Dodaj do ulubionych

załamuje się !!!!

05.03.09, 20:04
jestem tutaj od niedawna, trafiłam całkiem przypadkowo i bardzo mnie
wciągneło smile ale doszłam do wniosku, ze ja jestem strasznie
rozrzutna. czytuje pilnie i mam nadzieje, ze przyniesie to efekty.
jak narazie z oszczędzaniem jestem na bakier sad a czasem bywa
kryzysowo. postanowiłam wziąść się za mój portfel i stosować wasze
rady smile ale jedno jest pewne, kiedy są pieniądze to bardzo trudno
się zdyscyplinować, odmawiać sobie pokus i odkłądać na czarną
godzinę. mam zamiar wpłacać jakieś drobne kwoty na początek na
osobne konto i zobaczymy czy wytrwam smile pozdrawiam wszystkie
rozsądne forumowiczki i mam nadzieje, ze dotrzymam wam kroku smile smile
Obserwuj wątek
    • alina.walkowiak Re: załamuje się !!!! 05.03.09, 20:18
      Ja mam inny problem - nawet oszczędne kupowanie zakupów oznacza w Polsce spory
      wydatek. I wciąż wszystko drożeje.W lutym kg piersi z kurczaka w sklepie
      producenta kosztował 12,80zł , a dzisiaj 14,10 w tym samym sklepie. I to dotyczy
      wielu produktów. Obserwuję jak wydając zbliżone kwoty przy kasie, wkładam coraz
      mniej do bagażnika uncertain
      • aglesnik Re: załamuje się !!!! 05.03.09, 20:28
        zgadzam sie w 100%. mnie ostatnio dobił rachunek za prąd, jakis
        kosmiczny sad a nic wiecej nie używamy. ja też robię zakupy zawsze w
        tych samych sklepach i ostatnio co tydzień kilka złotych drożej. a
        chyba moją zajwiększą zmorą wink są pociechy, które wybierają
        batoniki, czekoladkę, chipsy itp. już wprowadziłam ograniczenia, ale
        te pierdoły to niezły majątek. mamy też psa, kota i świnkę morską i
        niestety wykarmienie towarzystwa też ciagle w górę smile
        • iberia.pl Re: załamuje się !!!! 05.03.09, 20:59
          aglesnik napisała:

          > a
          > chyba moją zajwiększą zmorą wink są pociechy, które wybierają
          > batoniki, czekoladkę, chipsy itp.


          moze po prostu nie zabieraj dzieci do sklepu?
          • marzeka1 Re: załamuje się !!!! 05.03.09, 21:07
            "są pociechy, które wybierają
            batoniki, czekoladkę, chipsy itp."- nie zabieraj dzieci na zakupy i tyle,
            pomijam, że kupując im chipsy dajesz im do jedzenia śmieci, zwykłe, wstrętne
            śmieci, wyrabiając złe nawyki żywieniowe.
            • anula36 Re: załamuje się !!!! 05.03.09, 21:22
              opiekunce na czas zakupow musislabys zaplacic wiecej niz za te batoniki.
              Moze sprobuj je przestawic na bakalie? nie taniej,ale zdrowiej.
              • trudno_tak Re: załamuje się !!!! 05.03.09, 21:27
                popieram.Mój synek (1,5 roku) nie zna smaku słodyczy, za to uwielbia
                suszoną żurawinę (można kupić taką bez cukru). Może nie wychodzi
                taniej, za to zdrowiej.W przyszłości na pewno zaoszczędzę na
                dentyście wink
                • majka.da Re: załamuje się !!!! 06.03.09, 19:27
                  Suszona żurawina? blleee!Pewnie twój synek lubi, bo nie zna lepszych smakówwink. Kupiłam sobie kiedyś niby-batoniki z ziarnami i żurawiną, zjadłam z ledwością jednego, mąż tylko nadgryzł i po jakimś czasie i przekładaniu w barku z miejsca na miejsce wylądowały w koszu na śmieci.
                  Nie ma to jak batonik czekoladowy i chrupki. Wszystko jest dla ludz,tylko z umiaremsmile.
              • iberia.pl Re: załamuje się !!!! 05.03.09, 21:45
                anula36 napisała:

                > opiekunce na czas zakupow musislabys zaplacic wiecej niz za te
                batoniki. Moze sprobuj je przestawic na bakalie? nie taniej,ale
                zdrowiej.

                czemu opiekunce? a tata dziecka? a babcia? a ciocia?
                Kurcze zawsze mnie zastanawia po co ludzie coagaja do marektow na
                dlugie zakupy dzieci, czesto gesto jest ryk, placz etc.
                • trudno_tak Re: załamuje się !!!! 05.03.09, 21:56
                  czasami są sytuacje, że trzeba. Babcie daleko, jedno z Rodziców
                  również, a zakupy same się nie zrobią...
                  Płacz i krzyki - próba wymuszenia tego czy owego, zawsze mam ze soba
                  coś odwaracającego uwagę...
                • anula36 Re: załamuje się !!!! 05.03.09, 22:04
                  ty sie opiekujesz jak odobra ciocia na czas zakupow dziecmi rodziny/ znajomych?
                  • anula36 pytanie do iberii oczywiscie. 05.03.09, 22:05

                  • iberia.pl Re: załamuje się !!!! 06.03.09, 18:18
                    anula36 napisała:

                    > ty sie opiekujesz jak odobra ciocia na czas zakupow dziecmi
                    rodziny/ znajomych?


                    poki co nikt mnie o to nie prosil, ale nie widze przeszkod by komus
                    w ten sposob pomoc.
                    • anula36 Re: załamuje się !!!! 06.03.09, 19:12
                      ciekawe czemu w takim razie nie proszawink
                      • iberia.pl Re: załamuje się !!!! 07.03.09, 16:36
                        anula36 napisała:

                        > ciekawe czemu w takim razie nie proszawink

                        bo moze radza sobie sami?
                • miska_malcova Re: załamuje się !!!! 06.03.09, 19:32
                  a ja nie znoszę rodziców, którzy swoimi dziećmi obarczaja babcie i ciocie
                  • capricorn1212 Re: załamuje się !!!! 06.03.09, 19:39
                    trzeba znaleźć złoty środek ale moim zdaniem zostawianie dzieci u rodziny czy
                    znajomych tylko po to by im czegoś nie kupić jest chowaniem głowy w piasek - nie
                    umiecie powiedzieć dziecku nie ??? A jakby chciało piwo czy papierosy też
                    kupicie ( wiem to może dość drastyczne porównanie ...) ? To pomyślcie ze
                    słodycze też im szkodzą i nauczcie się odmawiać dziecku - nie może mieć
                    wszystkiego - a przecież od kupienia raz na jakiś czas tak chyba strasznie
                    budżet nie ucierpi
                  • ominika Re: załamuje się !!!! 06.03.09, 23:56
                    Tyle tylko, że często owe babcie i ciocie wcale nie czumą się
                    obarczane wink
                    I żeby nie było - obarczam jedynie w wyjątkowych sytuacjach i płacę
                    za owe obarczenie.
                    • anula36 Re: załamuje się !!!! 07.03.09, 15:43
                      no wlasnie PLACISZ. A dyskusja zaczela sie od tego czy wiecej zaplcisz za slodycze dla dzieci czy za opiekunke.
                      • ominika Re: załamuje się !!!! 09.03.09, 13:40
                        Nie zrozumiałyśmy się - doprecyzuję więc - ustosunkowałam sie do
                        kwestii obarczania babć i cioć. A więc ja obarczam sporadycznie - i
                        nie na czas zakupów, bo tymi dzielimy sie z mężem i generalnie
                        robimy je bez dzieci. Tak więc nie ponosze dodatkowych kosztów
                        okołozakupowych związanych z opieką nad moimi potworami i nie musze
                        kalkulować co tansze - dodatkowe słodycze, czy opikunka. Ponosze
                        natomiast koszty związane z opieką nda nimi w innych sytuacjach -
                        ale to już chyba kwestia zupełnie inna.
                  • iberia.pl Re: załamuje się !!!! 07.03.09, 16:37
                    miska_malcova napisała:

                    > a ja nie znoszę rodziców, którzy swoimi dziećmi obarczaja babcie i
                    ciocie

                    czy rozrozniasz obarczanie kogos a pomoc?
                    • miska_malcova Re: załamuje się !!!! 07.03.09, 17:16
                      ależ oczywiście droga iberio,
                      najczęściej jest to obarczanie i najczęściej babcie i ciocie są stawiane w
                      takiej sytuacji, że nie mają wyjścia, bo wyjdą na potwory bez serca i
                      wyprzedzając twoje pytanie nie mam na myśli siebie, bo ja swojej bliskiej
                      koleżance sama zaproponowałam pomoc przy dziecku w nawet w nocy o północy.
      • ardzuna Re: załamuje się !!!! 07.03.09, 15:48
        alina.walkowiak napisała:

        W lutym kg piersi z kurczaka w sklepie
        > producenta kosztował 12,80zł , a dzisiaj 14,10 w tym samym sklepie.

        Kurczaki są naszpikowane antybiotykami, najlepiej w ogóle z nich
        zrezygnowac.
        • iberia.pl Re: załamuje się !!!! 07.03.09, 16:38
          ardzuna napisała:

          > alina.walkowiak napisała:
          >
          > W lutym kg piersi z kurczaka w sklepie
          > > producenta kosztował 12,80zł , a dzisiaj 14,10 w tym samym
          sklepie.
          >
          > Kurczaki są naszpikowane antybiotykami, najlepiej w ogóle z nich
          > zrezygnowac.



          taaaa, wiekszosc jedzenia to chemia i co z tego?
          • ardzuna Re: załamuje się !!!! 07.03.09, 17:20
            To, że trzeba unikać pokarmów, w których chemia się kumuluje
            szczególnie, a kurczaki do takich należą.
            • ula27121 Re: załamuje się !!!! 07.03.09, 17:28
              Ja przepraszam ale to są bzdury jakieś....mogłabyś podać źródło tych informacji?
              Ciekawa jestem, chętnie doczytam.
              • ardzuna Re: załamuje się !!!! 08.03.09, 00:46
                kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,96856,6214402,Grypa___chce_byc_zdrowy_w_trzy_dni_.html?
                as=2&ias=2&startsz=x
                • ardzuna Re: załamuje się !!!! 08.03.09, 00:49
                  Sorry, to było nie o chemii, ale o antybiotykach, czyli o pierwotnym
                  temacie a propos kurczaków.
                  Jak przypomnę sobie, gdzie było o chemii jako takiej, to też
                  wrzucę ;]
                  • ula27121 Re: załamuje się !!!! 08.03.09, 09:47
                    "W piersiach z kurczaka, polędwicy wołowej, szynce z indyka. W badaniach
                    prowadzonych od lat w Stanach Zjednoczonych nieustannie znajduje się antybiotyki
                    w mięsie z supermarketów, a wraz z nimi drobnoustroje oporne na większość
                    ludzkich antybiotyków".


                    O schabowym też wspominają. I do tego w Stanach Zjednoczonych. No chyba, że
                    rzeczywiście mięso zagraniczne w supermarketach. Gdyż w polskich rzeźniach jest
                    realizowany monitoring w kierunku pozostałości antybiotyków w mięsie i zdarzają
                    się one bardzo rzadko. Ponadto prawo farmaceutyczne jest bardzo szczegółowe, są
                    okresy karencji i szczegółowe kontrole zarówno lekarzy jak i hodowców.....nie
                    demonizowałabym. Nie twierdzę, że takie rzeczy się nie zdarzają ale daleko nam
                    do produkcji tak dużej jak w Stanach no i jeśli mięso jest z importu to
                    rzeczywiście różnie może być (wnioskuję z tego artykułu)
    • ominika Re: załamuje się !!!! 05.03.09, 22:40
      Kiedy zaczęlam podczytywac forum - stwierdziłąm podobnie jak Ty -
      jestem rozrzutna i leniwa wink i nie chce mi się i nie dam rady. Ale
      wprowadziłam sobie samej na przekór żelazną dyscyplinę - konkretny
      przelew na alternatywne konto, wszystkie opłaty na poczatku
      miesiąca, unikanie debetu - po dwóch miesiącach bez bólu w debet już
      nie wpadłam. To, co po opłatach stałych i wpłącie na konto dodatkowe
      zostaje MUSI mi wystarczyć. Męża zobligowałam do przynoszenia
      paragonów i zapisuję wszelkie wydatki. Działa - kiedy sie widzi
      wszystko czarno na białym łatwiej przychodzi nie uleganie pokusom.
      Uda się i Tobie, a dzieci faktycznie nie zabieraj na większe zakupy -
      dzieci wszystko jedzą oczami i na wszystko akurat mają ochotę wink
      Daj sobie jeszcze trochę czasu i zobaczysz, że to wszystko ma sens.
      Ja po jakimś czasie doszłam do wniosku, że wcale nie jestem jednak
      taka rozrzutna wink
      • ula27121 A ja lubię debet..... 07.03.09, 16:58
        .....i kredyt mieszkaniowy bo bez niego bym mieszkania nie miała. I pożyczki z
        kasy zapomogowo pożyczkowej. Łatwiej mi spłacać niż odkładać. Lubię zrobić od
        razu duże zakupy np. ubraniowe a potem ze 3- 5 miesięcy to spłacać. Lubię sprzęt
        na raty 0%.
        I w ogóle gdyby nie kredyty to bym wiele nie miała. Zarówno drobniejsze jak i
        "grubsze" rzeczy....jak muszę spłacić to się mobilizuję, a jak mam odłożyć to
        tysiąc potrzeb.
        Choć na wakacje teraz odkładamy ale to rzeczywiście, na początku każdego
        miesiąca pewna kwota ląduje na koncie do, którego nie mam dostępusmile
        • miska_malcova Re: A ja lubię debet..... 07.03.09, 17:02
          i wszystko pieknie ładnie dopóki masz pracę. Problem się pojawia, gdy tracisz
          pracę, a raty zostają. Wielu Polaków tak teraz poległo.
          • ula27121 Re: A ja lubię debet..... 07.03.09, 17:06
            Ale są zawody o mniejszym i większym ryzyku utraty tej pracy...zawsze mogę
            umrzeć czy zginąć w wypadku ale mam dość dobre ubezpieczenie na życie, no i
            zawsze mam co sprzedać w razie czego.
            • miska_malcova Re: A ja lubię debet..... 07.03.09, 17:18
              jeśli zadłużasz się rozsądnie, to OK. My z mężem w momencie, kiedy wzięliśmy
              kredyt ubezpieczyliśmy się do takiej wysokości, że jeśli której z nas straci
              pracę, albo umrze, to druga osoba spokojnie jest zabezpieczona.
    • inez28 Re: załamuje się !!!! 06.03.09, 07:51
      Rady, radami ale wiadomo jak trudno czasem je wcielić w życie.
      Coś postanowisz (nie kupować czasopism, kolejnej pary butów itp.), a
      za jakiś czas trafiasz na "okazję" wink i to dopiero jest sprawdzian.
      Staram się oszczędzać, ale jak mi czasem nie wyjdzie to trudno żyje
      się dalej, byle następnym razem nie popełnić tego samego błędu.
      Co do oszczędności na czarną godzinę i extra wydatki - to zawsze na
      początku miesiąca odkładam pewną kwotę na OKO i tu obowiązuje
      ŻELAZNA zasada - nie podbieram z nich nigdy, absolutnie nigdy. Jak
      już uzbieram większą kwotę część wydaję na wcześniej zaplanowane i
      określone kwotowo cele (pralka, wczasy, opłata rocznego OC auta itp)
      a resztę zmieniam na lokatę/obligacje "na czarną godzinę" co w danym
      momencie wydaje się korzystniejsze/bezpieczniejsze. I wszystko
      zaczyna się od nowa.
      • hala24_2 Re: załamuje się !!!! 06.03.09, 18:49
        Głowa do góry smile.
        My pierwsze swoje oszczędności mieliśmy z rachunków woda i prąd.
        Mimo że od roku niby oszczędzam to z zakupami jest różnie mąż
        pewnego dnia poznał zawartość konta i zaczoł szaleć więc napisałam
        ogromną liste wydatków( zawyzoną) i oznajmiłam że te pieniądze mają
        być na ten cel. Staram się nie oszczędzać na jedzeniu ale na
        słodyczach to i owszem czasem sama robie ciasta lub ciasteczka(w
        obecnych czasach mało komu się chce z tym bawić a wiadomo wszystkim
        super smakuje). Jeśli Twoje pociechy sa na tyle duże i rozumne by
        ich uświadomić na co idą pieniądze powiedz im to. A i ostatnio
        zauwazyłysmy z koleżanką ze osoby które nie zarabiają(pracują) łatwo
        wydają pieniądze więc może warto dla dzieci wymyśleć jakieś zadania
        zapłacić za to, a one zapłacą za słodycze które biorą ze sklepu. W
        sumie nie jestem 100% pewna czy w ten sposob nie nauczy się dzieci
        że niema nic za darmo nawet pomocy w domu.
        Trzymam kciuki
        • capricorn1212 Re: załamuje się !!!! 06.03.09, 19:36
          hala24_2 napisała:

          Jeśli Twoje pociechy sa na tyle duże i rozumne by
          > ich uświadomić na co idą pieniądze powiedz im to. A i ostatnio
          > zauwazyłysmy z koleżanką ze osoby które nie zarabiają(pracują) łatwo
          > wydają pieniądze więc może warto dla dzieci wymyśleć jakieś zadania
          > zapłacić za to, a one zapłacą za słodycze które biorą ze sklepu. W
          > sumie nie jestem 100% pewna czy w ten sposob nie nauczy się dzieci
          > że niema nic za darmo nawet pomocy w domu.

          Ale można np dać im jakieś kieszonkowe i powiedzieć ze to na cały miesiąc i jak
          chcą niech kupią sobie z tego słodycza czy coś i ze na więcej w tym miesiącu nie
          dostaną - nauczysz je gospodarności smile
          • akacjax Re: załamuje się !!!! 06.03.09, 20:33
            Przerobiłam taką akcję: wkurzona ilością słodyczy, które znikały każdego dnia,
            ustaliłam, że każde dziecko dostaje pewna kwotę na tydzień na słodycze. Okazało
            sie, że gdy pszyszło do gospodarowania swoim budżetem słodyczowym, to nawet
            kisiel zaspakajał potrzeby...Od tej pory wyraźnie zmieniło się nastawienie do
            słodyczy. Oczywiście moje stare dzieci kupuja sobie czasem słodycze, ale na
            pewno nie idzie to w stronę uzależnienia(a tak się kiedyś zdawało).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka