Dodaj do ulubionych

Oszczędzanie a ładny wygląd :)

13.02.17, 10:15
Moje drogie (ten wątek skierowany jest głównie do kobiet wink ), a może porozmawiamy o tym, jak wyglądać dobrze nie wydając przy tym połowy pensji? Wszelkie zabiegi kosmetyczne, sztuczne rzęsy czy paznokcie generują jednak niemałe koszty... Nie mówiąc już o różnych preparatach typu kremy czy specyfiki do włosów (szczególnie tych luksusowych).

Zacznę od siebie.
Do kosmetyczki nie chodzę W OGÓLE.
Potrzebuję fryzjera raz na ok. 2 m-ce; całe szczęście, że moja p. Agnieszka bierze za podcięcie 40zł, a nie 140 wink Farbuję sama w domu zwykłą farbą za 20zł, mniej więcej raz na 3-4 tygodnie. Paznokcie mam krótkie i niepomalowane. Nie umiem o nie odpowiednio zadbać, ani nie mam czasu na systematyczne wizyty u manikiurzystki. Koleżanki mające jakieś hybrydy opowiadają, że jednorazowa wizyta to ok. 2 godzin co 2 tygodnie ... no way! Skąd ludzie mają na to czas? Nie wspominając o kasie - jednak jak się podliczy chociażby te pazury w skali roku, to wychodzi pokaźna sumka.
Sztuczne rzęsy to nie moja bajka i na tym zakończę wywód wink
Nie cierpię smarowideł do ciała. Muszę mieć żel pod prysznic (uwielbiam oliwkowy Palmolive) i nie używam żadnego balsamu. Czasem, jak uznam, że jednak skóra na łydkach nieco mi się przesuszyła, maznę ja kremem Nivea Soft, którego od zawsze używam do twarzy. Zmarszczek brak, mimo przekroczonej JAKIŚ CZAS TEMU big_grin 40-tki wink
Do tego krem do rąk, zwykła odżywka do włosów, fluid, puder, cień, czarny tusz i czerwona szminka. I czerwony lakier na stopach. Perfumy codziennie. To chyba wszystko.

Nawet nie jest to kwestia oszczędności, co braku takich urodowych potrzeb. Nie chodzę na masaże, do pedikiurzystki (uważam, że sama potrafię super zadbać o stopy) ani do kosmetyczki. Nigdy nie miałam żadnego zabiegu typu botox (innych nie znam nawet ze słyszenia big_grin ).
I musze nieskromnie przyznać, że prezentuję się... dobrze smile Poza 5 kilogramami, które nabiłam sobie (jak zawsze) zimą i właśnie je zrzucam smile Ale jestem wysoka i nawet niespecjalnie je widać, tylko czuję się za ciężka, więc... działam wink


Obserwuj wątek
    • martini-7 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 13.02.17, 23:39
      Może i po 40stce jesteś, ale bije od Ciebie taka jakaś młodzieńcza radość, że zawsze jak czytam Twoje wpisy to wydaje mnie się , że jesteś młodsza ode mnie,albo w zbliżonym do mojego wieku, a ja po 30stce jestem.
      No ale do meritum. Zmarszczki jakieś tam się pojawiły, ale to bardziej mimiczne, no ale jakieś są. Używam (choć nie koniecznie mocno regularnie) kremu na noc z Balea i na dzień z Loreal (pierwszy raz go mam, takie 7/10 punktów), do rąk używam kremu obecnie Florena i jestem zadowolona bo, w zimie moje ręce to katastrofa, czasem tak suche, że do krwi potrafią strzelać, do ciała mam jakiś tam balsam z balea bo, mam bardzo suchą chwilami o tej porze roku skórę na łydkach, szampony różne używam, głównie do osłabionych włosów, do stóp czasem muszę używać kremu, ale to też balea, jeśli o jakieś malowidła chodzi to podstawą dla mnie jest tusz do rzęs czarny, czasem kredka, czasem tusz do kresek, cienie w barwach brązów i czerni, szminka raczej neutralna, ogólnie mało się maluję, do paznokci używam odżywek, niektóre dają lekki kolor, obecnie zaniedbałam swoje paznokcie, ale jak już to sama o nie dbam, są raczej krótki, mają nadany przeze mnie kształt. Do kosmetyczki nie chodzę, rzęsy mam naturalne, zabiegi na twarz typu maseczki można robić samemu, brwi też, włosów nie farbuję mam naturalny kolor, zabiegów estetycznych typu botox i spółka też nie mam (choć mam stan zapalny bo, robiłam zęba którego w rezultacie wyrwali mi na pogotowiu więc obecnie wyglądam po jednej stronie jak po nie udanym botoksie hehe) więcej grzechów nie pamiętam.
      Lubię ludzi zadbanych, ale nie lubię przesady, nie lubię sztuczności w wyglądzie, podziwiam ludzi umiejących wydobyć swoje naturalne piękno, podkreślić je, a nie podoba mi się kiedy patrzę np. na kobietę która wygląda jakby miała narysowaną twarz, przeraża mnie w tym względzie np. Ewa Minge, może się nie znam, ale nie chciałabym mieć jej brwi tongue_out
      • martini-7 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 13.02.17, 23:45
        Aha, no i jeszcze peeling mam z Ziaja, płyn do demakijażu z ziaja, mam mgiełkę tonizującą z Ziaja (dostałam w prezencie do jakiegoś zestawu) i korzystam z niej jako z mgiełki do włosów, jak się za bardzo mi albo córce splączą to psik psik i super się rozczesuje, a nie obciąża włosów. Lubię kosmetyki Ziaji, ale kupuję je tylko przy okazji pobytu w PL bo, tu są niedostępne.
        Tak teraz czytam co tu napisałam i wychodzi, że coś nawet w tych szafkach stoi, ale zużywa się wolno bo, ja z tych takich mało systematycznych w kwestiach kremowania i balsamowania, mam szał i co dnia używam, a potem jakiś czas zastoju smile
        O i genialny peeling do ciała ostatnio kupiłam z Balea, z solą morską i oliwką, super złuszcza, ale używam tak raz na tydzień lub nawet raz na dwa bo, mocny jest, a i nie zawsze się chce, a od stania na półce to jakoś działać samo nie chce tongue_out
      • liliawodna222 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 09:54
        Martini, wiesz na czym polega problem? wink Że licznik bije, a człowiek NAPRAWDĘ kompletnie nie czuje się na swoje lata big_grin

        Co do zęba - współczuję, mnie czeka rwanie ósemek, aczkolwiek nie jest to - wg dentysty- sprawa nagląca. Natomiast ja nie miałam jeszcze nigdy rwanego zęba i zabieg ten wydaje mi się istną torturą... która wywołuje we mnie paniczny lęk, jak mało co.

        Zgadzam się Tobą co do sztuczności - też jej nie lubię i zadziwiają mnie niekiedy młode (!) kobiety, które się oszpecają na własne życzenie. U starszych absolutnie też nie pochwalam, ale staram się zrozumieć, że nie każdy potrafi się pogodzić z upływającym czasem... Jednym słowem "nigdy nie mów nigdy", chociaż jestem zdania, że ja faktycznie nigdy nie skorzystam z tych "dobrodziejstw" medycyny.
        • martini-7 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 12:49
          I tak trzymaj, ja czasem czuję się totalnie stara, a czasem jak młódka, najmłodziej czuję się kiedy do Polski przyjeżdżamy, wtedy wśród swoich jakoś inaczej, a i babciom na wieczór/noc dzieci zostawiamy (i tak w sumie śpiące już) i życie jest nasze hehe. Za dnia babcie same wręcz się upominają "ale po co będziecie je za sobą ciągać, jeździe załatwcie swoje sprawy, a one niech zostaną, tylko na obiad nie zapomnijcie przyjechać" wink
          Ósemek nie rwałam, ale samo rwanie w znieczuleniu nie jest straszne, jeśli stomatolog dobry, horror zaczyna się kiedy czucie wraca. Od razu proś o coś przeciwbólowego, choć w PL w aptece dostać ibuprom to nie problem, a tu tylko paracetamol w śmiesznej dawce sprzedają bez recepty więc ja od razu prosiłam o receptę. Koleżanka miała rwane 8 i powiedziała, że o tyle dobre, że szwy tam się zakłada aby lepiej gojenie przebiegało. Nie wiem jak jest w PL, ale od paru osób słyszałam, że płaciły za taki zabieg (piszę o tym jako, że forum "oszczędzamy") jednak nie wiem czy po prostu wybrały opcję prywatnie, czy nie ma refundacji. Za to w PL tańsze są zabiegi protetyczne niż w DE wink
          Z tych dobrodziejstw medycyny plastycznej to chętnie by mój brzuch skorzystał, niestety ciąże się na nim obiły i redukcja minimalna skóry by mnie cieszyła, ale boję się jak cholera bo, zwykła cesarka prawie na drugi świat mnie wyprawiła, choć nie była z powodów zdrowia, a dlatego, że dziecko się nie odwróciło do porodu i było duże, więc poród pośladkowy nie wchodził w grę.
    • madziulka1982 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 06:49
      Ja nie moge oszczędzać na skorze głowy bo mam lzs i tylko sprawdzone produkty mi pomagają, owszem testuje tez inne ale zwykle wracam do swoich sprawdzonych. Staram sie tez mieć swoją ulubiona pastę do zębów youtule ktora enzymatycznie rozpuszcza zanieczyszczenia nie ścierając szkliwa i raz dziennie musze nią umyć reszta dnia moge myć innymi. Balsam zwykle wszystko jedno jaki choc najlepiej oleje sie u mnie sprawdzają żel do mycia tez wszystko jedno. Kiedyś chodziłam na grupowa na mikrodermabrazja wychodziło 30 zł za zabieg ale tera nie ma czasu zastąpiam ja mikrodermabrazja mincer i peelingiem enzymatycznym organique mega wydajne produkty i znakomite. W netto kiedyś nabyłam lampę led do hybryd za 20 zł i czasem sobie nałożę hybrydę sama aczkolwiek zwykle nakładam odżywkę bezbarwna tak mi sie zachciało i odprysków na tym nie widać. Na stopy kupuje skarpetki złuszczające np marion i peeling lawendowy yves rocher. Do ciała używam peelingu z kawy zwykłej. Ostatnio rzadko sie maluje ale zużywaniu to co mam - mój ulubiony revlon Colorstay np i na to puder transparentny lub bambusowy z paese . Krem do twarzy musze mieć z dobrym składem lub tez używam serum z wit c. Lubie tez algi położyć np z ziaja lub inne. To takie moje must have rzęs nie robie bo mnie to odrzuca a juz sporo kosmetyków miałam i z biegiem czasu wracam ciagle do ulubionych. No i rzadko sie perfumuje ze wzgl na migreny. Zwykle myje sie dokładnie i używam antyperspirantu ostatnio ulubiony to sanex bo działa jak należy. Kupuje tez jednorazowe maszynki bic zielone w Rosmanie dla mnie sa lepsze od filetów mach 3 turbo i innych. Farbuje włosy sama kupując zawsze kilka farb na promocji w superpharm loreal preference kiedy jest druga farba za grosz. Włosy nosze w koczku obcinam ta w roku. Gdybym miała bardzo przyoszczędzić to kupiłabym tylko mój szampon, pastę do zębów i dobry krem do twarzy a reszta mogłaby byc od biedy dowolna.
      • martini-7 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 09:39
        Zaintrygowała mnie ta pasta, czy ona nadaje się również do wrażliwych zębów? ja niestety ostatnio na elmex i sensodyne jestem bo, zęby straciły kondycję. Antyperspirant, dobrze, że przypomniałaś, używam z Nivea, mam jeden ulubiony w kulce. Maszynki z Gilett (czy jak to się pisze) kupiłam kiedyś maszynkę teraz dokupuję ostrza, fakt, że nie najtańsze ale dobrze i długo służą. Perfumy mam dwie ulubione z Hugo Boss, ale mam też inne jakie kiedyś w prezencie dostałam i też są ok. No i jeszcze płyn do higieny intymnej mi się przypomniał, tu Ziaja, Lactacyd, a ostatnio AA testowałam.
        Kurde niby takie proste pytanie, a zauważam, że tyle rzeczy w kwestii higieny itp robi się odruchowo, że człowiek nawet tego nie zauważa, rutyna, no makijaż nie jest dla mnie rutyną bo, coś więcej niż rzęsy (a i to nie co dnia) to raczej nie robię często bo, nie mam takiej potrzeby. O przypomniało mi się, podkład mam, używam BB, kiedyś miałam z Garniera, teraz mam z Lidla, sprawuje się ok.
        • madziulka1982 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 10:21
          ta pasta to YOTUEL - ALL IN ONE SNOWMINT poczytaj o niej moze cos bedzie o wrazliwych zebach, ja nie mam wrazliwych zebow dla dla mnie to najlepsza pasta choc drozsza to bardzo wydajna zarazem lubie jeszcze supersmile ale jest jeszcze drozsza
      • liliawodna222 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 09:58
        To tak, jak moja córka, musi mieć jakiś szampon polecony przez dermatologa, cóż, do tanich nie należy...
        • goodlokacja Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 10:51
          Ja też sobie uświadomiłam, że jednak sporo tego jest.
          Z takich najważniejszych i robiących różnicę:
          1. od lat jeden czerwony odcień lakieru inglot - mam ładne paznokcie i lubię je malować
          2. jesienią po powrocie z wakacji używałam mocnego kremu z retinolem i mocnego kwasu migdałowego - cera dużo ładniejsza
          3. muszę używać do twarzy dobrych kosmetyków i niestety tych droższych - do mycia żel Cetaphi i krem nawilżający Cetapfil, czasem Cicalfate
          4. włosy teraz farbuje mi córka - kupuję raczej tanie farby; ostatnio wróciłam do starej, droższej fryzjerki - 80 zł za ścięcie, ale wolę jej zapłacić dwa razy więcej niż widzieć, że coś jest nierówno
          5. balsam do ciała może być jakikolwiek - czerwony Garniera, Ziaja, Dove; szampon też, odżywka raczej jakaś w spreju; antyperspirant jakiś zwykły; mydła do ciała ostatnio przywoziłam jako pamiątki z wakacji i ciągle ich jeszcze używam; pasta dowolna - od dentyski mam dużo małych sensodyne do wrażliwych, więc uzywam teraz ich wieczorem;
          6. manicure, pedicure robię sama i jest ok;
          7. do makijażu mam jakieś wypasione zagraniczne podkłady od siostry - bardzo dobre i z filtrem; do tego tusz, róż bourjois, czasem w kamieniu, jakieś natruralne cienie, kreska na oku, przyciemnione brwi, naturalna szminka albo różowy błyszczyk;
          8. perfumy właśnie mi się skończyły i nie wiem, co kupić nowego, bo tamte mi się znudziły - na razie pożyczam od córki, która chyba staje się kolekcjonerką wink
          9. u mnie ważne są też leki - bardzo drogi krem na alergię, czy na stałe tabletki na alergię - dzięki temu cera jest w tym roku ok
          10. podstawoawa dla wyglądu rzecz to u mnie odpowiednia waga - jestem wysoka, ale jak przytyję 5 kg to po prostu wygladam na dużą, teraz od października waga jest prawie idealna (1-2 kg jeszcze mogę zrzucić)
          11. ważne są dla mnie porządne torebki - mam 3 szt. - shoperkę zara, codzienną słonia torbalskiego i codzienną kazar (awaryjnie na okazje kopertówka, ale nie lubie, co badziewna jakość, taka lakierowana)
          12. obok torebki jeszcze buty i wierzchnie okrycia w zależności od pór roku.

          W ogóle to w tym roku w planie jest praca nad tym zewnętrznym wyglądem: moim, córki i męża. Stąd właśnie u mnie w wydatkach spore zakupy ubraniowe w lutym. Na razie mąż się obkupił. Córka kupiła sukienkę na bal i kolejne kosmetyki. Małymi kroczkami się powoli widać efekty. Nazwałam to sobie roboczo "zmiana wizerunku" smile
          • liliawodna222 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 10:58
            No właśnie... ciuchy... Temat przeze mnie znienawidzony, acz konieczny wink
            Czekam aż schudnę 5 kg i wtedy rozejrzę się po sklepach... z niechęcią wink

            Ps. Ja też używam czerwonego Inglota - najlepszy lakier, nie sądzisz?
            • goodlokacja Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 11:06
              Od lat nr 036. Szkoda, że takie drogie są, bo zaraziłam córkę. Teraz lakiery i cienie tylko Inglota smile
              Też bardzo, bardzo nie lubię kupować ciuchów. Na szczęście, jak wróciłam do swojej odpowiedniej wagi są znowu dobre ubrania, które były w odstawce. Znowu super leżą ulubione granatowe rurki z Zary i biała koszula. Dokupiłam niedawno klasyczne szpilki i dużo nowych możliwości zestawień się pojawiło. A na Kanarach przypadkowo znalazłam wielki granatowy sweter, którego szukłam już ze dwa lata smile Dokłądnie to, o co mi chodziło, a nie było w naszych sklepach. Całe 56 zł, bo na wyprzedaży 70% smile smile smile
            • martini-7 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 11:16
              Póki co u mnie ciuchy to wymiana taka na bieżąco jak coś mi potrzeba, jestem na urlopie wychowawczym, dorabiam tylko, więc parę takich okazjonalnych kreacji w szafie jak coś jest, a tak to bardziej na luzie dżinsy, jakieś bluzki sportowe, bluzy, sweterki, tak żeby wygodnie było z dziećmi wyjść, no ale i nie wyglądać jak umęczona matka Polka wink
              myślę, że wiecie o co mi chodzi, ale fakt, zadbać muszę trochę o siebie w kwestii wagi bo, to mnie strasznie już wkurzać zaczyna wink
              • liliawodna222 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 11:28
                Ja to zawsze pomykam w dżinsach, ale muszą to być dżinsy, które WYGLĄDAJĄ. Czyli ciemne, klasyczne + biała koszula - i czuję się ubrana smile
                Nawet nie wiecie, jaka jestem szczęśliwa, że nie pracuję w miejscu, w którym rządzi twardy dress code... Zaliczyłam taki epizod w swoim życiu, szczęśliwie to już przeszłość. Nie odnalazłam się w takim środowisku z takimi wymaganiami.

                Co do lakieru - aż sprawdziłam - nr 802. Mam go ze 3 lata, końca nie widać i nie gęstnieje! Ale to prawda, że Inglot się ceni wink
                • martini-7 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 12:52
                  hehe u mnie dżinsy też są górą, choć latem lubię lniane lub coś do nich podobnego, coś w czym tyłek nie czuje się jak w szklarni wink
                  aczkolwiek spodnie eleganckie też posiadam bo i takie okoliczności się trafiają, a tak już zupełnie prywatnie po domu to lubię sobie w dresiku czy leginsach chodzić (zaraz się okaże, że jestem totalnie nie trendy tongue_out )
                  • liliawodna222 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 18:13
                    Wygoda to podstawa smile Czyli wygodny twarzowy dresik smile
                    My wszyscy po powrocie z pracy i szkoły momentalnie się przebieramy w domowe ciuchy.
    • agrypina6 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 12:35
      Drogie panie, jakie to szczęście, że jesteście takie naturalnie piękne i wystarcza Wam tylko woda i mydłosmile! Niestety, większość ludzi ma inaczejsad
      • martini-7 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 12:57
        Agrypina, obawiam się, że w moim przypadku to nie jest kwestia naturalnego piękna, ale naturalnego lenistwa, po prostu nie chce mi się co dnia robić makijażu kiedy jestem z dziećmi w domu, a wychodzę jedynie na spacer z nimi, do przedszkola, zakupy czy coś w ten deseń, choć jak gdzieś tak bardziej "na miasto" idę też nie zawsze mi się super chce więc wtedy coś na szybko, podkład, tusz, cień albo i sam tusz. No ale i uczciwie przyznać się muszę i zdarza mi się popełnić pełen makijaż choć nie wychodzę z domu, a np. sprzątam, ot tak, dla siebie, dla niewyjścia z wprawy, dla kaprysu.
        Uwierz mi jestem zupełnie przeciętna urodowo i do tego mam trochę nadwagi, a na to mi nawet tona kremu nie pomoże wink
      • liliawodna222 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 15:25
        agrypina6 napisała:

        > Drogie panie, jakie to szczęście, że jesteście takie naturalnie piękne i wystar
        > cza Wam tylko woda i mydłosmile!

        Obawiam się, że do czasu...
      • madziulka1982 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 16.02.17, 21:27
        to nie to, po prostu w tym momencie mam taki czas w zyciu ze nie musze sie malowac a jesli juz makijaz nakladam na kilka godzin bo inaczej by mi przeszkadzal w tym co robie. Tez z czasem ludzie maja rozne potrzeby ja akurat teraz mam takie choc jak wiadomo kobieta zmienną jest wink
    • chocolate_cake Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 15:06
      Uwielbiam mieć pomalowane paznokcie a najlepszy jest lakier 60 sekund Rimmel.
      Córka ma zestaw do hybryd Semilac. Fajna sprawa smile
      • liliawodna222 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 18:12
        chocolate_cake napisała:

        > Córka ma zestaw do hybryd Semilac. Fajna sprawa smile

        No fajna, jak się ma talent smile
        Zazdroszczę, całe życie marzę o pięknych paznokciach, ale nic z tego - naprawdę nie umiem o nie zadbać, są słabe, kształt może nie najgorszy, ale i nie najpiękniejszy... No i kompletny, permanentny brak czasu.
        Ale wiecie, co ostatnio widziałam? I to kilka razy? Kobiety, którym brakowało tego sztucznego paznokcia, a nawet dwóch. Zwróciłam na to uwagę, bo rzecz działa się w sklepach, aptece, więc przy płaceniu siłą rzeczy dłonie sprzedawczyni są na widoku. Bałabym się takiej sytuacji.
    • manavgat Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 15:24
      Fajnie, że forum odżywa. Kiedyś miałam inny nick i założyłam podobny temat na temat kosmetyków smile
      Ja jestem średnio oszczędna - lubię kupić sobie jakiś droższy krem, uważam, że są skuteczniejsze niż ziaja itp ale ja mam mocno wymagającą cerę. Wierzę w kwasy i retinol (byle na sensownym miejscu w INCI). Nie kupuję nic co ma parafinę w składzie.
      Nie zawsze cena idzie w parze z jakością i klika razy się przejechałam, ale już od dłuższego czasu nie kupuję drogeryjnych kosmetyków. Jak mam braki w budżecie wolę zastosować olejek niż byle jaki krem.
      Inwestuję w dobre filtry przeciwsłoneczne na twarz i ciało.
      Lubię kosmetyki naturalne, ekologiczne - rosyjskie są w niezłych cenach i mają super składy.
      Chodzę do kosmetyczki na pedicure - uwielbiam wygładzone frezarką pięty i czasami na 2-3 mikrodermabrazje.
      Perfumy zwykle dostaję w prezencie raz w roku i na tyle mi starczają.
      Teraz w ciąży inwestuję w kosmetyki przeciw rozstępom.
      • martini-7 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 18:44
        Możesz coś więcej napisać o tych rosyjskich kosmetykach? szczerze to nigdy o nich nic nie słyszałam albo nie wiem, że słyszałam. Masz rację, że cena i jakość czasem nie idą w parze, bywa, że płacimy za reklamę, markę, a w pudełeczku pic na wodę.
        Co do kosmetyków na rozstępy. Jestem po dwóch ciążach i trzymam kciuki byś do tych kosmetyków też dobre geny miała, super skórę elastyczną bo, czasem kosmetyki to niestety za mało sad
        Dużo zdrowia dla Ciebie i Maluszka.
        • manavgat Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 20:28
          Używałam Elancylu i Musteli, czasem tańszy zamiennik i rozstępów brak. Zrobiło mi się kilka na piersiach przy nawale gdy się zrobiły gigantyczne ale po roku czasu zbladły i są niewidoczne.
          Rosyjskie kosmetyki kupuje tu skarbysyberii.pl/pl/ choć ostatnio coś przesyłki długo od nich szły. Zaopatruje się w produkty do włosów - maski, szampony, odzywki i żele pod prysznic. Mój mąż uwielbia czarne mydło wink marudzi kiedy kupię gdy się skończy.
          Kosmetyków do twarzy nie próbowałam.
      • madziulka1982 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 19:06
        A na czym dokładnie polega gabinetowy pedicure ?
        • manavgat Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 20:32
          U mnie polega na: wymoczeniu nóg, obcięciu paznokci i opiłowaniu, wycięciu skórek i co najważniejsze spiłowanie frezarką twardych pięt i innych miejsc. Na koniec lakier i krem. Frezarka musi być porządna, nie żadne "cudo" z rossmana wtedy jest efekt. Ja nawet przy używaniu pumeksu nie jestem w stanie osiągnąć takiej gładkości jak kosmetyczka dlatego raz na 2-3 miesiące chodzę. W międzyczasie oporządzam się sama oczywiście.
          • iberka Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 15.02.17, 22:20
            Polecam skarpetki złuszczające do stóp smile. Efekt wow
            • goodlokacja Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 16.02.17, 08:26
              Nigdy nie używałam, a kilka razy się przymierzałam. Jakie najlepiej kupić? Bo widuje różnych firm.
              • iberka Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 16.02.17, 09:38
                Miałam Lirene, Biedronkowe i jakieś droższe. Nie widzę różnicy więc kupuję, te które akurat są dostępne smile. Podchodziłam sceptycznie, przyznaję. Nie wierzyłam w cuda, a jednak są rewelacyjne - stopy na długo są miękkie i gładkie jak pupcia niemowlaka wink
      • kajmakova Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 20.02.17, 22:29
        Ja też zainteresowałam się kosmetykami naturalnymi jakiś czas temu smile Może przyjdzie czas, że sama coś uwarzę, ale póki co to skupiam się na szukaniu fajnych ofert w necie. Moim sposobem na oszczędzanie są wspólne zakupy w hurtowniach smile Robię to z koleżankami zwykle, ale ostatnio nie miałam chętnych do zamówienia i znalazłam ludzi przez naspole.pl - całkiem fajna opcja. No i śledzę bieżące promocje w drogeriach i aptekach.
    • solejrolia Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 21:08
      Nie oszczędzam specjalnie, ale jakoś tak wychodzi, że o wygląd dbam w sposób oszczędny.

      Fryzjer- za cięcie płacę 15-25zł, co 4-6 tygodni. Mam klasyczną fryzurę, jeśli nie mam czasu, i fryzjer wypadnie później o 2-3 tygodnie to nie wpływa zasadniczo na mój wygląd (choć na moje samopoczucie jednak takwink)
      Nie farbuję.
      Szampony, to najchętniej alterra, ale wymiennie z innymi, tańszymi ( kupuję to, co aktualnie w promocji). Żel pod prysznic- co w promocji, i co ładnie świeżo pachnie, nie mam ulubionych. Sól do stóp zmęczonych, ale używam praktycznie tylko latem.
      Krem- Nivea soft, od czasu do czasu kupuję saszetki z maseczkami.
      Płyn micelarny- nie najtańszy,nie najdroższy, lubię Lirene, czy Nivea.
      Zero mleczek, smietanek, toników , balsamów, odzywek, kremów do rąk, stóp. NIC z tego nie kupuję, bo i tak bym nie używała.
      Mam 6 szt lakierów do paznokci po 6-6,50 (Miss sporty, ale nie tylko) i jakościowo dorównują lakierowi za 20zł z sephory- tego mam jedną sztukę, by mieć porównanie
      porównałam i stwierdzam, że jakość podobna i nie warto przepłacać
      Za to używam utwardzacz z Sally hansen top coat robi mi paznokcie, lakier może być z biedry , taka prawdatongue_out
      Mam kilka kosmetyków kolorowych z b.wysokiej półki, ale to głównie prezenty, a reszta kolorówki to zazwyczaj tanizna (od Wibo, do Rimmel). Plus kilka flakonów dobrych perfum/wód toaletowych, lubię sezonowość w zapachach.

      Czy przy tak minimalnym wkładzie można wyglądać dobrze- tak, sądzę że mozna,
      ja wyglądam na swój wiek (i cieszę się że nie wyglądam staro!) big_grin

      A i tak pomimo wszystko uważam, ze najlepszym moim kosmetykiem jest woda- picie duzo wody.
      No i sen, ale to nie zawsze mogę pozwolić sobie, i wyspać się na tyle, na ile bym chciała. A wodę mogę pić niezależnie od czynników zewnętrznych, czy mam czas, czy go nie mam.

      Acha, nie lubię kosmetyków Ziaji, no nie wiem, ale na mnie nie działają.Wolę dołożyć te 2-3 zł i kupić cokolwiek z nivea, czy każdej innej firmy.
    • damdalen Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 21:10
      Odkąd nauczyłam się czytać składy kosmetyków, to zdecydowanie mniej kasy udaję na dbanie o urodę. Choć i tak nadal nie jest to mała kwota. Na szczęście w tym momencie życia nie muszę bardzo na tym oszczędzać.

      Najtaniej i najlepiej idzie mi dbanie o włosy. Stosuję bardzo dużo naturalnych sposobów: oleje (również te używane w kuchni), maseczki domowe lub kupne wzbogacane np. o żółtko czy kakao, żel lniany DIY, sok z własnego aloesu, wcierka z kozieradki, wywar z mydlnicy, peeling skalpu ze zwykłego cukru kryształu. Szamponu używam dziecięcego, często myję odżywką Alterra - te rzeczy kupuję na zapas na promocji w Rossmannie. Maski Kallosa na promocji w Hebe. Chętnie też używam rosyjskich kosmetyków Natura Siberica i Babuszka Agaffi. Na fryzjera nie wydaję, końcówki podcinam sama (100 zł za nożyczki już dawno się zwróciło). Jako, że włosy są zdrowe i naturalnie ładne, to nie muszę ich jakoś stylizować. A ta dobra kondycja włosów to od momentu, jak przestałam używać reklamowanych szamponów z SLS i tym podobnych.

      Z dbaniem o cerę już idzie mi gorzej. Skóra zmienia się w wiekiem, porą roku, stanem zdrowia - tu nie jest tak łatwo jak z włosami, nie wystarczy raz dobrać pielęgnacji. Również chętnie używam naturalnych sposobów. Moja skóra lubi olejki (szczególnie z maruli i jojoba), hydrolaty oraz zwykły aloes z doniczki. Często kupuję półprodukty z Biochemii Urody i Zrób Sobie Krem, zdarza mi się zrobić jakieś smarowidło samodzielnie, używam szczególnie dużo kwasu hialuronowego i witaminy C. Aktualnie mam gotowy krem z MakeMeBio z promocji za 36 zł. Do oczyszczania cery olejki, ściereczka muślinowa, zwykły płyn micelarny z Biedronki, tania szczoteczka do twarzy, od czasu do czasu peeling enzymatyczny Ava lub "czarna maska". Maseczki DIY z glinki lub azjatyckie na tkaninie. Raz na miesiąc samodzielny zabieg ze słabym kwasem. Do kosmetyczki nie lubię chodzić. Zamierzam teraz kupić sobie na urodziny jakiś droższy krem ze śluzem ślimaka a pod oczy może coś z dermokosmetyków. Przyglądam się ostatnio azjatyckim specyfikom.

      Na kolorówce nie umiem za bardzo oszczędzić. Podstawowe rzeczy kupuję na promocjach 40-50% w popularnych sieciach drogerii. Ale uwielbiam kosmetyki Zoevy - na szczęście nie są tak drogie jak rzeczy w Sephorze czy innym Douglasie. Paletek cieni do oczu mam za dużo, nigdy nie zdążam ich zużyć przed końcem terminu ważności. Podkład ze średniej półki cenowej - Healthy Mix, mineralnego jeszcze nie znalazłam idealnego dla mnie. Puder taniutki: ryżowy z Ecocery (bambusowy z Paese też lubiłam). Nigdy nie kupuję spontanicznie kosmetyków, zawsze czytam recenzje, biorę próbki (o ile się da), proszę o wymalowanie w sklepie, pytam koleżanki o polecenie.

      Najbardziej rozrzutna jestem w przypadku największego mankamentu urody, a są to rozszerzone pory i kilka potrądzikowych blizn zanikowych. Kupuję drogie bazy pod podkład. Zimą zwykle funduję sobie jakiś zabieg dermatologiczny, jak mocne kwasy lub dermabrazję. Podobne usługi u kosmetyczki nic mi nie dawały, więc zbieram na jeden porządniejszy zabieg.
      Teraz jeszcze mnie czeka wydatek na usunięcie blizn pooperacyjnych na szyi, bo zrobił się bliznowiec, ale jeszcze nie wiem czy chirurgicznie, laserowo i ile to będzie kosztować. Bo chyba na NFZ tego nie da się usunąć...?
      W przyszłości nie zamierzam stronić od zabiegów medycyny estetycznej - trzeba by już powoli gromadzić fundusz na ten cel. Przymierzam się też do depilacji laserowej. Wychodzę z założenia, że skoro nie wydaję na papierosy i inne głupoty, więc tu mogę sobie pozwolić.

      Na dbanie o skórę ciała zwykle brakuje mi czasu. Na szczęście nie wymaga jakiejś szczególnej troski, wystarcza jakieś naturalne mydło, rękawica Kessa (wyparła peelingi - bardzo polecam) i olej kokosowy. Jak zaczęłam naturalną pielęgnację, to już nie mogę znieść zapachu drogeryjnych balsamów i żeli pod prysznic. Z tego też powodu perfum prawie nie używam.

      O ochronę przeciwsłoneczną dbam zdecydowanie za mało. Nie lubię kremów z filtrami ze względu na zapach i komedogenność (może ktoś coś poleci?). Na razie używam oleju z pestek malin. Muszę kupić jakieś porządne okulary przeciwsłoneczne.

      W ciuchy zdecydowanie powinnam zainwestować, bo powoli zaczynam wyglądać jak kocmołuszek. Tyle, że nie cierpię chodzić po sklepach.

      No i dbanie o wygląd to też właściwe odżywianie i sport, ogólne dbanie o zdrowie. Dochodzą do tego jeszcze zęby.
      • manavgat Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 14.02.17, 21:28
        Filtra tez szukam idealnego. W zeszłym roku miałam Cell fusion C - nie zatyka porów, nie migruje do oczu (czego nienawidzę), lekko bieli, jest wydajny.
        W tym roku mam w planach test obagi. Aha, Sroka z bloga o polecało ten filtr ale nie udało mi się go kupić www.apo-discounter.pl/heliocare-przeciwsloneczny-krem-tonujacy-spf-50-p-55813.html
      • catroux Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 16.02.17, 21:43
        A co konkretnie pomaga Ci na rozszerzone pory? Bo temat żywo mnie interesuje smile
        • damdalen Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 17.02.17, 07:00
          Z glinek najlepsza dla mnie ghassoul - na rozszerzone pory, zaskórniki i inne zanieczyszczenia, naprawdę widać różnicę przy systematycznym stosowaniu. Czarne maski tez sobie chwalę, ale jeszcze nie wybrałam najlepszej.
          Ogólnie to cała pielęgnacja ma znaczenie w tym przypadku. Ważne szczególnie oczyszczanie - stan cery poprawił się po szczoteczce. Wspomniane już w tym wątku czarne mydło też polecam do twarzy. Także odpowiednie nawilżenie istotne, bo sucha skóra przetłuszcza się. Trzeba też rozpoznać, które kosmetyki lub ich komponenty zapychają. Dla mnie walka z rozszerzonymi porami wciąż jest nie wygrana.
          • chocolate_cake Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 17.02.17, 07:48
            Wypróbowalam ostatnio z córką nowe trzy maski Loreal. Są bardzo fajne i do tego wydajne. Wszystkie z glinkami. Są w sloiczkach takich jak krem.
          • goodlokacja Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 17.02.17, 08:37
            damdalen . Też mam problem z rozszerzonymi porami. Chodzi Ci o coś takiego? skarbymaroka.pl/product-pol-1123-Maseczka-z-Glinki-Ghassoul-i-Sproszkowanego-Arganu-30-gram.html Możesz polecić jakieś konkretne produkty (ten sklep mam akurat blisko).
            • gochalodz Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 17.02.17, 09:48
              O zapomniałam o tej glince. Ja kupuje tutaj. Duże opakowanie 350g. www.ecco-verde.pl/tea-natura/ghassoul-glinka-oczyszczajaca
            • damdalen Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 17.02.17, 10:11
              Kupuję najprostsze glinki: drogeriapigment.pl/polprodukty/4291-zrob-sobie-krem-marokanska-glinka-ghassoul.html lub www.helfy.pl/kosmetyki/twarz/maski/glinka-ghassoul-rhassoul-proszku?keyword=&2894&gclid=Cj0KEQiA25rFBRC8rfyX1vjeg7YBEiQAFIb3b3g54vHkM3HehNdomVjkfupYjUAsJOUBAY0CqE8DAPoaAodc8P8HAQ

              Nie wiem, co to ten sproszkowany argan. Trochę bez sensu, przecież lepiej dodać olejek w normalnej postaci. Wybieram 100% glinkę. Proszek mieszam z hydrolatem oczarowym lub wodą różaną, dobry też jogurt lub napar z ziół. Można wzbogacić wspomnianym olejkiem, kwasem hialuronowym, itd. By maseczka nie wysychała spryskuję ją wodą termalną/różaną w sprayu lub przykładam tkaninę po zużytej maseczce na płachcie.
              Nie warto kupować takich gotowych maseczek, nie tylko chodzi o oszczędności. Przygotowując samemu możemy dodać wartościowe składniki, które nam służą. A nie płacić na przykład za wypełniacz skrobiowy, zwykłą wodę lub niepotrzebne perfumy. Przygotowywuje się banalnie łatwo, brudząc jedną miseczkę (do mieszania używam pędzla do nakładania maseczek).
              • goodlokacja Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 20.02.17, 08:59
                Chyba się skuszę na zakup takiej glinki. Dzięki.

                Chyba ten wątek zmotywoał mnie w weekend do wzięcia się za siebie. No i pogoda. Smog krakowski nie sprzyjał aktywności pozadomowej, więc zajęłam się sobą.
                Dzisiaj paznokcie pomalowane na czerwono, porządnie zafarbowane włosy. Udało mi się w domowych warunkach zmienić kolor na średni blond z takiego ciemnobrązowego. A fryzjerka twierdziła, że to trzeba u niej smile Chyba jest dobrze.
                Wiosna idzie. Trzeba powalczyć, żeby po zimie odzyskać kolory.
                • chocolate_cake Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 20.02.17, 11:36
                  Jakiej używasz farby?
                  • goodlokacja Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 20.02.17, 12:13
                    chocolate_cake > Wybieram to, co jest na promocji. Teraz Syoss, a następna w kolejce będzie Loreal Casting "satynowy blond". Odcienie powyżej 6. Gdzieś przeczytałam, że są cieplejsze. Staram się uniknąć zielonkawych refleków przy wypłukiwaniu koloru. Włosy myje codzinnie. Jednej farby używam na dwa razy. Mam cienkie i teraz dość krótkie włosy.
                    • chocolate_cake Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 21.02.17, 06:20
                      O, miałam problem właśnie z zielonym włosami smile
                      Ja używam numeru 7-8, co ciekawe u mnie to wychodzi jako bardzo ciemny blond, a w zasadzie jasny brąz.
                      • goodlokacja Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 21.02.17, 08:38
                        To chyba kwestia nazywania koloru, jaki uzyskujemy. Moja fryzjerka ze zdziwieniem stwierdziła "no i mamy już ciemny blogd". Teraz ten odcień jest nieco jaśniejszy, więc sama go sobie określam jako średni blond, ale uczciwie mówiąc to to jest właśnie jasny brąz smile
                        • chocolate_cake Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 21.02.17, 09:47
                          To fakt. Według fryzjerów to co dla mnie jest brązem, dla nich ciemnym blondem.
                          Po farbie Garnier nr 7 miałam zieleń. Też po farbowaniu u fryzjera. Naczytałam się jakiś blogów i już mniej więcej wiem jakich farb używać. Czasem jeszcze chodzę do fryzjera, bo mam włosy dość długie i gęste. Chociaż od jakiegoś czasu mam dużo krótsze niż kilka lat temu, bo ciężko jest samej farbować.
                          • liliawodna222 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 21.02.17, 09:54
                            Chocolate, a Olia Garniera próbowałaś? Ja też mam dużo siwych włosów, własne bardzo ciemne, więc odrosty widać momentalnie - ja nawet po tygodniu od farbowania potrafię wypatrzyć na przedziałku 2mm siwego odrostu uncertain Nie cierpię tego. Muszę farbować co 3 tygodnie - jak Ty, co wyczytałam w jakimś innym (chyba) wątku. Nie twierdzę, że farba ta jest doskonała, cuduję z różnymi preparatami, aby chronić i odżywiać włosy, ale naprawdę pokrywa mi siwe.
                            • chocolate_cake Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 21.02.17, 10:21
                              Tej akurat nie miałam. Moje własne nie są bardzo ciemne ale faktycznie odrosty widać szybko, nieważne czy ja farbuję czy fryzjer. Moja nowa fryzjerka nie chce mi przeciągać całej farby na całość, robi tylko odrosty ale kasuje jak za całość. Ona nie chce aby całe włosy się niszczyły. Ja sobie co 2-3 tygodnie rozrabiam trochę farby ale tej z tubki plus buteleczka i po prostu nakładam na czubek głowy i na miejsca przy uszach bo tylko tam mam siwe. Po tygodniu też widzę siwe sad . Całość staram się farbować dużo rzadziej, tak mi radzi fryzjerka. Ona radzi co pół roku albo rzadziej, ja tyle nie wytrzymam wink no ale robię całość tak co 3-4 miesiące a w międzyczasie odrosty sama. Wtedy nie mam problemu z zielonym odcieniem. Ostatnio używam Loreal na całość ale co 3-4 miesiące a na odrosty Garnier z tubki.
                              • liliawodna222 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 21.02.17, 10:34
                                Ja farbuję sama, ale zawsze nakładam farbę tylko na odrost.
                                • chocolate_cake Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 21.02.17, 10:41
                                  Ja nie potrafię sad
                                  Przy włosach takich do ramion jest mi trudno, szczególnie z tyłu i zawsze nakładałam po prostu na całość, co miesiąc.
                                  Fryzjerka najpierw na odrost a potem na 10 minut całość.
                            • mama_dorota Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 21.02.17, 12:05
                              No to widzę, że nie tylko ja nie mogę czekać 5 tygodni z farbowaniem. Już po 2 tygodniach nie mogę znieść tego efektu jak przy przerzedzeniu.

                              Robię rekonesans w sprawie farb jak najbardziej naturalnych. Na razie wypróbowałam na samych odrostach Naturigin 7.0, ale wyszły trochę jaśniejsze, niż reszta, na której mam ten sam numer, ale cece, za to te pofarbowane odrosty są lśniące, a skóra nie jest przesuszona.

                              Inną opcją, którą zamierzam wypróbować jest Herbatint. Trochę tańsze, znacznie bardziej popularne w Polsce, są nawet salony, które oferują taką koloryzację, wszędzie spotykam opinię, że konsultantka jest bardzo cierpliwa i chętnie odpowiada na każde pytanie. Warto jednak sporo poczytać na ten temat, bo chyba podobnie jak z henną, powrót do farb chemicznych byłby trudny.
                • liliawodna222 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 20.02.17, 11:48
                  No i tak trzeba smile
                  Ja jutro idę do fryzjera, ciacham włosy, zmieniam kształt, a farbę położę już sobie sama w domu - czeka w szafce. Też czuję wiosnę, chociaż dziś za oknem znowu szaruga. Udało mi się trochę schudnąć, ale to jeszcze nie koniec, wręcz początek big_grin
                  Kupiłabym sobie ze 3 bluzki w wiosennych kolorach/wzorach, ale nie widzę w sklepach nic, co by mi się spodobało. Jak zwykle zresztą uncertain
                  • ana119 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 23.02.17, 08:32
                    Jeśli kupiłbym 3 buzki wiosenne to w moim przypadku by wyszło jak lata temu kiedy wszystkie ubrania były w jednym stylu i niby są 3 nowe a wyglądam ciągle tak samo. Może tak nie jest w twoim przypadku ale już nie robię zakupów w tym sposób odkąd mam plan czego mi potrzeba do gotowej stylizacji szukam tylko tego. Mam na Pintnerest zapisane albumy czy jak to zwał. Dużo też zyskałam czytając bloga Ubieram się klasycznie.
                    • goodlokacja Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 23.02.17, 09:15
                      Ja usunęłam Pinteresta, bo w moim przypadku okazało się, że nie mam stylu i własnego zdania. Kupowałam to, co mi się podobało na zdjęciach, a potem nienawidziłam tych rzeczy. Tak kupiłam jeansową koszulę i taką małą kurtkę a'la skóra. Mąż nawet mówił, że super wyglądam, a ja się czułam w tym straaasznie źle. Po paru miesiącach wystawiłam na Allegro, a w koszuli biega córka i sobie chwali. Było więcej takich rzeczy kupowanych z inspiracji pinterestowych. Ala wpisy na blogu Marii są świetne. Z nich wiele skorzystałam.
    • way.on.the.hill Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 15.02.17, 18:49
      - do mycia biały jeleń - dobrze rozprowadza się na myjce
      - krem - mediderm - do twarzy, ciała, rąk
      - latem nivea soft do nóg - bo szybko się wchłania, nie tworzy warstwy
      - tusz do rzęs (mam teraz taki ok 100zł, ale jak sie zużyje wymyje w srodku i dokupię taki uzupełniacz, o który tu na forum się dowiedziałam, chyba firmy joanna, ok 4zł tubka)
      - cienie szare inglota - b.rzadko używam, kredka inglota - bardzo rzadko
      - płyn do demakijazu
      - lakier (3 rodzaje) głównie latem na paznokcie u nóg, u rąk kolor - rzadko -nie mam cierpliwości, najlepiej u mnie wygląda jak paznokcie sa długie i wtedy kolor, ale wtedy mi przeszkadzaja, mam takie prawie krótkie, opiłowane, czasem na bezbarwny pomalowane
      - szampon tylko elseve, choć teraz testuje coś cienia, ale za bardzo sa spolątane po nim
      -perfumy zwykle raz na dwa lata zakupuję
      -antyperspirant nivea

      W zeszłym roku wybrałam się do kosmetyczki i mialam postanowienie chodzić co roku, ale nie wiem jak budżet tegoroczny to przyjmie. Więc może zrezygnuje w tym roku. Planuje tez co roku wybrac się na pedicure przed latem, ale nie w tym roku raczej, i na lakier hybrydowy chiałam raz spróbować - ale też nie dobry czas na takie fanaberie. Poza tym lakier u rąk na trzeci dzień mnie już drażni.

      W zeszłym roku zaczęłam i w tym kontunuję wydatki zwiazane z nazwę "ładnym uśmiechem". Wolę zaoszczedzić na gabinetach kosmetycznych a TO dokończyć.

      Ubrania - mam nadzieję, ze w tym roku wydam mniej. Generalnie dość dużo już mam. Z tym że coś się niszczy, czegoś jeszcze mi brakuje, lub chciałabym mieć jakieś perełki na okazje, lub moze nie perelki ale takie rzeczy nie na codzień jak płaszcz szary. Ale to już chyba etap uzupełniania się zaczął niż tworzenia. Nie wyrzucam już tez tak pochopnie ubran, gdy tylko trochę się zniszczą lub znudzą.





    • gochalodz Moje sposoby 16.02.17, 17:28
      Nie mam sztucznych rzęs ani paznokci.

      -waciki kupuję na zapas i takie najtańsze, bo wiadomo, że schodzą szybko (tutaj omijam Biedronkę i Rossmana uważanych za tanie, taniej jest w Tesco!)
      -robię zapasy kosmetyków do pielęgnacji w internecie np. ecco verde, douglas podczas promocji 20%, iherb, super-koszyk( ci mają też chemię do domu w korzystnych cenach)
      -kolorówka na promo -49% w Rossmannie
      -zużywam wszystkie kosmetyki do końca (nie wykładam nowych póki nie wykończę poprzedników)
      -farbuję się w domu loreal casting (kupowanym też w promo poniżej 20zł)
      -manicure w domu sama, żel do skórek Sally Hansen odmienił moje życie wink
      -krem do rąk od lat ten sam Neutrogena i masło do ciała TBS, co obniża koszty, bo nie eksperymentuje z innymi
      -jestem odporna na nowości i zachwalanie produktów przez Youtuberki.
      • mama_dorota Re: Moje sposoby 16.02.17, 18:24
        Nie używam filtru przeciwsłonecznego. W 98% ogranicza syntezę witaminy d3 w skórze, a wszysycy mamy niedobory, a konsekwencją jest osteoporoza.
        Kosmetyki do włosów, o ile to możliwe, kupuję fryzjerskie - farby można kupić taniej od drogeryjnych, a jakoś jest o niebo lepsza, szampony i odżywki kosztują podobnie przy zakupie w dużych opakowaniach. Farbę nakłada mi 15-letnia, uczy się robić to dobrze, dostaje parę złotych, a ja i tak jestem do przodu smile Loreal casting zawiódł mnie ogromnie na siwych włosach.
        Lakier do paznokci - patrzę na kolor i biorę najtańszy, do tego jakiś top caot i trzyma tydzień, nie robię hybrydowych.
        Kredy - za radą kosmetyczki kupuję ostatnio bandi albo tołpa. Właśnie dzisiaj kupiłam bandi professional line kolagenowy za niecałe 30 zł/ 50 ml. Test podsunięty przez kosmetyczkę - jeśli po umyciu i wytarciu twarzy skóra woła natychmiast o krem, to jest on do bani. Po takim dobrym skóra spokojnie kilka minut poczeka. Bandi gold philosophy, który wcześniej kupiłam, spełniał to wymagania, zobaczę jak się sprawdzi ten nowy.

        Nietrafione odżywki do włosów zużyłam do zmywanie oleju z włosów. Olejowanie też polecam smile
    • magdalen.and.other.company Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 21.02.17, 11:54
      Ja zawzięcie kupuję odpowiedniki perfum bo dla mnie są takie same jak te oryginalne i nie zamierzam wydawać tyle na zwykły flakon który po zużyciu perfum wyrzucę. Najbardziej dla mnie sprawdziła się strona www.zapachowiec.pl mają atrakcyjne ceny i dobrą jakość więc czemu mamy przepłacać na tych flakonach.
      • goodlokacja Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 21.02.17, 11:59
        Podróbki są nietrwałe. To tylko pierwszy argument na nie.
        • gochalodz Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 21.02.17, 12:37
          Kiepska reklama!
          Jeśli perfumy to tylko oryginalne, kradzieży nie wspieram! Do tego nie wiadomo co tak naprawdę jest w tych podróbach.
          Żadna to oszczędność psikać się jakimś świństwem!
          Jak to się mawia lepiej dać na piekarza niż na lekarza...
          • czekolada72 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 21.02.17, 13:04
            U nas się mówi - Jak się nie najesz to się nie nalizesz
            • re_ni73 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 21.02.17, 15:03
              U mnie z malowaniem jestem na bakier,nie odczuwam potrzeby malowania więc kolorówka praktycznie odpada.Jednak do z pielęgnacją ciała i twarzy to już inna bajka.Można powiedzieć ,że jestem szczęściarom mającą kozie mleko. Tak więc co jakiś czas wlewam sobie do wanny w trakcie kąpieli,mlekiem też smaruję twarz którą po jakimś czasie zmywam. Dzięki temu nie kupuję drogich kremów,nie stosuję też maseczek. Czasem twarz smaruję na noc jakimś olejem bio typu masło shea,masło kakaowe,czy ojej lniany. Dodaję oleje do kąpieli,później odpada balsamowanie. Olejami smaruję włosy,przez co do fryzjera chodzę rzadko a grzywkę co jakiś czas sama podcinam. Maski do włosów własnej produkcji,żółtko,olej rycynowy ,kilka kropel cytryny lub oliwy. Piję pokrzywę z przerwami(wypłukuje witaminy z grupy B),włosy płukam płukanką octu jabłkowego (2 łyżkina litr wody) przez co są błyszczące. Czasem zamiast kremu pod oczy stosuję wit.C dla dzieci JUIT wystarczy kropelka ,co jakiś czas dodaję ją do kremu na noc trzeba tylko uważać aby nie przesadzić gdyż zatyka pory. Spryskuję twarz wodą różaną,którą wcześniej umyłam mydłem naturalnym. Jakiś czas temu przestawiłam się na mycie włosów mydłem. Później tej procedury zaniechałam,teraz żałuję.Gdyby ktoś chciał takie mydełka to polecam Lawandową Farmę,mam tam kilka faworytów.
              • mama_dorota Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 22.02.17, 08:35
                Reni, ty to jesteś prawdziwa eko-kobitka smile
                • goodlokacja Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 22.02.17, 11:27
                  Kleopatra też była smile
      • ana119 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 23.02.17, 08:14
        Od takich podróbek boli co najwyżej głowa
    • olivkah Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 22.02.17, 09:44
      Polecam bardzo oszczędną metodę dbania o skórę: rosół i galaretka na nóżkach (zażywane wewnętrznie). smile
    • mama_dorota Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 23.02.17, 08:20
      Już raz to pisałam, ale nie zapisało mi się, a potem się zniechęciłam.

      Może to zabrzmi dziwnie, ale najbardziej oszczędzam na wyglądzie dbając o linię. Kiedyś byłam bardzo szczupła, tycie zaczęło się w ciąży i potem kilka lat bezowocnych wysiłków, aż odkryłam, że tyję od węglowodanów i to wcale nie chodzi o słodycze, ale o węglowodany złożone. Gdy do tego dojdą jeszcze słodycze, np. w święta u rodziców, to zawsze przybieram. Staram się więc pilnować i gdy już przybiorę, to jednak zgubić, bo zawsze łatwiej 2 kg, niż 10.

      Dlaczego oszczędzam? Bo nie muszę tak często kupować ubrań, a szczerze mówiąc, sporo dostaję po koleżankach, które "wyrosły" ze swoich.
      • goodlokacja Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 23.02.17, 09:24
        mama_dorota> Masz rację! U mnie też tak jest. Jak przytyłam musiałam kupić trochę ubrań. Z niższą wagą mogą znowu nosić moje "perełki" sprzed paru lat. Wielu rzeczy nie musiałam kupować, bo to akurat takie ubrania albo klasyczne, albo wymykające się trendom. Najpierw szukam we własnej szafie, dopiero potem mogę iśc na zakupy.
        Jak przytyłam wyrzuciłam, rozdałam, sprzedałam sporo ubrań, ale to były rzeczy, których teraz już bym nie założyła, bo nie są modne albo mi nie pasują do nowej sytucji. Spodnie garniturowe, rozszerzane, żakiety, ołówkowe spódnice, biurowe sukienki, kolorowe tuniki, bluzki itp. Na razie chyba nie odkryłam, że żałuję pozbycia się jakiegoś ubrania.
      • ana119 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 23.02.17, 20:24
        W punktsmile
        • leokadia35 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 24.02.17, 22:22
          Jak byłam nastolatką miałam cała półkę kosmetyków. Dziś zmądrzałam i wiem, że kremem do rąk mogę posmarować również stopysmile albo zmyć wodoodporny makijaż olejkiem z pestek dyni czy malin które kupuje w zielarskim zamiast super preparatu z ładnej reklamy. Jako że ograniczam chemię w swoim życiu , przełożyło się to również na stan portfela ☺️ w ogóle przestałam chodzić po drogeriach , kosmetyki kupuje w zielarskim. Kosmetyki do makijażu zamawiam przez neta , szukam ekologicznych bezzapachowych. Maseczki można robić z produktów kuchennych, jak również zamówić sobie algi plastyczne i glinkę. Drogie to nie jest a wydajne. Robię sobie zabiegi w domu jonoforezy, mezoterapii beziglowej ( mam takie mini urządzenie kosztowało ok 240 zł). Kupiłam kurund do peelingu , tanie a efekt jak po mikrodermabrazji. Używam też błota z morza martwego. Skórę wzmacniam też od środka , pije herbatę z pokrzywy i czystka ( wiosna mam zamiar pić sok z pokrzywy, bomba witaminowa za darmo) a co do paznokci: kup sobie lampę UW i rób paznokcie sama w domu. Lampe taką kupisz już za 40 zł , dobry lakier hybrydowy ok 22 zł. I kto powiedział że 2 godz??? Nie prawda. Ta kobietachyba przedłużala paznokcie czy coś. Zwykła hybryda zajmie ci góra 30 min. A jak kupisz lampę ledową to nawet mniej .
    • coralin Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 25.02.17, 13:17
      Włosy mam zdrowe, póldługie i podcinam je z raz na 2 miesiące, ale najgorzej wyglądają... po wizycie u fryzjera. Używam w domu szamponu trwale koloryzującego w mojej tonacji (rozjaśnienie o 2-3 tony) co 3 tygodnie.
      Szampony im zwyklejsze tym lepsze, odżywki też lekkie i czasem coś mocniejszego.
      Twarz to kwasy, retinol, olejki. Mam też kremy drogeryjne, ale służą mi przy mojej pielęgnacji każde.
      Nie lubię balsamów do ciała, a i tak skóra jest w świetnym stanie.
      Paznokcie u rąk mam mocne i zdrowe, mogę zapuścić do dowolnej długości i pomalować, ale nie lubię się tak. Maluję na klasyczną czerwień na imprezy. U innych nie podobają mi się te różnokolorowe.
      W stopy wcieram kremy tak z 4 razy w tygodniu, ścieram tarką rzadziej (częstsze powoduje szybsze narastanie). Pedicure robię sama. Przed latem idę do pedikurzystki, ale ona twierdzi, że nie ma się co narobić przy moich stopach.
      Nigdy nie podobało mi się "wypindrzenie" czyli starannie wymodelowane włosy, modne lakiery na paznokciach. I na kimś i tym bardziej u siebie.
      • kamarow69 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 03.04.17, 08:45
        Ja coraz bardziej dochodzę do wniosku, że nie wiem, jak zadbać o siebie, żeby ładniej wyglądać. Odrzuca mnie od szukania ubrań, domowe farbowanie ostatnio coś nie bardzo wyszło (odrosty rudawo). Za dużo butów i ubrań mam już zniszczonych. Niby chcę coś zrobić, a jakoś efektów nie widać sad I tylko zaczynam być zła na siebie.
        • way.on.the.hill Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 04.04.17, 13:42
          Z szukaniem ubrań to w ogóle jest ciężko. Większość jest marnej jakości, matriał wyglądający jak filc. Nawet jak w zeszłym roku pokusiłam się na sweterek z bennetona za 200zł to już po kilku praniach bardzo wypłowiał. Teraz już się nie nadaje do chodzenia, a nie nosiłam często. Na dodatek jestem wysoka i lubie jak bluzki zachodzą na biodra, a czesto to co przymierzam konczy się dużo wyżej. Raz przymierzałam podkoszulki italian fashion w sklepie, rozmiar większe, niż zwykle noszę i okazało sie, ze nie wyglądaja na za duże a są dłuższe, nie marszczą mi się na brzuchu. Nie mieli mojego koloru więc zamówiłam przez internet. I te zamówione przez internet były krótsze... Jak tu ufac polskiej marce czy jakiejkolwiek.

          • kamarow69 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 04.04.17, 14:34
            Mam bardzo podobne doświadczenia ze sweterkiem Benettona - po roku nie nadaje się do noszenia.
            Chętnie kupiłabym kolejny u nich, bo ładnie leżał (mimo słabej jakości), ale ze swetrów nic tam nie moge znaleźć.
        • way.on.the.hill Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 04.04.17, 13:52
          A poza tym to ja bym poszła nie w tym kierunku, co zrobić by ładniej wyglądać, tylko pomyśleć: w czym się dobrze czujesz: jaka fryzura, jaki zestaw ubrań masz w swojej szafie w której czujesz się swobodnie. I na podsatwie takiego przykładowego uniformu szafę budować. Z tym, że to nie łatwo, bo cięzko sie szuka w sklepach, gdy ma się okresloną koncepecję. Z włosami jeśli nie masz pomysłu to radzę farbowac na naturalny. Natura wie najlepiej w czym nam najkorzystniej (choć przy odpowiednim makijzu można dostosowac inny kolor włosów do swego typu urody).

          Ja mam swoją koncepcję ubierania, czesania, w sumie od lat i mimo prób ucieczki od tego pod wpływam nacisku, że zbyt ciemno, zbyt mało kolorów itp idę za tym co mi w duszy gra i dobrze się czuje z "moim" stylem.

          • martini-7 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 04.04.17, 14:15
            Ładnie napisane. Ja się już kiedyś przekonałam, że do ubrań (w sensie jakości) to trzeba mieć fart. Rok temu wiosną kupiłam sobie dwa tshirty w Lidlu i do dziś wyglądają nawet przyzwoicie, w jednym tylko mała dziurka się zrobiła od bo, gdzieś w praniu zahaczyłam, albo to od sprzączki od paska, no ale pod bluzę czy po domu nadaje się, a dziurka mini mini i nie widać, a nawet nie pruje się dalej. W lecie tego samego roku kupiłam w Big Star też tshirt i do jesieni wyglądał jak szmata, rozwlekł się na dekolcie, porozciągał i jakiś taki sprany się zrobił.
            Generalnie nie stać mnie na markowe ciuchy za każdym razem, po prostu jeśli coś jest i mi się podoba to nie widzę problemu czy kupię to w galerii w sieciówce czy kupię to w markecie, jedynie z butami (o ile to nie trampki czy kapcie) nie eksperymentuje w marketach bo, kiedyś spróbowałam i średnio się to sprawdziło.
            Obecnie postanowiłam trochę dodać do swojej szafy ubrań aby ciut zmodyfikować swój styl. Jednak nadal trzymam się tego, że najpierw mam się dobrze czuć, a potem wyglądać. Nie umiem iść ślepo za trendami.
          • kamarow69 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 04.04.17, 16:29
            Twoj opis brzmi troche jakbys o moim stylu pisala. Ma byc prosto i sokojnie kolorystycznie.
    • anagat1 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 03.04.17, 02:09
      Masz farta.. Ja bez tony emolientow na ciele bym sie zadrapala. Nivea i wiele innych mnie uczula. Wiekszosc odzywek na wlosy u mnie nie spelnia zadania. Farbowanie na jeden kolor w ogole mi nie pasuje. A zmarszczki juz widac, mimo ze do 40 mam jeszcze kilka lat.
      • bo76 Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 04.04.17, 16:13
        anagat1 wypróbuj Ziaja med do skóry z AZS, jest kilka nowych serii, u nas cała rodzina mocno atopowa i wreszcie kosmetyki, które pomagają, a kosztują grosze. Genialna kremowa baza myjąca, balsamy, np ten z mocznikiem.
    • gochalodz Re: Oszczędzanie a ładny wygląd :) 06.01.19, 23:39
      40zl w Łodzi na osiedlu za fryzjera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka