Dodaj do ulubionych

czy 7 letni złom to jeszcze samochód?

11.05.09, 16:21
Nie mówiąc o starszych...
Większośc Polaków jeździ starymi złomami...
Oczywiscie - nie bywalcy tego forum, bo Ci mają tylko auta nowe lub
prawie nowe, marki z klasy premium, najmocniejsze silniki i
najwyzsze wersje..
Pytam wprost - czy samochód majacy ponad 200 tys km przebiegu, nie
serwisowany od lat w sieci producenta, kupiony z czwartej ręki -
miałby szanse przejść przez system stacji dopuszczających do ruchu w
kraju innym niz Polska? czy Białoruś?
Stawiam tezę - rząd celowo przez palce patrzy na skandaliczna pracę
diagnostów - żeby nie wchodzic w konflikt z miluionami właścicieli
starych trupów. Niestety - odbywa się to kosztem bezpieczeństwa na
drodze. Nikt mi nie powie, że golf II ma krótka drogę hamowania,
właściwie pracujące amortyzatory, świetne opony i wszystko to co
wpływa na bezpieczeństwo jazdy....
Jestesmy otoczeni jeżdzącą masakrą..
Stąd tylu ludzi ginie każdego dnia..
Nie tylko z powodu złych dróg.
al
Obserwuj wątek
    • jbl25 Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 11.05.09, 16:36
      A pochwal się czym Ty jeździsz i z którego roku jest Twój złom ?

      Mój jest z kraju Czechów i z roku 98 - i chętnie go wymienię na coś nowszego,
      ale jeszcze mi nie tak spieszno.

      Może jakby mi RP dała dwa kafle ojro za zezłomowanie to może.
      • al9 Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 11.05.09, 16:44
        nie o to chodzi jakim jeżdzę autem, czy rocznym czy 3 letnim..
        chodzi o to, żeby Twoja 11 letnia skoda przechodziła rygorystyczne
        badania kazdego roku..
        Tak, żeby jej stan był idealny..
        czyli bezpieczny
        Nie tylko dla Ciebie - równiez dla mnie..
        al
        • mariner4 Rozumiem, Twój zawód to syn i tatuś nówki 11.05.09, 21:10
          kupuje?
          M.
          • mageillusionist al9 ale bzdury sugerujesz. 13.05.09, 15:01
            To nie wiek auta jest winny, a właściciele. Obawiam się, że 20letni Mercedes w
            dobrym stanie jest 10x lepszy i bezpieczniejszy niż NOWA Tata Nano czy Indica.
            7letnie auto swoją drogą to bardzo młode, młodsze niż średni wiek auta w EU.
            Więc się tutaj "wielmożny panie" nie unoś. Swoim autem oczywiście się nie
            chwalisz, bo pewnie było by co wyśmiać ;]
            • al9 Re: al9 ale bzdury sugerujesz. 13.05.09, 15:24
              To nie wiek auta jest winny, a właściciele. Obawiam się, że 20letni
              Mercedes w
              dobrym stanie jest 10x lepszy i bezpieczniejszy niż NOWA Tata Nano
              czy Indica.
              7letnie auto swoją drogą to bardzo młode, młodsze niż średni wiek
              auta w EU.
              Więc się tutaj "wielmożny panie" nie unoś. Swoim autem oczywiście
              się nie
              chwalisz, bo pewnie było by co wyśmiać ;]
              --------------------------------
              absolutnie masz rację
              winni sa ludzie
              równiez Ci, którzy toleruja skandaliczną pracę diagnostów..
              a o moje auto sie nie martw :-)
              Pozdro
              al
    • staruch5 Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 11.05.09, 16:46
      po co siejesz dezinformacje i bujdy!
      Na czym opierasz swoje rewelacje?
      tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=81513773&a=81513773
      jest dostepny policyjny raport o wypadkach 2007. Watpie, zeby za
      2008 byl istotnie inny.
      Na 49 536 wypadkow 114 zostalo spowodowanych zlym stanem technicznym
      pojazdow (0.2 %). Z tej liczby polowa to byly wady oswietlenia, a
      1/4 to wady ogumienia. Te nie bardzo zaleza od wieku pojazdu,a
      raczej od "jakosci" wlasciciela. Z innych powodow (zlego stanu
      technicznego) bylo zatem okolo 25-30 wypadkow (uklad kierowniczy i
      hamulcowy).
      A moze sugerujesz, ze rzeczoznawcy policyjni tez falszuja statystyki?
      Jeszcze jeden post-belkotek.
      • staruch5 jeszcze 11.05.09, 16:58
        Dodam jeszcze, ze te dane policyjne sa troche jakby w sprzecznosci
        nie tylko z odczuciami wielu rodakow, ale takze z niedawnym raportem
        o diagnostach. Chyba NIK skontrolowal stacje diagnostyczne. Wyszlo,
        ze bodaj cwierc nie miala waznych legalizacji i ze jakies kilkaset
        tysiecy pojazdow ma „lewe” badania.
        Cos tu jest nie tak. Ale to troche inny post, niz sugerowany przez
        al’a.
        • al9 Re: jeszcze 11.05.09, 17:00
          nie sieję
          ten raporort jest skandaliczny
          jak praca naszej policji
          oni nie potrafia policzyc do 3, nie mówiac o znalezieniu przyczyn
          wypadków
          0,2%
          No to mnie rozbawiłeś..
          al
          • soyokaze Re: jeszcze 16.05.09, 20:58
            Rozumiem, że uważasz, iż do wypadków dochodzi głównie przez zły stan techniczny
            aut. To trochę nielogiczne - starsze auta nie posiadają niektórych systemów
            wspomagania, różnych esp itd, nie mówiąc już o abs. W związku z tym jest
            bardziej prawdopodobne, że trudniej będzie nimi uniknąć niebezpiecznej sytuacji
            - to fakt, ale TYLKO, GDY KIEROWCA ŹLE OCENI JAKA MAKSYMALNA PRĘDKOŚĆ JEST
            BEZPIECZNA.
            Gdyby kierowca auta bez ABS, ESP itd. jechał odpowiednio
            wolniej od takiego np nowego Jaguara (gdy taki Jaguar jedzie choć w miarę
            przepisowo), to problem by nie istniał. Wystarczy jednak pojechać w trasę i od
            razu widać chojraków w Seicento, Matizach, Yarisach z silnikiem 1.0 ciągnacych
            ile fabryka dała i chybocących się przy byle podmuchu wiatru, starych
            składakach, poldkach na łysych oponach itd.

            Dzięki Bogu (lub braku pieniędzy) spora część aut w naszym kraju nie ma dobrego
            przyspieszenia i prędkości maksymalnych, inaczej 3/4 kierowców zapieprzała by
            ile się da. Chcesz nowych aut? Myślisz, że ze wszystkimi systemami
            bezpieczeństwa 180km/h jest nieszkodliwe? Bo odnoszę wrażenie, że tak. Powtórzę
            zatem, byś zapamiętał:

            To nie stan techniczny pojazdów jest głównym zagrożeniem, tylko jazda ze zbyt
            wysoką prędkością w aucie, które nie jest przystosowane do takiej jazdy,
            nie
            mówiąc już o ignorowaniu warunków na drodze. I bardzo często jest to nawet mniej
            niż pozwalałyby przepisy. W naszym kraju powinno się raczej ograniczniki
            zakładać, a nie wymieniać auta na nowe.
      • skyddad Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 11.05.09, 16:59
        Mniejwiecej od 20 lat samochody sa produkowane tak aby prawie bez obslugowo
        wytrzymal uklad kierowniczy minimum 200tyskm,nastepnie uklady jezdne,jak
        skrzynie biegow,hamulce uklad zawieszenia ssilniki,ale po tym mniejwiecej
        przebiegu servis rzada wymiany szereg zespolow lub elemntow a nie czesci tak aby
        zachowac bezpieczenstwo na nastepne 100kkm.Problem jest ze no niestety ludzie
        niemaja za wiele pieniedzy na konserwacje i utrzymanie w stanie bardzo dobrym
        samochodu,ledwo starcza na eksploatacje. Zakup auta np 100 tyzl to utrzymnaie
        caly czas auta sprawnego i wszelakie koszty zwiazane z eksploatacja beda sie
        rownaly po 250kkm rowniez ok 100kkzl.Dlatego auta sie zajezdza i sa zlomami i tu
        jest problem.Ze ten kto dopuszcza samochody do sprzedazy nie porozumial sie z
        tym co ustanawia zarobki i dlatego powstal problem. Po prostu ktos robi interes
        u gory nie zwracajac uwagi ze on nie moze istniec prawidlowo przy obecnych
        zarobkach spoleczenstwa chyba ze zacznie sprowadzac Tata ( marka z Indi)i wtedy
        ludzie beda mieli na wszystko.
        Pzdr.Sky.
        Pzdr.Sky.
    • analny_wybawca Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 11.05.09, 17:00
      al9 napisał:
      > Pytam wprost - czy samochód majacy ponad 200 tys km przebiegu,

      Przebieg = stan techniczny. Ciekawe myślenie

      > nie serwisowany od lat w sieci producenta,

      hehehe, aso lekiem na całe zło. Do aso to idą ci, którzy są za głupi żeby własny
      warsztat założyć albo pracować u znanego fachowca

      >kupiony z czwartej ręki -

      Szczególnie jak auto miało wcześniej 4 właścicieli - tata, mama, brat i ciocia.
      Wtedy to w ogóle masakra

      > Nikt mi nie powie, że golf II ma krótka drogę hamowania,
      > właściwie pracujące amortyzatory, świetne opony i wszystko to co
      > wpływa na bezpieczeństwo jazdy....

      A mi nikt nie powie że masz maturę. Opony w Golfie II oczywiście starzeją się
      wraz z autem, jak wszyscy wiemy aby wymienić opony w aucie należy wymienić
      samochód na taki z nowymi oponami. Tak samo amortyzatory i klocki hamulcowe.

      > Jestesmy otoczeni jeżdzącą masakrą..

      Jesteśmy otoczeni bandą powtarzających usłyszanych w tv frazesów
      • al9 analny ty masz dobry nick 11.05.09, 17:03
        idealny do poziomu towich wypowiedzi
        chcesz mi wmówić, że człowiek jeżdzący autem za 3 tys zł kupi sobie
        opony za 2.000 zł?
        I będzie regularnie serwisował samochód?
        Uzywając oryginalnych części? czy tez porządnych firm?
        Rozśmieszasz mnie chłopcze..
        Nie odpisuj
        al
        • black_code Re: analny ty masz dobry nick 11.05.09, 17:13
          nick jaki ma taki ma ale trudno sie z nim nie zgodzic
          Cos chyba dzis z twoja glowa nie tak, a ostatnio nawet zweryfikowalem na twoj
          temat zdanie jak widac chyba przedwczesnie.
        • emes-nju Re: analny ty masz dobry nick 11.05.09, 17:24
          al9 napisał:

          > chcesz mi wmówić, że człowiek jeżdzący autem za 3 tys zł kupi
          > sobie opony za 2.000 zł?

          Po pierwsze - skad taka kwota? Kupuje NOWE i DOBRE (ale nie z
          najwyzszej polki, bo, wstyd sie przyznac, nie musze miec
          zawodniczego ogumienia - cieniak ze mnie) opony za kwoty rzedu 1200-
          1500 zl za komplet (205/65 R15 - nie wapniaczki do Malucha).
          Wiekszosc samochodw spokojnie zadowala sie kompletem za ponizej 1000
          zl. Nie fantazjuj, a raczej nie usiluj nam pokazac jakimi to kwotami
          dysponujesz :-P

          Po drugie - WYDAJE mi sie, ze predzej nowe opony kupi ktos, kto
          kupil swoje auto za 3000 zl GOTOWKI, niz ten, kto sprul sie do
          majtek zaciagajac 8 letni kredyt na auto, ktorego jedyna realna
          funkcja jest wykluwanie oczu sasiadom :-P
        • analny_wybawca Re: analny ty masz dobry nick 11.05.09, 17:49
          > chcesz mi wmówić, że człowiek jeżdzący autem za 3 tys zł kupi sobie
          > opony za 2.000 zł?
          > I będzie regularnie serwisował samochód?
          > Uzywając oryginalnych części? czy tez porządnych firm?
          > Rozśmieszasz mnie chłopcze..

          heheh, opony za 2 tysie, no no aluś, jeszcze napisz jaką furką się rozbijasz.
          Oczywiście jak rozumiem kiedy twoje auto ma już aż 3 lata to jedziesz z nim na
          złom (przecież nie sprzedaż, bo tylko powiększysz grono używanych trupów z
          drugiej ręki na naszych drogach), tak samo robisz jak zgubisz zderzak na słupku
          parkingowym. To teraz już wiem kto i czemu jeździ do wielkiej wyroczni zwanej ASO.
          • janu5 Pośrednicy nieruchomości mają za duże prowizje. 12.05.09, 09:40
            No i proszę wypowiedzi al9 posrednika nieruchomości jasno pokazują ,że
            posrednikom na skutek nieuzasadniononych wysokości prowizji obija palma. Pan al9
            tak mocno odbił się od dna ,ze musi mieć samochód mniej niz 3 lata z oponami
            rocznymi za minimum 2 tys. Goń się al9
        • iberia.pl Al -oświeć nas czym się różni 12.05.09, 17:41
          al9 napisał:

          >
          > chcesz mi wmówić, że człowiek jeżdzący autem za 3 tys zł kupi
          sobie opony za 2.000 zł?


          a czy opony za 2 tys.beda lepsze od tych za 800zl?

          > I będzie regularnie serwisował samochód?
          > Uzywając oryginalnych części? czy tez porządnych firm?



          a teraz oswiec mnie czym sie rozni np.filtr powietrza zapakowany w
          pudelko z logo np.Mercedesa od drugiego filtra zapakowanego w logo
          noname przy zalozeniu, ze roznia sie cena mimo, ze zjechaly z tej
          samej tasmy produkcyjnej i roznia sie co najwyzej minutami
          wytworzenia?

          > Rozśmieszasz mnie chłopcze..
          wlasnie:-D
        • phelix Re: analny ty masz dobry nick 13.05.09, 17:03
          al9, głupawy jesteś.
        • phelix Re: analny ty masz dobry nick 13.05.09, 17:05
          al9,nie kpij sobie, może ci przyjdzie jeżdzic całkiem nietypowym
          wózkiem.
    • dawid547 Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 11.05.09, 17:04
      do al9

      Najpoważniejsze wypadki są z przekraczania prędkości.

      Jak samochody zderzą się z małą prędkością to robotę ma blacharz, a jak z dużą
      to grabarz.

      Wystarczy zobaczyć jak jeżdżą ludzie nowobogadzcy w swoich nowych autach. -
      myślą, że są nieśmiertelni
    • cool_piwo Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 11.05.09, 17:05
      Ten wątek to żart?

      Mamy kilka samochodów, najstarszy to astra II kombi z 1998r. Czyli ma już 11 lat...

      Jest regularnie serwisowana, jeśli coś się zepsuje - od razu się to naprawia. Nie oszczędzamy na częściach, a astra ma już koło 250kkm.

      Inne samochody mają odpowiednio 115kkm, 55kkm, 135kkm i bodajże około 150kkm.

      WSZYSTKIE są regularnie serwisowane, najmłodsze ma 5 lat.
      I moje samochody przeszłyby każde konieczne badania... I robią to od lat, a nie jeżdże na przeglądy do "stacji Pana Heńka za rogiem", tylko do porządnej stacji diagnostycznej z której zwalniają za branie łapówek (kilku pracowaników już poszło), a uwalają nawet za świecącą się kontrolkę silnika, co ostatnio dotknęło moją megane kombi. I co zrobiłem? Pojechałem do serwisu, aby naprawić usterkę...

      Błagam więc, nie uogólniaj....
      • al9 cool mój kumpel jeździ alfa romeo z 1953 roku 11.05.09, 17:11
        To jest jeden z najbardziej zdbanych samochodów jaki widziałem..
        Jasne - KAŻDYM autem mozna jeździźć długo i bezpiecznie.
        Dbając o nie.
        Z własnej woli albo będąc przymuszonym do tego np przez diagnostę..
        Tylko to nie dotycze naszego kraju..
        Niestety.
        al
        • robert888 on nie jeździ tylko wyjeżdża na przejażdżki 11.05.09, 17:20
          każ mu się rozpędzić do 120km/h i awaryjnie zahamować, to pewnie
          zatrzyma się w sąsiednim powiecie. I to by było na tyle w
          kwestii "bezpieczeństwa" jego samochodu z 1953 roku he he:)
          Nie każ mu przypadkiem przy tych 120km/h kręcić kierownicą, bo
          zwiedzi okoliczne parki narodowe. A to byłoby szkodliwe
          ekologicznie:)
        • cool_piwo Re: cool mój kumpel jeździ alfa romeo z 1953 roku 11.05.09, 17:25
          Mieszkam w Polsce. To więc dotyczy również naszego kraju.

          A co do "przymuszenia" przez diagnostę, to akurat zrobił to troszkę niesłusznie, bo auto było sprawne - ten przypadek opisywałem już na forum.

          Ale dla świętego spokoju i tak wolałem wymienić teoretycznie "walniętą" sondę lambda. Ja raczej nie jestem osobą która oszczędza na serwisowaniu, a przez to i na bezpieczeństwie.
    • emes-nju Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 11.05.09, 17:16
      al9 napisał:

      > Pytam wprost - czy samochód majacy ponad 200 tys km przebiegu, nie
      > serwisowany od lat w sieci producenta

      Moj ma prawie 200 tys przebiegu i od kilku lat (NA SZCZESCIE) NIE
      JEST serwisowany w sieci producenta.

      Za to jest juz po remoncie silnika, ktory serwisowany w sieci
      producenta byl tak wnikliwie, ze na dnie miski olejowej zebrala sie
      ponad poltoracentymetrowa warstwa szlamu, ktory pozatykla kanaly
      olejowe. Tak to jest jak sie oleju nie zmienia w delikatnym i
      wysilonym silniku...

      I pal diabli olej. A ile innych eksploatacyjnych czesci, ktorych
      wymiana figuruje na fakturze znajduje sie na Allegro? Moj poprzedni
      samochod wyjechal kiedys (przy przebiegu ok. 60 tys - to chyba
      jeszcze nie zlom :-P ) z przegladu z tarczami i klockami, ktorych w
      zasadzie nie bylo (klocki mialy po pol milimetra okladzin, a
      wentylowane tarcze po ok. 2 mm grubosci powierzchni ciernej). Na
      szczescie wyskakujace z zaciskow klocki tak zaczely napierd..., ze
      wyegzekwowalem naprawe. Szkoda tylko, ze zanim znaleziono przyczyne
      stukania, wymieniono mi (na moj koszt) cale przednie zawieszenie...
      A przeciez oddawalem samochod na przeglad nie po to, zeby zaplacic
      za niewymienienie oleju kilka stowek. Chyba...

      PS. Biorac pod uwage "jakosc" pracy naszych ASO, nalezy zlomowac
      KAZDY samochod przed pierwsza wymiana czegokolwiek w hamulcach czy
      ukladzie kierowniczym. Al, zacznij od swojego jezeli tak Ci na sercu
      lezy bezpieczenstwo :-P
    • marek.usc :D 11.05.09, 18:35
      gdyby tak każdy myślal jak ty to juto byłby koniec świata;)
    • rraaddeekk Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 11.05.09, 18:57
      Miałem jeden z samochodów prywatnych przez 8 lat (byłem pierwszym
      włascicielem).
      W momencie gdy go sprzedawałem miał amoryzatory lepszej klasy, niż
      te z pierwszego montażu (zamieniłem zużyte olejowe na gazowe dobrej
      marki).
      Dobre klocki i tarcze hamulcowe oraz markowe opony (te elementy
      wymieniłem kilka razy podczas 8 lat).

      Mechanicznie był w stanie idealnym.
      Owszem było kilka zadrapań na lakierze i widoczne przetarcie
      tapicerki jednak pod względem bezpieczeństwa był może w lepszym
      stanie, niż gdy go odbierałem 8 lat temu z salonu dzięki lepszym
      amortyzotorom.

      Jeśli nie miałeś wypadku i wymieniasz zużywające się elementy na
      bieżąco to OK.

      Oczywiście nigdy nie zaryzykowałbym zakupu takiego staruszka z 2
      ręki.
      Jednak ten samochód miałem od początku, więc wiedziałem, że mogę
      zaufać samemu sobie ;-)
      • lucj Kupiłeś nowe auto i jesteś rozczarowany ..... 11.05.09, 19:11
        Kupiłeś nówkę i jesteś rozczarowany ciągłymi wizytami w ASO ?
        Nie przejmuj się nowe auta tak mają a i chłopaki w ASO na czymś muszą się uczyć. Za jakiś czas pojedziesz do jakiegoś mechanika który też kiedyś zaczynał karierę w ASO i wszystko ci naprawi, a pozostałe 5 lat auto juz będzie bezawaryjne. Swoją drogą największe dzwony to robią ci co mają nówkę furę ze wszystkimi bajerami i dziesięcioma poduszkami....a co kto im co zrobi...?
        • maczores Re: Kupiłeś nowe auto i jesteś rozczarowany ..... 11.05.09, 19:34
          A co z tymi ktorzy mimo że maja pieniedze kupują stare samochody bo te
          wszystkie nowe jednakowe modele po prostu im sie nie podobaja? Dzisiaj widzialem
          goscia w pieknie utrzymanym Mercedesie w123 rocznik'84.W mysl autora watku to
          pewnie jedzacy zabojca.
          • soyokaze Re: Kupiłeś nowe auto i jesteś rozczarowany ..... 16.05.09, 21:07
            To zależy od prędkości.
    • kaqkaba Czy 10 letni dom to już ruina?? 11.05.09, 21:47
      I wymaga wyburzenia??

      A odpowiadając na pytanie. Tak. Ma szanse przejść. Bądź co bądź ale większość
      tego naszego "złomu" przyjechało na kołach z krajów cywilizacji z ważnymi
      badaniami technicznymi.
      A twoja teza jest gó... warta.
      Twoje opinie o tym, że stan techniczny = wiek*przebieg również.

      A ludzie giną przez innych ludzi.
    • mejson.e Złom to złom... 11.05.09, 22:13
      ... samochód to samochód.

      Nie trzeba mieć 7 lat, by być wrakiem - z salonu FSO niejeden wjechał pod
      tramwaj na Żeraniu.

      Właściwie serwisowany samochód może mieć i 20 lat i nadal być samochodem.

      Ale masz rację co do rzetelności polskich diagnostów - wiele z dowodów z ich
      pieczątką nadaje się do konfiskaty...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • macaja Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 11.05.09, 23:00
      Zdecydowanie bardziej podoba mi się ten wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=95147287&a=95147287
    • 01boryna Nie mozna uogolniac, ale.... 11.05.09, 23:07
      .... jakos tak jest ze wlasnie w Polsce (nie mowmy o Bialorusi itp) widzi sie
      samochody trzymajace sie w calosci tylko i wylacznie dzieki silnej woli jego
      wlasciciela.
      I proponuje zobaczyc samochody na lawetach z polskimi rejestracjami wjezdzajace
      do kraju. Co sie dzieje z tymi rozbitkami? Przechodza metamorfoze i jako prawie
      nowki smigaja po naszych ulicach.
      Nie rocznik samochodu decyduje czy jest to zlom czy nie tylko jego stan techniczny.
      Dopoki przeglad bedzie mozna zrobic za flaszke a czesci zamienne kupuje sie na
      gieldach z nieznanego zrodla (byle taniej) to tak bedzie wygladalo na polskich
      drogach
      • jamesonwhiskey Re: Nie mozna uogolniac, ale.... 13.05.09, 23:51

        > .... jakos tak jest ze wlasnie w Polsce (nie mowmy o Bialorusi itp) widzi sie
        > samochody trzymajace sie w calosci tylko i wylacznie dzieki silnej woli jego
        > wlasciciela.

        niekoniecznie w stanach tez sporo pordzewialych trupow
        • skyddad Re: Nie mozna uogolniac, ale.... 14.05.09, 09:10
          dopuki nie bedzie egzekwowane prawo na terenie stacji diagnostycznych to sie
          nigdy nie poprawi.Mozna to dosc w prosty sposob zalatwic;
          Kazdy diagnosta po kursie jest zaprzysiezony. Tak aby sie czul wazna persona w
          spoleczenstwie.
          Dostaje godziwe i lepsze wynagrodzenie za swoja dobra prace.
          tak samo jak sie dba o prokuratorow, sedziow maja wynagrodzenia wielokrotnie
          wieksz eniz srednia.Tak jest na calym swiecie.
          Taki diagnosta bedzie dbal o dobre imie stacji i nie bedzie sie martwil do
          pierwszego.Kto zaplaci ano klient.Stawke za kontrole zwiekszyc ale pewna sume
          przeznaczyc dla pracownikow.
          Przyklad W Szwecji my placimy za kazda kontrole 300sek, za kazdy drugi raz
          czyli poprawka 200sek.Pracownicy sa zaprzysiezenie i maja wynagrodzenie wedlug
          oficjalnych stawek. Jak sie spisuje dobrze pewna praca do konca zycia.
          Kontrola pracownikow odbywa sie przy pomocy systemu kamer miniatorowych.Zreszta
          platnosc za przeglad dokonuje sie internetem.Stacje maj kase ale prawie pusta
          dla specjalnych wypadkow jak starsi ludzie ,obcokrajowcy.Ale dzisiaj czlowiek do
          lat 80+ swietnie obsluguje komputer.Tylko nbardzo stara generacja jest
          anlfabetami elektronicznymi.
          Pzdr.Sky.
    • dmuchawcelatawce Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 12.05.09, 00:51
      Nie podejrzewam zeby zlomy mialy chocby cien szansy na dopuszczenie
      do ruchu np. w takiej Holandii. Wogole to trzeba uwazac, bo jak
      chwyca ze zlomem na ulicy to laduja na lawete bez dyskusji i juz
      tylko calusek na maske i zegnam.
      Dowod:
      motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/polskie-bmw-i-policja-z,1295833
      • dmuchawcelatawce Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 12.05.09, 07:50
        Ale 7 letni z 200 tys km nie jest jeszcze zlomem. Z takim stanem
        licznika szanse na sprzedanie minimalne (w NL), ale wg mnie to
        jeszcze nie zlom.
        • organista_pl Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 12.05.09, 07:54
          dmuchawcelatawce napisała:
          > Ale 7 letni z 200 tys km nie jest jeszcze zlomem. Z takim stanem
          > licznika szanse na sprzedanie minimalne (w NL)

          Tak dlatego potem te cuda trafiaja do Polski jako nóweczki z przebiegiem 90
          tyś bezwypadkowe , od pierwszego własciciela serwisowane w ASO.
    • janu5 Masz jakieś statystyki na poparcie twoich frustrac 12.05.09, 09:33
      W domyśle swojej sfrustrowanej wypowiedzi stawiasz tezę ,ze główną przyczyną
      wypadków jest zły stan techniczny starych samochodów.
      A co na to statystyki? Wątpię ,żeby potwierdzały te rewelacje. Stare samochody
      na ogół nie rozpedzają się do niebezpiecznych prędkości. Najważniejszy jest
      układ hamulcowy, a jak ktoś nie ma hamulców to nawet z parkingu nie wyjedzie
      więc nie dramatyzujmy.
      • staruch5 Re: Masz jakieś statystyki na poparcie twoich fru 12.05.09, 10:24
        jak bys przeczytal 5. wypowiedz w tym watku
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=95160222&a=95161269
        to bys wisdzial, ze masz racje.
    • josner 7 przemnóż przez 2 12.05.09, 09:36
      7 przemnóż przez dwa i otrzymasz średni wiek 60% aut stojących
      na "moim" parkingu. Wozy za 2-5 tysięcy. Ale to nie problem. Problem
      w tym że te wozy zwyczajnie zalegają tygodniami na parkingu, bo
      właściciela nie stać na paliwo. A najgorzej jak taka pierdoła
      zaparkuje z półtora metrową przerwą między sąsiednimi autami.
    • al9 uderz w stół a odezwą sie nożyce :-) 12.05.09, 10:15
      ach ten poziom złości...
      panowie żółc sie wam wylewa...
      czuły punkt?
      martwią was wasze złomy?
      Mnie też..
      Nie było by problemu, gdyby diagnosci starannie odsiewali auta w
      złym stanie technicznym..
      Niestety - dzis wystarcza flaszka i ma sie pieczątke w dowodzie..
      Moja teza jest inna - uważam, ze państwo celowo to ignoruje - żeby
      nie wpaść w konflikt z kiloma milionami złomiarzy..
      Niestety - kosztem bezpiezczeństwa na drogach...
      Więc złomiarze - zamiast sie tu złościć - zróbcie przegląd swoich
      trupów. Układów hamulcowych. Zawieszeń. Opon. Tych którzy uważają że
      mozna kupić komplet dobrych opon do kół 16 za 1000 zł - odsyłam do
      sklepu z oponami - nie kupujcie od wujka Mietka...
      al
      • robert888 ja kupiłem kpl NOWYCH opon 235/45x17 za 1200 12.05.09, 10:25
        dają rade. W końcu to Continentale.
      • cool_piwo Re: uderz w stół a odezwą sie nożyce :-) 12.05.09, 10:40
        Miałem Cię kiedyś za porządnego forumowicza. A tu wygląda na to, że się pomyliłem, bo aktualnie zachowujesz się jak standardowy troll. Co gorsze, brakuje Ci argumentów aby podjąć normalną dyskusję w rozpoczętym przez Ciebie wątku...

        A kilku forumowiczów już zdanie tutaj wyraziło... Niestety, zazwyczaj zdecydowanie różniące się od Twojego. I o to własnie chodzi w forach - byleby tylko obydwie strony były w stanie dyskutować o czymś. Bez przytaczania znanych przysłów, które odpowiednio użyte - mogą stać się "bronią" w dosłownie każdej sytuacji. Oczywiście jeśli brakuje argumentów...

        Ktoś już pytał, co ile miesięcy Ty zmieniasz swoje auto. I oczywiście czy wszystkie "byłe" samochody oddajesz na złom, zeby przypadkiem nie przyczynić się do zwiększenia niebezpieczeństwa na polskich drogach. Bo z Twojego rozumowania, w które ciągle brniesz - to właśnie wynika...
        • black_code Re: uderz w stół a odezwą sie nożyce :-) 12.05.09, 10:47
          cool_piwo napisał:

          > Ktoś już pytał, co ile miesięcy Ty zmieniasz swoje auto. I oczywiście czy wszys
          > tkie "byłe" samochody oddajesz na złom, zeby przypadkiem nie przyczynić się do
          > zwiększenia niebezpieczeństwa na polskich drogach. Bo z Twojego rozumowania, w
          > które ciągle brniesz - to właśnie wynika...

          Internet ma to do siebie ze mozna wypisywac wszystko nawet to zmienia
          samochody co tydzien .A ile to ma wspolnego z prawda mysle ze al wie najlepiej.
      • black_code Re: uderz w stół a odezwą sie nożyce :-) 12.05.09, 10:43
        al9 napisał:
        . Tych którzy uważają że
        > mozna kupić komplet dobrych opon do kół 16 za 1000 zł - odsyłam do
        > sklepu z oponami - nie kupujcie od wujka Mietka...
        > al

        Szukalem cale 3 minuty

        www.interopony.pl/index.php?MENU=detale&&MNU=start&&IID=16982
        • al9 no dobra 12.05.09, 10:50
          ok, opony mozna kupić za 1200 zł komplet
          Pomyliłem się
          W głównym temacie watku zaprzeczycie, że przejscie przez przeglad
          techniczny jest w naszym kraju za proste???
          I że to rzutuje na bezpieczeństwo?

          ciągłe szturchania, żebym ujawnił jakim jeżdzę autem i czy go
          wyrzucam po 3 latach zostawiam bez odpowiedzi..
          mógłbym tu napisać wszystko, np ze mam aston martina rocznik 2010 i
          go wywalę, jak sie paliwo skończy....
          al
          • cool_piwo Re: no dobra 12.05.09, 10:55
            al9 napisał:

            > W głównym temacie watku zaprzeczycie, że przejscie przez przeglad
            > techniczny jest w naszym kraju za proste???
            > I że to rzutuje na bezpieczeństwo?

            Wszystko zależy od stacji diagnostycznej, w której robisz przegląd.

            Mnie zależy na tym, żeby moje auta były sprawne - jeżdżę więc do porządnej stacji, w której uwalają za najmniejsze choćby odstępstwa od normy.
            Co robią inni? Nie wiem, ale jak już powtarzałem, nie warto uogólniać. Jak komuś zależy, to będzie miał zadbane auto. Szkoda tylko, że działa to też w drugą stronę... I zapewne do tego "pijesz".
            • robert888 czy moje auto jest dobre czy złe to ja wiem lepiej 12.05.09, 11:14
              od jakiejkolwiek stacji.
              A na przeglądy jeżdżę tylko po pieczątkę, bez flaszki. Najczęściej
              nawet bez samochodu he he:) Po co trudzić śpiącego człeka?
            • al9 cool a czy wiesz o tym 12.05.09, 11:19
              że kilkaset tysięcy kierowców jeźdz bez obowiązkowego OC?
              rózne źródła podają różne cyfry - jedni 300 tys, inni nawet 600 tys
              aut..
              To kolejny argument wzmacniajacy moja tezę. Rząd celowo patrzy na
              ten burdel przez palce.
              al
              • cool_piwo Re: cool a czy wiesz o tym 12.05.09, 11:28
                Wiem, czytałem o tym.

                Sam też do tego grona przez kilka dni należałem, bo za dużo spraw na głowie miałem i zwyczajnie zapomniałem o przedłużeniu polisy jednego z aut ;-)

                Co do rządu, to jakiś czas temu były chyba "naloty" związane z łapówkami za przeglądy. Mniej więcej w tym czasie ze stacji z której korzystam nagle "zwolniło się" kilka niepewnych diagnostów. Może więc tego typu akcji powinno być więcej.
                • organista_pl Znaczy masz ciulatego agenta ubezpieczeniowego 12.05.09, 11:32
                  • al9 [...] 12.05.09, 11:37
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • organista_pl al9 12.05.09, 11:55
                      To ciekawe bo jak ubezpieczałem autko to taniej mi wyszło u agenta który
                      przyjechał do mnie z ofertą a niżeli w sieci .
                  • cool_piwo Miałem. /bt 12.05.09, 13:40

              • analny_wybawca Re: cool a czy wiesz o tym 12.05.09, 16:05
                > rózne źródła podają różne cyfry - jedni 300 tys, inni nawet 600 tys

                Cyfra 300 tys jest równie zastanawiająca jak cyfra 600 tys, sfrustrowany
                kryzysem pośredniczku
                • al9 Re: cool a czy wiesz o tym 12.05.09, 16:12
                  Cyfra 300 tys jest równie zastanawiająca jak cyfra 600 tys,
                  sfrustrowany kryzysem pośredniczku
                  ------
                  a tu masz 200 tys:
                  gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,52984,6507281,200_tys__Polakow_jezdzi_bez_waznych_polis_OC.html

                  o moje finanse sie nie martw, analny
                  dupą na życie nie zarabiam
                  al

          • iberia.pl czym jeździ Al? 12.05.09, 17:53
            al9 napisał:


            > ciągłe szturchania, żebym ujawnił jakim jeżdzę autem i czy go
            > wyrzucam po 3 latach zostawiam bez odpowiedzi..
            > mógłbym tu napisać wszystko, np ze mam aston martina rocznik 2010
            i
            > go wywalę, jak sie paliwo skończy....

            nie raz pisales czym jezdzisz, kiedys to byl nowy CIVIC ostatniej
            generacji, potem pytales m.in.o XC90 o ile sie nie myle, mnie wisi
            czym jezdzisz, ale argumentow w tej dyskusji nie masz.
            Poza tym ktos te auta uzywane od takich jak Ty musi kupowac prawda?

            > al
      • artie40 Re: uderz w stół a odezwą sie nożyce :-) 12.05.09, 15:52
        Opon. Tych którzy uważają że
        > mozna kupić komplet dobrych opon do kół 16 za 1000 zł - odsyłam do
        > sklepu z oponami - nie kupujcie od wujka Mietka...

        Wiosna 2008 - letnie 4 opony Hankook Ventus Prime (zwycięzca testu
        Auto Moto i Sport) 215/55/16 - 1200 zł. Polecam poszukać po necie,
        przyznam, w tym roku są droższe.
        • al9 Re: uderz w stół a odezwą sie nożyce :-) 12.05.09, 16:06
          Tych którzy uważają że
          > mozna kupić komplet dobrych opon do kół 16 za 1000 zł - odsyłam do
          > sklepu z oponami - nie kupujcie od wujka Mietka...

          Wiosna 2008 - letnie 4 opony Hankook Ventus Prime (zwycięzca testu
          Auto Moto i Sport) 215/55/16 - 1200 zł. Polecam poszukać po necie,
          przyznam, w tym roku są droższe.
          ------------
          w dygresji z oponami przyznałem rację, że sie pomyliłem..
          Nie mniej jednak - 1200 to więcej niz 1000 zł
          więc to nie na temat, chłopczyku
          al
      • przemekthor cos ty sie tak gosciu uczepil tych opon 12.05.09, 16:36
        W grudniu kupilem komplet nowiutkich nokianow 16" po 250 zyla
        sztuka, wiec komplet wyszedl za 1000. Jakbym sie uparl, to niezle
        nowe opony na 16 cali moglbym kupic za mniej niz 200 sztuka. Skad to
        2000?
        • onioni Re: cos ty sie tak gosciu uczepil tych opon 13.05.09, 21:29
          bo tak brzmi dramatyczniej :D

          super foty!
          tapety.tapety.glt.pl
      • iberia.pl Re: uderz w stół a odezwą sie nożyce :-)??? 12.05.09, 17:48
        al9 napisał:

        > ach ten poziom złości...
        > panowie żółc sie wam wylewa...
        > czuły punkt?
        > martwią was wasze złomy?


        Niedoczekanie Twoje....

        > Mnie też..
        > Nie było by problemu, gdyby diagnosci starannie odsiewali auta w
        > złym stanie technicznym..
        > Niestety - dzis wystarcza flaszka i ma sie pieczątke w dowodzie..
        > Moja teza jest inna - uważam, ze państwo celowo to ignoruje - żeby
        > nie wpaść w konflikt z kiloma milionami złomiarzy..
        > Niestety - kosztem bezpiezczeństwa na drogach...


        dlaczego generalizujesz???? Ile znasz takich przypadkow wsrod swoich
        dalszych i blizszych znajomych albo sasiadow??

        > Więc złomiarze - zamiast sie tu złościć - zróbcie przegląd swoich
        > trupów. Układów hamulcowych. Zawieszeń. Opon.



        wyobraz sobie, ze w 11letnim "zlomie" mialam robione przeglady jak
        Pan Bog przykazal, wiesz dlaczego? Dla SWOJEGO bezpieczenstwa.

        > Tych którzy uważają że
        > mozna kupić komplet dobrych opon do kół 16 za 1000 zł - odsyłam do
        > sklepu z oponami - nie kupujcie od wujka Mietka...


        Bredzisz....kupilam NOWE opony 205/55r/16 Dunlop za 1200zl wiec
        czemu piszesz bzdury? Dla Twojej wiadomosci nowe alufelgi za blisko
        2 tys., cos jeszcze?
    • macaja al9: kiedy będziesz kasował na złomie swojego 3- 12.05.09, 12:00
      ...letniego, niebezpiecznego szrota, to nie zapomnij dać znać o tym fakcie na forum.
      • al9 Re: al9: kiedy będziesz kasował na złomie swojego 12.05.09, 12:05
        ...letniego, niebezpiecznego szrota, to nie zapomnij dać znać o tym
        fakcie na f
        > orum.
        -------
        no i po co pisać takie dyrdymały?
        bywalcy forum wiedzą jakim jeżdzę autem
        Mniejsza z tym..
        na pewno jeżdzę autem BEZPIECZNYM.
        Post dotyczy nie poszczególnych aut, ale polityki bezpieczeństwa, a
        raczej niebezpieczeństwa prowadzonej przez państwo..
        al
        • jestklawo Re: al9: kiedy będziesz kasował na złomie swojego 12.05.09, 12:46
          al9 napisał:
          >ten raporort jest skandaliczny jak praca naszej policji

          bo nie zgadza się z tezą alusia? Co na to prezydent, ja się pytam

          >ciągłe szturchania, żebym ujawnił jakim jeżdzę autem

          a to jakaś tajemnica? Audi A6 3,0 TDI, przedtem MB A-klase, Honda
          Civic, Honda Accord 2,4 aut, jakieś Suzuki, Picasso, generalnie
          większość marek i modeli

          >mógłbym tu napisać wszystko, np ze mam aston martina rocznik 2010

          jest jakieś auto, którego nie miałeś/nie jeździłeś?
          • al9 Re: al9: kiedy będziesz kasował na złomie swojego 12.05.09, 12:56
            jakieś Suzuki, Picasso, generalnie
            większość marek i modeli
            ------
            ??
            idź chłopcze odreagować do kibla..
            ulży ci, zobaczysz..
            al
            • jestklawo Re: al9: kiedy będziesz kasował na złomie swojego 12.05.09, 13:15
              al9 napisał:

              > idź chłopcze odreagować do kibla..
              > ulży ci, zobaczysz

              nie obiecuj, masz takie doświadczenia? :))))
              • mameja21 Al, żal mi Ciebie. 12.05.09, 13:58
                Najpierw wypisywałeś, że samochód kupujesz tylko u polskiego
                dilera, po czym kupiłeś za granicą.
                Potem bredziłeś, że przyjemność z jazdy daje tylko
                benzyna, po czym nabyłeś TDI.
                Teraz wypisujesz bzdury, że 7-letnie auto = złom i kiedy inni
                forumowicze udowodnili Tobie, że bełkoczesz bez sensu, wijesz się
                jak piskorz i próbujesz zmienić temat na opony z równie żałosnym
                skutkiem itd.,itp.
                • al9 Re: Al, żal mi Ciebie. 12.05.09, 14:03
                  przyjemność z jazdy daje benzyna
                  ale dwutonowe auto musi mieć diesla - jeśli sie duzo jeździ..
                  ale tak - to kompromis

                  7 lat - tak troche przesadziłem..
                  Powinno byc np 12..
                  Dużo zmieniło by to w tej dyskusji?
                  Nieważne czy auto ma 7 lat czy 5 czy 15
                  ważne - że NIE POWINNO jeździc po drogach..
                  A takich trupów jeździ po drogach wiele milionów..
                  al
                  • macaja Re: Al, żal mi Ciebie. 12.05.09, 14:40
                    Ale żeby od razu kupować samochód za granicą? Fe.
                  • analny_wybawca Re: Al, żal mi Ciebie. 12.05.09, 16:08
                    > Nieważne czy auto ma 7 lat czy 5 czy 15
                    > ważne - że NIE POWINNO jeździc po drogach..

                    Aluś, ty nie masz kublik na nazwisko?
          • analny_wybawca Re: al9: kiedy będziesz kasował na złomie swojego 12.05.09, 16:07
            > jest jakieś auto, którego nie miałeś/nie jeździłeś?

            Jest takie auto którym al9 nie jeździł - to każde auto w skali innej niż 1:18 ,
            hehehe
    • jureek Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 12.05.09, 15:31
      al9 napisał:

      > Pytam wprost - czy samochód majacy ponad 200 tys km przebiegu, nie
      > serwisowany od lat w sieci producenta, kupiony z czwartej ręki -
      > miałby szanse przejść przez system stacji dopuszczających do ruchu w
      > kraju innym niz Polska? czy Białoruś?

      Skoro pytasz, to odpowiadam:
      Miałem taki (tyle że kupiony nie z czwartej, a z trzeciej ręki) samochód w
      Niemczech. Przy ponad 400 tys. przebiego przechodził badania techniczne bez
      większych problemów.
      Badania techniczne robione były nie w Polsce i nie na Białorusi, lecz w Niemczech.
      Jura
      • tomek854 Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 12.05.09, 16:11
        Mój ma blisko 14 lat, za to przebiegu nieco mniej (94 000 mil) i przechodzi
        badania techniczne w Wielkiej Brytanii. Ostatnio musiałem w tym celu wymienić
        wahacz, który i tak chciałem wymienić :-)
        • al9 tomek854 12.05.09, 16:19
          Mój ma blisko 14 lat, za to przebiegu nieco mniej (94 000 mil) i
          przechodzi
          badania techniczne w Wielkiej Brytanii. Ostatnio musiałem w tym celu
          wymienić
          wahacz, który i tak chciałem wymienić :-)
          --------------------
          własnie na to zwracam uwagę
          Ty tomek musiałes wymianić wahacz
          w Polsce za pół litra dalej bys jeździł z uszkodzonym zawieszeniem..
          Tu jest błąd systemu - który kierowcy aut w skandalicznym stanie nie
          widzą - vide ordynarne komentarze..
          al
    • al9 wiecie co sfrustrowani kierowcy padak.... 12.05.09, 16:15
      spróbujcie zmienić auta na bezpieczniejsze
      nie żołądkujcie sią tak...
      takie jest życie - patrzenie przez palce na stacje diagnostyczne
      zbliża sie do końca..
      Skończy się jazda złomem za kilkaset euro..
      Uwierzcie mi - to dla waszego również dobra..
      al
      • analny_wybawca Re: wiecie co sfrustrowani kierowcy padak.... 12.05.09, 16:17
        Heheh, jak na razie to ty tu jesteś frustratem, nikt inny takiego durnego wątku
        dla odreagowania kryzysu nie założył
      • roney03 Re: wiecie co sfrustrowani kierowcy padak.... 12.05.09, 16:34
        W tym kraju zle jest wlasnie dlatego ze wciaz jakas grupa oszolomow myslacych
        jak ty wie lepiej co jest dla naszego dobra a co nie.
    • al9 kończę tę dyskusję 12.05.09, 16:33
      nie spodziewałem sie takiego poziomu frustracji..
      jakos mi sie wydawało, ze gdzie jak gdzie - ale na tym forum - można
      krytycznie podyskutować o praktykach dopuszczania starych aut do
      ruchu..
      Niestety - zbyt wielu forumowiczów poczuło sie dotkniętych..
      Widać - jeździcie okropnymi padakami. I łudzicie się, że panujecie
      nad bezpieczeństwem..
      Przykro mi. Życzę wam, żebyście jak najszybciej wymienili auta na
      nowsze..
      I powtórzę - to nie ma nic wspólnego z oldtimerami. I ludźmi
      dbającymi o swoje samochody..
      Macie kompleksiki za małych fiutków, bo zamiast merytorycznie -
      wolicie gadać bez sensu...
      Szkoda
      al
      • analny_wybawca Re: kończę tę dyskusję 12.05.09, 16:42
        hehehe, aluś, kryzysik widzę mocno dobrał ci się do dupska :D Nawet kompleksami
        małych fiutów pojechałeś, klasycznie tak :D A teraz wyjrzyj przez okno czy ci
        ktoś z garażu opon za cyfrę 2 tys nie zapieprzył :D
        • al9 analny 12.05.09, 16:46
          Nawet kompleksami
          > małych fiutów pojechałeś, klasycznie tak
          --------
          to nie było do ciebie, ale skoro cię to obeszło....
          to współczuję
          al
          • analny_wybawca Re: analny 12.05.09, 16:49
            hehehe, oj aluś aluś, z tą żółcią i czepianiem się nicków to widzę nie tylko na
            auto moto sypiesz hehehe

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=656&w=93424940&a=93505795
            • al9 Re: analny 12.05.09, 16:59
              no pewnie
              jestem na forach gazety od 4 lat i mam wiele tysięcy wpisów..
              ale dzięki za zainteresowanie :-)
              al
              • macaja Re: analny 12.05.09, 17:57
                Chodzi o tego małego fiutka?
      • bolo737 Nie przejmuj się Al 13.05.09, 06:42
        każdemu się zdarzy piardnąć jak chory w kubeł.
        • al9 Szanowni forumowicze, zwłaszcza jeżdzący staruszka 13.05.09, 10:08
          Jestem pod wrażeniem, ze tak dbacie o samochody. Że są w stanie
          idealnym. Mają nowe opony, są regularnie serwisowane, maja nowe
          filtry, klocki, felgi i amortyzatory. Bardzo mnie to cieszy,
          zwłaszcza, że rzutuje równiez na moje bezpieczeństwo..
          Podkreślam jednak, że nalezycie do wyjątków. W Polsce w ciągu
          ostatnich 5 lat przybyło 6 milionów samochodów, z których większość
          ma wątpliwą przeszłość i jest w złym stanie. To fajnie, że Wy nimi
          nie jeżdzicie. Ale ktoś nimi jeździ i zagraża mnie i WAM. Nie
          dlatego, że te auta sa stare, ale dlatego że nie trzymają standardów
          technicznych. Ich kierowcy mogą to robić, ponieważ przechodzą bez
          trudu przeglądy techniczne. Skąd o tym wiem? Bo żyję w tym kraju
          kilkadziesiąt lat i wśród moich znajomych jest wielu, którzy nawet
          auta nie wioza do diagnosty tylko sam dowód rejestracyjny..
          NIE WIECIE o tym?
          Bez żartów...
          Akceptujemy to - i ta dyskusja jest tego najlepszym dowodem.
          Ciekawe, czy nie zmienicie zdania, jak w Wasze zadbane auta walnie
          debil z Wąchocka golfem za 300 euro..
          Czego Wam nie życzę..
          al
    • iberia.pl wybierz się Al do Skandynawii 12.05.09, 17:38
      i zobacz jakie auta tam jezdza....tym bardziej, ze maja swira na
      punkcie ekologii i bezpieczenstwa.

      A teraz zastanow sie czy 3letnie auto z przebiegiem 300tkm
      serwisowany od przypadku do przypadku jest lepszy od auta 11-
      letniego z przebiegiem 150tkm, ktory byl serwisowany poza ASO i
      ktory bez problemu przechodzil badania techniczne?
      • macaja Re: wybierz się Al do Skandynawii 12.05.09, 17:58
        Zastanowi sie jak w tej swojej padace będzie gnał w trybie serwisowym 60 po
        autostradzie.
    • frax1 Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 12.05.09, 18:16
      11 letnie auto to długi temat do dywagacji.
      U mnie w rodzinie są 2 - Mondeo i Mercedes SLK oba jeszcze starsze - 12 letnie.
      Mondeo ostatnie 5 lat jeździ w rękach mojego Ojca, wcześniej miało 1
      właściciela. Stan auta oprócz paru zadrapań jest idealny. Przeszłoby nawet
      najbardziej rygorystyczny przegląd nie ważne czy w Polsce czy zagranicą i mówię
      to z pełną odpowiedzialnością. Wszystkie wymiany robione są na bieżąco - z
      żadnym elementem czy naprawą nie zwleka się ani chwili. Z dnia na dzień można
      tym autem wybrać się w podróż 2000km albo i dłuższą z pewnością że nie zawiedzie.
      Mercedesa mam niedawno - przejechałem nim kilkaset kilometrów i również z pełną
      odpowiedzialnością mówię że auto nie ustępuje bezpieczeństwem czynnym autom
      obecnie produkowanym. Ma świetne zawieszenie, doskonałe hamulce(ABS + BAS), ASR
      - w tych latach jeszcze slk nie miało esp. Przesiadłem się w to auto ze znacznie
      młodszego samochodu klasy premium i oczywiście widać różnicę, ale nie jest to
      przepaść. Rzekłbym że pod względem jazdy i bezpieczeństwa jakie zapewnia jest
      lepszym autem niż nowe małe auto. Dodam że zawieszenie nie ma luzów, hamulce są
      w stanie idealnym - auto jest regularnie serwisowane. Oczywiście można tu
      polemizować że jedno jest lepsze w tym a drugie w tamtym, ale ja mówię o dwóch
      konkretnych przypadkach.

      Najważniejsza jest bezwypadkowa przeszłość - mówię o dzwonach, nie o stłuczkach
      parkingowych i regularny i rzetelnie robiony serwis - wtedy nawet 20 letnie auto
      będzie bezpieczne.

      Pozdrawiam
      • skyddad Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 12.05.09, 19:03
        Samochod siedmioletni w Skandynawi jest na polmetku swojego zycia i cieszy sie
        jak najlepsza kondycja,przebieg jego moze wynosic od 300kkm do 500kkm nawet
        tylko 200kkm.90% samochodow jest solidnie servovana i to jest tajemnica
        dlugowiecznosci.Obecnie jezdzi sie tylko na pelnym syntetyku i
        polsyntetyku.Mineral uzywaja samochody tzw Antyki.
        W Szwecji nie remontuje sie silnikow,jezeli ktos takowy rozwali zamawaia sie na
        autoryzowanym zlomie z gwarancja do kazdego modelu.
        To jest prawdziwy recycling.Nowe samochody jezdza do stacji autoryzowanych a
        juz po trzech lub czterech latach do stacji ogolnych.Powod taniej.
        Osobiscie jezdze moja stara Camra 2.2 z roku AD 1992 ktora zbliza sie juz do
        polmilionowego przebiegu.Nie mialem nigdy zadnego na niej zaznaczenia na
        kontroli rocznej.Zawsze ja sam przygotowuje i sam wykonuje servisy.Dzisiaj ze
        wzgledu na wiek samochodu wartosc jego jest w granicach od 7kksek do 10kksek.
        Coz opony zimowe kupuje zawsze nowe i z gornej polki.To samo dotyczy opon
        letnich.Powod co roku jezdze w Alpy i do Wloch i CH. Na autobhan grzeje nie
        wiecej jak 170km/h ale na tempomacie. Wyciaga jeszcze tyle jak byla nowa
        205km/h.Ma niskie zuzycie paliwa nie psuje sie.
        Dlaczego;
        po 200kkm po 400kkm wymieniono wszystkie kolumny z amortyzatorami dobre czy
        zle,koncowki pol osi napedowych z przegubami.Laczniki stabilzatora z amortyzatorem.
        Olej tylko Mobil 1
        5W-50,swiece tylko platynowe,zmiana oleju co 10kkm.Orginal katalizator malo tego
        caly uklad wydechowy jest orginalny i niema wcale rdzy.Olej w skrzyni biegow
        wymiana co 60kkm.Pelny syntetyk.
        Nakladki hamulcowe tylko z Toyoty,tarcze tylko z Toyoty.
        jakakolwiek czesc sie zuzyje natychmiast ja zastepuje nowa lub nowym
        zamiennikiem godnym uwagi.
        Na poczatku kupowalem nakladki najtansze efekt po drugim razie nie bylo tarcz
        hamulcowych. Jak zalozylem tarcze orginaly i nakladki tez juz tarcze sluza 9lat
        a nakladki co 3lata.
        Kiedys ubezpiecznie zapytalo mnie czy sie nie boje tak starym autem jechac w
        zimie w Alpy? Odpowiedzialem ,ze nie jest pelnosprawne. Ma ubezpieczone na full
        ze znizka 75%. na tyle lat byla przednia szyba zmieniona 3 razy.Obecna ma 4
        lata i jest rozwalona kolcem z zimowki.
        Chyba ja znowu wymienie .
        Wniosek,nie mam zamiaru zmieniac bo i poco.Wozi swietnie z A do B tanio i
        wygodnie,ubezpieczenie tanie a jak sie przesiade to na elektryczny.
        Pzdr.Sky.
    • pam_pa_ram_pam Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 12.05.09, 20:11
      Czemu stawiasz takie pytanie?

      Jeśli samochód służy komuś do pracy zawodowej i robi rocznie 80 kkm,
      albo więcej, to po 7 latach ma około pół miliona km "na zegarze" i
      chyba to złom. Zwłaszcza jeśli jest to samochód leasingowany
      i "flotowy" leasingodawca w ramach oszczędności zapewnia przeglądy
      serwisowe w wersji "mini" (jest takie coś) co oznacza przeglądy co
      20.000 km bez zdejmowania nawet kół, wymienianie w razie absolutnej
      konieczności amortyzatorów po 1 (JEDNEJ) sztuce z jednej strony itd
      itp. Taki samochód nie ma szans na dożycie 7 lat, a nawet umownych 4
      lat eksploatacji.

      7-letni samochód służący w Niemczech Pani Adwokatowej do jeżdżenia
      do kosmetyczki i do koleżanek na ksiuty albo na zakupy do centrum
      handlowegom garażowany oczywiście i z przebiegiem 12.000 km rocznie
      może być "prawie nowy". Kupiłem takie coś 18-letnie w postaci
      Mercedesa 230 CE automat (właścicielka dostała od męża SLK) i dziś
      ma on lat 26 i ma się doskonale.
      • edward_plaskoglowy Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 14.05.09, 11:27
        >Nikt mi nie powie, że golf II ma krótka drogę hamowania,

        a mi nikt nie powie, ze golf II jadący 70 (a więcej bez wysiłku nie da rady) ma
        dłuższą droge hamowania niż nowy i drogi jadący 150.
    • trup Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 14.05.09, 22:05
      al, jesteś wkurzający ale częściowo się z toba zgadzam.
      nie każdy może sobie pozwolić na nową brykę ale każdy jak juz ma bryke starą to
      powinien zadbać o to, by nie stwarzała zagrożenia dla innych.
      wielu debili jeździ złomami, które nie sa w stanie trzymać się zamierzonego toru
      jazdy ani skutecznie zahamować.
      często również widzimy, stojąc w korku stare auto, które pierdzi potęznymi
      kłębami dymu, smrodu, klekocze, stare rumple, które nie wiem jak przeszły
      badanie techniczne. "na oko" sprawne były może jakieś 10 lat temu ale jeżdżą!!!
      coraz częściej mam chętkę zadzwonić po psy, żeby gnoja wyautowały zanim kogoś
      zagazuje albo puknie.
      nie gadaj natomiast głupot, że 7-mio latek to złom!!!
      przy normalnym użytkowaniu takie autko ma przejechane może 100-130 tys. jeśli
      regularnie robimy przeglądy (ale broń boże nie w złodziejskich ASO), reagujemy
      na bieżące niedomagania, rzetelnie poddajemy się badaniom okresowym, dbamy stan
      płynów, klocków, tarcz, filtrów, amorków, opon, swiateł to auto jest git.
      poziom bezpieczeństwa dla siebie i innych jest zadowalający. jeśli dodamy do
      tego odrobinę zdrowego rozsądku na szosie - kitk nie ma prawa się czepiać. I w
      takiej sytuacji, czy samochód ma 2, 7 czy 14 lat, nie ma to znaczenia. Po prostu
      z wiekiem rosnie prawdopodobieństwo wystapienia usterek i mogą sie zwiekszać
      koszty eksploatacji. I tylko kryterium kosztowe powinno nas skłaniać do
      rozważania zakupu młodszego auta a nie pitolenie jakiegoś przemądrzałego, zbyt
      dobrze wynagradzanego (jak na swój kurzy móżdżek) japiszona, że auto z salonu to
      norma, trzylatek to przykra konsekwencja biedy a w pięciolatka nie warto już
      inwestować bo następny sezon upłynie mu juz przeważnie na poszukiwaniu jakiegoś
      ładnie położonego złomowiska, gdzie wkrótce złoży swoje sterane latami belki
      skretne, wachacze i półosie.
      • al9 Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 15.05.09, 08:37
        nie każdy może sobie pozwolić na nową brykę ale każdy jak juz ma
        bryke starą to
        > powinien zadbać o to, by nie stwarzała zagrożenia dla innych.
        ---------
        absolutnie się zgadzam

        nie gadaj natomiast głupot, że 7-mio latek to złom!!!
        -------
        tak, przyznaję - przesadziłem. większość 7 latków jest jeszcze w
        bardzo dobrym stanie.. Ale mniejsza o wiek auta. Chodzi o
        TOLEROWANIE w corocznych przegladach samochodów które w ogóle nie
        powinny wyjeżdzać na drogę...
        Duża część kierowców dba o sowje auta. Pewnie nawet większość. Ale
        ci którzy tego nie robią - stanowią wielomilionową, niebezpieczna
        rzeszę..
        Ale w tej dyskusji mało kto to zauważa..
        I nielicznym to przewszkadza...
        :-(
        al
        • remnekro Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 15.05.09, 10:34
          Nie ma znaczenia wiek auta.

          Ma znaczenie jego STAN TECHNICZNY.
          Mam 3-latka TDCI z 200tyś przebiegiem, stan na dziś, w zasadzie bardzo dobry.
          Ojciec ma 8-latka, benzyna, przebieg 50tyś, stan bardzo dobry.
          W obu korozja nie występuje, serwisowane porządnie.
          Chodzą jak nowe.

          Widziałem podobne roczniki w stanie katastrofalnym.
          Powód? Jaki Pan/i taki kram.
          Dbasz, posłuży. Nie dbasz, albo zabije Cię, albo będziesz naprawiał non stop,
          albo będziesz miał szczęście na unikatowy, bezawaryjny egzemplarz, ale... bez
          serwisu nie pojeździsz i tak.

          Co do złomu, to możesz mieć 1 dniowy złom TATA, czy 20-letnie cacuszko, choćby
          Mercedes 190 W201.

          Problem bezpieczeństwa na drodze to już kompletnie inny temat.

          Dziurawe, niebezpieczne drogi. Idiotyczne oznakowania i wymuszanie zachowań
          kierowców, brak wyobraźni, brawura, pijaństwo, narkotyki.
          Moim zdaniem, sam stan techniczny samochodu, to jeszcze nie najważniejsza
          kwestia bezpieczeństwa.( Nie mówię o elementarnych rzeczach, jak sprawne
          hamulce, haha).


          P.S: Strasznie głupi ten artykuł. Jak już musicie pisać, to chociaż przemyślcie
          co i zróbcie to porządnie, fachowo.
          • simr1979 Re: czy 7 letni złom to jeszcze samochód? 15.05.09, 15:30
            remnekro napisał:

            > Nie ma znaczenia wiek auta.
            >
            > Ma znaczenie jego STAN TECHNICZNY.

            Jedno z drugim idzie w parze.

            > Mam 3-latka TDCI z 200tyś przebiegiem, stan na dziś, w zasadzie
            > bardzo dobry.

            W zasadzie ?

            Niech będzie.

            > Ojciec ma 8-latka, benzyna, przebieg 50tyś, stan bardzo dobry.

            Przypuszczam, że wątpię - kilka lat temu eksploatowałem przez jakiś czas auto 7-letnie o przebiegu wyjściowym......7(siedem) tysięcy km.
            Przez rok biedny samochodzik przeszedł wszystkie możliwe choroby wynikające z wieku, i nic dziwnego: stan wszelkiego rodzaju uszczelek i osłon gumowych był przecież dokładnie taki sam, jakby auto przejechało nie 7 tylko np. 107 tyś km. (guma się starzeje).

            > W obu korozja nie występuje

            Korozja to problem czwartorzędny - można łatać w nieskończoność i za pół darmo.



            > 20-letnie cacuszko, choćby
            > Mercedes 190 W201.

            20-letni Mercedes 190 będzie cacuszkiem tylko pod warunkiem wpakowania w niego kasy porównywalnej z wartością nowej klasy C.


            > Chodzą jak nowe.

            Może i "chodzą" - auto ma ma jednak JEŻDZIĆ: daleko szybko i bezawaryjnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka