czekam, czekam i nic z tego czekania, wiec ponownie zakladam watek

Fajnie mi se w nim odlicza do konca...
Ledwo sie zaczal, a ja juz troche polynelam z wydatkami "ubraniowymi"

Zla jestem bo moze jednak moglam sie powstrzymac... No ale za to zadnej chemii w tym miesiacu nie planuje bo mam zapasy proszkow, plynow i calej reszty
Patrze na wydatki z ostatnich miesiecy i coraz wiecej niestety na jedzenie idzie

w porownaniu z ubieglym rokiem nie sa to jakies drastyczne zmiany, no ale zawsze... A lepiej nie bedzie bo synowie rosna i maja wilczy apetyt.
A tak to czerwiec zapowiadalby sie znosnie gdyby nie oplata za kolonie