Dodaj do ulubionych

DUCATO - smutne...

13.11.03, 11:50
Dzis mija dokladnie rok od tego tragicznego wydarzenia... Tzn. od zakupu
samochodu marki Fiat Ducato 2.8JTD.... Pozwole sobie na pobiezne podsumowanie
tych 365dni eksloatacji wyzej wymienionego... Cena zakupu - 97.800,- (wbrew
pozorom atrakcyjna,bo i wyposazenie dobre) Przebieg - 112.547km(spory,bo
samochod mial na siebie zarabiac) Koszty przegladow i napraw pozaserwisowych -
18.746,- brutto(przeglady co 20.000km,reszta to "wpadki" samochodu na
drodze) Ilosc wizyt w serwisie poza przegladami - 11(poza przegladami! miedzy
innym dwa razy peknieta szyba,pekajaca tandetna plandeka produkcji Fiata,brak
ogrzewania w aucie itd) Srednie zuzycie paliwa na trasie - 11,39l/100km (caly
czas trasa z predkoscia 110-120km/h z ladunkiem okolo 1,2t,sprzedawca w
salonie zapewnial,ze nie przekroczy 10l/100km) Co trzeba mu przyznac to dobry
komfort jazdy i bardzo zwinny silnik.Ale wiem,ze jest to moj pierwszy i
ostatni Fiat... Slyszalem zazwyczaj dobre opinie o tym aucie,wiec mam
nadzieje,ze moj jest wyjatkiem. A moze Wy z Waszymi dostawczakami)
niekoniecznie Ducato) mieliscie podobne problemy?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Sławek Re: DUCATO - smutne... IP: *.trzebinia.net / *.trzebinia.net 13.11.03, 16:23
      Nie bardzo wiem co znaczą naprawy pozaserwisowe płatne extra -przeciez samochód
      jest na gwarancji? Wyjaśnij prosze.
      Ja jeźdze starsza werją bez CR (idTD) i trudno mi przekroczyc 10 l/100 km
      (nadmienie,ze dla Ducato 2.8 JTD 110-120 km/h to nie sensacja). Mój przy
      podobnym przebiegu miał tylko wymieniony przedni amortyzator (koszt około 280
      zł) -innych usterek brak.

      pozdr
    • greenblack Re: DUCATO - smutne... 13.11.03, 16:31
      A przyznaj, ile razy go przeładowałeś. Samochód z plandeką zawsze będzie miał
      większe opory powietrz=większe spalanie niż furgon. Co to za naparwy
      pozaserwisowe?


      Pozdrawiam
    • Gość: Sławek A zapowiadało się tak optymistycznie ;-) IP: *.trzebinia.net / *.trzebinia.net 13.11.03, 16:33
      "Witaj
      Niedawno stalem przed podobnym dylematem.
      Wybralem Ducato 2.8JTd i jestem zadowolony!
      Pali na max. 9-10 litrow.
      Kupilem samochod lekko uszkodzony,wiec moge Ci tez powiedziec,ze ceny czesci
      nie sa za wysokie.
      Za 50.000 masz auto z rocznika 2001 z naprawde dobrym wyposazeniem i normalnym
      przebiegiem."

      "Zdecydowanie Ducato!
      Choc dobre opinie slyszalem tez o Daily!"


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4525858&a=4542560
      pozdr


      • greenblack Re: A zapowiadało się tak optymistycznie ;-) 13.11.03, 16:44
        Czyli lekko bity był, prawie nówka;)
        • Gość: Sławek Re: A zapowiadało się tak optymistycznie ;-) IP: *.trzebinia.net / *.trzebinia.net 13.11.03, 16:50
          greenblack napisał:

          > Czyli lekko bity był, prawie nówka;)

          To generalnie moze wyjasniać wizyty płatne pozaserwisowe.

          Moje zdanie jest takie,ze jak się kupuje uzywany samochód to w celu obnizenia
          kosztów napraw itp. najlepiej miec znajomego "pana Henia"

          pozdr


    • Gość: Aragorn Re: DUCATO - smutne... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.11.03, 16:40
      U mojego ojca w firmie jest Citroen Jumper 2,5 TDI - czyli dokładnie to samo,
      co Ducato. Auto ma 2,5 roku, przebieg niezbyt oszałamiający, bo 130 tys km
      (jezdzi głownie po Wawie i okolicach), ale rzadko kiedy jeździ puste. Jak do
      tej pory poza normalnymi przeglądami popsuł się czujnik od poduszki
      powietrznej - za 400 pln z wymianą.
      Jak jechałem nim kiedyś w trasę - wwa-końskie-wwa, to przy ostrym traktowaniu,
      i ok 500 kg ładunku mieścił sie grubo poniżej 10 l/100 km.
    • Gość: Sławek Re: DUCATO - smutne... IP: *.trzebinia.net / *.trzebinia.net 13.11.03, 16:41
      R:pekajaca tandetna plandeka produkcji Fiata

      S:Pęka sama z siebie czy np. walisz nią o gałęzie i inne zadaszenia? (ja oraz
      chyba wszystkie tego typu samochody mają porysowane dachy w górnej części na
      całej lini ;-) a plandeka jest wyższa)
      I pytanie zasadnicze (głownie względem zuzycia paliwa): masz spojler na dachu
      przed plandeką?

      pozdr
    • Gość: j Re: DUCATO - smutne... IP: *.org 13.11.03, 17:33
      j
      • rafal.dominiak Re: DUCATO - smutne...-gwoli wyjasnienia 13.11.03, 19:34
        Jezeli chodzi o uzywanego Ducata to samochod jezdzi w firmie ojca i z nim do
        czynienia nie mam nic.Moj samochod byl kupiony jako nowy.Kolejna bardzo
        inteligentna uwaga GB zmusza mnie do wyjasnienia oarz przypomnienia(pisalem o
        tym),ze samochod wozi zawsze okolo 1,2t,gdyz zawsze wozi taki sam towar. Slawku
        mam zamontowany spojler na kabinie a plandeka jest popekana wszedzie,nie tylko
        u gory.Jezeli chodzi o naprawy,ktorych nie uwzglednial Fiat :popekana szyba
        ("niewlasciwe uzytkowanie pojazdu"),2 krotna wymiana amortyzatorow,trzykrotna
        wymiana klockow!(jezdzi na trasie) a poza tym to pierdoly.
        pozdrawiam
        • Gość: mati_ Re: DUCATO - smutne...-gwoli wyjasnienia IP: *.icpnet.pl 13.11.03, 20:01
          Wszystko zależy od stylu jazdy.Zbyt wysokie zużycie ropy + szybkie zużywanie
          klocków świadczą o katowaniu autka.
          • rafal.dominiak Re: DUCATO - smutne...-gwoli wyjasnienia 13.11.03, 20:11
            Samochod byl eksploatowany TYLKO na trasach z predkoscia 110-120km/h. Na
            autostradach nie jestes w stanie "katowac" auta. Tym bardziej,ze jestem
            prywatnym przedsiebiorca i naprawde licze sie z kasa,wiec katowanie samochodu
            nie wchodzi w rachube...
            pozdrawiam

            Gość portalu: mati_ napisał(a):

            > Wszystko zależy od stylu jazdy.Zbyt wysokie zużycie ropy + szybkie zużywanie
            > klocków świadczą o katowaniu autka.
        • Gość: Sławek Re: DUCATO - smutne...-gwoli wyjasnienia IP: *.trzebinia.net / *.trzebinia.net 13.11.03, 20:11
          Równiez zmieniałem klocki 2 lub 3 razy.Pewnie zdarzyło ci się awaryjnie hamowac
          kilka razy ze znacznej prędkości - to zabójstwo dla klocków.
          Plandeka to chyba faktycznie tandeta.
          Zachowanie ASO wzgledem pękniętej szyby to skandal:
          1.całe auto jest na gwarancji
          2.nie od dzisiaj wiadomo,ze w Ducato to się zdarza
          Zupełnie inna sprawa jesli popękała od kamyków.
          Amortyzatory powinny być ok przy takim przebiegu i "trasie".
          No ale w sumie to nie jest aż tak tragicznie choć ja (jak juz wcześniej
          napisałem) zmieniłem tylko jeden amortyzator i ze 3 żarówki ;-)
          Na pocieszenie dodam,ze w każdym samochodzie dostawczym jaki znam cos
          się "dzieje" bez wzgledu na marke.Wychodzi więc na to,ze są twarde i ogólnie
          trwałe ale bardziej podatne na upierdliwe usterki.Gołym okiem widać,że precyzja
          montażu jest gorsza niż w samochodach osobowych.

          pozdr
          • rafal.dominiak Re: DUCATO - smutne...-gwoli wyjasnienia 13.11.03, 20:21
            Miedzy innym ze wzgledu na ASO Fiata juz nigdy nie wybiore.Tym bardziej,ze byl
            to znany mi serwis i pierwsze dwa przeglady robilem u nich.Szyba pekala pod
            wplywem naprezen. Niestety amory moze tylko w tym modelu ale naprawde byly
            podatne na niszczenie bardziej niz byc powinny.Tego nie byl mi w stanie nikt
            wytlumaczyc,tym bardziej,ze samochod nigdy nie byl przeladowany... Rozumiem
            jakby wozil po dwie tony(bo i takie znam) to co innego. "Diabel tkwi w
            szczegolach" - to powiedzenie bardzo pasuje do mojego Fiata... Jak tak dalej
            pojdzie to niestety bede zmuszony go sprzedac... Wiecej trace na codziennym
            uzytkowaniu niz starce na utracie wartosci. Tylko na co znowu trafie...
            pozdrawiam

            Gość portalu: Sławek napisał(a):

            > Równiez zmieniałem klocki 2 lub 3 razy.Pewnie zdarzyło ci się awaryjnie
            hamowac
            >
            > kilka razy ze znacznej prędkości - to zabójstwo dla klocków.
            > Plandeka to chyba faktycznie tandeta.
            > Zachowanie ASO wzgledem pękniętej szyby to skandal:
            > 1.całe auto jest na gwarancji
            > 2.nie od dzisiaj wiadomo,ze w Ducato to się zdarza
            > Zupełnie inna sprawa jesli popękała od kamyków.
            > Amortyzatory powinny być ok przy takim przebiegu i "trasie".
            > No ale w sumie to nie jest aż tak tragicznie choć ja (jak juz wcześniej
            > napisałem) zmieniłem tylko jeden amortyzator i ze 3 żarówki ;-)
            > Na pocieszenie dodam,ze w każdym samochodzie dostawczym jaki znam cos
            > się "dzieje" bez wzgledu na marke.Wychodzi więc na to,ze są twarde i ogólnie
            > trwałe ale bardziej podatne na upierdliwe usterki.Gołym okiem widać,że
            precyzja
            >
            > montażu jest gorsza niż w samochodach osobowych.
            >
            > pozdr
    • Gość: 130rapid Re: DUCATO - smutne... IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.03, 21:02
      Znaczy się trafiłeś na trefny egzemplarz.
      Według mnie statystyka FIATa wypada:
      - 50 % przez lata jeździ świetnie. Do ASO trafia tylko na rutynowe przeglądy.
      - 30 % psuje się co jakiś czas, ale można jeszcze wytrzymać
      - 20 % egzemplarze trefne, czyli takie które spędzają więcej czasu w serwisie
      niż w garażu właściciela.

      Współczuję tym wszystkim, którzy kupili FIATa i trafili na trefny egzemplarz, z
      którym będą musieli męczyć się jeszcze przez parę lat (bo np. kupili go na 6-
      letni kredyt).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka