moleslaw 26.12.11, 18:02 Jak myślicie jaka może być? Zastanawiam się nad planem oszczędzania na rok 2012 stąd pytanie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 26.12.11, 18:04 Miesiąc oczywiście, zapomniałam wpisać czasu o jaki mi chodzi. Odpowiedz Link
ti-gisiowa Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 26.12.11, 18:35 Wydaje mi się że tak to się nie da obliczyć, bo wystarczy że zachorujesz i już masz z głowy wyliczanki. Leki, lepsza dieta i suplementy kosztują. Założyć można różne rzeczy, ale życie pisze też różne scenariusze. Czysto hipotetycznie -jak bym miała sama tylko sobie policzyć (a jest to niemożliwe bo mam rodzinę i trochę inaczej liczę) ale załóżmy- to starała bym się przeżyć za 10 zł. na dzień i myślę tylko o jedzeniu. w miesiącu zero wyjść do knajpy, zero przyjemności i zero przekąsek w pracy. Dłużej niż 2 miesiące bym chyba raczej też tak nie pociągnęła bo to eliminuje trochę ze społeczeństwa Odpowiedz Link
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 26.12.11, 21:09 Dzięki. Planuję ( ale czy dam radę?) od wypłaty odjąć wydatki, kwotę na życie czyli ?zł/os x 4os. i x 30 dni. Resztę chcę odkładać o ile jakaś będzie. Odpowiedz Link
teresk.a Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 31.12.11, 07:29 Molesław ,napisz jaką masz teraz sytuację? Pracujesz, studiujesz ?Bardzo Ci kibicuje. Jesteś dzielna kobietą ! Odpowiedz Link
milenamamazuzi Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 31.12.11, 10:21 Molesław, Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się przeżyc, to taka kwota za jaką MUSISZ po prostu przeżyc i jaką dysponujesz. Życie potrafi zmusic do przeżycia za pieniądze za które przeżycie wydaje się niemożliwe, a jednak ludzie żyją i jakoś muszą sobie radzic. Fakt, że wtedy trzeba skorzystac też z pomocy państwa, z paczek jedzeniowych z mopsu czy ubrań z caritasu. Każdy z nas pewnie zna albo słyszał o osobach w bardzo trudnej sytuacji. I nieważne czy to chwilowe czy zdarzenie losowe czy też "na własne życzenie'". Znam osobę, która będąc w trudnej sytuacji z zaskoczenia (i bez żadnych oszczędności) żywiła się przez jakiś czas głównie chlebem, czekoladą i kapustą kiszoną. I walczyła o swój byt, przeżyła, w końcu znalazła pracę, potem lepszą pracę, a teraz może się już jedynie śmiac jak rzucała się na kotletymielone po przyjeździe do rodziców. Znam ludzi którzy byli przez całe lata w trudnej sytuacji i musieli sobie radzic za pieniądze za jakie nie wyobrażamy sobie przeżycia i też przetrwali i w końcu udało im się wyjsc z tej biedy. Jedli ciągle ziemniaki, jajka, chleb, cebulę. Prace jakie udawało im się znalezc były tylko dorywcze. Ale wszystko się liczyło. Latem jeździli całą rodziną na grzyby (robili zapasy dla siebie ale też sprzedawali). To samo z jagodami. Jeździli na wieś pomagac rolnikom, za to na koniec dnia przywozili torby warzyw. Zbierali złom i oddawali do punktu, korzystali z pomocy państwa. Na szczęście i tej rodzinie sytuacja znacząco się poprawiła jak tylko udało się jednemu z nich znalezc stałą pracę. Ech, takich rodzin w Polsce, którzy byli lub są w syt. że żyją za niższą kwotę niż najniższa niby możliwa do przeżycia jest niestety wiele. Nie powinno tak byc, a niestety jest Odpowiedz Link
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 31.12.11, 10:40 Teresko dziękuję za pamieć o mojej sytuacji. Dostałam się na studia , darmowe i musiałam zrezygnować. Niestety nie stać mnie na opiekunkę dla córki kiedy maż jest w pracy nawet i co drugi weekend. Tak bywa. Nie pracuję jestem na wychowawczym gdyż po powrocie z macierzyńskiego chciano mnie wyrzucić ale z pomocą informacji z inspekcji pracy uało mi się choć dostać wychowawczy, niepłatny niestety. Zabłakło kilku zł. No i tak bywa. nie narzekam, staram się jak mogę by było nam dobrze i na jedzonko starczyło stąd i pytanie powyższe - forum.gazeta.pl/forum/f,63251,_MOLE_KSIAZKOWE_.html Odpowiedz Link
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 01.01.12, 13:02 Zastanawiam się czy 30 zł/dzień starczy? Chciałam 20zł ale nie dam chyba rady. Odpowiedz Link
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 01.01.12, 13:09 Na rodzinkę 4 0s. i psa Odpowiedz Link
re_ni73 Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 01.01.12, 17:23 Moleslaw z 30 zł dziennie jest bardzo ciężko.Jeżeli masz jakieś zapasy i nie jesteście wybredni to powinno.Najwyżej zwiekszysz na 35 zł.Ja na 5 osób mam 35-40 tylko,że mi łatwiej ze względu na zwierzyne. Szkoda,że nie pokazuje się reni_78, ma podobnie wielkościową rodzinke. Odpowiedz Link
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 02.01.12, 10:06 Zastanawiam się jeszcze czy jesli w jakimś dniu nie ruszyłam dziennego przydziału bądz wzięłam mniej to odkładać to, czy dokładać ddo kolejnego dnia. Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. Odpowiedz Link
verdana Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 02.01.12, 10:17 A na co oszczędzasz? Bo prawdę mowiąc, gdybym miała dzieci nie zdecydowałabym się na żadne oszczędzanie przy tak malych dochodach. Nie a się ukryć, ze takie oszczedzanie musi odbywac się częściowo kosztem zdrowia dzieci - trudno za 5 zł dziennie zdrowo żywic dziecko, niestety. Żadne oszczednosci nie są chyba tego warte. Odpowiedz Link
re_ni73 Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 02.01.12, 10:19 Ja odkładam,ale do momentu gdy mam większe i droższe zakupy(np kawa,mięso,wędliny).Wtedy wykorzystuje pule z tego co mi wcześniej zostało.A jak jeszcze zostanie(bardzo się staram )to odkladam w razie wypadku. Ostatnio tak odlożone pieniądze wykorzystalam na leki,a jeszcze wcześniej poszly do "poduszki".Ale musisz sama sobie wypracować system który bedzie dla ciebie najlepszy Odpowiedz Link
black_halo Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 02.01.12, 11:06 Byl taki rok, ze mielismy naprawde pod gorke, ja nie mialam pracy ani zasilku, samochod ciagle sie psul a byl potrzebny, popsul sie boiler, moj maz mial obnizke pensji o 10% - oszczednosci sie rozplynely ... Musielismy przezyc za stosunkowo niewielka kwote na dwie osoby i do dzis zachodze w glowe jak wtedy nie zwariowalam. Po pierwsze trzeba wprowadzic zmiany w kuchni, my zrezygnowalismy z duzej czesci przyjemnosci, ograniczylismy bardzo alkohol i slodycze (dobre dla zdrowia). Czesto i gesto goscily na stole dania wegetarianskie na bazie soi, soczewicy, ciecierzycy - nie jest to bardzo drogie a dosc zapychajace. Duzo zup jarzynowych dosc prostych - np. smazylam cebule, pora, selera, marchewke na oliwie, zalewalam woda, dolewalam 1-2 lyzki sosu sojowego. Albo prosta pomidorowa z przecieru - wystarczylo podsmazyc cebulke, dodac przecier, litr wody, maly koncentrat, mozna tez marchewki do zageszczenia, nieco smietany i juz. Takie zupy gotuje zreszta caly czas, sa doskonale. Po drugie wiadomo - bardzo ograniczyc zakupy ubraniowe. Warto przejrzec szafe i zobaczyc co sie ma, czego brakuje i pod tym wzgledem dokupowac w miare mozliwosci. Przy lepszej sytuacji finansowej mozna sobie pozwolic na fanaberie typu sweterek z cekinami na jeden sezon ale przy gorszej kupuje sie klasyczny i tyle. Jesli jest mozliwosc to warto zainwestowac w cos lepszej jakosci kupione na wyprzedazy albo przez internet - ubrania kiepskiej jakosci, ktore sluza jeden sezon to gotowa dziura w budzecie. Przyklad: moja przyjaciolka kupila w promocji w hipermarkecie buty zimowe za 69.99, po dwoch tygodniach odniosla do reklamacji i sie dowiedziala, ze buty nie sa przeznaczona do chodzenia po wodzie, soli, sniegu ... Musiala kupic nastepne, szarpnela sie na takie bazarowe za 80 zlotych i przezyly dwa miesiace, wiadomo, ze na bazarach reklamacji sie nie uwzglednia. Zanim skonczyla sie zima nabyla kolejna pare tanich butow za ok. 80 zlotych, ktore przetrwaly akurat do wiosny. Za 230 zlotych mozna kupic naprawde przyzwoite buty, ktore posluza conajmniej 3-4 lata. Co do budzetu dziennego - doskonaly pomysl. 30 zlotych to troche malo ale powinno dac rade choc zalezy co jecie. Przy malych dzieciach jest trudniej ale grunt to patrzec na warzywa i owoce sezonowe, zadnych sloiczkow, zadnych gotowcow, i wyptrywac promocji. Teraz jak bylam w Polsce to trafilam do Lidla i bylo mieso mielone przecenione o 30% -dwa dni do konca terminu waznosci. Kupilam dwa opakowania rodzicom, jedno zamrozilam, drugie zuzylam do sosu do spaghetti - najadlo sie 5 osob i jeszcze zostala mala porcja na jedna osobe do zamrozenia. W takim wypadku wiec moglabys nawet naruszyc budzet z nastepnego dnia. Moja znajoma ma tez malutkie dziecko i sloiczki robi sama, na kilka dni bo pracuje. Kupuje gdzies na bazarze kilka cukinii, kabaczkow, kalafiora, co tam jest aktualnie tanio dostepne, jakies miesko, owoce i wszystko gotuje. Widzialam np. 4 garnki na gazie i w jednym cielecina z warzywami, w innym kurczak z ziemniakami, w koljnym papka warzywka i w nastepnym owocowa. Grunt to dobry plan. Jesli dostalas sie na studia to moze istnieje jakas pomoc uczeniana np. zapomoga w trudnej sytuacji losowej. U mnie na uczelni bylo to raz na rok kalendarzowy ok. 400 zlotych. Gdybys tyle dostala to moze daloby sie to przeznaczyc na opiekunke np. studentke. W niektore weekendy moze maz nie pracuje, raz na jakis czas przyjechalaby babcia ... Odpowiedz Link
zycie_nieco_bardziej_proste Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 07.01.12, 22:36 A może łatwiej by było z limitem tygodniowym na przykład? Pomnożyć te 25 czy 30 zł x 7 dni w tygodniu i tak zaplanowac posiłki i robić zakupy by sie w tej kwocie zmieścić. Niby ciągle tyle samo pieniedzy na dzień, ale łatwiej to zagospodarować. Odpowiedz Link
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 08.01.12, 09:12 zycie_nieco_bardziej_proste napisała: > A może łatwiej by było z limitem tygodniowym na przykład? Pomnożyć te 25 czy 30 > zł x 7 dni w tygodniu i tak zaplanowac posiłki i robić zakupy by sie w tej kwo > cie zmieścić. Niby ciągle tyle samo pieniedzy na dzień, ale łatwiej to zagospod > arować. I tak chyba zrobię jak już pisałam, w jednym dniu wydałam 100zł a w innym 2 z podliczyłam tydzień i nie przekroczyłam faktycznie kwoty na dzień a jednocześnie łatwiej było zrobić zakupy. Wychodzi 210zł na tydzień, zrobić z tego jakieś spore zakupy raz i z reszty dokupić powiedzmy mleko, chleb i coś jeszcze świeżego. Pomyślę bo i tak wyszło w ten sposób samo z siebie.Byle tych 210 zł/tydz. nie przekroczyć. Mam nadzieję że się uda. Odpowiedz Link
wuwujama Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 02.01.12, 14:10 Ja mam 30 zl na dzien na 2 dorosle osoby i 8,5latke na samo jedzenie i jest coraz ciezej. Planuje zwiekszenie stawki do 35 zl, tylko nie wiem co wtedy z innymi wydatkami, na ktore juz teraz mamy ograniczone kwoty. Jeszcze 1,5 roku temu wydawalam 800-850 zl miesiecznie, a jedlismy lepiej, w sensie wiecej i drozszych ryb, drozsze owoce i warzywa, ktorych teraz wogole nie kupuje. Nie jemy wlasciwie slodyczy, wedliny, nie pijemy alkoholu wogole, kawy, wszystko robie sama w domu (surowki, twarozki, pasty na kanapki), nie wyrzucamy jedzenia, pilnuje zeby najpierw zjesc do konca to co jest zanim kupie cos nowego. Mieso kupuje od jakiegos czasu w promocjach w tesco i realu, a mamy 4 razy w tygodniu miesny obiad. Ryby mrozne, ew jakies promocje. Normalnie kupuje w biedronce i czasem w lidlu, pieczywo w piekarni, owoce i warzywa, ktorych jemy duzo, tam gdzie taniej, w promocjach i te ktore aktualnie sa najtansze (jablka, banany, mandarynki, pomarancze, buraki, marchew, seler). Z drozszych rzeczy jemy duzo orzechow, no i sery raczej lepsze kupuje. Nie kupuje nic w osiedlowych sklepach, bo przebitki cenowe sa ogromne. Odpowiedz Link
botu Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 02.01.12, 11:53 Oto świeżutkie dane statystyczne: www.bankier.pl/wiadomosc/Nie-utrzymasz-rodziny-za-srednia-pensje-2461570.html "Minimum egzystencji oznacza "dolną granicę ubóstwa", poziom, jaki jest niezbędny tylko do tego, by przeżyć. Dla rodziny trzyosobowej z dzieckiem w wieku 4-6 lat wynosi ono 1145,64 zł. Dla tej samej rodziny minimum socjalne, czyli takie, które umożliwia życie na "minimalnym normalnym" poziomie wynosi 2 354,02 złote." Niżej są rozważania jak policzono te kwoty, najwięcej kontrowersji budzą chyba wydatki mieszkaniowe... Odpowiedz Link
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 02.01.12, 14:13 Ciekawe że na tym minimum rodziny jednak funkcjonują, może zatem rząd wpadnie na pomysł by jeszcze je zmniejszyć albo zamrozić jak to wiele wiele wiele lat temu zrobiono z zasiłkiem rodzinnym. Swoją drogą znam i osoby mające mniej niż my i też muszą sobie radzić a szkoda lepiej by było gdyby za uczciwą pracę dostawało się uczciwą zapłatę. Marzenia wiem. Zatem walczymy dalej Odpowiedz Link
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 16:05 Na razie wyszło tak że w jednym dniu nie wydałam nic a w innym np. 100zł , ale po szybkim podliczeniu wychodzi że do dziś wydawałam dziennie 27 zł w zaokrągleniu. Podsumowanie w niedzielę ale do niedzieli z pewnością już więcej niż 30 zł nie wydam. Hitem jest kapusniak jal podliczyłam składniki wyszło 4,52zł za gar na dwa dni do tego jeszcze na kolację zjada go maż( z tym że nie ma go na obiedzie). starczył na dwa dni zatem obiad 2,26zł Odpowiedz Link
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 16:10 Jeśli chodzi o planowanie to na sob./niedz. mamy zaplanowane gołąbki bez zawijania z ziemniakami a na pon..wt. kapuśniak ze słodkiej kapusty która zostanie z gołąbków. trafiła się w Lidlu po 0,39 zł kg. a że waży prawie dwa to będzie na cztery dni Odpowiedz Link
jjod Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 17:16 Nie przesadzasz? Niedługo to będziecie jedli obierki z ziemniaków i czerstwy chleb. Odpowiedz Link
re_ni73 Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 17:42 Nie nie przesadza.Molesław,świetnie Ci idzie.Trzymam kciuki. Odpowiedz Link
jjod Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 17:52 No nie wiem, dla mnie przesada i to gruba, ale dla każdego co innego. Odpowiedz Link
babicka_pl Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 18:01 re_ni73 napisała: > Nie nie przesadza.Molesław,świetnie Ci idzie.Trzymam kciuki. reni to przesada, ja mam znajomego który z buraczków na których gotował czerwony barszcz robi jarzynkę na drugi dzień, jaka jest wartość tej jarzynki??? tak samo z tym kapuśniakiem. Fakt czasy są podłe, w skrajnych przypadkach u tych którzy faktycznie nie mają co do garnka wrzucić to zrozumiem, ale w tym przypadku to sknerstwo, kosztem czego? zdrowia??? Odpowiedz Link
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 19:56 jjod napisał: > Nie przesadzasz? Niedługo to będziecie jedli obierki z ziemniaków i czerstwy ch > leb. Czerstwy chleb już jadamy i to z przyjemnością przerobiony na grzanki nie widzę w tym nic złego , dlaczego miałabym go wyrzucic? Odpowiedz Link
babicka_pl Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 17:56 moleslaw napisała: > Jeśli chodzi o planowanie to na sob./niedz. mamy zaplanowane gołąbki bez zawi > jania z ziemniakami a na pon..wt. kapuśniak ze słodkiej kapusty która zostanie > z gołąbków. Nie przesadzajmy, jaka wartość tego kapuśniaku skoro będzie robiony z kapusty po gołąbkach??? jak coś pokręciłam to sorka. Nie pociągniecie tak długo, ja rozumiem oszczędność, ale nie do przesady. > Odpowiedz Link
jjod Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 17:57 O tym samym pisze. Dla nie przegięcie w druga stronę, i to ostro. Odpowiedz Link
babicka_pl Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 18:05 jjod napisał: > O tym samym pisze. > Dla nie przegięcie w druga stronę, i to ostro. każdy sobie rzepkę skrobię, przeginasz i my tak nie ze złośliwości tylko z dobrego serca ale tak jak pisałam twój tron... Odpowiedz Link
detarkham Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 18:07 Ale że niby z czym przegina? Odpowiedz Link
babicka_pl Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 18:12 detarkham napisała: > Ale że niby z czym przegina? z tym że zapełnia kiszki jedzeniem które straciło swoją wartość, kapuśniak na kapuście po gołąbkach??? wybacz ale nie wiem czego nie rozumiesz? Odpowiedz Link
detarkham Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 18:15 To dlaczego zacytowałaś nie molesław, tylko jjod? Odpowiedz Link
detarkham Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 18:15 Chyba że chodziło Ci o to, że zgadzasz się z jjod na temat autorki wątku, to zwracam honor. Odpowiedz Link
babicka_pl Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 18:19 detarkham napisała: > To dlaczego zacytowałaś nie molesław, tylko jjod? przez pomyłkę, sorkacz Odpowiedz Link
hugo43 Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 18:17 a ja zrozumialam,ze wykorzysta reszty kapusty,ktorych nie zuzyla do golabkow. Odpowiedz Link
babicka_pl Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 18:21 hugo43 napisała: > a ja zrozumialam,ze wykorzysta reszty kapusty,ktorych nie zuzyla do golabkow. jeżeli faktycznie o to chodziło, to na pewno molesław wybaczy tę pomyłkę Odpowiedz Link
coralin Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 18:27 Ja też tak zrozumiałam, że jest to kapusta, która została z gołąbków bez zawijania. Czyli tak jakby została z robienia surówki. Po prostu zdarza się,że zużywamy ćwiartkę główki i sporo zostaje. Odpowiedz Link
coralin Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 19:11 Pytanie trochę nieprecyzyjne. Dopiero w kolejnych wpisach podkreślasz, że nie chodzi o miesiąc tylko 12 miesięcy, a to różnica. W jedzeniu na pewno sezonowość. Póki zima dużo strączkowych, korzeniowych. Teraz też sezon na cytrusy. Gdybym nie była mięsożercą wydawałabym na jedzenie niewiele, bo jem sezonowo. Widać to szczególnie latem kiedy wędlin nie kupuję, a mięsa jem mało. Nie oszczędzam na jedzeniu,kuchnia to jedna z moich pasji, a wtedy wydaję grosze. Inna sprawa, że smakuje mi wiele rzeczy. Lubię rybę pod pierzynką szpinakową lub porową i oczywiste, że teraz wybrałam porową , bo pory tanie. Póki co napisałaś o pożywnych daniach obiadowych, ale nie możesz zapominać o witaminach w pożywieniu. Nie kupuj przetworzonych produktów (np. serków smakowych), jeśli mrożonki to takie jednoskładnikowe (w mieszankach przeważa marchew, która kosztuje świeża grosze). Odpowiedz Link
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 19:49 Wybaczę, oczywiście że chodzi o to że połowę kapusty wykorzystam na gołąbki a drugą na kapuśniak. Mam pytanie , jak mogłabym wykorzystać zjedzoną przecież kapustę z gołąbków bez zawijania, na drugi dzień do kapuśniaku? Odpowiedz Link
coralin Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 20:02 Też zdziwiła mnie ta nieumiejętność czytania ze zrozumieniem i nagonka. Ja też zawsze myślę o zużyciu tego, co jest w lodówce. Np. używam mało śmietany. Jeśli napocznę to myślę jak 2 lub 3 dnia zrobić danie, w którym się przyda. Przy braku pomysłu jest sos grzybowy, bo suszonych grzybów mam trochę. Odpowiedz Link
babicka_pl Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 20:12 coralin napisała: > Też zdziwiła mnie ta nieumiejętność czytania ze zrozumieniem i nagonka. oj tam od razu nagonka, nie popełnia błędów ten kto nic nie robi poćwiczę czytanie ze zrozumieniem choć w tym przypadku miałam kolegę praktykanta za wzór podobnych dziwactw. Odpowiedz Link
babicka_pl Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 20:08 moleslaw napisała: > Wybaczę, oczywiście że chodzi o to że połowę kapusty wykorzystam na gołąbki a d > rugą na kapuśniak. Mam pytanie , jak mogłabym wykorzystać zjedzoną przecież kap > ustę z gołąbków bez zawijania, na drugi dzień do kapuśniaku? zjedzonej raczej nie po prostu źle zrozumiałam, wybacz. To dlatego, że mam znajomego który z buraków z barszczu na drugi dzień jarzynkę robi więc pomyślałam że może robisz kapuśniak z niezjedzonej wcześniej kapusty z gołąbków. Pisałam też wcześniej że jak coś pokręcę to proszę o wybaczenie, jak wybaczyłaś to czuję się lepiej. A grzanki też robię Odpowiedz Link
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 06.01.12, 20:12 babicka_pl napisała: > moleslaw napisała: > > > Wybaczę, oczywiście że chodzi o to że połowę kapusty wykorzystam na gołąb > ki a d > > rugą na kapuśniak. Mam pytanie , jak mogłabym wykorzystać zjedzoną przeci > eż kap > > ustę z gołąbków bez zawijania, na drugi dzień do kapuśniaku? > > zjedzonej raczej nie po prostu źle zrozumiałam, wybacz. To dlatego, że mam zna > jomego który z buraków z barszczu na drugi dzień jarzynkę robi więc pomyślałam > że może robisz kapuśniak z niezjedzonej wcześniej kapusty z gołąbków. Pisałam t > eż wcześniej że jak coś pokręcę to proszę o wybaczenie, jak wybaczyłaś to czuję > się lepiej. A grzanki też robię > > Spokojnie, pisałam bardzo ogólnie to pytanie Odpowiedz Link
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 08.01.12, 09:17 Dziś przede mną najgorsze, podsumowanie. Sama jestem ciekawa jak wyjdzie. Odpowiedz Link
zycie_nieco_bardziej_proste Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 08.01.12, 09:42 trzymam mocno kciuki. Mam inny powód oszczędzania, trochę większą skale dochodów i i większy limit wydatków, ale myślę że wiele zasad oszczędzania, gospodarowania pieniędzmi można spróbować zastosować w każdym przypadku. pozdrawiam i wracam do kuchni, gotuję zupy na przyszły tydzień. Odpowiedz Link
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 08.01.12, 19:39 Ok podliczenia zrobione: Za okres od 1 stycznia do 8 stycznia wydałam jedzenie - 181,45 zł wychodzi 22,68 zł /dzień apteka - 32,75zł inne - 14,49zł (9,99zł książka i 4,50zł gazety) razem - 228,69 wychodzi 28,58zł /dzień Zatem udało mi się utrzymać w granicach 30zł nawet z apteką i tzw. zachciewajkami których ( tu biję się w pierś) miało nie być.Od jutro nawy tydzień, tym razem rozliczenie będzie już 7 dniowe Odpowiedz Link
maksimini Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 08.01.12, 22:28 moleslaw napisała: > Ok podliczenia zrobione: > Za okres od 1 stycznia do 8 stycznia wydałam > jedzenie - 181,45 zł wychodzi 22,68 zł /dzień > apteka - 32,75zł > inne - 14,49zł (9,99zł książka i 4,50zł gazety) > razem - 228,69 wychodzi 28,58zł /dzień > > Zatem udało mi się utrzymać w granicach 30zł nawet z apteką i tzw. zachciewa > jkami których ( tu biję się w pierś) miało nie być.Od jutro nawy tydzień, tym r > azem rozliczenie będzie już 7 dniowe Brawo! Bardzo Ci kibicuję! Pisz proszę o swoich dalszych wydatkach, bardzo jestem ciekawa jak u Ciebie ułoży się styczeń. U mnie styczeń zaczął się 25.12.2011 (z uwagi na wpływ wynagrodzenia na konto w wigilię), a zatem za mną 15 dni, mimo że dziś dopiero 8 stycznia. Do tej pory wydałam na "życie" 435 zł, tj. średnio 29 zł na 1 dzień. To "życie" u mnie obejmuje żywność, kosmetyki, chemię, środki czystości, prasę, sporadyczne bilety parkingowe. W tej kwocie mieści się też składka (35 zł) na kawę do pracy (płacona raz na 2-3 miesiące) oraz baterie (32 zł) do zabawek dla dzieci. Uważam że jak na 5-cioosobową rodzinę to całkiem nieźle. Faktem jest jednak że dojadaliśmy po świętach więc i zakupy były mniejsze, ale prawdą jest też, że jak wszyscy "siedzimy" w domu to wiecej zjadamy Nie wiem jak to jest ale w dni wolne zawsze jemwięcej niż w dni "pracujące" No i trzeba trójce dzieci zapewnić 5 posiłków, a jak chodzą do przedszkola to tylko jeden - kolację. Odpowiedz Link
moleslaw Re: Molesław 09.01.12, 08:53 Fajny.Trochę nietypowy dle właściwie nawet mi się podobał, tylko uprzedzam że apetyt wzrasta w trakcie jedzenia. Odpowiedz Link
moleslaw Nowy tydzień 09.01.12, 15:03 Dzisiaj niestety 35zł zostawiłam w aptece na dzień dobry.Przekonamy się czy mimo wszystko się uda. Jeśli tak , będę chciała zjechać do 25zł. Z tym że mam wątpliwości. Odpowiedz Link
moleslaw Re: Nowy tydzień 11.01.12, 20:50 Będę złośliwa zupa starczy też na jutro.W piątek nalesniki. Mniam dla każdego z czym innym. Odpowiedz Link
moleslaw Re: Nowy tydzień 14.01.12, 11:03 Podsumowanie tygobnia tym razem już w sobotę. Niestety przyznaję że w tym tygobniu poniosłam porażkę. Wydałam razem 320 zł zamiast zakładanych 210zł. Wyszło to 45,75 zł /dzień buuu. W tym na jedzenie tylko 187,40 czyli 26,77 zł /dzień. Niestety kategoria inne 132,85zł , kryje się za tym apteka chorzy jestesmy, do tego musiałam kupić zamek do szafki i ksiażki w tym jedna będąca prezentem dla kogoś jeszcze i tak musimy coś tam dokupić gdyż idziemy do domu z dwójką dzieci. Tyle że to już wcisnę w przyszłym tygodniu. Zła jestem na siebie, mogłam jednak gdzieniegdzie ograniczyć wydatki trochę bardziej. Odpowiedz Link
moleslaw Re: Nowy tydzień 14.01.12, 11:12 Wstyd i hańba nie 320zł a 370zł wydałam w tym tygodniu, nie podliczyłam tortu na urodziny syna czyli wypadło jeszcze gorzej ale jak dziecku tortu nie kupić no jak? Za to wszystkim smakował gość też zjadł i chwalił. Nie wyobrażam sobie jak nadrobię te wydatki , choć jeszcze przecie połowa stycznia przed nami. Odpowiedz Link
re_ni73 Re: Nowy tydzień 14.01.12, 16:34 Właśnie najgorsze są nieprzewidziane wydatki.Jeden,dwa tygodnie przed nimi umkniesz,ale te zmory i tak dopadają.Trzymaj na nie to co Ci zostanie z tygodnia lub druga opcja np 200 zł na miesiąc w przeznaczeniu na ,,zmory''.Jak coś zostanie (tego życze)to przełożysz na kolejny tydzień czy miesiąc. Odpowiedz Link
moleslaw Re: Nowy tydzień 22.01.12, 10:50 Chyba będę choć 20 zł miesięcznie na takie niespodzianki odkładała bo tylko powiesić się idze a przecież bezx leczenia psa ie zostawię. Kpina biorąc pod uwagę że sama nie chodzę nawet do dentysty bo nie mam kasy. Życie hm Odpowiedz Link
anula36 Re: Nowy tydzień 22.01.12, 11:28 to akurat kiepski pomysl, proteza tez kosztuje i starcza tylko na kilka lat, lepiej o wlasne zeby dbac. Odpowiedz Link
mamaemmy 20zł na dzień :)? 22.01.12, 11:53 Hmm.. Ja mam dziś na sniadanie 1,3 twarozku chudego (1zł) plus warzywa :troche papryki,ogórka,szczypiorku,rzodkiewka (około 2zł) plus dwie kromki pełnoziarnistego chleba-ok 0,50 groszy około. herbata bez cukru (30 groszy??) obiad : brokul ugotowany 2,99zł ryba upieczona w folii (ok 9zł) pól paczki warzyw na patelnie-zrobione na parze-2,50 kolacja: dwa jajka na miękko -1,50 kiwi -1zł kromka chleba pelnoziarnistego 0,50 groszy. zmiesciłam się w 20zł ? Odpowiedz Link
moleslaw Re: Nowy tydzień 22.01.12, 12:09 Mam złe doświadczenia dwa zęby za ponad 400zł każdy niedawno zaczęły się rozpierdzielać nie stać mnie na naprawy za jeszcze więcej niestety. Odpowiedz Link
anula36 Re: Nowy tydzień 22.01.12, 12:12 zaczely sie rozpierdzielac po naprawie? moze dentysta cos schrzanil? Odpowiedz Link
karmielka Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 22.01.12, 13:36 moleslaw - bardzo Ci kibicuję. Sama od niedawna zapisuję każdy wydatek i chciałabym wydawać dziennie max 30 zł, idealnie byłoby 20 (rodzina 2+1, ten jeden to przedszkolak, w wyżywieniu którego wspiera mnie moja mama,która odbiera go z przedszkola, więc zje u niej pełnowartościowy obiad). Podsumujesz kolejny tydzień czy dopiero miesiąc? Odpowiedz Link
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 23.01.12, 08:12 karmielka napisała: > moleslaw - bardzo Ci kibicuję. Sama od niedawna zapisuję każdy wydatek i chciał > abym wydawać dziennie max 30 zł, idealnie byłoby 20 (rodzina 2+1, ten jeden to > przedszkolak, w wyżywieniu którego wspiera mnie moja mama,która odbiera go z pr > zedszkola, więc zje u niej pełnowartościowy obiad). Podsumujesz kolejny tydzień > czy dopiero miesiąc? -------------------------------------------------------------------------------------------------- Skopiowałam miniony tyzień z wątku Styczeń -oszczędzamy Policzyłam i jestem załamana wydaliśmy 584,15 zł w tym jedzenie to 253,75 zł czyli 36,25zł/dzień fakt że poszłam trochę na łatwiznę gdyż codzienne wizyty u weterynarza kompletnie dezorganizują mi dziń i były też tzw. gotowce.Tym razem planuję zrobić od rana krupnik w poniedizałek i w czwartek ogórkową zrobię wielkie gary i się przemęczymy bo i tak ruszyłam na psa kasę odłożoną na kuchnię. Nie mam wyjścia jak jeszcze bardziej przycisnąć pasa bo nie damy rady dotrwać do 10 go bez pożyczania a bardzo tego nie chcę. W poniedziałek rzecz jasna kolejna wizyta u wetka. Jasny gwint a miał to być prosty zabieg !!!!!! Gdybym wiedziała nikt by mnie nie namówił. Dodam tylko że dziś planuję tylko zakup włoszczyzny na zupę jeśli chodzi o obiad a z resztą pokombinuję no i wet. Odpowiedz Link
pulcino3 Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 22.01.12, 21:54 molesław proszę o adres email na mój gazetowy sama nie mam wiele, ale chce pomóc. pozdrawiam Odpowiedz Link
wodakryniczna Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 23.01.12, 08:38 Ubiegły rok przeżyliśmy oszczędzając maksymalnie, mieliśmy dług do spłacenia. Udało się, ale było ciężko. Przede wszystkim przestałam odwiedzać sklepy(mieszkam na wsi, więc nie było to trudne,do najbliższego sklepu mam 12km) zakupy robiłam raz w tygodniu, duże, posiłki planowałam na cały tydzień, chleb mroziłam. Gotowałam dużo zup, różne gulasze, kopytka, tylko dziecko dostawało wołowinę, my jedliśmy głównie drób i ryby (dostajemy je za darmo od znajomego, który ma w okolicy stawy hodowlane,czasem chodziłam tam pomagać) wszystko w domu robiłam sama,nawet śmietanę i masło, robiłam przetwory. Słodycze tylko własnej roboty. Zrezygnowaliśmy z wszelkich wyjść rozrywkowych, kupna gazet, książek. Ubrania dla siebie kupowałam tylko sezonowo, pięć tshirtów i trzy pary letnich spodni wystarczyły mi na cały wiosenno- letni sezon. Dla dziecka ubrania na All lub na wyprzedażach. Z kosmetyków tylko krem nawilżający i do rąk. Zero fryzjera,kosmetyczki,żadnego alkoholu.Z chemii tylko cif,proszek do prania i płyn do naczyń. Żyłam jak mniszka. Udało się spłacić cały dług, ale rok naprawdę był hardcorowy. Odpowiedz Link
beatrix_75 Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 23.01.12, 08:41 podziwiam Odpowiedz Link
finkasuomi1 Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 23.01.12, 23:06 ja od 15.01 do 15.02 muszę przeżyć za 700zł. (bilety, jedzenie, chemia- wszystko poza opłatami- bo na te akurat w tym miesiącu nie mam) i kombinuje jak tylko się da, jesteśmy 2 osoby dorosłe i niemowlę (8m-cy) w sb zrobiłam zakupy za 60zł i wyszło mi tego na 20 obiadów,ziemniaki kupuje na bieżąco- są po 40gr/kg, mam kasze, ryż tak więc nie będą najgorsze. Dziś np. na cały dzień wydaliśmy tylko 5zł. (mąż na bilety do pracy) bo nie trzeba było nic dokupić. Mam nadzieję że jeszcze coś mi z tej kwoty zostanie bo (odpukać!!) niechby córka zachorowała albo my? Dochodzą jeszcze bilety męża do pracy. Na szczęście córka jest karmiona naturalnie, i je już praktycznie wszystko co my (zwłaszcza zupy). Z chęcią przyjmę wszystkie porady dot. rozsądnego gospodarowania tym co się ma. Do wiosny musimy bardzo mocno zaciskać pasa. Odpowiedz Link
karmielka Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 24.01.12, 04:47 > w sb zrobiłam zakupy za 60zł i wyszło mi tego na 20 obiadów, możesz napisać jak to zrobiłaś? Nie pytam złośliwie Odpowiedz Link
beatrix_75 Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 24.01.12, 09:58 ja to zrozumiaąłm ,ze miesa kupiła za 60 zł i ma 20 obiadów , jesli tak , to jest to teoretycznie mozliwe , zalezy od ceny za kg tego mięsa przy założeniu ,ze porcja na osobe to 100 g ale może zle licze Odpowiedz Link
finkasuomi1 Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 24.01.12, 13:24 oczywiście, w sb chodzę na targ do rzeżnika- u nas wtedy jest i tanio i świeżo kupiłam kg mielonego po 11,90 (na 4 obiady: kotlet mielony, spaghetti) schab z kością po13,90 wyszło na 6 kotletów - 3 obiady karczek kg 12,90 podzieliłam na 5 obiadów,( tak gotuje sosy ) żeberka 7,50kg (na 3 obiady- zupy) w drobiowym 2 udka-4,90/kg,(1 obiad) 8 skrzydełek 4,49/kg (na 2 obiady) kości na zupy 1,99/kg (2 obiady) razem 20 obiadów, my akurat nie musimy mieć dużej porcji mięsa, zupy bardzo lubimy, Odpowiedz Link
slonecznik963 Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 24.01.12, 09:43 zapomniałaś dodać że dostajesz paczki z pomocnych a to jest duży plus dla takiego małego budżetu. Odpowiedz Link
pineaple Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 24.01.12, 10:11 Ja od roku też zapisuję wszystkie wydatki. Jeszcze pare miesięcy jesteśmy w partnerem sami ale w czerwcu dołączy do nas mały łobuz Ja mam taką metodę. Liczę na tydzień na dwie osoby 250zł(jedzenie, przyjemności, paliwo, nagłe wydatki) Obiad robię na dwa dni, np wielki gar zupy, Łopatka w sosie, potrawka z kurczaka i ryżu. Jeden dzień w tygodniu nie robie nic na obiad to każdy jak wróci z pracy je co jest w lodówce, np. jajko na twardo z parówkami. Często jemy nalesniki, placki ziemniaczane - tanio i pysznie Niedziela to obiad u mamy albo teściowej. W skali roku mogę powiedzieć że dużo z tych 250zł/tydz zaoszczędziliśmy na nagłe potrzeby typu: Zaszłam w ciąże to się okazało że mam pewne problemy zdrowotne to na lekarzy i leki trzeba było wydać trochę kasy, auto nam padło i trzeba było 500 zł wydać na wymiane pompy itd. Kwestia przyzwyczjenia i każdy da rade. My poprostu założyliśmy z góry wyższą kwote ale po to żeby miało co zostać Odpowiedz Link
moleslaw Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 24.01.12, 11:51 slonecznik963 napisała: > zapomniałaś dodać że dostajesz paczki z pomocnych a to jest duży plus dla takie > go małego budżetu. A to było złośliwe i niepotrzebne. Poza tym mogłabyś cytować bo nie bardzo wiadomo komu to wypominasz. Odpowiedz Link
slonecznik963 Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 24.01.12, 13:15 drzewko chyba wyraźnie wskazuje do kogo. I nie złośliwe tylko prawdziwe. Co innego gdy ma się bazę i tylko dokupuje a co innego jak trzeba o wszystko wystarać się samemu od początku jak to podejrzewam jest w Twoim przypadku. Śledzę wątki na tamtym forum bo sama pomagam i słusznie się należy owa pomoc ale co innego jest podziw dla kogoś kto ją dostał i za resztę sobie dobrze radzi a co innego kiedy ktoś sobie świetnie radzi bez niej . Nie musisz się zgadzać z moim zdaniem. Forum jest po to by się każdy mógł wypowiedzieć. Odpowiedz Link
finkasuomi1 Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 24.01.12, 13:28 Nie zapomniałam tylko nie wiem czemu ale wydało mi się to oczywiste że wszyscy wiedzą. Pisałam ze świadomością że wiecie o pomocy, którą otrzymuję. Oczywiście że jest mi łatwiej gdy mam bazę typu kasze, ryże itd. Bo tego już nie muszę kupować. Tak samo zup. Ale to nie zmienia faktu że codzienne wydatki też chciałabym zmniejszyć do minimum i dlatego podczytuje to forum. Odpowiedz Link
misiald Re: Najmniejsza kwota na osobę za jaką da się prz 24.01.12, 14:43 Tak analizuje i stwierdzam, że sporo wydajecie na mięso. Ja mam mięso 1-2 w tygodniu, to samo ryba i dobrze na tym wychodze. Odpowiedz Link
maksimini moleslaw 24.01.12, 19:50 U mnie dziś koniec okresu rozliczeniowego "styczeń 2012". Na kosmetyki, chemię i żywność wydałam 898,04 zł, czyli średnio wyszło 28,97 zł na 1 dzień. chemia i kosmetyki - 125,27 żywność - 698,70 inne - 74,07 I przy okazji odpowiadajac na Twoje pytanie z iinego wątku: mimo że moja cała trójka to przedszkolaki z zapewnionym wyżywieniem, to i tak właściwie codziennie jemy (ja i mąż) obiad w domu. Czasem jest to zupa (ale solidna, z mięsem i mnóstwem róznorodnych warzyw), czasem drugie danie, rzadko nie jemy obiadu (może zdarza się to 2-3 razy w miesiącu). Odpowiedz Link
chwalipieta Re: moleslaw 25.01.12, 11:19 w tamtym roku nasze wydatki na jedzenie (rodzina 2+nastolatka) kształtowały się na poziomie 11.663 PLN, średnio wychodzi 32zł/dzień. Odpowiedz Link