kapsel26
02.10.06, 20:22
jak mi coś podeschnie z pieczywa, to zawijam w torebkę i mrożę.
przychodzi taki dzień, kiedy łapie mnie wena i robie z tego zupe albo cos na
kształt zapiekanki.
zupa
-kostka rosołowa, albo 2, w zależności od ilosci zupy
-chleb, te same wytyczne
-starta marchewka
-cebula
-czosnek
-bayzlia
-koncentrat pomidorowy
-kawałek mięsa wołowego, najlepiej własnie takie ,,porosołowe"
się to wszystko gotuje i miksuje, potem dadaje sól, na góre łyzke śmietany lub
jogurtu, troche pieprzu i sie je
zapiekanka
chleb namoczyc w mleku, albo wodzie, ale lepiej w mleku, pognieść w dłoniach w
celu uzyskania papki, dodac warzywa jakie sie chce, i jajko, albo 2, sól,
pieprz, mozna zapiec z zołtym serem
zaden wersal, ale od czasu do czasu fajne