Dodaj do ulubionych

zdarza się wam że kupujecie parę dag czegoś?

16.01.07, 15:08
I jak się patrzą na was ekspedietki?Chodzi mi np 5 dag,poniżej 10 dag.Ja
ostatnio tak kupuję do siebie ciastka do kawy.Lubię mieć coś do kawy więc
wystarczy mi parę sztuk a to właśnie waży np 5 dag,nie chcę kupować na zapas
ani więcej bo oczywiście wszystko zjem.Trochę się dziwią w sklepie ,mowią że
to trochę śmieszne może i smieszne ale i to przecież zawsze jakiś dla nich
utarg.A jak u WAs?
Obserwuj wątek
    • madzia1708 Re: zdarza się wam że kupujecie parę dag czegoś? 16.01.07, 15:19
      pewnie, ja np kupuję 2 wątróbki drobiowe do galantyny z kaczki by do
      pasztetu surprised)
      ale moja siostra jest lepsza - kupuje np 2 kartofle ...
      • grzanka23 Re: zdarza się wam że kupujecie parę dag czegoś? 16.01.07, 16:04
        ja kupuje wedline po 5-10 dk.na dwa dni starcza.
        Tak samo kupuje cukierki(duze czekoladowe"Solidarnosci"lub"Wawel"
        corci po pare sztuk z kazdego rodzaju.
        Czesto kupuje 15 dk lopatki dla kota.
      • soemi Re: zdarza się wam że kupujecie parę dag czegoś? 19.01.07, 10:57
        Kupuję np szynkę 5 plasterków, ( zdarzało się że kupowałam 2) I guzik mnie
        obchodzi co uważają sprzedawczynie. Nie potrzebuje by mi wędlina kwitła w
        lodówce.
    • shady27 ja nie mowie ile dkg tylko ile sztuk 16.01.07, 17:14
      np. mowie, poprosze 6 plasterkow szynki. Zuzywam akurat na kanapki na sniadanie, na drugi dzien ide i znowu kupuje pare plasterkow smile nie lubie trzymac wedliny w lodowce, wole codziennie kupic swieza
      • lena691 Re: ja nie mowie ile dkg tylko ile sztuk 16.01.07, 18:35
        i ja też tak robię smile kupuję 5plasterków albo 10 i tyle. Dziecku 1 kiełbaskę i
        2 wątróbki. Bo mąż wątróbek nie lubi a ja np. akurat nie mam ochoty.
    • alpepe Re: zdarza się wam że kupujecie parę dag czegoś? 16.01.07, 19:47
      np. kupuję 5 kasztanków czy innych pralinek, 5 plasterków salcesony, bo więcej
      bym nie zjadła, bo nie lubię, to samo z szynką lub drogim serem, na spróbowanie smile
      • to-wlasnie-ja Re: zdarza się wam że kupujecie parę dag czegoś? 16.01.07, 21:51
        Kupuje, ale tez raczej na sztuki, np. kilka plasterkow wedliny lub sera , albo owocow czy czekoladek. Czesto bowiem gdy chce kupic np. 10 dkg.to pani mi zwazy 15dkg. uncertain Ostatnio kupuje wloszczyzne na sztuki lub cebule ,bo szybko wiednie lub wrecz gnije.
    • procesor Re: zdarza się wam że kupujecie parę dag czegoś? 16.01.07, 22:42
      taaaak smile
      np. dwa plasterki wedliny
      i jeszcze poprosiłąm żeby mi kajzerkę przekroiła big_grin
      poważnie

      jak zapomniałam kanapki do pracy, a nie miałam ochoty w formowej kuchni spędzać
      przerwy.. i np. jednego pomidora albo jednegoi ogórka kwaszonego, ech, fajne
      czasy były
      • a_gneskka Nie, chyba nigdy 17.01.07, 03:28
        Słodyczy prawie nie jadam a większość innych rzeczy (w tym pieczywo) kupuję na
        tydzień-dwa z góry i ewentualnie mrożę.
        Potrzebując czegoś na II śniadanie poprosiłabym o banana/jabłko/grahamkę i duży
        kefir/maślankę smile
        • procesor Re: Nie, chyba nigdy 17.01.07, 11:28
          a_gneskka napisała:
          > Potrzebując czegoś na II śniadanie poprosiłabym o banana/jabłko/grahamkę i duży
          > kefir/maślankę smile

          gratuluję małych potrzeb smile
          biorąc pod uwage że śniadanie jadłam w domu po 8 rano, a z pracy wracałam przed
          21.. to na tym bananie na pewno bym pociagneła.. smile
          a nie zawsze miałam czas i forse na coś na ciepło - nie zawsze z domu sie
          zdążyło coś zabrać.. smile
          • a_gneskka Re: Nie, chyba nigdy 18.01.07, 00:39
            Potrzeby dostosowane do warunków - z domu wychodzę o 8 rano, ok. 16 wracam, więc
            więcej nie potrzebuję smile

            Ale bywa (na szczęście dość rzadko), że tak jak Ty jestem cały dzień poza domem
            - wtedy przeważnie pozwalam sobie na jakiś kebab. Albo zabieram z domu sałatkę
            (możliwości odgrzewania posiłków nie posiadam).
    • kropka.nad.zet z tymi ekspedientkami to przewrażliwiona jesteś 17.01.07, 08:38
      masz jakieś kompleksy, czy co? przecież ekspedientka oczu nie zamknie
      ja często kupuję po kilka ciastek, a cukierki czekoladowe to nawet konkretnie
      na sztuki: proszę np. o 6, i nikt się nigdy nie dziwił
      jak potrzebny mi jeden pomidor, to też proszę o jeden, a nie o pół kilograma
      dwa jajka to też nie przestępstwo
      • luzka13 Re: z tymi ekspedientkami to przewrażliwiona jest 17.01.07, 19:01
        Ja dziś kupiłam 3 ziemniaki w zieleniaku.
        Nie lubię ich przechowywać a do zupy więcej nie było mi potrzebne.
        Jesli można kupowac na sztuki pomidory czy jabłka, dlaczego nie ziemniaki?
        A sprzedawca jeszcze nigdy się nie zdziwił...
        • velika Re: z tymi ekspedientkami to przewrażliwiona jest 18.01.07, 09:35
          zawsze tak kupuję. przecież nie kupię kilograma cebuli jak potrzebuję 2 sztuki.
          Właściwie to wszystko kupuję na sztuki i tylko raz pani się zdziwiła jak kupiłam
          5 pierogów na wagę:] Uwielbiam świeże produkty i nie wyobrażam sobie zawalać
          całej lodówki jedzeniem. wolę kupować mniej, a na bieżąco. Wkurza mnie tylko że
          bułkę tartą, mąkę czy sól sprzedaje się w takich wielkich opakowaniach, kilogram
          soli to mi starczy na 3 lata(mało solę, wolę używać innych przpraw). no i często
          muszę wylewać mleko czy śmietanę, bo też są w za dużych opakowaniach.
          • bunny.tsukino Re: z tymi ekspedientkami to przewrażliwiona jest 18.01.07, 18:17
            Oczywiście, że tak.
            Kupuje 10 plasterków szynki, 10 sra. Mam na 2 dni. Wolę się przejść do sklepu
            niż jeść nieświeże i kilka dni z rzędu. Jak kupię kilo mandarynek to uwiędną w
            lodówce. Jak kupię 10 to każdy zje ze smakiem, a za kilka dni pomarańcze.
            Ziemniaków nie lubię, więc jak mi są potrzebne w kryzysowej sytuacji to kupię ze 2.
            • jasmina251 Re: zawsze 18.01.07, 23:55
              tylko na sztuki
              zawsze tylko tyle ile mi potrzebne
              mieszkam przy rynku i wszystko mam blisko
              nie znoszę marnotrastwa
              poza tym im mniej kupie tym mniej zjem a nadwage mam smile
              pozdrawiam Justyna
              • vernalis1 Re: zawsze 19.01.07, 09:29
                na sztuki - poza jednym przypadkiem-Pani z "byłej epoki", nikt jeszcze sie nie
                zdziwił smile
    • chceoszczedzac Re: zdarza się wam że kupujecie parę dag czegoś? 20.01.07, 12:40
      Tak - wędliny.
      mówię ile deko chce, jak naprawde kilka to mówię ile plasterków, żeby się pani
      nie zapędziła przy krajalnicy wink
      Ja bym się z żadnym produktem nie obciachowala brac parę deko, czasami np.
      kupuje kilka sztuk wafelków na wage - właśnie do kawy smile wiem, że ile bym nie
      kupiła tyle zjem wink więc lepiej mniej niż więcej wink
    • gochalodz Re: zdarza się wam że kupujecie parę dag czegoś? 21.01.07, 15:34
      Zawsze!!!
      Wędliny kupuję nie więcej niż 10dag,do 2 cytryn,po 1 pomidorku.
      Słodyczy nie jadam wcale więc kłopot z głowy,ale zdarzało mi się kupować po 5
      cukierkówwink
      W moim sklepie to nikogo nie dziwi,duzo ludzi tak kupuje,zwłaszcza starszych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka