7rybka
31.07.12, 15:11
Dla mnie barter bardzo się sprawdza. Jak ktoś mi "wisi" przysługę to zamiast czekolady (oczywiście jak ktoś spyta) to proszę o zrobienie czegoś, c sama nie potrafię.
I tak: dziecko ma leczone zęby w zamian za ubranka (sąsiadki mama jest stomatologiem), wszystkie poprawki krawieckie mam w zamian za korepetycje, kilka razy przypilnowałam przyjaciółce dziecko na placu zabaw i ta chciała się odwdzięczyć to zapłaciła za bluzeczkę w lumpku podczas wspólnych zakupów (akurat niedroga - 4 zł; każda z nas była zadowolona).
A jak jest u Was?