Dodaj do ulubionych

Przetwory na zimę

16.09.05, 16:48
Przyznam z ręką na sercu, że dokładnie nie sprawdzałam, ale wydaje mi się, że
takiego watku tu jeszcze nie ma. Jeśli jest to poprawcie mnie smile
Myślę, że my - oszczędzacze robimy przetwory na zimę, bo taniej, smaczniej i
przyjemniej. Na początek wrzucę tu kilka swoich sprawdzonych przepisów.
Obserwuj wątek
    • anonim001 Ogórki kiszone 16.09.05, 16:50
      Zakupione wcześniej malutkie ładniutkie ogóreczki zielone, starannie umyte
      poukładać w słoikach. Nie nakładać z czubem, czyli do pełna słoja, to ważne.
      Do każdego słoika oprócz tych ogórków należy dać ze dwa ząbki czosnku, plasterek
      marchewki, kawałek chrzanu, liść laurowy, dużo kopru (ten specjalny do kiszenia,
      a nie ten zwykły zielony koperek do ziemniaczków) i powrzucać kilka rodzajów
      kulek czyli gorczycę, ziele angielskie i kolendrę. Kolendra może być zamiennie
      zamiast chrzanu, bo ma takie same właściwości.
      Jednego roku, gdy chrzan był towarem deficytowym, zrobiłam za radą Pani Z
      Warzywniaka ogórki bez chrzanu, za to z kolendrą i wyszły pyszne, chrupiące, jak
      trzeba. Od tej pory kolendrę daję zawsze, a chrzan tylko ze względów smakowych.
      Potem robimy zalewę, czyli
      5 litrów wody, 5 łyżek (nie łyżeczek!) soli - zagotować, ostudzić. Zalewać
      ogórki chłodną zalewą. Nie nalewać do pełna tylko z marginesem 2-3 cm. Zakręcić.
      I tyle.
      Z doświadczenia wiem, że nie należy ich, tych słoików z ogórkami, tak od razu
      wynosić do spiżarni, piwnicy tylko odczekać kilka dni, żeby sprawdzić czy nie
      będą wyciekać ze słoika. Ja potem w piwnicy i tak na wszelaki wypadek ustawiam
      słoiki na papierowych ręcznikach.
    • anonim001 sałatka z ogórków 16.09.05, 16:52
      - 5 kg ogórków raczej większych niż te do kiszenia, bo trzeba je obrać ze
      skórki i się człowiek zaobiera na śmierć smile
      - 1 kg cebuli
      -> ogórki poszatkować w plastry jak na mizerię,
      -> cebulę poszatkować wedle fantazji własnej (w kostkę, mniejszą, większą, w
      półksiężyce czy już całkiem inaczej, byle drobno)
      - ogórki z cebulą wymieszać i posolić dając 4 łyżeczki (małe!) soli. Odstawić
      na trochę, około pół godziny. Całość na pewno puści sok, ktory należy odlać, a
      wręcz ogórki należy odcisnąć i potem zalać zalewą
      -> zalewa:
      1 szklanka oleju
      1,5 (półtorej) szklanki octu
      1 łyżka cukru
      ziarna pieprzu
      -> ja robię tak, że poszczególne składniki zalewy wrzucam do gara z ogórkami,
      mieszam i gotuję, bo dalej przepis mówi, że trzeba gotować całość 15 minut,
      pamiętając o mieszaniu oczywiście. Podczas gotowania ogórki zmiękną, staną się
      bledsze, puści się więcej soku (znowu), ktory podczas gotowania trochę odparuje,
      bo nie przykrywamy tego podczas gotowania.
      Gorącą sałatkę wkładać do słoików, starannie wytrzeć ręcznikiem papierowym
      brzegi słoika i zakręcić zakrętką. Ja tego potem już nie zagotowuję, bo na ogół
      takie słoiki zakręcane na gorąco "łapią" bez problemu.
    • anonim001 sałatka z buraczków 16.09.05, 16:53
      3 kg buraków ugotować w łupinkach, ostudzić, obrać ze skorki, zetrzeć na tarce
      na grubych oczkach, zalać zalewą, wymieszać, odstawić na 8 godzin, potem wkładać
      do słoików i słoiki zagotować, pasteryzować (około 15 minut).
      Zalewa do buraczków:
      1 szklanka octu
      3 szklanki wody
      pół szklanki cukru
      1 łyżka (duża!) soli
      1 dużą cebulę skroić w plastry
      3 duże ząbki czosnku poszatkowane
      10 ziaren ziela
      4 listki laurowe
      -> całość, znaczy zalewę, zagotować i wlać do buraków.

      Przepis mówi o odstawianiu na 8 godzin, ja nie zawsze odstawiam na tak długo,
      czasem to tylko 2-3 godziny. I też są pyszne...
    • anonim001 papryka marynowana 16.09.05, 16:54
      Paprykę, tę grubą mięsistą, najlepiej czerwoną umyć, oczyścić z gniazd
      nasiennych, pokroić w mniejsze cząstki i zblanszować. Co z polskiego na nasze
      znaczy na chwilkę wrzucić do wrzątku i po tej chwilce przelać towar, w tym
      wypadku paprykę, zimną wodą. Tak zblanszowaną paprykę układamy do słoików.
      Zasada układania podobnie jak przy ogórkach, czyli nie do pełna. Oprócz papryki
      dajemy do tych słoików gorczycę, ziele angielskie, liść laurowy i kolendrę. Po
      kilka kulek i jeden liść na słój. Zalewamy zalewą. Zakręcamy. Potem jeszcze
      musimy zagotować czyli pasteryzować słoiki (ok. 15 minut).
      A to zalewa:
      1 szklanka octu
      3 szklanki wody
      2 łyżki oleju
      pół szklanki cukru
      1 łyżka soli
      1 cebula pokrojona w plastry
      3 duże ząbki czosnku, poplasterkowane
      -> wszystko razem zagotować około 5 minut i nalewać do słoików, do każdego
      trochę dając tej cebuli i czosnku
      Jak już wspomniałam jeszcze zagotować słoiki i tyle.
    • anonim001 sałatka wielowarzywna 16.09.05, 16:56
      Doskonała do domowych hamburgerów i innych szaleństw jedzeniowych.
      Trzeba kupić wszystkiego po pół kilograma. Wszystkiego czyli:
      ogórek zielony
      cebula
      kapusta biała
      marchew
      kwaśne jabłka
      zerwona papryka
      zielone pomidory, o które może być ciężko, ale bez nich smak sałatki też jest
      ok. Czerwone odpadają, bo są za miękkie i robi się z nich ciapka.
      kapusta, cebula, ogórki -> poszatkować, posolić (2 łyżki soli), odstawić na
      trochę (w przepisie jest dokładnie 24 godziny, ale kto by tak długo czekał?),
      gdy pusci sok odcedzić, oddusić, odcisnąć; proszę sobie wybrać właściwe słowo smile
      jabłka, pomidory, marchew i papryka -> pokroić w plastry
      Wszystko razem wymieszać, włożyć do słoików, zalać zalewą, a potem słoje gotować
      (pasteryzować) pół godziny.
      A to zalewa:
      1 szklanka octu, pół szklanki cukru, 1 szklanka wody, liść laurowy, 10 kulek
      ziela angielskiego - > wszystko zagotować, ostudzić, zalewać chłodną,
      przestudzoną zalewą.
      I to wszystko.
      • kropka.nad.zet sos chiński 19.09.05, 10:37
        można na zimno go konsumować - zamiast np. keczupu, ale najlepszy jest na
        gorąco - do ryżu z jakimś mięskiem:

        (piszę z pamięci, ale mam nadzieję, że nie pokręcę, bo wczoraj z mężem
        robiliśmy)

        3 kg pomidorów (mnie udało się dostać po 60 gr/kg)
        1 kg papryki
        1 kg cebuli
        1 puszka kukurydzy
        1 puszka ananasa w kostkach
        1/2 kg cukru
        1/2 szklanki octu
        2 łyżki musztardy
        2 łyżku curry
        2 łyżki papryki słodkiej
        2 łyżki vegety
        2 łyżki mąki ziemniaczanej
        no i jakieś przyprawy do smaku - ja dodałam jeszcze przyprawę chińską 5 smaków,
        pieprz ziołowy, sól, imbir, lubczyk mielony, mielony kardamon, ostrą paprykę,
        mieszankę kolorowych pieprzów i kolorowy czosnek

        Pomidory trzeba sprzyć, obrać ze skórek, pokroić (najlepiej już do tego gara, w
        którym się będzie gotowało), dorzucić do nich pokrojone drobno cebulę i paprykę
        i te 3 składniki pogotować pod przykryciem ze 30 minut (ja liczyłam od momentu
        zabulgotania), mieszając.
        Potem pododawać pozostałe składniki (ananas i kukurydzę trzeba odsączyć) i
        trochę wszystko pogotować. Ja odkryłam wtedy gar, żeby odparował zapach octu. A
        na koniec dodać mąkę ziemniaczaną, rozprowadzoną w odrobinie wody.
        Gorące nalewać do słoików. I zapasteryzować. I już. Wyszło mi z takich
        proporcji 11 póółlitrowych słoików. W przyszłą sobotę bisuję! Bo w sumie
        niedrogie to, zwłaszcza teraz, kiedy bardzo tanio można kupić paprykę i
        pomidory, i nie wymaga dużych nakładów pracy. I bardzo pyszne jest. Ja
        podpikanciłam sos, więc wrażenie smakowe jest takie, że najpierw czuje się
        słodycz (ananas, cukier), a wgłębi gardła przyjemnie drapie pikanteria z
        przypraw.
        • dzindzinka Re: ketchup 19.09.05, 14:21
          4 kg pomidorów (ja odparowywuję w sokowniku, ale to niekonieczne)
          1 kg włoszczyzny (marchew, pietruszka, seler, por)
          1 kg jabłek
          pół kg cebuli
          2 dkg pieprzu
          2 liście laurowe
          2 goździki
          papryka do smaku
          sól do smaku
          pół kg cukru (lub mniej)

          Warzywa i jabłka kroję, dodaję przyprawy, odstawiam na 24 g.

          Gotuję do zgęstnienia ok. 3 godziny jeśli nie zostały przepuszczone przez
          sokownik. Przecieram, ponownie zagotowuję, wkładam do słoików wyparzonych w
          piekarniku w ok 100 stopniach, zakręcam, przewracam do góry, pod kocyk i
          zostawiam do ostygnięcia. Moim zdaniem dużo lepszy niż kupowany. Zdrowszy na pewno.
          • jagoda85 Re: ketchup 23.09.05, 22:28
            Nie dajesz czosnku?
            • dzindzinka Re: ketchup 25.09.05, 07:50
              Jeśli pytanie o czosnek do mnie: to nie.

              Przy okazji serdeczne dzięki za przepis na sos chiński. Wczoraj zrobiłam drugą
              porcję.
              Dziś nie mam czasu, ale w tygodniu dorzucę coś interesującego, bo w tym roku
              ogarnął mnie szał robienia przetworów. Wypróbowałam wiele nowych przepisów.
          • roxanna1336 Re: ketchup 24.09.05, 16:22
            Fajne przepisy, skorzystam z tego na sos Chiński, bardzo lubię. Ja robię
            kolosalne ilości przetworów, po pierwsze mam darmowe owoce i warzywa, po drugie
            uwielbiam gotować, po trzecie domownicy domagająsie moich przysmaków. Dzięki
            temu mam pieniążki naprzykład na internetsmile))
        • toja48 Re: sos chiński 27.09.05, 20:38
          Dzięki za przepis. Wczoraj zrobiłam kilkanaście słojków,dla mnie to rewelacja.
          W sobotę zrobię powtórkę. Myślę nad zamianą annanasa na pieczarki, jak sądzicie
          uda się?
    • kropka.nad.zet wczoraj zrobiłam leczo! 26.09.05, 13:06
      i jestem z siebie bardzo dumna smile)
      najpier robiłam na próbę - w piątek - do jednorazowego zjedzenia w sobotę, żeby
      zobaczyć, czy dobre mi wyjdzie. wyszło pyszne i bardzo prosto się robi:

      trzeba kupić
      3 kg papryki (w tym 2 kg zielonej i 1 kg innej - wychodzi ~ po dwa strąki
      czerwonej i żółtej)
      2,5 kg pomidorów
      2 kg cebuli
      1 1/3 szklanki oleju
      4 łyżki papryki słodkiej w proszku
      do smaku: vegeta, papryka ostra w proszku, pieprz ziołowy, pieprz cayenne,
      cukier i jeszcze jakieś tam inne przyprawy, które lubicie

      wszystkie warzywa pokroić: cebulę na dość grube półplastry, papryki najpierw na
      ćwiartki, potem te ćwiartki na paski, szerokie dość, no a pomidorów i tak nie
      kroiłam na desce, tylko w łapie ciapałam, to takie nieregularne kawałki były.
      trzeba uważać, coby warzyw nie rozdrobnić za bardzo, bo takie leczo fajnie
      smakuje wtedy, kiedy czuje się, co jest pod zębem.

      trzeba przygotować na te proporcje bardzo duży garnek, żeby się wszystko
      pomieściło, ale ponieważ składniki wrzuca się stopniowo, to i stopniowo
      objętość się trochę redukuje.
      najpierw cebula - do gara i zalewa się olejem i dusi się, podsypując solą lub
      vegetą. kiedy cebula zrobi się szklista (trzeba uważać, żeby się nie
      przypaliła, ale jeśli weźmiecie garnek z grubum dnem i za często nie będziecie
      podnosić przykrywy, to nic się jej nie stanie) wrzucałam do niej stopniowo
      (redukcja objętości!) paprykę, a potem - na raz - pomidory.
      na to wszystko sypie się paprykę słodką, cukier, inne przyprawy, miesza się i
      trochę się dusi. jako, że jest to leczo, więc z założenia niejako powinno być
      ostre, więc pozostałe przyprawy raczej ostrzejsze dałam.
      jeśli chcecie jeść leczo od razu, to trzeba trochę dłużej podusić, a jeśli
      idzie to do słoików, to nie bardzo długo, bo - po włożeniu leczo do słojów -
      trzeba je zapasteryzować - ok. 45 min, więc warzywa podczas tego procesu
      jeszcze zmiękną.
      aha - jeśli robicie na raz, tylko do zjedzenia na obiad - wszystko podzielcie
      przez 4.
      • st.basia2 Re: wczoraj zrobiłam leczo! 26.09.05, 18:12
        Ja leczo robię zupełnie inaczej ale zawsze wychodzi i jest TANIE i PYCHA!!!!!
        Jedną średnią cukinię przekrawam na pół i kroję razem z pestkami w nierówną dość
        grubą kostkę taką ok 1.5cm daję od razu do dużego gara na spód trochę oliwy do
        tego ze 3 spażone bez skóry i w ćwiartki pokrojone pomidory 1 cebulę w kostkę 1
        laskę kiełbasy najzwyklejszej w kostkę 1 czerwoną paprykę w kostkę i do smaku
        posypać po wierzchchu KUCHARKIEM trochę pieprzu i duśić pod przykryciem na
        średnim ogniu co jakiś czas mieszając. po ok 1 godz jak cukinia będzie mięka
        zrobi się taki fajny sosik dodać choć nie koniecznie-ja daję tzn ok 3 łyżki
        śmietany rozmieszanej z 1 łyżką mąki i trochę zimnej wody rozprowadzić i
        podprawić leczo GOTOWE PYCHA naprawdę warto zrobić ja robię często i wszystkim
        smakuje od dzieci po babcię.
        • dzindzinka Re: coś pysznego! 27.09.05, 10:29
          Jeśli dysponujecie grillem i czasem zróbcie sobie, nie pożałujecie.
          Przepis dostałam od mojej miłej sąsiadki, która z kolei dostała go od swojej
          znajomej Macedonki. Mam nadzieję, że panie nie będą miały mi za złe, że go
          rozpowszechniam...

          Potrzeba
          10 kg papryki
          2 kg pomidorów
          2 główki czosnku
          liście selera naciowego
          0,5 l oliwy
          sól, cukier, pieprz

          10kg czerwonej papryki najlepiej zagranicznej i podłużnej opiec ze wszystkich
          stron bardzo silnie (aż będzie wręcz czarna) na grillu, włożyć do reklamówki na
          ok. godzinę. Potem zdjąć nad zlewem skórkę, oczyścić, opłukać, pokroić w paski.
          Smażyć na małym ogniu na oliwie (szklanka). W innym garnku dusić w szklance
          oliwy 2 kg pomidorów (wcześniej sparzonych i obranych ze skórki, pokrojonych w
          kostkę).
          Gdy zgęstnieje połączyć warzywa, podgotować na wolnym ogniu dodać liście selera
          naciowego drobno posiekane, 2 główki czosnku (ząbki pokrojone w paseczki
          wzdłuż). Posolić, popieprzyć dodać 2 łyżki cukru.
          Słoiki nagrzać w piekarniu, nakładać gorące, odwrócić i pod koc do stygnięcia.

          Dla mnie bomba, zwłaszcza w wersji z papryką zachodnią. Używam głównie jako
          dodatek do chleba, wędlin i makaronu.
          Robiłam w tym roku już 3 razy, ale z połowy porcji.
          Smacznego!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka