Już czas chyba na planowanie? Jak to wygląda u Was?
U nas w pracy już musimy się w grafik wakacyjny wpisać...
U nas po latach wybitnie oszczędnych wakacji (góry u koleżanki lub leśniczówka u kuzyna męża) nadszedł czas na wypuszczenie się gdzieś dalej. Chociaż nie wyobrażam sobie nie pobyć choć przez weekend nad ukochanym jeziorem w lesie, nie pojeździć po okolicy na rowerach, nie odwiedzić gospodarzy w okolicznej wsi i nie zrobić hurtowego zakupu moreli w pobliskim sadzie

W zeszłym roku po raz pierwszy poszalałam i za dodatkowe pieniądze pojechałam z córeczką we wrześniu na 2 tygodnie nad morze do Jastrzębiej Góry. Mój pierwszy zorganizowany wyjazd od czasów kolonii w podstawówce

W sumie za 2 tygodnie pobytu w świetnym ośrodku z pięknymi basenami, dobrym jedzeniem i tysiącem atrakcji dla dzieci zapłaciłam 2460zł, do tego około 200zł koszt dojazdu.
W tym roku razem z dzieciatymi koleżankami wybieramy się tam na przełomie maja i czerwca-ale tylko tydzień. Jest niestety drożej niż rok temu, ale już wytargowałam z panią kierownik cenę zbliżoną do zeszłorocznej

Poza tym mężowi marzył się wyjazd na 2-3 tygodnie do Bułgarii-jak zwykle na własną rękę. Ale właśnie przeglądam interesujące mnie rejony Francji i Włoch-znalazłam kilka świetnych i tanich hotelików. Może jednak tour w tamte rejony? Zanim na świecie pojawiła się młoda, zawsze jeździliśmy właśnie do Włoch i Francji. Patrząc po cenach to 3-tygodniowa wyprawa powinna się zamknąć w kwocie 5000tys. Znajomi namawiają na Turcję, ale 2 tygodnie w hotelu to nie dla nas, o nie! A poza tym w sierpniu to koszt około 10-16 tysięcy w zależności od rodzaju hotelu za 2 tygodnie. Dla mnie to kwota nie do przyjęcia.
Poza tym młoda jak zwykle wyjedzie gdzieś z dziadkami na 2 tygodnie...
Reasumując-w tym roku planujemy bardzo "kosztowne" jak na nas wakacje-zamiast corocznych max 3-4 tysięcy w tym roku dobijemy pewnie do 7tys. Ale mam nadzieję, że będzie warto!