Witajcie, jako że styczeń ma się już ku końcowi to zapraszam wszystkich na zbiorowe lutowe oszczędzanie

Mądrzejsza o styczniowe nauki sporządziłam (tym razem porządny) plan wydatków, wyznaczyłam sobie kwoty na poszczególne kategorię i z ochotą zaczynam LUTY
Najważniejsze dla mnie to zapisywac dalej wszystkie wydatki - bardzo mi to pomaga. Ja na przełomie kilku ostatnich lat już miewałam krótsze i dłuższe okresy zapisywania, i w momencie kiedy wydawało mi się, że mam mniej więcej opanowaną sytuację, to przestawałam zapisywac, bo wydawało się, że to nie ma już aż takiego sensu. I wtedy zwykle następowało rozluźnienie i ... wydatki szybko się mnożyły. Pojawiały się też znowu słynne "znikające" pieniądze

Czyli z zeszycikiem do zapisywania, planem wydatków, i listą propozycji obiadów bazujących na wykorzystywaniu zapasów na najbliższe dni ... STARTUJĘ