09.03.10, 20:11
Od dłuższego czasu nie wiem jakie ryby kupować.
morszczuk - niedroga i dostępna ryba po prostu mi zbrzydła
mintaj - nie smakuje
panga i tilapia - nie kupuję z zasady
sola - bardzo mi zasmakowała, ale naczytałam się ostatnio, że taka po
kilkanaście zł/kg to nie sola tylko jej imitacja
łosoś - lubię owszem ale do najtańszych nie należy. Z kolei ten tańszy to też
podobno nie jest "oryginalny" łosoś tylko jakiś jego kuzyn.
Nie chcę kupować ryby tylko dlatego, że jest w promocji (skąd taka różnica w
cenie?) i zastanawiać sie co właściwie jem.

Przeszłam się ostatnio po rybnych, po marketach i nic ciekawego mi nie wpadło
w oko. Mam możliwość zamawiania z hurtowni, ale doradzić za bardzo nie
doradzą, poza tym chyba wszystkie ryby trafiają do nas z chin lub okolic.
Zastanawiam się więc czy jest sens kupować i jeść ryby wogóle - chodzi mi o te
niby korzyści dla zdrowia.
Obserwuj wątek
    • vikatl Re: ryby 09.03.10, 20:18
      Ja lubie leszcza i pstraga.
      Z malych wedzone sardynkiwink
    • zonaniezona1 Re: ryby 09.03.10, 20:18
      Uwielbiam Halibuta. Pyszna ryba. Nawet na Wigilii zamiast karpia
      serwuję swoim gościom. Białe mięsko- naprawdę pycha. A generalnie
      rybna nie jestem...
      • czarna_karoca Re: ryby 09.03.10, 20:54
        popieram w pełni! najsmaczniejsza ryba, delikatne mięso... polecam
    • joana.mz Re: ryby 09.03.10, 20:24
      zapomniałam dodać - kupuje tylko filety. Sama ryby nie oskrobię, nie przyrządzę
      takiej z głową jak pstrąga się zazwyczaj robi. Po zatym odpadają ościste ze
      względu na malutkie dzieci.
      • ganesza Re: ryby 10.03.10, 17:53
        ale pstrąg taki robiony z głową jest pełen ości. ja już dawno
        odpuściłam sobie jedyną obowiązującą opcję (z głową). odcinam głowę
        (to nie boli, ani mnie, ani pstrąga) jak jest bardzo świeży (prosto
        z hodowli) to po odcięciu patroszę i odkładam na minimum pół
        godziny , jak ze sklepu to natychmiast, wyciągam kręgosłup ( w zbyt
        świeżym nie da rady), z kręgosłupem (paluszkami drogie panie,
        zaczynając od miejsca po głowie) odchodzą wszystkie ości (tylko
        delikatnie, by za dużo mięska rybiego nie wyrwać), no prawie
        wszystkie, trzeba jeszcze wyciąć płetwy brzuszne (wszystko razem
        max. 5 minut)a potem to już co kto chce. tylko sos sojowy/ostrygowy
        i na patelnię, drobno pokrojona papryka, przyprawy, czasami starty
        żółty ser etc. nie wygląda tak ładnie jak w wersji obowiązującej,
        ale w całości jadalny. i pyszny.
    • niemogewtouwierzyc Re: ryby 09.03.10, 20:34
      miruna i kargulena, sa dostepne w filetach, ok. 20 pln za kg
      • ewagorak Re: ryby 09.03.10, 20:48
        Ja też się stałam miłośniczką halibuta smile) tylko, że to droższa rybka. U mnie
        kosztuje 44 zł/kg.
        Bardzo lubię karmazyna i dorsza. Morszczuk i grenadier też są fajne.
        • joana.mz Re: ryby 09.03.10, 21:50
          halibuta akurat mam zakupionego
    • eufrazja Re: ryby 09.03.10, 21:21
      [b]Podobno amur jest bardzo dobry. Znajoma mi mówiła,bo oni co roku
      kupują(od hodowcy)na wigilię. Amur ma białe i zwarte mięsko. Niestety,
      ja ich w sklepie nie spotkałam.
      • jagoda85 Re: ryby 09.03.10, 22:14

        Amur to ta sama rodzina co karp. To jest ryba słodkowodna, chodowana
        tak jak karp. No i oścista jest, podobnie jak karp.
    • figrut Re: ryby 10.03.10, 00:21
      > sola - bardzo mi zasmakowała, ale naczytałam się ostatnio, że taka
      po
      > kilkanaście zł/kg to nie sola tylko jej imitacja
      > łosoś - lubię owszem ale do najtańszych nie należy. Z kolei ten
      tańszy to też
      > podobno nie jest "oryginalny" łosoś tylko jakiś jego kuzyn.
      > Nie chcę kupować ryby tylko dlatego, że jest w promocji (skąd taka
      różnica w
      > cenie?) i zastanawiać sie co właściwie jem.
      Ja się zawsze dziwię, dlaczego ludzie patrzą na cenę i nazwę, a nie
      na smak o ile ryba jest tym "kuzynem", a nie rybą hodowlaną karmioną
      byle czym. Jeśli ten kuzyn Ci smakuje, a kuzyn również z
      morza/oceanu, to dlaczego by go nadal nie jeść ?
      Co do ryb, to wymieniony wcześniej grenadier to ryba trudna w obróbce
      i łatwo można się zniechęcić gdy się ją samemu robi. Mięso ma białe i
      smaczne, ale jest też to ryba bardzo wodnista czy soczysta (jak kto
      woli), przez co przy nieumiejętnym smażeniu łatwo się rozpada, wręcz
      rozsypuje. Nie widziałam nigdzie filetów z grenadiera, a ości to on
      posiada jak najbardziej.
      Z morskich wymieniona była jeszcze miruna. Tą mogę polecić. Nie wiem
      jaka cena jest tam gdzie mieszkasz, ale u mnie w kujawskim kosztuje
      15-16 zł./kg. Tania, dostępna filetowana w podanej wyżej cenie,
      obróbka jak przy morszczuku, tylko ryba dużo smaczniejsza. Jeśli jest
      wybór, polecam tą ze skórką (nie wysycha tak podczas smażenia).
      Z słodkowodnych nie tłustych pyszny jest sandacz i okoń, ale sandacza
      łatwiej oskrobać. Szczupak nie może być przerośnięty, bo za duży jest
      wiórowaty (kilogram do 2,5kg. jest w sam raz). Lin to ryba bardziej
      tłusta, ale łatwa do skrobania i naprawdę smaczna. Japonka (dziki
      karaś) - ryba tania (5-8zł./kg.) i bardzo smaczna, lekko tłustawa.
      Leszcz - duży leszcz to niebo w gębie. Ryba niedoceniona smakowo
      przez masę ości dokuczliwych przy małych sztukach (śmiesznie tania,
      ale jak kupować nie do octu, to takie od około kilograma wzwyż).
      Amur - wcześniej opisana, bardzo smaczna, lekko wodnista ryba.
      Złoty karaś - usmażony, polany masłem i dopieczony w piekarniku to
      rozkosz dla podniebienia, ale niestety trudno go dostać.
      • ewagorak Re: ryby 10.03.10, 09:57
        Grenadiera kupuję tylko filety i nie zauważyłam by się rozpadał przy smażeniu.
        Może ma znaczenie to, że ryby zawsze "marynuję" w mleku z dodatkiem soku z
        cytryny. Mięsko jest wtedy zwarte i delikatne.smile
      • joana.mz Re: ryby 10.03.10, 10:25
        > Ja się zawsze dziwię, dlaczego ludzie patrzą na cenę i nazwę, a
        nie
        > na smak o ile ryba jest tym "kuzynem", a nie rybą hodowlaną
        karmioną
        > byle czym. Jeśli ten kuzyn Ci smakuje, a kuzyn również z
        > morza/oceanu, to dlaczego by go nadal nie jeść ?

        No wybacz... ale gdzie ja napisałam, że kieruję się ceną czy nazwą?
        Chcę odżywiać się w miarę zdrowo. O ile kilka lat temu ryby uważane
        były za zdrowe to teraz coraz częściej docierają do nas informacje o
        szkodliwości co poniektórych (choćby afera z pangą)

        Jeszcze napiszę by być dobrze zrozumianą - chcę kupować ryby które
        mają jakiueś wartości odżywcze. Wolę kupić porządną rybę rzadziej
        niż takiego "kuzyna łososia" który jak się okazuje niekoniecznie
        jest już taki zdrowy.

        Jeśli ten kuzyn Ci smakuje, a kuzyn również z
        > morza/oceanu, to dlaczego by go nadal nie jeść ?

        Choćby z przyczyn zdrowotnych
        • figrut Re: ryby 10.03.10, 10:47
          sola - bardzo mi zasmakowała, ale naczytałam się ostatnio, że taka
          po
          kilkanaście zł/kg to nie sola tylko jej imitacja
          łosoś - lubię owszem ale do najtańszych nie należy. Z kolei ten
          tańszy to też
          podobno nie jest "oryginalny" łosoś tylko jakiś jego kuzyn.

          Jeśli ryba jest z tej rodziny, a nie jest oryginalna jak by nazwa
          wskazywała, to skoro jest smaczna i jak zaznaczyłam z morza/oceanu
          nie widzę powodu, aby szukać koniecznie oryginału. Jeśli smakuje mi
          ziemniak "bryza" i będę z apetytem wcinać ziemniaki "mila" myśląc
          cały czas, że jem "bryzę", to dla mnie będzie bez znaczenia jak
          wyjdzie na jaw, że te, które uważałam za ziemniaki "bryza" będą
          ziemniakami "mila" (równie smaczne). Ważne jest tylko, aby obydwa
          gatunki były z pola i nie faszerowane dodatkowo chemią (tak jak
          oryginał i kuzyn z morza/oceanu, a nie z basenu hodowlanego).
          • joana.mz Re: ryby 10.03.10, 12:10
            aaa już wiem o co chodzi. zastosowałam taki skrót myślowy i nie
            zostałam zrozumiana. Czytałam nt tych ryb, że nie mają takich
            wartości odżywczych jak oryginalne. stąd mój dylemat.
    • volta2 Re: ryby 10.03.10, 06:52
      ja zajadam się okoniem, ale nie wnikam skąd pochodzi

      i przymierzam się do świeżej bieługi - u nas 25 euro za kg, ale jak
      będzie smaczna, to może warto?
      jak już kupię, to się podzielę wrażeniami.

      lubię też pstrąga, ale dzieci nie, więc nie robię chwilowo

      co do wartości smakowych i zdrowotnych - myślę że niepotrzebnie masz
      takie dylematy, mięso wołowe, czy wieprzowina o kurczaku nie mówiąc
      też nie jest takie kryształowo hodowane(m. in. zastrzyki hormonalne
      czy karma naszpikowana hormonami)
      • joana.mz Re: ryby 10.03.10, 10:32
        > co do wartości smakowych i zdrowotnych - myślę że niepotrzebnie
        masz
        > takie dylematy, mięso wołowe, czy wieprzowina o kurczaku nie
        mówiąc
        > też nie jest takie kryształowo hodowane(m. in. zastrzyki
        hormonalne
        > czy karma naszpikowana hormonami)


        a ja myślę, że potrzebnie. Wiem, że nie uniknę chemii i różnych
        świństw w żywności. Sama czasem jem świadomie (np czipsy), ale to
        nie jest powód by wogóle na co dzień nie zwracać uwagi na skład i
        wartości odżywcze, mięso wieprzeowe mam z prywatnego źródła gdzie
        wiem jak jest hodowane. Kurczaków niestety nie - sama nie wiem czy
        lepiej kupić takiego ze sklepu (z fermy) czy z targu. Oba na pewno
        nie są "czyste" więc kupuję ok 1szt na miesiąc, choć lubimy jeść
        potrawy z kurczakiem, ale mam małe dzieci, więc nie chcę ich
        faszerować hormonami.
    • justyna3003 Re: ryby 10.03.10, 07:28
      Ja też polecam Mirunę-pyszna, niedroga i bezproblemowa w przyrządzaniu czy to na parze czy smażona. U nas kosztuje ok.15-17zł.
      Pangi też nie kupuje, ale mintaj czasem mi się zdarzy.No a poza tym dużo wędzonych jemy-trewal, śledź, makrela, czasem maślana.
      • mwlazly Re: ryby 11.07.16, 23:07
        Miruna nowozelandzka no to super rybka:
        atlasryb.online/opis_ryby.php?id=486&ryba=Miruna_nowozelandzka_Macruronus_novaezelandiae
    • ruda.ja Re: ryby 10.03.10, 09:49
      ja lubię flądrę - gładzicę i miętusa, obie nie są drogie a smaczne.
      i jeszcze łososia na surowo - gravlax.
      morszczuka wczoraj jedliśmy na obiad i był paskudny, oczywiście kwestia
      gdzie się kupiło ale już więcej nie kupię ani mintaja ani morszczuka.
      • kasiulaho Re: ryby 10.03.10, 10:19
        Czy mógłby mnie ktoś uświadomić dlaczego tilapia nie jest dobrą ryba
        i lepiej jej nie kupować? My właśnie taką zajdamy, filety synkowi
        smakuje, mi również...
        • naturella Re: ryby 10.03.10, 10:24
          Tilapia tak samo jak panga jest rybą ze sztucznych hodowli, panga z
          Wietnamu, a tilapia bodajże z Chin.

          Według Fundacji Programów Pomocy dla Rolnictwa FAPA, "wartość
          odżywcza tych ryb (pangi i tilapi- PAP) budzi zastrzeżenia naukowców
          ze względu na metody hodowlane stosowane w produkcji". Chodzi o duże
          zagęszczenie ryb w często zanieczyszczonych akwenach, stosowanie w
          hodowli antybiotyków, środków bakteriobójczych, hormonów itp.
          Zawartość w pandze (korzystnych dla zdrowia - PAP) kwasów Omega-3
          jest niemal zerowa (0,08 proc.), podczas, gdy ich zawartość w np.
          pstrągu wynosi 1,87 proc.
        • joana.mz Re: ryby 10.03.10, 10:27
          forum.gazeta.pl/forum/w,77,73931765,74062587,Re_czy_tilapia_to_taki_sam_syf_jak_panga_TAK_.html

          poczytaj sobie tutaj
          albo sobie wygooglaj coś innego
      • naturella Re: ryby 10.03.10, 10:20
        Dla dzieci kupuję dzwonka z łososia, łosoś ma duże ości i łatwo
        powyciągać, a dzieci bardzo lubią. Kupowałam też filet z pstrąga,
        ale nawet w filecie było dużo ości, i to takich uciętych w poprzek,
        więc zrezygnowałam. Kupuję też paluszki z łososia, nie pamiętam
        teraz firmy, ale to firma znana z mrożonych owoców morza, i paluszki
        są bardzo fajne - bo to kawałek rybki w panierce, a nie mielone
        mięso rybne. Dla nas kupuję filety z dorsza.
        • only_marcopol Re: ryby 10.03.10, 13:05
          my jadamy głównie dorsza smaczny i zdrowy bardzo, łososia tez bardzo lubimy
          tylko jest tłustszy niż dorsz a ja liczę kalorie big_grin
          Miruna tez jest smaczna bardzo natomiast sola OK ale jak dla mnie już za
          ciapowata trochę
    • kobi100 Re: ryby 10.03.10, 13:40
      Jeśli masz dostęp do dobrej hurtowni ryb to polecam dorsza czarniaka, mam filety
      tego dorsza, a pochodzą (chyba) z okolic Islandii. Bardzo pyszna rybka, ale nie
      widziałam jej w sklepach. Wcześniej miałam dzwonki z łososia, też były całkiem
      dobre.
      • eufrazja Re: ryby 10.03.10, 16:02
        Ja widziałam filety czarniaka w auchanie.
        • only_marcopol Re: ryby 11.03.10, 13:57
          eufrazja napisała:

          > Ja widziałam filety czarniaka w auchanie.

          ja tez widziałam w kilku sklepach nawet w naszym osiedlowym
    • hermilion Re: ryby 11.03.10, 19:35
      Przede wszystkim nie należy kupować ryb chińskich bo
      pochodzą z bardzo brudnych wód i są generalnie niezdrowe.

      To samo dotyczy ryb słodkowodnych zagranicznych (tilapia, panga)
      • only_marcopol Re: ryby 12.03.10, 07:35
        hermilion napisał:

        > Przede wszystkim nie należy kupować ryb chińskich bo
        > pochodzą z bardzo brudnych wód i są generalnie niezdrowe.

        np jakich ???przyznaje bez bicia od niedawna dopiero jadam ryby i wielu jeszcze
        gatunków nie probowałam
        • hermilion Re: ryby 12.03.10, 21:14
          Panga i tilapia to ryby słodkowodne - i to właśnie
          z tamtych okolic .. co do ryb morskich to niektóre
          mintaje - a jakie inne to po prostu trzeba zapytac
          obslugi (oni maja opakowania z ktorych wysypuja ryby)
          albo kupowac ryby mrozone w opakowaniu - tam bedzie.
          • czekolada72 Re: ryby 30.11.10, 11:24
            Ja zachwyciłam sie smazonymi sledziami!
            Sledzie były kupowane praktycznie wprost od rybaka
            w domu lekko opsypane maka i na olej - poprostu cudo! a osci - do zjedzenia, osteczki, nie osci.
            Bardzo zaluje, ze normalnie, na poludniu Polski takie swieze sledzie sa niedostepne sad
            • nela12 Re: ryby 30.11.10, 12:42
              hej;00
              ja od dziecka jako córka wędkarza,jadłam wszelkie ryby słodkowodne, i tak jak moje dzieci z ośćmi problemu nie mam(wiem gdzie co się znajduje)w przeciwieństwie do mojego mężasad
              wcale mi to nie przeszkadza; uwielbiam karpia,leszcza,czasem też pstrąga ,jakiegoś łososia
              ale karpia po prostu hurtowowink
    • wuwujama Re: ryby 30.11.10, 13:23
      Ja kupuje tylko filety pstraga i dorsza na zmiane raz w tygodniu, lososia raz w miesiacu bo drogi, inne nam nie smakuja. Na rybach nie oszczedzamy, wole kupic mniej drozszej, ale takiej, ktora nam smakuje.
      Kupuje tez makrele wedzona i robie paste do kanapek, lososia wedzonego w plasterkach do kanapek, filety ze sledzia niesolone bez skory i robie ze smietana do obiadu.
    • pumeczka Re: ryby 02.12.10, 16:14
      mąż uwielbia pstrąga, takiego oczywiście pieczonego czy smażonego smile z głową i ogonem wink
      mi nie podchodzi bo za dużo muszę w nim grzebać żeby odseparować wszystkie ości

      za to nie pogardzę doradą i labraksem, tam ości łatwo mi wyjąć
      a smak , niebo w gębiesmile

      na wspólny obiad wybieram olbrzymie filety mrożone z dorsza, ale piszę olbrzymie takie co mają z 50 cm długości, wiem że mięso jest wtedy pyszne, bo są tam olbrzymie białe kawałki

      uwielbiam też pospolite flądry, ale rzadko teraz spotykam jakieś większe okazy

      miruna mrożona z Biedronki też smaczna smile

      jesli mrożonki to z małą ilością lodu, bo potem takie malusieńkie rybki nam zostają , zupełnie pozbawione smaku
    • wildcat_x1 Re: ryby 03.12.10, 12:55
      Świeże śledzie (niesolone) w Tesco,Leclerc czy innych tego typu marketach,po 5 zł za kg.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka