynku i potrzeba do nich "tanich" czesci zamiennych. A zlodzieje tez ludzie i
          nie beda kradli tego czego nie sprzedadza. Za tydzien ktos pewnie w swojej
          Octavi 1.6 75KM bedzie mial skorzana tapicerke, reflektory ksenonowe i ladne
          felgi. Albo ktos potrzebuje cwiartki samochodu bo swoj rozbil i do klepania sie
          juz nie nadaje. Wizja dosc przykra, ale coz, taki kraj.
          Pozdrawiam i powodzenia z PZU
      • puls Re: Jakie zabezpieczenia mieliscie ?? Tez mam Sko 26.08.03, 06:50
        puls napisał:

        > Mam Octavie 4x4 , super woz i juz mnie ostrzegali przed kradzieza.
    • Gość: mat Re: Kradzież samochodu , kłopoty z PZU IP: 195.117.179.* 25.08.03, 09:07
      PZU jak i każdy ubezpieczyciel nie będzie chciał wypłacić pieniędzy albo
      wypłacić jak najmniej (na tym polega ich biznes). Jak ktos wspomniał - raczej
      nie obędzie sie bez prawnika. Ale polecam - bo walka z ubezpieczycielem się
      często opłaca. A na przyszłość polecam ochronę prawną www.das.pl
    • Gość: johndoe Re: Kradzież samochodu , kłopoty z PZU IP: *.tlsa.pl 26.08.03, 09:00
      Gość portalu: zyby napisał(a):

      > Czy spotkało Cie coś takiego???Powoli tracę mieć nadzieje ze odnajdę swój wymarzony wóz. Teraz czeka
      > mnie zapewne ostra walka z PZU. Minie trochę czasu zanim dostanę
      > odszkodowanie. Pięniądze jakie mi wypłacą zapewne też nie będą mnie
      > zadawalać. Proszę innych o opinie i rady.

      tak, spotkalo. walka moze byc ostra, ale nie musi. czasu minie dokladnie 30 dni, jezeli sie postarasz. po pierwsze
      tu cytat z innego listu:

      > Wiem , niestety co to znaczy ; też moja Octavia >odjechała bez mojej zgody.
      > Stało się to w końcu czerwca w Warszawie i do dziś >nie mam postanowienia o
      > umorzeniu sprawy. Policja tłumaczy tak długi okres >procedurą śledczą ale od
      > początku nie dawali mi żadnych nadzieji

      umorzeniesprawy przez policje bchodzi Ciebie a nie pzu. policja jest na Twoje uslugi /tudziez prokuratura/, anie na uslugi pzu. przeczytales warunki ogolne ubezpieczenia?
      znalazles tam cos o umorzeniu sledztwa? nie? to czego oni od Ciebie chca? po prostu licza na Twoja nieznajomosc prawa. w warunkach stoi wyraznie 30 dni od daty zglosznia kradziezy, wiec wez prawnika i porozmawiaj z osoba prowadzaca Twoja sprawe w pzu. pare ostrych zdan i pieniadze znajda sie w ciagu 30 dni na Twoim koncie, w wysokosci jak masz zapisana w ubezpieczeniu.
      pzdr
      ps. mozesz skontaktowac sei z biurem rzecznika praw ubezpieczonych, tam porady udzieli Ci jakis prawnik, ktory doskonale zna podobne sytuacje.
    • Gość: ciekawski Re: Kradzież samochodu , kłopoty z PZU IP: 62.233.204.* 26.08.03, 10:33
      Zyby - mam pytanie do Ciebie: jak mialeś zabezpieczoną tą Oktavię? Jakieś extra
      zabezpieczenia?
    • puls Na kłopoty z PZU jest lekarstwo i kosztuje 210 pln 26.08.03, 11:58
      na rok .
      Placa od razu jak tylko sie dowiedza , ze ma sie ubezpieczenie
      od "ubezpieczen"
      www.das.pl/
    • Gość: POOL Re: Kradzież samochodu , kłopoty z PZU IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 15:01
      To jak z tymi zabezpieczeniami. Oprócz immob. coś mieliście.
      • Gość: zyby Re: Kradzież samochodu , kłopoty z PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.03, 18:44
        Moja Octavia miala alarm i imobilazjzer. Niestety to nie wystarczyło.A i
        jeszcze jedno dzwonili do mnie z "wykupką". Daje sobie spokoj wole sie uzerac z
        pzu niz ze zlodziejami.
        • lechu1 Re: Kradzież samochodu , kłopoty z PZU 26.08.03, 22:47
          Gość portalu: zyby napisał(a):

          > Moja Octavia miala alarm i imobilazjzer. Niestety to nie wystarczyło.A i
          > jeszcze jedno dzwonili do mnie z "wykupką". Daje sobie spokoj wole sie
          uzerac z
          >
          > pzu niz ze zlodziejami.

          Mozna jeszcze dolozyc zamek na tylni bieg i moze drugi oddzielny
          imobilajzer.
          (No i zaostrzony gwozdz w fotelu ))) )
        • wielki_czarownik Ja bym zgłosił na policję - zasadzka. 27.08.03, 00:00
          Nie mam zamiaru bać się złodzieja. Ale Twój wybór.
          Pozdr.
      • Gość: Olo Re: Kradzież samochodu , kłopoty z PZU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.03, 19:17
        Ojcu gwizdneli jak już opisałem wyżej Grand Voyagera 3.8 V6. Miał immobiliser i
        taki trochę niewygodny na co dzień patent(parę razy traciło się nerwy przez
        niego). Po wejściu do samochodu kierowowca musiał w 30 sekund jednocześnie
        jedną ręką dotknąć śrubkę pod kolumną kierowniczą, a drugą odpowiednio chwycić
        blaszkę przy kluczykach i przyłożyć ją do takiego gniazda po prawej stronie
        kierownicy(nie zawsze wychodziło) . A potem odpalić silnik. Wszystkie te
        czynności w 30 sekund. Jak nie zdążyłeś to byłeś w centrum zainteresowania
        okolicy. A syrenę miał donośną. Najlepsze jaja były jak padał deszcz i miało
        się wilgotne ręce. Wtedy po wejsciu do samochodu patent nie działał i
        pośpiesznie trzeba było suszyć rece. I wierzcie mi nie wystarczyło przetrzeć
        ręce o spodnie. I siedziało się tak czasami w samochodzie z wyjącą syreną i
        tarło ręce o spodnie i wielokrotnie nie dawało to skutku.
        Ale złodziejom chyba tak wiele kłopotów nie sprawił. Ojciec przyjechał pod blok
        pod okna około 16.00 w lipcu, tak wiec było widno i pełno ludzi na ulicach. O
        16.20 samochodu już nie było, ale myślał, że ja gdzieś pojechałem, bo akurat
        wychodziłem. Inna sprawa, że w tym samym dniu był na przeglądzie w serwisie w
        Zabrzu. Podejżane.
        • puls Re: Kradzież samochodu , kłopoty z PZU 28.08.03, 06:29
          Gość portalu: Olo napisał(a):

          > Ojcu gwizdneli jak już opisałem wyżej Grand Voyagera 3.8 V6. Miał
          immobiliser i
          >
          > taki trochę niewygodny na co dzień patent(parę razy traciło się nerwy przez
          > niego). Po wejściu do samochodu kierowowca musiał w 30 sekund jednocześnie
          > jedną ręką dotknąć śrubkę pod kolumną kierowniczą, a drugą odpowiednio
          chwycić
          > blaszkę przy kluczykach i przyłożyć ją do takiego gniazda po prawej stronie
          > kierownicy(nie zawsze wychodziło) . A potem odpalić silnik. Wszystkie te
          > czynności w 30 sekund. Jak nie zdążyłeś to byłeś w centrum zainteresowania
          > okolicy. A syrenę miał donośną. Najlepsze jaja były jak padał deszcz i miało
          > się wilgotne ręce. Wtedy po wejsciu do samochodu patent nie działał i
          > pośpiesznie trzeba było suszyć rece. I wierzcie mi nie wystarczyło przetrzeć
          > ręce o spodnie. I siedziało się tak czasami w samochodzie z wyjącą syreną i
          > tarło ręce o spodnie i wielokrotnie nie dawało to skutku.
          > Ale złodziejom chyba tak wiele kłopotów nie sprawił. Ojciec przyjechał pod
          blok
          >
          > pod okna około 16.00 w lipcu, tak wiec było widno i pełno ludzi na ulicach.
          O
          > 16.20 samochodu już nie było, ale myślał, że ja gdzieś pojechałem, bo akurat
          > wychodziłem. Inna sprawa, że w tym samym dniu był na przeglądzie w serwisie
          w
          > Zabrzu. Podejżane.

          A pokazal im ten patent ???
    • Gość: Katarzyna C Re: Kradzież samochodu , kłopoty z PZU IP: *.sluzbista.skoksm.pl 28.08.03, 14:51
      Niestety, zwinęli nam Ibizę ubezpieczoną w PZU, miała 7 mieś. Wg cennika wyszło
      30 tys. Pdobnie jak właściciel Skody - kto mi sprzedałby takie auto w
      nienagannym stanie za taką kwotę? Śmiechu warte.
      Niestety, czekałam na umożenie sprawy a potem na podpis prokuratora, i jeszcze
      na pieniądze. Ukradli koniec października, więc najgorsze miesiące bez auta...
      Szkoda wspominać. Trzymaj się!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka