Dodaj do ulubionych

Home made - podziwiam :)

20.03.09, 14:55
Jestem pod olbrzymim wrażeniem osób, które same robią w domu majonezy,
jogurty, chleby, pierogi, ciasteczka i nie wiem, co tam jeszcze. Strasznie bym
chciała, ale nie mam na to czasu ani odpowiedniego sprzętu. Wiem, wiem - to
taka po trosze wymówka smile Może kiedyś naprawdę spróbuję (szczególnie korci
mnie upieczenie chleba). Ale na razie to naprawdę podziwiam smile
Obserwuj wątek
    • twoj_aniol_stroz Re: Home made - podziwiam :) 20.03.09, 15:01
      Ja ostatnio stawiam pierwsze kroki w pieczeniu chcleba. Na razie
      jest to gotowa mieszanka, ale mam nadzieję, że w końcu dojrzeję do
      chleba na własnym zakwasie. Ten z gotowej mieszanki jest smaczny, a
      nie jest trudny do zrobienia smile
      Robię też własne dżemy i kompoty w słoikach na zimę. Suszę też swoje
      zioła, warzywa i owoce. W sumie też to nie wymaga zbyt wiele pracy.
      Nabyłam suszarkę do warzyw i grzybów i teraz mam z głowy. Doskonały
      jest np. barszcz czerwony z suszonych buraków.
    • linn_linn Re: Home made - podziwiam :) 20.03.09, 19:00
      Szybciej zrobisz majonez niz znajdziesz go na polce w sklepie.
      • miska_malcova Re: Home made - podziwiam :) 20.03.09, 19:12
        alina, małymi kroczkami smile Nie musisz robić wszystkiego. Ja właśnie zapuściłam
        żurek. Od razu 4 litry, bo może stać w lodówce po zlaniu przez kilka miesięcy.
        Mąkę i czosnek mam "od chłopa" smile Sól kłodawska gruboziarnistą. Smak - wyborny smile

        Mąż pracuje z chłopakami, którzy mają gospodarstwa, więc kupujemy od nich mięso,
        kiełbasy, warzywa, mąkę... Czasem wymieniamy się "w barterze" i dostają od nas
        np. orzechy włoskie. Dziś przywieźliśmy szynkę wędzoną, będziemy ją peklować smile

        Przymierzam się do pieczenia chleba smile
    • myszmusia Re: Home made - podziwiam :) 20.03.09, 19:05
      nie ma co podziwiac trzeba robićwink to naprawde nie jest trudne a wiesz wtedy co zjadasz.Robie i chleb i makaron i pierogi i dużo innych rzeczy.Kwestia wprawy. NP. makaron trwa tyle,że wstawiam wode w garnku wyciągam miskę gniote i jak woda sie gotuje to wrzucamwink czyli przygotowanie domowego makaronu trwa tyle co gotowanie wody do jego ugotowania.
      • b-b1 Re: Home made - podziwiam :) 20.03.09, 19:15
        Ten dyżurny przepis na chleb jest tak prosty i nie wymaga pracy-czasu-że
        spróbuj-na pewno sie uda.
        Czas tylko na wyrośnięcie-dwa razy po 20 minut-na pewno spedzasz sobotę, albo
        niedziele w domu-przy sprzątaniu, czy zmywaniu-wyrośnie, przy relaksującej
        kapieli-upiecze. Zapach chleba w domu to naprawde odlotsmile
        • vernalis1 Re: Home made - podziwiam :) 20.03.09, 20:20
          ani to skomplikowane, ani czasochłonne - makaron jak ktoś wyzej
          napisał tyle czasu co zagotowanie wody, majonez od wzięcia jajka w
          garść do zakręcenia słoika z gotowym - 2-3 minuty(?)max; chleb w tak
          zwanym "międzyczasie" , pierogi tak samo-tzn farsz no do ruskich,
          ciasto ugniecie robot- a potem to tylko wałek i wykrawaczka smile
          Spróbuj -a sama się przekonasz smile
      • lisia312 Re: Home made - podziwiam :) 22.03.09, 18:30
        robiłam makaron i nigdy nie trwa to tyle, ile zagotowanie wody. Proszę o przepis
        dokładny!!!!
    • iza1973 Re: Home made - podziwiam :) 20.03.09, 20:17
      wiesz, mysle ze sporo z tych intensywanie pracujących podziwiają domowe wedliny,
      majonezy, chleby, itp. a z drugiej storny te ktore pieka chleb i lepia pierogi
      podziwiają te drugie. a zapewne nie ma takich dwoch kategorii: każda coś tam
      robi w domu, bo ma czas, nie ma kasy, albo po prostu lubi. ja w zeszlym roku
      mialam faze na domowe wedliny w szynkowarze. ale po roku mi przeszło. teraz wolę
      kupić 20 dag gotowej szynki niż się chrzanić z szynkowarem. ale za to nauczyłam
      się piec chleb smile ale nie piekę ciasta, bo nie ma chętnych. pierogi lepię 3 razy
      do roku, i tyle. ale generalnie staram się gotować obiady i nie stołować się na
      mieście. w domu mam dwudziestolatka który pochłania prawie każdą ilość jedzenia,
      więc bym zbankrutowała gdybym mu po prostu dawała kasę na jedzenie na mieście.
      ale majonezu nigdy w życiu nie kręciłam smile
      • iza1973 Re: Home made - podziwiam :) 20.03.09, 20:19
        aha, jeszcze robię ogórki kiszone, paprykę konserwową, trochę kompotu
        truskawkowego i dżemu, mrożę szparagi, paprykę, koperek i włoszczyznę, no i na
        bieżąco nadmiary potraw, resztę "home made" nie pamiętam smile
        • alina.walkowiak Re: Home made - podziwiam :) 20.03.09, 21:12
          Dziewczyny, jesteście po prostu nieprzeciętne i tyle Wam powiem. choćby dlatego,
          że Wam się CHCE!!!! smile)

          Ale spokojnie, dam się namówić. Na ten chleb najpierw. Ale najpierw muszę
          zaliczyć ten semestr na studiach. Obiecuję, że w wakacje odświeżę ten wątek i
          będę zadawać setki pytań na temat tego wszystkiego. Jak będzie więcej czasu to
          się z tym zmierzę. A teraz niestety, choćbym wolała, trudno mi pogodzić pracę i
          studia. A jeszcze do tego dochodzi zniechęcenie, że za bardzo nie mam dla kogo
          tak cudnie pichcić... W każdym razie, gratuluję Wam, że Wam się chce i udaje smile
          • at.at Re: Home made - podziwiam :) 20.03.09, 21:31
            Polecam: to jest mojpierwszy chleb, NAPRAWDE jest taki prosty, jak pisza!


            fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,60478506,60478506.html
            • meaby Re: Home made - podziwiam :) 20.03.09, 23:55
              at.at
              to poważnie Twój wypiek??

              bomba!
              • at.at Re: Home made - podziwiam :) 25.03.09, 12:04
                To nie moh ten na zdjeciu, ale moj wygladal rownie dobrze. Ten przepis jest dla
                poczatkujacych, zawsze sie udaje, nie zniecheci sie czlowiek. Modyfikowalam go
                juz kilka razy i zawsze sie udal.
          • iza1973 Re: Home made - podziwiam :) 20.03.09, 22:26
            myślę że własnoręczne upieczenie chleba - to jest taka pierwotna potrzeba. taki
            atawizm. umiesz upiec chleb to sobie w życiu poradzisz, i nakarmisz rodzinę. nie
            mam potrzeby nauczenia się jak robić majonez. bo to niby jest fajne, ale to nie
            jest chleb. ale jak wyjęłam własnoręcznie zrobione bochenki z piekarnika, to tak
            chwilkę mnie zatkało. że jak umiem upiec chleb, to w życiu sobie poradzę. a
            stara baba jestem. 44 lata. nie musimy umieć wszystkiego w domu robić. nie
            wszystko "schodzi". i nie musi być super oszczędnie. to co robimy domowo
            dopasowujemy do potrzeb. jedni lubią dżemy, inni nie, u mnie to nie schodzi. ale
            mrożone szparagi do sosu śmietanowego i makaronu polecam smile i tanio, i smacznie smile
            • twoj_aniol_stroz Re: Home made - podziwiam :) 22.03.09, 16:41
              A jak mrozisz te szparagi to rozumiem, że obrane wink ? Blanszujesz je
              wcześniej? A po rozmrożeniu i ugotowaniu smakują tak jak te
              niemrożone i można je tak samo używać?
    • ominika Re: Home made - podziwiam :) 20.03.09, 22:56
      Pieczenie chleba jest jakieś magiczne, naprawdę. Mnie uspakaja i
      sprawia wciąż przyjemność wyrabianie ciepłego ciasta chlebowego. Ze
      względu na małego smyka piekę mięsa, robię jogurty, kiszę kapustę,
      sama mieszam zioła - nie kupuję już gotowych przypraw, robię
      majonez, małż zajada się domową ćwikłą. Znowu wróciłam do domowych
      ciast, bo fajnie usłyszeć od dziecka że to niebo w gębie wink Ale to
      wszystko dlatego, że jestem domową kobietą - gdybym pracowała
      podejrzewam, że nie miałabym siły i czasu na to wszystko.
      • czekajacanacud Re: Home made - podziwiam :) 21.03.09, 00:23
        Ja robię domowy makraron ( ciasto wyrabiam w robocie kuchennym wałkuję, kroję i
        susze gdy mam czas i przypływ energi, a pozniej przechowuje w kartonie i gdy
        zachodzi potrzeba makaron gotujęwink..hoduje również swoje ziola na parapecie,
        zbieram i suszę grzyby, oraz robie domowe przetwory, ogórki kiszone, kapustę
        kiszoną, oraz dżemy, soki i kompoty...sprawia mi to duzo radości, a zarazem
        oszczędzam na zdrowiu, wyznaję zasadę im mniej chemii tym lepiej - choć nie
        zawsze mi wychodzi , próbuje...
    • asia.asz Re: Home made - podziwiam :) 21.03.09, 09:31
      uwazam ze trzeba miec czas i sily na to. do tej pory oboje z m pracowalismy wiec czas po pracy to raczej szybkie sprzatanie, zakupy, zajecie sie dzieckiem, wszystko w biegu... nic nie robilam, wszystko bylo kupne
      teraz siedze z drugim maluchem w domu, nie dosc ze wszystko posprzatane, poprane, poprasowane itp to jeszcze zaczelam robic ciasta, raz na tydzien pieke, slodyczy nie kupowalismy ale czasem chcialo sie czegos slodkiego wiec ciastko sie kupilo w cukierni obok, wzielam sie tez za wedliny i ostatnio nie kupujemy tylko z miesa robie i jest na kanapki, nie wiem czy taniej ale duzo zdrowiej
      chleba nie mam mozliwosci i sil jeszcze zrobic ale moze kiedyssmile

      za to bardzo zaluje ze jestesmy za granica, w polsce mielibysmy duuzo wiecej rzeczy home madewink bo moi rodzice maja gosp rolne, wiec i mieso i ziemniaki i mleko bylyby swoje, od tesciow warzywa i owoce badz przetwory (pewnie jakos bysmy sie odwdzieczyli) wiec sporo rzeczy byloby z naprawde pewnych zrodel, a tak jestesmy za daleko...
    • ula27121 Re: Home made - podziwiam :) 21.03.09, 11:11
      alina.walkowiak napisała:

      Strasznie bym
      > chciała, ale nie mam na to czasu ani odpowiedniego sprzętu. Wiem, wiem - to
      > taka po trosze wymówka smile

      To nie jest wymówka.....
    • ula27121 Re: Jest co podziwiać!!! 21.03.09, 11:45
      A ja się będę upierać, że są kobiety, które po prostu mają do tego "rękę".
      Pracowałam kiedyś z księgową dla, której wszystko trwało 5 minut. Przynosiła
      przepisy i zawsze mówiła :" Polecam. Proste, szybkie, pyszne". Zgadzało się
      tylko to "pyszne"winkI ja jestem przekonana, że dla niej to było wszystko szybkie,
      proste....dla mnie nie.
      I myślę dziewczyny, że jesteście niesamowite, i że jest co podziwiać!!
      Trochę mi szkoda, że mój dom nie pachnie chlebem ( ale kupię maszynę, już
      niedługo hehe). Zapachy domowego jedzenia, jego smak....to jest strasznie fajna
      sprawa.
      Rekompensuję to sobie (i mam nadzieję rodzinie też) wyszydełkowanymi abażurami,
      patchworkami, plakatami, oryginalnymi przytulankami uwielbianymi przez moje
      dzieci....wiele osób pyta kiedy ja mam na to czas, ale te rzeczy to akurat
      naprawdę zajmują chwilę i robi się je w "międzyczasie"
      • ula27121 Re: Jest co podziwiać!!! 21.03.09, 11:50
        Tylko, że każdą robótkę można odłożyć, czasem zrobienie czegoś trwa miesiące (
        nawet nie wielkich rzeczy)....jak ja bym chciała być teraz w domu, klientów brak
        a tam tyle rzeczy leży.....sad
      • inez28 Re: Jest co podziwiać!!! 21.03.09, 11:59
        Dokładnie tak.
        Każda z nas ma do czegos dryg i CHĘCI (moje to kuchnia, igła i może porządek w papierach - tylko w papierach wink).
        Ja z kolei zazdroszczę kobitkom które perfekcyjnie organizują życie domu, potrafią fajnie się ubrać i dobrać do tego dodatki wcale nie za wielką kasę, tym które mają dryg do kwiatów (dopiero się uczę, nie z chęci lecz dlatego że szkoda mi tych bogu ducha winnych roślinek które trafiły w darze pod mój dach).
        • ula27121 Re: Jest co podziwiać!!! 21.03.09, 13:34
          inez28 napisała:
          nie z chęci lecz dlatego że szkoda
          > mi tych bogu ducha winnych roślinek które trafiły w darze pod mój dach).

          No.....ekhm...bo jeśli o moje roślinki idzie, to ja nie zdążyłam się nauczyćsad
          Że tak powiem, te roślinki były....Trzymam kciuki co by u Ciebie było lepiejsmile
    • marta.uparta Re: Home made - podziwiam :) 21.03.09, 12:20
      uważam, że to przede wszystkim kwestia wprawy. Jak wychodziłam za
      mąz miałam 23 lata i nie umialam nic. Moja mama jest bardzo dobrą
      gospodynią, świetnie gotuje i próbowała mnie gotowania nauczyć, ale
      dostawałam piany na pysku, jak stała mi za plecami i stale
      krytykowała, że za grubo pokrojone.
      Dzisiaj jestem w stanie zmierzyć się z każdym przepisem, nawet
      najtrudniejszym. Wiele potraw wydaje się trudne i czasochłonne, ale
      tylko za pierwszym razem. Potem potrafimy sobie tak pracę
      zorganizować, że (tak jak pisały dziewczyny wyżej) zagniecenie i
      pokrojenie makaronu trwa tyle co zagotowanie wody w garnku.
    • chicarica Re: Home made - podziwiam :) 21.03.09, 14:31
      Jeśli masz do dyspozycji blender oraz w domu 1 jajko, łyżeczkę musztardy oraz
      około szklanki dobrego oleju (czyli rzeczy, które w domu raczej każdy ma),
      zrobienie majonezu zajmie Ci mniej czasu, niż pójście po niego do sklepu.
      • chicarica Re: Home made - podziwiam :) 21.03.09, 14:43
        Tak sobie pomyślałam, że napiszę od razu jak to zrobić, dla chętnych. Zobaczycie
        że jest proste i całość trwa nie więcej jak 2 minuty.
        Jajo trzeba porządnie umyć w ciepłej wodzie, potrzebne z niego będzie tylko
        żółtko. Wbić żółtko do wąskiego, wysokiego naczynia typu słoik lub kubek -
        najlepiej, jeśli naczynie będzie mieć średnicę taką, żeby idealnie wchodziła w
        nie końcówka blendera. Ja używam przeważnie kubka 300 ml. Dodać 1 płaską
        łyżeczkę musztardy (może być musztarda angielska w proszku), trochę soli,
        pieprzu, delikatnie nalać 1 szklankę oleju (może być trochę mniej), włożyć
        końcówkę blendera do samego dna tak, żeby nie wymieszać całości. Włączyć blender
        z końcówką na dnie, powoli przesuwać końcówkę blendera ku górze naczynia,
        patrząc jak majonez robi się sam smile Ważne jest, by zacząć od samego dna i powoli
        przesuwać się ku górze, a nie mieszać całości na początku, bo nie wyjdzie.
        Spróbujcie, to genialnie proste.
        Można przepis modyfikować, dając świeżo mielony pieprz, czosnek, zioła. Lżejszy
        majonez otrzymamy, jeśli na koniec, po ukręceniu samego majonezu, dodamy do
        niego jeszcze jogurt.
        • malgosia.w Re: Home made - podziwiam :) 21.03.09, 18:33
          Tak jak poprzedniczki pisały, kazdy do czego innego ma zdolności i
          chęci. Ja w kuchni uwielbiam działać chociaż czasu niewiele
          (pracująca matka jestem) ale nadrabiam w weekendy smile
          Ale przyszycie guzika to szczyt moich manualnych zdolności. A
          niektóre yszyają, haftują, obszywają siebie i rodzinę.
    • hala24_2 Re: Home made - podziwiam :) 21.03.09, 18:34
      Moim skromnym zdaniem to i chęci i zdolności są potrzebne do Home
      made a potrzebny sprzęt to sprawa drugorzędna wink. Ja np bardzo lubie
      piec ciasta nie posiadam ani melaksera ani super miksera wszystko
      załatwia trzepaczka(pałka) do jajek i tłuczek do ucierania ciasta no
      i oczywiście rączki wink. Robie też sałatki w słoiki, dżemy i sos.
      Kwiatki też mnie lubią smile. Niestety nie mam cierpliwości i zdolności
      do wyszywanie, dziergania, szycia sad, o wiele bardziej wole malować
      np szyszki , gałązki czy trawy spreyem i robić z nich kompozycje.
    • ewekub Może podzielicie się przepisami :-) 21.03.09, 21:50
      Ja chętnie nauczyłabym się na początek rzeczy banalnych, takich jak:
      dobre ciasto na pierogi (mi zawsze wychodzi takie jakieś gumiaste)
      makaron
      majonez
      chleb, ale najlepiej z mąki żytniej.

      Z góry dziękuję za przepisy!
      Ja również podziwiam! smile
      • linn_linn Re: Może podzielicie się przepisami :-) 22.03.09, 09:49
        Niezawodny przepis na majonez podalam wyzej w linku. Musi wyjsc.
    • zuzanka79 Dla chcącego nic trudnego :) 22.03.09, 09:37
      Dla mnie dobra wymówka to praca, studia, małe dziecko, mieszkanie,
      czas ...
      1)Kiedy przeprowadzaliśmy się od rodziców do naszego własnego M
      pierwsze co, to zorganizowałam sobie działkę i to spory kawałek
      ziemi, a mój syn miał wtedy troszkę ponad rok. Została zaplanowana,
      obsiana i obsadzona różnistymi warzywami, kwiatami i innymi. Po
      poprzednim urzytkowniu zostały krzaki malin, porzeczek, agrestu i
      drzewo brzoskwiniowe. Ja sobie grzebałam w ziemi, a mały łaził po
      trawie, wyciągał to co przed chwilą zostało włożone do ziemi lub
      smacznie spał w wózku. Da się.
      2) I oto nadchodzi po mału czas zbioru tego ziemiopłodu. Wszystko co
      nadawoło się do przerobienia zostało: wsadzone w słoiki ( słatki,
      surówki, soki, dżemy, kiszonki, kompoty), ususzone ( zioła, warzywa,
      owoce), zamrożone ( mieszanki warzywne do zupy i na parę). Do dziś
      nie kupuję żadnych gotowych sałatek do obiadu. Da się
      3) Ale wszystko co dobre się kończy i trzebabyło wrócić do pracy.
      Wiadomo osiem godzin na biurkiem. Nic tak nie ralaksuje jak ta
      działka. Więc po pracy na ogród i od początku, przygotować, zasiać,
      zasadzić, zebrać i przerobić, bo przecież nie po to się pracowało,
      by się teraz marnowało... da się.
      4) A że pracodawcy moje mgr nie wystarczyło, po dwóch latach
      zapisałam się na studia podyplomowe, a tu jeszcze absorbujący
      czterolatek, dom, mąż,kot, praca i ... nauka. Do tego oczywiście
      działka. I j.w patrz punkt 1 i 2 ... da się.
      5) W soboty przeważnie mąż sprząta a ja w kuchni :
      - piekę mięsiwo do kanapek ( zawijane, nadziewane, pasztety).
      Odpowiednio przechowane może śmiało poleżeć w lodówce i trzy
      tygodnie - nie ucieka jak wędliny sklepowe po trzech dniach wink
      - robię bogos, gołąbki, klopsy, pulpety i do zamrażarki, bo w
      tygodniu nie ma zbytnio czasu na gotowanie od wiosny do jesieni bo
      jest ... działka.
      - też robię makaron - żadna sztuka, piekę chleb - chwila moment,
      piekę ciasta - zawsze w niedzielę znajdą się na nie jacyś amatorzy,
      a i ja idąc w gości mogę zabrać ze sobą.
      Dla mnie wszystko jest kwestią chęci i dobrego zorganizowania. Nie
      czuję się zbyt przepracowana czy z nadmiarem obowiązków domowych,
      mam czas dla siebie, na ploteczki z koleżankami, kino z mężem,
      basen z dzieckiem. Dla chcącego nic trudnego jak mówi stare
      powiedzenie smile
      • alina.walkowiak Re: Dla chcącego nic trudnego :) 22.03.09, 14:03
        I dlatego ja bym zagłosowała na aureolę dla Ciebie. Nic tylko podziwiać. I
        przysięgam, że pisze to całkowicie szczerze, bez cienia złośliwości. Skąd Ty
        czerpiesz tyle energii do życia, bo ja mam z tym chyba problem smile
        • vernalis1 Re: Dla chcącego nic trudnego :) - pierogi 22.03.09, 15:07
          mój hit -mąka + maślanka
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,50957103,50957103.html
          • vernalis1 Re: Dla chcącego nic trudnego :) - makaron 22.03.09, 15:08
            1 jajko + 100gram mąki
            fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,83357349,83357349.html
            • vernalis1 Re: Dla chcącego nic trudnego :) - majonez 22.03.09, 15:15
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,66925131,66925131.html
              polecam smile
        • zuzanka79 Re: Dla chcącego nic trudnego :) 22.03.09, 15:25
          Wszystkie te czynności rozkładają się w czasie i to jest chyba ten
          plus, że na szczęście nie trzeba tego wszystkiego robić na raz. Więc
          w tak zwanym międzyczasie mam czas dla siebie. A jest tego sporo.
          Poza tym jak już pisałam pomaga mi mój mąż, więc nie jestem z tym
          wszystkim sama smile
      • zuzanka79 Re: Dla chcącego nic trudnego :) 22.03.09, 16:06
        Ja też kiedyś myślałam, że się nie da. Dopóki nie spróbowałam. tak
        było np. z pieczeniem ciast. Żadna siła mnie nie zmusiła do tego, by
        cokolwiek upiec- z założenia miało od razu nie wyjść. Dopóki nie
        spróbowałam i o dziwo ... wyszło. tongue_out
      • daga_1 Re: Dla chcącego nic trudnego :) 05.04.09, 15:38
        No tak, ale jednak trzeba miec na to wszystko czas. Nie wystarczy powiedzieć, że
        jak się chce to się da. Jak ktoś dojeżdża dalej do pracy i wraca o 17.30, to
        zanim zje i pozmywa, to chyba już trochę pózno, żeby jechać na działkę. A kiedy
        ten czas na kino i wyjścia itp.?
    • nighthrill Re: Home made - podziwiam :) 23.03.09, 21:10
      Ja nie lubię sprzątać, wręcz się zmuszam, ale nie jest u mnie niestety idealnie
      pod tym względem...
      Za to jeśli chodzi o kuchnię to jestem domestic goddess, robię mnóstwo
      skomplikowanych rzeczy, codziennie obiad do domu i drugi (inny) do pudełek dla
      faceta do pracy na kolejny dzień...A jesteśmy wege i restrykcyjnie do tego
      podchodzimy, więc wyczyniam w kuchni cuda-wianki.
      Dziś np. zrobiłam seitan, trzy godziny mi to zajęło. Do tego frytki i sałatka z
      cieciorki z pomidorami. Na deser koktajl na mleku sojowym.
      Pycha, tylko pozmywać nie mam siły.
    • ewekub Re: Home made - podziwiam :) 24.03.09, 19:52
      Dzięki przepisowi na ciasto do pierogów z mąki i maślanki po raz pierwszy w życiu wyszły mi PRZEPYSZNE pierogi!
      Teraz będę używać tylko tego przepisu, bo jest genialny!
      Dziękuję!
    • mieszkowamama Re: Home made - podziwiam :) 25.03.09, 11:46
      Ależ ani do wyprodukowania chleba, ani do jogurtu, ani tym bardziej ciastek czy
      zwykłego klopsa nie potrzeba żadnych maszyn ani zbyt dużej ilości wolnego czasu.
      Zrobienie chleba zajmuje 15 minut (+ pieczenie), wyprodukowanie jogurtu to kilka
      minut w kuchni wieczorem, do ciastek ino foremki potrzebne (a i bez tego
      przedsięwzięcie się powiedzie) i maxymalnie 30 minut z dzieckiem przy stolnicy.....
      Także, Kochana, chęci tylko potrzebne wink
      • linn_linn Re: Home made - podziwiam :) 25.03.09, 19:24
        Sae checi to troche malo: w przypadku chleba maszyna bardzo pomaga w wyrabianiu
        ciasta / nie wspomne o tym, ze ciasto rosnie w kontrolowanej temperaturze /.
        Potem mozna piec w czym sie chce. Co innego wyrobic ciasto na chleb raz, a co
        innego robic to systematycznie. Nawet jesli ktos ne pracuje, to w tym czasie
        woli np. poczytac ksazke.
        • ichigats Re: Home made - podziwiam :) 28.03.09, 13:59
          My od kilku lat nie kupujemy pieczywa w sklepie, tylko pieke sama. Maszyny nie
          mam, robota nie mam, mam dwie ręce za to. Czas wyrabiania chleba ok 20 minut
          pszennego, bo dobrze zagnieść trzeba, żytniego 5 minut, bo się nie zagniata
          tylko miesza się składniki dobrze. Wyrabiam chleb wieczorem, wkładam do formy (u
          mnie to duża brytfanna, bo taki z formy się mniej spieka niż bochenkowy i skórka
          mniej twarda jest) i wstawiam do lodówki minimalnie na całą noc a tak to może
          nawet 24 h tam leżakować. Następnego dnia jak mam godzinkę wolną, to wstawiam do
          piekarnika i już po zabawie.
          Do chleba nie dodaję drożdży sklepowych tylko hoduję swój zakwas i robię chleb
          na zaczynie. Pychotka.
          Z mojej formy wychodzi bochen razowca ok 3 kg, więc na jakieś 4 dni mam pieczywo
          z głowy. Bo odkąd chleb piekę sama stał się oologin podstawą żywienia u nas w
          domu, wszystko jest chyba z chlebem ,zupy zwłaszcza. No i mój syn, zatwardziały
          niegdyś anemik nie ma już dzięki temu problemów z morfologią. Polecam więc gorąco.
    • kali_pso Re: Home made - podziwiam :) 25.03.09, 20:07

      Ile trzeba zjadać w miesiącu majonezu, aby bardziej opłacalna
      czasowo i finansowo była manufaktura zamiast kupienia słoiczka w
      cenie 4 zł?winkP
      • linn_linn Re: Home made - podziwiam :) 25.03.09, 20:27
        To nie chodzi o oplacalnosc, a to jakosc tego co jesz. Ja np. nie jem prawie w
        ogole majonezu, a kiedy chce zjesc, robie.
        • alina.walkowiak Re: Home made - podziwiam :) 26.03.09, 19:17
          Zgadzam się z wami, że być może wyolbrzymiam poświęcenie tych, które wszystko
          mają home made, ale to naprawdę nie jest takie proste.

          Wyobraź sobie osobę, która po południu wraca z pracy. Pomijając fakt, że często
          zmęczona, zła, niewyspana i zniechęcona. I teraz ta osoba postanawia zrobić coś
          w domu, dajmy na to: upiec chleb. Najpierw trzeba mieć przepis - szukanie w
          necie, czytanie opinii i dobrych rad. Później lista zakupów - i do supermarketu
          (bo tanio). Szukanie produktów, ja np. nie mam pojęcia, co miałabym kupić na ten
          chleb i gdzie tego szukać. Wracam. Rozpakowuję zakupy i zabieram się za
          pieczenie. Robię ciasto, czekam, zmywam używane naczynia, czekam na upieczenie
          chleba. Dziewczyny, to jest naprawdę dużo pracy! smile)
          • iza1973 Re: Home made - podziwiam :) 26.03.09, 21:49
            to nie tak smile do pomysłu upieczenia chleba dorastasz. widziałaś np u kolezanki.
            szperasz w necie, wyszukujesz przepis, z którym sobie poradzisz. sprawdzasz czy
            masz foremki takie jak trzeba. spisujesz co trzeba kupić. i przy okazji innych
            zakupów w markecie - kupujesz wszystko co potrzeba do chleba. a potem -
            potrzebny po prostu niezajęty wieczór. wróciłam z pracy o 18. włączyłam jakąś
            muzykę, zaczęłam mieszać skladniki, w międzyczasie zrobiłam coś innego. o 20.
            wyjęłam gotowe bochenki z piekarnika. wystarczyło zrezygnować z 2 seriali tego
            dnia smile więc nie ma co stawiać nas co lubią "home made" na jakimś piedestale smile
            a na pewno ja się na piedestał nie kwalifikuję.
            • linn_linn Re: Home made - podziwiam :) 26.03.09, 22:28
              Nikt nie piecze codziennie / no moze ja mialam kiedys taki okres, ze codziennie
              pieklam focaccie /. Jak juz dobrze to opanujesz, to robisz to prawie
              automatycznie. Maszyna do chleba w wyrabianiu bardzo pomaga.
            • miska_malcova Re: Home made - podziwiam :) 27.03.09, 06:30
              iza1973 napisała:

              < więc nie ma co stawiać nas co lubią "home made" na jakimś piedestale smile

              a dlaczego nie? Chce im się smile Ja to zawsze cenię

              > a na pewno ja się na piedestał nie kwalifikuję.

              e tam! smile
              • malgosia.w Re: Home made - podziwiam :) 27.03.09, 08:23
                Za pierwszym razem moze faktycznie musisz pomyśleć, zaplanować ,
                kupić.
                Ja przepisy podczytuje w przerwie kawowo-śniadaniowej w pracy wink

                Potem zakupy robisz razem z innymi, a roboty naprawdę niewiele.
                Wczoraj nastawiłam jogurt, upiekłam chleb i nie zajęło mi to w sumie
                dużo czasu.
                Wstawiłam mleko na jogurt, zanim się zagotowało rozrobiłam chleb,
                mleko w tym czasie wymieszane, opatulone, pod kaloryfer. Chleb sobie
                rośnie, wysmarowałam foremki i pokrzątałam się po kuchni, dałam
                kolację dziecku, po 20 minutach chleb w foremki a ja pod prysznic,
                po kolejnych 20 chleb do pieca a ja na kanapę smile

                TO trzeba lubić po prostu!
          • hala24_2 Re: Home made - podziwiam :) 28.03.09, 07:36
            Alinka nie wyobrażam sobie biegania do sklepu przed kazdym
            pieczeniem lub szukania przepisu- to faktycznie wygląda jak
            pieczenie za kare, a nie dla przyjemności wink.
            • bosa.nowa Re: Home made - podziwiam :) 28.03.09, 09:51
              Pieczenie chleba szczegolnie na zakwasie to zadna sztukasmileZakwas z
              maki zytniej wyhodowalam sobie sama w tydzien na kaloryferze w
              laziencewink))Teraz co tydzien wyciagam zakwas z lodowki daje do michy
              2 duze lyzki ok 80 g,dosypuje 300g maki zytniej 2000 i mieszam z
              woda na gfesty budyn.odstawiam na dobe w misce nie robiac nic z tymsmile
              PO 24h -odkladam lyzke zaczynu do mojego starego zakwasu z lodowki
              aby mial pozywke ,a do reszty dosypuje 400g maki graham 1850,mieszam
              z woda na gesta mase do mieszania lyzka,dodaje 2 lyzeczki
              soli ,lyzke oliwy i odstawiam na 20 min.Potem przekladam do foremki
              keksowej wylozonej papierem i chlebek sobie sam wyrasta ok
              4h.Podwaja mase.I do piekarnika na ok 1hsmilePracy tak naprawde 15
              min,reszte roboty robi sam zakwassmileA jaki chleb...a jaki zdrowysmile))
              • linn_linn Re: Home made - podziwiam :) 28.03.09, 10:39
                "Pieczenie chleba szczegolnie na zakwasie to zadna sztuka": to akurat jest bez
                sensu. Kazdy, kto probowal, wie, ze jest o wiele trudniejsze niz z uzyciem
                drozdzy. Inna sprawa, ze mzna sie tego nauczyc, ale slowo "szczegolnie" jest tu
                nie na miejscu.
                • bosa.nowa Re: Home made - podziwiam :) 28.03.09, 11:15
                  Rowniez sie nie zgadzamsmile Pieklam i chleb na drozdzach i na
                  zakwasie.I w maszynie i recznie.Chleb na drozdzach trzeba duzo
                  wyrabiac ten na zakwasie miesza sie lyzka im mniej tym lepiej.Pieke
                  co tydzien a nawet czesciej wiec wiem o czym piszesmileJedyny problem
                  to wyhodowac sobie dobry zakwas.Pozdrawiam.
                  • bosa.nowa Re: Home made - podziwiam :) 28.03.09, 11:18
                    tu dla zainteresowanych pieczeniem chleba na zakwasie i nie tylko---
                    >www.chleb.info.pl/index.php?id=2
                    • linn_linn Re: Home made - podziwiam :) 28.03.09, 11:24
                      Pieczenie na zakwasie jest latwe, kiedy przede wszystkim nauczysz sie robic
                      dobry zakwas. Wystarczy poczytac fora na ten temat, aby zobaczyc, ze nie jest to
                      takie proste. Na pewno nie prostsze od pieczenia na drzdzach. Oczywiscie glownie
                      z uwagi na hodowle zakwasu.
              • alina.walkowiak Re: Home made - podziwiam :) 28.03.09, 12:45
                Ja tam nie wiem, czy lepiej na drożdżach czy na zakwasie, ale brzmi
                skomplikowanie smile
                • linn_linn Re: Home made - podziwiam :) 28.03.09, 14:28
                  Lepiej i zdrowiej na zakwasie. Na drozdzach prosciej. Specjalnie dla Ciebie na
                  zachete kilka moich wypiekow:
                  Numer jeden:
                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,42061549,42565896,0,2.html?v=2
                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,54695495,54695495.html?f=777&w=54695495&a=54695495
                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,58013111,58013111,0,2.html?v=2
                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,52270669,52270669,0,2.html?v=2
                  To wszystko jest pierwsza klasa pieczenia. Zakwas to juz jest trudniejszy.
                  • alina.walkowiak Re: Home made - podziwiam :) 28.03.09, 17:22
                    Mhm...wyglądają pysznie smile)
    • ladyjm Re: Home made - podziwiam :) 30.03.09, 12:49
      Ja co prawda majonezu ani chleba nie robię (u nas w domu mały popyt przy 2os)
      ale poza tym jestem jak Bree z "Gotowych na wszystko"smile. Gotuję prawie
      codziennie, uwielbiam piec, szyję, robię na drutach, itp.
      Dodam, że pracuję na 2 etaty (a niedawno jeszcze do tego studiowałam zaocznie) i
      bywa, że wracam do domu po21 ale w takiej sytuacji zawsze szykuję obiad/kolację
      dzień wcześniej.
      Zgadzam się z dziewczynami, że to kwestia chęci i wprawy. W dodatku uważam, że
      domowe obiadki są jak najb w moim interesie - odkąd regularnie gotuję schudłam 5
      kilo! Serio!! A jak mojemu chłopakowi koledzy zazdroszcząsmile!
      A tak na serio - mimo, ze mam 27 lat i uważam się za zadeklarowaną feministkę
      wszelkie sprawy home-made dają mi wiele satysfakcji, bo okazałam się w nich
      (nieskromnie mówiąc) porażająco dobra. Wcale nie czuję się domową kurą, ba,
      nawet mam sporo czasu wolnego ale w ogóle nie oglądam TV. TV to zło i pożeracz
      czasusmile. Co innego Internetsmile).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka