Dodaj do ulubionych

Nieoszczędne, a warto?

04.03.12, 14:27
Zawsze uwazaam, ze kupowanie sałaty w torebkach, już umytej i gotowej do zjedzenia, a za to o wiele droższej to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Za umycie i rozdrobnienie płacić na prawdę nie warto, chwilka roboty, a pieniądze spore.
Ale raz kupilam, bo innej akurat nie było. I wsiąkłam. Nie z lenistwa, ale dlatego,że w opakowaniu znajduje się mix sałat, rukola, roszpunka itd. Jesli kupuję sałatę, to przeciez tylko jeden gatunek, nie jem jej codziennie, jesli kupię parę rodzajów, to część mi się i tak zmarnuje. A taka zmieszana jest - przynajmniej dla mnie- o niebo smaczniejsza.
Macie też takie nieoszczędne rzeczy, z ktorych nie chcecie zrezygnować?
Obserwuj wątek
    • bonamibo Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 14:48
      U mnie trochę tego jest. Np. kupuję mydło w płynie w małych opakowaniach z dozownikiem. Nie znoszę przelewania (z reguły potrzebne wtedy, jak chce się szybko umyć ręce i wyjść z łazienki), chlapania, wypłukiwania i używania tego samego plastikowego pudełeczka w nieskończoność. Odstrasza mnie też wizja gromadzenia 5-l pojemników zbiorczych.
      • linn_linn Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 07:42
        Ja kupuje 1-litrowe i bardzo sobie chwale.
    • roseanne Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 16:35
      ser kozi w kuleczkach z ziolami, w oliwie = bouches d'amour
      niby zrobic nie problem, ale zawsze kupuje gotowe

      pudelkowa salate kupuje tylko jak spodziewam sie gosci, dobra gatunkowo mieszanka jest w zbyt duzych pojemnikach u mnie
    • agni71 Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 16:59
      Ja mam takie "zbytki" w kategorii usług. Fryzjer 250 zł za koloryzację, strzyżenie i modelowanie, i pani do sprzątanie 80 zł na tydzień.
      Jesli chodzi o salaty to mam ten komfort posiadania ogródka i roszponkę i inne sałaty sobie mogę wysiewać. Oczywiście w sezonie, teraz ograniczam sie do kupowania lodowej, ale kiepska jakaś ostatnio i chyba na razie dam sobie spokój całkowicie z salatą....
      • magda1104 Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 17:08
        Dla mnie ta sałata to też hit. Innej nie kupuję, chyba ze dostanę działkową od cioci, to się poświęcam i myję.
    • asia_i_p Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 17:30
      Dokładnie ta sałata - trzymam w domu, wracam z pracy, wrzucam garść, dokrajam pomidora albo papryki, rzodkiewki, oliwki czy innej cholery, żółtego sera albo mozzarelli i zlewam jogurtem wymieszanym (wiem, niezdrowo) z sosem sałatkowym Knorra albo podobnym. Do 5 minut mam sałatkę do przekąszenia, porcję jednoosobową, bez martwienia się, co z resztkami.

      Paczkowana wędlina i ser żółty - zawsze mniej zmarnuję niż kiedy kupię w kawałku, bo lepiej pilnuję i dojadam do końca. Po prostu widać, co to jest, a i łatwiej sięgnąć - no i dziecko może samo robić sobie i nam kanapki (raz co prawda pokroiła żółty ser, ale plastry były półcentymetrowej grubości).

      Nieekonomicznie małe opakowania - przy dużych zawsze się pogubię, co mam, co nie mam, przy czym budżet najlepiej mi się komponuje na poziomie dnia, góra tygodnia. Opcja, żeby kupić dziesięć szamponów i przez rok mieć z głowy w ogóle u mnie nie działa, także z braku miejsca.
    • nessska Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 18:08
      Ja też się jeszcze bronię (resztkami sił wink) przed mieszaną sałatą, bo faktycznie droższa, ale jej zalety wskazane przez Ciebie i Asię są niewątpliwe. Żeby nas chociaż trochę rozgrzeszyć, to podpowiadam, że różnica w cenie między taką sałatą w Biedronce a np. w Realu to złotówka, na korzyść Biedronki oczywiście.
      • marzeka1 Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 18:13
        Też kupuję ten mix sałat , właśnie ze względu na różnorodność w torebce.
        • anula36 Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 18:16
          tylko ta biedronkowa trafila mi sie pare razy zapiaszczonasad
    • chester28 Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 19:07
      Do tej kategorii z pewnością zaliczę gotowe słoiczkowe dania dla niemowląt. Cena wysoka, ale w wielu sytuacjach-podróż, wyjście "w gości"-dla mnie niezastąpione. Dodam jeszcze, że przy braku dostępu do dobrych warzyw i mięsa ze sprawdzonego źródła podawałam dziecku słoiczkowe dania przez długi czas. Myślę, że jest to droższa, ale bardziej wartościowa alternatywa od nabitych pestycydami marchewek z targowiska. (choć ustępują pola "swojskim" warzywom - niepryskanym), ale w wielu sytuacjach-warto.
      • araceli Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 19:33
        chester28 napisała:
        > Dodam jeszcze, że przy braku dostępu do dobrych warzyw i mięsa ze sprawdzon
        > ego źródła podawałam dziecku słoiczkowe dania przez długi czas. Myślę, że jest
        > to droższa, ale bardziej wartościowa alternatywa od nabitych pestycydami marche
        > wek z targowiska.

        Nie negujący wygody słoiczków ich zawartość robiona jest w zasadzie z tego samego co cała reszta. 'Przetestowane' nie znaczy wolne od chemii.
        • agpagp Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 19:37
          a do tego warto przypomnieć sobie zamieszanie z MOM.
          • chester28 Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 20:05
            Tak,była afera z MOM w słoiczkach z mięsem z indyka i kurczaka z Gerbera. Teraz jest na nich info-nowy skład i zamiast MOM wpisane mięso z ud kurcząt/indyków-ile w tym prawdy, to tylko producent wiewink
            Myślę, że te słoiczki ze znakiem BIO(tym właściwym oczywiście)jakieś kryteria muszą jednak spełniać. A może to takie granie na dobrym samopoczuciu matek, że podają dziecku bio-produkt. Ja kupowałam i podawałam w dobrej wierze.
        • f.l.y Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 19:41
          no u mnie to też ten mix sałat, wędliny paczkowane Biedronka i Lidl oraz paczkowane sery żółte krojone..

          i chleb jogurtowy 4,30 zł/szt i swojska szynka na 39.90 zł/kg w małym sklepie przywożona raz w tygodniu

      • kropkaa Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 23:25
        Też kiedyś kupowałam w dobrej wierze. Nadal zresztą jakieś zapasy mam. Ale już absolutnie nie Gerber tylko Hipp (bio), a z owoców rossmanowkie bio - te, które już wypróbowałam narawdę nie mają cukru, co mi się bardzo podoba, gorzej tylko z młodym konsumentemuncertain I raczej w razie czego, bo nie wierzę, że tam jakiekolwiek zdrowie jest - warzywem zawartość była jakieś dwie jesienie temu.
    • maciejka_73 Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 20:08
      Lody Haagen Dazs Macadamia Nut Brittle.
      po prostu nie daję rady...
      • mea.may Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 20:18
        Ryby prosto ze stawu hodowlanego (hodowla eko) własnoręcznie wyłowione- na tym nie oszczędzam.
        • gingers73 Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 20:31
          Perfumy jakie lubię
          wolę raz w roku w promocji niż jakiekolwiek pachnidło tanie a potem nieuzywane
    • pyzzi Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 22:06
      Gotowe placki do tortilli. Surówka z selera z brzoskwinią. Sałata j.w. też.
      • marysia460 Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 22:32
        Dobra i , niestety, droga kawa i herbata.
      • salamandra71 Re: Nieoszczędne, a warto? 06.03.12, 17:17
        A gdzie masz sprawdzona surówkę z selera?Jakaś firma?
    • set_ka1 Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 22:45
      A ja nigdy nie odmowie sobie porzadnego papieru toaletowegowink
    • kropkaa Re: Nieoszczędne, a warto? 04.03.12, 23:28
      Różowe wino Gallo.
    • jo-asiunka Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 01:33
      A propos sałaty: w lidlu i biedronce jest niedroga ta paczkowana, niecałe 4 zł, więc tyle co główka lepszej sałaty. A masłowa o tej porze roku jest okropna...
    • linn_linn Re: Nieoszczędne i nie warto 05.03.12, 07:41
      To, ze jest mix, to zaleta. Niestety wada jest to, ze taka salate trzeba ponownie umyc. Ja kupilam tylko raz: malutkie listki rukoli. Nie tylko musialam umyc, ale takze oderwac twardsze czesci. W sumie najpierw zaplacilam, a potem sie narobilam. Na pewno juz nie kupie.
      Salate umyta i osuszona wkladam do pudelka razem z papierem kuchennym: bardzo dobrze sie przechowuje. Mam tez sposob na rukole.
    • aura1508 Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 09:10
      Ależ oczywiście big_grin
      Uwielbiam i nigdy nie zrezygnuję z:
      - pomidorów suszonych w oleju Vera Bona
      - świeżego szpinaku w torbach

      To są produkty, które są moją podstawą obiadową smile
      Kocham szpinak i suszone pomidory smile Robię różne wariacje na ten temat smile
    • joanna_poz Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 10:49
      > Macie też takie nieoszczędne rzeczy, z ktorych nie chcecie zrezygnować?

      tak nawiązując do watku o zuzyciu wody - kąpiel w wanniesmile

      poza tym przyznaję się do kupowania gotowych pierogów, ciast smile oszczędność czasu i babrania się w mące - dla mnie bezcenna.
      • kropkaa Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 13:06
        Gotowe ciasta? Okropieństwo. Pierogi? Bardzo rzadko można znaleźć wyrób, gdzie widać nadzienie, a wtedy kosztują 30 zł/kg.
        Piekę torty, drożdżowe, chleb, robię pierogi (oczywiście nie codziennie) i jedyne, co jest umoczone w mące to szufelka.
        • joanna_poz Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 13:10
          > Gotowe ciasta? Okropieństwo.

          przykro mi, że masz takie doświadczenia.
          ja mam inne. smaczniejszesmile
          • kropkaa Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 14:59
            Banalnie proste ciasto, a smakuje i wygląda jak 1000 sów:
            mojewypieki.blox.pl/2011/11/Podwojnie-musowe-ciasto-czekoladowe.html
            Dacquoise - wyszedł mi za pierwszym razem, a nigdy wcześniej nie porwałam się na bezę:
            mojewypieki.blox.pl/2011/02/Tort-dacquoise-z-orzechami-i-daktylami.html
            • angazetka Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 15:18
              Cudownie. Zwłaszcza dla singielki... tongue_out
            • zooba Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 15:20
              Może to prawda, co piszesz, ale osobiście, żeby zjeść jeden kawałek ciasta, nie chce mi się piec całej blachy.
              Lubię mieć ciasto podane na talerzyk, choćby było nieoszczędnie a nawet niezdrowo wink
              • joanna_poz Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 15:30
                ano wlasnie, dla mnie podobnie.
                u nas blacha na 3 osoby to tez za dużo.

                poza tym, jak czytam o przygotowaniu ciasta jednego dnia i robieniu musu następnego to juz mi słabosmile
                wolę podreptać do pobliskiej lokalnej cukierenki, a zaoszczedzony czas spędzic z dzieckiem.
                • zooba Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 15:43
                  Z zasady nie robię ciast, których przygotowanie trwa dni smile

                  W sumie żadnej potrawy nie robię, jeśli uznaję, że jest zbyt czasochłonna.
                • kropkaa Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 15:47
                  Dziewczyny, nikogo na siłę nie chcę ani przekonywać, ani namawiać, bo ja w tym naprawdę żadnego interesu nie mam. Nie piekę ciast nawet raz na tydzień, ale odkąd "odkryłam" Moje wypieki i te cuda zaczęły mi wychodzić, widzę przepaść między tym, co kupię, a tym, co zrobię. To jest po prostu niebo a ziemia. Owszem, Sowę kilka razy w roku jadam, bo przyjaciółki mieszkają tuż obok cukierni i na wszelkie okazje zamawiają torty i ciasta, także repertuar mam dość dobrze obcykany, stąd wiem, o czym piszę. Też kiedyś pieczenie ciasta wydawało mi się procesem wyrodukowania ogromnej, prostokątnej blachy snikersa czy pyszotki (nie będę już wspominać komunistycznego sero-makowcawink) i sama konieczność skonsumowania takiej ilości przerażała. I co się okazało? Że większość delicji, którę piekę, są na tortownicy 20, 22 cm - to jest po kawałku do kawy w sb i ndz, gratis zostaje na pn. Jeśli są goście i ciasta jest więcej, zawsze pakuję "na drogę", czyli do kawy na następny dzień i nam wtedy zostaje dosłownie po kawałku.
                  • starobrno Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 20:47
                    Ja pieke babke, bo mam male dziecko, ktore uwielbia to ciasto a w cukierni strasznie dogo. Robie tak, ze biore skladniki na polowe ciasta i pieke w malych papierowych foremkach. Wychodzi ok 18-20 malych babeczek, akurat jedna blacha. Jeszcze nigdy sie nie zepsuly.
                    • johana75 Re: Nieoszczędne, a warto? 13.03.12, 12:33
                      Ja kupuję ciasto w cukierni tylko jak muszę miec na cito ;P
                      Nie powiem smakuje mi taka kostka toffi, sernik mi nigdzie nie smakował lepiej niż mój własny wink
                      Najczęściej piekę sama jabłecznik, babkę makową, płaczący sernik, panią walewską, latte machiato i wiele innych. Średnio 3-4 tortownice w miesiącu, bo chłopaki to łasuchy.
                      Aaaa i jeszcze jedna ważna sprawa, staram się nie kupować w cukierniach ponieważ tam są strasznie słodkie wyroby, a ja pieke zawsze tylko lekko słodkie . Jam mam nowy przepis to zawsze daje połowę cukru, a nie tyle co jest w przepisie i ciasto jest słodkie!
                      Nie lubię takich ociekających lukrem....fuj!
              • turzyca Re: Nieoszczędne, a warto? 25.03.12, 14:55
                zooba napisała:

                > Może to prawda, co piszesz, ale osobiście, żeby zjeść jeden kawałek ciasta, nie
                > chce mi się piec całej blachy.

                Najmniejsza jednostka niepodzielna w przepisach jest jajko. Problemem sa wiec przepisy, gdzie na cala tortownice zuzywa sie jedno jajko. Ale jesli na tortownice zuzywa sie np. 6 jajek, to spokojnie mozna sobie zrobic 1/6 porcji (w foremce o srednicy 10 cm, jesli podstawowy przepis byl na tortownice 24 cm. Przelicznik foremek jest tu: przeliczarka.heroku.com/ .) W przypadku ciast nadajacych sie do mrozenia mozna zrobic wieksza ilosc ciasta surowego i piec pojedyncze porcje - ja mam tak poporcjowane ciasto kruche i kruszonke, jak chce upiec ciasto, to wyciagam po kulce kruchego i kruszonki na osobe, dokladam swieze owoce i wszystko zapiekam w ramekinach, zajmuje 20 minut, szybciej niz wycieczka do ciastkarni. smile
          • naturella Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 15:19
            Ja z kolei uwielbiam dobre ciasta i pierogi. Od czasu do czasu kupuję gotowe pierogi - kg z mięsem kosztuje 30 złsad ale moim zdaniem warto, bo sama zrobić nie umiem, a smakiem znacząco odbiegają od pierogów mrożonych za 5 zł paczka. To samo z ciastem - kartonik ciasteczek kruchych dla moich dzieci w sprawdzonej cukierni kosztuje 30 zł. Ale czasami, raz na dwa tygodnie, kupuję, bo ciasteczka są pyszne, smakują jak najlepsze domowe (których nie mam czasu zrobić).

            Mój osobisty nałóg to moczenie się w wannie. Pełnej gorącej wody z dodatkiem czegoś zapachowego, jakiejś tabletki, babeczki, czy piany.
        • araceli Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 13:10
          kropkaa napisała:
          > Gotowe ciasta? Okropieństwo. Pierogi?

          Tak - szczególnie taki Czarny Las od Sowy big_grin big_grin big_grin Straaaaszny tongue_out
          • agni71 Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 14:34
            araceli napisała:

            > kropkaa napisała:
            > > Gotowe ciasta? Okropieństwo. Pierogi?
            >
            > Tak - szczególnie taki Czarny Las od Sowy big_grin big_grin big_grin Straaaaszny tongue_out

            he he wredna jesteś, akurat zjadłam obiad i tak by mi sie chciało jakis torcik od Sowy smile ja uwielbiam bezowy (ale nie ten z daktylami, tylko z malinami) i kostkę z czarnej porzeczki. Zreszta nie jadłam od nich nic niesmacznego... Zaraz sobie klawiature śliną pokapię wink

          • kropkaa Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 14:52
            W pt skusiłam się na słynną na cały kraj, a przynajmniej forum, kostkę hiszpańską (kawową) od Sowy. Przemysłowy wyrób cukierniczy, nic ponad to. Wszędzie mają podobną masę (śmietano-coś, żelatyna, jakiś proszek nadający smak i kolor), nic ponad to i przebrzmiałą sławę. Czasy, kiedy były to pyszne, ekskluzywne torty na bazie masła i jajek bezpowrotnie minęły.
            • araceli Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 15:28
              'Ekskluzywny' to może jest oryginalny Sacher. sowa to zawsze był świetny wyrób cukierniczy i nie ma nic wspólnego z przemysłówką. Myślę, że takie słowa jak Twoje może napisać każdy. O twoich 'domowych' wyrobach również. Wszak masła na swoje wyroby nie robisz z własnoręczne wydojonej krowy wink
              • kropkaa Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 15:36
                Tyle, że ja robię z masła (prawdziwego, nie żadnego mixu czy margaryny), wiejskich jajek, śmietany, mascarpone Galbani, dobrej, gorzkiej czekolady i porządnego kakao etc. A w cukierni kupię masę, która jest zrobiona z czegoś a la śmietan-fix + stabilizator o dowolnym smaku:
                www.zaskocz.com.pl/grupa_pl.php?id=3
                • ofelia1982 Re: Nieoszczędne, a warto? 09.03.12, 23:40
                  zastanawiam się kropko po co się wypowiadasz w tym wątku. Serio - to jest wątek o oszczędzaniu czasu, o tym, że czasem robimy rzeczy nieuzasadnione ekonomicznie po to, żeby mieć więcej czasu dla rodziny lub po prostu lubimy. A Ty tu wpadasz z krytyką kupnych wyrobów, twierdząc, że zrobienie ciasta to takie proste i szybkie (i podajesz przepis na 2 dni LOLsmile. Ja umiem piec ciasta, ale jestem tylko czlowiekiem i czasem kupię jakieś w cukierni. Żyję, mam się dobrze.
                  • kropkaa Re: Nieoszczędne, a warto? 10.03.12, 20:16
                    Ten wątek akurat nie jest o oszczędzaniu czasu.
                    Oszczędzanie nie usprawiedliwia kupowania niezdrowego jedzenia.
                    Nie wiem, które ciasto chcesz robić 2 dni, musowo-czekoladowe zajmuje ok. godziny - robisz spód, pieczesz, czekasz chwilę, by ostygło i w tym czasie robisz mus, wylewasz i gotowe.
                    Jeśli nie mieszkasz w cukierni, droga w dwie strony, ubranie się etc. też zajmują czas.
                    A ja chciałam właśnie pokazać, że za mniejsze pieniądze można mieć naprawdę pyszny, elegancki wypiek, w którym wiesz, co masz.
                    No ale może faktycznie szkoda mojego wysiłku i czasu, bo osób, które wierzą w wyrób gotowy jako coś dobrego, rzeczywiście nie przekonam.
                    Jak mam jeść pierogi za 9,99 zł kg to wolę alio, olio, a jak w gościach ktoś mnie raczy wyrobem z masą margarynową za 10,99 kg w promocji, to naprawdę nie jem, zostaję przy herbacie. Albo sama niosę ciasto do kawy i wtedy nie ma żadnych problemów.
                    • amused.to.death Re: Nieoszczędne, a warto? 12.03.12, 13:40
                      > No ale może faktycznie szkoda mojego wysiłku i czasu, bo osób, które wierzą w w
                      > yrób gotowy jako coś dobrego, rzeczywiście nie przekonam.

                      ja piekę, ale w Poznaniu mamy cukiernie, gdzie ciasta dla mnie są absolutnie rewelacyjne i wolę kupić i zapłacić (wcale nie tak mało) ale kupić - bo wielu typów ciast nawet nie chciałoby mi się piec
                      • joanna_poz Re: Nieoszczędne, a warto? 12.03.12, 14:21
                        > ja piekę, ale w Poznaniu mamy cukiernie, gdzie ciasta dla mnie są absolutnie re
                        > welacyjne i wolę kupić i zapłacić (wcale nie tak mało) ale kupić - bo wielu typ
                        > ów ciast nawet nie chciałoby mi się piec

                        a no wlasniesmile

                        "ciasta" za 10,99 za kg, o ktorych pisze kropkaa, to chyba w realu czy auchan, a nie w przyzwoitych cukierniach.
    • marajka Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 11:01
      Mix sałat, jak piszesz - sama dla siebie nie kupię kilku sałat.
      Bagietka czosnkowa - niby mogę kupić bagietkę, masło, czosnek, ale łatwiej mi po prostu włożyć do piekarnika gotową.
      Małe mleko - za litr wychodzi drogo, ale jak kupię litr to połowę wyleję.
      • prezent.urodzinowy Re: Nieoszczędne, a warto? 06.03.12, 21:13
        Mleko można zamrażać, jeśli masz gdzie - serio serio smile
    • aurinko Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 11:05
      Te sałaty są super, ja jeszcze kupuję szpinak baby pakowany tak jak te sałaty. Cóż, w tym przypadku nie myślę o oszczędzaniu.
      • zuzanna56 Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 11:08
        Mam chyba sporo takich rzeczy. Te sałaty na przykład czy bagietka czosnkowa, czasem inne gotowce, może nie bardzo często ale kupuję.
    • beatrix_75 Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 12:45
      na ten mix sałat też ostatno patrzyłam smile i patrzyłam

      ja z kolei kupuje 2 dniowy sok z marchwi , nie chce mi sie myc sokowirwki wink
      • mimi_chicago Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 15:24
        Jesli chodzi o te salaty w woreczkach to nie kupuje z kilku powodow; sa zasady starsze niz salata z w glowce (musz przejsc dodatkowe przetworzenie, dojechac do sklepu itd), wiec ma obnizona wartosc odzywcza. Foliowe opakowanie jest niezdrowe zawiera BPA (Bisfenol A), ktore w sladowych ilosciach przedostaje sie do warzyw .I wreszcie dodatkowe opakowanie, zasmieci nasza piekna planete! Wracajac do pytania, ja nie oszczedzam na organicznych warzywach, owocach, miesie, nabiale. Tu gdzie mieszkam agrokultura jest nastawiona na produkcje taniej, niskiej jakosci zywnosc; czytaj mocne nawozenie, opryskiwanie i zwierzeta naszpikowane hormonami i antybiotykami. Roznica w cenie miedzy "zwykla" zywnoscia, a organiczna jest spora, ale uwazam, ze warto. W sezonie staram sie wspierac okolicznych farmerow i zaopatruje sie na tzw. farmers market, wiec jest troche taniej.
    • ob.znalezinski Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 16:16
      verdana napisała:

      > Zawsze uwazaam, ze kupowanie sałaty
      No no, sałata zimą, juz sama w sobie, bez żadnych udogodnień jest rozrzutnością.
      • b-b1 Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 20:37
        Fryzjer co 6 tygodni ... od kilku lat trzymam się jednego-niestety drogiego...-choć na moją obronę przemawia fakt, że w żadnym innym salonie nie potrafią tak namieszać kolorów, aby wyszło to co chcę -więc lojalnie płacę i jestem bardzo zadowolona big_grin (z efektu oczywiście)
    • starobrno Re: Nieoszczędne, a warto? 05.03.12, 20:51
      Teraz w zimie pomidorki koktajlowe, smakuja jak pomidory. Normalnych o tej porze roku nie da sie jesc. POza tym mam ulubiona marke kawy i mydla, ktore kupuje bez wzgledu na cene.
    • kreola Re: Nieoszczędne, a warto? 06.03.12, 18:21
      My grzeszymy ostatnio glownie weekendowymi wyjsciami - albo do klubu potanczyc czy posluchac muzyki na zywo, albo do znajomych (czy znajomi do nas), ale to tez kosztuje, bo kolacyjka, alkohole, taksowka.
      Mix salat tez kupuje w Biedronce, nie jest to najlepszy mix, ale niedrogi, wiec nie narzekamsmile
      • best_bej Re: Nieoszczędne, a warto? 06.03.12, 21:30
        farbowanie włosów u fryzjera, mogłabym kupić farbę za 30 zł, ale jakoś... wolę wydać te 240smile
        a i henna u kosmetyczki, mimo że obie rzeczy w czasach studenckich robiłam samodzielnie, i jakoś mi wychodziło, teraz wolę zapłacić.
        • kitkat22 Re: Nieoszczędne, a warto? 06.03.12, 21:52
          Warto kupować dobrą i sprawdzoną chemię do zmywarki. nie warto kupować tabletek "no name" ostatnio skusiłam się na tabletki do zmywarki w Auchan cena nie powiem, atrakcyjna, za to naczynia z nalotem i tak musiałam kupić drugi raz, ale tym razem "firmowe".Więcej sié nie skuszęsmile.Warto kupować dobre buty. A wogóle raz na jakiś czas warto odpušcić sobie oszczędzanie i zaszaleć smile przyjemność nie do opisania
          • ofelia1982 Re: Nieoszczędne, a warto? 09.03.12, 23:44
            Zgadzam się - kupiłam tabletki marki Real w Realu i masakra jakaś - naczynia niedomyte, z nalotem..Wykończę już bo zgred jestem, ale ostatni raz je kupiłam. Lepiej chyba polowac na okazje na Somat czy Finish.
    • pyzzi Re: Nieoszczędne, a warto? 06.03.12, 22:25
      No właśnie, nie ma co się katować.
      A sałata oszczędza nasz czas.
      • czekolada72 Re: Nieoszczędne, a warto? 10.03.12, 11:50
        Nie rozumiem co Wy z ta iloscia salaty w salacie? No ale w sumie - fakt - nie musze.
        U mnie idzie spokojnie jedna salata dziennie (na 3 osoby) do obiadu czy kolacji, od wiosny do ostatnich jesiennych glowek.

        Natomiast wczoraj odkrylam, galaretki drobiowe z jarzynkami - gotowe - 4 zl za 4 miseczki.
        Polowa zawartosci to mieso drobiowe bez tluszczu, chrastek itp.
        • bear80 Re: Nieoszczędne, a warto? 14.03.12, 15:56
          A gdzie te galaretki? Uwielbiam drobiowe ale u mnie jedna niezbyt duża miseczka kosztuje 4 zł - więc 4 za 4 to byłaby super sprawa.
          Pozdrawiam
          • czekolada72 Re: Nieoszczędne, a warto? 14.03.12, 16:41
            Szczerze piszac, to odkryl M - Makro albo Selgros, takie czworki, w plastikowych czarkach, kazdy z osobna zafoliowany, i razem w 4 ofoliowane.
        • anetapzn Re: Nieoszczędne, a warto? 24.03.12, 09:11
          czekolada72 napisała:


          > Natomiast wczoraj odkrylam, galaretki drobiowe z jarzynkami - gotowe - 4 zl za
          > 4 miseczki.
          > Polowa zawartosci to mieso drobiowe bez tluszczu, chrastek itp.

          Gdzie to odkryłaś za taka cene i z taką zawartością mięsa???
    • korusiar Re: Nieoszczędne, a warto? 10.03.12, 16:58
      Mix sałat, ser mozarella w kuleczkach, pomidorki koktajlowe.
      Kapsułki Ariel do prania.
      • ewe_g Re: Nieoszczędne, a warto? 10.03.12, 20:57
        To ja do listy nieoszczędnych pyszności dorzucę sok wielowarzywny Fortuna, u mnie nieoszczędnie wychodzi, bo uwielbiam i na jeden raz potrafię wypić cały litr. Ale to jedyna firma, której sok wielowarzywny pasuje mi w 100%.
        • alfa36 korysiar 11.03.12, 10:15
          Dlaczego kapsulki do prania? Lepsze od proszku? W czym wygodniejsze?
          • korusiar Do alfa36... 13.03.12, 12:19
            Dotychczas wolałam płyn/żel do prania bo proszek źle się wypłukiwał, zostawiał ślady na ubraniach i podrażniał skórę dzieci.
            Odkąd odkryłam kapsułki, płynu używam tylko sporadycznie (np. do połowy wsadu).
            Kapsułki wrzuca się bezpośrednio do bębna przez co w całości się rozpuszczają (i może lepiej działają?) a płyn czasami do końca nie spływa a dodatkowo po jakimś czasie osadza się na pojemniku.
            Taka moja fanaberia (bo przecież o tym ten wątek) wink
            • johana75 Re: Do alfa36... 13.03.12, 12:28
              Ja zawsze wkładam płyn w pojemniku do bębna i też nigdzie sie nie osadza, oszczędniej chyba? Nawet nie wiem ile te kapsułki kosztują, ale zmieniać nie będę.
              • linn_linn Re: Do alfa36... 13.03.12, 13:25
                Kapsulki sa raczej drozsze. Ja uzywam plynow i nic sie w pojemniku nie osadza. Odkad mam nowa pralke dbam o niego szczegolnie: plucze i susze po kazdym praniu / nic sie nie osadza, ale i tak wole to robic systematycznie niz potem czyscic pojemnik /.
    • agpagp Re: Nieoszczędne, a warto? 12.03.12, 13:23
      dla mnie to będzie ciasto a dokładniej sernik - nigdy nie piekę wolę kupić
      gołąbki z Pudliszek - od dziecka lubię ich smak i żadne własne takie dobre czy też lepsze nie wyszły
    • jagoda_pl Re: Nieoszczędne, a warto? 14.03.12, 20:47
      Nie no, bez miksów sałat nie ma życiawink Staram się ograniczać szaleństwo kupując je w Piotrze i Pawle lub Biedronce.

      Lody Haagen-Dazs - wszystkie inne marki się chowają. No dobra, jeszcze Ben&Jerry, ale ich nie widuję w PL...

      Ciasta Bliklego lub M.Gessler - nie lubię ciast, z tymi z cukierni to już w ogóle mam problem, ale dla cudów ze Słodkiego... robię wyjątek.

      Moczenie się w wannie.
      • alfa36 jeszcze o praniu 23.03.12, 20:27
        Te kapsulki ariela są lepsze niz proszek? Ja akurat nie używam żadnych plynow do plukania, zmiękczających itp. Denerwuje mnie tylko zostawanie się proszku w pojemniku. Wlasciwie zniedbalam systematyczne czyszczenie i już nie mogę doczyscic pojemnika. Warto te kapsułki?
        • johana75 Re: jeszcze o praniu 23.03.12, 21:41
          Kapsułki to nic innego niż skoncentrowany żel w rozpuszczalnej otoczce.
          • mamaemmy kapsułki Ariel-polecam 25.03.12, 16:22
            U mnie zadzialay swietnie-dodalam tylko troche odplamiacza ARIEL.
            Mialam sweterek córki po plastyce..całe rękawy w farbie..nie chcialo mi sie tego zapierać od razu..wrzuciłam do kosza na pranie ,licząc na cud..i cud sie stał.Po kilku dniach (moja ma masę ubrań,więc w sumie mogłabym prac raz na miesiąc,jestem zakupocholiczką..)..kapsułki i odplamiacz zadzialał jak na tej reklamie!smile
            No i nie ma osadu na pojemniczku-a po proszku byl zawsze.
            Dla mnie super.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka