misia2012
06.08.07, 13:49
Czy ktoś jest w takiej sytuacji? Mam półrocznego chłopczyka. Mamy trochę
oszczędności ,tylko problem w tym ,że z nich na okrągło korzystamy- kiedyś jak
zapisywaliśmy(zaczęliśmy zapisywać wydatki-jeszcze o dziecku nie myśleliśmy)
byliśmy w szoku,że na 2 osoby niby oszczędzając- bo zapisywanie jakoś tak
dziwnie wpływało na to co kupujemy -wychodziło nam na dwie osoby ponad 3000
zł. Fakt dużo szło na słodkie,reszta tak jakoś umykała. Hm teraz jest
malutki,a na miesiąc mielibyśmy bez oszczędzania obecnie 400 zł do wydania na
wszystko bez kredytów. Oczywiście z mężem podliczając na oszczędne życie
miesięczne wyszło nam minimum 1500- co było szokiem ,bo na początku myslałam
może naiwnie że te 400 przy jakimś wysiłku powinno starczyć.
Na mleko dla małego dużo idzie-obecnie podrożał bebilon- fakt najdroższe
mleko,a kosztuje 400 gram 18 zł (kosztowało 14złdo niedawna) na 3
dni-chłopczyk lubi jeść ,jest dość duży-długi(+ pierś,soczki-herbatek nie
znosi,kleiki),choć szczuplutki-genetyka. Pieluchy wychodzą nawet nawet, kupuję
w hipermarkecie już nie pampersy tylko tipowe.