Dodaj do ulubionych

pranie bez proszku do prania

06.03.10, 09:35
Nie raz czytając to forum byłam zaskoczona ilością (dużą) proszków do prania
jakie zużywa niejedna forumowa rodzina. Ja kupuję 2 paczki persila (po ok 5kg
do koloru i do bialego). Nie jestem w stanie powiedzieć na jak długo to mi
starcza, ale na pewno na minimum na 3/4 roku o ile nie na cały rok. Dodam, że
mam 2 małych dzieci które brudzą się szybko i często więc prania mam dużo.
Używam regulrnie vanish oxy - taki proszek z którego robi się pastę i kładzie
na plamy.
Wczoraj zapakowałam pełną pralkę, 2 sztuki odziezy potraktowałam vanishem.
Wszystko się ładnie wyprało, ale zapomniałam wsypać proszku do prania i płynu
do płukania. Tak więc wystarczyła niewielka ilość odplamiacza połozona na 2
plamy by cała pralka ciuchów się wyprała. Dodam, że pranie w 40 stopniach
trwające 1,2h.
Obserwuj wątek
    • vikatl Re: pranie bez proszku do prania 06.03.10, 12:08
      Przepraszam,ale nie rozumiem,o co Ci dokladnie chodziwink
      O to,ze mozna robic pranie w ogole bez proszku do prania i tez jest
      dobrze?
      Ja,gdybym zapomniala wsypac proszku,zrobilabym pranie jeszcze
      raz.Czulabym,ze jest niedoprane i koniec.
      Nigdy nie liczylam,ile kilogramow proszku zuzywam rocznie,bo stosuje
      tez plyny do prania i kapsulki,poza tym sa to koncentraty,ale na
      pewno nie przerzuce sie na pranie bez proszku z samym odplamiaczem.
      • joana.mz Re: pranie bez proszku do prania 06.03.10, 15:33
        nie wink nie to miałam na mysli.
        Chodziło mi tylko o zwrócenie uwagi na to by nie sypać za dużo chemii do prania.
        To oszczędniej, zdrowiej i bardziej ekologicznie.

        Ja w sumie nigdy wcześniej nie liczyłam ile proszku zużywam, ale jak zaczęłam
        czytać to forum zauważyłam, że ludzie bardzo duzo (jak dla mnie) proszków sypią.
        Myślę, że niepotrzebnie.
      • linn_linn Re: pranie bez proszku do prania 06.03.10, 19:11
        Moze to sie wydac dziwne, ale glowna robote odwala woda. Tak wykazuja badania
        porownawcze: pranie w samej wodzie, z proszkiem, z roznymi magicznymi kulami.
        Osobiscie wole pòyn do prania, w mniejszej ilosci niz to zaleca producent.
    • ardzuna Można prać w orzechach do prania 06.03.10, 12:39
      forum.gazeta.pl/forum/w,20012,98519748,,ktos_uzywa_orzechow_do_prania_.html?v=2
    • mazel_tov Re: pranie bez proszku do prania 06.03.10, 20:59
      No my jesteśmy brudasy do kwadratu, bo na dwie dorosłe osoby zużywamy rocznie!
      trochę ponad 2kg proszku i ok 1,5l płynu do prania.

      W mojej magicznej pralce jest miernik przewidziany na płyny, proszki,
      koncentraty i resztę magicznych akcesoriów. Zawsze wlewam poniżej linii
      koncentratu. Pranie pachnie, wszystko się dopiera (bo i też nie wiem, co
      musiałabym robić, zeby się nie doprało) i tyle. No ale my z tych, co nie piorą
      dzinsów dwa razy w tygodniu i o zgrozo, założą na siebie bez żenady wczorajszą
      bluzkę wink
    • magdalena.78 Re: pranie bez proszku do prania 06.03.10, 22:09
      Przy każdym praniu walczę z sobą, by nie sypać więcej niż kreska.
      Wiem, że więcej i tak nic nie daje, ale tak mi lepiej jakoś, jak
      choć troszkę ponad normę damsad
      • ewagorak Re: pranie bez proszku do prania 07.03.10, 08:46
        Ja wsypuję łyżkę stołową proszku bezpośrednio na rzeczy i wszystko jest ładnie
        doprane. Czasami muszę użyć odplamiacza, wtedy smaruje nim plamę. Od tego jak
        wygląda po upraniu nasze pranie mają wpływ nie tylko detergeny, ale jakość wody
        i pralki.
        • zonaniezona1 Re: pranie bez proszku do prania 07.03.10, 08:49
          Pewnie też przesadzam z ilością proszku.. ale tak mi się zawsze
          wydaje, że jak dam więcej lepiej dopierze...
          Właśnie robię pranie...i wsypałam 1/2 tego co zawsze... popatrzę jak
          to się dopierzesmile))
          • hala24_2 Re: pranie bez proszku do prania 07.03.10, 09:20
            U nas do prania trafiają ubrania robocze męża mechanika 2 razy w
            tygodniu pranie na 50-60 stopni i proszku ile trzeba(opis z
            opakowania) i płyn do naczyń lub taki specjalny do smarow. Nasze
            pranie to proszek lub płyn do prania dodatkowo dodaję plyn do prania
            czarnych rzeczy niewiem czy pomaga ale dodaje wink. Do pralki równiez
            trafiają dywaniki łazienkowe i te spod łóżka, narzuty i wszytko
            cokolwiek się pierze. W sumie tygodniowo od 4 do 6 pralek 2osoby
            dorosłe. Rocznie zużywam 2 opakowania proszku po 68-75prań plus
            płyny do prania czarnych rzeczy sztuk około 4 i plyn do prania w
            ilości 2 zwykle dostajemy gratis do proszku. W rękach nie piorę-
            lenistwo i wydaje mi się że rzeczy są niedoprane. Prania nie moczę,
            niecierpię przekładania namoczonego prania do pralki cała łazienka
            pływa , a efekt prania bez moczenia taki sam. Pamiętam że wcześniej
            sypalam cały pojemnik proszku bo niepopatrzyłam ile go powinno się
            sypać. Moj mąż jak nastawia pranie sypie pełny pojemnik do prania
            wstępnego i pełny do drugiego, do tego leje płynu do płukania na
            full smile.
          • linn_linn Re: pranie bez proszku do prania 09.03.10, 09:08
            Nie wiem, czy te sama zasade stosuja polscy producenci proszkow czy plynow, ale
            zwykle zawyzaja oni ilosc / dla nich to czysty zysk, dla srodowiska zguba, dla
            naszej kieszenie tez /. Poza tym wazna jest twardosc wody.
    • hala24_2 A plyn do naczyń?? 07.03.10, 09:54
      To pytanie na oddzielny temat.
      Jednak zapytam, ile płynu do naczyń używacie?? Nie mam na myśli
      mycia samą gąbką , ale u mnie butelka 1l wystarcza na około 3
      miesiące sposobem z bloga Tingi czyli w pojemniku z dozownikiem( nie
      mam zmywarki). Znajomej kupiłam tydzień temu 0,5l i już 1/3 nie ma,
      jest sama i naprawdę niewiele naczyń brudzi, nie gotuje w domu.
    • alin9 co do dozowania 07.03.10, 11:29
      Moim zdaniem nawet lepiej jak jest mniej.Efekt ten sam a lepiej się wypłukuje.Na
      początku też sporo mi szło.Teraz tak po środku.Czasami piorę ręcznie(tylko mega
      farbujące np.getry sportowe na "wczoraj" itp.).A jak lepiej?Kiedy pranie robi
      się 30 minut czy pół godziny?Jakie są Wasze spostrzeżenia?
      • hala24_2 Re: co do dozowania 07.03.10, 12:01
        A jak lepiej?Kiedy pranie robi
        > się 30 minut czy pół godziny?Jakie są Wasze spostrzeżenia?
        półgodziny równa się 30 minut czy to jakieś podchwytliwe pytanie wink.
      • mazel_tov Re: co do dozowania 07.03.10, 13:00
        "A jak lepiej?Kiedy pranie robi
        się 30 minut czy pół godziny?Jakie są Wasze spostrzeżenia?"

        Moje spostrzeżenie jest takie, pomyliłaś sie, bo to jedno i to samo.


        W zalezności od stopnia zabrudzenia dobieram program. Jak mam przepierkę ubrań
        nie tyle brudnych, co po prostu wymagających odświeżenia, ustawiam na program
        pranie codzienne. Rzeczy brudne piorę na wyższych temp. ok 2h i 15min.

        Nie wkładam do pralki dywaników, narzut etc Wiem że wszystko się wypłucze itd,
        ale dbam o filtr. Takie rzeczy to najpierw trzepie, a potem... tak tak, pranie
        ręczne big_grin
        • alin9 przepraszam 07.03.10, 18:11
          Pytanie miało brzmieć czy lepiej prać 30 minut czy półtorej godziny?
          • justyna3003 Re: przepraszam 08.03.10, 08:02
            zależy co pierzesz...
            ale dla mnie na pół godziny to jakoś tak nie przemawia.
            Ja najczęściej daję na codzienne i to pranie trwa ok.1godz, a jak jakieś lekkie letnie bluzeczki czy inne niebrudne rzeczy tylko do odświeżenia to daję na delikatne i trwa 45minsmile
            • only_marcopol Re: przepraszam 09.03.10, 09:45
              ja tez piorę co najmniej 1 h i w temperaturze 60 stopni - nie wyobrażam sobie
              prania w 40 stopniach ubrań takie niedoprane by mi sie wydawało
              • agni71 Re: przepraszam 09.03.10, 09:54
                only_marcopol napisała:

                > ja tez piorę co najmniej 1 h i w temperaturze 60 stopni - nie
                wyobrażam sobie
                > prania w 40 stopniach ubrań takie niedoprane by mi sie wydawało

                A ja wiekszośc piorę w 40 stopniach i uwierz mi - bardzo ładnie sie
                dopiera (stosuję odplamiacz na plamy). A jak nie, to wtedy leci na
                60 odplamianie smile
                Program 40 stopni trwa u mnie 1h 19m (z dodatkowym płukaniem, które
                prawie zawsze włączam). Proszku sypie tyle ile napisane lub staram
                sie troche mniej.
                • only_marcopol Re: przepraszam 09.03.10, 11:02
                  a jaki odplamiacz bo moja córka strasznie plami bluzeczki i jak do tej pory
                  ciężko m i je w pralce doprać sad
                  • agni71 Re: przepraszam 09.03.10, 11:16
                    Amway Pre-Wash spray - kupuje na Allegro. Zawsze od razu kilka sztuk
                    (3-4). Bardzo ładnie spiera plamy po jedzeniu, tłuszczu. Nie rusza
                    tylko czekolady i kakao, ale na to z kolei leje Vanish.
              • linn_linn Re: przepraszam 09.03.10, 12:15
                BY sie wydawalo. Na 40°C piore prawie wszystko.
                • naturella Re: przepraszam 09.03.10, 13:10
                  Na naszych ciuchach bardzo rzadko są plamy, piorę w 30-40 stopniach,
                  a proszek 3,6 kg starcza nam na 2-3 miesiące. Nie wydaje mi się,
                  żebym dużo sypała, ok. pół miarki dołączonej do proszku. No ale u
                  nas jest 5-6 prań tygodniowo.

                  Co do płynu do mycia naczyń - taki półlitrowy starcza na 2-3
                  tygodnie.
                  • martabg To polska mentalność 09.03.10, 14:46
                    sypać dużo proszku. Tak pokazują badania: w Polsce skoncentrowane
                    środki nie mają wzięcia lub ich stosowanie mija się z celem, bowiem
                    gospodnyni lub gospodyń nasypie i tak więcej proszku, niż
                    przewidziane, bo jej/jemu tak jakoś mało się tego wydajesmile i od razu
                    pojawia się skojarzenie, że pranie będzie niedoprane.

                    Używam koncentratów i sypię/leję dokładnie tyle, ile pokazane jest
                    na opakowaniu, ewentualnie trochę mniej, nigdy więcej.
                    Co do temperatur to ostatnie badania wykazały (pisałam już o tym na
                    forum), że przepierka w 30 stopniach nie zabija bakteri i
                    drobnoustrojów. O ile w zamkniętym, rodzinnym środowisku to nie jest
                    wielki problem, to osoby pracujące np. w szpitalach, domach opieki
                    przynoszą do domu "szpitalne" drobnoustroje, które powodują choroby
                    skóry i nie tylko a ponadto są odporne na leczenie.
                    • woman-in-the-city Re: To polska mentalność 09.03.10, 15:05
                      I dlatego chemia na rynek polski jest kiepska, gorsza jakosciowo, po co się
                      starac jak Polak i tak sypnie podwójniewink
                      Co do bakterii to temat rzeka. Ja wiem co i w jakiej temp ginie, ale nie
                      wyobraam sobie prawie gotowania ubrań. Po kilku takich praniach w wysokich temp
                      rzeczy nadawałoby się na szmatki. Już nie wspomnę o rachunkach za prąd, którego
                      pralka sporo pobiera do uzyskania w pralce tak wysokiej temperatury. Wiele
                      ubran piorę ręcznie, zbyt delikatne są, swoje kosztowały i za bardzo je lubię.
                      Skutkiem czego praktycznie wszystkie moje ubrania sa w stanie jak nowe, bez
                      zniekształcen, bez utraty koloru, bez zmechacen. I nie uzywam proszkow tylko
                      płyny do prania sa uniwersalne i piorę nimi także recznie). Wątpie bym
                      kiedykolwiek wróciła do stosowania proszku smile
    • aga90210 Re: pranie bez proszku do prania 09.03.10, 16:25
      Raz zdarzyło mis ie wyprać bez proszku, bo nie miałam, a ubrania wymagały
      jedynie odswieżenia. Nie, nie były świeże po wyjęciu z pralki.
      • miska_malcova Re: pranie bez proszku do prania 09.03.10, 17:06
        aga90210 napisała:

        > Raz zdarzyło mis ie wyprać bez proszku, bo nie miałam, a ubrania wymagały
        > jedynie odswieżenia. Nie, nie były świeże po wyjęciu z pralki.

        bo nie mają prawa... Ja kiedyś zapomniałam wsypać proszku. Ubrania śmierdziały i
        były mega szorstkie. Nie wierze w bajki o praniu bez proszku lub jego minimalnej
        ilości
        • ewagorak Re: pranie bez proszku do prania 09.03.10, 22:50
          Kolorowe rzeczy piorę w 30 i 40 stopniach.
          Białe w 40 stopniach i raz na kilka miesięcy w 60.
          Ręczniki, szlafroki frote zawsze w 60 stopniach.
          • only_marcopol Re: pranie bez proszku do prania 14.03.10, 12:34
            kupiłam wczoraj proszek z płynem do płukania od razu i wyprałam w 40 stopniach -
            wcześniej miałam Lidlowi a teraz chyba Rex i pranie dużo czyściejsze a w
            zasadzie bielsze i plamy też lepiej zeszły - niż jak w tym zwykłym prałam w 60 %
            - wiec moze nie problem był w temperaturze.
            Poza tym kupiłam takie małe opakowanie bo słyszałam ze te 5 kg są dużo gorszej
            jakości niż te małe.
            • hala24_2 Re: pranie bez proszku do prania 14.03.10, 13:06
              Only_marcopol to cudo Rexa to jest w takiej niby butelce czy
              normalnie w kartonie jak proszek. Widziałam coś takiego tutaj w
              butelce jak od jogurtu pitnego wielkość około 1kg i niewiem czy to
              to i czy warto ryzykować bo jestem alergiczką, ale na sam proszek
              rexa i płyn odczielnie nie mam uczulenia .
              • only_marcopol Re: pranie bez proszku do prania 14.03.10, 13:25
                takie normalne opakowanie jak z proszku tylko 300 g
              • vikatl Re: pranie bez proszku do prania 15.03.10, 13:20
                Hala,jesli masz na mysli NeoMat OxyEnergy zarowno w bialym jak i
                zielonym kubku to oba sa to odplamiacze.
                Bialy do bialego prania,zielony do kolorow.
                Wszystkie proszki tutaj w porownaniu do polskich i tak sa juz bardzo
                skoncentrowane.Ostatnio na rynku pojawily sie male plyny Skip i
                Omo,gdzie wystarczy nakretka na cala pralke.
                Jesli szukasz teraz proszku w promocji to ja ostatnio kupilam Essex
                o zapachu lata(odpowiednik niemieckiego Dash),super pachnie,ladnie
                pierze i kosztowal w promocji o 6e taniej za wielki
                karton.Zaplacilam niecale 10e.
                • hala24_2 Re: pranie bez proszku do prania 21.03.10, 16:23
                  Myślałam o tym podpisanym jako malaktiko(czyli zmiękczający) 3
                  kolory pudełek tylko zmylilo mnie to że to proszek a nie płyn. A ten
                  ktory mam obecnie to NeoMat białe i pachnące, czy to ma w sobie plyn
                  do płukania?? raczej nie bo ja normalnie leje płyn. Jest on bardzo
                  mocno wybielający. Trochę boję się eksperymentowac z nową marką bo
                  jestem, byłam alergiczką i często się to kończy wysypką. U nas w AB
                  czy Sklawku jest wiele promocji na ten zagęszczony ariel, skip i omo.
    • aneczkamm Re: pranie bez proszku do prania 14.03.10, 12:50
      Od zawsze wiedziałam, że daję trochę za dużo proszku do prania, ale
      kiedy przeczytałam to co napisałaś wziełam sobie do serca i daję go
      mniej. Efekt taki sam, pranie czyste. Jeśli chodzi o temperaturę, to
      najczęściej piorę w 40 stopniach, jeśli dodaję odplamiacz, to
      zazwyczaj ustawiam dodatkowe płukanie.
      Płyn do naczyń 1l Tymek, wystarcza mi na pół roku, przy czy używam
      zmywarki.
    • mysz0lec Re: pranie bez proszku do prania 20.03.10, 17:38
      Jeszcze z lekcji chemii w gimnazjum pamiętam, że mycie rąk w samej wodzie nie
      zabija bakterii... Trzeba do tego użyć mydła. Dopiero połączenie mydła z wodą
      usuwa te bakterie z dłoni. Tak samo jest z praniem. Nie wyobrażam sobie pranie
      bez proszku. Pamiętajmy, że pierzemy ciuchy nie tylko z tych plam, które
      widać... Przecież, gdy nosimy koszulki, bieliznę itd to się ona poci... Nie
      wyobrażam sobie nosić potem takie niedoprane ciuchy.
      Oszczędność w tym wypadku to kupno lepszej jakości proszku i w większym
      opakowaniu, bo takiego mniej muszę sypać i taniej wychodzi.
      • babeth kule do prania??? 24.03.10, 07:17
        Zostałam obdarowana kulą do prania. Na razie piorę w niej ubrania wymagające
        odświeżenia. Pogoda na zewnątrz umożliwia suszenie na wietrze- więc wszystko z
        tymi ubraniami OK- wyglądają na czyste i ładnie pachną. Tylko, że mimo że czytam
        o cudnych właściwościach kuli na stronie producenta (nazwy nie podaję by nie
        posądzono mnie o spam) to jakoś dalej nie mogę się przekonać, że to lepsze od
        proszku do prania. Gdyby tak było to przecież wszyscy masowo przerzucili by się
        z alergizujących proszków na te eko kule... Przynajmniej do rzeczy wymagających
        raczej odświeżenia czy usunięcia drobnych zabrudzeń- co moim domu oznaczałoby
        70% prań bez proszku. Czy ktoś z Was używa od dłuższego czasu kul do prania i
        może stwierdzić, że rzeczywiście są OK?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka