Słodycze - moja zmora :)

21.01.09, 12:35
No, nie - nie umiem żyć bez słodyczy. I to nawet nie, żebym ja tak strasznie
uwielbiała, rozkoszowała się nimi. Nie. Po prostu jem, bo jem. I jak to
zmienić? Jak sobie obrzydzić słodycze? Samo niekupowanie nic nie daje. Zawsze
się coś słodkiego wymyśli albo w akcie desperacji wybierze do najbliższego
sklepu. Macie dla mnie jakiś pomysł jak zrezygnować ze słodyczy? Obawiam się,
że to taki sam nałóg jak wszystkie inne. Słodycze jakoś pozytywnie na mnie
wpływają, często też "nagradzam się" nimi. Głupie, wiem uncertain
    • woman-in-the-city Re: Słodycze - moja zmora :) 21.01.09, 12:42
      Próbowałam zastapic słodycze płatkami kukurdzianymi z miodem Z Lidla ale na
      dłuzsza metę po kilku tygodniach zatęskniłam za batonemwinkZnajoma kupuje owoce
      suszone (np sliwki ,banany)i ciasteczka zbozowe, ale to chyba bardziej z dbania
      o sylwetkę niz z oszczędnosciwink
      • alina.walkowiak Re: Słodycze - moja zmora :) 21.01.09, 12:49
        Usiłowałam zastąpić słodycze owocami - ale po zjedzeniu owoców i tak sięgałam po
        coś słodkiego smile Czasem jest to czekoladka, batonik, cukierek, a czasem lubię
        się zapchać ciastkami czy pierniczkami. Usiłowałam jeść tabletki z chromem,
        które podobno redukują ochotę na cukier, ale nie skutkowało. Płatki - ble! Owoce
        suszone - też niedobry pomysł. Nie chodzi mi o środek zastępczy, ale raczej o
        perswazję smile
        • woman-in-the-city Re: Słodycze - moja zmora :) 21.01.09, 13:26
          Alina spróbuj jeszcze w ten sposób, przez dwa tygodnie nie jedz słodyczy pod
          żadną postacią,przy odrobinie silnej woli korzysci moga byc takie,ze zostanie Ci
          wiecej na waciki no i możesz juz nie miec takiej ochoty na słodkości co
          dotychczaswinkMoja znajoma zapewnia,ze metoda skutkuje przynajmniej raz na kwartałsmile
      • beatrix_75 Re: Słodycze - moja zmora :) 21.01.09, 14:21
        musisz wpropwadzic więcej węglowodanów złożonych : poeczywo
        pełnoziarniste, kasze , płątki owsiane .
        A przede wszystkim przestac słodzic kawę , herbate i unikac
        słodzonych soków itp.
        spróbuj .
        Ja od kilku dni nie słodze - patrzę na czekoladki ..i nic smile
        Inne posiłki jem normalnie , pilnuje jednak , by jesc więcej białka
        • alina.walkowiak Re: Słodycze - moja zmora :) 21.01.09, 14:55
          Jem pieczywo pełnoziarniste, jadam jogurt z płatkami, jem dużo nabiału, ale nie
          jestem w stanie wypić czegokolwiek niesłodkiego. Musiałabym chyba w ogóle
          przestać pić smile
    • bosa.nowa Re: Słodycze - moja zmora :) 21.01.09, 18:03
      Cukier to biala trucizna ,jestes po prostu uzalezniona tak jak inni
      sa od paiperosow czy alkoholu.Ty nawet nie chcesz tego zmienic -na
      wszystkie porady masz odpowiedz :"tak -ale ja" .Dopoki sama nie
      dojdziesz do wniosku ze to nic dobrego -nic z tego nie bedzie . tu
      link jesli naprawde Cie interesuje dlaczego cukier jest tak
      szkodliwy dla organizmu: www.sfd.pl/S%C5%82odka_trucizna-
      t140468.html
      • bosa.nowa Re: Słodycze - moja zmora :) 21.01.09, 18:05
        przepraszam jeszcze raz link :tiny.pl/v9vt
      • alina.walkowiak Re: Słodycze - moja zmora :) 21.01.09, 18:22
        Dzięki za link do artykułu - nawet go sobie wydrukowałam smile

        Wiem, że jestem uzależniona, pisałam na początku. Tylko jakoś tak... nie zależny
        mi za bardzo, żeby rezygnować. Jak człowiek nie ma konkretnego powodu to nie
        zmienia nawyków. Przez słodycze nie tyję, nie choruję (pewnie powinnam napisać:
        jeszcze!), więc... niełatwo tak o - zrezygnować z tego, co dobre i zawsze pod ręką.
        • bosa.nowa Re: Słodycze - moja zmora :) 21.01.09, 18:28
          W mojej rodzinie szaleje cukrzyca II typu ,ja jestem zdrowa poki co
          ale boje sie skutkow bo widze do czego to prowadzi.Mozna odzwyczaic
          sie od cukru ,ja nie uzywam go wcale ,jem tylko gorzka czekolade od
          czasu do czasu chociaz wczesniej tak jak Ty szalalam za slodkim.Od
          roku jestem na diecie Montignaca i jest to moje oswieceniesmileMoze Ty
          tez dojrzejesz do tego ,ze jestes tym co jesz i zacznie Ci zalezec
          na bardziej swiadomym odzywianiusmile Pozdrawiam cieplosmile
          • alina.walkowiak Re: Słodycze - moja zmora :) 21.01.09, 18:39
            Dzięki serdeczne za wszystkie rady, mam właśnie zamiar coś z sobą zrobić. Jak
            zaczęłaś? Tak definitywnie: stop cukrom? A co z herbatą? Kurcze, bez cukru jest
            niepitna. Jak się odzwyczaić? Radykalnie czy stopniowo?

            Tak w skrócie (bo nie chce mi się szukać), na czym polega ta Twoja dieta?
            • alina.walkowiak Re: Słodycze - moja zmora :) 21.01.09, 18:43
              Jednak zajrzałam i poczytałam o tej diecie ...

              1. unikać wątróbki? Wszędzie trąbią o dobrych właściwościach....

              2. unikać ziemniaków - to co ja będę jeść, ja KOCHAM ziemniaki pod każdą postacią

              3. 2 litry wody dziennie - przegięcie, za dużo (też o tym piszą)

              Poza tym, nawet ok. Ja chyba na razie poprzestanę na rezygnacji ze słodyczy
              tylko smile)
              • beatrix_75 Re: Słodycze - moja zmora :) 21.01.09, 20:14
                jak pi herbate - najlepiej z cytryną ze skórką
                Cytrynkę oczywiscie szorujesz -przelewasz wrzątkiem i turlasz po
                stole - jest wtedy bardzo aromatyczna .
                Z innych herbat mozesz pic herbatki owoceowe do zaparzania .
                Tez myślałam ,ze nie przełkne smile
                • magda.o3 Re: Słodycze - moja zmora :) 21.01.09, 21:50
                  Hymmm, smaczki są różne - ja nie znoszę cytryny ze skórką. Tak od
                  początku roku drastycznie zmniejszyłam moje ukochane herbatki z sagi
                  (+ 2 łyżeczki cukru + wyciśnięta cytryna). Piję tylko rano do
                  śniadania, a później to już owocowe, ziołowe, czerwona, zielona i
                  dzisiaj kupiona biała (dam jej jeszcze szanę, bo jakoś za pierwszym
                  razem mi nie podpasowała). Bez cukru - oczywiście. Nie wyobrażam
                  sobie wypić gorzką sagę. Ale owocowe i inne - po prostu pycha.
                  Trzeba dać sobie trochę czasu i ..... później człowiek ma tyle tych
                  herbatek, że nie może się na żadną zdecydować, bo taki wybór w
                  szafce wink
                  A co do słodyczy, to mam taką zasadę: żadnych słodyczy w domu, bo
                  wszystko wciągam jak odkurzacz. Nie ma - nie jem. A w sklepach?
                  Przechodzimy obok, nawet nie patrzymy, bo wystarczy normalnie tylko
                  zerknąć i .... zawsze coś zostanie w koszyku, a później wchłaniam
                  jak szalona. Tak więc omijam, omijam....
              • bosa.nowa Re: Słodycze - moja zmora :) 21.01.09, 22:43
                smile))) zasady diety MM to troche wiecej niz nie jedzenie ziemniakow i
                watrobkismile)) Chodzi o diete niskoinsulinowa ,ale
                zrownowazona ,zdrowa nie ograniczajaca ilosci jedzenia i nie
                monodietesmileCukru nie jem w ogolesmilenie slodzilam herbaty juz od
                dawna ,kawe pilam z mlekiem a ze slodyczy dalo sie
                zrezygnowac.Pocieszam sie gorzka czekoladawinkkwestia swiadomego
                wyborusmile
                • alina.walkowiak Re: Słodycze - moja zmora :) 21.01.09, 22:48
                  Czasem lepiej nie mieć innego wyjścia niż mieć ów świadomy wybór smile Człowiek z
                  lenistwa wybiera niekiedy gorszą opcję. Ale tak sobie myślę, ze czas najwyższy
                  ograniczyć słodycze. Postanawiam sobie, że na razie rezygnuję z kupnych
                  słodyczy, później stopniowo będę ograniczać słodzenie herbaty. Zobaczymy, ile
                  wytrzymam smile Na razie daje radę, a to już całe popołudnie i wieczór smile
                  • bosa.nowa Re: Słodycze - moja zmora :) 22.01.09, 08:21
                    Poki co wiec -gratuluje smile))
              • ula27121 Re: Słodycze - moja zmora :) 22.01.09, 18:38
                alina.walkowiak napisała:
                >
                > 1. unikać wątróbki? Wszędzie trąbią o dobrych właściwościach....


                Ale to ze dwadzieścia lat temu wątróbka była zdrowa. Obecnie tylko z dziczyzny
                chyba? Bo od zwierzą gospodarskich to na pewno zdrowej wątróbki nie pozyskaszsad
    • rafi-nka Anno 22.01.09, 12:50
      Ja łasuch przyznaje sie że jadłabym 5 czekolad Milka w ulubionym
      smaku, ptasie mleczku, torty, ciasteczka, pączki itp. wszytko w
      ilościach hurtowych.
      Ale nie mogę w rodzienie cukrzyca(mama, dziadek), źle na cerę
      działa, duża ilość cukru sprawia że mam ochotę na kolejne słodkie i
      tak w kółko, poza tym nie zmiesciłabym sie w drzwismile

      jakis mam teraz taki sezon na słodycze, kurcze nie wiem chyba zima.

      a powiem ci że pic sie da bez cukru, to nie prawda że musiałabyś
      zrezygnowac z picia. kwestia tego że się przyzwyczaiłaś. jak mnie
      coś najdzie to przez pół roku nie słodzę, obecnie nie uzywam cukru.
      ale niestety słodzycze jadam
      • alina.walkowiak Re: Anno 22.01.09, 13:07
        Dobra, zakładam, że się odzwyczaję od słodyczy, a może nawet od słodzenia,
        ale... co ze świętami, imieninami, imprezami, gośćmi? Dajemy sobie krótkotrwałą
        dyspensą czy tak już na zawsze, na stałe , do końca życia bez żadnej słodkości?
        Nie,no, bez przesady chyba smile
        • woman-in-the-city Re: Anno 22.01.09, 13:44
          Nie no ograniczac się zawsze i wszędzie do konca żywota, toz to zgryzota, ba,
          nawet niektóre top modelki sobie takich restrykcji non stop nie fundująwink
          Ja raz na tydzień, a konkretnie w weekendy pozwalam sobie na wpałaszowanie
          ulubionej szarlotki lub ewentualnie batona, w ciazy ochte na słodycze miałam
          częsciej(głownie deserki typu Danio) ,ale wróciłam do swej sylwetki sprzed i
          teraz nie mam problemów ani z wagą, ani z poziomem cukru(ten akurat to nawet w
          ciąży będąc miałam ciut za niski)cerę miałam zawsze ok ,więc się nie liczywink
    • anew3 Re: Słodycze - moja zmora :) 22.01.09, 13:44
      Dlaczego sugerujecie popadanie w skrajnosci?Cukier to uzywka tak jak
      kawa, herbata czy alkohol, dla ludzi tylko z umiarem!Slodki,
      niewielki deser po obiedzie ci nie zaszkodzi i sugeruje tak poza tym
      jesz zdrowo i NIE odchudzaj sie, cz ynie jestes czasem po prostu
      glodna?Nie zadreczaj sie jak masz ochote na cos slodkiego to to
      zjedznp kawalek ciasta, lody cz yczekoladke.Skoro to przyjemnosc dla
      ciebie,calkowita rezygnacja to fikcka i moze byc niebezpieczna, np
      kiedys w koncu zjesz caly tort potem wyrzuty sumienia potem znow
      dieta itd itd
      • alina.walkowiak Re: Słodycze - moja zmora :) 22.01.09, 15:16
        Jedzenie/niejedzenie słodyczy nie ma w moim przypadku nic wspólnego z dietą, a
        raczej z przekąszaniem pomiędzy posiłkami, czasem nudą albo nagradzaniem.
        Najłatwiej na pytanie" może by coś zjeść, sięgnąć do pudełka z ptasim mleczkiem.
        Znacznie łatwiej niż obrać pomarańczę, prawda? A nawet, jeśli obiorę i zjem owoc
        to i tak później reaguję: pomarańcza już była to teraz coś słodkiego smile
    • ula27121 Re: co do cukrzycy... 22.01.09, 18:49
      ...to mam i mogę sobie pozwolić na coś słodkiego od czasu do czasu. Mam
      konkretne tabele, w których są produkty przeliczone na kalorie i wymienniki
      węglowodanowe. Jestem pod stałą kontrolą lekarza, wiem ile mogę zjeść w ciągu
      doby kalorii i wymienników. Musze sobie tak skomponować 5 posiłków, żeby ani
      jednego ani drugiego nie przekroczyć. Zatem wszystko zależy od takiej " dziennej
      kompozycji posiłkowej".
      Pilnuje diety ale nie przesadzam. Badam cukier kilka razy dziennie jeśli trzeba,
      sprawdzam jak reaguje organizm. Zatem nie musiałam się wyrzec słodyczy tak na
      zawsze i nigdy nic....

      Ale UWIELBIAM gorzką kawę i herbatęsmile
    • hardcoree Re: Słodycze - moja zmora :) 23.01.09, 12:22
      spróbuj zastąpić cukier w napojach miodem, na początek możesz zastąpić biały
      cukier brązowym,
      • alina.walkowiak Re: Słodycze - moja zmora :) 23.01.09, 20:57
        Za miodem średnio przepadam. W okresie jesienno-zimowym jednakże używam do
        herbaty łyżeczkę miodu i 1,5 łyżeczki cukru. Do tego cytryna (bez skórki
        koniecznie!) i mniam ! smile Z samym miodem już mi zbytnio nie podchodzi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja