Dodaj do ulubionych

Ujawniam się :-)

01.05.17, 17:49
Dotychczas byłam tylko cichym czytaczem tego forum, postanowiłam się ujawnić, żeby napisać wam że robicie świetną robotę i poprosić o obiektywne rzucenie okiem na naszą sytuację i dawkę motywacji.
Jesteśmy małżeństwem z dwuletnią córeczką, miesięczny dochód ok. 4,5-5tyś/miesiąc (czasem więcej, rzadziej są miesiące że mniej). Planujemy w ciągu roku - dwóch postarać się o rodzeństwo dla małej, ale zanim to się stanie koniecznie chcemy kupić większy samochód i zbudować poduszkę finansową, żeby czuć się bezpiecznie. Łatwo nie będzie, bo zapowiada się sezon weselny - dwa wesela wyjazdowe, dwa na miejscu, są to nasi bliscy przyjaciele i naprawdę chcemy być z nimi. Ale pod względem finansowym mam ciarki na plecach. Dodatkowo koniecznie będzie trochę zmienić nawyki, bo nie żyjemy rozrzutnie a jednocześnie kasa "gdzieś" się rozchodzi.
Kilka razy podchodziłam do zapisywania wydatków, ale zawsze gdzieś po drodze wypadało coś pilniejszego, rósł stos paragonów i sprawa się rozmywała.
Tak mniej więcej:
1000 zł jedzenie - (tu wstyd, bo wyrzucamy..., zdarza się jeść na mieście to co można zrobić w domu itp.)
150-200zł chemia/leki (kwotę nabiją pamki, ale odpieluchowanie tuż tuż wink)
700zł - niania na niepełny etat
770zł - kredyt mieszkaniowy
1000zł - opłaty stałe (500 - czynsz/woda, 100 prąd/gaz,300zus, 40internet, 70zł telefony)
200zł - ubrania (nie zejdę niżej, budujemy bazę)
500zł paliwo
Sumując wychodzi jakieś 4tyś... W grudniu kupiliśmy mieszkanie pozbywając się prawie wszystkich oszczędności, żeby kwota kredytu była jak najmniejsza. Od czterech miesięcy kwota na koncie oszczędnościowym praktycznie nie rośnie, tak więc te zarobione nadwyżki gdzieś nam umykają ;-(

Obserwuj wątek
    • mysz1978 Re: Ujawniam się :-) 01.05.17, 19:23
      sporo na paliwo idzie, no ale to pewnie nie do unikniecia?
      No i ta niania to tez spory wydatek - za rok jak corka pojdzie do przedszkola, to powinno byc lepiej smile

      Zerkajac na wydatki, to ewentualnie moznaby troche na jedzeniu przyoszczedzic, ale przy trzech osobach to jakos o wiele mniej nie bedzie...

      Co do zapisywania, to osobiscie radze - sama robilam kilka podejsc i jakos potrafilam sie w koncu zdyscyplinowac to tego stopnia, ze jak wracam do domu to od razu wlaczam komputer w ktrym mam tabelke w excelu i zapisuje smile
    • mama_dorota Re: Ujawniam się :-) 02.05.17, 07:27
      rybadenna napisał(a):

      > W grudniu kupiliśmy mieszkanie pozbywając się p
      > rawie wszystkich oszczędności, żeby kwota kredytu była jak najmniejsza. Od czte
      > rech miesięcy kwota na koncie oszczędnościowym praktycznie nie rośnie, tak więc
      > te zarobione nadwyżki gdzieś nam umykają ;-(
      >

      Wydaje mi się, że to jest główna przyczyna, bo urządzanie mieszkania pochłania w pierwszych miesiącach trochę kasy. Jeśli tak, to z czasem będzie lepiej.
      • mama_dorota Re: Ujawniam się :-) 02.05.17, 07:29
        I jeszcze taka rada. Jeśli chcecie zaoszczędzić, to odkładajcie określoną, ale niezbyt wyśrubowaną kwotę już przy wypłacie, a potem radźcie sobie z tym, co zostało. Jeśli uznacie, że trzeba tam sięgnąć, to niech to będzie coś naprawdę ważnego.
    • liliawodna222 Re: Ujawniam się :-) 02.05.17, 09:37
      Witaj na forum smile

      Moim zdaniem paliwo bardzo dużo kosztuje, ale przyznaję się bez bicia, że jestem laikiem w tej sprawie, jako osoba nieposiadająca prawka ani samochodu. Natomiast na komunikację my z mężem wydajemy tę samą kwotę, ale raz na 3 miesiące kupując bilety kwartalne. Domyślam się jednak, że w Waszym wypadku jest to temat nie do przeskoczenia, szczególnie, że planujecie nawet kupno większego auta. Mieszkacie gdzieś za miastem? Bo jeśli nie, to może warto przemyśleć sprawę czasowego "przemieszczania się" autobusami.

      Jedzenie... Przepraszam, ze to piszę, ale jesteś pewna, że stołując się od czasu do czasu na mieście wydajecie w sumie na jedzenie 1000zł miesięcznie? Na pewno nie więcej?

      Skoro gdzieś pieniądze się rozchodzą, to trzeba zapisywać każdy, najmniejszy wydatek. No i niestety nie ulegać pokusom, ale tak to też się długo nie da...

      Niania - nie da się ukryć, że to koszt i to konkretny. Ale nic nie piszesz o ewentualnym żłobku/przedszkolu, które oczywiście też kosztują, ale może nie aż tyle.
      • chocolate-cakes Re: Ujawniam się :-) 02.05.17, 09:55
        Na paliwo może tyle iść, ale myślę że gdybym mieszkała tam gdzie 10 lat temu czyli w mieście, to bym w trudnej sytuacji finansowej na pewno wybrała dojazd autobusem.
        Ja dojeżdżam z przedmieścia, mąż też osobno. Inne godziny pracy i inny kierunek. Syn na uczelnię też samochodem, no ale tak nam jest wygodniej bo autobusy co chwilę nie jeżdżą. Nawet nie napiszę jaka to u nas kwota.
        Ja dojeżdżam małym samochodem, który tak dużo nie pali. Wychodzi mi około 300 zł miesięcznie. Jeżdżę 5 dni w tygodniu, dziennie trochę mniej niż 40 km.

        Co do innych rzeczy, chyba nie pomogę. Staramy się żyć w miarę oszczędnie ale niestety w tej sumie byśmy się nie zmieścili.
        No ale mamy kompletnie inną sytuację rodzinną, inne wydatki.
      • rybadenna Re: Ujawniam się :-) 02.05.17, 10:15
        Odpowiem zbiorczo wink
        - ten tysiąc na jedzenie wpisałam orientacyjnie, wyjścia na obiady kupowane równoważą się z zaproszeniami na obiady do mojej mamy, dodatkowo mamy od rodziców warzywa, miód itp. To małe miasto, można zjeść smaczny obiad we dwójkę za ok. 30zł.
        - paliwa chyba nie przeskoczymy, zarówno mąż jak i ja część pracy wykonujemy w domu u klientów, także poza miastem. Można by coś uszczknąć w kwestii podjeżdżania do sklepu/rodziców - mamy blisko, idzie lato, postaram się zmobilizować.
        - wydatek na nianię jest raczej niemodyfikowalny wink Odpowiada nam jako człowiek, naprawdę fajnie zajmuje się młodą, jest elastyczna co do naszych godzin... Na upartego mogłabym upchać młodą do przedszkola od września (miałaby2l, 4mieś), ale nie widzę dużych korzyści.
        Zrobiłam dziś arkusz na maj, mam obmyślony obiad na dziś i jutro, mam nadzieję że będzie dobrze smile
        Aha, wieczorem sprawdzę nasze zużycia prądu i gazu do porównania, może tam dałoby się coś przyciąć?
        • liliawodna222 Re: Ujawniam się :-) 02.05.17, 10:26
          To ja chyba też nie pomogę...
          Przepraszam, że to napiszę, ale naprawdę nie widzisz korzyści z przedszkola? Dziecko się uspołecznia przebywając z rówieśnikami, poza tym państwowe przedszkole kosztowałoby chyba mniej niż niania, a w tym wątku jest mowa o cięciu wydatków.
          Skoro kwestia samochodu również jest nie do ruszenia, to ja nie mam pomysłu... Po prostu nie wiem, gdzie moglibyście zaoszczędzić przy takich dochodach; 1000zł na jedzenie to też nie jest wygórowana suma.
          • chocolate-cakes Re: Ujawniam się :-) 02.05.17, 10:39
            Przedszkole pewnie będzie za rok. Czy jest szansa na państwowe, tańsze niż niania?
            Jeździcie do klientów, też poza miasto. Może jakoś połączyć dwa zlecenia, żeby nie robić wielu kilometrów dla jednego klienta ale dla dwóch, którzy mieszkają w pobliżu? Ale nie mam pojęcia czy to jest w praktyce wykonalne.
            Może postarać się o więcej klientów, żeby trochę więcej zarobić? Może mama mogłaby w sobotę pomóc przy dziecku, a ty mogłabyś pracować, wtedy niania by przychodziła na mniej godzin? Tak na szybko myślę, bo nie wiem czy to organizacyjnie możliwe.
          • rybadenna Re: Ujawniam się :-) 02.05.17, 12:13
            Może napiszę inaczej, bo wiadomo że ciężko wszystko przekazać w jednym poście. Mam taką pracę, że jeśli mam zlecenia dużo bardziej opłaca się zapłacić niani więcej i pracować, niż płacić mniej w przedszkolu a potem odwoływać zlecenia z powodu choroby dziecka. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, może potoczy się to tak, że młoda pójdzie do przedszkola a niania zostanie z nami do opieki nad kolejnym dzieckiem. Co do uspołeczniania - córka zawiera swoje przyjaźnie na placu zabaw, w rodzinie (ma piątkę kuzynów, z którymi widzi się b. często), w ramach uspołeczniania w zorganizowanej grupie myślimy zapisaniu jej na zajęcia muzyczne, bo ewidentnie ma "ciągoty" ku temu.

            Lilio nie odbieraj moich wypowiedzi jako odbijanie otrzymywanych rad, nawet jeśli nie z wszystkich skorzystam od razu, dadzą impuls do przemyślenia, ew. późniejszych zmian. Moim pierwszym celem jest w ogóle wytrwać w zapisywaniu, żeby wiedzieć gdzie ucieka, potem będzie można wdrożyć plan naprawczy wink
            • liliawodna222 Re: Ujawniam się :-) 02.05.17, 14:23
              rybadenna napisał(a):

              > Lilio nie odbieraj moich wypowiedzi jako odbijanie otrzymywanych rad

              Nic takiego nie przyszło mi do głowy smile I mam nadzieję, że uda Wam się wytrwać w postanowieniu. Zgadzam się z dziewczynami, że masz teraz specyficzny czas - przeprowadzka, czyli koszty, urządzanie mieszkania, małe dziecko - niania, czyli kolejne koszty... Najwazniejsze, że chcecie oszczędzać. Dobrze, że od czasu do czasu wpada większa sumka - starałabym się w całości ją odkładać.
        • ana119 Re: Ujawniam się :-) 02.05.17, 11:32
          Na prądzie i gazie nie zaoszczędzisz tyle co na opłatach za przedszkole.
          Obiad w małym mieście i z takimi dochodami jak wasze za 30 pln to raczej dużo niż mało. Porównaj dla przykładu ile wyniesie ten sam obiad zrobiony w domu. Ale to już kwestia wyboru
    • wiewiorka76 Re: Ujawniam się :-) 02.05.17, 12:01
      Tak analizuję te Wasze opłaty i wynika z tego, że poza opłatami stałymi nie wydajecie na nic innego. A książki, kino, leki, jakieś drobne zakupy do domu, rozrywki?
      • rybadenna Re: Ujawniam się :-) 02.05.17, 12:34
        Wiewiórko, wpłaty z pierwszego postu są pisane "na oko", wydatki spisywane niesystematycznie. Książki pożyczamy w bibliotece, nie leczymy się przewlekle, dochód bywa większy o 500-1000zł, więc wszelkie rozrywki się mieszczą.
    • coralin Re: Ujawniam się :-) 02.05.17, 13:30
      Moja rada jest taka: na początek rezygnować z tego, co nie daje przyjemności, a wynika z ulegania reklamie. Czyli np. używanie 98656 środków czystości, kupowanie kosmetyków/ciuchów reklamowanych firm. Nie chodzi o to, by zrezygnować z jakości.
      • anula36 Re: Ujawniam się :-) 02.05.17, 17:23
        moze na te krotkie trasy do rodzicow, sklepu, na okres letni zdalby egzamin uzywany rower w dobrym stanie?
        Szybciej niz pieszo i odpadnie noszenie zakupow/ zapasow od rodzicow w rekach czy na plecach.
    • wiewiorka76 Re: Ujawniam się :-) 04.05.17, 17:52
      Mnie niestety wykańczają drobiazgi, poza stałymi kosztami utrzymania. Mam bzika na punkcie drobiazgów do domu i akwarystyki ;p Ostatnio założyłam drugie akwarium, właściwie krewetkarium i aż mnie nosi, żeby coś kupować systematycznie, a to rybki, a to krewetki, a to roślinki... No i książki.... Do nauki niemieckiego, readersy trzeba mieć swoje, nie ma ich w bibliotekach, tym bardziej, że z braku czasu na kurs uczę się sama. Znam już jeden język, więc to nie problem, wiem jak się uczyć. O chorobach dziecka nie wspomnę, każda taka akcja to 100 - 200 zł (leki plus lekarz).
      • rybadenna Re: Ujawniam się :-) 07.05.17, 12:12
        Nasze akwarium dopieściliśmy w czasach studenckich - mamy żółwia i rybki, a z futrzastych jeszcze kotkę wink Teraz czas na dopieszczanie mieszkania, kuszą tkaniny i dodatki ale rozsądek zwycięża.
        Czas raport po tygodniu - (chyba) wszystkie wydatki zaksięgowane, zmobilizowałam się do przygotowywania drugich śniadań i obiadów. Zrobiłam przegląd mieszkania i znalazłam kilka rzeczy, które można byłoby sprzedać, są dobre, a już ich nie używamy - muszę się tylko zmobilizować do wystawienia ich.
        • ana119 Re: Ujawniam się :-) 07.05.17, 13:55

          Brawo!
          W gotowaniu potrzeba jeszcze nauki żeby z jednych dań wynikały drugie. Pierwszy raz przeczytałam o tym u Neli Rubinstain. Oszczędza to czas i środki. Jeśli potrzebujemy np fetę to jednego dnia dodaje się do do zupy a drugiego dnia reszta idzie do sałatki na drugie śniadanie czy dodatek do kanapki. To samo z kasza, ryżem, ziemniakami, puszka fasoli czy mięsem z rosołu. Tzeba poszperać bo jest masa prostych dań np placki z dodatkiem ziemniaków które były gotowane na wczorajszy obiad. Bo sałatki są tanie ale tylko wtedy gdy dobrze gospodarujemy składnikami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka