Dodaj do ulubionych

Dbanie o siebie - kobiece wydatki

11.07.11, 13:39
Drogie Panie,
Czy mimo oszczędzania zdarza Wam się wydać coś na siebie? Zaszaleć raz na jakiś czas i pójść do fryzjera albo kosmetyczki? Mnie ciągnie strasznie, wydaje mi się, że się zapuściłam, ale szkoda mi pieniędzy. No bo przecież trzeba oszczędzać... To oszczędzanie mnie już wykańcza powoli.
Obserwuj wątek
    • apapon Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 11.07.11, 13:43
      Chodzę systematycznie do fryzjera, włosy maluję sama w ramach oszczędności, a z usług kosmetyczki też korzystam i to dość często. Nic mi tak nie poprawia nastroju jak zadbanie o siebie.
      • mysz0lec Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 11.07.11, 13:48
        > Chodzę systematycznie do fryzjera, włosy maluję sama w ramach oszczędności, a z
        > usług kosmetyczki też korzystam i to dość często. Nic mi tak nie poprawia nast
        > roju jak zadbanie o siebie.

        No mi też by poprawiło nastrój jakieś oczyszczanie cery u kosmetyczki. Ale jak pomyślę, że za te 150 zł mogę kupić coś pożytecznego, to aż mnie skręca.
        • apapon Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 11.07.11, 14:10
          No właśnie ja tak przestałam myśleć. Dla mnie też się coś należy. Do kosmetyczki na oczyszczanie nie chodzi się co miesiąc, więc...
          • nelamela Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 11.07.11, 14:54
            Co dwa miesiace chodze do fryzjera.W sezonie letnim kosmetyczka-depilacja,manicure,pedicure.
            Gdy mam ochote zaszalec to po prostu to robie-kupujac sobie jakas rzecz na ktora mam ochote.
            Za ciezko pracuje a zycie jest za krotkie zeby przez caly czas oszczedzac.Oczywiscie wszystko w granicach normy-jak wydam w jednym miesiacu,to przycinam wydatki w drugim.Ale generalnie nie zaluje na siebie... Dodatkowo zawsze sobie mysle ze nie pale i nie pije wiec zaoszczedzam ...smile.Pozdrawiam.
            • mysz0lec Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 11.07.11, 14:57
              Dodatkowo zawsze sobie mysle
              > ze nie pale i nie pije wiec zaoszczedzam ...smile

              O, to dobre, ja też nie piję i nie palę, więc oszczedność spora. Jakbym paliła paczkę dziennie to bym na papierosy wydawała 300 zła miesiecznie...
              • ula27121 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 13:06
                To ja wypalałam paczkę na dwa dni, a znam takiego co wypala 3....wink
                Ale rzeczywiście, od kiedy na palę wrzucam raz na dwa dni 10 zł do skarbonki. Bardzo to sobie chwalę.
            • katarzynella a na co oszczedzac??? 13.08.11, 13:36
              do grobu pieniedzy nie zabierzesz. Idz do fryzjera czy kosmetyczki, to o wiele fajniejsze niz zestaw garnkow czy mikser. Dbaj o siebie - nikt inny tego nie zrobi smile
        • b-b1 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 11.07.11, 15:04
          mysz0lec napisała:
          > No mi też by poprawiło nastrój jakieś oczyszczanie cery u kosmetyczki. Ale jak
          > pomyślę, że za te 150 zł mogę kupić coś pożytecznego, to aż mnie skręca.

          Wszystko zależy od tego jakie masz priorytety. Jeśli wizyta u kosmetyczki nie sprawi Ci radochy, albo nie jest Ci koniecznie niezbędna -to olej to..
          Ja dojrzałam dopiero w tym roku do decyzji wydawania na kosmetyczkę/zabiegi.
          Ustaliłam co pół roku serię zabiegów-i czuję się po nich fantastycznie. Nie uważam, że wyrzucam kasę w błoto-robię to dla siebie -dla samopoczucia i lepszej wizualizacji big_grin

          Do fryzjera co miesiąc-obowiązkowo.
    • mcmxxxii Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 11.07.11, 15:26
      Dbać o siebie też można oszczędnie, byle regularnie!!!! Jest wiele specyfików które można samodzielnie stosować, a które kosztują grosze. Włosy, rzęsy można pielęgnować zwykłym olejem rycynowym. Szczerze polecam!!! Już po kilku tygodniach zamiast rzęs są wachlarze. Włosy po kilku zabiegach wyglądają rewelacyjnie. Koszt oleju rycynowego kilka złotych w aptece. Pielęgnacja wewnętrzna suplement witaminy A i E, cena kilka złotych, jedna dziennie przez kilka miesięcy, skóra Ci podziękuje.

      Na allegro można kupić profesjonalne maseczki, silikonowe lub z glinek rozmaitej maści. Koszt jednej maseczki kilkanaście złotych, wystarcza na około 3-5 aplikacji na twarz i dekolt. Kalkulując za np. 3 saszetki wystarczające na 9-15 zabiegów płacisz z przesyłką około 50 zł Cena w gabinecie za jedną maseczka od 50-100 zł i w górę.

      Zabiegi na ciało:
      - z glinki zielonej (allegro) przepisy w necie;
      - peeling z cukru, oliwy i olejków np. geraniowego, koszy kilku złotych, przepisy w necie, skóra gładka i sprężysta;
      - peeling z kawy na celulit, przepis w necie, kilkanaście zabiegów i jest efekt.

      Są też tanie linie kosmetyków, które często skuteczność mają taką jak drogie firmówki np. linia biały jeleń.

      Farbowanie włosów w domu to już oczywista oczywistość wink

      Z niezbędnych wydatków pozostaje tylko strzyżenie, opcjonalnie oczyszczanie u kosmetyczki peeling kawitacyjny, raz w miesiącu, ja płacę 50 zł.

      depilacja, manicure i pedicure we własnym zakresie

      uczucie zadbania, bezcenne big_grin
      • stef63 Re: do mcmxxxii 11.07.11, 20:38
        Włosy, rzęsy można p
        > ielęgnować zwykłym olejem rycynowym. Szczerze polecam!!! Już po kilku tygodniac
        > h zamiast rzęs są wachlarze. Włosy po kilku zabiegach wyglądają rewelacyjnie. K
        > oszt oleju rycynowego kilka złotych w aptece.



        Mogłabyś napisac coś więcej na ten temat (co i jak).
        • black_halo Re: do mcmxxxii 11.07.11, 22:08
          Olej trzeba lekko podrzac, zeby zrobil sie bardziej plynny. Nastepnie nalezy go wsmarowac w skroe glowy, nalozyc jakis foliowy worek, zawinac w recznik i przesiedziec tak minimum 3 godziny, raz w tygodniu - przez kilka miesiecy. Bardzo szybko na glowie wyrasta lwia grzywa ;D
        • mcmxxxii Re: do mcmxxxii 12.07.11, 00:33
          Można robić tak, jak pisze black_halo, można też nałożyć na same końcówki, na kilka godzin, później zmyć albo zrobić miksturę z żółtka, oliwy i oleju rycynowego. Na rzęsy systematycznie, najlepiej codziennie aplikować niewielką ilość oleju. Najwygodniejsza jest stara, umyta szczoteczka po tuszu do rzęs. Mam naturalnie długie, ciemne rzęsy, jednak bardzo zniszczone maskarami. Teraz są gęstsze, ciemniejsze i błyszczące. Może się zdarzyć, że ktoś ma uczulenie i oczy opuchną lub będą piekły. Mi się to nie darzyło.

          Tu bardziej wyczerpująco
    • czekolada72 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 11.07.11, 16:02
      U mnie pewna oszczednosc zaistniała niejako samoitnie - przez przypadek sie wydało, co tez czym predzej sprawdziłam na się, że moje Dziecko potrafi fantastycznie cieniowac włosy, podcinac - lepiej niz niejedna fryzjerka.
      Wiec... handel wymienny panuje wink

      Farbuje sobie wlosy sama w domu.
      Do kosmetyczki chadzam w zaleznosci od wlasnej potrzeby - ale srednio co 1-2 miesiace, zalezy.

      Co jeszcze z ciała?
      Pijam regularnie sok z marchewki lub wcinam utarta.

      A z ducha?
      Chadzam do teatrów, na koncert itp, roznie - bywa, ze kilka razy w miesiacu, bywa, ze przez miesiac nie pojde.

      Bywa, ze siwdomie wybiore - spotkanie w barku z kolezanka - i tzw "suchy chleb" na kolacje wink
      • verdana Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 11.07.11, 16:16
        Ja do fryzjera nie chodzę, mam długie wlosy i podcinam przy pomocy rodziny. U kosmetyczki nie byłam nigdy w życiu, u manikirzystki ostatni raz na studiach, u pedikirzystki - nigdy, w SPA - nigdy. Raczej nie kupuję kosmetyków - z kolorowych lakier do paznokci, z innych - krem do twarzy, czy balsam, które stoją, az się zmarnują. W ten sposób oszczędzam majątek.
        I zdecydowanie twierdzę - warto! Jesli Ci tego brakuje, sprawia Ci to przyjemność, oszczedzanie wlaśnie na fryzjerze uwazasz za wyjątkowo przykre - to po prostu idź. Co z tego, ze kupisz za tą sumę co innego, jesli wolisz fryzjera?
        Oczywiście, jak nie starcza na chleb, to co innego - ale IMO lepiej nie oszczedzać na czymś, na czym człowiekowi naprawdę zalęży i bez czego czuje się źle.
        • mysz0lec Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 10:42
          > Oczywiście, jak nie starcza na chleb, to co innego - ale IMO lepiej nie oszczed
          > zać na czymś, na czym człowiekowi naprawdę zalęży i bez czego czuje się źle.

          No właśnie na chleb starcza i na inne przyjemności też. Mąż mnie namawia, żebym sobie poszła do tej kosmetyczki, jeśli chcę, ale ja się waham.
          • verdana Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 15:50
            Idź.
            W takim wypadku to nie jest oszczedzanie, tylko skąpstwo. A ze skąpstwem trzeba walczyć.
            • lia.13 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.08.11, 23:21
              dokładnie tak. Ogólnie o nie bardzo rozumiem podstawy tematu. Albo mamy sytuację taką, w której musimy oszczędzać (np. ja tak miałam przez pierwszy rok po kupnie mieszkania), albo oszczędzać nie musimy. Zresztą, w życiu też miewa się różne priorytety i "fazy". Ktoś tu napisał, że wizyt u fryzjera sprawia większą radość niż nowy komplet garnków czy mikser. Niekoniecznie wink Pamiętam, że jak kupiłam mieszkanie to ogromną frajdę sprawiał mi każdy nowy zakup. Gdy kupiłam nową pralkę to cały weekend spędziłam na robieniu prania, ciesząc się przy tym jak niespełna rozumu wink
        • metwoh Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.08.11, 22:40
          Pani prof.- mam nadzieję, ze chociaż dezodorant stoi na tej półce.
    • nezu-chan Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 11.07.11, 16:24
      Wszystko zależy. Można zostawić u fryzjera fortunę na farbowanie, odżywki, modelowanie itd. Można pójść na proste strzyżenie i mi na przykład tyle wystarcza.

      Na kosmetyczkę szkoda mi pieniędzy, ale na kosmetyki już niekoniecznie. I tutaj też wszystko zależy, są tanie dobre linie, domowe sposoby itd.

      Wydaje mi się, że dużo daje w sensie wyglądu i dobrego samopoczucia dbanie o swoje zdrowie tzn. zdrowe odżywianie plus jakieś sport (tutaj ja ponoszę największe wydatki). Zdrowy, szczupły człowiek to ładny człowiek smile

      A najważniejsze to dobrze się ze sobą czuć. Jeśli brakuje Ci kosmetyczki to może poszukaj tańszej z jakiegoś małego osiedlowego zakładu? To samo z fryzjerem. Albo można zmniejszyć częstotliwość, ale jednak założyć, że regularnie się będzie chodziło. Nie co miesiąc, ale choćby co dwa (nie wszystkie fryzury wymagają co miesięcznej interwencji wink.
    • lemonna Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 11.07.11, 17:46
      najlepiej jak chcesz o siebie dbać i oszczędzać korzystaj ze zniżek z groupona, grupera itp. już chyba był wątek o tym tu, lub na forum uroda, że warto.
    • marya5 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 11.07.11, 17:46
      Wydaję co 3 tygodnie ( mam bardzo krótko ścinane włosy) na fryzjera 20 zł, poprzednio w firmowym salonie płaciłam nawet 80zł.
      Ogólnie wszystko robię sama - depilacja, pedicure, manicure , czasem oczyszczanie u kosmetyczki.
      Nie oszczędzam na kremach do twarzy, kupuję je w aptekach.
      • zuzanna56 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 11.07.11, 21:53
        Ostatnio wydałam 160 zł na depilację cukrową nóg. Pierwszy raz w życiu byłam u kosmetyczkismile
        Do fryzjera chodzę czasami raz na miesiąc, czasami raz na 8 miesięcy, raz farbuje w domu, raz u fryzjera, ostatnio cześciej sama.
        • mumi7 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 08:07
          Popraw mnie, jeśli źle zrozumiałam: wydałaś 160 zł na nałożenie na nogi plastrów nasączonych rozpuszczonym cukrem, a po zastygnięciu ich zerwanie z nóg celem usunięcia włosów? Wydałaś 160 zł na zabieg o koszcie materiałów 5 zł?smile) No masakrycznbie zły wybór jak na pierwszy zabieg u kosmetyczki, wybacz te słowa, ale nikt Cie nie uświadomił, że wyrzucasz kase w bloto??
          U kosmetyczki to warto brać zabiegi typu mikrodermabrazja czy mezoterapia. cała reszta to ściema, łącznie z firmowymi kosmetykami.Kiedyś oglądałam program, gdzie same kosmetyczki o tym mówiły...
          • zuzanna56 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 08:26
            Tak, mumismile
            To nie są plastry, tak już dokładnie mówiąc, to jest płynna masa. Ponieważ mam wiele różnego rodzaju alergii i skłonności do wrastania włosków (pisałam nawet o tym na forach), przeczytawszy wiele na temat wszelkiego rodzaju depilacji, stwierdziłam, że nie potrafię sama sobie tego zrobić właściwie, nie chcę mieć znowu problemów z podrażnieniami (a mam niestety dużą skłonność), do tego mam wyjątkowo obfite owłosienie, to nie jest parę jasnych włosków na łydkach, ale naprawdę silne owłosienie na całych nogach, z tyłu itd. Wiem dobrze, ile może kosztować ta pasta cukrowa, ale chciałam zapłącić za USŁUGĘ KOSMETYCZKI. Zaraz po zabiegu byłam na wczasach w Turcji i kupiłam sobie taką pastę za kilka złotych, chyba sobie za jakiś czas zrobię sama, a przynajmniej RAZ widziałam jak to FACHOWO robi kosmetyczka. Myślę, że taki wydatek raz w życiu, a mam już lat 41, to jest naprawdę oszczędne wydawanie pieniędzywink i w ogóle nie czuję, abym wywaliła pieniądze w błotowink. Nie chodzę od lat do drogiego fryzjera, kiedyś potrafiłąm wydać 140 zł za farbowanie, dawno temu przestałam, nie chodzę na inne zabiegi, nie mam takiej potrzeby. Nie mamy w sumie małych dochodów, oszczędzamy bo chcemy coś mieć na stare lata, a nie z tego powodu, że nam brakuje na chleb, więc wydanie 160 zł raz w życiu na kosmetyczkę uważam raczej za oszczędnośćwink
            • mumi7 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.07.11, 07:52
              Rozumiem, jednak nadal bulwersuje mnie...no, powiedzmy, że nie to, ile wydałas, ale podchodząc z drugiej strony - to, ile można żądać za taka usługę. No bo powiedzmy sobie szczerze - cukier, plastry i siła rąk kosmetyczki to jest clou tego "zabiegu".

              Co do instrukcji, żeby wiedziec, jak robić samemu - ok, choć akurat tego to można dowiedziec si,ę jak i innych rzeczy, z netu. Sami z mężem podczas budowy domu, gdy robotnicy skopali nam ocieplenie, z ciekawości w godzinę w necie nauczyliśmy się, jak to dobrze zrobić.

              Kwestia tego, że chcesz wydać - ok, bo to Twoja sprawa. Mnie taka cena za tego typu zabieg śmieszy i wydaje mi się naciąganiem - bez obrazy - naiwnych. Sama mam dochody niezłe, maż - więcej niż niezłe, mogłabym chodzić na takie zabiegi wedle potrzeb i chęci, ale....jestem z tych, co to uważają, że nawet zarabianie góry forsy nie przekłada sie na to, żeby płacic absurdalną kasę za rzeczy tego niewarte. Np. samochodu za pół miliona nie kupie nigdy, nawet jeśli byłoby mnie na niego stać, bo dla mnie jest to przerost formy nad treścią. Auto to auto, a nie brylant. Cukier to cukier a nie prawdziwy kryształ wink
              • zuzanna56 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.07.11, 08:30
                mumi7 napisała:

                > Rozumiem, jednak nadal bulwersuje mnie...no, powiedzmy, że nie to, ile wydałas,
                > ale podchodząc z drugiej strony - to, ile można żądać za taka usługę. No bo po
                > wiedzmy sobie szczerze - cukier, plastry i siła rąk kosmetyczki to jest clou te
                > go "zabiegu".


                Powiem ci szczerze, że też mnie ta cena powaliła na nogi. Nie są to plastry, ale pasta cukrowa, ale to inna sprawa. Gabinet reklamuje się, że stosował tą pastę jako pierwszy w Trójmieście i generalnie same superlatywy. Na łydki kosztuje to mniej, a usuwanie owłosienia woskiem chyba 80 zł, więc jest różnica. Ja jestem zadowolona ale jak pisałam, mam wielkie problemy z depilacją, wrastaniem włosków i wszelkimi alergiami, więc raz chciałam zobaczyć jak to wygląda. Poleciły mi to koleżanki, dla których tego typu atrakcje w gabinecie są normą, cenową też. Gdyby nie to, że z powodu alergii i podrażnień skóry wiele już przeszłam (włącznie z chodzeniem w spodnich przez 3 tygodnie lata) to w ogóle bym tam nie szła, tak jak włosy potrafię ufarbować sama i jest OK. Chociaż w gabinecie wszystko było w porządku.


                > Co do instrukcji, żeby wiedziec, jak robić samemu - ok, choć akurat tego to moż
                > na dowiedziec si,ę jak i innych rzeczy, z netu. Sami z mężem podczas budowy dom
                > u, gdy robotnicy skopali nam ocieplenie, z ciekawości w godzinę w necie nauczyl
                > iśmy się, jak to dobrze zrobić.


                Co to budowy, no nawet podobnie, wiele rzeczy sprawdzaliśmy w necie, choć dom budował nam deweloper i na szczęcie żadnych niespodzianek przykrych nie było. Ale z nogami wiele przeszłam, jak już pisałam, mam wyjątkowo wrażliwą skórę.


                jestem z tych, co to uważają, że nawet zarabianie
                > góry forsy nie przekłada sie na to, żeby płacic absurdalną kasę za rzeczy tego
                > niewarte.

                Tu się zgadzamsmile Tylko widzisz, dla mnie raz na rok nawet wydanie tyle na zabieg jest do przejściawink Dla mnie jest na przykład rzeczą śmieszną wydawanie pieniędzy na panią do sprzątania przy niewielkim dochodzie i dwupokojowym mieszkaniu, branie kredytu na wczasy, kupowanie bardzo drogiego samochodu przy małym dochodzie itp. Dla innych to nic dziwnego i mają prawo wydawać swoje pieniądze tak jak chcą. Ale generalnie zgadzam się z tym, że na pewne rzeczy nie warto wydawać kasy, bo są tego po prostu niewarte i nieważne jest to że ktoś bardzo dużo zarabia.
              • zuzanna56 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.07.11, 08:40
                mumi7 napisała:

                > Sama m
                > am dochody niezłe, maż - więcej niż niezłe, mogłabym chodzić na takie zabiegi w
                > edle potrzeb i chęci


                A w ogóle chodzisz? Bo ja, jak pisałam, nie mam kompletnie takiej potrzeby, nie jest to kwestia dochodów, nie wiem , czy są niezłe, chyba w normie, pewnie w niewielkim miasteczku byłyby uznane za niezłe, ale na bardzo wiele rzeczy mnie nie stać. Wolę wydać pieniądze na kompletnie inne rzeczy, do kosmetyczki mnie nie ciągnie i jużwink
                • mumi7 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.07.11, 13:38
                  Tak, chadzam do kosmetyczki - raz na rokwink no może częściej, raz na 3/4 roku, ale w realnym problemem - mam podskórna kaszkę, trzeba to cierpliwie i mechanicznie wyciągać ponad godzine;-( Samej sie tego nie zrobi, co więcej, można krzywde sobie zrobić próbując zaradzić temu samodzielnie. Co do reszty zabiegów - czasem jakas maska przy okazji. Ale generalnie maska, masaż, pachnące świeczki i leżak nie wabią mnie same w sobie do gabinetu kosmetyczki. 80% zabiegu to oprawa czyli ściema. Wolę dobry krem w domu. Wystarczy. Tez wolę kupić dobry ciuch, książkę, pójśc do kina czy knajpy. No i farbuję włosy u fryzjera, to mój zbytekwink nie chce mi się paprać w domu farbą
            • agnieszka73s Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.07.11, 12:36
              A czy faktycznie włoski po zabiegu depilacji cukrowej nie wrastają się? Ja mam również taki problem, posiadam b dobry depilator elektryczny, ale nie używam bo po 3-4 dniach po depilacji robią mi się aż ranki na nogach.
              Warto wydać "tą" kwotę?
              • zuzanna56 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.07.11, 13:16
                Zajrzyj na mój wątek na e-mamie. Ja mam tendencje do wrastania, wiedziałam że po depilatorze. No niestety po depilacji cukrowej też, choć mnie zapewniano, że nie będzie problemu, postanowiłam raz w końcu zobaczyć jak to jest. Pomógł mi peeling i krem z mocznikiem - obie te rzeczy zdziałały cuda.
                • agnieszka73s Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.07.11, 14:43
                  A dokładniejszy adres na e-mama? W którym wątku szukać?
                  Ja nawet po żyletce mam problem. Muszę czekać żeby sporo odrosły bo jak golę nawet co 2-3 dni to i tak mam ranki.
                  Chętnie poczytam Twój wątek, może znajdę "coś" dla siebie.
                  Pozdrawiam
                  • zuzanna56 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.07.11, 15:46
                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,126834708,126908421,Re_Depilacja_a_wrastanie_wloskow.html
                    jeszcze kiedys pisałam o alergii, problemach z goleniem itp ale nie moge znaleźć
                • kamila.stefanowicz Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 19.08.11, 14:46
                  zuzanna jeśli jesteś z Gdańska to bardzo polecam tą Panią www.pastacukrowa.com.pl/
                  • zuzanna56 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 23.08.11, 01:40
                    Dziękismile
                    Powiedzmy tak, do Gdańska mam blisko.
              • cruzbos Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.07.11, 16:55
                Dziewczyny, a stosujecie regularnie kremy przeciw wrastaniu i pillingi? To podstawa jak się ma problemy tego typu, ja używam Veet albo Soraya i jest ok.
                • zuzanna56 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 14.07.11, 08:33
                  Teraz tak. Mądry Polak po szkodzie smile Trochę może za późno po tej depilacji, bo po niecałych dwóch tygodniach zaczęłam stosować peeling, jak już mi włoski zaczęły wrastać (niektóre) i zrobiło się nieciekawie. O dziwo peeling naprawdę pomaga, robię go teraz codziennie, jest supersmile Kosmetyczka mi mówiła, że po pierwszej depilacji cukrowej mogą odrosnąć już po 2 tygodniach i tak było, oczywiście odrosła tylko jakaś część i słabsze, przy moim owłosieniu i tak jestem zadowolona. Przy kolejnych ma być na dłużej, tyle że muszę wtedy jakiś czas, ze dwa tygodnie pochodzić z nieogolonymi, odrośniętymi, no nie wiem, teraz w lecie? Może i zrobię sobie sama, tą pastą, którą kupiłam za 5 zł w Turcji. Potem chyba jesienią wrócę do golenia, a może wypróbuję laser, a w tym celu wyszukam coś z grupona.

                  Moja przygoda z depilatorem elektrycznym zaczęła się jakieś 20 lat temu. Niestety włosy strasznie mi wrastały, robiły się razy, pomógł mi drrmatolog, a przez 2 tygodnie na noc smarowałam nogi jakąs dziwną papką. Zrezygnowałam wtedy z tego typu depilacji. Goliłam nogi, ale z tym był problem, bo jeśli robiłam to latem codziennie, to miałam mnóstwo podrażnień i czerwonych kropek. Poza tym przy moim owłosieniu to golenie zajmowało mi rano co najmniej pół godziny - na urlopie trochę niefajnie. Po depilacji dwukrotnej panką Veet nogi miałam jak wrzątkiem poparzone, to był koszmar. No i wtedy koleżanki poradziły mi depilację cukrową przy użyciu pasty. Poczytałam na ten temat w necie, podobno nie wrastają po tym włoski, bo wyrywa się włosy inaczej jak przy depilacji woskiem, przy paście cukrowej z włosem, nie pod włos. Bolo trochę mniej niż wosk, ale trwa 1,5 godziny. W każdym razie jestem zadowolona, że wypróbowałam tej pasty cukrowej. Mogłam tylko od razu stosować peeling, ale nie wiedziałam. Teraz stosuję i naprawdę działa smile
                  • zuzanna56 Pasta cukrowa 25.07.11, 08:22
                    No więc chciałam zaoszczędzićsmile

                    Od depilacji u kosmetyczki minął miesiąc, włoski prawie wszystkie odrosły, choć zdaje się że nadal były za krótkie na tego typu depilację (bo jednak co kilka dni te resztki goliłam bo jak tu sie pokazać ludziomwink), ale postanowiłam wypróbowac kupioną w Turcji pastę cukrową w beczułce za parę złotych. No i nic. Pasta kleiła się do nóg, najpierw była chyba za ciepła, ale na zimno też nie działała. Poczytałam w necie - no tak, o tym samym pisało mnóstwo kobiet - rada to schłodzić, trochę działało ale w końcu wzięłam trochę pasków materiału i to pociągnęłam. Parę włosów wyszło, ale nie za wiele. Kosmetyczka robiła to tak fajnie, zupełnie jak na filmikach w necie, ale podobno nawet kosmetyczki uczą się tego na kilkugodzinnych szkoleniach. Zamieszczę tu wątki, w których jest mowa o problemach z pastą cukrową, a raczej jej konsystencją i problemami z nałożeniem. Może któraś z was sama stosowała i coś poradzi. Chociaż po paru godzinach"zabawy" mam dość.

                    wizaz.pl/forum/showthread.php?t=143026
                    forum.gazeta.pl/forum/w,20012,95225426,95225426,depilacja_pasta_cukrowa_help.html
                    • zawsze_wolna_nilka Re: Pasta cukrowa 12.08.11, 21:11
                      Polecam BARDZO pastę cukrową, którą można zrobić samemu, ale ja kupuję na Allegro:
                      CAMSAKIZI- w takiej plastikwej beczułeczce.

                      Jeśli ktoś oglądał film "Karmel", to widział tę metodę depilacji.
                      Robi się to tak:

                      www.youtube.com/watch?v=4G7iLcLSZPE&feature=related
                      część druga- co robić, kiedy konsystencja jest nieodpowiednia:
                      www.youtube.com/watch?v=SzOwU5VwqeU&feature=related
                      jakaś wersja angielska:
                      www.youtube.com/watch?vshockvYXE_nFhng&feature=related
                      Nie wrastają, nie zostają kropki, bardzo droga pasta cukrowa w gabinecie nawet się nie umywa do zwykłego cukru z kilkoma kroplami cytryny, sprawdzonymi przez wieki przez kobiety Orientu. Szkoda, że wcześniej wywaliłam tyle pieniędzy na te "pseudocukrowe" depilacje z paskami flizeliny w gabinecie.

                      Trzeba nabrać wprawy, ale warto. Tanio i zdrowo, po wielu latach użerania się z problemem nareszcie trafiłam w sedno.

                      • zuzanna56 Re: Pasta cukrowa 23.08.11, 01:43
                        Niestety ciężko samemu wykonać taką depilację, całą beczułkę zmarnowałam...
          • krypteia Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 19.07.11, 11:33
            mumi7 napisała:

            > U kosmetyczki to warto brać zabiegi typu mikrodermabrazja czy mezoterapia. cała
            > reszta to ściema, łącznie z firmowymi kosmetykami.Kiedyś oglądałam program, gd
            > zie same kosmetyczki o tym mówiły...

            mikrodermabrazja to też ściema, wystarczy kupić na allegro korund kosmetyczny za parę złotych i wymieszać z balsamem, nietłustym kremem lub po prostu z wodą, efekt jest taki sam jak po zabiegu w gabinecie
    • elenka-2 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 11.07.11, 22:29
      Przed załamką finansową chodziłam kiedy chciałam gdzie chciałam i na co chciałam (nie miałam jakichś wysublimowanych zachcianek - po prostu fryzjer, kosmetyczka - zwykłe zabiegi, ale nie najtańsze salony). Teraz od 3 miesięcy odkładam na fryzjera (jest konieczność już - nie układasją się, porozdwajane )i coś czuję, że do września nie wybiorę się tam. Tak samo basen.
      Można bez tych "zbytków" żyć (czego jestem dowodem), ale jeżeli nie trzeba to jestem jak najbardziej za tymi zabiegami - nawet "tylko dla siebie" - szalejcie Drogie Paniesmile
      • zuzanna56 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 08:36
        elenka-2 napisała:

        > Przed załamką finansową chodziłam kiedy chciałam gdzie chciałam i na co chciała
        > m (nie miałam jakichś wysublimowanych zachcianek - po prostu fryzjer, kosmetycz
        > ka - zwykłe zabiegi, ale nie najtańsze salony).


        Widać z tego wątku, że różne kobiety mają różne potrzeby. My nie mamy i nie mieliśmy nigdy żadnych załamań finansowych, nie mamy może jakiś oszałamiających dochodów ale zawsze stabilne i z roku na rok rosnące, no malutko rosnące, ale jednak. Teraz frank rośnie, dla nas niefajnie, ale to nie znaczy że nic nam nie zostaje z pensji (tylko wkurza ten frank). Ale ja po prostu nie mam i nigdy nie miałam potrzeby wydawania pieniędzy na jakieś zabiegi kosmetyczne oprócz obcięcia włosów u fryzjera, niekoniecznie co miesiąc, bo mam długie włosy. Nie patrzę na to tak, że muszę oszczędzać, tylko nie widzę sensu. Fryzjer to wiadomo, ale nie chodzę na manikiur czy pedikiur, całe życie robię sama, krem na twarz nakłądam sama, balsamy itp.
        • elenka-2 do zuzanna 12.07.11, 09:05
          miałam na myśli - podcięcie włosów (wtedy kiedy mi się chce i uważam, że już czas), czasem jakaś maska na włosy, nie zawsze, u kosmetyczki - regulacja brwi - nie umiem tego robić sama, boję się, mam gęste brwi. Manicur miałam raz w życiu przed studniówkąsmile pedicur, depilacje, maski, oczyszczania itd. - nigdy. No i uszy przekłuwałam nie jako mała dziewczynka, za swoje pieniądze juz, wiec chyba też sie liczy do zabiegów jakie odbyłamsmile

          chodziło mi raczej o taką swobodę - chciałam to szłam wg moich niewygórowanych chyba dość potrzeb i wyboru zabiegówsmile Teraz to tak nie wygląda. Nie wydam 60 zł na fryzjera, nie pójdę w ogóle dopóki nie wyglądam jak czupiradło i nie zabraknie mi na chleb. I tyle.

          Ale uważam, że jeśli możecie sobie drogie Panie pozwolić na takie przyjemności, to trzeba się rozpieszczaćsmile
          • zuzanna56 elenka 12.07.11, 09:20
            Elenka, ja się tak akurat do ciebie podpięłamwink ale chodziło mi o takie ogólne stwierdzenie, nie do ciebie osobiściesmile

            > Ale uważam, że jeśli możecie sobie drogie Panie pozwolić na takie przyjemności,
            > to trzeba się rozpieszczać


            Tak jak już pisałam, dla mnie to nie jest jakaś szczególna przyjemnośćwink Tak, mogłabym sobie pozwolić na wydawanie 300 zł miesięcznie na tego typu zabiegi, ale nie mam totalnie takiej potrzeby. Czasami wydam 80-100 zł na farbowanie włosów u tańszego fyzjera (takie są u mnie ceny, norma to 150 zł), czasami zafarbuję sama, ale to muszę robić raz w miesiącu, bo po prostu mam już trochę siwych włosów i to jest dla mnie oczywista rzecz. Mam inne przyjemności, czasami kupię sobie droższy ciuch czy buty, pojadę na fajne wczsy za granicę, wypiję dobre winosmile
            • lia.13 Re: elenka 13.08.11, 23:26
              Mam inne przyjemności, czasami kupię s
              > obie droższy ciuch czy buty, pojadę na fajne wczsy za granicę, wypiję dobre win> osmile

              O, i to jest istotne. Higiena psychiczna jest równie ważna co fizyczna, a taką poprawia się wczasami, dobrym winkiem, wizytą w kinie czy teatrze...
    • zielona-oliwka Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 01:57
      Ja w zasadzie zarabiam tylko na siebie, zatem i wydaję na tylko na siebie.
      Lubię naturalne kosmetyki, które do tanich nie należą, ale za to nie chodzę do fryzjera ani kosmetyczki - włosy podcina i cieniuje mi koleżanka, pedicure i manicure robię sama, może powinnam się wybrać na oczyszczanie twarzy do kosmetyczki.
      Zrezygnowałam z kupowania gazet - w prasie tak zwanej kobiecej są pierdoły, a zdjęcia z wnętrzami mieszkań czy jakiegoś rękodzieła mogę znaleźć w necie. Kupuję książki te, na które mam ochotę, drobne rzeczy do mieszkania kiedy mam kaprys. Generalnie moje finanse kręcą się wokół mnie, zatem wiadomo, że wydaję na to, na co mam ochotę.wink
    • zuzanna56 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 08:44
      mysz0lec napisała:


      > Czy mimo oszczędzania zdarza Wam się wydać coś na siebie? Zaszaleć raz na jakiś
      > czas i pójść do fryzjera albo kosmetyczki? Mnie ciągnie strasznie, wydaje mi s
      > ię, że się zapuściłam, ale szkoda mi pieniędzy. No bo przecież trzeba oszczędza
      > ć... To oszczędzanie mnie już wykańcza powoli.


      Piszesz: "no bo przecież trzeba oszczędzać". Tu jest chyba inny problem, trzeba oszczędzać, bo wydawanie na kosmetyczkę czy fryzjera to zbytek. Oszczędzanie cię wykańcza...
      Czy gdybyś wydawała co miesiąc 300 zł na różne zabiegi kosmetyczne i fryzjerskie to by wam zabrakło na rachunki, nie wyjechalibyście nigdzie, nie kupilibyście paliwa do samochodu itp?. Czy po prostu czujesz, że to strasznie dużo i niepotrzebne wydawanie pieniędzy. Ja jak już pisałam, na tego typu zabiegi nie mam potrzeby dużo wydawać, ale wydaję mnóstwo na inne rzeczy, dla mnie sto razy ważniejsze i stanowiące wygodę. Każda z nas jest inna i ma inne potrzeby.
      • mysz0lec Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 10:54
        > Czy gdybyś wydawała co miesiąc 300 zł na różne zabiegi kosmetyczne i fryzjerski
        > e to by wam zabrakło na rachunki, nie wyjechalibyście nigdzie, nie kupilibyście
        > paliwa do samochodu itp?. Czy po prostu czujesz, że to strasznie dużo i niepot
        > rzebne wydawanie pieniędzy.

        Nie zabrakłoby, ale uważam, ze to niepotrzebny wydatek. Nie szkoda mi na jedzenie, opłaty, paliwo, chemie do domu, niezbędne kosmetyki. Nawet na rower ostatnio nie było mi tak szkoda 1000 zł, jak 100 na tą kosmetyczkę...
        • zuzanna56 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 11:02
          Rozumiem, bo sama tak mam z farbowaniem włosów u fryzjerasmile Do kosmetyczki mnie nie ciągnie, nie mam takiej potrzeby, ale faktycznie jak mijają 4 tygodnie od ostatniego farbowania i widzę siwe odrosty, to zastanawiam się czy iśc do fryzjera czy farbować w domu. Jak jestem wykończona i jest to czas, gdy dużo pracuję i naprawdę nie mam już siły farbować wieczorem, to idę do fryzjerki i siedzę 1,5 godziny u niej. Ale czasami jest mi szkoda tych 100 zł, bo wiem że po farbowaniu w domu wyglądam naprawdę tak samo, więc po co przepłacać. Myślę, że jeśli faktycznie wizyta u kosmetyczki sprawi ci przyjemność i będziesz się dobrze po niej czuła i super wyglądała - idźsmile
        • mcmxxxii Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 11:25
          Czytam Twoje wypowiedzi i widzę, że myślałam kiedyś tak samo. Zawsze coś było ważniejsze ode mnie. Doszłam do takiego punkty, że wydawałam na krzesło kilka stów tylko dlatego, że mi się podobało, a sobie żałowałam. Z zakupów zawsze wracałam z czymś nowym ale było to zakupy dla domu lub domowników. Nigdy dla siebie, bo mi było szkoda. Zaczęła już łapać mnie deprecha. Któregoś dnia zwyczajnie doszłam do wniosku, że dłużej umartwiać się nie będę. Lubię być zadbana i nawet w najchudszych latach na fryzjera musiałam mieć, choćby na kolację nie było, to było moje absolutne minimum.

          Ponieważ mam trochę naturę kutwy znalazłam złoty środek, dbam o siebie „alternatywnymi” metodami. Byłam kilka razy u kosmetyczki i w SPA tylko po to, by dojść do wniosku, że to samo mogę zrobić sama za kilka, bądź kilkanaście złotych. Zielona herbata, świece zapachowe, muzyczka, olejki, maseczki i ampułki to nie jest jakiś kosmiczny wydatek. Ja jestem „zrobiona” i jednocześnie nie mam wewnętrznego zgryzu, że trwonię pieniądze.

          To jest zwykła zmiana myślenia i powiedzenia sobie, że też jestem czegoś warta. Jak na szybko policzyłam miesięcznie na swoje duperelki kosmetyczne wydaję regularnie około 100 zł. Czasem mniej, czasem więcej, bo kilka rzeczy skończy się jednocześnie więc muszę uzupełnić zapasy.
          • zuzanna56 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 12:03
            mcmxxxii napisała:

            > Czytam Twoje wypowiedzi i widzę, że myślałam kiedyś tak samo. Zawsze coś było w
            > ażniejsze ode mnie. Doszłam do takiego punkty, że wydawałam na krzesło kilka st
            > ów tylko dlatego, że mi się podobało, a sobie żałowałam.

            Nie wiem czy to do mnie, bo jest pod moim postem, czy do autorki wątku.

            > To jest zwykła zmiana myślenia i powiedzenia sobie, że też jestem czegoś warta.
            > Jak na szybko policzyłam miesięcznie na swoje duperelki kosmetyczne wydaję reg
            > ularnie około 100 zł. Czasem mniej, czasem więcej, bo kilka rzeczy skończy się
            > jednocześnie więc muszę uzupełnić zapasy.


            Hm, nie wiem co masz na myśli duperelki kosmetyczne, jeśli chodzi o płyny do mycia, odżywki do włosów, szampony, balsamy to dla mnie 100 zł idzie lekko. Rzeczy typu cienie do powiek czy podkład kupuję rzadziej, nie co miesiąc ale potrafię wydać 80 zł na fajny podkład.


            Lubię być zadbana i nawet
            > w najchudszych latach na fryzjera musiałam mieć, choćby na kolację nie było, to
            > było moje absolutne minimum.


            Ja też lubię być zadbana i z odrostami 6 tygodniowymi nie chodzę, gdy czuje potrzebę idę obciąc włosy. Nie miałam nigdy tak trudnego okresu finansowego, aby nie mieć tych 100 zł na fryzjera, za to inna sprawa, że czasem mi szkoda, bo wolę to 100 zł odłożyć na gorsze czasy, taki ze mnie typwink
            • mcmxxxii Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 12:20
              >Nie zabrakłoby, ale uważam, ze to niepotrzebny wydatek. Nie szkoda mi na jedzenie, opłaty, paliwo, chemie do domu, niezbędne kosmetyki. Nawet na rower ostatnio nie było mi tak szkoda 1000 zł, jak 100 na tą kosmetyczkę... <

              to było do Myszolec - odnośnie tej wypowiedzi, mój post wskoczył pod Twój.

              100 zł w zamyśle odnosi sie jedynie do moich duperelków. Mydła, szmpony, balsamy to kategornia podpadajaca pod rodzinne wydatki. Pozostali domownicy też korzystają więc to nie stricte moje wydatki.
              • zuzanna56 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 19:28

                mcmxxxii napisała:

                > 100 zł w zamyśle odnosi sie jedynie do moich duperelków.

                To nie majątek swoją drogą i uważam, że każdej kobiecie przyda się jakaś przyjemność, dla jednej będzie to wizyta u kosmetyczki, dla innej kupno fajnych kosmetyków, jeszcze dla innej wycieczka, dla innej dobra książka czy weekend z dala od domu. Wydając troche na taką rzecz niby niepotrzebną sprawiamy sobie małą przyjemność i dobrze smile
    • aga90210 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 08:54
      Jak nie miałam kasy to nie chodzilam ani do kosmetyczki ani fryzjera. Jak mam to chidzę. Proste :] Wyrzutów sumienia nie mam.
      • nela12 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 11:19
        witam
        ja chodzę do fryzjera raz na 3mie. wczesniej miałam dłuuuugie włosy i tylko mi je siostra podcinałasmile
        teraz mam,,fryzure'' i muszęwink
        wszystkie drobne zabiegi kosmetyczne zawsze robiłam sama,a nawet sztukę zdobienia paznokci-robię koleżankomsmile, natomiast mam przyjaciółkę kosmetyczkę z którą ostatnio się nie za często widuję(kiedyś codziennie)i jak idę do niej to robi mi henne i jakieś tam pierdoły-przy okazji naszego klachaniabig_grin WCZEŚNIEJ NIE CHODZIŁAM DO KOSMETYCZEK!
        ona bierze grosze za kosmetyki w zasadzie-czasem coś mi uda się jej wcisnąć-lepiej się czuję,ale bardziej duchowo po tych naszych spotkaniach,niz po zabiegach - ale chyba tak jest że na siebie zawsze,,szkoda'' prędzej się wyda na dom,dzieci męża
        • kasiasjs Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 16:47
          Z mojego dbania o siebie: odrost raz na półtora miesiąca - mam krótkie włosy, jasne, ścięcie co miesiąc, półtora, to zależy. Mam swojego fryzjera, który wszystkiego dokonuje w domu - koszt maksymalnie 130 zł za komplet. Kosmetyczka: wosk, od czasu do czasu henna rzęs, manicure i pedicure w zależności od potrzeb - częściej przed "wielkim wyjściem". Zabiegi: kwasy w sezonie jesiennym, micra według potrzeby. Codzienne dbanie: krem pod oko, twarz, filtr 50, krem z kwasami na noc, krem na naczynka, peeling cukrowy, balsam, maska do włosów, płyn micelarny. Wszystkie kosmetyki profesjonalne, fryzjerskie, kupowane w dużych pojemnościach. Jeśli chodzi o maski i maseczki to potrafię sobie sama zrobić algę w domu, szkoda mi kasy na "gabinetówki", tym bardziej, że używam dokładnie tego samego w domu. Kosmetyki to rzeczy, na których nie oszczędzam, chociaż Sephorę odwiedzam wtedy, kiedy mam minus 20% na cały asortyment, podobnie z promocjami na kosmetyki ekologiczne - typu Phenome, dwa w cenie jednego itp.
      • niceflower454 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.08.11, 18:10
        do aga-mrzonka.Jesli kogos stac na oszczedzanie,bo wzial kredyt, to stac go na wszystko....
        Biedni kredytow nie biora.
    • cruzbos Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 18:04
      Mi nie szkoda wydawać na siebie, ale w porównaniu z tym, co tutaj piszecie, to chyba mało dbam o siebie. Fryzjer 3-4 razy w roku ścięcie i cieniowanie, jakoś wolno mi rosną włosy, farbować jeszcze nie potrzebuję, do kosmetyczki chodzę od wielkiego dzwonu, raz-dwa w roku, manicure i coś na twarz, depilacja, pilling i inne rzeczy robię w domu. Nie mam potrzeby na więcej. Wolę pieniądzę wydać na książkę czy wyjście do teatru, kina albo jakiś ciuch, buty.
      • pamelga Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.07.11, 22:27
        Zaczęłam baczniej przyglądać się sobie, bo lat mi przybyło i złe się z tym czułam.
        Do fryzjera nie chodzę. Nigdy nie chodziłam. Ma lwosy od ramion, podcinam regularnie w domu. Odpadają tez kosmetyczki itd.. Raz byłam u kosmetyczki, to nie mogłam wytrzymać! Nie lubię.
        Paznokcie mam krótkie, wystają poza opuszki, pilnuje żeby lakier się nie zmazał. Jest bezbarwny, ale paznokcie po jego pociągnięciu ładniej wyglądają.. Zdrowiej..

        Staram się przede wszystkim we wszystkim zachować ciągłość. Regularność. Zawsze dbam o depilacje, lakier na paznokciach, o swój zapach.. Konsekwentnie nie jem po 18, biegam wieczorami kwadrans.. Pilnuje, by się nie denerwować, by po 21 nic juz nie orbic, by zawsze wszystko przygotować wcześniej. Dzięki temu nigdy nie nudzę i mam zawsze wszystko gotowe.. MP3 musi byc załadowane po opuszki baterii, z fajna muzyka, projekt zrobiony tuz po jego zleceniu.. Niczego nie odkładam na później.. Niby ciągle pracuje i coś robię, ale z wyprzedzeniem oc najmniej tygodniowym. Kiedyś potrafiłam ze zjedzonym do polowy lakierem witać sie z ludźmi, albo iść na spotkanie w brudnych butach, lub poplamionych spodniach po paście do zębów. Dzisiaj wszystko robie wcześniej. Zaczęłam przez to lubic siebie.

        Przy was nie czuje się normalna kobieta. Mam odzywki, maseczki, jak sobie przypomnę - nakładam. Często peelinguje twarz, zawsze oczyszczam na noc, nie zawsze nakładam krem. Stosuje do wyjścia na dwór flirt 25, zakładam okulary, żeby nie mrużyć oczu. Nie maluje włosów, bo uważam, ze póki nie jestem siwa, a jeszcze tak z 15 lat, nie muszę. Jem marchewkę i pije z niej sok. Teraz inwestuje w zdrowie. Mam kłopoty trawienne i skórne. A to będzie kosztowało.. Myślę tez o wybieleniu zębów, bo jednak zęby to nasza wizytówka. Możliwe ze zorbie to w gabinecie. Musze tez załatwić parę spraw w urzędach, powstały zaległości z roku.
    • giaros Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.07.11, 16:06
      Mnie w sumie nie żal pieniędzy na wydawanie na siebie, ale podobnie, jak chyba Zuzanna nie mam potrzeby chodzenia do kosmetyczki i na różne zabiegi upiększającewink
      U kosmetyczki byłam RAZ! w życiu i mnie to nie kręci. Do fryzjera chodzę co 3 miesiące (mam długie włosy) i tylko podcinam końcówki. No moze raz na 3 lata zmienię trochę fryzuręwink
      Kosmetyki kupuję raczej dość dobre, może nie dior, choć zdarzyło mi się parę razy zaszaleć i skusiłam się na lancome, niestety żadna rewelacja, więc wróciłam do znacznie tańszych.
      Kilka razy byłam na woskowej depilacji nóg i regulacji brwi.
      Generalnie robię wszystko w domu. Peelingi, maseczki, depilacja, aromatyczne kąpiele z bąbelkami itp. Paznokcie tylko piłuję i delikatny lakier nakładam, tipsów i innych sztuczności nie znoszę.
      Raz w miesiącu spotykam się z przyjaciółką, kupuję dobre wino i farbujemy sobie włosy nawzajem i przy okazji obgadujemy naszych mężówwink Ale ja wolę takie farbowanie niż u fryzjera, gdzie się męczę.
      Ale jeżeli ktoś ma potrzebę pójść do kosmetyczki czy jakieś zabiegi upiekszające i nie brakuje mu na chleb to nie powinien sobie tego odmawiać. Oszczędzanie oszczędzaniem, ale przyjemności w życiu muszą być.
      Mnie np. odprężają bardzo masaże. I raz na 2-3 miesiące wykupuję sobie 10-dniowy pakiet, nie jest to jakies specjalnie drogie, ale nawet gdybym miała zapłacić 10 razy tyle to tego sobie nie odmówię, bo po nich jestem jak nowonarodzonasmile
    • coralin Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 16.07.11, 16:56
      Od 3-4 lat zauważyłam, że sporo mi z pensji zostaje. Nawet drogie wyjazdy czy spore wydatki na mieszkanie nie są zbyt odczuwalne. Zarabiam trochę więcej niż parę lat temu, ale ta różnica dotyczy kwoty inflacji i wzrostu cen wiec jest żadna. W ubiegłym roku pod koniec kosztownych wakacji i po remoncie mieszkania zastanowiło mnie skąd to się bierze,że nie odkładam, nie oszczędzam, a i tak pieniędzy sporo zostaje. I doszłam do wniosku, że to kosmetyki i żywność.
      Kiedy zaczęłam pracować zbiegło się to z zachłyśnięciem drogimi, reklamowanymi kosmetykami. Wyeliminowywałam je stopniowo nie dlatego, że były drogie tylko niedobre lub takiej samej jakości jak tanie, na które przypadkowo się natknęłam. Gdyby nie próbki w gazetach do dziś z uporem broniłabym zdania, że podkład musi być drogi (używałam Guerlaina, Chanel) i do głowy by mi nie przyszło przetestowanie w drogerii Rimmel, Oceanic czy Maybelline. Internet wyszkolił mnie w dziedzinie pielęgnacji (trafiłam na dobre strony)i nie kuszą mnie kolorowe pudełka. Podstawa to kwasy, retinol, filtry. Z nawilżaczy i natłuszczaczy masło karite czyste 100% (za jakies grosze), olejki i Cetaphil. Od roku moim hitem w dziedzinie pielęgnacji włosów są szampony i odżywki Pollena Ewa kosztujące 3 zł(lubię tez błoto do włosów Bielenda). Fryzjer oczywiście, ale tylko do ścięcia włosów. Odcienie ciemnego blondu osiągane u fryzjerów wyglądają sztucznie, a nie o taki efekt mi chodzi i rozjaśniam o 2 tony w domu. Swobodnie posługuję się plastrami z woskiem do depilacji, moje dłonie i stopy też nie wymagają profesjonalisty.
      • lemonna Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 16.07.11, 17:11
        Coralin - podpisuję się pod szamponami i odżywkami Polleny Evy - po róznych koszmarkach dopiero te szampony, a szczególnie na początku z dziegciu oraz z rzepą i ziołami, wyleczyły mi pięknie skórę głowy, a włosy są piękne, błyszczące i nieobciążone silikonami. Cena... w ogóle śmieszna i symboliczna z tym, co za to mam.
        • chill Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 16.07.11, 19:48
          Chodzę regularnie do kosmetyczki. W mojej pracy wygląd jest ważny, a ja jestem beztalencie jeśli chodzi o "obsługę" dłoni i stóp. Dlatego raz na dwa-trzy tygodnie pedicure, raz na tydzień-półtora-manicure. Co miesiąc henna na brwi i rzęsy+regulacja brwi. W kwestii depilacji zainwestowałam w laser na Grouponie i był to jeden z lepszych wydatków-skończył się koszmar ranek i wrastających włosków na bikini i fragmencie ud po depilacji. Na razie miałam trzy zabiegi, następne dwa wykonam jesienią, bo mam na nie 30% zniżki.
          Wszelkie maseczki, peelingi robię sama w domu (mam zapas korundu do peelingu od znajomej z salonu)
          Podobnie maski na problematyczne regiony ciała:
          -mieszanina mikronizowanych alg+owijanie folią (agi nabyte via internet)
          -mikstura z ziarnistej kawy, cynamonu, imbiru i kakao+owijanie folią

          Uwielbiam też naturalne masła do ciała-kosztują grosze, a są niezwykle wydajne, skuteczne i pięknie pachną smile
          Aaaa, ostatnio też zaryzykowałam i pierwszy raz w życiu nabyłam serię kremów Bielendy. Stosuję miesiąc i jestem zachwycona!!! Jakość porównywalna do 10 razy droższych specyfików... Wiem co piszę, bo wcześniej takie stosowałam wink
        • coralin Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 18.07.11, 15:06
          Szczególnie trudne są początki używania w fazie odwyku od silikonów. Stosuję lekko rozjaśniający szampon koloryzujący zatem te odżywki Polleny najpierw używałam sporadycznie, bo wydawało mi się, że że nie wystarczy. Jednak już szampon sprawiał, że włosy stawały się lekkie, nieobciążone. Na wyjazd zabieram szampony w próbkach tych reklamowanych firm i odżywkę 1 minutową i teraz widzę jaki to syf.
          W przypadku tych odzywek, szamponów czy filtrów 50 to oszczędności niezamierzone. Kupiony filtr do twarzy Bioderma okazał się gorszy od 50 Polleny Ewa (zabrany ze względu na wygodną tubkę-okazał się doskonały).
          • johana75 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 18.07.11, 17:56
            Ja chodzę włosy regularnie ścinać co 6 tyg. i czasmami farbowanie lub pasemka.
            Kosmetyczka jak mi się zachce, nie lubię zbytnio jej odwiedzać...

            Natomiast chętnie zainwestowałabym w depilator laserowy IPL firmy Remington, którym można usuwać zbędne owłosienie w domu , bo mam z tym problem.
            www.okazje.info.pl/okazja/sprzet-agd/remington-ipl-5000.html
            Chciałabym oczywiście żeby on działał, opinii w necie mało, nawet po niemiecku, angielskiego nie znam...nie weim czy warto?
            • coralin Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 18.07.11, 18:56
              Zalecam daleki sceptycyzm w stosunku do depilatora laserowego do użytku domowego. Tego typu produkty mają wysoka barierę bezpieczeństwa czyli bywają mniej skuteczne niż te zalecone do gabinetów kosmetycznych czy lekarskich. Miałam dawno tej firmy elektryczny i oddałam go za darmo. Naprawdę wolałam jeden ruch plastrem z woskiem niż "mizianie" godzinę łydki.
              • johana75 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 18.07.11, 21:40
                Ja mam depilator elektryczny i wole go od wosku który nie zawsze da radę moim włosom. I wcale nie robię jednej nogi godzinę.
                Wolałabym usłyszeć opinie kogoś kto ma takie urządzenie, ponieważ nie chciałabym wywalać 1000-1500 tys w błoto.
                Zastanawiam sie pomiędzy Remingtonem IPL I Light a tym:
                allegro.pl/listing.php/search?country=1&string=silkn
                Na razie szukam opinii.
                • coralin Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 18.07.11, 21:53
                  Przepraszam zatem za moją odpowiedz. Z tą godzina to była taka przenośnia. Ale generalnie wosk jest szybszy z tym, że do dłuższych włosków.
                  Nie sadzisz jednak, że to szansa 1:10000000, że na tym forum znajdziesz opinie o tym produkcie i to jeszcze nie zakładajac wątku o tym. Popytaj na forach urodowych. Tu link do dyskusji o depilacji laserowej, ale gabinetowej.
                  forum.gazeta.pl/forum/w,211,126955782,126955782,depilacja_laserowa.html
                  • johana75 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 18.07.11, 23:13
                    Zapytałam po prostu przy okazji, wiem że tutaj na forum raczej nie znajdę, choc nie zaszkodzi zapytać. Przestudiowałam większość wątków (jak nie wszystkie) dot. tych 2 domowych laserów.
                    Chyba będę musiała kupić aby sie przekonać...bo nie każda kobieta ma te same problemy i w takim samym nasileniu. Ja podobno spełniam te warunki ciemne włoski i jasna skóra (zimą).
                    Dam sobie czas, bo i tak przed urlopem nie opłaca sie kupić (bo nie mogłabym sie opalać)
                    • coralin Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 19.07.11, 12:52
                      Pytaj na forach urodowych tych bardzo uczęszczanych, np. na wizażu. Możesz też zadać pytanie tym, którzy kupili ten depilator na allegro.
                      • johana75 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 19.07.11, 15:20
                        Czytałam na forach o urodzie, informacji mało.
                        Na Allegro nie mogę zadać pytania, bo nie mam konta (kiedyś mnie oszukali i nie będe tam więcej kupować), a poza tym mam czas, bo mogę go zacząć używać jak zejdzie mi opalenizna wink
                        Dzięki za radysmile
                        • coralin Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 19.07.11, 16:36
                          Czytałaś, ale czy pytałaś zakładając specjalne wątki? Nie każdy używający danego przedmiotu, sprzętu zakłada wątki. Tak jest na forach o sprzęcie AGD na przyklad. Mozesz sie przekopać i nic nie znalezć co Cie interesuje. Trzeba zadać pytanie, założyć wątek (z czytelnym tytułem czyli nazwą modelu) na wielu forach urodowych.
              • plum1000 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 18.07.11, 22:31
                ja odnosnie depilacji laserowej.
                Nie wiem czy to dobry pomysł kupowac do domu laser ,jest chyba ryzyko poparzenia...Zreszta w gabinecie gdzie robilam zabieg pytalam z ciekawosci ile on kosztuje to pani powiedziala ze ok. 20-30tys zl.(chyba ze sciemniala).Sam zabieg jest dosc bolesny nie wiem więc jak go robic samemu..
                Ja robilam strefe bikni i pachy jakies hm 5-6L temu.Efekt sie utrzymuje.tzn wlosy nie odrstaja no mzoe jakies pojedyncze. Pachy robilam tylko 2 lub 3x i jakies 25%wloskow odrasta bo mialam isc na kolejny zabieg ale wypadl mi wyjazd na dluzej za granice a jak wrocilam do polski to juz nie poszlam(ale na jesien chyba pójde).
                Cena za bikini placilam chyba 400zl za 1 zabieg,kolejne byly tansze o chyba 100zl. (Juz nie pamietam czy to bylo 300 czy 400zl ten pierwszy zabieg ale chyba 400)
                Ogólnie tanie nie jest ale nie musze maszynka jezdzic co dzien tylko przejade co 2-3 dni i likwiduje to co odrasta.i CO WAZNE mialam ogromne problemy z krostkami,.wrastajacymi włoskami..Tzn golilam wlosy a za dzien lub dwa miejsca golone byly kujące, z wrastajacymi wloskami,krostkami.TEraz tego niemasmile
                łacznie za bikini i pachy ok 1500zl pewnie poszlo ale nie żaluję.
                Wlosy nie farbuje w salonie. do kosmetyczki nie chodzę.
                Stać mnie ale wg mnie farba na moje krotkie wlosy 110zl to śmiech.

                Pozdrawiamsmile
                • johana75 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 18.07.11, 23:18
                  To sa właśnie lasery do domowego użytku. Koszt to 1000-1500 tys i to jest koszt samych nóg w gabinecie, a ja na pewno musiałabym mieć kilka takich naświetleń jak znam swoje szczęście. Poza tym kupujesz lampy które wystarczają na 750-1500 błyśnięć koszt ok 100zł. wiec opłaca się, tylko czy to jest tak samo dobre jak w gabinecie? Poza tym czytałam że na zawsze żaden laser nie usuwa włosków...
                  • zuzanna56 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 19.07.11, 08:47
                    Ja też trochę o laserze ostatnio czytałam. Kiedyś te zabiegi były koszmarnie drogie, teraz jest trochę taniej, ale też znając moje szczęście pewnie musiałabym iść 7-8 razy a dużo włosów i tak by odrosło. Podobno zabieg jest dość bolesny.
                    • chill Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 19.07.11, 10:54
                      20-30 tys za profesjonalny laser do gabinetu to jest BARDZO MAŁO!!! Firma mojego męża wozi takie lasery do PL z Włoch i Niemiec, więc wiem-dobre maszyny są o wiele, wiele droższe smile
                      A poza tym IPL to nie jest laser, tylko światło pulsujące-z laserem ma tyle wspólnego, co...
                      Dlatego też przy depilacji IPL potrzeba nawet 8 zabiegów, aby efekt był zadowalający. Przy prawdziwym laserze wystarczą 3-4.
                      I w żadne "lasery" do domu nie wierzę po prostu...
                      • naturella Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 19.07.11, 11:48
                        Ja nie za bardzo lubię atrakcje typu SPA, masaże i kosmetyczkismile Jestem osobą dośc nieśmiałą i krępują mnie typowo babskie świergoty z nieznanymi osobamismile Lubie natomiast stosować kosmetyki. Peeling, profesjonalne kosmetyki do włosów, kremy, żele do twarzy - na to wydaję trochę kasy, chociaż nie kupuję drogich - ale zużywam dużo. Sama farbuję włosy - mam ciemne, i moje farbowanie wynika raczej z potrzeby ducha niż z realnej, do fryzjera chodzę raz na 2-3 miesiące, nie potrzebuję częściej. A najlepszym znanym mi fryzjerem jest moja mama, z zawodu laryngologsmile więc staram się korzystać z okazji.
                      • johana75 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 19.07.11, 15:16
                        Tak IPL to nie laser, niemniej jednak taka depilacja jest lepsza (jeśli to nie sciema) od depilatora elektrycznego którego muszę używać co 5 dni...niestety sad
                        Żaden laser, nawet najdroższy nie usunie włosków na zawsze to ściema - tylko elektroliza da radę. Wiec jesli mam wydac na drogie zabiegi w salonie kosmetycznym kilka-kilkunastu tysięcy to wolałabym taki IPL. na razie zastanawiam sie... niestety...czytam...
                        • coralin Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 19.07.11, 16:49
                          Przed depilacja laserowa goli się skórę. Proces polega na niszczeniu cebulek. Ile z nich faktycznie ginie opisują dziewczyny na forach. Liczysz na to, że taki do użytku domowego zniszczy więcej?
                          Tak 10 lat temu kupiłam piekielnie drogi wtedy preparat Kalo, który miał opózniać odrastanie włosków. Działał jak obecne teraz za grosze na rynku.
                          Myślę, że gdyby ten depilator domowy laserowy był dobry to fama, by poszła, byłby dostępny w mniejszych gabinetach kosmetycznych, których nie stać na te mocniejsze i droższe, koleżanki kupowałyby nawet na spółkę itd.
                          Wiem, nie używałam, nie powinnam się wpisywać.
    • ladyjm Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 21.07.11, 10:12
      oszczedzanie oszczedzaniem ale ja zawsze mam przewidziane w budzecie pieniadze na kosmetyki i fitness
      • wajasa Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 21.07.11, 12:13
        chodzę do fryzjera na farbowanie oraz w gabinecie regulują mi brwi, maseczki i zabiegi dla ciała robię w domu, dwa lata temu byłam na wczasach 14 dniowych z SPA w Turcji, na co dzień nie mam czasu, siedem zabiegów miałam depilacji laserowej w okolicach bikini, pachy, łydki ( ostatni zabieg w maju) jestem bardzo zadowolona, co do bólu jest znośny ja okolice bikini smarowałam maścią 3 godziny przed zabiegiem.
    • kamila_hotdeals małe przyjemności za małą cenę 21.07.11, 12:02
      Drogie mamy, w te wakacje możecie sobie zafundować np. zabiegi pielęgnacyjne na twarz lub endermologię, korzystając z nawet 40% rabatu. Wystarczy bezpłatny kupon z HotDeals.
      Wszystkie zabiegi znajdziecie na hotdeals.pl/pl,trojmiasto,uroda-i-zdrowie,7
      Jest tam też sporo ofert na spędzenie wolnego czasu z dziećmi, we dwoje i małe przyjemności solo smile W razie pytań, piszcie na forum.
    • kaga9 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 25.07.11, 15:02
      To ja chyba też należę do pakietu mniejszościowego, który nie znosi, gdy ktoś (oprócz mężatongue_out) zajmuje się jego ciałem. Do fryzjera jednakowoż chodzę, bo muszę -mam krótkie włosy, za ścięcie co miesiąc 35 zł. Farbowanie -mąż. U kosmetyczki bywać nie cierpię, byłam kilkanaście razy w życiu ze swego rodzaju konieczności, z czego kilka razy był to makijaż na wielkie wyjście. W ogóle wklepywanie kremów, balsamów, robienie peelingów też mnie nie bawi, nie mam z tego przyjemności, to dla mnie konieczność. A mimo tego dbam, bo muszę -mam tłustą cerę, która niedawno okazała się być również atopowa, więc jestem na etapie poszukiwania dobrych kosmetyków, które pogodzą jedną i drugą cechę skóry.

      Dla mnie szaleństwo to zakup książki (mogłabym przecież pożyczyć, ale lubię mieć swoje) i...butów na obcasie, które wkładam wyłącznie na specjalne okazje, bo na co dzień przemieszczam się pieszo i muszę mieć plaskacze. Tymczasem to właśnie tych wyjściowych mam więcej. Bez sensuwink
      • kamila_hotdeals Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 27.07.11, 15:34
        Dzisiaj mamy mogą zaszaleć w Sopocie:
        Dziś szykuje się prawdziwe LADIES NIGHT w Klubie Czekolada! Zapraszamy wszystkie Panie do pełnego zrelaksowania się przy barze pijąc nieograniczoną liczbę DARMOWYCH drinków od 22:00 do 24:00.
    • zawsze-soffie Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.08.11, 14:52
      Dal mnie dbanie o siebie nie równa się automatycznie wizyta u fryzjera czy kosmetyczki. Wydanie X zł na głupia maseczkę po której nie wyglądam jakoś super inaczej to głupota. U fryzjera to aj co najwyżej końcówki przycinam.
    • misself Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.08.11, 16:33
      Kochana, przypomnij sobie czasy licealne smile
      Na pewno wtedy nie biegałaś co miesiąc do kosmetyczki...

      Ja oszczędzanie "na sobie" zaczęłam od odstawienia suszarki i takiej pielęgnacji włosów, żeby nie wymagały kosztownych zabiegów regeneracyjnych profesjonalnymi kosmetykami.

      Czyli - dobry szampon (co nie znaczy, że drogi), dobra odżywka, zrównoważona dieta (b. ważne) i naturalny kolor podbijany henną (nakładaną w domu).
      Włosy wyglądają świetnie, a koszt? 10 zł miesięcznie (5 zł za hennę i ok. 5 zł za kosmetyki, bo szampon i odżywka starczają mi na 2 miesiące).

      Do fryzjera chodzę podcinać grzywkę (7 zł raz w miesiącu, fryzjer osiedlowy) i podciąć końcówki raz na kilka miesięcy (zapuszczam włosy, więc rzadko podcinam, wcześniej raz w miesiącu, ale samo cięcie jest tanie, 40 zł z myciem). Nie ma sensu sobie niszczyć włosów farbami i wydawać na to ciężkich pieniędzy.

      Manicure i pedicure? Bez jaj, pół życia sama to robiłam.
      Jak nie umiesz pomalować sama, zaproś koleżankę i pomalujcie sobie nawzajem.
      Wszystkie sposoby na piękne dłonie podpatrzyłam u mojej kosmetyczki: najpierw moczę w ciepłej wodzie, potem nakładam maskę, na nią woreczki, a na nie frotowe łapki (jak myjki). Koszt maski: 40 zł z wysyłką, starcza na rok. Raz na trzy miesiące kupuję sobie lakier do paznokci za 20 zł.

      Ciało?
      Peeling z fusów z kawy, cukru i oliwy - jest najlepszy! Żadna firma takiego nie robi, no i prawie za darmo. Żel pod prysznic: Biały Jeleń (6 zł). Balsam: poluję na promocje albo szukam wśród polskich firm.

      Makijaż?
      Też polskie kosmetyki. Inglot ma świetną jakość za świetną cenę.
      • lulu_oi Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.08.11, 19:48
        A możesz napisać, co to za maseczka dla dłoni? Z domowych sposobów używam podgrzanej oliwy z oliwek, w opisany przez ciebie sposób, chętnie spróbowałabym czegoś jeszcze.

        Peeling kawowy polecam wszystkim, którzy go jeszcze nie próbowali - przebija wszystkie sklepowe.
    • niceflower454 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 12.08.11, 18:01
      Nie.Ponieważ kosmetyczka jest dla bardzo zaniedbanych pań....
      • babcia.stefa Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.08.11, 12:46
        Leki jeszcze nie zaczęły działać?!
        • niceflower454 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.08.11, 16:15
          do babcia.strefa-co? brzydka blondynka....ojejej.....wy zawsze bedziecie wygladac jak panny z PGR-u.No,coż bolszewia....konieczne bląd umalowane wlosy,zaniedbane dlonie,brzydka gęba po operacjach,brzydkie grube nogi i wygląd obrzmialej foki.

          Sorry,ale co poniektore obrazaja polskie blondynki! A w szczegolnosci ich urode...
          Widac ,ze pochodzenie nie ma znaczenia.....!Liczy sie KLASA,KLASA!
          • wymiatator1 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 20.08.11, 16:23
            Mówią, że medycyn idzie do przodu ale biednej niceflower454 nic nie pomaga.
    • k2i niektóre nawet gdyby majątek wydały to... 12.08.11, 20:52
      ... wiele nie poprawią lub są też takie typy kobiet które wydają majątek a i tak chodzą ubrane i z beznadziejnym makijarzem niedopasowanym do ich typu figurybig_grin
    • dietadlafaceta Wiele kobiet myśli, że... 13.08.11, 12:29
      Wiele kobiet mysli, że dbanie o siebie to kupno kiecki innej niż ma sąsiadka czy koleżanka z pracy. Wydają na siebie kupę kasy, a efekty bywają mizerne. Niestety, w Polsce kobiety są często niezadbane, chociaż przeinwestowane. Nawet w Wawie. Wystarczy popatrzyć na włosy Polek - porównajcie je z włosami Czeszek. Czeszka nawet jak idzie na spacer z pieskiem, to ma włosy odmalowane i ułożone. Nasze panie nie tylko w zaawansowanym wieku często mają łój na głowie i odrosty. Kolejna sprawa to skóra. Skóra Polek jest zniszczona grubym makijażem, fajkami i...kawą. Przeciętna trzydziestoletnia businesswoman ma skórę jak pięćdziesiatka. Nieraz widzę też panie które maja drogie torebki a ich paznokcie wyglądją,jakby pracowały w ogródku. Dla faceta na prawde nowa kiecka nie ma znaczenia. Ważniejsze są szczegóły

      .............
      dietadlafaceta.blogspot.com/
      • shellerka Re: Wiele kobiet myśli, że... 13.08.11, 15:37
        że kuśwa co??? że czeszki mają piękne włosy? buahahahahah.
        no chyba że w Pradze w tych lepszych dzielnicach. To może i tak.
        Ale cała reszta? w życiu nie widziałam nigdzie tylu zaniedbanych kobiet, tkwiących nadal głęboko w latach 80/90, gdzie w Czechach!
    • virgo81 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.08.11, 12:38
      Dbanie o siebie to coś więcej niż głupie wydawanie pieniędzy na pierdoły.To docenianie siebie i dopieszczanie.Mówienie sobie jestem warta tego by wydać na siebie troszkę ciężko zarobionych przez siebie pieniędzy.My czujemy się lepiej i inni też nas lepiej traktują.Bo jak można nie kochać kogoś kto kocha siebie i jest szczęśliwysmile.
      Oczywiście nie mówię o tym żeby cała pensje wydawać na swoje zachcianki.
      Dbajcie o siebie i zaspokajajcie swoje potrzeby w miarę możliwości wtedy życie może być naprawdę fajnesmile
    • kropkabezkitu Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.08.11, 14:12
      Szkoda mi pieniędzy na kosmetyczkę, bo pracowałam kiedyś w gabinecie i wiem, że efekty nie zawsze są takie jak oczekujemy, mnóstwo produktów jest bardzo taniej marki, tylko te drogie kremy które nota bene można zamówić sobie na allegro, o wiele taniej.
      Boję się tez korzystać z kuponów grupona i innych zwłaszcza usługi fryzjerskie - porażka, co kupiłam żeby oszczędzić, to cena równała się jakości. Tak żałowałam jak nigdy...a jednak fryzura to wizytówka, widzą ja wszyscy i jest symbolem zadbania/zaniedbania.

      Kiedyś uważałam, że mam tak wiele niedoskonałości, że muszę kupować najbardziej profesjonalne, fachowe czy reklamowane i drogie produkty, żeby się defektów pozbyć, na szczęście ... sa google smile i mnóstwo rad, filmów, problemów i opini dot. większości problemów i to od osób które faktycznie używały kremu a nie są specami od marketingu.

      Używam szamponu Schauma (choć niewiem czy nie przerzucę sie na tańszy big_grin ) myję włosy dwa razy w bardzo ciepłej wodzie, potem nakładam odżywkę (krem mleczny - allegro, 18 zł z przesyłką opakowanie 1 litr, starcza na pół roku albo dlużej), na koniec jedwab biosilk (3 zł sztuka na allegro, starcza na jakieś 3 mc). A i zawsze przed myciem albo kiedy wiem, że nie bedę opuszczać jaskini nakładam na włosy naftę kosmetyczną z olejkiem rycynowym (joanna- 5zł). Włosy po niej i odżywce stały sie błyszczące i zdrowe. Nie potrzebuję odżywek za 50zł+ z gabinetów, bo wiem, że działa nafta, odżywka za 11 zł, olej rycynowy i oliwa z oliwek (maseczki znane każdej oszczędzającej kobieciewink ).

      Z polecanych produktów:
      biochemiaurody.com - kosmetyki do przygotowania samemu, ale efekt nieziemski,szczególnie polecam olejek do demakijazu - tani wydajny i 100% skuteczny. Olejek z wit. c - bomba witaminowa za 15-20 zł, bez wydawania na kremy loreal za bóg wie ile pienidzy.
      Pasta Colodent - classic - uwielbiam jej smak, zęby naprawde nie odczuwają różnicy czym je myjemy, fluor jest trucizną, wybielanie i aktwyne składniki które działają 24h na dobę to pic na wodę. - 3 zł.
      Nie używam płynu do ust bo jak pisałam fluor jest trucizną, wystarczy dobrze wyszorować zęby i język (+ nitkowanie) by nie musieć korzystać z płynu (bo po co? - bujda na resorach i zbędny wydatek).
      Krem używam apteczny bo walczę z trądzkiem (avene triacneal), na dzien filtr 50+ dla mnie najlepszy bez białej maski (la rochey-posay), podkład revlon colorstay (allegro - 30 zł), bądź czasem maybeline lasting performance zależy mi na trwałości i kryciu (ta sama cena allegro). Tusz do rzęs - golden rose wydłużający - najlepszy tusz jaki miałam (11 zł). cienie golden rose (6-7zl), eyeliner jakiś z rossmana - milo czy lovely(8zł). Puder prasowany - synergeeen z rosmanna za 8 zł - cudeńko, róż/bronzer -maybaline,maxfactor (8 zl). Lakiery (rossman - lovely, milo, max fator 5-6 zł, jednak sprawdzam teraz różne firmy i chce znaleźć najtrwalsze). szczoteczka do zębów - marki rossman, bo nie wierzę żeby ułożenie włosia na szczoteczce wpływało na próchnicę, ja swoją tak operuję, że w zupełności wystarczy. Depilator elektryczny chyba ten sam od 10 lat - phlips klasyczny, bez podrażnień, strefa bikini przed "wyjściem do ludzi" golarka jednorazowa (nie często sie zdarza niestety sad ) nie farbuję włosów, choć mam psmo siwych ale nie z racji wieku, tylko całe życie mam tak, fryjzer stwierdził, że urocze i tak zostało big_grin do tej pory chodziłam na podcięcie raz na 3 mc, z 150 zł, ale chyba przerzucę sie na osiedlowego za 25 zł. różnica jest...antpespirant nivea bo skuteczny, na lato etiaxil (allegro 35zł) bo jeszcze bardziej skuteczny. Oszczędzam na artykułach typu tampony, wkładki (facelle - rossman, 3 zł wkladki, 4-5 tampony) bo nie rozumiem i nie widze różnicy w takich rzeczach. Zamiast żelu do mycia ciała używam kremowe mydlo pod prysznic ziaja - 500 zł za 6 zł, nawilża, cudownie pachnie i starcza na baaaaaardzo dlugo. balsam do ciała w zależności od problemu najczesciej antycellulit. Krem do biustu (eveline 10 zł), bronzer do twarzy (samoopalacz, nivea sunbronze za 25 zł ale na bardzo dlugo wystarcza i nei korzystam z solarium, slonca tez unikam, bo powoduje zmarszczki i przebrawienia z którymi walcze). Zel rozjasniający pod oczy(loreal na allegro za 15 zł). Peeling do twarzy robię sama, biore łyżeczke cukru i mieszam z kremem nawilżającym (teraz loreal, a pozniej nivea soft, w sumie jakośc nieważna). Maseczki kupuje w rosmanie firmy perfecta w saszetkach po 1,39, wystarcza aplikacji na 2,3 razy a świetne w działaniu. Można kupić glinke zielona na allegro w proszku za jakies 10 zł i robic sobie maseczki oczyszczające. Pedicure i manicure oczywiscie sama, mam krótkie paznokcie i nie lubie za długo przy nich dłubać, więc pilnik, baza, lakier i do przodu. Inwestuję w bieliznę, zwłaszcza biustonosze - droższe, ale jak ma sie co nosić to trzeba to doceniać i dbać, i wiem, że to mi służy, zawsze śpię w biustonoszu, dzięki temu piersi zawsze sa na tej samej wysokości. Olejek rycynowy codzien na wieczór na rzęsy. henne kupuje w rossmanie za 1,50 i robie sobie co tydzien, oczywiscie depilacja brwi to samodzielnie, wyrywam tylko te które bardzo wystają, ostatnio caly czas w modzie sa szerokie, więc ta depilacja to tylko kilka włosków poza naturalnym kształtem. Zapach kupuję na allegro. Chcę zainwetsować też w regularnie doklejane przedlużane rzęsy bo bardzo to zmienia moją twarz na plus, to wydatek ok. 80-100 miesięcznie i wybielanie zębów. usta traktuję tylko nivea, kupilam zachwalany i ubóstwiany carmex ale był tak ohydny w użyciu ze wyrzuciłam do kosza, śmierdział, był zbyt ostry, szybko schodził z ust, w sensie nawilżał tylko powierzchniowo, a potem i tak były usta jeszcze bardziej suche niż przed użyciem i drapał w gradło arghh obrzydliwstwo. nivea górą. Nie używam peeliengu do ciała bo mam gąbkę antycelluit z rossmana za 3 zł, która szoruję sie pod prysznicem (bardzo ostra), wystarcza za peeling, ew. rękawica sizalowa, i naprzemienny prysznic , oraz balsam nawilżający wystarcza, choć kawa z oliwa to tez dobry wybór.
      • niceflower454 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 13.08.11, 16:23
        No dobra....ale o jakim oszczedzaniu w ogole ona pisze? z jakiego tytulu.

        BIEDNE KOBIETY NIE SA W CIĄŻY! NIE STAC JE!
        • biala24 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 14.08.11, 10:17
          Czytam i czytam i czytam ten wątek i nagle "śpię w biustonoszu". Kto jeszcze śpi w biustonoszu? Może powinnam zacząć? Mam duży biust. Mnie to teraz bardziej nurtuje niż wszystkie maszeczki.
          • ewagorak Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 14.08.11, 11:10
            Jak śpisz sama to możesz spać sobie w staniku, a co tam. Rano będzie mniej do ubierania smile))))))
            Ale jak śpisz w miłym towarzystwie, to nie rujnuj sobie życia smile Nie warto nawet dla tych piersi na jednej wysokości smile))))))))
      • jojo-anna Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 27.08.11, 16:11
        No wlasnie ja ostatnio odkrylam ze wiele kosmetykow czy zabiegow w salonie kosmetycznym kosztuje po kilkaset zlotych, a mzona je kupic za klkadziesiac w sklepach interentowych ( np. kwasy) tyole ze trzeba sporo pocztac by je dobrze zastosowac. Cena cena ale jednak wiedza kosmetyczki jest nioceniona - bo nie sam kwas wazny ale do jakiej cery mozna go stosowac, co przed co po... slowem oszczedzajmy madrze smile) Trzeba miec jeszcze czas by sie doedukowac smile
    • coppermind Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 14.08.11, 19:59
      prawdziwe piękno to piękno charakteru a nie pudrowana szpachla - drogie, próżne samice!
      • marya5 Re: Dbanie o siebie - kobiece wydatki 23.08.11, 08:17
        Tak , jasne , a jeden z drugim idzie ulicą i głowa jak wiatrak mu lata za wypindrzonymi laskami wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka