27.05.05, 16:12
Cos mi z tym oszczedzaniem nie idzie, wiem ze musze bo mamy pelno dlugow, i
zamiast mniej robi sie wiecej. Nie moge sie powstrzymac, karty kredytowe sa
uzywane dziennie, chyba musze portfel zostawic w domu.
Np. dziecko mialo urodziny, chcialo miec w domu-plus, pizza, ciasto, maly
wydatek, dziewczyny bawily sie fajnie.
Nastepnego dnia ja ich wzielam do galeri zeby sobie cos na pamiatke
pomalowaly i do restauracji na lunch-po co to bylo robic?
Dostalam troche pieniedzy na present, zamiast splacic jakis rachunek, mam
zamiar kupic sobie aparat, jeszcze go nie kupilam ale znam siebie ze nie
powstrzymam sie i znajde jakos wymowke
Kupilismy dom, historie kredytowa mamy wspaniala-oczywiscie wszystkie banki
nas kochaja bo tyle % im placimy. Facet zaproponowal nam zeby odkupic od
niego plasma TV, on tam idealnie pasuje, moze tanszy niz w sklepie, ale w tej
chwili napewno nas na to nie stac.
Nie wiem jak z tego wybrnac, ja chyba potrzebuje kogos, zeby dawal mi
kieszonkowe i koniec, a moj maz jest jeszcze gorszy ode mnie
Obserwuj wątek
    • sweetkiss Re: pomocy!!! 29.05.05, 13:20
      Coż można Ci doradzić ? Moja jedyna rada, przeczytaj dokładnie wszystko co jest
      na tym forum, może to Cię do czegoś natchnie ... jeśli sama się nie
      zmobilizujesz to niestety nikt Ci nie pomoże, no chyba, że bank zablokuje karty
      kredytowe. Powodzenia.
      • yatzekalexander Re: pomocy!!! 01.06.05, 17:00
        dzieki
        zaczelam zbierac wszystkie rachunki, i codziennie pisac, zostawilam karty
        kredytowe w domu i nosze tylko pieniadze, to bedzie trudniej sporadycznie cos
        kupic-moze sie uda i przetrwam
        • kropka.nad.zet na pewno 03.06.05, 13:01
          ... Ci się uda, pod warunkiem jednak, że trochę nad sobą popracujesz
          ja kiedyś miałam kilkuletnią jazdę na wyrzucanie (bo nie powiem wydawanie)
          pieniędzy; potem znalazłam się w bardzo trudnej sytuacji (nikomu nie życzę) i
          otrzeźwiałam
          popatrzyłam na te góry wszelakiego dobra, jakie znosiłam do domu, przypomniałam
          sobie tony jedzenia, które kupowałam i nie przejadałam i spytałam sama
          siebie: "po co"?, "co z tego mam, oprócz kilkuminutowej przyjemności posiadania
          nowej rzeczy?"

          od lat nie zmarnowała się w moim domu nawet kromka chleba, nienoszone ciuchy
          porozdawałam, nowe kupuję bardzo rozważnie, raz na jakiś czas
          odzwyczaiłam się od łażenia po sklepach bez celu, bo wtedy właśnie najwięcej
          kupowałam
          teraz jadę na konkretne zakupy, a nie na "co wypatrzę"

          powodzenia!
          • yatzekalexander Re: na pewno 16.06.05, 17:56
            teraz przeprowadzamy sie i zauwazylam
            -ubran dla dzieci kupuje za duzo, wszystko wydaje sie tanie, ale potem sie
            nazbiera
            -zabawek-za duzo, teraz dzieci sa starsze problem rozwiazal sie sam
            -kosmetykow-za duzo
            -porcelany-chyba starczy do konca zycia
            -garkow jest za duzo-nie mieszcza sie w kuchni, a ja nie gotuje
            • akacjax Re: na pewno 17.06.05, 09:02
              Karta kredytowa jest niebezpieczna (do tego ma wysoki procent odsetek).
              Ale faktem jest, że uleganie pokusie jest jeszcze niebezpieczniejsze.
              Pomyśl-masz rzeczy potrzebne do życia, masz ubrania, które są na wszystkie
              potrzebne okazje. Jeżeli chcesz nową rzecz, to przyjmij zasadę-dopiero gdy się
              stara zużyje. Metoda zastępowania.
              Niektórzy ludzie często dowartościowują się kolejnymi gadżetami, nie żebym
              uważała, że nowości są be. Ale po co mi kolejny, albo nowy telewizor, gdy
              prawie w ogóle nie oglądam tv?
              Trzymaj się dzielnie w nowym sposobie gospodarowania smile
    • vernalis1 Do yatzekalexander. 28.06.05, 11:08
      Od paru dni usiłuję wysłać do ciebie @; Za każdym razem wracają z dopiskiem-
      problem z dostarczeniem wiadomości. sad(
      • yatzekalexander Re: Do yatzekalexander. 28.06.05, 20:45
        wyslalam dzis e-mail, czy doszedl?
        • vernalis1 Re: Do yatzekalexander. 29.06.05, 12:00
          Doszedł smile) a mój??? Może twoja skrzynka @ jest zapchana???
          • yatzekalexander Re: Do yatzekalexander. 18.07.05, 23:17
            czy moje emaile dochodza?-chce ci podac inny adres
            • vernalis1 Re: Do yatzekalexander. 24.07.05, 22:42
              smile własnie posłałam @ do Ciebie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka