Dodaj do ulubionych

Wynajem a kredyt - odwieczny problem...

04.11.14, 13:44
Witajcie,
forum czytam od kilku lat, piszę pierwszy raz.
Rzecz jest o kredycie hipotecznym i wynajmowaniu - czyli odwieczny problem wink
Zawsze wydawało mi się, że jak kredyt hipoteczny, to na 30 lat i całe życie w cieniu tego kredytu. Dlatego też nei brałam tego jakoś pod uwagę, takie zobowiązanie wydawało mi się straszne. Dodam jeszcze, że mąż jest zupełnym przeciwnikiem wszelkich kredytów. Ale kilka dni temu coś mnie tknęło i co nieco policzyłam. W ciągu roku, odkładając 30% pensji, naskładalibyśmy na wkład własny (dodając do tego jeszcze trochę z oszczędności, byłaby ~1/4 mieszkania). Na pozstałą kwotę trzeby byłoby wziąć kredyt. I znów - policzyłam to tak, zeby na ratę szło 30% pensji. Taki kredyt spłacilibyśmy w ~7 lat. A to już brzmi zdecydowanie lepiej, niż 30. Co wiecej, mieszkając dalej w wynajmowanym przez 7 lat, wydamy na to wiecej, niż wyniosłyby koszty ww. kredytu. W związku z tym wszystkim, opcja z kredytem za rok wydaje mi sie idealna. Problem jest tylko jeden: mąż przeciwnik kredytów. wink Jak go przekonać do tego rozwiązania? Przecież to lepsze, niż kolejne lata wynajmu i odkładanie, odkładanie, odkładanie... i płacenie za wynajem kilkanaście tysięcy rocznie sad
Obserwuj wątek
    • anten_ka Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 04.11.14, 14:46
      Kredyt to okropna sprawa, zgadzam sie z twoim mężem smile Jednak twoje obliczenia byc może by mnie przekonały. Może oszczędzić dłużej, 3-4 lata? I mieć wiecej na wkład? Może kupić mieszkanie inwestycyjne, ktore w razie problemów sprzedacie? Swoją drogą 7 lat to naprawdę malo, szybko mija smile
    • lena.113 Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 04.11.14, 14:46
      Zdecydowanie lepiej opłaca się kupić na kredyt w wysokości 75% wartości mieszkania.
      Kredytu we franku nie bierzecie, ryzyko kursowe odpada
      Bez sensu jest wynajmować,żadnej pewności,
      Poszukać mieszkania w dobrej cenie,negocjować z deweloperem
      Pomysł za 10 lat będziesz mieć mieszkanie bez kredytu,piszesz ze po 7 latach byście spłaciliśmy
      A tak za 10 lat znów w wynajmowanym,a jak bedą dzieci.zawsze lepsze własne tak mysle
      • crises Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 05.11.14, 09:12
        NIE MA JUŻ KREDYTÓW WE FRANKACH. Skąd się urwałaś?
    • milka_jogurtowa Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 04.11.14, 15:58
      Policzylas koszty samego kredytu ale posiadanie mieszkania to tez worek bez dna- czy kupicie do remontu czy od developera koszty urzadzenia sa wysokie, dodatkowo koszty napraw itp. W wynajmowanym mieszkaniu urzadzanie i naprawy cie nie interesuja.
      Nie jestem absolutnie przeciwnikiem kredytu, no ale warto te powyzsze koszty rowniez miec na uwadze wink
      • 11weronika11 Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 04.11.14, 16:07
        Kupilibysmy pewnie do niewielkiego remontu, na pewno nie od developera, tylko "juz istniejace" mieszkanie. smile
        90% mebli mamy juz swoich. Wydawac by sie to moglo dziwne przy wynajmie, ale kto dlugo wynajmuje, ten wie, jak jest... Wiadomo, mozna wynajac super urzadzone mieszkanie za 2000/mc, ale lepiej wynajac normalne za 1200 i dokupic co nieco swojego... i tak sie nam nazbieralo mebli na przestrzeni kilku lat.
        • lena.113 Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 04.11.14, 16:25
          We własnym można podnieść standard a w wynajmowanym jak to jest najtańszy panel i kran cieknący...dziur w ścianach robić nie można,zmian tez...a te super urządzone są raczej drogie...
          • 11weronika11 Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 04.11.14, 16:30
            Dokladnie tak jest...
            My akurat mamy fajnie, mozemy wbijac gwozdzie, pomalowac etc, ale to jest inwestowanie w cudze mieszkanie i szlag mnie trafia z ta swiadomoscia uncertain Podobnie z wszelkimi naprawami, ktore od reki zalatwiloby sie we wlasnym... a na wynajmowanym szkoda kasy i wysilku. I albo sie mieszka z tymi "usterkami", albo sie wydaje na nie kase - tak zle i tak niedobrze sad
            • mama.olgi Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 04.11.14, 17:30
              Co za przyjemnosc mieszkac cale zycie w cudzym mieszkaniu? Swoje to swoje
              • plum1000 Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 04.11.14, 17:54
                dziwny ten twój mąż. Cale zycie byc na wynajetym.Wiadomo jakbyscie nie mieli mozluiwosci odkladac oszczednosci na ten cel to co innego..Ale jak piszesz ze za rok mozesz odlozyc stosunkowo duza kwote to ja bym pooszczedzała z 2-3 lata tak mocniej czyli np. rezegynujac z wakacji(ale to moje zdanie tylko!) i uzbierac na min 30% wkladu tak by wziasc kredyt na 5L.
    • ira_07 Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 04.11.14, 18:15
      Pokaż mu tabelki z wyliczeniami.

      > Zawsze wydawało mi się, że jak kredyt hipoteczny, to na 30 lat i całe życie w c
      > ieniu tego kredytu.

      A życie w cieniu wynajmu jest takie fajne big_grin ? Tu "grozi" nie tylko brak kasy na opłatę. Tu grozi też widzimisię właściciela, który możne w każdej chwili powiedzieć, że sprzedaje mieszkanie i do widzenia. I zero gwarancji, że znajdziesz na czas w tej samej cenie i standardzie.

      i płacenie za wynajem
      > kilkanaście tysięcy rocznie sad

      Niektórzy uważają, że to bardzo rozsądne. Bo jak spłacasz kredyt masz mieszkanie mniej warte, niż pieniądze, które wydałaś. A jak płacisz za wynajem, to, ten tego big_grin Nie masz nic, ale jesteś "bezpieczna", bo jak ulegniesz ciężkiemu wypadkowi i stracisz pracę, to właściciel Cię zwolni z opłat i jeszcze rosół będzie przynosił.
    • leni6 Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 04.11.14, 18:24
      Weź pod uwagę to, że teraz stopy procentowe są bardzo niskie. W ciągu kilku lat mogą wzrosnąć dość znacznie, a wtedy rata będzie znacznie wyższa. Oczywiście nie odradzam takiego kredytu, po prostu należy mieć świadomość wszystkich okoliczności.
      • leanne_paul_piper Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 04.11.14, 18:32
        To prawda. Ja kiedy brałam kredyt w 2008 r. miałam oprocentowanie prawie 8%, a teraz 2,5%. Dla mnie super, bo nie pozostało to bez przełożenia na wysokość raty.
        Ale spokojnie, prognozuję, że teraz stopy jeszcze trochę spadną (do 1 -1,5%), a za rok zaczną powoli iść w górę, ale nie gwałtownie, co najwyżej 1% rocznie.
        • leni6 Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 04.11.14, 19:13
          > Ale spokojnie, prognozuję, że teraz stopy jeszcze trochę spadną (do 1 -1,5%), a
          > za rok zaczną powoli iść w górę, ale nie gwałtownie, co najwyżej 1% rocznie.

          Prognoza prognozą, ale trzeba być przygotowanym na każdy scenariusz. Dobrym przykładem jest to, że jeszcze rok temu konsensus rynkowy przewidywał podwyżki w tym roku, a nie obniżki. Gwałtowne zmiany w prognozach przygotowanych z dużym wyprzedzeniem nie zdarzają się właściwie nigdy, a to nie znaczy, że w rzeczywistości ich nie ma. Jutro będzie wiadomo więcej.
    • johana75 Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 04.11.14, 18:29
      Jak go przekonać do tego rozwiązania? Przecież to lepsze, niż kol
      > ejne lata wynajmu i odkładanie, odkładanie, odkładanie... i płacenie za wynajem
      > kilkanaście tysięcy rocznie sad

      Jak kupowałam swoje 1 mieszkanie to tak samo myślałam smile i udało się. Miałam 20 % wkładu i pieniądze w gotuwce na remont generalny. po 5 l. sprzedałam. Wzięłam kredyt na nastepne ( bo znowu robiłam remont generalny i nie chciałam aby zabrakło kasy) 80% kwoty mieszkania, remontowałam nowe i mieszkałam jeszcze w niesprzedanym starym. W międzyczasie sprzedałam z 3 miesięcznym okresem przekazania nieruchomości. Częśc pieniędzy poszła na remont, a częśc na spłatę kredytu 50 % spłaciłam, potem jeszcze trochę, teraz zostało mi jakieś 20 % kredytu, mam pieniądze na spłatę, ale zastanawiam się czy nie kupic auta za rok czy dwa, wiec na razie pieniądze leżą na lokacie. W ciągu 7 lat dorobiłam się mieszkania ponad 80 m2 i dobrze mi z tymsmile'
      Cieszę się że podjęłam ryzyko, bo tez sie bałam tych przysłowiowych 30 lat....Tyle nie chciałabym spłacać ale ok 10 lat to juz tak, wiec niech mąż się nie boi, ja wolę mieć własne, urządzone tak jak chce. Nie lubie mieszkać w czyimś wystroju...brrr
      Dużo inwestuje w mieszkanie, ale tak lubie i tyle, za to mam stare auto wink
      Odwagi wyliczenia wygladaja dobrzesmile
    • leanne_paul_piper Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 04.11.14, 18:51
      A tak poza tym to wylicz mężowi, ile zapłacicie przez te parę lat za wynajem mieszkania. Ja kiedyś policzyłam - 6 lat wynajmowania kawalerki na Powiślu to 80 tys. zł, które poszło w błoto. A to 1/3 wartości mojego mieszkania. Szkoda tych pieniędzy, tak po prostu. Gdybym mogła wziąć kredyt wcześniej, nie wahałabym się ani chwili.
      Podpisane - szczęśliwa od 8 lat posiadaczka mieszkania w kredycie.
      • mama_dorota Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 05.11.14, 09:03
        Można też inaczej. Jeśli mąż obawia się wziąć kredyt i potem zostać z dużą ratą w wypadku straty pracy itp., to warto wziąć kredyt na dłuższy okres, spłacać obowiązkowo niższe raty, a poza tym nadpłacać lub oszczędzać, a raz w roku nadpłacać. Kredyt będzie kosztował trochę więcej, ale nie będzie tragedii w przypadku życiowych problemów. Ja tak robię. Kredyt wzięliśmy na 20 lat, spłacam co muszę, resztę odkładam i mam zamiar nadpłacić po rocznym rozliczeniu, dokładając do tego zwrot podatku. Ale to jest opcja dla tych, którzy umieją oszczędzać.
        • mama_dorota Re: Wynajem a kredyt - odwieczny problem... 05.11.14, 09:04
          Tu jest bardzo fajny kalkulator, w którym można sobie zasymulować nadpłaty:
          www.hiponet.pl/kalkulator/harmonogram-oszczednosci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka