Dodaj do ulubionych

Roczny koszt utrzymania dziecka

20.12.08, 16:24
Ponieważ spisywałam wydatki rodziny przez rok, okazało się, że roczne
utrzymanie jednego dziecka w naszej rodzinie to aż 22 080zł, na naszym
utrzymaniu jest 2 dzieci. Jedno w szkole podstawowej, drugie w LO.
A koszt utrzymania dorosłego to tylko 13 500zł.
największą pozycją w wydatkach na dziecko to wyjazdy, aż 8400zł ( zimowisko, 2
turnusy / na głowę kolonii, wyjazd z rodzicami, zgrupowanie sportowe w trakcie
roku szkol, zielona szkoła - łącznie 10 tyg.

A pomyśleć, że kiedy opłacałam opiekunkę do starszego dziecka wydawało mi się
, że to największy koszt utrzymania dziecka, a potem będzie już co raz lżej smile

Ile wynoszą u was roczne wydatki na dziecko?
Obserwuj wątek
    • kws Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 20.12.08, 19:49
      3 - latek
      przedszkole - 800 x 12 = 9600 ( prywatne ...ale do państowego się
      nie dostał sad, tyle samo kosztowała mnie niania
      ubrania ( gł. lumpek, ale buty, kurtka zimowa, bielizna nowe,
      koszulki nowe do max 15- 20 zł, spodnie średnio do 40 zł) -
      średnio ok 100 - 150 zł miesięcznie = 1500 zł rocznie
      jedzenie - ok 150 zł miesięcznie = 1800 zł ( gł jogurt rano,
      kanapka/kaszka/ płatki wieczorem + weekendy to co my )
      zabawki + ksiązki + art. plastyczne - ok 100 zł miesięcznie = 1200
      zł + 300 zł prezenty " z okazji"
      leki, szczepionki - mało choruje, szczepienia po 2 r.ż to tylko
      p/grypie - mies.max 20 zł = 240 zł
      higiena ( kremy, płyn do kapieli, szczoteczka, pasta - też do
      przedszkola, wymiana co 2 mies. - ok. 30 zł mies. = 360 zł rocznie
      wyjazdy - tutaj cięzko okreslić bo wyjezdzamy na krótko - 1 -3 dni
      max 3 razy w roku - ale na niego samego ok. 500 zł

      razem 14 000 ... gdyby nie to przedszkole byłoby lepiej smile

      pozdr
      k
    • kasiale73 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 20.12.08, 22:58
      dziecko - 14 m-cy ok. 8000 zł w tym roku, ale w tym jest zakup wózka (ok. 600zł) i fotelika do samochodu (800zł)
      • dzindzer9 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 20.12.08, 23:50
        ale to ze żłobkiem/nianią?
        • haritka place alimenty 900 zł miesiecznie na syna czyli 07.01.09, 14:51
          kosztuje 21600 zł to koszt utrzymana 13 latka ustalony przez sad a
          wcale nie zarabiam kokosów i mam druga rodzine. do tego dodatkowo
          zimowisko i 1 wyjazd letni na wakacje
          • niekarmictrola Re: place alimenty 900 zł miesiecznie na syna cz 07.01.09, 18:58
            haritka napisała:

            > kosztuje 21600 zł to koszt utrzymana 13 latka ustalony przez sad a
            > wcale nie zarabiam kokosów i mam druga rodzine. do tego dodatkowo
            > zimowisko i 1 wyjazd letni na wakacje

            wow, biorac pod uwage ze twoja byla druga polowa teoretycznie ponosi drugie 50
            procent wydatków to wasze dziecko kosztuje wiecej niz dwojka zalozycielki postu
            uncertain nie wiem, gratulowac czy wspolczuc
            • morekac Re: place alimenty 900 zł miesiecznie na syna cz 07.01.09, 22:00
              900*2*12=21600 czyli nie więcej niż jedno dziecko założycielki... ja
              przestałam liczyc, jak doszłam do 3 tys na 2 sztuki...czyli
              1500*12=18000 (a kilku rzeczy nie ujęłam). Jestem skłonna uwierzyć w
              te kwoty.
    • martina.15 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 21.12.08, 09:12
      gdy robilam ogolny koszt utrzymania do sprawy alimentacyjnej wyszlo mi na
      2,5latke... prawie 15 tys. juz z przedszkolem. wczesniej byly pieluchy smile
      oszczedzam na sobie, staram sie na niej nie oszczedzac, troche wspiera rodzinka,
      wspieral ukochany... ale mysle ze gdyby sie uprzec moznaby zejsc z trzylatkiem
      tysiac w dol... szczegolnie ze wyliczenia na alimenty sa specjalne (np liczy sie
      wyjazd na wakacje jako wyjazd tylko i wylacznie pod dziecko, wlicza mi sie w to
      bilet miesieczny- moj bo gdyby nie dojazdy do przedszkola to wszedzie biegalabym
      na piechote)
      • lucusia3 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 14:07
        Mnie na 14 latka mniej niz 15 tys. na rok nie wyjdzie. Realnie wychodzi pewnie z 18 -20 tys (wliczając prezenty, wypady, dodatkowy bilet do teatru, kina, na wyciagu, ekstra jedzenie na zachcianki, wycieczki szkolne, wymiany szkolne, kolejne buty tu też narciarskie, bo ze starych wyrósł, kolejną kutkę, bo jak poprzednio, doładowywania telefonu, kieszonkowe, książki do szkoły, książki do czytania, gry, muzykę, słodycze).
        Jego ciutkę starszej siostry wolę już nie podliczać.
        Mogłam zostać przy kotku!
    • mamusia79 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 22.12.08, 20:25
      nie mam pojęcia, mogłabym policzyć tylko przedszkole i składki w nim.
      Ubrania, jedzenie itd. spisuję dla wszystkich domowników razem. Zakupy typu
      fotelik itp. wpisuję z "dom" gdzie wpisuję grubsze zakupy typu firany, napęd do
      bramy, dywan dla dziecka itd, itd, itd.

      Nie mam potrzeby wyliczania ile mnie kosztuje utrzymanie poszczególnych domowników.
      Jakoś tak przykro by mi było jakby mi mąż powiedział, że za dużo kosztuję wink
      • eny79 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 25.12.08, 16:43
        Zgadzam się. Wyliczanie ile kosztuje dany członek rodziny jest jakieś chore. No
        i co że dużo? Oddasz jedno zeby ogólny koszt był mniejszy?
        Po co to robicie?
        • anula36 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 25.12.08, 19:12
          zeby wiedziec czy mozna robic jeszcze jednosmile
        • 4v Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 10:55
          są ludzie, którzy mają dzieci głównie po to, by na starość miał się kto nimi
          zająć. ten argument chyba dostatecznie studzi ich chore plany, niech sobie
          odkładają na konto a na starość wynajmą 3 opiekunki, jak się jednej nie będzie
          chciało to druga pomoże.
        • morekac Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 21:47
          Czasami do alimentów trzeba podliczyć... Ja tam się zszokowałam
          lekko - 2-3 tys na 2 sztuki w szkole podstawowej /miesiąc. Kosztowne
          hobby, niestety. Poza tym chyba dobrze jest wiedziec, ile się wydaje?
    • tomeksa Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 11:13
      A czas poswiecony opiece nad dzieckiem tez umiesz przeliczyc.Moglbys go
      wykorzystac np na dodatkowo na prace.
      Wydaje mi sie ze koszty posiadania dzieci sa bardzo trudne do policzenia.Bo wraz
      z dziecmi zmienia sie styl zycia,czesto sie mniej wydaje na inne rozrywki albo
      stara o lepsza prace albo ma sie wieksza motywacje.Na dodatek czesto jesli ktos
      dysponuje wiekszymi srodkami to i wiecej wydaje na dzieci,jesli mniejszymi to mniej.
    • alba27 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 11:57
      U nas:
      2 dzieci, przedszkole ok 7000 rocznie
      do tego dochodzi jedzenie ( liczę tylko te produkty, które kuujemy
      tylko dla dzieci, oprócz naszego jedzenia), powiedzmy 400zł
      miesięcznie, to daje kolejne 4800, na wakacje dodatkowo płacimy ok
      2000, prezenty urodzinowe, gwiazdkowe to w ciągu roku ok 1000,
      dodatkowe zajęcia to ok 500/rok, ubrania ok 1000/rok ( 2 razy w roku
      jedziemy do Angli na duże wyprzedaże i wtedy kupujemy hurtowo
      ubrania po 1-3 funty) Podliczmy: 15,300 rocznie na dwójkę
      przedszkolaków.
    • dawidok 22 tyś to ja na rok zarabiam!!! ubieracie te 07.01.09, 12:41
      dzieci w ciuchy ze złota??? ja mam 1,5 roczną córkę i jeśli idzie na nią 100zł
      to max.
      • red_45 Re: 22 tyś to ja na rok zarabiam!!! ubieracie te 07.01.09, 14:53
        Sprobuj za 100zl miesiecznie utrzymac dziecko ze skaza bialkowa, albo takie,
        ktore ciagle na cos choruje w zlobku, cwaniaku. Na same antybiotyki mozesz wydac
        800 zl miesiecznie.
        • dawidok akurat moje dziecko ma skazę białkową tyle że 07.01.09, 20:03
          "dzięki" temu mamy tanie mleko
      • obs2 Re: 22 tyś to ja na rok zarabiam!!! ubieracie te 07.01.09, 18:32
        zaręczam ci, że gdyby wydawać na dziecko 22 tys kwartalnie to i tak
        nie było by ubrane w złoto!
        Oczywiście można dzieci nie edukować i karmić kartoflami 365 dni w
        roku, wyjdzie taniej. Ale sam wyjazd na narty ze szkoły to 1 tys zł
        w najbardziej spartańskiej wersji. Średnie wakacje dziecka to kilka
        tysięcy. Głupia książka do szkoły kosztuje 100 zł. Jedna. Przyzwoity
        instrument jeśli dziecko chce się uczyć grać- dalsze kilka tysięcy
        (i człowiek modli się by nie miała wybitnych zdolności, bo wtedy
        jest to kilkanaście albo kilkadziesiąt tysięcy za instrument
        profesjonalny). Niedzielny obiad na mieście - 150 zł. (oczywiście,
        nie musi się jadać na mieście, w ogóle nic się nie musi).
        Tą wyliczankę można ciągnąć w nieskończoność.
        • dawidok wakacje kilka tysięcy???? porąbało cię ??? 07.01.09, 20:08
          jeśli my w trójkę wydajemy do 1500zł na wakacje, a książka za 100zł? a allegro
          to nie ma? nie można też kupić używanej? obiad 150zł? a co ty do nowego jorku
          jeździsz na obiady? albo gotować wogóle nie umiesz??? czasem tez wybieramy się
          na obiad ale nie pamiętam kiedy wydałem ponad 50zł, razem, z napojami. No ale
          fakt kasy masz jak lodu to i bachor będzie rozpuszczony. Ja każdą złotówkę
          przeliczam 4 razy i większość osób w Polsce no ale wy bogacze musicie mieć
          wszystko najdroższe !!!!
          • araceli Re: wakacje kilka tysięcy???? porąbało cię ??? 07.01.09, 20:23
            dawidok napisała:
            > jeśli my w trójkę wydajemy do 1500zł na wakacje

            1500zł na wakacje dla 5(!!) osób???? To chyba na własnej działce!!

            > No ale
            > fakt kasy masz jak lodu to i bachor będzie rozpuszczony.

            Za to Twoje będą patologicznymi skąpcami rozumiem?

            > Ja każdą złotówkę
            > przeliczam 4 razy i większość osób w Polsce no ale wy bogacze
            musicie mieć
            > wszystko najdroższe !!!!

            I wylewasz swoją frustrację na forum. Tak - są w tym kraju ludzie,
            którzy zarabiają i stać ich na drogie rzeczy. Co mają robić z
            pieniędzmi? Trzymać na koncie? Dziadować na własnych dzieciach?
          • kura28 Re: wakacje kilka tysięcy???? porąbało cię ??? 07.01.09, 21:33
            Niepotrzebnie tak się unosisz. Można wydać 1500 na wakacje dla trzech osób - ale
            wtedy się jedzie na tydzień do rodziny, lub pod namiot. Wakacje trwają 2
            miesiące - w tym czasie dziecko może jechać np. na kolonie/obóz językowy oraz na
            wspólne rodzinne wczasy z rodzicami. To już jest min. 3-4 tysiące.
            Nie wiem co ma umiejętność gotowania do chodzenia na obiad do knajpy. 150 zł
            podane przez autorkę posta to pewnie cena za obiad 3 osób (dziecko+rodzice).
            Jeżeli to tylko cena posiłku dziecka to faktycznie sporo. Nie wydaje mi się żeby
            wysłanie dziecka na fajne wakacje czy zabranie czasem do restauracji na obiad
            było rozpuszczaniem go.
          • morekac Re: wakacje kilka tysięcy???? porąbało cię ??? 07.01.09, 21:54
            Kup używane ćwiczenia do szkoły... nie ma takich. Albo ksiązki do
            języków, w których się pisze. Albo 3 ćwiczenia do matematyki (3*15
            zł) - też się w nich pisze. A w młodszych klasach wogóle nie
            istnieje pojęcie "używane podręczniki", bo we wszystkich się
            pisze.Koszt - 200 zł + angielski+ religia+ inne duperele szkolne. Ty
            kupujesz podręczniki szkolne?
          • bambussi Re: wakacje kilka tysięcy???? porąbało cię ??? 08.01.09, 07:59
            jadę na wakacje odpocząć - wakacje we 3 za 1500 to już nawet nie
            jest survival smile 1500 jak najbardziej, ale na osobę...

            obiad za 50 zł - tyle to kosztuje pizza (w prawdziwej pizzeri, nie
            sieciówce) więc jak idziemy we 3 na obiad (nie za często, bo lubię
            gotowac, ale 1, 2 razy na miesiąc) to 100-150 musi "pęknąć"

            i nie pisz o bogaczach - dochód rzędu 7-9 tys. miesięcznie na rekę
            na 3 osobową rodzinę to w Warszawie żadne bogactwo - raczej "dolna
            połówka tabeli"
          • kitty4 Re: wakacje kilka tysięcy???? porąbało cię ??? 08.01.09, 09:30
            1500 zł to kosztuje 1 lub półtora tygodnia nad morzem z dzieckiem.
            No chyba, że śpicie pod namiotem, a do jedzenia non stop najtańsze
            puszki przywiezione ze sobą i nic więcej. I nie fundujecie dziecku
            rozrywek, które oferują nadmorskie miejscowości. Wcale nie te
            najpopularniesze. Ja w roku 2008 na wakacje dla 3 osób na 2 tygodnie
            wydałam około 4,5 tysiąca. Bez wyjazdów dziecka na obozy, kolonie
            itp. bo młody jest jeszcze za młody. W tym roku chcę jechać z nim na
            3 tygodnie i liczę się z wydatkiem około 6 tys. I wcale żadnych
            tzw"wypasów" nie będzie. No ale ja jadąc na wakację nie ciągnę
            konserw przez pół Polski i nie gotuję na miejscu, ale korzystamy z
            wyżywienia na miejscu lub obiady to tzw " miejscowe knajpki" a
            dokupowanie żywnosci też odbywa sie na miejscu.
        • alba.alba Re: 22 tyś to ja na rok zarabiam!!! ubieracie te 11.01.09, 12:41
          obs2 napisał:
          > Przyzwoity
          > instrument jeśli dziecko chce się uczyć grać- dalsze kilka tysięcy
          > (i człowiek modli się by nie miała wybitnych zdolności, bo wtedy
          > jest to kilkanaście albo kilkadziesiąt tysięcy za instrument
          > profesjonalny)

          To po co w ogóle uczysz dziecko grać, jak nie chcesz, by miało wybitne zdolności w tym zakresie. Nie ma przymusu posiadania umiejętności grania na instrumencie, ale ja wychodzę z założenia, że jak już coś robić, to dobrze.
      • morekac Re: 22 tyś to ja na rok zarabiam!!! ubieracie te 07.01.09, 22:08
        Pieluchy policzyłeś? Bo one trochę droższe niż te 100 zł chyba. I
        pranie rzeczy, i jedzenie. Zresztą - małe dziecko, małe wydatki.
        Duże dziecko - duże wydatki... taka reguła po prostu. Spróbuj
        nastoletnie dziecko ubrać... nie dość, że rośnie w zastraszającym
        tempie, to jeszcze wydziera ciuchy (te małe rosną szybciej, nie
        zdąża zniszczyć ubrań i można dostać jakies spady od znajomych) i
        wydziwia. A ile je! I na wycieczkę z klasą chce jechać, i
        podręczniki trzeba kupić, i zeszyty itp. A jak nie zamierzasz
        wydawać więcej niz te 100 zł, to od razu odstrzel.
      • bambussi Re: 22 tyś to ja na rok zarabiam!!! ubieracie te 08.01.09, 07:55
        > 1,5 roczną córkę i jeśli idzie na nią 100zł
        > to max.

        hmm... czyli zarabiając ok 2000 na miesiąc na dziecko wydajesz z
        tego tylko 100? jak dla mnie to nie ma się czym chwalić...

        poza tym nie wyobrażam sobie 1,5 rocznego malucha za 100 zł. - na
        samo jedzenie szło 2 x więcej a do tego ubrania, zabawki...

        myślę że wyliczenie autorki wątku jest może nieco zawyżone (ale ona
        ma starsze dzieci więc, jak sama napisała, dochodzą bardzo kosztowne
        wyjazdy) ale przy dzieciach do lat 10 myślę że 10.000 rocznie to
        minimum...
    • jurek.powiatowy Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 14:06
      Nie mam jeszcze dzieci, więc nie umiem Ci na to pytanie odpowiedzieć. Ale podoba
      mi się to, że umiesz tak wszystko wyliczyć. Dzięki temu wiesz, gdzie możesz
      zaoszczędzić. Brawo.
      Pozdrawiam.
      • myszencja6 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 14:56
        czterolatek-
        przedszkole- ok 7000
        jedzenie- je to co my, więc nie wyliczę
        ubranie- myślę, że średnio 150zł/mc, czyli 1800 (jednego m-ca nic
        nie kupuję, następnego np buty i kilka ubrań).
        zabawki- ok 500 zł (hmmm, może więcej)
        basen- 780
        rozrywka (teatr, zoo, małpi gaj, park wodny....)średnio 20zł/m-
        ca,240 zl/rok
        wakacji dziecku wyliczać nie będęwink
        nie choruje, więc na leki jakieś drobne typu 8zł na syropek.

        razem ok. 4000 rocznie. Nie wiem czy to dużo czy mało, nie
        zastanawiam się nad tym.
      • ewusia13 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 15:04
        ja wydaję na dziecko około 350 zł miesięcznie czyli 4200 na rok.
        oczywiście są miesiące,że wydaję więcej jak np. muszę kupić płaszcz i kozaki
        zimowe ale gdybym liczyła średnio to wcale nie jest to taka wielka kwota o
        jakich tu piszecie
        wysokość wydatków w zasadzie nie zmieniła się w ciągu 5 lat... jedynie rodzaj
        wydatków (zmiana z wydatków pieluchowo-mlekowych na wydatki przedszkolne)
    • leew1 takie liczenie to idiotyzm! 07.01.09, 14:58
      każdy wydaje na dzieci tyle ile go stać. nie muszą jeździć kilka razy do roku na
      zagraniczne wycieczki. mam dziecko chore na cukrzycę-12 lat i samo leczenie to
      koszt roczny ok.18.000 zł, a zasiłku dostaję z gminy niecałe 300 zł/mc i muszę
      sobie radzić, więc Wasze plany wyliczenia w przypadku niepełnosprawności można o
      d.. potłuc. takich rzeczy nikt nie jest w stanie zaplanować
      • jurek.powiatowy Re: takie liczenie to idiotyzm! 07.01.09, 15:17
        Nieprawda. Wolisz żyć nieświadomie? Liczenie daje kontrolę wydatków, człowiek
        zastanawia się, gdzie może przyoszczędzić. Nie można żyć w nieświadomości.
        Licznie daje możliwość kontroli.
        • krosta_na_dupie Re: takie liczenie to idiotyzm! 07.01.09, 15:41
          Takie wyliczenie ma sens i jest prawdziwe jedynie w przypadku, gdy
          się prowadzi amatorską księgowość domową i zapisuje każdy wydatek na
          dziecko, włącznie z kosztem zakupu lizaka w spożywczaku albo
          gazetki "Miś" w kiosku. I po roku można podać prawdziwe dane, ale w
          następnym nie ma co liczyć na zbliżone liczby, bo jak to w przypadku
          dzieci, zdarzają się niespodziewanie niespodziewane wydatki i całe
          to planowanie szlag trafia.
          • sojkaj2 Re: takie liczenie to idiotyzm! 07.01.09, 16:21
            Niania od sierpnia - 5 000; jedzonko, pieluchy miesięcznie - po
            500zł (co za rok daje 7 000), plus ciuchy, zabawki i inne dodatki,
            powiedzmy, że 100/m-c (choć pewnie więcej), czyli na rok 1 200.
            Razem za pierwszy rok mamy kwotę 13 200. A za drugi rok za samą
            nianię będzie 12 000
    • matt2 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 18:25
      > największą pozycją w wydatkach na dziecko to wyjazdy, aż 8400zł ( zimowisko, 2
      > turnusy / na głowę kolonii, wyjazd z rodzicami, zgrupowanie sportowe w trakcie
      > roku szkol, zielona szkoła - łącznie 10 tyg.

      Ojej, a ja myślałem, że największe wydatki są na początku - wózek, wyprawka itp.
      Zapomniałem o wyjazdach, koloniach, zabawkach...

      Maciej
    • 14kj Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 19:03
      Utrzymanie roczne 10 latka w mojej rodzinie :szkoła :8900zł, wyjazdy i
      wycieczki: 1500zł, ubrania i buty ok.1500zł, jedzenie ok.5400zł, wakacje
      ok.800zł, książki kino 1200zł, wyprawka szkolna 400zł, kurs angielskiego 860zł
      za semestr(1720zł), zabawki prezenty 1000zł. Jak dla mnie posiadanie dziecka
      jest bardzo kosztowne, ponad 21000zł.
    • krociech Zero. 07.01.09, 19:30
      Żona karmi piersią, a ubrania mamy po rodzinie.
      • dawidok Brawo to jest bardzo dobre podejście 07.01.09, 20:09
        • majowamama77 Re: Brawo to jest bardzo dobre podejście 07.01.09, 20:25
          a pieluchy, kosmetyki, witaminy i ewentualne lekarstwa?
        • bambussi Re: Brawo to jest bardzo dobre podejście 08.01.09, 08:02
          to jest chore podejście - przy takim podejściu proponuję się
          wysterylizować (wyjdzie najtaniej)

          biedne te twoje dzieciaczki - liżą pewnie cukierki przez szybę a na
          gwiazdkę dostają coś co było gratisem przy innych zakupach -
          oszczedzać warto, ale to co ty proponujesz to już patologia...
          • krociech Re: Brawo to jest bardzo dobre podejście 11.01.09, 01:06
            Uspokój się, noworodkowi chcesz dawać gratisy?
            Faktycznie na pieluchy wydaliśmy do tej pory 50 zł, kosmetyki to jakieś drugie 50 zł.
      • morekac Re: Zero. 07.01.09, 22:10
        I tak będzie karmiła do pełnoletności.
        • krociech Re: Zero. 11.01.09, 01:10
          Może i nie, ale muszę Ci np. powiedzieć, że moi rodzice nie wydali na przykład na moją naukę ani grosza poza podręcznikami, które częściowo również miałem używane (Ok, przez 24 lata dwa kursy angielskiego, łącznie 2000 zł, reszty się sam nauczyłem i w publicznej szkole). Wyjazdy? Za 30 zł w 1997 dojechałem osobowymi na węgierską granicę. Można. Na spływie rozbijaliśmy namioty na dziko - za frajer. Wszystkie książki na studiach w czytelni. A wybiłem się, że tak powiem, ponad przeciętność.
      • pavvka Re: Zero. 08.01.09, 15:15
        krociech napisał:

        > Żona karmi piersią, a ubrania mamy po rodzinie.

        Ale żona gdyby nie miała dziecka do wykarmienia piersią, to by mniej
        jadła, więc jakiś koszt zawsze jest.
    • patik110 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 21:33
      Mam dwie córki w wieku 3,5 roku oraz 11 miesięcy.
      Starsza chodzi do tzw. mini przedszkola (do publicznego się nie dostała) - koszt ok. 480 mies. - na rok ok. 5000 (jeden miesiąc wakacji).
      Młodsza jest z nianią - płacę jej generalnie 1000 zł za 9 godzin (płatne urlopy, zwolnienia itp.) ale i tak zawsze jest więcej, bo za parę dni w miesiącu dostaje extra połowę stawki więcej jak starsza córka jest chora i nie idzie do przedszkola. Poza tym w jeden miesiąc w wakacje (jak przedszkole zamknięte) płacimy 1500 (za opiekę nad dwójką dzieci) - czyli rocznie to ok. 13500 zł. Może więcej.
      Poza tym za mleko młodszej miesięcznie 100 zł, tyle samo pieluchy, leki i środki czystości 200 (obie chorują , młodsza najbardziej), żywienie młodszej to min. 100 zł (obiadki gotuję sama, ale kaszki, deserki, jogurty itp). Razem to wszystko ok 7000 zł.
      Czyli niania, przedszkole i pieluchy, leki oraz jedzenie dla młodszej to przynajmniej 26.000 zł. A nie podliczyłam ubrań (szczęście że młodsza wiele donasza po starszej), płatnych szczepionek, zabawek, czy rozrywki.
      Dalej już nie liczę bo po co, mam żałować, że mam dzieci? Wiedziałam, że będą kosztować. I na szczęście póki co, stać nas na to. Czego reszcie rodziców życzę.
    • aure11 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 21:54
      Koszt utrzymania dwojki dzieci w 2008 r. - roczniaka i trzylatka - wyniosl mnie
      lacznie ok. 14000 zl. W tym wliczone panstwowe przedszkole dla starszaka, leki,
      ubrania, pieluchy, chemia, zabawki, rozrywki, zywnosc, uwzgledniony jest tez -
      ryczaltem wink - koszt wiekszego zuzycia wody i pradu (w kolko pranie, prasowanie,
      gora naczyn do zmywania).

      Wychodzi wiec srednio jakies 1200 zl miesiecznie na dwojke dzieci. Spodziewam
      sie wzrostu kosztow wraz z wiekiem, wydaje mi sie ze najgorzej pod tym wzgledem
      jest z nastolatkami.

      Ale z drugiej strony, jak ktos oprocz tych wszystkich kosztow teraz jeszcze
      placi niani 1500 zl miesiecznie to potem raczej bedzie mial juz tylko lepiej smile
      • empe42 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 22:43
        Smieszą mnie Wasze wyliczania. A zastanawialiście się ile sami
        kosztujecie? Ile kosztuje utrzymanie psa, kota, samochodu? "Tak
        krawiec kraje, jak mu materii staje". Dzieci nie muszą mieć
        luksusów, żeby wyrosnąć na wartościowych ludzi. A może jeszcze w ich
        obecności rozprawiacie ile to was kosztują? Współczuję Wam i Waszym
        dzieciom
        • aure11 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 22:53
          no prosze... juz samym faktem policzenia swoich wydatkow mozna sie komus narazic
          he he
          • empe42 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 23:12
            Nie zrozumiałaś mnie.ja od lat zapisuję wszystkie wydatki, mam już
            kilka grubych zeszytów,które zachowam na pamiątkę dla wnuków, a może
            i prawnuków. Tylko nigdy nie myślałam ,ile mnie te moje dzieci
            kosztują. Po prostu: żyjemy, więc trzeba tak gospodarzyć pieniędzmi,
            żeby na to wystarczyło na to , co niezbędne. I wystarczyło zawsze,
            chociaż nie obracałam dużymi kwotami. Raz było lepiej, raz gorzej.
            Teraz moje dzieci, starannie wykształcone,wspierają mnie. I to jest
            prawidłowość.
            • aure11 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 23:23
              ale oburzasz sie ze liczymy wydatki zwiazane z dziecmi

              no i co z tego ze liczymy? dopoki te wyliczenia nie prowadza do konkluzji ze
              czas rozmiescic dzieci po rodzinie bo nas nie stac to chyba nie ma w tym nic zlego.

              Ja zliczam wydatki na dzieci bo lubie WIEDZIEC ile wydaje pieniadzy i na co.
              Zliczam tez wydatki na 100 innych spraw. Coz poradze na to ze mam dusze ekonoma,
              oprocz zwyklego notowania wydatkow w podkategoriach, robie miesiecznie i roczne
              statystyki, zliczam ile procent wiecej wydalam na rachunki, zywnosc, samochod
              itd. Robie tabelki, wykresy, analizy i jestem przeszczesliwa ze WIEM wink
              • empe42 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 23:45
                Nie oburzam się, tylko mnie to śmieszy, a to różnica. A Ty czytaj ze
                zrozumieniem. Smieszy mnie temat wątku: " Roczny koszt utrzymania
                dziecka". Dlaczego akurat dziecka, a nie np.babci z dziadkiem,
                którzy chorują, a mają głodowe emerytury?
                • aure11 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 23:56
                  empe42 napisała:

                  > Nie oburzam się, tylko mnie to śmieszy, a to różnica. A Ty czytaj ze
                  > zrozumieniem.


                  hmmm... jakbym byla czepialska... no tak jestem czepialska, wiec sie czepne...
                  Twoj post co prawda nie zawieral slow "oburzam sie", za to zawieral slowa
                  "smieszy mnie", ale tresc i ton wypowiedzi wskazywala na cos innego niz
                  rozbawienie - raczej zniesmaczenie, potepienie, politowanie, wspolczucie dla nas
                  i naszych dzieci. Dlatego tez uzurpuje sobie prawo do takiej a nie innej
                  interpretacji twojej wypowiedzi.
                  wink
                  • empe42 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 08.01.09, 00:15
                    Droga aure11! Ależ ja naprawdę jestem rozbawiona!! Oczywiście,że
                    masz prawo interpretować moje słowa jak chcesz. Starałam się wyrażać
                    swoje myśli precyzyjnie, no i chyba mi nie wyszło. Ale.... pamiętam
                    ze szkoły:" Co poeta miał na myśli?" No i odpowiedż była jedna, taka
                    jaką miał na myśli nauczyciel, a jemu też kazano. nie było
                    dyskusji. A były to dawne czasy. Jeszcze Cię pewnie nie było na
                    świecie. Pozdrawiam serdecznie.
                • patik110 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 11.01.09, 21:39
                  No cóż. Póki co, ja nie mam dziadka, czy babci na utrzymaniu. A dzieci tak.
                  Dlatego napisałam ile min. moje dzieci mnie na pewno kosztują.
                  Jeśli będę się opiekować teściami/rodzicami/dziadkiem, to też policzę ile to mniej więcej forsy rocznie kosztuje. Z czystej ciekawości. Bo migać się od pomocy bez względu na koszty nie będę.
        • araceli Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 23:11
          empe42 napisała:
          > Smieszą mnie Wasze wyliczania. A zastanawialiście się ile sami
          > kosztujecie? Ile kosztuje utrzymanie psa, kota, samochodu? "

          Na tym chyba polega to forum. Na wstępie poleca się tu dokładnie
          spisywanie wydatków, żeby wiedzieć dokładnie ile na co idzie wink Ja
          nie mam dzieci a na inne kategorie wiem ile wydaję. Śmieszy Cię to?
          Śmiech to zdrowie smile

          > Dzieci nie muszą mieć
          > luksusów, żeby wyrosnąć na wartościowych ludzi.

          Bo kolonie letnie, przedszkole czy studia to taaaaaaki luksus smile
          • empe42 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 23:20
            Nie chodzi o to, że to nie luksus, tylko, twoje myślenie skupia się
            na tym, ile wydajesz na dzieci, a przecież na siebie też wydajesz,
            może nawet więcej. Można zrozumieć,że myślisz: "Gdyby nie te
            dzieci...."
            • araceli Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 23:30
              empe42 napisała:
              > Nie chodzi o to, że to nie luksus, tylko, twoje myślenie skupia
              się
              > na tym, ile wydajesz na dzieci, a przecież na siebie też wydajesz,
              > może nawet więcej. Można zrozumieć,że myślisz: "Gdyby nie te
              > dzieci...."

              To źle rozumiesz. Autorka wątku podliczała roczne wydatki, zapewne
              wszystkie. Nigdzie nie napisała 'gdyby nie te dzieci...'. Dzieci
              kosztują (mniej lub więcej) i warto o tym pamiętać smile
              • aure11 Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 07.01.09, 23:59
                araceli napisała:

                > empe42 napisała:
                > > Nie chodzi o to, że to nie luksus, tylko, twoje myślenie skupia
                > się
                > > na tym, ile wydajesz na dzieci, a przecież na siebie też wydajesz,
                > > może nawet więcej. Można zrozumieć,że myślisz: "Gdyby nie te
                > > dzieci...."
                >
                > To źle rozumiesz. Autorka wątku podliczała roczne wydatki, zapewne
                > wszystkie. Nigdzie nie napisała 'gdyby nie te dzieci...'. Dzieci
                > kosztują (mniej lub więcej) i warto o tym pamiętać smile

                bo najlepiej mnozyc sie jak kroliki i nie myslec o wydatkach wink
                • mujer_bonita Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 08.01.09, 00:18
                  aure11 napisała:
                  > bo najlepiej mnozyc sie jak kroliki i nie myslec o wydatkach wink

                  Jeszcze lepiej mnożyć się z przekonaniem, że dzieci NIC nie
                  kosztują wink
        • iberia.pl Re: Roczny koszt utrzymania dziecka 11.01.09, 21:58
          empe42 napisała:

          > Smieszą mnie Wasze wyliczania.


          bo...?

          > A zastanawialiście się ile sami
          > kosztujecie? Ile kosztuje utrzymanie psa, kota, samochodu?


          tak,wiem ile rocznie mnie kosztuje auto, wyjazdy,jedzenie
          itd.Dziwne? Nie, po prostu chce miec swiadomosc tych kosztow.
    • fakej Zależy czy facet czy kobieta 07.01.09, 23:34
      Moja córka sporo kosztuje, trochę kasy poszło na botoks, silikon i odsysanie
      cellulitu, ale często ją gwałcę, więc jakbym miał tyle samo wydać na dziwki to w
      sumie na niej oszczędzam.
      Syn - darmozjad i nierób - nawet kraść nie potrafi, więc wysyłam go żebrać na
      dworzec. Normalnie pogoniłbym gada, ale mam chore nerki, więc może mi się
      jeszcze przyda.
      • agnieszka_uz Re: Zależy czy facet czy kobieta 08.01.09, 00:21
        Debil. Myślisz, że to śmieszne? Nie jestem żadnym kołtunem, ale jednak istnieje
        granica żartu (bo zapewne tak określiłbyś swoje wypociny).
        • darr.darek bo to najpewniej miało być głupie 08.01.09, 11:37
          W sumie ta odpowiedź odzwierciedlała poziom żenady przechwałek. A to jeden się
          chwali ile wydaje na dziecię, a drugi, że obiad dla dziecka musi kosztować w
          knajpie 150zł, a to że każda książka kosztuje 100zł, a to że kwartalnie 22tys.
          na ubiór to takie minimum by w łachmanach dziecię nie chodziło.

          Ktoś pomyślał, że jak ma być głupio, to niech będzie prymitywnie.

          A temat pewnie wyszedł stąd, że jakiejś kobicie chodziło o "poważne dokumenty"
          dla sądu rodzinnego ile ex-mąż musi na nią płacić, bo ... "jak poniżej 1000-ca
          na miesiąc to dziecko z głodu umrze".

          Kto wie ile takich kobit zaniesie wydruk z tej dyskusji przed oblicze sędzin
          rodzinnych.


      • dawidok Dobre, dobre ! uwielbiam ten poziom żartów, 08.01.09, 07:51
        akurat ten żart jest na poziomie tej całej dyskusji, jak można zaplanować roczny
        budżet. A jak dziecko połamie obie nogi to nie leczymy bo nie ujęliśmy tego w
        budżecie? he he
        • bambussi Re: Dobre, dobre ! uwielbiam ten poziom żartów, 08.01.09, 08:08
          no skoro sama napisałaś że wydajesz na dziecko max 100 miesięcznie
          to przy takim podejściu nie zdziwiłbym się gdybyś zrezygnowała z
          leczenia w takim wypadku (w końcu najważniejsze jest oszczędzanie)

          zastanawiam się trochę jaki sens ma to wasze liczenie każdej
          złotówki, zapisywanie w zeszytach, excelach itp. - ja też na nadmiar
          kasy nie narzekam ale staram się podchodzić racjonalnie - trzeba coś
          kupić to kupuję, nie mam już kasy - nie kupuję i tyle...

          z końcem twojej wypowiedzi po trosze się zgadzam - kazdy miesiąc to
          inne wydatki - czesto niespodziewane - w jaki sposób dokładne
          zestawienie wydatków z lutego ma mi pomóc w zaplanowaniu wydatków w
          lipcu???
    • araceli Reflaksja :) 11.01.09, 22:28
      Tak czytając wasze wypowiedzi nachodzi mnie taka myśl, że muszę
      podziękowac własnej Matce za to, że ona nigdy nie była z tych co
      sądzą 'dziecko nie musi' smile
      • kasiale73 Re: Reflaksja :) 11.01.09, 22:52
        a ja nie rozumiem oburzenia niektórych osób. przecież pytanie było o koszt utrzymania dziecka. ci którzy liczą wszystko tak jak np ja, to wiedzą i mogą napisac. co szkodzi założyc nowy wątek ile kosztuje pies, samochód, babcia? albo ile wydałam na samą siebie? dla mnie to normalny temat na tym forum. po co te kąśliwości?
        • araceli Re: Reflaksja :) 11.01.09, 23:08
          kasiale73 napisała:
          > po co te kąśliwości?

          Ja też nie rozumiem smile
          • miska_malcova Re: Reflaksja :) 12.01.09, 00:25
            wątek zaczął się sensownie, a skończył pyskówką tych, co zrozumieli po
            swojemu... Szkoda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka